Racjonalista - Strona głównaDo treści
Proces Jerzego K.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
20-11-2010 11:07Matix (5786 punktów)Proces Jerzego K.
Ocena 4 na 4
www.se.pl/(*)zy-proces-w-Polsce_153916.html

Cytat:
Jerzy K. żąda 500 bilionów odszkodowania od państwa. Przez polityków stracił zdrowie.

Dwóch byłych prezydentów, ośmioro byłych premierów oraz esbek gen. Czesław Kiszczak (85 l.) i były szef Solidarności Marian Krzaklewski (60 l.). Co ich łączy?

Jerzy K.

Wszyscy oni zostali pozwani do sądu przez Jerzego K. - mieszkańca Otwocka (woj. mazowieckie), który zarzuca im brak kontroli nad służbami specjalnymi, co doprowadziło Polskę do utraty suwerenności, a jego samego do utraty zdrowia. W zamian żąda ponad 500 bilionów złotych odszkodowania! To nie żart. Rozprawa odbędzie się 18 listopada przed warszawskim sądem. "Super Express" pyta sędziów: czy musi się rozpocząć???

Pieniacz Jerzy K. swoimi wymysłami już od dawna stara się zainteresować wymiar sprawiedliwości. W czerwcu zeszłego roku pozwał do sądu sztab kilkunastu polityków, oskarżając ich o rażące zaniedbania w zarządzaniu państwem, co - między innymi - miało zrujnować jego zdrowie. W zamian domaga się od państwa odszkodowania przekraczającego cały majątek, jakim Polska dysponuje - 530 bilionów z hakiem. Jego pozew trafił jednak wtedy do kosza. Nie stało się tak jednak dlatego, że ktoś w sądzie uznał, iż jest po prostu absurdalny. Trafił do śmieci, bo dopatrzono się w nim tzw. błędów proceduralnych: brakowało adresów pozwanych. Ale Jerzy K. pracowicie braki uzupełnił, złożył nowy pozew i... sprawa ruszyła!

Spytaliśmy sędziego Wojciecha Małka - rzecznika warszawskiego Sądu Okręgowego - jaki jest sens zajmowania się tak absurdalną sprawą. Sędzia nie ocenia słuszności bądź niesłuszności stawianych przez Jerzego K. zarzutów przed rozpoczęciem rozprawy. - Na ten moment sprawy nie komentuję - powiedział "Super Expressowi".

Co ciekawe, pozew Jerzego K. był niepowtarzalną okazją, aby Skarb Państwa się wzbogacił. Zgodnie z prawem pozywający powinien zapłacić opłatę wpisową. W tym wypadku 100 tys. złotych. Jerzy K. nie musi jednak płacić ani złotówki. - Ze względu na jego złą sytuację materialną umorzone zostały koszty procesu, czyli kwota ok. 100 tys. zł - tłumaczy nam rzecznik sądu.

Jeden z pozwanych - były premier Józef Oleksy (64 l.) - powiedział nam, że kiedy zobaczył pozew, myślał, że to jakiś żart. - Nie rozumiem, czemu sąd zajmuje się czymś takim. Nie mam zamiaru w tej farsie uczestniczyć - powiedział nam.


Ok.

Cytat:
"Super Express" pyta sędziów: czy musi się rozpocząć???


A to szanowny SE nie zna podstawowych praw obywatela w wolnym państwie i jeszcze się pyta?

Cytat:
jaki jest sens zajmowania się tak absurdalną sprawą.


Pewnie najlepiej olać obywatela w końcu państwo jest dla państwa, a nie dla obywatela.

Cytat:
Jeden z pozwanych - były premier Józef Oleksy (64 l.) - powiedział nam, że kiedy zobaczył pozew, myślał, że to jakiś żart.


Pewnie, przecież nawet przez myśl by mu nie przeszło, że kiedykolwiek będzie musiał odpowiadać za swoją politykę, odpowiadać, czyli brać odpowiedzialność.

Polityk rządzi państwem, jeśli w wyniku jego błędnych decyzji państwo dojdzie do ruiny to ten polityk najwyżej nie zostanie ponownie wybrany w wyborach. Tyle, praktycznie żadnej odpowiedzialności. Pan Jerzy K. słusznie przypomniał co niektórym politykom, że taka odpowiedzialność powinna istnieć. Dajmy przykład inżyniera budownictwa, jeśli inżynier coś spierniczy i zawali się strop i zginą ludzie to pan inżynier odpowiada za to przed sądem, jeśli wina leżała po jego stronie to do paki. Kompletnie nie rozumiem czemu nie ma choćby odrobinkę podobnego toku działania jeśli chodzi o polityków, przecież oni zajmują się dużo ważniejszymi sprawami, decydują o losie nie kilku czy kilkuset osób przebywających w budynku, ale o losie milionów ludzi. Biorąc pod uwagę jakimi sprawami często zajmują się w Polsce sądy to nie mam ani trochę za złe panu Jerzemu K. że to robi, ba jestem w stanie dopłacić do inicjatyw tym podobnych. Uważam za w 100% słuszne przypominać politykom o odpowiedzialności za miliony ludzi. Tej realnej odpowiedzialności, a nie tylko zepsutej reputacji w jakimś szmatławcu typu SE.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

zachaj (5239 punktów)
Sprawa wydaje się absurdalna choć temat odpowiedzialności polityków jest do rozpatrzenia. Mówi się , że ludzie zadecydują na wyborach o losie konkretnego delikwenta ale prawda jest inna. Najczęściej taki polityk dostaje inne lukratywne stanowisko i żyje sobie w dostatku śmiejąc się ludziom w twarz. Ciężko też jest wypracowanie konkretnego zarzutu co do odpowiedzialności bo zarządzanie jest skomplikowane i wielu ludzi uczestniczy w tym procesie. Myślę , że temat jest otwarty.
Kowalska (14008 punktów)
>W zamian domaga się od państwa odszkodowania przekraczającego cały majątek, jakim Polska dysponuje - 530 bilionów z hakiem.

   Gdyby sąd mu przyznał to odszkodowanie to co? Polska musiałaby jeszcze zaciągnąć dług gdzieś żeby go spłacić? I bylibyśmy własnością pana Jerzego? A on właścicielem wszystkiego? Dóbr kościelnych też?

To ja tak chcę. Nie znam pana Jerzego, ale jak ktoś żąda całego państwa, to to musi być KTOŚ!


"Parówkowym skrytożercom mówimy NIE!"
Matix (5786 punktów)
Bony... przecież tu nie chodzi o pieniądze, przecież wiadomo że gość przegra. Chodzi o ideę. A jest ona taka, że jak pokazuje wielkie zdziwienie i irytacja Oleksego politycy czują się bezkarni, a nie czują odpowiedzialności.
20-11-2010 14:32 
 Ocena 5 na 5
Kowalska (14008 punktów)
>Bony...

   To w bonach mu wypłacą?

"Parówkowym skrytożercom mówimy NIE!"
Kuba Śruba (3184 punktów)
Dałbym plusa, bo lubię Kafkę, a to taki ładny temat wątku. Ale nie zgadzam się z Tobą co do sedna: sąd zamiast zajmować się poważnymi sprawami będzie rozpatrywał absurdalne roszczenia pana K. Za nasze pieniądze.

PS Jeżeli ktoś nie czytał "Metamorfozy" to naprawdę gorąco polecam, po ang (ale nie jest trudna) można pobrać bezpłatnie:
www.gutenberg.org/ebooks/5200

Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
Matix (5786 punktów)
>Dałbym plusa, bo lubię Kafkę, a to taki ładny temat wątku. Ale nie zgadzam się z Tobą co do sedna: sąd zamiast zajmować się poważnymi sprawami będzie rozpatrywał absurdalne roszczenia pana K. Za nasze pieniądze.

Najwidoczniej nie masz zielonego pojęcia jakimi durnymi sprawami zajmują się sądy. Jedna taka sprawa przy tamtych wszystkich nic nie zaszkodzi. A poza tym Ty uważasz, że jest durna, ja całkowicie przeciwnie. Widać nie dostrzegasz symboliki tej sprawy, a jedynie myślisz, że to zabawa jakiegoś wariata.
21-11-2010 12:08 
 Ocena 1 na 1
Kuba Śruba (3184 punktów)
> Widać nie dostrzegasz symboliki tej sprawy, a jedynie myślisz, że to zabawa jakiegoś wariata.
Oskarżanie rządzących, że "mogło by być lepiej", domaganie się astronomicznego odszkodowania i pozywanie dwóch prezydentów, którzy w Polsce "pełnią raczej funkcję żyrandola" nie jest dla mnie poważnym działaniem.

Natomiast rozumiem Twój punkt widzenia i przyklasnął bym, gdyby ktoś zaskarżył np. ministra zdrowia w sprawie skandalicznej decyzji (domagając się rozsądnego odszkodowania).


Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
sztejkat (4743 punktów)
W takiej sprawie należałoby dowieść KONKRETNEGO ZANIEDBANIA, oczywistego do uniknięcia, oraz oczywistych i jednoznacznych powiązań ze szkodą poniesioną przez powoda. Zdaje się dopiero wówczas można mówić o winie i karze. Nie będzie podlegało karze "bo mogło być ogólnie lepiej".

I to jest cały problem z odpowiedzialnością polityków. Wszystkim wydaje się, że mogłoby być lepiej.... ale niezmiernie trudno wykazać jednoznaczny związek przyczynowo-skutkowy między decyzją polityka a szkodą osobiście poniesioną. Politycy doskonale się bronią podejmując decyzje "demokratycznie", w drodze głosowań, konsensusów czy innych targów rozmywających to kto, co i kiedy zdecydował. Po drodze od decyzji do szkody znajduje się jeszcze wiele elementów pośrednich z których każdy może zamortyzować część odpowiedzialności.

Pozdrawiam,


Tomasz Sztejka

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365