 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-11-2010 10:03 | Kuba Śruba (3184 punktów) | Koreański atak
2 na 2 | Jak donoszą wszystkie media: Cytat:Korea Północna zaatakowała Yeonpyeong. Na wyspę spadło co najmniej 200 pocisków artyleryjskich. Świadkowie mówią, że ostrzał się już skończył. Bilans ataku to kilkadziesiąt pożarów, kilkunastu rannych i jeden zabity. Korea Płd. odpowiedziała ogniem i ogłosiła, że "armia jest w stanie najwyższej gotowości". wiadomosci(*)udniowa__Ta_odpowiedziala.htmlTo naprawdę skandaliczne! W polskim googlu na wszystkie zapytania wyskakiwał opis ataku. Na szczęście angielska wersja dała link do wikipedii: Cytat:Yeonpyeong Island, with an area of 7.01 km² and a population of 1,176 (1999). (...) Yeonpyeong lies near the Northern Limit Line and only 12 km from the North Korean coastline. Because of its location and the rich fishing in nearby waters, it has been a point of tension between the two Korean governments. No tak! Żeby sobie połowić ryby zabito kilkanaście osób, giełda się trzęsie, ludzie się boją, czy nie grozi nam następna straszna wojna. Nie wiem jakie powody polityczne stoją za atakiem, ale jeżeli wyspa jest taka cenna to mogli by sobie przywódcy rozegrać o nią partyjkę szachów albo ping-ponga - byłoby przynajmniej humanitarnie! | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | sirBuk_PanBuk (6257 punktów) | >Nie wiem jakie powody polityczne stoją za atakiem, ale jeżeli wyspa jest taka cenna to mogli by >sobie przywódcy rozegrać o nią partyjkę szachów albo ping-ponga - byłoby przynajmniej humanitarnie! > A jaka z tego by była korzyść dla: - armii? -przemysłu zbrojeniowego? - ideologii? czyli: "polityki"
pss... ech te szachy to troszkę tak ciągną widzę wielowątkowo, ale mnie to nie dziwi, chłop - wojownik - ruszać się lubi a tak, całe dnie siedzimy przed tymi wynalazkami... masakra! zemsta cywilizacji...
Cywilizacja to niekończący się ciąg potrzeb, których nie potrzebujemy. Marek T.
|
|
 | 1 na 1 | Kuba Śruba (3184 punktów) | > ech te szachy to troszkę tak ciągną widzę wielowątkowoPrzyznaję, chyba za dużo myślałem ostatnio o szachach, wiesz to jest trochę jak z tym testem plam atramentowych EDIT Zresztą sam nie wiem czy to dobry pomysł: Gdyby żołnierze nosili zamiast karabinów szachownice, to światem rządzili by Rosjanie. Sam Kasparow miał też aspiracje polityczne
Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
|
|
|  | | sirBuk_PanBuk (6257 punktów) | > Sam Kasparow miał też aspiracje polityczne[/color]ale Putinowi jakoś to do gustu nie trafiło 
Cywilizacja to niekończący się ciąg potrzeb, których nie potrzebujemy. Marek T.
|
|
| |  | 1 na 1 | Kuba Śruba (3184 punktów) | > >Sam Kasparow miał też aspiracje polityczne[/color]> ale Putinowi jakoś to do gustu nie trafiło  Bo on woli sparingi z kimś innym: www.kciuk.(*)m-uzdrawiaja-w-szpitalu-a10045
Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
|
|
3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Because of ... the rich fishing in nearby waters...
Mam cichą nadzieję, że celowali w ławicę ryb, i że to była pomyłka.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | 3 na 3 | sirBuk_PanBuk (6257 punktów) | >Mam cichą nadzieję, że celowali w ławicę ryb, i że to była pomyłka.
a te złośliwe ryby zaczęły pomykać brzegiem i ukrywać się w domach...?
Jest jeszcze możliwość iz Jezus biegł po falach... jak to czasem miewa w zwyczaju... Świebodziński...
Cywilizacja to niekończący się ciąg potrzeb, których nie potrzebujemy. Marek T.
|
|
 | | Kuba Śruba (3184 punktów) | >>Because of ... the rich fishing in nearby waters... >Mam cichą nadzieję, że celowali w ławicę ryb, i że to była pomyłka. Jeżeli wystrzelili 200 pocisków to musiała być ławica nie ryb tylko ssaków: jakiś płetwali błękitnych
Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
|
|
|  | | kognitywista (3391 punktów) | > Jeżeli wystrzelili 200 pocisków to musiała być ławica nie ryb tylko ssaków: jakiś płetwali błękitnychManifestacją siły jest właśnie stosowanie środków nieadekwatnych. Jak w przypadku wojny o Falklandy-Malwiny
|
|
| |  | 1 na 1 | sirBuk_PanBuk (6257 punktów) | >>Jeżeli wystrzelili 200 pocisków to pewnie były przeterminowane i trza było złomować, więc je "rozbroili"...
>Manifestacją siły jest właśnie stosowanie środków nieadekwatnych. a jakby tak ostrzelać Watykan!(choc ja moge go tylko obszczekać...) ech, choćby klątwami obrzucić, takimi ateistycznymi...
Cywilizacja to niekończący się ciąg potrzeb, których nie potrzebujemy. Marek T.
|
|
1 na 1 | kuba1313 (170 punktów) | > Nie wiem jakie powody polityczne stoją za atakiem, ale jeżeli wyspa jest taka cenna to mogli by> sobie przywódcy rozegrać o nią partyjkę szachów albo ping-ponga - byłoby przynajmniej humanitarnie!> Partyjke szchów  najlepiej taką jak u Allen'a - korespondencyjnie.
"Wierzę, że tam w górze jest coś, co czuwa nad nami. Niestety, jest to rząd." W. Allen
|
|
 | | Kuba Śruba (3184 punktów) | > Partyjke szchów najlepiej taką jak u Allen'a - korespondencyjnie.Właśnie, przesyłając ruchy pocztą dyplomatyczną, w walizkach przykutych kajdankami do ręki. PS Przypomnij mi proszę gdzie u Allena grają w szachy (wstyd, że z tą stopką tego nie wiem)
Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
|
|
|  | | kuba1313 (170 punktów) | W książce pt. "Obrona szaleństwa".
"Wierzę, że tam w górze jest coś, co czuwa nad nami. Niestety, jest to rząd." W. Allen
|
|
| |  | | Kuba Śruba (3184 punktów) | >W książce pt. "Obrona szaleństwa". Dzięki. To zabawne, bo czytałem tę książkę, mam własny egzemplarz!
Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
|
|
| | |  | | kuba1313 (170 punktów) | Wydaje mi się nawet że twoja stopka to cytat z tej książki. 
"Wierzę, że tam w górze jest coś, co czuwa nad nami. Niestety, jest to rząd." W. Allen
|
|
4 na 4 | coreless (16088 punktów) |
Proszę o problemie mówić bez paniki, ale z odpowiednią powagą. Zginęli ludzie. Za atak odpowiada Korea Północna, więc twierdzenie, że rozwiązanie konfliktu leży w gestii rządów obu krajów, które muszą się tylko dogadać, to kpina. Korea Północna rządzona jest przez opętany reżim, niemający nic wspólnego choćby z mglistym wyobrażeniem o tym, jak powinno funkcjonować normalne państwo. Podział Korei na dwa państwa to wynik sporów ideologicznych i militarnych zasianych na Półwyspie Koreańskim przez dawne wielkie mocarstwa: ZSRR, Chiny Ludowe i Stany Zjednoczone. Gdyby nie szantaż zastosowany przez psychopatę, którego portret do dziś można oglądać na Placu Niebiańskiego Spokoju, a także gdyby nie niezdecydowanie Trumana, Korei Północnej - w obliczu zwycięskiej ofensywy generała Douglasa McArthura - by dziś nie było. I to Pekin wraz z Waszyngtonem posiadają klucz do rozwiązania tego kryzysu. Wojny światowej na razie z tego nie będzie, choćby dlatego, że atak miał bardzo ograniczone terytorialnie rozmiary - trudno mówić o ofensywie, to raczej incydent. Nie jest jednak wykluczone, że w przypadku przewidywanego użycia przez Północ głowicy jądrowej w ataku na Koreę Pd lub Japonię państwa te, przy wsparciu USA i milczącej zgodzie Pekinu będą zmuszone do rozmontowania północnokoreańskiego reżimu, czego niestety nie da się zrobić w białych rękawiczkach i rozlewu krwi, być może nawet milionów ludzi.
Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
|
|
 | -1 na 3 | zagala (368 punktów) | Wojny światowej na razie z tego nie będzie, choćby dlatego, że atak miał bardzo ograniczone terytorialnie rozmiary - trudno mówić o ofensywie, to raczej incydent. Nie jest jednak wykluczone, że w przypadku przewidywanego użycia przez Północ głowicy jądrowej w ataku na Koreę Pd lub Japonię państwa te, przy wsparciu USA i milczącej zgodzie Pekinu będą zmuszone do rozmontowania północnokoreańskiego reżimu, czego niestety nie da się zrobić w białych rękawiczkach i rozlewu krwi, być może nawet milionów ludzi.
Pocieszenie, bo po pierwszych informacjach, zaniepokoiłam się ,że to może początek III wojny światowej, która wg słynnej Baba Wanga miała rozpocząć się w zeszłą środę. Również wg Nostradamusa miała rozpocząć sie w listopadzie tego roku. Miejmy nadzieję, że dwójka słynnych wizjonerów się myliła.
|
|
|  | | sirBuk_PanBuk (6257 punktów) | > to może początek III wojny światowej, która wg słynnej Baba Wanga miała rozpocząć się w zeszłą środę.w kalendarzu gregoriańskim już po ale w juliańskim - niestety to dziś... > Również wg Nostradamusa miała rozpocząć sie w listopadzie tego roku. Miejmy nadzieję, że dwójka słynnych wizjonerów się myliła.gdyby to byli "prawdziwi wizjonerzy", to ostrzegli by WielkiegoBliżniaka! a ta BabaV, ani o JP2 ani B16 ani Polskim Lotnictwie... co to za wizje Świata bez Polski? Podróba jakaś. Chińska. Cytat: ...Wiara w fatum sprowadza na ziemię fatum. A wiara w wolność sprowadza na ziemię wolność...
Cywilizacja to niekończący się ciąg potrzeb, których nie potrzebujemy. Marek T.
|
|
|  | 2 na 2 | zagala (368 punktów) | Trochę bezsensowne to odbieranie punktów bez uzasadnienia. "Człowiek jest w stanie wszystko pojać , tylko nie może zrozumieć dlaczego ktoś inny wyciera nos nie tak samo jak on." I.T
|
|
|  | | Meretseger (61860 punktów) | Staraj się odznaczać cytat z wypowiedzi poprzednika znakiem >
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
 | | Kuba Śruba (3184 punktów) | Ja również jestem sytuacją zaniepokojony, w Korei Płn nie mają jedzenia, ale uzbrojeni są po zęby. Wojna (nawet obejmująca zaledwie dwa kraje) byłaby na pewno potworna - żadna "Wojna sześciodniowa", która też miała przecież tysiące ofiar).
>Proszę o problemie mówić bez paniki, ale z odpowiednią powagą. Różne są reakcje ludzkie na działania innych. W tym przypadku prowokujący atak na wysepkę o pow 7 km^2 wydał mi się tak obłędny i absurdalny, że pozwoliłem sobie na kpinę z reżimu.
>Zginęli ludzie. W Smoleńsku zginęli więcej niż ludzie: "elita polityczna kraju", a któż z nas nie pozwolił sobie na powiedzenie choćby jednego żartu w tym temacie?
Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
|
|
| rysiek (4593 punktów) | Tu nie chodzi akurat o tę wyspę. Ten atak to element gry toczonej na Dalekim Wschodzie pomiędzy obu Koreami i zainteresowanymi mocarstwami. Swoisty odpowiednik uderzenia pięścią w stół, trzaśnięcia drzwiami czy może "tylko" znaczącego chrząknięcia.
|
|
 | | coreless (16088 punktów) |
Raczej wyraz histerii. Amerykanom udało się ustalić, że Korea Północna prowadzi program produkcji wzbogaconego uranu. W związku z tym zagrożono Korei Północnej dalszymi sankcjami. Poza tym w ostatnim czasie USA dały wiele wyrazów gorącego poparcia dla Republiki Korei i Japonii (w oficjalnych wystąpieniach Koreę i Japonię amerykańscy dyplomaci określają w niezwykły dla siebie sposób jako 'friends' i 'allies' co ma znacznie większy ciężar gatunkowy niż zdawkowe 'partners'), co na Północy zapewne nie uszło uwadze reżimu. Ponadto Phenian jest nieco rozzuchwalony bezkarnością Iranu i słabością USA. Powodzenie rozmów sześciostronnych staje oczywiście pod znakiem zapytania.
Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
|
|
|  | | rysiek (4593 punktów) | Miejmy nadzieję że jednak nie jest to wynik histerii. Ale kto wie co się dzieje w głowach władców KRLD... Może to część jakiegoś długofalowego planu, przecież niedawno zatopili okręt Korei Płd. Jest już oświadczenie "północnej", kłamstwa podobne jak w 1950: wiadomosci(*)taki__jesli_przekroczycie.html
|
|
| |  | 1 na 1 | coreless (16088 punktów) |
Najważniejsze jest to, co powie Pekin i to postawa Pekinu zadecyduje o rozmiarach ewentualnej awantury, a Pekin wzywa do zachowania spokoju i kontynuowania rozmów pokojowych. Amerykański wysłannik na rozmowy sześciostronne, Stephen Bosworth, już jest zresztą obecny w stolicy Chin.
Tlące się przez dziesięciolecia konflikty terytorialne są typowe dla tego rejonu świata. Warto choćby przypomnieć całkiem niedawne, dość ostre spory między Chinami i Japonią.
Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
|
|
| |  | | Matix (5786 punktów) | Moim zdaniem należałoby poczekać aż się to wyjaśni, bo na portalach amerykańskich piszą, że południowcy mieli w tym rejonie ćwiczenia i kilka pocisków spadło blisko granicy. Nie wiemy jak dokładnie było, ale wątpię żeby ot tak bez niczego zaczęli sobie strzelać, być może wykorzystali jakiś błahy pretekst do otwarcia ognia, bo na to zapewne tylko czekają...
|
|
| | |  | | coreless (16088 punktów) |
W tym samym tonie komentują sprawę chińskie media związane z kręgami rządowymi. Prawda jest jednak taka, że to Korea Północna jednostronnie zadeklarowała zmianę przebiegu swojej granicy morskiej (względem przebiegu linii demarkacyjnej), przesuwając ją nieco na południe gdzieś na początku lat 90-tych 20 w. Stąd nieustanne tzw. "wojny krabowe" między oboma krajami, których kolejną odsłonę mieliśmy dziś okazję doświadczać. Dla krajów w regionie nie jest to żadną nowością, ani powodem do szczególnej podniety. Dziwią mnie więc oszołomskie komentarze, które przed południem można było znaleźć w polskich mediach, sugerujące ryzyko globalnego konfliktu.
Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
|
|
| | |  | | rysiek (4593 punktów) | Pewnie się wyjaśni. Ten ostrzał to najpoważniejszy incydent od 1953 roku, ale zdarzeń na mniejszą skalę było sporo. Krótki przegląd możliwych powodów dzisiejszego zdarzenia np. tu: www.polity(*),1,korea-strzela-do-korei.read
|
|
| coreless (16088 punktów) |
East Asia and the Pacific: Remarks After Meetings With the Chinese Ministry of Foreign Affairs Tue, 23 Nov 2010 09:15:07 -0600
Remarks After Meetings With the Chinese Ministry of Foreign Affairs
Stephen W. Bosworth Special Representative for North Korea Policy Westin Chaoyang Hotel Beijing, China November 23, 2010
AMBASSADOR BOSWORTH: Good evening. It has been a long day but I will make a couple of remarks. First of all, I want to refer you to the statement issued by the White House today very early morning, Washington time, on the incident that occurred in the [Yellow] Sea involving the exchange of artillery fire initiated by the North Koreans. I won't try to interpret or elaborate on the White House statement. I think it speaks for itself. The U.S. strongly condemns this aggression on the part of North Korea, and we stand firmly with our allies.
The subject did, of course, come up in my meetings with the Chinese Ministry of Foreign Affairs, and I think we both share the view that such conflict is very undesirable. I expressed to them the desire that restraint be exercised on all sides, and I think we agree on that. I am not going to take questions on this, but I would refer you to the White House statement if you have not already seen it.
My conversations here on the subject of how to address the concerns raised by North Korea's revelations concerning their enriched uranium program were very useful. We had very full and complete exchanges of views. We agreed on the essential need for us to continue coordination and consultation on this issue, the uranium enrichment program, and of course on the subject of how most appropriately and most desirably to bring about a resumption of the Six-Party process. We agree that a multilateral approach to the problems of North Korea remains essential and that we are both committed to the full implementation of the September 2005 joint statement including, in particular of course, the denuclearization of the Korean Peninsula. So I will take one or two questions, not on the incident in the [Yellow] Sea, but I will take one or two questions on the other subject.
QUESTION: [inaudible]
AMBASSADOR BOSWORTH: Obviously what I was referring to two days ago took place before the exchange of artillery. I don't want to characterize that as a crisis. I think the facts speak for themselves. Again, I would refer you to the White House statement, which I think expresses the position of the United States very strongly and very completely.
QUESTION: Are you going to North Korea now?
AMBASSADOR BOSWORTH: No. I have no plans at this point to go to North Korea. I'm going home for Thanksgiving.
QUESTION: Is it an option for you to bring one of these issues this issue to the UN Security Council?
AMBASSADOR BOSWORTH: Which issue?
QUESTION: One or both.
AMBASSADOR BOSWORTH: That is something which, with regard to the enriched uranium issue, is something we are going to look at. We do not yet have a view on that, but clearly, as I said earlier in other statements, we consider that that was a violation of UN Security Council resolution. It is something we are looking at in the context of that.
QUESTION: Did you discuss with the Chinese Government on this issue?
AMBASSADOR BOSWORTH: Not really. No.
QUESTION: Doesn't this put a severe setback on any possibility of the resumption of the Six-Party Talks?
AMBASSADOR BOSWORTH: The resumption of Six-Party Talks has never been an easy process. What we agreed today, in my conversations here, is that from the point of view of China and the United States, we strongly believe that a multilateral, diplomatic approach is the only way to realistically resolve these problems. We are very committed to continue to work at that in every way possible.
QUESTION: Do you have a theory about why today's incident happened?
AMBASSADOR BOSWORTH: No. Thank you. Goodnight.
Back to Top
The Office of Electronic Information, Bureau of Public Affairs, manages this site as a portal for information from the U.S. State Department. External links to other Internet sites should not be construed as an endorsement of the views or privacy policies contained therein.
Update your subscriptions, modify your password or e-mail address, or stop subscriptions at any time on your Subscriber Preferences Page. You will need to use your e-mail address to log in. If you have questions or problems with the subscription service, please contact (...). Other inquires can be directed to the U.S. Department of State.
This service is provided to you at no charge by the U.S. Department of State.
GovDelivery, Inc. sending on behalf of U.S. Department of State · 2210 C Street NW · Washington DC 20520 · 1-800-439-1420
Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
|
|
| coreless (16088 punktów) |
Stephen W. Bosworth Special Representative for North Korea Policy Tokyo, Japan November 23, 2010 AMBASSADOR BOSWORTH: Good morning. It's good to be back. The Embassy thinks that they don't need to tell you who I am. I've just completed very useful and important consultations with the government of Japan. I met with Director General Saiki, Foreign Minister Maehara, Vice Foreign Minister Sasae, and last night I met with Deputy Cabinet Secretary Fukuyama. These consultations are taking place in the immediate aftermath of the revelations regarding North Korea's uranium enrichment program and the report on that by Dr. Siegfried Hecker, which has been featured in the press very recently. Just for the record, we were in touch with Dr. Hecker before he left for North Korea and we have been in touch with him very frequently since he came out of North Korea. Needless to say, we regard this development with great seriousness. We do not consider it a crisis, but it is a very serious development. We believe that the North Koreans are in violation of a substantial number of international agreements that they have entered into and are in violation of UN Security Council resolutions. We are consulting with our partners in the Six-Party process. I was in Seoul yesterday, here yesterday, and I'm going on to Beijing today and I will spend some time there tomorrow. We are also reaching out to consult with Russia and a number of initiatives are underway with regard to the Russians. This, as I said, is a serious development. It's one that we must clearly take fully into account as we continue our coordination of moves designed to lead eventually to the resumption of the Six-Party Talks. It does not, however, in our view call for a reassessment of our entire strategy toward the DPRK and its nuclear programs, but it is a very serious development. We are committed to moving forward in very close coordination with our partners, particularly of course with our allies, the government of Japan and the government of South Korea. I'll take a couple of questions if you have any. QUESTION: Sir, what will your response be today when you visit Beijing and when they call for the early resumption of the Six-Party Talks? AMBASSADOR BOSWORTH: Well, clearly we have to take into account what we now know about the uranium enrichment program, and that's something I will be talking to our friends in Beijing about - how best to do this. But as I said, we are not calling into question our overall approach to this, which is an approach based on a multilateral effort, close coordination with the other four countries involved, and a commitment to dialogue, and a continued pursuit of the implementation of the joint statement of September 2005. But we are very concerned as to the sincerity of the DPRK's approach to this. QUESTION: What are your preconditions for the resumption of the Six-Party Talks? AMBASSADOR BOSWORTH: Well, I don't want to get into those in too great detail publicly. It would be premature. These are things that we are discussing with our partners. Clearly we do not contemplate resuming negotiations while active programs are underway or while there is a possibility that the North Koreans will test another nuclear device or test a missile. QUESTION: What do you mean - is it a kind of precondition for North Korea to support [inaudible] for you to resume Six-Party Talks? AMBASSADOR BOSWORTH: I would rather not go into that at this point because we have not yet completed our consultations with our partners. QUESTION: Are you willing to impose another sanction to the DPRK? AMBASSADOR BOSWORTH: Well, we're certainly going to maintain the existing sanctions until the DPRK has, as called for in UN resolution 1874, made significant progress in the implementation of their commitments to denuclearization. QUESTION: What would you expect China to do on this matter? AMBASSADOR BOSWORTH: Well, China also adheres to the joint statement of September '05 and I should think without question we are all prepared to keep moving forward in the implementation of that. But I'm not going to comment on what China might or might not do, certainly not before I talk to them about it. OK. Thank you very much. www.state.gov/p/eap/rls/rm/2010/11/151779.htm
Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
|
|
| metsys (1088 punktów) | Korea Północna jest dyktatem. Tam nie ma rozsądku. Króluje uniżenie i strach. Brak klasy średniej. Zamiennikiem jest aparatczykostwo. Nic nowego. Pogrzebać w historii i niejeden Europejczyk walnie się w łeb podskakując w ekstazie odblokowanej pamięci, że skądś to zna. Służysz - coś masz, grasz okonia - prędzej, czy później znajdziesz się w sieci. Masz rodzinę? Tym lepiej. Szkoda byłoby chyba zakończyć ród na krnąbrnych starych. U nas katecheta każe wierzyć w "krasnoludki", u nich zagrywa szkolna propaganda. Mechanizm ten sam i takie same są skutki. Blokada samodzielnego myślenia zmielona z ignorancją logiki. Szkoda tych ludzi.
jestem jednym z miliardów szczęściarzy pośród bilionów pechowców, któremu udało się zobaczyć świat...
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|