 |
Odpowiem pytaniem na pytanie Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 30-11-2010 09:59 | Medieval (3004 punktów) | Odpowiem pytaniem na pytanie
8 na 10 | Wszystkim dziennikarzom i publicystom w Polsce, którzy pytają - Jakie są korzyści z ataku Wikileaks na dyplomację największego obrońcy światowej wolności i demokracji Stany Zjednoczone ?
Skromnie odpowiadam. Kto poniesie odpowiedzialność za ponad 600 tysięcy cywilnych ofiar wojny w Iraku ?
PS. Można rozwinąć pytanie o niezliczonych rannych, inwalidów wojennych, straty materialne i kulturalne, o dwudziestoletnich żołnierzy ze zdewastowaną psyche itd.
PS 2. Może czegoś nie wiem, może w ramach "wzorcowej demokracji" prowadzi się postępowanie w tej sprawie, może Bush siedzi w areszcie domowym w Teksasie, a książkę "napisał" za karę ?
PS. 3 Publikację Wikileaks odbieram jako małą zemstę w tym kontekście, bo nie lubię gdy szambo nazywa się perfumerią. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | coreless (16088 punktów) |
>Kto poniesie odpowiedzialność za ponad 600 tysięcy cywilnych ofiar wojny w Iraku ?
Ze wzruszenia łkam i zaczynam tęsknić za Saddamem. A za WikiLeaks zapłacą również te osoby, które w dobrej wierze pracowały dla USA - działacze organizacji pozarządowych, opozycjoniści, dysydenci, wzmiankowani jako źródła informacji lub osoby z nimi powiązane.
>PS. Można rozwinąć pytanie o niezliczonych rannych, inwalidów wojennych, straty materialne i kulturalne, o dwudziestoletnich żołnierzy ze zdewastowaną psyche itd.
Najpierw Irak, potem Afganistan, a na końcu Iran. Z trzema państwami na raz nie można by toczyć walki z sukcesem. A Iran oczywiście musi zostać spacyfikowany, i to raczej wcześniej niż później.
PS. W WikiLeaks najbardziej mi się podobały wzmianki o tym, jak irańscy wojskowi (Strażnicy Rewolucji) spoliczkowali Ahmadinejada za to, że wspomniał o zamiarze złagodzenia cenzury prasy.
>PS 2. Może czegoś nie wiem, może w ramach "wzorcowej demokracji" prowadzi się postępowanie w tej sprawie, może Bush siedzi w areszcie domowym w Teksasie, a książkę "napisał" za karę ?
Plany i strategie dla państw takich, jak USA projektuje się w perspektywie czasowej dłuższej niż jedna lub dwie kadencje. Dziś Obama i Clinton realizują ciągle plany opracowane przez administrację Busha i Rice, a następna administracja będzie realizować zamierzenia nakreślone przez obecną administrację.
>PS. 3 Publikację Wikileaks odbieram jako małą zemstę w tym kontekście, bo nie lubię gdy szambo nazywa się perfumerią.
Nikt nie nazywał szamba perfumerią, bo zbyt dobrze wiadomo, że szambo to szambo. Dyplomatyczna dyskrecja to tylko rodzaj dezodorantu, który pozwala dyplomatom i politykom patrzeć sobie w oczy z resztkami godności.
Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
|
|
 | | Medieval (3004 punktów) | >>Kto poniesie odpowiedzialność za ponad 600 tysięcy cywilnych ofiar wojny w Iraku ? >Ze wzruszenia łkam i zaczynam tęsknić za Saddamem.
Nie przypominam sobie być oficjalnym powodem interwencji zbrojnej była chęć obalenia dyktatora (jakich na świecie wielu). Na forum ONZ przedstawiano argumenty zupełnie innej natury. Wtedy opinię publiczną wprowadzono celowo w błąd.
|
|
| gohna (5585 punktów) | >Kto poniesie odpowiedzialność za ponad 600 tysięcy cywilnych ofiar wojny w Iraku ? Nikt. Gdybyś zapytał kto jest winien, to oczywiście władze, ale jak zwykle ujdzie im to bez żadnych konsekwencji. Każda wojna jest spowodowana pieniędzmi, zachwianiami na rynku, spadkiem wartości pieniądz. Wojna to istny zysk dla niektórych państw, przewrócenie wszystkiego do góry nogami. Nigdy nie była logiczna. Za to zawsze jakby się wydawało skuteczna, chociaż, jak się okazuje tylko na chwilę, bo po każdej wojnie oraz chwilowym ustabilizowaniu rynku i tak wszystko zacznie się walić. Jak widać błędy władz kosztują 600 tysięcy ofiar- okrutne..
Co było pierwsze Bóg, czy Człowiek?
|
|
Złotek (867 punktów) (zablokowany) | Osobiście ciesze się z pracy tego portalu. Przynajmniej może w końcu bezpośrednio poznamy prawdziwy stosunek USA do Polski.
|
|
 | 4 na 4 | coreless (16088 punktów) |
> Osobiście ciesze się z pracy tego portalu. Przynajmniej może w końcu bezpośrednio poznamy prawdziwy stosunek USA do Polski.
Obawiam się, że USA nie mają w stosunku do Polski żadnego 'stosunku' w sensie 'sentymentu' - jest to kategoria postrzegania polityki międzynarodowej strasznie przestarzała, a raczej nie tyle anachroniczna, co po prostu naiwna - była naiwna w 1939 roku, podobnie jak 1812, i w latach 1772-1795, i wiele razy wcześniej w dziejach Polski.
USA realizuje pewne cele ważne z punktu widzenia własnych interesów, a jest to przede wszystkim dbanie o własne bezpieczeństwo, ekspansja gospodarcza i kulturowa. Stosunek USA do Polski zależy od tego, jak Polska się w tych celach odnajdzie.
Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
|
|
|  | Złotek (867 punktów) (zablokowany) | O to taki właśnie stosunek mi chodzi. Sikamy po nogach, że Wielki brat nas przyjął, że mówi jako wielkim sojuszniku. Ale jak już coś trzeba zrobić to za przeproszeniem d... Taka Sarah Palin była zaskoczona gdy po dojściu do władzy na Alasce usłyszała, że jest taki kraj jak Polska, który pomagał USA praktycznie od początków istnienia, że walczył w Iraku, jest NATO, ONZ, a jego obywatele nie mają wiz. To zdziwienie pokazuje obiektywną sytuację. Ale USA i tak ma nas za dużo. Wystarczy obejrzeć amerykańskie filmy, co trzeci przedsiębiorca, lekarz, prawnik ma polsko brzmiące nazwisko.
|
|
| |  | 2 na 2 | coreless (16088 punktów) |
> O to taki właśnie stosunek mi chodzi. Sikamy po nogach, że Wielki brat nas przyjął, że mówi jako wielkim sojuszniku.
Wystarczy nieco lepiej poznać życie polityczne Stanów Zjednoczonych, by wyzbyć się takich szkodliwych złudzeń. Jestem zresztą przekonany, że jest wielu ludzi, również w polskich kręgach rządowych, którzy do sprawy mają taki właśnie chłodny stosunek. Patrzenie na zimną i dość plugawą przestrzeń polityki międzynarodowej poprzez pryzmat własnych uprzedzeń (tych pozytywnych i negatywnych) nie wróży niczego dobrego, tym bardziej, że politycy reprezentujący USA, tacy jak Hillary Clinton, zazwyczaj używają bardzo pragmatycznego języka, nie zachęcającego wcale do rozpalania nadmiernych nadziei, ale wzywającego przede wszystkim do ciężkiej pracy i robienia wspólnych interesów. W Polsce zbyt często fiksujemy uwagę na przejawach zwykłej dyplomatycznej grzeczności i konwencjonalnej kurtuazji kosztem koncentracji uwagi na właściwym przekazie.
>Ale USA i tak ma nas za dużo. Wystarczy obejrzeć amerykańskie filmy, co trzeci przedsiębiorca, lekarz, prawnik ma polsko brzmiące nazwisko.
Polacy pojechali kiedyś do USA nie z miłości do Ameryki, ale po prostu za chlebem. Amerykanie przyjadą do Polski nie z sentymentu, ale po to, by załatwiać ważne dla siebie interesy.
Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
|
|
| | |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Polacy pojechali kiedyś do USA nie z miłości do Ameryki, ale po prostu za chlebem.
To też interes, taki żytni.
>Amerykanie przyjadą do Polski nie z sentymentu, ale po to, by załatwiać ważne dla siebie interesy.
Czyli po dodatki do chleba.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| |  | | Teresa Przyborska (157 punktów) | > O to taki właśnie stosunek mi chodzi. Sikamy po nogach, że Wielki brat nas przyjął, że mówi jako wielkim sojuszniku. Ale jak już coś trzeba zrobić to za przeproszeniem d... Taka Sarah Palin była zaskoczona gdy po dojściu do władzy na Alasce usłyszała, że jest taki kraj jak Polska, który pomagał USA praktycznie od początków istnienia, że walczył w Iraku, jest NATO, ONZ, a jego obywatele nie mają wiz. > To zdziwienie pokazuje obiektywną sytuację. >Ale USA i tak ma nas za dużo. Wystarczy obejrzeć amerykańskie filmy, co trzeci przedsiębiorca, lekarz, prawnik ma polsko brzmiące nazwisko. złotku co s mi wcielo ... piekło to przenośnia na szczęscie wielu z nas samży sie już za życia... Czego Tobie i sobie nie zyczę.
|
|
| | |  | Złotek (867 punktów) (zablokowany) | >złotku co s mi wcielo ... >piekło to przenośnia na szczęscie wielu z nas samży sie już za życia... >Czego Tobie i sobie nie zyczę. Nie bardzo rozumiem o co chodzi? Co wcięło? I jak się ma do tematu mówienie, że piekło to przenośnia?
|
|
1 na 1 | immune.ltd (1783 punktów) | Większość tych spraw jest powszechnie znana i odpowiedzialni są wskazywani nie od dziś. Zakładając, że organizacja o której tu mowa działa spontanicznie i z potrzeby niesienia informacji to ich działalność odbieram pozytywnie i nie różni się ona niczym od doniesień innych agencji medialnych. Gorzej gdy jest rzeczywiście jest sterowana ! Obyśmy doczekali się wyjaśnienia tej zagadki o ile w ogóle to zagadka.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|