 |
Co sądzicie o liberalizmie? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-01-2016 22:08 | Szafarczyk (49 punktów) | Co sądzicie o liberalizmie? | Jak w tytule. Jakie są wasze za i przeciw, jak uważacie, czy jest dobry dla kraju, czy nie. Mówię tu o liberalizmie klasycznym. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
Nie mam zdania. 
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
1 na 1 Andżelina Bogusławiec (-13 punktów) (zablokowany) | Ja też nie mam zdania
|
|
2 na 2 Radoslavus (546 punktów) (zablokowany) | > Jak w tytule. Jakie są wasze za i przeciw, jak uważacie, czy jest dobry dla kraju, czy nie. Mówię> tu o liberalizmie klasycznym.Jak będzie liberalizm klasyczny i dzięki temu krowy będą dawać więcej mleka, a jabłka będą szybciej rosły to będzie dobry dla kraju.  Mówiąc całkiem poważnie to partie liberalne są w odwrocie - konserwatyści i reakcja zabrali i wykrzywili liberalizm gospodarczy a lewica zabrała liberalizm obyczajowy. No ale przyjmijmy, że jakaś partia liberalna dochodzi w Polsce do władzy z mocą zmiany konstytucji i realizuje zasady klasycznego liberalizmu. Czy wprowadzanie zasad klasycznego liberalizmu byłoby dobre zależy od wielu czynników - od kadr, partii jej wprowadzającej, mentalności społecznej, tradycji lokalnej, sąsiadów i ich systemów gospodarczych etc. etc. Każdy kraj trzeba brać indywidualnie. W jakimś Hong Kongu czy Monako pewnie by się mogło sprawdzić, ale w większym i biedniejszym kraju już niekoniecznie.
|
|
2 na 2 | Rupson (1793 punktów) | > Jak w tytule. Jakie są wasze za i przeciw, jak uważacie, czy jest dobry dla kraju, czy nie. Mówię> tu o liberalizmie klasycznym."Poglądy liberałów klasycznych cechuje nastawienie, że ani rząd, ani żadna grupa czy jednostka społeczna, nie powinny w żaden sposób zakłócać wolności jednostki, a jedynym dopuszczalnym jej ograniczeniem jest sytuacja, gdy jednostka stanowi rzeczywiste zagrożenie dla czyjejś wolności lub mienia." pl.wikipedia.org/wiki/Liberalizm_klasyczny-Ogólnie jestem za, szczególnie w kwestiach obyczajowych. Oczywiście zawsze będą problemy wynikające z natury ludzkiej i gęstości zaludnienia. Nie każdy chce i potrafi tak korzystać ze swych swobód, by nie ograniczać przy tym swobód innych jednostek. Gdy jeden korzysta z prawa by się zabawić, na swój sposób, drugi chce akurat wypoczywać i mieć spokój.
|
|
3 na 3 | Maldoror XXIII (2480 punktów) | >Jak w tytule. Jakie są wasze za i przeciw, jak uważacie, czy jest dobry dla kraju, czy nie. Mówię >tu o liberalizmie klasycznym.
Liberalizm klasyczny to dobry model we wczesnej fazie rozwoju stosunków kapitalistycznych. Na obecnym etapie mógłby doprowadzić wyłącznie do monopolizacji wszystkich rynków przez największe korporacje. Tym samym liberalizm paradoksalnie doprowadziłby do sytuacji, w której konsumenci nie mieliby żadnego wyboru. Wystarczy popatrzeć do czego doszło w USA w 2008 po tym jak zniesiono regulacje uniemożliwiające bankom łączenie działalności kredytowej z inwestycyjną i ubezpieczeniową.
br
|
|
 | 2 na 2 | Matix (5786 punktów) | Problem jest szerszy. Pojęcia monopolu, kartelu, czy oligopolu są od dawna doskonale znane. Są to pojęcia z podręczników ekonomii. Mimo to piewcy liberalizmu gospodarczego jakby tematu w ogóle nie widzą, nie wspominając już o nazwaniu go problemem.
Osobiście jestem zwolennikiem gospodarki wolnorynkowej z ograniczeniami na wysokich poziomach. Tzn. dotyczącymi dużych korporacji, spółek itd. Również jestem zwolennikiem określenia i egzekwowania maksymalnej ilości majątku posiadanego przez daną osobę/rodzinę itp. Do pewnego poziomu możesz się bogacić bez przeszkód jakich teraz jest mnóstwo, ale przy pewnym pułapie stop, dobrze żyjesz, daj teraz pole do dorobku innym.
|
|
2 na 4 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Jak w tytule. Jakie są wasze za i przeciw, jak uważacie, czy jest dobry dla kraju, czy nie. Mówię tu o liberalizmie klasycznym.A jaki to ten liberalizm klasyczny? Gdzie i przez kogo opisany, gdzie i przez kogo zastosowany? www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,543847#w544218www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,595666#w596780www.racjon(*)m.php/s,652677/z,0/d,3#w653078Warto trochę włożyć własnego wysiłku zanim zapyta się innych o zdanie. Pan 'Szafarczyk' jest przeciwnego zdania i zechciał łaskawie oddać na powyższą wypowiedź głos negatywny.A już ma tu spory dorobek: www.racjonalista.pl/forum.php/z,6/t,93843 i nabył prawa do klikania minusów. @@@ .
|
|
3 na 3 | Jan Grabiński (1015 punktów) | >Jak w tytule. Jakie są wasze za i przeciw, jak uważacie, czy jest dobry dla kraju, czy nie. Mówię >tu o liberalizmie klasycznym. Liberalizm jest, przede wszystkim, uczciwy, ponieważ pozwala ludziom podejmować szereg działań, na które mają ochotę. Tak w kwestii działalności gospodarczej, jak i obyczajowej. Dzisiaj często mamy z "liberalizmem reglamentowanym", w którym wiele zależy od urzędników różnego stopnia. To powoduje, że, zawężając sprawę do gospodarki, podejmujemy pewne działania (np. założenie, zamknięcie, rozwijanie działalności), ponieważ decyzją administracyjną możemy zostać ukarani mandatem, "obdarowani" dotacją itp. itd. W pełnym liberalizmie takie działania zależą WYŁĄCZNIE od osoby zarządzającej własnym majątkiem. To powoduje, że decyzje są podejmowane racjonalnie, a nie politycznie, gdy politycy lub urzędnicy (de facto "podwładni" polityków) mają wpływ na tę decyzję. W mojej ocenie wyłącznie dzięki liberalizmowi gospodarczemu można się czegoś dorobić ekonomicznie. Obecnie mamy, jak napisałem wyżej, "liberalizm reglamentowany". Gdy reglamentacja dojdzie do 100% naszej działalności, uzyskamy ekonomię ZSRR, a większość z nas wie, jaki poziom tej ekonomii tam uzyskano. Już w XIX wieku opisywał to Fryderyk Bastiat w małym opracowaniu "Co widać i czego nie widać". Rozwinięcie nastąpiło w austriackiej szkole ekonomicznej. Tutaj mogę polecić na początek pozycję: Henry Hazlitt "Ekonomia w jednej lekcji". A liberalizm obyczajowy... Zadam pytanie: A co złego w tym, że 2 lub więcej osób uprawie seks w dowolnym układzie, przy zgodzie na takie układy? Jakie mamy podstawy, żeby coś dopuszczać lub zakazywać? Zakładając, że jesteś mężczyzną i masz żonę, to czy ja, lub ktokolwiek inny, ma prawo do zaglądania do Waszej sypialni i sprawdzać, jak często uprawiasz seks i w jakich pozycjach? A jak zaprosicie jeszcze jedną osobę do trójkąta, to już mamy prawo decydować o Twoim seksie? A może mamy prawo do ingerencji w momencie, gdy zaprosisz mężczyznę? Mój pogląd jest następujący (wolnościowy czyli liberalny): Jesteśmy ludźmi wolnymi i wolno nam robić wszystko, co nie narusza wolności innych. To dotyczy wszystkiego: stroju, słuchania muzyki, miłości, hobby i innych działań. Możesz chodzić w garniturze lub dżinsach lub stroju polarnika i to nie narusza mojej wolności. Tak samo kolczyki, tatuaże, wisiorki itp. Dopiero zmuszanie kogoś do noszenia konkretnego stroju, bez innych zależności, jest dla mnie naruszeniem wolności. Muszę tutaj wyjaśnić, że w tym momencie firma, zatrudniająca kogoś, może narzucić "dress code" jako element umowy pomiędzy nią i pracownikiem, musi to być jednak jasno wpisane do umowy. Życie pokazuje, że takie warunki też są negocjowane pomiędzy stronami. Kolejny przykład: słuchanie muzyki. Możesz słuchać co Ci się podoba, cicho lub głośno, ale weź pod uwagę, że hałas docierający do moich uszu może mi przeszkadzać, czyli narusza w pewnym stopniu moją wolność. Mogę na to zwrócić uwagę w wolnym świeci. Podsumowując, to dla mnie nie ma lepszej rzeczy niż liberalizm, tak w sferze prywatnej jak i państwowej. Dzisiaj jesteśmy często oszukiwani przez polityków, że kiedy oni wprowadzą pewne regulacje, to będzie się nam żyło lepiej. Nie zwracają uwagi na to, że naruszają nasze wolności i w pewnym stopniu zniechęcają nas do podejmowania rożnych czynności, przez co stajemy się biedniejsi i ograniczeni.
|
|
 | 2 na 2 | Maldoror XXIII (2480 punktów) | >Podsumowując, to dla mnie nie ma lepszej rzeczy niż liberalizm, tak w sferze prywatnej jak i państwowej. Dzisiaj jesteśmy często oszukiwani przez polityków, że kiedy oni wprowadzą pewne regulacje, to będzie się nam żyło lepiej. Nie zwracają uwagi na to, że naruszają nasze wolności i w pewnym stopniu zniechęcają nas do podejmowania rożnych czynności, przez co stajemy się biedniejsi i ograniczeni.
Brak wszelkich regulacji to tryumf jednej regulacji zwanej "prawem dżungli". Ekonomiczny darwinizm.
br
|
|
|  | | Jan Grabiński (1015 punktów) | >>Podsumowując, to dla mnie nie ma lepszej rzeczy niż liberalizm, tak w sferze prywatnej jak i państwowej. Dzisiaj jesteśmy często oszukiwani przez polityków, że kiedy oni wprowadzą pewne regulacje, to będzie się nam żyło lepiej. Nie zwracają uwagi na to, że naruszają nasze wolności i w pewnym stopniu zniechęcają nas do podejmowania rożnych czynności, przez co stajemy się biedniejsi i ograniczeni. >Brak wszelkich regulacji to tryumf jednej regulacji zwanej "prawem dżungli". Ekonomiczny darwinizm. > br Wprowadzenie zasady, że moja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się cudza wolność oznacza, że nie ma tutaj "praw dżungli". Jest natomiast możliwość ustalania pomiędzy członkami społeczeństwa, co będzie wspólnymi regułami postępowania (np. cisza nocna od 21, 22, a może 23). To oznacza, że nie chcę władcy (państwa) jako źródła prawa, a jedynie władcy (państwa) jako realizatorów pewnych ustaleń. To tak ja na "dzikim zachodzie", kiedy mieszkańcy jakiegoś miasteczka organizowali się i wybierali szeryfa, żeby pilnował wspólnie ustalonych zasad (porządku). Zasada "moja wolność ..." oznacza dla mnie również to, że kiedy podejmę działanie (np. zabiorę komuś jego własność), ogłaszam, że inni mają prawo do takich samych działań względem mnie (w tym przykładzie: inni mają prawo zabrać coś mojego, a ja nie mam podstaw, żeby się na to uskarżać). Jeżeli dalej nazywasz to prawem dżungli - Twoje prawo, aczkolwiek moje rozumienie tego terminu jest inne.
|
|
 | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Podsumowując, to dla mnie nie ma lepszej rzeczy niż liberalizm, tak w sferze prywatnej jak i państwowej.Jaki liberalizm, gdyż to pojęcie jest tak szerokie, iż za każdym razem wypada określać co się pod tym pojęciem rozumie. www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,595666#w596191www.racjonalista.pl/forum.php/s,597152#w597274Jestem zdecydowanym zwolennikiem liberalnej demokracji państwa prawa, ale mam świadomość, iż bardzo wielu ludziom uważającym się za liberałów, mój liberalizm się nie podoba i uważają mnie za lewaka. O epitetowanie zresztą łatwo, ale już o rozumienie to znacznie trudniej. Pozdrawiam. @@@ .
|
|
|  | 1 na 1 | Maldoror XXIII (2480 punktów) | Sęk w tym, że wyznawcy fundamentalizmu rynkowego mylą pojęcie "liberalizmu" z pojęciem "anarchokapitalizu". Smith się w grobie przewraca.
br
|
|
| |  | | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . >Sęk w tym, że wyznawcy fundamentalizmu rynkowego mylą pojęcie "liberalizmu" z pojęciem "anarchokapitalizu". Sądzę, iż się nie mylą, gdyż w większości historii i prób zdefiniowana pojęć (czyli historii doktryn politycznych i prawnych - jak nazywa się uczelniany przedmiot nauki) nie znają i niewiele z nich rozumieją. Wiedzą, iż gdzieś tam dzwonili, tylko nie mają pojęcia w jakim kościele i czemu te dzwony służą. Stąd moje pytania o definicje. Jest też mała grupa która coś tam rozumie, ale mataczy terminami dla celów politycznych
> Smith się w grobie przewraca. Jak znakomita większość minionych intelektualistów.
@@@ .
|
|
2 na 2 | Marian Forewa (906 punktów) | >Jak w tytule. Jakie są wasze za i przeciw, jak uważacie, czy jest dobry dla kraju, czy nie. Mówię tu o liberalizmie klasycznym.
Nie jestem pewien czy jest dobry dla kraju, i prawdę mówiąc mam to gdzieś. Dla mnie liczy się to, że w ujęciu statystycznym jest dobry dla jednostki.
|
|
 | 3 na 3 | szarley (54911 punktów) | >Nie jestem pewien czy jest dobry dla kraju, i prawdę mówiąc mam to gdzieś. >Dla mnie liczy się to, że w ujęciu statystycznym jest dobry dla jednostki.
Tylko że ludzki żywot to nie jest statystyka
|
|
|  | 2 na 2 | Marian Forewa (906 punktów) | >Tylko że ludzki żywot to nie jest statystyka
Bez znaczenia. Dopóki nie istnieje system zdolny zadowolić wszystkich bez wyjątku, ten statystycznie najkorzystniejszy jest właściwym wyborem.
Wszak mowa o pewnym systemie społecznym, a społeczeństwo to już statystyka, czy to się komuś podoba czy nie.
|
|
| |  | 4 na 4 | szarley (54911 punktów) | >>Tylko że ludzki żywot to nie jest statystyka >Bez znaczenia. Dopóki nie istnieje system zdolny zadowolić wszystkich bez wyjątku, ten statystycznie najkorzystniejszy jest właściwym wyborem.
Nie istnieje system zdolny zadowolić wszystkich bez wyjątku. To prawda Dobry system to ten, który zadowala jak najliczniejszą część społeczeństwa (przypominam, że nasz gatunek dlatego zdominował planetę, że działał stadnie) Liberalism nie sprzyja najliczniejszej grupie. Sprzyja jednostkom. A ilość tych jednostek to już (statystycznie) nie jest więksozść
>Wszak mowa o pewnym systemie społecznym, a społeczeństwo to już statystyka, czy to się komuś podoba czy nie. Zapytam, czy społeczeństwo stać na zmarnowanie talentu Janka Muzykanta? Czy stać na utrzymywanie marginesu biedy?
Polecam historię Chile - kraju w którym wprowadzono ultraliberalism
|
|
| | |  | 3 na 3 | Marian Forewa (906 punktów) | >Zapytam, czy społeczeństwo stać na zmarnowanie talentu Janka Muzykanta?
Talenty marnują się w każdym systemie, z różnych powodów.
Ciekawsze pytanie - w jaki sposób lepiej mu go zmarnować. Czy dlatego że go nie stać, czy dlatego, że dostaje kasę za nic i nie chce mu się dupy ruszyć, i w rezultacie jego potomków nie będzie stać?
Żeby nie było niedomówień, liberalizm nie przewiduje wykonywania kary chłosty na nieletnich.
>Czy stać na utrzymywanie marginesu biedy?
Bieda nie jest czymś co można utrzymywać lub nie, to pewne odchylenie od przeciętnej. Im bogatsze społeczeństwo, tym biedni będą bogatsi, im biedniejsze społeczeństwo, tym bieda głębsza.
Chyba że zechcemy sztucznie wyrównać, wtedy stopniowo zbiednieją wszyscy.
>Polecam historię Chile - kraju w którym wprowadzono ultraliberalism
Kiepski przykład, wprowadzono tam pewne elementy liberalizmu w zakresie gospodarki, ale poza tym panował tam zamordyzm i z liberalizmem klasycznym w sensie ogólnym miało to niewiele wspólnego.
- Liberalizm zakłada tylko, że ingerencję państwa należy ograniczyć do minimum, natomiast gdzie to minimum się znajduje, to już sprawa uznaniowa. Nie wyklucza to pewnego poziomu pomocy społecznej itp.
Chodzi o to by nie odbierać inicjatywy jednostkom, nie hamować przedsiębiorczości, nie tworzyć niepotrzebnie dysfunkcyjnych grup społecznych uzależnionych od systemu. Dajmy każdemu szansę na samodzielne znalezienie własnej drogi, a przypadki beznadziejne - trudno, wesprzyjmy, ale z oczywistych względów nie mogą opływać w dostatki.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | szarley (54911 punktów) | > >Zapytam, czy społeczeństwo stać na zmarnowanie talentu Janka Muzykanta?> Talenty marnują się w każdym systemie, z różnych powodów.Najmniej jednak w systemie powszechnie dostępnej edukacji. Dostępnej także dla biednych, a więc finansowanej z podatków. > Ciekawsze pytanie - w jaki sposób lepiej mu go zmarnować.> Czy dlatego że go nie stać, czy dlatego, że dostaje kasę za nic i nie chce mu się dupy ruszyć, i w rezultacie jego potomków nie będzie stać?Czy poza liberalizmem młody dostaje się stypendium/dostęp do edukacji "za nic" Czy poza liberalizmem nie chce się dupy ruszyć? Studia ukończyłem (pierwsze) za pieniądze podatnika. Gdyby mi się nie chciało "dupy ruszyć" to żadnego egzaminu bym nie zdał. To w prywatnych uczelniach bez "dupy ruszenia" dostaje się dyplomy "Płacę i wymagam" > Żeby nie było niedomówień, liberalizm nie przewiduje wykonywania kary chłosty na nieletnich.Żaden współczesny ustrój tego nie przewiduje > >Czy stać na utrzymywanie marginesu biedy?> Bieda nie jest czymś co można utrzymywać lub nie, to pewne odchylenie od przeciętnej. Im bogatsze społeczeństwo, tym biedni będą bogatsi, im biedniejsze społeczeństwo, tym bieda głębsza.Im większe dochody będą mieli biedniejsi, tym bogatsi będą... wszyscy > Chyba że zechcemy sztucznie wyrównać, wtedy stopniowo zbiednieją wszyscy.Albo wszyscy będą zamożniejsi Wolisz mieć sklep i płacić 50% podatku w zamożnej dzielnicy czy płacić 10% w kołchozowej wiosce? > >Polecam historię Chile - kraju w którym wprowadzono ultraliberalism> Kiepski przykład, wprowadzono tam pewne elementy liberalizmu w zakresie gospodarki, ale poza tym panował tam zamordyzm i z liberalizmem klasycznym w sensie ogólnym miało to niewiele wspólnego.Panował tak ultraliberalism. ZERO pieniędzy z podatków na cele społeczne "Gospodarczy cud" przy odrodzeniu się niewolnictwa na latyfundiach, wyprzedaży kruszców bez zysku dla spoeczeństwa i 30% bezrobociu. Kro zyskał? 5% właścicieli o niskich podatkach i zagraniczny kapitał na wywozie koncentratu miedzi > Chodzi o to by nie odbierać inicjatywy jednostkom, nie hamować przedsiębiorczości,Owszem, ale do tego nie jest niezbędny liberalizm. Szwecja, Dania, Nowa Zelandia to kraje w których przedsiębiorczość nie jest hamowana. Założenie firmy trwa kilka minut, państwowe kontrole nie marnują czasu ani pieniędzy przedsiębiorcy, a urzędy są do pomagania. > nie tworzyć niepotrzebnie dysfunkcyjnych grup społecznych uzależnionych od systemu.Tego żaden system nie przwiduje > Dajmy każdemu szansę na samodzielne znalezienie własnej drogi, a przypadki beznadziejne - trudno, wesprzyjmy, ale z oczywistych względów nie mogą opływać w dostatki.Zgadzam się, cieszę się że popierasz lewicowy program
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Jan Grabiński (1015 punktów) | > >>Zapytam, czy społeczeństwo stać na zmarnowanie talentu Janka Muzykanta?> >Talenty marnują się w każdym systemie, z różnych powodów.> Najmniej jednak w systemie powszechnie dostępnej edukacji. Dostępnej także dla biednych, a więc finansowanej z podatków.Liberalizm nie wyklucza powszechnej edukacji, bowiem (przykład) mam świadomość, że jako pracownik techniczny w biurze projektowym potrzebuję współpracowników wykształconych. Klienci naszego biura również korzystają z pracowników wykształconych. Po prostu opłaca się edukować ludzi, a przy okazji, nie opłaca się kształcić ich na bezwolne automaty, tylko na ludzi myślących, bo człowiek myślący lepiej reaguje na zmiany i sytuacje awaryjne, które zawsze się mogą zdarzyć. Lepiej wykształcone społeczeństwo, to na ogół wyższy standard życia i lepsze warunki do pracy. > >Ciekawsze pytanie - w jaki sposób lepiej mu go zmarnować.W każdym systemie może się zmarnować talent, ale jak już, to tracić go trzeba widowiskowo, żeby inni mieli frajdę  > >>Czy stać na utrzymywanie marginesu biedy?> >Bieda nie jest czymś co można utrzymywać lub nie, to pewne odchylenie od przeciętnej. Im bogatsze społeczeństwo, tym biedni będą bogatsi, im biedniejsze społeczeństwo, tym bieda głębsza.> Im większe dochody będą mieli biedniejsi, tym bogatsi będą... wszyscyDochody - nie zasiłki, bo te zubożają wszystkich. > >Chodzi o to by nie odbierać inicjatywy jednostkom, nie hamować przedsiębiorczości,> Owszem, ale do tego nie jest niezbędny liberalizm. Szwecja, Dania, Nowa Zelandia to kraje w których przedsiębiorczość nie jest hamowana. Założenie firmy trwa kilka minut, państwowe kontrole nie marnują czasu ani pieniędzy przedsiębiorcy, a urzędy są do pomagania.Pozostał liberalizm gospodarczy, ale Szwecja od pewnego czasu obsuwa się w rankingach, bo jednak podatki zarzynają wszystko.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | > >>>Zapytam, czy społeczeństwo stać na zmarnowanie talentu Janka Muzykanta?> >>Talenty marnują się w każdym systemie, z różnych powodów.> >Najmniej jednak w systemie powszechnie dostępnej edukacji. Dostępnej także dla biednych, a więc finansowanej z podatków.> Liberalizm nie wyklucza powszechnej edukacji,Nie wyklucza, ale mocno ogranicza czyniąc ją płatną. Janko Muzykant nie miał szans, a i dziś są ludzie, których na studia po prostu nie stać mimo wielkich zdolności > Lepiej wykształcone społeczeństwo, to na ogół wyższy standard życia i lepsze warunki do pracy.Tak, ale do tego potrzebny jest właśnie wysiłek społeczeństwa, liberalizm skłania się ku nagradzaniu wyłącznie wysiłku jednostek > >Im większe dochody będą mieli biedniejsi, tym bogatsi będą... wszyscy> Dochody - nie zasiłki, bo te zubożają wszystkich.Czasem trzeba dać i zasiek, choć oczywiście lepiej dać pracę > Pozostał liberalizm gospodarczy, ale Szwecja od pewnego czasu obsuwa się w rankingach, bo jednak podatki zarzynają wszystko.W jakich rankingach? Bo są różne  Przykład liberalnego "cudu gospodarczego" w Chile, też powinien dać do myślenia
|
|
| | | | |  | | Marian Forewa (906 punktów) | > Im większe dochody będą mieli biedniejsi, tym bogatsi będą... wszyscyZadziwiające, ilu ludzi wierzy w ekonomiczne perpetuum mobile. Zdanie prawdziwe brzmi: "Im większe dochody będą mieli biedniejsi, tym bogatsi będą." > Szwecja, Dania, Nowa Zelandia to kraje w których przedsiębiorczość nie jest hamowana. Założenie firmy trwa kilka minut, państwowe kontrole nie marnują czasu ani pieniędzy przedsiębiorcy, a urzędy są do pomagania.Papierologia to osobna sprawa. Wysokie daniny hamują przedsiębiorczość w dużo większym stopniu. Szwecja czy Dania sztucznie pobudzają przedsiębiorczość w drodze różnych subsydiów. Cały ten socjal oczywiście na kredyt, ktoś w końcu za to zapłaci. A póki jeszcze sie nie zawaliło, druga strona medalu: www.nytime(*)ate-ample-to-a-fault.html?_r=2
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | >> Im większe dochody będą mieli biedniejsi, tym bogatsi będą... wszyscy >Zadziwiające, ilu ludzi wierzy w ekonomiczne perpetuum mobile.
A może wierzy w to co widzi?
A może mam uwierzyć, że jedynie bogactwo wybranych jest słuszne, a reszta to nawóz ich bogactwa? Znam kraj, w którym w imię gospodarczego liberalizmu obalono legalny rząd. Ziemię rozdaną rolnikom przywrócono latyfundystom i ci rolnicy na powrót stali się niewolnikami. Znacjonalizowane kopalnie zwrócono wielkim zagranicznym koncernom i teraz robotnicy pracują tam za grosze, a o budowie przetwórstwa kopalin można zapomnieć. Wystarczy że kopaliny się wydobywa. Rozwój nauki i kultury wprost zamrożono.
Ile zyskała klasa średnia, kupcy lekarze, rzemieślnicy na obniżeniu podatków skoro nagle 30% (!!!) klientów straciło tam pracę?
>>Szwecja, Dania, Nowa Zelandia to kraje w których przedsiębiorczość nie jest hamowana. Założenie firmy trwa kilka minut, państwowe kontrole nie marnują czasu ani pieniędzy przedsiębiorcy, a urzędy są do pomagania. >Wysokie daniny hamują przedsiębiorczość w dużo większym stopniu. Szwecja czy Dania sztucznie pobudzają przedsiębiorczość w drodze różnych subsydiów. Nie zauważyłem. Człowiek przedsiębiorczy w każdym uczciwie rządzonym kraju, żyje lepiej od robotnika, więc prowadzenie biznesu się opłaci nawet Wallenbergom choć górna stawka podatkowa wynosiła 80% W Szwecji drobny biznes opłaca się bardziej niż w Polsce, choć podatki płaci się wyższe i o zgrozo PROGRESYWNE ! Ważniejsze od stóp podatkowych jest tworzenie jednakowych i uczciwych warunków dla biznesu.
Zauważyłem za to dogmaty u wielu polskich "przedsiębiorców" Płacić 5 zł za godzinę na umowie o dzieło, liczyć 8 godzin a zatrudniać 11, liczyć 5 dni w tygodniu a zatrudniać 7 i ... dziwić się że do sklepu przychodzi coraz mniej klientów. Tymczasem sąsiedzi też płacą 5 zł za godzinę na umowie o dzieło mnie nie dziwi że klienci nie chodzą do sklepu po więcej niż chleb
Przejaskrawiam? Owszem ale... niewiele
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Marian Forewa (906 punktów) | > A może mam uwierzyć, że jedynie bogactwo wybranych jest słuszne, a reszta to nawóz ich bogactwa?
Tu tkwi główny błąd, opieranie sie na subiektywnych przesłankach, na jakichś wyobrażeniach moralnej słuszności, a ignorowanie racjonalnej kalkulacji. Nic dziwnego że ekonomia opiera się na piramidach finansowych, w końcu z hukiem dupnie.
Jedni radzą sobie lepiej, inni gorzej. Jeżeli karze się ludzi za to, że sobie radzą, a jednocześnie czyni się życie na cudzy koszt wygodnym, nie ma sensu się starać. Powoli dzieje się to co teraz w Danii, a nastepnie - scenariusz grecki.
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54911 punktów) | > > A może mam uwierzyć, że jedynie bogactwo wybranych jest słuszne, a reszta to nawóz ich bogactwa?> Tu tkwi główny błąd, opieranie sie na subiektywnych przesłankach, na jakichś wyobrażeniach moralnej słuszności, a ignorowanie racjonalnej kalkulacji.Tylko to znalazłeś w moich wpisach? Przeczytaj jeszcze raz, proszę, a zapewniam że znajdziesz więcej Cytat:czy społeczeństwo stać na zmarnowanie talentu Janka Muzykanta? Tu nie ma słowa o moralnej słuszności, to jest pytanie o racjonalną kalkulację Cytat:Wolisz mieć sklep i płacić 50% podatku w zamożnej dzielnicy czy płacić 10% w kołchozowej wiosce? Tu nie ma słowa o moralnej słuszności, to jest pytanie o racjonalną kalkulację > Nic dziwnego że ekonomia opiera się na piramidach finansowych, w końcu z hukiem dupnie.Bez komentarza > Jedni radzą sobie lepiej, inni gorzej. Jeżeli karze się ludzi za to, że sobie radzą, a jednocześnie czyni się życie na cudzy koszt wygodnym, nie ma sensu się starać.Pachnie propagandą 1 W Polsce karze się ludzi... degresywnym podatkiem 2 Masz rację. Jedni radzą sobie lepiej, inni gorzej. i Ci, którzy radzą sobie lepiej, są zdolniejsi, pracowitsi powinni żyć na wyższym poziomie Czy tak jest? W Danii tak, w Polsce stanowczo nie. Lepiej żyją nie zaradniejsi, talentliwsi, pracowitsi, ale lepiej ustosunkowani, cwańsi, łatwiej oszukujący. 3 Nie należy stwarzać warunków wygodnego życia na koszt innych, ale pomiędzy wygodnym życiem, a życiem głodnego bezdomnego jest spora przestrzeń 4 Nie należy pozwalać dorosłemu nie pracować i żyć na koszt społeczeństwa, i zajedno tu, czy darmojadem jest "emerytowany" 35-letni oficer, czy permanentny bezrobotny, ale nie należy też pozwalać żeby 60-latek tracąc pracę lądował pod mostem, nie wolno dopuszczać do upokarzania ludzi pracujących przez właścicieli miejsc pracy wykorzystujących bezrobocie. 5 Nie należy wypłacać pracownikom nagród z zysku, kiedy nie ma zysku, ale kiedy zysk jest, należy pamiętać, że powstał on także dzięki pracownikom. (a kiedy zysku nie ma bo "wyemigrował" - należy zmienić prawo, aby nie emigrował) > Powoli dzieje się to co teraz w Danii, a nastepnie - scenariusz grecki.Nie widzę cech wspólnych Danii i Grecji, za to widzę sporo wad wilczego liberalizmu, zwłaszcza tam, gdzie był rzeczywiście wdrażany.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Marian Forewa (906 punktów) | > "czy społeczeństwo stać na zmarnowanie talentu Janka Muzykanta?" > Tu nie ma słowa o moralnej słuszności, to jest pytanie o racjonalną kalkulację
A, skoro to jest racjonalna kalkulacja to przepraszam. Widać mylnie uznałem to za tani sentymentalizm słabo związany z tematem.
> Czy tak jest? W Danii tak, w Polsce stanowczo nie. > Lepiej żyją nie zaradniejsi, talentliwsi, pracowitsi, ale lepiej ustosunkowani, cwańsi, łatwiej oszukujący.
No proszę, jaka ładna i łatwa generalizacja. Przy takim założeniu to rzeczywiście tylko zabrać takim synom, i jeszcze psami poszczuć, to słuszne i zbawienne.
Po pierwsze, oszukują różni, bogatsi, biedniejsi, nie wszyscy. A jeżeli oszukują trzeba ich zidentyfikować i osądzić, zamiast sankcjonowac oszustwo i zabierać bogatszym prewencyjnie, bo na pewno "kradnom" - to populizm. Liberalizm nie przewiduje legalizacji oszustw.
Po drugie, cwaniactwem łatwiej się dorobić w warunkach gospodarki interwencyjnej, nie na wolnym rynku, więc kulą w płot.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | >> "czy społeczeństwo stać na zmarnowanie talentu Janka Muzykanta?" >> Tu nie ma słowa o moralnej słuszności, to jest pytanie o racjonalną kalkulację >A, skoro to jest racjonalna kalkulacja to przepraszam. >Widać mylnie uznałem to za tani sentymentalizm słabo związany z tematem.
Nie przekonam liberała społeczną wrażliwością, staram się pokazać mu korzyści z pewnego poziomu społecznej gospodarki
>> Czy tak jest? W Danii tak, w Polsce stanowczo nie. >> Lepiej żyją nie zaradniejsi, talentliwsi, pracowitsi, ale lepiej ustosunkowani, cwańsi, łatwiej oszukujący. >No proszę, jaka ładna i łatwa generalizacja. Niestety... Popatrz nie na wiejskiego sklepikarza, a na wierchuszkę polskiego biznesu. Kupił od polskiego państwa, za pieniądze z państwowego banku, sprzedał francuskiemu państwu...
>Przy takim założeniu to rzeczywiście tylko zabrać takim synom, i jeszcze psami poszczuć, to słuszne i zbawienne. >Po pierwsze, oszukują różni, bogatsi, biedniejsi, nie wszyscy. Tak, owszem, dlatego zajedno należy pognębić kogoś, kto płaci na Cypr za towarową markę, jak i tego, który wyłudził zasiłek dla bezrobotnych pracując na czarno
>Liberalizm nie przewiduje legalizacji oszustw. Liberalizm przewiduje legalizację oszustw!
>A jeżeli oszukują trzeba ich zidentyfikować i osądzić, Nie ma takiej możliwości. Jeśli tworzy się prawo dalekie od uczciwości... Kiedyś napisałem 1 Polska firma rejestruje się na Cyprze. 2 Tam rejestruje towarową markę 3 Firma przynosi w Polsce 1 mld złotych zysku, ale 4 .....cypryjska spółka "matka" za prawo stosowania marki bierze 999 999 999 zł 5 zysk firmy w Polsce to 1 zł i od tego płaci w Polsce podatek 6 od reszty płaci podatek na Cyprze
Zgodne z prawem ? Zapewne! Uczciwe? NIE!
Ciekaw jestem czy w przypadku pożaru właściciel wezwie polską czy cypryjską straż pożarną? Bo płaci cypryjskiej.
>zamiast sankcjonowac oszustwo i zabierać bogatszym prewencyjnie, bo na pewno "kradnom" - to populizm. Czy stwierdzenie że właściciel marki "R...." jest oszustem to populizm? Na jego OSZUSTWIE nie traci państwo, tracą przede wszystkim uczciwi przedsiębiorcy
Sieć handlowa F.... płaci pracownicom 40 zł brutto dziennie na umowę zlecenie (haniebna kwota) Kto na tym traci? Oczywiście pracownice, ale także uczciwy konkurent
>Po drugie, cwaniactwem łatwiej się dorobić w warunkach gospodarki interwencyjnej, nie na wolnym rynku, więc kulą w płot. Kto najwięcej dorobił się w Chile? W warunkach skrajnie wolnego rynku ?
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | Lilly Amina (4723 punktów) | >Powoli dzieje się to co teraz w Danii O ile się orientuję, w Danii nie dzieje się nic aż tak złego.
|
|
2 na 2 Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | Dziwne jak różnie ludzie postrzegają wolność. Pełna wolność nie jest możliwa do osiągnięcia. Nawet gdy płynę łódką przez ocean, sztorm może ograniczyć moją wolność i nie dopłynę do pożądanego portu. Moja wolność kończy się tam gdzie zaczyna wolność drugiego człowieka. Wolność wyboru, wolność popełniania błędów - wolność to odpowiedzialność za siebie - tak rozumiem liberalizm. Nie ubezpieczę się, coś się stanie, trudno - popełniłem błąd. Nie będę oszczędzał na emeryturę - trudno, wyląduję na starość pod mostem (gdy inni odkładali, ja się bawiłem).
|
|
| Selanos (12869 punktów) | Zaczął Pan temat od tak wielkiego ogólnika, że trochę ciężko zabrać się za odpowiedź  Liberalizm klasyczny traktowałbym raczej jako pewien ideał, cel do którego należy dążyć, ale za żadne skarby świata go nie osiągać. Od czasu powstania liberalizmu klasycznego świat po prostu za bardzo się zmienił, żeby wprowadzanie tej politycznej ideologii pełną gębą, przyniosło jakiemukolwiek bardziej rozwiniętemu krajowi pozytywne skutki. Im więcej czytam na temat historii, ekonomii i socjologii, tym bardziej jestem przekonany co do tego, że świat potrzebuje jakiejś nowej politycznej i gospodarczej filozofii, bo ostatnimi czasy żadne z dotychczasowych nie potrafią przetrwać próby czasu.
|
|
 | | Szafarczyk (49 punktów) | >Im więcej czytam na temat historii, ekonomii i socjologii, tym bardziej jestem przekonany co do tego, że świat potrzebuje jakiejś nowej politycznej i gospodarczej filozofii, bo ostatnimi czasy żadne z dotychczasowych nie potrafią przetrwać próby czasu. Doszedłem do podobnego wniosku. Cóż? Mamy pole do popisu. Chociaż z drugiej strony myślę, żadna idea nigdy tak gładko nie wchodzi w życie i nigdy nie jest idealna. Ciekawe dlaczego? To jeden z setki problemów które uznałbym za najciekawsze z tego co pomyślałem, gdybym oczywiście pamiętał taką listę.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|