 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Sprawy portalu
| Napisano | Autor | Tytuł | | 12-07-2008 20:29 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | Moderowanie.
2 na 2 |
Kilka dni temu otrzymałem propozycję przyjęcia funkcji moderatora Forum Dyskusyjnego portalu Racjonalista.pl Propozycja niewątpliwie zaszczytna, tym bardziej, gdy zważyć mój krótki staż na tym portalu i niewielki dorobek publicystyczny, autorski zaś - niemal żaden. Nieco poważniej "dorobek" ten przedstawia się w licznych napomnieniach uczestników Forum oraz twardej wprawdzie, choć beznadziejnej walce z językowymi błędami, niechlujnością etc. Ale pomińmy podstawy propozycji. Wielokrotne rozważania nad propozycją doprowadziły mnie do wniosku, jeżącego włosy na głowie. Szczęściem, niewiele ich mam. Jest to wniosek tragiczny w swej wymowie: NIE MA DLA KOGO MODEROWAĆ. Trzeba, niestety, stwierdzić niewesołą prawdę - zaledwie kilku uczestników Forum traktuje poważnie i popiera działania, związane z utrzymaniem właściwej formy językowej, podczas gdy zdecydowana większość kompletnie to lekceważy, przyjmując uwagi z wrogą wręcz ostentacją, jako "czepianie się", a nawet zamach na ich osobiste prawa. Można przytoczyć wiele przykładów, gdy zwrócenie uwagi na jawny błąd językowy, zamiast przyjęcia uwagi do wiadomości, prowokowało "burzę w szklance wody", zalew głupawych nawet insynuacji, pretensje o to, że odbiega się od tematu - etc. W najlepszym zaś razie - obojętne wzruszenie ramion. Jestem człowiekiem tolerancyjnym i łagodnym wobec osób uzasadniających swoje racje, rzeczowo podejmujących spór, natomiast bezwzględnym i radykalnym wobec oślego, pozbawionego podstaw uporu i bezzasadnej obrazy. Nie mam litości dla dziurawej wiedzy i kompetencji tłumaczki z Bielska, jednej z setek napotykanych niemal na każdym kroku, podobnie wyjaśniających swoje braki i błędy mętną "celowością", co gorsza, jakąś równie mętną ideologią. Nie mam litości dla hochsztaplerstwa pseudonaukowego Joanny Koniecznej, wykorzystującego doskonale znany takim "psychologom" fakt częstego braku odwagi u jej przyzwanych marchewką króliczków, łasych na głaskanie. Nie jest bowiem prawdą umysłowa impregnacja takich typów, którzy doskonale wiedzą, co czynią, a czynią to z premedytacją i recydywą, świetnie zorientowani w skłonnościach swoich obiektów. Co prawda, są to typy umysłowych minimalistów: wiedzą tyle, ile starcza do ich procederu. Tacy ludzie na moją tolerancję liczyć nie mogą. Zważywszy to wszystko, dziękuję Zarządowi PSR i portalu Racjonalista za nazbyt pozytywną ocenę mojej osoby, jednakże w odniesieniu do wyżej przytoczonych racji, propozycji, by zostać moderatorem na Forum - przyjąć nie mogę. Proszę mi to łaskawie wybaczyć. . | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
6 na 6 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | Szanowny Panie Zbysławie.
Oswiadczam, że moją produkcję na tym forum, może Pan moderować jak chce i ile chce. Mało tego. Męczony sklerozą i pogłębiająca się przez myślowe lenistwo, dysleksja, za każdą słuszną uwagę będę wdzięczny. Na naukę nigdy nie jest zbyt późno. Pańskie złośliwe uwagi szanuję, bo zmuszają mnie do zaostrzenia samokontroli. Wiem, niestety, że literatem już nigdy nie będę.
> Nie mam litości dla hochsztaplerstwa pseudonaukowego Joanny Koniecznej, wykorzystującego doskonale znany takim "psychologom" fakt częstego braku odwagi u jej przyzwanych marchewką króliczków, łasych na głaskanie.
Pomny naszej wczorajszej, krótkiej dyskusji, mam nadzieję, że uwaga Pańska jej nie dotyczy. Moja podatność na głaskanie z włosem lub pod włos, jest żadna. Włosy mi się mocno przerzedziły. Marchewka także nie wchodzi w rachubę. Bo na rozgrywkach typu różnego, zęby zjadłem. W takich sytuacjach zawsze można interlokutorowi powiedzieć to, co Kloss do Brunera, ale po co. Hochsztaplerskie sztuczki, aby ich nie było widac, muszą być wysokiej jakości. Joanna Konieczna musi jeszcze potrenować. A pyskówki? To z nudów.
Pozdrawiam serdecznie.
|
|
 | 1 na 1 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
Złośliwość, witwosie, jak wiesz sam, być może rozmaita. Na przykład dobroduszna i przyjacielska, lub kostyczna i zrzędliwa, może być nawet współczująca, w rzadkiej zaś formie dopiero - wroga. Ludzie, nazbyt przejęci własną wartością, przeważnie nadętą, skłonni są każdą formę złośliwości traktować jako wrogą. Mogę z czystym sumieniem oświadczyć, że nikomu na tym forum nie okazałem tej ostatniej - choć na zarzut takowej odpowiadałem najczęściej.
>... Wiem, niestety, że literatem już nigdy nie będę.
Hector Berlioz, jeden z najbardziej sławnych kompozytorów, zaczął komponować dopiero u schyłku życia...
PS. Nie mam "obciachu" na forum, do każdego zwracam się per "ty". .
|
|
|  | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > Złośliwość, witwosie, jak wiesz sam, być może rozmaita. Na przykład dobroduszna i przyjacielska,
I tak ją traktuję. Wstawiając w swój tekst słowo "złośliwe" wykazałem również "złośliwość", którą traktuj jako przyjacielską.
Zwyczajowo, na innych forach, do wszystkich zwracam się przez "ty". Tutaj, w większości wypowiedzi, funkcjonuje forma "Pan". Mnie mówienie przez "ty" odpowiada. W środowisku, z którego się wywodzę, a podejrzewam, że je znasz, ta forma była od zawsze obligatoryjna.
Sił swych próbowałem. Odszedłem zbyt daleko od literatury, a czas robi swoje.
Pozdrawiam.
|
|
1 na 1 | Fizyk (17637 punktów) | >Trzeba, niestety, stwierdzić niewesołą prawdę - zaledwie kilku uczestników Forum traktuje poważnie i popiera działania, związane z utrzymaniem właściwej formy językowej, podczas gdy zdecydowana większość kompletnie to lekceważy, przyjmując uwagi z wrogą wręcz ostentacją, jako "czepianie się", a nawet zamach na ich osobiste prawa.
Szanowny Zbysławie! Razi mnie niechlujne pisanie i byłbym wdzięczny gdybyś poprawiał moje błędy językowe, włącznie z interpunkcją. Na tym forum pisuję głównie po to aby trenować poprawną polszczyznę. Uważam, że byłbyś świetnym moderatorem.
|
|
 | 6 na 6 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >Na tym forum pisuję głównie po to aby trenować poprawną polszczyznę. > To święta prawda. Adam Barycki
|
|
1 na 1 | G.K. (1679 punktów) | To, że większość jest taka jaka jest, nie oznacza, że należy się poddawać. Osobiście popieram to aby został pan moderatorem. Uważam nawet, że przydałaby się większa ilość takich osób, które by bez żadnych komentarzy po prostu poprawiałyby wypowiedzi zawierające błędy w pisowni. Pan się do tego nadaje idealnie: doskonała znajomość języka polskiego, chęć pisania, wytrwałość, duża aktywność na forum.
|
|
2 na 2 | awitu (7627 punktów) | Staż mój na forum jest króciutki, ale wcisnę tutaj swoje trzy grosze. Niezależnie jaką decyzję podejmiesz, mam nadzieję, że nie przestaniesz poprawiać moich błędów, jeszcze nikt nigdy nie robił tego w tak miły i pouczający sposób. Tak jak moi przedmówcy zawitałam tu głównie, dlatego, by poćwiczyć swoją polszczyznę i rozruszać trochę już rozleniwione szare komórki, dlatego wszelka krytyka, w tym złośliwa na Twój sposób, jest bardzo dla mnie cenna.
Pozdrawiam
"Wierzą, że system operacyjny noma startuje, gdy ten jest gęsią: jeśli jest dobrą gęsią, to zostaje nomem. Gdy umiera, dobry stary NASA zabiera go do nieba, gdzie zostaje gwiazdą."
|
|
5 na 7 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >Proszę mi to łaskawie wybaczyć. >. Wybaczam. Adam Barycki
|
|
2 na 2 | n'cos' (441 punktów) | Panie Zbysławie, znalazłbym się w niecodziennej euforii przyjmując do wiadomości, że stał się Pan moderatorem. O ile różnica wieku jest spora, a moje doświadczenie życiowe znacznie mniejsze, o tyle moje intencje związane z poprawnością pisowni są identyczne. Mam na myśli to, że w miarę możliwości będę pomagał Panu w walce z kaleczeniem języka pisanego przez uczestników forum. Chcę, żeby miał Pan pewność, że nie jest Pan w tym działaniu sam. Nie mam w żadnym wypadku na celu przypodobania się PSR i w przyszłości nie będę oczekiwał na propozycję przyjęcia funkcji moderatora. To jest po prostu mój zwyczajny zamiar, taki sam jak pański. Mam tę świadomość, że język polski (ten prawdziwy) jest używany już tylko przez nielicznych, a ja do tych nielicznych należę (tak myślę) i chcę, żeby użytkownicy tego forum również do tego grona się zaliczali. Odnoszę wrażenie, że Pan chciałby tak samo. Nieprzyjęcie tej propozycji przez Pana - oczywiście wybaczam.
|
|
 | 3 na 3 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >Mam na myśli to, że w miarę możliwości będę pomagał Panu w walce z kaleczeniem języka pisanego przez uczestników forum. Chcę, żeby miał Pan pewność, że nie jest Pan w tym działaniu sam.
O rety! Jeszcze jeden. IQ9.. też sie do tego pali. Niedługo, każdy każdego będzie "moderował". Wyczuwam konflikt totalny.
Oświadczam więc:
Moja zgoda, na wnoszenie uwag do moich postów, w zakresie ich lingwistycznej poprawności, dotyczy tylko i wyłącznie Pana Zbysława Śmigielskiego. Jezeli leży to także w zakresie czynności moderatorów tego Forum (Regulaminu nie czytałem), jeszcze jakoś to przeżyję. W innych wypadkach, potraktuję każda ingerencję w moją radosną twórczość, jako akt agresji i wypowiedzenie wojny.
>Nieprzyjęcie tej propozycji przez Pana - oczywiście wybaczam.
I jeszcze do tego taki wybaczający. Komu to wybaczanie jest potrzebne? Jak wybacza A Barycki, to przynajmniej wiem o co chodzi.
|
|
|  | | n'cos' (441 punktów) | > Niedługo, każdy każdego będzie "moderował". Wyczuwam konflikt totalny.> Oświadczam więc:> Moja zgoda, na wnoszenie uwag do moich postów, w zakresie ich lingwistycznej poprawności, dotyczy tylko i wyłącznie Pana Zbysława Śmigielskiego.Jezeli leży to także w zakresie czynności moderatorów tego Forum (Regulaminu nie czytałem), jeszcze jakoś to przeżyję. W innych wypadkach, potraktuję każda ingerencję w moją radosną twórczość, jako akt agresji i wypowiedzenie wojny.Tak to już jest z tym zaufaniem (jedynie do wybranych). Jestem już pewien w tym co mówiłem o sobie: "jestem przeciwko wszystkim, wszyscy są przeciwko mnie". Oznacza to tyle, że do nikogo nie mam zaufania i szanuję każdego na równi z każdym. Odbierz ten tekst tak samo jak ingerencję kogoś innego w twoją twórczość. Uznaj go za akt agresji. Wypowiadam wojnę! > I jeszcze do tego taki wybaczający.Nie wybaczę tego.
|
|
| |  | 4 na 4 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >Tak to już jest z tym zaufaniem (jedynie do wybranych). Jestem już pewien w tym co mówiłem o sobie: "jestem przeciwko wszystkim, wszyscy są przeciwko mnie".
Eee...tam.
>Odbierz ten tekst tak samo jak ingerencję kogoś innego w twoją twórczość. Uznaj go za akt agresji. Wypowiadam wojnę!
Wojnę, jaką znowu wojnę? Mnie się nie chce i nie mam czasu na takie bzdury. Pokój.
|
|
|  | | IQ955 (2355 punktów) | >O rety! Jeszcze jeden. IQ9.. też sie do tego pali. O, nie, nie! Myślę, że minimalna kwota, jaka mogłaby mnie ewentualnie znęcić do tego paskudnego obowiązku - to jakieś 20,000 Euro miesięcznie (bez podatku). Nie mogę wyjść z podziwu, że istnieją idealiści pełniący tę funkcję nieodpłatnie...
Pozdrowienia,
IQ955. [Marek Czeszek]
|
|
| |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > >O rety! Jeszcze jeden. IQ9.. też sie do tego pali.> O, nie, nie! Myślę, że minimalna kwota, jaka mogłaby mnie ewentualnie znęcić do tego paskudnego obowiązku - to jakieś 20,000 Euro miesięcznie (bez podatku). Nie mogę wyjść z podziwu, że istnieją idealiści pełniący tę funkcję nieodpłatnie..Dobra, dobra. To co Kloss do Brunera. www.racjonalista.pl/forum.php/s,142831#w144666
|
|
| | |  | | IQ955 (2355 punktów) | >Dobra, dobra. To co Kloss do Brunera. Przysięgam, że nie mam ochoty być moderatorem. Ale prawda, że mi czasem nerwy puszczają i wtedy linczuję...
Pozdrowienia,
IQ955. [Marek Czeszek]
|
|
| | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
>Przysięgam, że nie mam ochoty być moderatorem. Ale prawda, że mi czasem nerwy puszczają i wtedy linczuję...
O! Teraz to co innego. A czemu nie chcesz być. Moderator Wojtek twierdzi, że moderować jest bosko.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | IQ955 (2355 punktów) | > A czemu nie chcesz być?Nie czuję "imperatywu kategorycznego". A poważniej: 1. Jest to dodatkowy obowiązek, na który nie bardzo mogę sobie pozwolić (czasowo). 2. Moje relacje z "Racjonalistą" i PSR są (i jak można przypuszczać - pozostaną) raczej luźne; ja się zresztą w ogóle "bardzo kiepsko zrzeszam". Przyczyną jest zarówno moje oddalenie (emigracja), jak i fakt, że z tym, co tu spotykam identyfikuję się tylko do pewnego stopnia. Ponadto uważam, że racjonalizm jest jak najściślej prywatną sprawą każdego człowieka, zaś instytucjonalizacja z racjonalizmem się kłóci (tu szczególnie wyraźnie to widać na przykładzie antyklerykalnego zacietrzewienia). 3. Mam swoje pisemko, gdzie stosuję zasadę stuprocentowej cenzury - i jestem takiego podejścia rzecznikiem. Odpowiadam jednoosobowo za to, co tam jest, ale mam też i pełną kontrolę nad zawartością. Zaś na tym (między innymi) forum bardzo wyraźnie widać, jak wolność słowa staje się równocześnie wolnością nieodpowiedzialnego bełkotu (oczywiście nie u wszystkich). 4. Funkcja "moderatora" wydaje mi się jakoś "patologiczna" w takim sensie, w jakim patologiczne jest na przykład istnienie (choćby najsprawniej działających) brygad antyterrorystycznych. W moim przekonaniu najlepiej byłoby, gdyby w ogóle była zbędna, albo ograniczała się do drobnych formalnych korekt, czy doraźnej pomocy technicznej. Ale to wymagałoby dużej kultury piszących. Czysta utopia. 5. Wydaje mi się, że nawet przy takim podejściu mogę jednak robić coś pożytecznego w dostępnej mi skali. 6. Taki już mam charakter, że nie nadaję się do zawodu moderatora, prezentera telewizyjnego, piłkarza, chirurga, tenora operowego, tancerza i paru innych. Nie lubię zarówno sprawować władzy (bo to głupie i nudne), jak i być pod władzą (choć mogę się czasem świadomie podporządkować). Wolę żyć i działać niezależnie. A chyba zdrowiej być w życiu na właściwym dla siebie miejscu - tak myślę. > Moderator Wojtek twierdzi, że moderować jest bosko.To nie przerywajmy Mu tej boskiej ekstazy...
Pozdrowienia, IQ955. [Marek Czeszek]
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > To nie przerywajmy Mu tej boskiej ekstazy...Ekstaza pojawia się wraz z tygodniowym "banem". Nie, nie zostawaj moderatorem. Właśnie urwałem się z forum, gdzie nim jestem. Okropnie mnie tam tłuką.  No to cześć. Muszę tam wracać.
|
|
5 na 5 | keymak (3379 punktów) | Ja również niespecjalnie lubię wgryzać się w komentarze, które tworzone są "na kolanie". To jest oczywiste. Ale gdy czytam takie teksty jak wyżej to czuję się jakoś dziwnie. Może i to jest przyjemne, ale pompatycznością razi na kilometr. Podobnymi monologami "delektowałem się" oglądając filmy typu "Alternatywy 4" ( monologi Anioła ), oraz w relacjach z obrad sejmu gdy przemawia jeden z bliźniaków. Mlask .. mlask .. Może przydałoby się nieco więcej zdrowego dystansu ? Dla mnie przynajmniej ważniejsza jest treść niż forma.
Pozdrawiam. P.S. To mówiłem ja - Jarząbek Wacław, trener drugiej klasy. Niech żyje nam prezes sto lat!
|
|
 | 3 na 3 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>Dla mnie przynajmniej ważniejsza jest treść niż forma.
By pojąć we właściwy sposób tę ważniejszą treść, należy ją podać w mniej ważnej formie.
Zauważ, ile miejsca na forum zajmują całkowicie zbędne wyjaśnienia tego, co uczestnicy napisali wcześniej, a co nie zostało przez innych pojęte tak, jak by wg nich należało. Odrobina więcej precyzji i jasności w formie - to ogrom zaoszczędzonych treści. .
|
|
|  | 3 na 3 | keymak (3379 punktów) | To wszystko prawda, ale nie mam pojęcia według jakiego kryterium należałoby rozróżniać wypowiedzi spójne i przedstawione w zrozumiałem formie. Przecież styl wypowiedzi zależy od wiedzy wypowiadającego się. Ktoś o wykształceniu humanistycznym będzie tworzył bardzo ładnie stylistycznie teksty w tematach na których może się pochwalić wiedzą, ale jeżeli zabierze głos na temat który jest dla niego czystą abstrakcją będzie tworzył coś zupełnie niezrozumiałego dla tych którzy akurat w tej czystej abstrakcji "zęby zjedli". Wydaje mi się że nie da się określić stylu idealnego, bo ocena zależy jedynie od zdobytej wiedzy oceniającego i bez wątpienia jest subiektywna. No, ale może się mylę i istnieją ludzie którzy w każdym temacie potrafią wypowiadać się z sensem. Tak czy siak i tak w pierwszej kolejności trzeba zrozumieć co dany dyskutant miał na myśli ( trzeba posiadać przynajmniej podobny zasób wiedzy ) i dopiero wtedy oceniać styl wypowiedzi. W ten sposób matematycy powinni rozmawiać tylko z matematykami, ludzie religijni tylko z ludźmi religijnymi, filozofowie tylko z filozofami itd. To by było nieco nudne i nie widzę w takich dyskusjach bardzo ważnego czynnika: przyjemności wynikającej z samej dyskusji.
Pozdrawiam.
|
|
| |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
Myli ci się w końcu forma z treścią, keymaku...
Otóż prawidłowa forma wypowiedzi niekoniecznie musi być merytorycznie słuszną i prawdziwą, może być nawet kompletną bzdurą. Idealna forma winna zawierać trzy cechy: musi być zrozumiałą, logiczną i poprawną.
Wyłącznie wtedy matematyk może dyskutować z religiantem... .
|
|
| | |  | 1 na 1 | keymak (3379 punktów) | >Idealna forma winna zawierać trzy cechy: musi być zrozumiałą, logiczną i poprawną. Tak, tylko kto ma to oceniać ? To co zrozumiałe i logiczne dla kogoś z umysłem ścisłym nie musi być już takie dla filozofa, co doświadczam tutaj co chwila.
Pozdrawiam.
|
|
| | | |  | 4 na 6 | placownik (17853 punktów) |
Czego doświadczasz.  Wybacz. Nie mogłem się powstrzymać. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | |  | | keymak (3379 punktów) | > Czego doświadczasz.  Ostatnio nieco dyskutowałem z filozofem i trudno mi było wyrażać swoje myśli tak aby zostały zrozumiane przez filozofa i równocześnie miałem problemy ze zrozumieniem co też ten filozof chciał ( a raczej chciała ) mi powiedzieć. No ale właśnie dlatego dyskusja była ciekawa. Teraz jasne ?  Pozdrawiam
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>Teraz jasne ?
Przeciwnie: zgasiłeś resztkę mętnego światełka. .
|
|
| | | | | | |  | | keymak (3379 punktów) | W takim razie wychodzi na to że mówię bez ładu i składu i bronię prawa do takich wypowiedzi. Chyba nadajemy i odbieramy na innych falach  Pozdrawiam
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) |
> Teraz jasne ?  Moja niejasna uwaga była uwagą dotyczącą składni Twojej wypwowiedzi. Poprawnie mówimy, że doświadczamy czegoś (np. iluminacji), a nie co. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | |  | | keymak (3379 punktów) | Fakt. Mój błąd.
Pozdrawiam.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>Tak, tylko kto ma to oceniać ?
Odpowiedź ogólna: ten, do kogo (lub ci, do których) wypowiedź jest skierowana.
Bardziej szczegółowa: tak postawione pytanie mogłoby nas wszystkich pozbawić praw do oceny czegokolwiek. Skutek - nieprawdopodobny bałagan.
Żyjemy w świecie, w którym każde pojęcie jest umowne, innego świata nie znamy. Umowy bywają indywidualne oraz społeczne. Próby wyłamywania się z umów zazwyczaj kończą się przed sądami. Na poziomie elementarnym odsyłam do Rousseau, na poziomie wyższym - do kodeksów, na poziomie najwyższym - do świadomości społecznej.
Cytat: "Bezludna wyspa - dla wielu byłaby wspaniałą przygodą, jednak dla równie wielu jest wyznawaną ideą - nawet wówczas, gdy na takiej wyspie nie żyją." .
|
|
| | | | |  | | keymak (3379 punktów) | >>Tak, tylko kto ma to oceniać ? > Odpowiedź ogólna: ten, do kogo (lub ci, do których) wypowiedź jest skierowana. No w takim układzie rozmawiając z filozofem musiałbym wcielić się w rolę filozofa, a to jest ponad moje siły. Czy z tego powodu nie powinienem rozmawiać z filozofami ?
> Bardziej szczegółowa: tak postawione pytanie mogłoby nas wszystkich pozbawić praw do oceny czegokolwiek. Skutek - nieprawdopodobny bałagan. Jeżeli ocena wyklucza dalszą dyskusję to nie jestem pewien czy jest konieczna. Życie nie jest takie proste i poukładane. Ten fakt często przekłada się na dyskusję i nie widzę w tym nic dziwnego. No i nie wspominając już o tym że to co dla jednego jest porządkiem dla drugiego wcale uporządkowane być nie musi.
Pozdrawiam.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
Jak wspomniałem wyżej, dla pewnych form nie mam litości: pleciesz trzy po trzy, dla samego plecenia. Lepiej, byś robił to w kąciku. Własnym. .
|
|
2 na 2 J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | > przyjmując uwagi z wrogą wręcz ostentacją, jako> "czepianie się", a nawet zamach na ich osobiste prawa. Można przytoczyć wiele przykładów, gdy> zwrócenie uwagi na jawny błąd językowy, zamiast przyjęcia uwagi do wiadomości, prowokowało "burzę w> szklance wody"Czytając Twoje uwagi kierowane do forumowiczów trudno się dziwić ich reakcji. Nie jesteś zbyt subtelny. Cytat:Złośliwość, witwosie, jak wiesz sam, być może rozmaita. Na przykład dobroduszna i przyjacielska, lub kostyczna i zrzędliwa, może być nawet współczująca, w rzadkiej zaś formie dopiero - wroga. Ludzie, nazbyt przejęci własną wartością, przeważnie nadętą, skłonni są każdą formę złośliwości traktować jako wrogą. Mogę z czystym sumieniem oświadczyć, że nikomu na tym forum nie okazałem tej ostatniej - choć na zarzut takowej odpowiadałem najczęściej. A to? Cytat:Czy ty, dziewczyno, tylko esemesy piszesz w swoim krótkim życiu? Wiedząc jak ludzie są skłonni traktować Twoje złośliwości możesz z nich zrezygnować - prawda? > propozycji, by zostać moderatorem na Forum - przyjąć nie mogę.Ufff...  Wyobrażałem sobie już ten krzyżowy ogień z klawiatur moderatorów.
|
|
 | 4 na 4 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >Nie jesteś zbyt subtelny. > Jeżeli Śmigielski kogoś nawet o...la, to wie dlaczego, a forma którą stosuje nie mieści się pod szafą, jak Pan byś chciał. Pan natomiast nie bardzo wie co pisze, a forma Pańska, gdybyś Pan nie był ociemniały i mógł ją zobaczyć, wyskoczyłbyś Pan przez okno. Adam Barycki
|
|
2 na 2 | czes (4083 punktów) | > Kilka dni temu otrzymałem propozycję przyjęcia funkcji moderatora Forum Dyskusyjnego ...
Pewnie dałbyś mi rocznego bana już na dzień dobry?! Co?!
A poważniej, staram się pisać poprawnie. Ewentuale błędy nie są wynikiem niechlujstwa. Twoje uwagi przyjmę z pokorą i zrozumieniem.
|
|
 | 6 na 6 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >Pewnie dałbyś mi rocznego bana już na dzień dobry?! Co?! > Pan nie może dostać bana, bo Pan jest dobroduszny, nawet ja nie mogę niczego znaleźć, do czego mógłbym się przyczepić (nie piszę o pisowni, na złość Śmigielskiemu nie zwracam na nią uwagi). Adam Barycki
|
|
|  | 2 na 2 | czes (4083 punktów) | > Pan nie może dostać bana, bo Pan jest dobroduszny, nawet ja nie mogę niczego znaleźć, do czego mógłbym się przyczepićWiele opinii słyszałem już o sobie, czasmi nawet skrajnie negatywnych czy pozytywnych. Ale, że jestem "dobroduszny"? Może to wynik starzenia się?  > (... na złość Śmigielskiemu ...)A ja lubię Was obu ! Oprócz tych okresów kiedy to "dyskutujecie" ze sobą !
|
|
1 na 1 | piątek (1035 punktów) | Moderuj moderuj, Ja już się trochę nauczyłem ;]
"Ja jeden na milion, Ty jeden z miliona"
|
|
1 na 1 | J.Szulc (5723 punktów) |
Poprawność językowa, którą prezentuje Pan w swoich wypowiedziach, rzeczywiście może być wskazówką dla innych. Riposty w Pana wykonaniu, choć czasem cięte i bezwzględne, i tak już od dawna noszą znamiona moderacji. Co Panu szkodzi dopisek przy nazwisku? Kilka razy dostało mi się od Pana "po uszach", jednak zawsze podziękowałam za uwagi i staram się nie powtarzać błędów.
Ma Pan już tyle głosów "za", że chyba nie wypada odmawiać... chyba wypada cofnąć "wypowiedzenie". Tak myślę.
Niezmiennie pozdrawiam.
|
|
 | 3 na 3 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>... Co Panu szkodzi dopisek przy nazwisku?
Na razie uprawiam sport amatorski, dopisek oznaczałby przejście na zawodowstwo. Rożnica jest, co prawda, taka sama, jak w sporcie...
>Ma Pan już tyle głosów "za", że chyba nie wypada odmawiać...
Mogłoby to stworzyć całkiem niezłe zaplecze, na które wygodnie byłoby się powołać w potrzebie. Moja odmowa jednak ma także inne, równie ważkie powody, których nie chcę przytaczać. Sądzę, że działając amatorsko, na tak określone zaplecze podobnie mogę liczyć.
Wobec powyższego, odwołuję swoje twierdzenie o tym, że
NIE MA DLA KOGO MODEROWAĆ
- jako nieuzasadnione, a nawet głupie.
Ukłony i wyrazy szacunku dla wszystkich. .
|
|
|  | 1 na 1 | Kurczewski (2471 punktów) | Nie można nie docenić- jakoś niewiele osób potrafi tak po prostu powiedzieć "nie miałem racji".
|
|
|  | 1 na 1 | J.Szulc (5723 punktów) |
Dobrze Pan wie, że zdecydowana większość piszących na Forum z szacunkiem przyjmuje Pańskie uwagi, tak więc nieważne, czy będzie Pan "etatowym" modem, czy też nie, proszę dalej pomagać nam szanować mowę ojczystą. Jeśli czasem uda się Panu "spiłować" nieco język - będzie dobrze. Jeśli nie, cóż...
Pozdrawiam.
|
|
| |  | | IQ955 (2355 punktów) | >Jeśli czasem uda się Panu "spiłować" nieco język - będzie dobrze. Jeśli nie, cóż... Nie! To nie pan Zbysław ma sobie piłować język - tylko ludzie mają porządniej pisać. Wtedy nie będzie powodu ich karcić.
Pozdrowienia,
IQ955. [Marek Czeszek]
|
|
| |  | 4 na 4 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>zdecydowana większość piszących na Forum z szacunkiem przyjmuje Pańskie uwagi, Z szacunkiem - owszem. A co do uwagi...
>tak więc nie ważne... ...zresztą nieważne. .
|
|
 | | piątek (1035 punktów) | No dziękuję, chyba jednak przyjmę ofertę.
"Ja jeden na milion, Ty jeden z miliona"
|
|
1 na 1 | Zyga (1539 punktów) | Niestety, nie mogę wypowiedzieć się pod większością tego co to przeczytałem. Autor tematu nie jest zainteresowany moderowaniem. Co więcej, twierdzi że większość z Was nie jest warta Jego zachodu.
> NIE MA DLA KOGO MODEROWAĆ.
I co? Wszyscy nagle proszą aby ich poprawiać i pouczać. Co jest z wami? To strasznie słabe. "Nigdy nie zwracałem na to uwagi, ale teraz gdy Pan uważa mnie za niegodnego Pana moderowania błagam o poprawki"... Pilnujcie się!
> Trzeba, niestety, stwierdzić niewesołą prawdę - zaledwie kilku uczestników Forum traktuje >poważnie i popiera działania, związane z utrzymaniem właściwej formy językowej,
Praca moderatora nie polega tylko na czuwaniu nad ortografią i interpunkcją. To też upominanie, przenoszenie tematów, kasowanie postów, pomaganie użytkownikom, dawanie dobrego przykładu...
>zdecydowana większość kompletnie to lekceważy, przyjmując uwagi z wrogą wręcz ostentacją, jako >"czepianie się", a nawet zamach na ich osobiste prawa.
Tak to już u nas w kraju bywa, że zwrócenie uwagi na niepoprawną formę traktowane jest jak atak na osobę.
>propozycji, by zostać moderatorem na Forum - przyjąć nie mogę. >Proszę mi to łaskawie wybaczyć.
Jeżeli szkoda Panu czasu na poprawianie niegodnych... jako jeden z nich wybaczam.
|
|
2 na 2 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > NIE MA DLA KOGO MODEROWAĆ. Trzeba, niestety, stwierdzić niewesołą prawdę - zaledwie kilku uczestników Forum traktuje >poważnie i popiera działania, związane z utrzymaniem właściwej formy językowej, podczas gdy >zdecydowana większość kompletnie to lekceważy, przyjmując uwagi z wrogą wręcz ostentacją
Teraz, gdy to przeczytałem, wydaje się to tak oczywiste,...
> propozycji, by zostać moderatorem na Forum - przyjąć nie mogę. Proszę mi to łaskawie wybaczyć. >.
...jednak wniosek sam nie jest już tak bardzo oczywisty.
Pozostaje więc mieć nadzieję, zgodnie z chińską tradycją, że dopiero trzecia odmowa jest odmową ostateczną... że człowiek skromny i szlachetny z początku nie czuje się godny zaszczytu, więc dwukrotnie próbuje uzasadnić swoją odmowę, dopiero za trzecim razem przyjmuje zaszczyt.
doku
|
|
 | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
Jak słusznie napisał Zyga:> Praca moderatora nie polega tylko na czuwaniu nad ortografią i interpunkcją. To też upominanie, przenoszenie tematów, kasowanie postów, pomaganie użytkownikom, dawanie dobrego przykładu... Do końca roku bieżącego mam przed sobą wiele innych zadań i prac: - dopilnowanie wydania dwóch pozycji książkowych, mianowicie powieści "Kto się boi oceanu" oraz albumu aforystycznego "Fałszywki" (to ostatnie skomplikowało mi się nagle, gdyż utraciłem grafika, który miał robić ilustracje); - dokonanie prac redakcyjnych przy kolejnej powieści, liczącej ponad 400 stron, "Wszyscy chcą do raju", no i - co bardzo trudne - znalezienie sponsora dla niej; - pisanie kolejnej książki, opartej na moim blogu, "Pamiętnik idioty"; - od września zaś, jak zwykle, czeka mnie zapewne wiele wyjazdów na spotkania autorskie, co także zabiera nieco czasu. W tym stanie rzeczy, nawet przy najwyższych chęciach, mógłbym bardzo łatwo zawieść oczekiwania jako moderator, przyjmując takowe obowiązki. Nigdy nie miałem zwyczaju nie traktować poważnie tego, czego się podjąłem. Przepraszam za powyższe, nie chciałem o tym wspominać, lecz "chiński" argument dokowskiego niejako mnie zmusił. Wolę nie być posądzonym o grzech kokieterii lub fałszywej skromności. Raz jeszcze proszę o wybaczenie. Pozwolę sobie podać chętnym dwa linki do swych mądrości: www.4shared.com/dir/6609935/800a2fed/sharing.html zbyslaw-smigielski.blog.onet.pl/.
|
|
|  | 2 na 2 J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | |
|
|  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> mam przed sobą wiele innych zadań i prac... Trzymam kciuki za ich pomyślne sfinalizowanie. .
|
|
 | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >[...] dopiero za trzecim razem przyjmuje zaszczyt.
Tylko czy to aby zaszczyt...?
fides ex necessitate esse non debet
|
|
|  | 1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Tylko czy to aby zaszczyt...?
Z całą pewnością
doku
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|