Racjonalista - Strona głównaDo treści
Niezmiernie pasjonujące dzieło Terlikowskiego

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kultura
NapisanoAutorTytuł
13-06-2012 20:36Mikuś Frąckiewicz (616 punktów)Niezmiernie pasjonujące dzieło Terlikowskiego
Ocena 3 na 3
www.fronda(*)l/terlikowski:_wyjscie_2_21802

Przeczytajcie. Jak dla mnie jest to trochę bełkot. Ja jako eurosceptyk przyglądam się z niechęciom wielu rzeczom, jakie się dzieją, ale Terlikowski parodiujący Orwella zdecydowanie mnie rozśmiesza. Jakie są wasze odczucia w tej kwestii?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

sceptymucha (moderator, 11470 punktów)

>Jakie są wasze odczucia w tej kwestii?
Brak mu warsztatu pisarskiego.
Jego tekst jest jak artykuł w gazecie - szybko po łebkach mający podać czytelnikowi "wiedzę". Jakby mniej na siłę było moralizatorskie, to byłoby mu dużo łatwiej.
Niech pisze, to najlepsza droga, by nauczyć się pisać.

Pozdrawiam

Człowiek zawsze znajdzie coś nowego w obcym języku. Dziś poznałem nowe pojęcie:
"Negative IQ"
13-06-2012 22:28 
 Ocena 1 na 1
Kuba K. (3909 punktów)
>Niech pisze, to najlepsza droga, by nauczyć się pisać.

Masz rację, że z reguły jest to dość skuteczna metoda, ale w tym wypadku mamy chyba do czynienia z tzw. "przypadkiem beznadziejnym". Straszny bełkot, w dodatku napisany jakąś dziwną polszczyzną - pomijając już poglądy autora, dla mnie to "dzieło" jest absolutnie niestrawne literacko.
13-06-2012 23:01 
 Ocena 4 na 4
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Rzeczywiście niezbyt to strawne. Ale niech pisze - pisanie rozwija, o ile jest się w stanie spojrzeć na swój tekst z odrobiną obiektywizmu (i nie chodzi mi tu o treść).

Pozdrawiam

Człowiek zawsze znajdzie coś nowego w obcym języku. Dziś poznałem nowe pojęcie:
"Negative IQ"
14-06-2012 15:26 
 Ocena 2 na 2
Kuba K. (3909 punktów)
>Rzeczywiście niezbyt to strawne. Ale niech pisze - pisanie rozwija, o ile jest się w stanie spojrzeć na swój tekst z odrobiną obiektywizmu (i nie chodzi mi tu o treść).

Podobno najlepszą metodą autooceny własnych "wypocin" jest leżakowanie tekstów - piszesz, wrzucasz do szuflady, wyjmujesz po roku - dwóch i jeśli jesteś w stanie czytać bez zażenowania, tekst prawdopodobnie do czegoś się nadaje

Pozdrawiam
Zabójca-Bogów (3947 punktów)
Dla mnie to jest chore.

Ale najlepiej oddają słowa Terlikowskiego jego twórczość :

"Ciemnota i zabobon znowu podnoszą swój łeb."

Autor T. strasząc swych czytelników przerażającymi wizjami przyszłości standardowo postara się serią artykułów o podobnej tematyce kreować właśnie taką zbliżającą się przyszłość i zaraz poda na nią antidotum czyli:
--nie głosować na SLD , RP
--różance i modlitwy razem z Frondą
--codzienne czytanie Frondy i kupowanie papierowej (poświęconej !!!)
--pielgrzymki
--wpłaty pieniężne
--wprowadzenie obowiązkowej religii (jedynie słusznej)
--obowiązek okazywania zaświadczenia od proboszcza przy kandydowaniu na posła/senatora
--przyznanie TV Frondzie (zamiast TVN)
balon000 (504 punktów)
>Dla mnie to jest chore.
>Ale najlepiej oddają słowa Terlikowskiego jego twórczość :
>"Ciemnota i zabobon znowu podnoszą swój łeb."
>Autor T. strasząc swych czytelników przerażającymi wizjami przyszłości standardowo postara się serią artykułów o podobnej tematyce kreować właśnie taką zbliżającą się przyszłość i zaraz poda na nią antidotum czyli:
>--nie głosować na SLD , RP
>--różance i modlitwy razem z Frondą
>--codzienne czytanie Frondy i kupowanie papierowej (poświęconej !!!)
>--pielgrzymki
>--wpłaty pieniężne
>--wprowadzenie obowiązkowej religii (jedynie słusznej)
>--obowiązek okazywania zaświadczenia od proboszcza przy kandydowaniu na posła/senatora
>--przyznanie TV Frondzie (zamiast TVN)
>

A jak ładnie wkomponował najnowsze teorie spiskowe że szczepienia to spisek żeby depopulować Tyle że w jego wizji spiskowcami nie są jacyś Iluminaci czy Żydzi ale kontrolowane przez "dewiantów przebranych za kobiety" UE.
Selanos (12869 punktów)
Średniawy tekst, nieprzyjemnie się czyta. Jak ktoś nie umie ciekawie pisać, to niech nic dłuższego nie pisze, ja stosuję własną radę i wychodzi mi to na dobre Nie lubię EU, a wszelkich rad, związków i organizacji (religijnych w szczególności) które wtrącają się w cudze życie, a w szczególności w cudzą sypialnię nienawidzę, ale Terlikowski i jego katobełkot to gruba przesada.

Dla eurosceptyków, w tym mnie, nie ma nic gorszego od Terlikowskiego, on nam psuje wizerunek. Bardziej dosadnie: przez niego wyglądamy na idiotów.

Najbardziej jednak mnie przeraża to, że on chyba wierzy w to co robi. Z Rydzykiem nie ma problemu, jemu chodzi o wpływy i o kasę, a Terlikowski? Terlikowski to jest koszmar.
Mikuś Frąckiewicz (616 punktów)
>Najbardziej jednak mnie przeraża to, że on chyba wierzy w to co robi. Z Rydzykiem nie ma problemu, jemu chodzi o wpływy i o kasę, a Terlikowski? Terlikowski to jest koszmar.

Oj nie, Rydzyk też wierzy w to co robi, być może nawet równie święcie jak pan Terlikowski. Posłuchaj sobie Radia Maryja i nielicznych audycji Rydzyka tudzież wywiadów z nim.

Religię wynaleźli słabi ludzie, którzy bali się śmierci. Amen!
Selanos (12869 punktów)
>Oj nie, Rydzyk też wierzy w to co robi, być może nawet równie święcie jak pan Terlikowski. Posłuchaj sobie Radia Maryja i nielicznych audycji Rydzyka tudzież wywiadów z nim.

Oj nie, dziękuję, czytam frondę, Rydzyk to by było już za wiele. Ludzki organizm ma pewną wytrzymałość, jeżeli coś jest ponad tą wytrzymałość to człowiek umiera. Ja chcę jeszcze żyć!
14-06-2012 07:20
 Ocena 10 na 12
Meretseger (61860 punktów)

>Jakie są wasze odczucia w tej kwestii?
Wymiotne
Pomińmy treść, bo ludzie różne głupstwa piszą w charakterze literatury. Ale kto tego pana uczył posługiwania się językiem polskim? I toto ma ambicje powieściopisarskie? Jedna wielka makabra.
Dariusz Jamrozowicz (2363 punktów)

W pierwszej chwili wygląda to na cyniczną agitkę, służącą silniejszemu zwarciu szeregów wiernej gromadki. Ale nie, słyszę tego człowieka czasem w radiu i muszę przyznać, że bardzo uczciwie wyłożył swoje poglądy na piśmie - on taki naprawdę jest. A że to pismo literacko jest nijakie i trudne do przebrnięcia, to inna sprawa. Brak dystansu do tekstu. No, ale może gdyby nie klęczał podczas pisania, to mógłby wyraźniej spojrzeć na to co i jak pisze.
_
Marek Matejewski (3695 punktów)
Cytat:
(...) to tu zapadały decyzje w kwestii wyeliminowania z puli genetycznej ludzkości genów, którym zagrażał na starość Alzheimer czy nadciśnienie.

Re(d)aktor Terlikowski znowu eksplodował. Podejrzewam, że przyczyną było nadciśnienie genów.

Kończę z tą czytanką po pierwszym akapicie bo bełkotu nie zniosę. Skoro klasyczny gatunek God-non-fiction zaczyna mieszać z awangardową literaturą Terlik-fiction, to właśnie zniechęcił jednego z krytyków swojego pióra.
14-06-2012 11:32 
 Ocena 3 na 3
balon000 (504 punktów)
> Cytat:
(...) to tu zapadały decyzje w kwestii wyeliminowania z puli genetycznej ludzkości genów, którym zagrażał na starość Alzheimer czy nadciśnienie.

>Re(d)aktor Terlikowski znowu eksplodował. Podejrzewam, że przyczyną było nadciśnienie genów.
>Kończę z tą czytanką po pierwszym akapicie bo bełkotu nie zniosę. Skoro klasyczny gatunek God-non-fiction zaczyna mieszać z awangardową literaturą Terlik-fiction, to właśnie zniechęcił jednego z krytyków swojego pióra.
>

Geny mogą mieć na starość Alzheimera. Taki gen z Alzheimerem zapomina się często np jakie białko miał kodować, etc i mu się myli. Ateistyczna pseudonauka "genetyka" nazywa to mutacjami. Jednak dzisiaj wiemy że po prostu geny mają Alzheimera.
14-06-2012 14:31
 Ocena 15 na 15
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>www.fronda(*)l/terlikowski:_wyjscie_2_21802

Lekkość stylu, potoczystość frazy, finezyjny dowcip, barwność i wielowymiarowość świata przedstawionego, subtelność rysunku psychologicznego postaci, niejednoznaczność przesłania zmuszająca czytelnika do podjęcia własnego wysiłku intelektualnego... - bardziej nawet Ogłuszające niż u autorów stalinowskich produkcyjniaków.

Dobrym smakiem - najpełniejszy wyraz znajdującym w sugestii, że w Zlewaczałym Świecie Przyszłości katolicy mieszkają zamknięci w warszawskim getcie - mógłby zaś Autor obdzielić dobre dwa-trzy regionalne koła Związku Literatów Neandertalskich.

Aż strach czekać na następne odcinki, bo Dynamika Fabuły i Nieoczekiwane Zwroty Akcji zapowiadają się takie, że w rękawicach bokserskich rzecz będzie trzeba czytać - inaczej człowiek z emocji by sobie paznokcie do nadgarstków poobgryzał...

Jeśli miałbym coś Autorowi doradzać... może warto, aby do współpracy jakiegoś gimnazjalistę w charakterze konsultanta językowego zaprosił?

Konstrukcje w rodzaju:

- to tu zapadały decyzje w kwestii wyeliminowania z puli genetycznej ludzkości genów, którym zagrażał na starość Alzheimer czy nadciśnienie.

- Obok były tabelki analizujące na jakie potrzeby można by te środki przekazać.

- W efekcie rodzą się kolejne pokolenia społecznie nieużytecznych, na których nasze zsocjalizowane i genetycznie lepsze dzieci muszą utrzymywać ze swoich.

niestety, trochę utrudniają połapanie się kto/co, co robi, komu/czemu, czym... itd.
O ile jeszcze, przy pewnym wysiłku, potrafię sobie wyobrazić, jak te tabelki siedzą i analizują, to już te geny, którym na starość zagraża nadciśnienie nieco mnie przerastają...
No, ale ostatecznie - ja się nie znam. Być może katolicka biologia poczyniła już postępy, o których mnie prostemu nawet się nie śniło .

Na jednym chcę się nieco dłużej zatrzymać - bo jest to na swój sposób oryginalny wkład polskiej prawicy w dzieje światowej literatury i sztuki w ogóle.

Andrzej Osęka pisał kiedyś o pewnym prawidle rozwoju artystycznych awangard - różni tam otóż romantycy, impresjoniści, ekspresjoniści, dadaiści, surrealiści e tutti quanti zaczynali za młodu jako grupy zwarte i solidarne, zaś twórczość poszczególnych członków grupy była na tyle do siebie podobna, że nie-fachowcowi do dziś z trudem przychodzi odróżnienie np. wczesnego Moneta od wczesnego Cezanne'a albo Picassa i Braque'a z okresu kubistycznego.
Im dalej w czas, im bardziej artyści dojrzewali, tym bardziej ich drogi (artystyczne i czysto ludzkie) się rozchodziły, a jednorodne wcześniej grupy ulegały (spektakularnemu nieraz) rozpadowi - i od tej reguły nie ma żadnego wyjątku, twierdzi Osęka.
No, to teraz już jest .
Tzn. właściwie nie jest to wyjątek od "reguły Osęki", a przejaw Reguły Nowej, wobec pierwszej ściśle przeciwnie skierowanej.
Polska prawicowa ariergarda o ambicjach artystycznych (Ziemkiewicz, Wildstein, Terlikowski...) podąża drogą dokładnie odwrotną - kilkanaście lat temu bardzo różni, momentami przytomni ludzie, w miarę postępującego zdziecinnienia i innych zmian otępiennych w galopujący sposób upodabniają się do siebie, tak pod względem formy swych paraartystycznych wytworów, jak i zawartych w nich treści.
Wszystkich wymienionych łączy coraz ściślej Lubość z jaką posługują się formułą powieści z kluczem (tak i Terlikowski w swym Dziele jakże Przemyślnie umieszcza postaci np. dyrektora naukowego Jacka Holovny'ego, transseksualnej ministry Julien Mieysky czy eksperta od wszystkiego dr Slavoja Piatnicy) - a klucz ten służy im wyłącznie do kompulsywnego okładania Michników, Pacewiczów, Śród, Szczuk, Lisów, Palikotów i wszelkiego Lewactwa Salonowego, boż wedle tego, jak widzą świat Wieczni Przedpokojowcy, Nie Może istnieć nic Ponad rozgrywki w środowisku warsiaskich publicystów.
Od tysiącleci ludzkość fantazjuje - bywa, że bardzo ciekawie - o przyszłości, ariergardystom jednak przyszłość świata służy wyłącznie za scenę dla dowodzenia, że Mikhnique-Jeudi, Syerakovsky, Heartmann i Quemagata są Jeszcze Bardziej Podli niż to się dzisiaj wydaje...
Ale i tego mało. Wszechstronna agnozja dotykająca prawicowych literatów nie tylko uniemożliwia im dostrzeżenie świata pozasalonowego, ale nawet i postaci samych Cyngli Mainstreamu (w życiu przecie zawsze różnorodne, skomplikowane, skonfliktowane ze sobą wzajem - jak to u ludzi) każe redukować do jednego wymiaru i widzieć je wyłącznie jako inkarnacje idei. Niesłusznej idei. Bo - w paraświecie, w jakim kręcą się i pokręcają umysłowości Wildkiewiczów-Ziemkowskich-Terliksteinów - w ogóle nic poza walką dwóch (niesłusznej i Słusznej) idei nie ma. Nikt i nic nie jest po prostu sobą, a jeno opakowaniem na Przekaz. Tam Słońce nie zajdzie, bo Ziemia się obróciła, nie - ono to robi, żeby Zmierzch Zachodu Zasymbolizować. Bohater z bohaterką nie rozejdą się, bo charaktery mają niedopasowane albo się sobie znudzili - nie, oni się rozstają, bo jedno Cywilizację Śmierci, drugie zaś Cywilizację Życia i Miłości uosabia. Jak bohatera ochota na seks weźmie, to tylko na możliwie sztuczny i zdehumanizowany - bo przecież z Bezdusznej Cywilizacji Śmierci jest. I tak ad infinitum, ad nauseam...

No, właśnie - znudziło mi się już pisanie o tych prawiczkowych klonach .

Na koniec - dla urozmaicenia - Pochwalę: znalazłem jedno, co mi się spodobało .
To leciało tak:

Nie wszystkie problemy rozwojowe potencjalnej osoby ludzkiej można wykryć krótko po urodzeniu. Tępota, brak polotu, niechęć do nauki czy skłonności mistyczno-religijne wychodzą dopiero później, część z nich po wielu latach.

Bezwiedny jakiś przebłysk samoświadomości u Pisarza, czy co?


Kapłan pozytywnie oddziałuje na uczniów, nawet niewierzących, a to jest bardzo potrzebne w kształtowaniu osobowości młodych. (Józefa Kusz, Krasnobród)
Hodża (11172 punktów)
Piękne

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>www.fronda(*)l/terlikowski:_wyjscie_2_21802
>Przeczytajcie. Jak dla mnie jest to trochę bełkot.

Trochę? Trochę??? Naprawdę trochę???

Mdli po pierwszym akapicie, coś jakby się łykało surowe białko - ani smaku ani faktury, za to obrzydliwie się ciągnie.

"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Na swój sposób zabawna grafomania

"Podoba" mi się ten dziecinny opis, w którym pejoratywne postaci są wulgarne i egocentryczne, tak żeby czytelnik nie musiał się specjalnie zastanawiać, nad tym kto tu jest tym dobrym. Ogólnie to taka bardziej alegoria przedstawiająca paranoje autora mam wrażenie.

W sumie czytałem to późno w nocy, nie mogąc zasnąć i dopiero dzisiaj rano komentarze zwróciły mi uwagę na to, że nazwiska postaci w jakiś sposób odnoszą się do rzeczywistych, bo jakoś zupełnie mi to umknęło.

Takie wylewanie żali.

Niestety językowo porażka. (a może stety?)

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
Mikuś Frąckiewicz (616 punktów)
>Niestety językowo porażka. (a może stety?)

Wielka porażka. Brzmi sztucznie i niestrawnie, ale widać, że Terlikowski wyraźnie postanowił pisać na swój sposób ciekawie.

Religię wynaleźli słabi ludzie, którzy bali się śmierci. Amen!
Zabójca-Bogów (3947 punktów)
Wiem !!!! Skąd Terlikowski wziął ten kawałek !!!
Chodzi o ten txt:
"Państwo nie może tolerować sytuacji, w której niekontrolowana przez nikogo, i często genetycznie czy społecznie upośledzona biedota mnoży się na potęgę..."

I tak w opatrzonej kościelnym imprimatur książce katolickiego teologa Johannesa Petem Junglasa z roku 1935 pod tytułem Christus und der deutsche Mensch (Chrystus a naród niemiecki) cały jeden rozdział omawia naukowo, politycznie i światopoglądowo temat: "chrześcijaństwo a rasa". W wywodzie naukowym czytamy: "Kościół nie ma nic do zarzucenia temu nowemu rozumieniu kwestii. Bo Kościół błogosławi wszelkie dążenie do prawdy. Musi on więc przyjąć z uznaniem tę nową naukę [...]"(chodzi tutaj rzecz jasna o rasę panów i całą pseudonaukę z nią związaną).

Wywód polityczny wręcz piętnuje - "ze zrozumieniem" fakt, że :
"w warunkach dotkliwego kryzysu gospodarczego tyle dziedzicznie zdrowych ludzi pozostaje w stanie bezżennym i bezdzietnym bądź ma niewiele dzieci, gdy tymczasem ludzie dotknięci chorobami dziedzicznymi rozmnażają się bez skrupułów i obarczają naród osobami niepełnowartościowymi pod względem duchowym i cielesnym".

Czyli że T. korzystał ze świętej nauki kościoła .
14-06-2012 14:00Nie na temat
 Ocena 2 na 2
busia (63 punktów)
(zablokowany)

>Ja jako eurosceptyk
Pal licho Terlikowskiego. Mnie bardziej interesuje dlaczego Ty, młody człowieku, jesteś eurosceptykiem i jakim rzeczom przyglądasz się z niechęcią?
To lepszy temat do dyskusji niż wypociny pana T.
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>
>Ja jako eurosceptyk
>Pal licho Terlikowskiego. Mnie bardziej interesuje dlaczego Ty, młody człowieku, jesteś eurosceptykiem i jakim rzeczom przyglądasz się z niechęcią?

To już są dwie zainteresowane.
Ja dotychczas od eurosceptyków słyszałam głównie narzekanie na "cywilizację śmierci" i że nam nie pozwalają całkiem zakazać GMO.
Plus jeden nawiedzony co to od 2004 wieszczy, że Niemcy nas wykupią i pójdziemy na żebry.
Ciekawi mnie jakiż to eurosceptycyzm może prezentować bywalec tego serwisu.
Serio.

"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
14-06-2012 14:52 
 Ocena 2 na 2
balon000 (504 punktów)
Niektórzy mówią że UE narzuca Polsce biurokracje,ogranicza wolność gospodarczą etc. To mit.

Polska jest ostro poniżej średniej UE w swobodzie gospodarczej. Jak mieć do kogoś pretensje to do polskich władz bo w olbrzymiej mierze to ich twórczość.
Mikuś Frąckiewicz (616 punktów)
>Niektórzy mówią że UE narzuca Polsce biurokracje,ogranicza wolność gospodarczą etc. To mit.
>Polska jest ostro poniżej średniej UE w swobodzie gospodarczej. Jak mieć do kogoś pretensje to do polskich władz bo w olbrzymiej mierze to ich twórczość.

Ich twórczość... również. Ale Unia bynajmniej nie ułatwia i poza sporą ilością inwestycji infrastrukturalnych żaden kraj członkowski nie ma korzyści. Może Grecja, w którą pompowane są pieniądze na ratunek. To wyjątek.

Religię wynaleźli słabi ludzie, którzy bali się śmierci. Amen!
Mikuś Frąckiewicz (616 punktów)
>To już są dwie zainteresowane.
>Ja dotychczas od eurosceptyków słyszałam głównie narzekanie na "cywilizację śmierci" i że nam nie pozwalają całkiem zakazać GMO.
>Plus jeden nawiedzony co to od 2004 wieszczy, że Niemcy nas wykupią i pójdziemy na żebry.
>Ciekawi mnie jakiż to eurosceptycyzm może prezentować bywalec tego serwisu.
>Serio.
Nie podoba mi się to, że Unia Europejska rozbudowuje swoje struktury, ma coraz większe kompetencje, ma wielki biurokratyczny aparat i ma coraz większy wpływ na państwa bez wyraźnych korzyści dla nich. A mało kto o tym mówi głośno, choć w sposób rozsądny. Ja jestem za UE jako luźnym funduszem rozwoju i organizacji dbającej o względny ład w Europie. Postać, jaką UE przybiera, nie podoba mi się. Oczywiście nie utożsamiam się z oszołomami krzyczącymi o wyprzedaży majątku narodowego, cywilizacji śmierci, a już na pewno z Terlikowskim, który w istocie parodiuje Rok 1984 Orwella. To tyle. Myślę, że mniej więcej zaspokoiłem dwie zainteresowane kobiety.


Religię wynaleźli słabi ludzie, którzy bali się śmierci. Amen!
busia (63 punktów)
(zablokowany)

>Myślę, że mniej więcej zaspokoiłem dwie zainteresowane kobiety
Nie wiem jak Maddy, ale mnie trudno zaspokoić!!
> Unia Europejska rozbudowuje swoje struktury, ma coraz większe kompetencje, ma wielki biurokratyczny aparat i ma coraz większy wpływ na państwa bez wyraźnych korzyści dla nich.

Co Ci przeszkadzają kompetencje Unii? Oraz jej struktury? I jakie? Ma wielki aparat bo sama jest wielka i wieloma sprawami się zajmuje. I czy ten wpływ, który ma na państwa, jest szkodliwy czy nie? Ja tam widzę, że jest korzystny.
Np. w Polsce naprawdę dużo się zmieniło od chwili gdy weszlismy do Unii. Zbudowano wiele dróg np. na Suwalszczyźnie, gdzie przedtem wozy grzęzły w błocie. Rolnicy już nie narzekają na brak zbytu swoich towarów. Mamy otwarte granice. Możliwośc legalnej pracy za granicą, z czego skorzystało prawie 2 mln. naszych rodaków.
Można by tak długo wymieniać. Nacisk Unii na przestrzeganie praw obywatelskich itd. itp.
PS
Co do Terlikowskiego to nasuwa mi się jedna uwaga. Facet nie wyobraża sobie wolnego świata. Sam wychowany w totalitarnym Kosciele uważa, że świat musi być zamordystyczny. Jak jeden zamordyzm przemija to po nim następuje inny. Owszem jest to atrakcyjny temat dla literatury ( Nowy wspaniały świat Huxleya) ale liberalizm to własnie nie jest zamordyzm. Także wychodzi u niego całkowity brak zrozumienia na czym polega transseksualizm.
Zarzuca on ministrze Mieysky, że wyglada jak mężczyzna, mimo zmiany płci. Ale nie rozumie Trelkikowski, że to nie fizycznie Mieysky była kobietą tylko psychicznie.
Mikuś Frąckiewicz (616 punktów)
>Nie wiem jak Maddy, ale mnie trudno zaspokoić!!
To coś jeszcze mam dodać?
>Co Ci przeszkadzają kompetencje Unii? Oraz jej struktury? I jakie? Ma wielki aparat bo sama jest wielka i wieloma sprawami się zajmuje. I czy ten wpływ, który ma na państwa, jest szkodliwy czy nie? Ja tam widzę, że jest korzystny.
Nie zawsze korzystny. Gdy powstaje potężny, ponadnarodowy aparat, mogą powstać kłopoty z demokracją i społeczną kontrolą. Nie jestem oszołomem porównującym UE do ZSRR mówiącym o nowym totalitaryzmie. Ale lepiej trzymać rękę na pulsie.
>Np. w Polsce naprawdę dużo się zmieniło od chwili gdy weszlismy do Unii. Zbudowano wiele dróg np. na Suwalszczyźnie, gdzie przedtem wozy grzęzły w błocie. Rolnicy już nie narzekają na brak zbytu swoich towarów. Mamy otwarte granice. Możliwośc legalnej pracy za granicą, z czego skorzystało prawie 2 mln. naszych rodaków.
To właśnie te spore inwestycje infrastrukturalne, o których mówiłem. To pozytyw. Ale świat nie jest czarno-biały. Wiele spraw ma wiele twarzy.
>PS
>Co do Terlikowskiego to nasuwa mi się jedna uwaga. Facet nie wyobraża sobie wolnego świata. Sam wychowany w totalitarnym Kosciele uważa, że świat musi być zamordystyczny. Jak jeden zamordyzm przemija to po nim następuje inny. Owszem jest to atrakcyjny temat dla literatury ( Nowy wspaniały świat Huxleya) ale liberalizm to własnie nie jest zamordyzm. Także wychodzi u niego całkowity brak zrozumienia na czym polega transseksualizm.
No takie jest środowisko Frondy. Zajrzyj w komentarze... tam są wariaci wychwalający wojny krzyżowe mówiący, że to było wprawdzie okrutne, ale w szczytnej intencji. Tam ludzie w komentarzach proponują sankcje prawne dla rodziców, którzy nie decydują się na chrzest dziecka. Takie jest to środowisko polskich fundamentalistów katolickich niezwiązanych z Radiem Maryja. Nie ma się co dziwić.
>Zarzuca on ministrze Mieysky, że wyglada jak mężczyzna, mimo zmiany płci. Ale nie rozumie Trelkikowski, że to nie fizycznie Mieysky była kobietą tylko psychicznie.
On bardziej potępia sam transseksualizm jako coś wedle jego przekonań chorego, a nie mizerny skutek operacji zmiany płci.


Religię wynaleźli słabi ludzie, którzy bali się śmierci. Amen!
busia (63 punktów)
(zablokowany)

>To coś jeszcze mam dodać?
Więcej ognia i konkretów!
> Gdy powstaje potężny, ponadnarodowy aparat, mogą powstać kłopoty z demokracją i społeczną kontrolą.
Ale tutaj już kraczesz jak nie przymierzając Terlikowski. Może i mogą powstać kłopoty, ale czy powstają? Czy Unia nam coś narzuca? Wbrew naszej woli.
Czy dostrzegasz jakieś niebezpieczne tendencje w Unii, kierujące ją w stronę totalitaryzmu? Ideą założenia Unii było przecież przede wszystkim pragnienie pokoju i współpracy po tylu wiekach wojen i konfliktów w Europie. To Unia zniosła bezwzględnie karę śmierci! To Unia postawiła Polsce ultimatum przystosowania warunków w więzieniach (3m. kwadratowe na więźnia) do cywilizowanego poziomu. To w krajach Unii wprowadza się związki partnerskie i małżeństwa homoseksualne oraz dba o inne prawa mniejszości rasowych i narodowych. Tak nie postępuje przecież reżim totalitarny!
Z Unii , z tego co wiem, każde państwo może, jak zechce wystąpić. Ale póki w niej jest powinno przestrzegać wspólnych ustaleń.
> Ale świat nie jest czarno-biały. Wiele spraw ma wiele twarzy.
Eee tam! To frazesy. No ma i co z tego? Ale bilans Unii jest pozytywny. Pewnie, że nie jest ona tworem doskonałym, bo ludzkim. A człowiek, ponoć twór boski, doskonały nie jest. Co dowodzi tym samym, że nie jest tworem boskim.
> Takie jest to środowisko polskich fundamentalistów katolickich niezwiązanych z Radiem Maryja.
Uważam, że niepotrzebnie podniecasz się czytując i cytując Frondę. To tak jakbyś wyśmiewał upośledzonego umysłowo. To łatwe zadanie.
Poza najlepszym Forum Racjonalisty są jeszcze inne dobre i mądre fora. Mam nadzieję, że kojarzysz o czym mówię?
> On bardziej potępia sam transseksualizm
On nie wie chyba co to jest. Terlikowski nie może przetrawić obecności Anny Grodzkiej w sejmie. Dla pewnego typu mężczyzn mężczyźni czujący się psychicznie kobietami, albo mężczyźni, których pociągają inni mężczyźni, stanowią zagrożenie ich wątpliwej chyba męskości.
Mikuś Frąckiewicz (616 punktów)
>> Gdy powstaje potężny, ponadnarodowy aparat, mogą powstać kłopoty z demokracją i społeczną kontrolą.
>Ale tutaj już kraczesz jak nie przymierzając Terlikowski. Może i mogą powstać kłopoty, ale czy powstają? Czy Unia nam coś narzuca? Wbrew naszej woli.
Nie narzuca. Ja mówię, że jest nadmiernie rozrośnięta, a społeczna kontrola jest w zasadzie mała. Nie mówię, że Unia sama w sobie jest zła. Ja mówię, że obecne tendencje nie są bezpieczne. A do Terlikowskiego proszę mnie nie porównywać. To, że ktoś uważnie i sceptycznie na coś spogląda, nie oznacza to, że jest w nim choć trochę z Pana Terlikowskiego.
>Czy dostrzegasz jakieś niebezpieczne tendencje w Unii, kierujące ją w stronę totalitaryzmu? Ideą założenia Unii było przecież przede wszystkim pragnienie pokoju i współpracy po tylu wiekach wojen i konfliktów w Europie. To
Unia zniosła bezwzględnie karę śmierci! To Unia postawiła Polsce ultimatum przystosowania warunków w więzieniach (3m. kwadratowe na więźnia) do cywilizowanego poziomu. To w krajach Unii wprowadza się związki partnerskie i małżeństwa homoseksualne oraz dba o inne prawa mniejszości rasowych i narodowych. Tak nie postępuje przecież reżim totalitarny!
No było to ideą Unii. A idee zazwyczaj szybko wymierają, a sami ich twórcy często je zdradzają. Mówisz o pragnieniu pokoju... Przecież totalitaryzm i pokój zarazem są możliwe, a nawet mogą współgrać! Jak dla mnie zwiększanie praw dla więźnia jest chore. Wszak więzienie jest po to, aby nauczyć czegoś człowieka i dotkliwie go ukarać. Ciekaw jestem, kiedy więzienia w Europie zmienią się w hotele. Nie mówię, że tak będzie, ale w tą stronę to zmierza! Mówisz, że żaden reżim totalitarny nie tworzyłby związków partnerskich dla gejów. Patrzysz na to trochę naiwnie i stereotypowo. Reżimy totalitarne były różne, od komunistycznych po faszystowskie. Jedne mordowały księży, inne zaś ateistów. Zresztą Unia nie przyczynia się do tworzenie związków gejowskich! To sprawa państw. Powiedz mi, w jaki sposób Unia dba o prawa mniejszości rasowych i narodowych. Jestem ciekaw, co usłyszę...
>Z Unii , z tego co wiem, każde państwo może, jak zechce wystąpić. Ale póki w niej jest powinno przestrzegać wspólnych ustaleń.
I co z tego? Ten przepis obowiązuje dziś. Nie wiesz, co będzie jutro. Świat nie jest czarno-biały.
>> Takie jest to środowisko polskich fundamentalistów katolickich niezwiązanych z Radiem Maryja.
>Uważam, że niepotrzebnie podniecasz się czytując i cytując Frondę. To tak jakbyś wyśmiewał upośledzonego umysłowo. To łatwe zadanie.
Bardzo przyjemne w każdym razie. Czasem z nudów warto się pośmiać.
>Poza najlepszym Forum Racjonalisty są jeszcze inne dobre i mądre fora. Mam nadzieję, że kojarzysz o czym mówię?
Wysłałaś mi jakiś link, ale nie ogarniam, o co tu chodzi. Link do jaskini trolli, czy jakoś tak. Kpina.


Religię wynaleźli słabi ludzie, którzy bali się śmierci. Amen!
14-06-2012 18:56 
 Ocena 1 na 1
balon000 (504 punktów)

>Nie podoba mi się to, że Unia Europejska rozbudowuje swoje struktury, ma coraz większe kompetencje, ma wielki biurokratyczny aparat i ma coraz większy wpływ na państwa bez wyraźnych korzyści dla nich.

UE nie ma potężnego aparatu biurokratycznego,struktur etc. Jako całość zatrudnia mniej niż 40 tysięcy osób.

W USA jeden tylko Departament Interioru zatrudnia 2 razy tyle. Rolnictwa prawie 3 razy tyle. Mimo że praktycznie każdy stan ma też swoje departamenty od tego.
Ekuu (65 punktów)
"Jego kariera została zastopowana, gdy Agnes, jego pierwsza młodzieńcza miłość, zdecydowała się urodzić ich dziecko, które cierpiało na Zespół Downa. On od początku nie chciał się na to zgodzić. Tłumaczył, że to będzie dla nich niepotrzebne obciążenie, że nie można pozwolić, by dziecko cierpiało na tak ciężkie schorzenie, że ostatecznie oboje są lekarzami, i wiedzą, że ich synek nigdy nie będzie mógł grać w szachy czy uzyskać doktoratu z matematyki. Ale jej to nie przekonywało. Ona wciąż wracała do jakichś swoich chorych, kobiecych emocji, opowiadała o tym, że jest matką, że wie, że to w jej łonie (nie miał pojęcia, skąd do cholery wziął się u niej, ateistki z przekonań, ten porąbany religiancki język, którym maskowała medyczną wiedzę o tym, że zarodek poczyna się w macicy) to człowiek, a nie żadna blastocysta."

Pomijając już język toporny jak z grubsza ociosany drewniany kloc, daleki od lekkości i finezyjności prawdziwej literatury, uwagę zwraca fakt, że autor podejmuje temat trudny, wymagający pewnej specjalistycznej wiedzy, a więc i wysiłku włożonego w jej zdobycie. Pomimo tego jednak jasno jak na dłoni widać, że nie poświęcił nawet chwili na zgłębienie tematu.

Pan Terlikowski widać jest ignorantem, bo popełniając ten tekst bezczelnie wierzy, że posiada szczegółową wiedzę na temat diagnostyki prenatalnej.
By rozpoznać zespół Downa potrzeba określić kariotyp komórek płodu pobranych z krwi pępowinowej, komórek kosmówki lub wolnych z płynu owodniowego - żadnego z tych badań nie da się wykonać przed 9 tygodniem ciąży.
W momencie prenatalnego zdiagnozowania zespołu Downa nie ma już mowy o blastocyście!
Na dobrą sprawę blastocysta nie jest jeszcze ciążą. W dziewiątym tygodniu ciąży to też już nawet nie zarodek, a płód i są to powszechnie stosowane pojęcia medyczne, a nie określenia zwyczajowe. Jeśli autor wkłada te słowa w usta lekarza, człowieka nauki to czyni go mało wiarygodnym, sztucznym już od pierwszych akapitów książki.
Czegóż jednak oczekiwać, bohater nigdy nie będzie głębszy od autora, jak autor jest płytki to i jego bohaterowie i cała twórczość będzie płytka. Nawet za fasadą dobrego warsztatu nie ukryje się takich braków. Tu jednak nawet cienia kunsztu literackiego nie widzę.

Podzieliłem się pierwszymi, niemiłymi wrażeniami z lektury.
Jeśli będę mógł sobie pozwolić na zmarnowanie kolejnej porcji czasu wrócę do lektury i napiszę więcej.
14-06-2012 18:44 
 Ocena 2 na 2
balon000 (504 punktów)
>Pomijając już język toporny jak z grubsza ociosany drewniany kloc, daleki od lekkości i finezyjności prawdziwej literatury, uwagę zwraca fakt, że autor podejmuje temat trudny, wymagający pewnej specjalistycznej wiedzy, a więc i wysiłku włożonego w jej zdobycie. Pomimo tego jednak jasno jak na dłoni widać, że nie poświęcił nawet chwili na zgłębienie tematu.
>Pan Terlikowski widać jest ignorantem, bo popełniając ten tekst bezczelnie wierzy, że posiada szczegółową wiedzę na temat diagnostyki prenatalnej.
>By rozpoznać zespół Downa potrzeba określić kariotyp komórek płodu pobranych z krwi pępowinowej, komórek kosmówki lub wolnych z płynu owodniowego - żadnego z tych badań nie da się wykonać przed 9 tygodniem ciąży.
>W momencie prenatalnego zdiagnozowania zespołu Downa nie ma już mowy o blastocyście!
>Na dobrą sprawę blastocysta nie jest jeszcze ciążą. W dziewiątym tygodniu ciąży to też już nawet nie zarodek, a płód i są to powszechnie stosowane pojęcia medyczne, a nie określenia zwyczajowe. Jeśli autor wkłada te słowa w usta lekarza, człowieka nauki to czyni go mało wiarygodnym, sztucznym już od pierwszych akapitów książki.
>Czegóż jednak oczekiwać, bohater nigdy nie będzie głębszy od autora, jak autor jest płytki to i jego bohaterowie i cała twórczość będzie płytka. Nawet za fasadą dobrego warsztatu nie ukryje się takich braków. Tu jednak nawet cienia kunsztu literackiego nie widzę.
>Podzieliłem się pierwszymi, niemiłymi wrażeniami z lektury.
>Jeśli będę mógł sobie pozwolić na zmarnowanie kolejnej porcji czasu wrócę do lektury i napiszę więcej.

Jakbym był terlikoidem i miałbym bronić mojego guru to bym napisał że to wizja przyszłości gdzie technika jest tak rozwnięta że można oblukać cały nie tylko kario ale i genotyp w dowolnym momencie ciąży

Chociaż wg mnie bardziej prawdopodobna jest niewiedza a nie futurologia.
Ekuu (65 punktów)
>Jakbym był terlikoidem i miałbym bronić mojego guru to bym napisał że to wizja przyszłości gdzie technika jest tak rozwnięta że można oblukać cały nie tylko kario ale i genotyp w dowolnym momencie ciąży
>Chociaż wg mnie bardziej prawdopodobna jest niewiedza a nie futurologia.

Słuszna uwaga!
Dziękuję.
15-06-2012 10:27 
 Ocena 4 na 4
Ekuu (65 punktów)
Przeczytałem do końca wczoraj, ale nie miałem już czasu opisać swoich wrażeń.
Nie będę przebierał w słowach, kto czytał (i czytał wcześniej, dla porównania jakiś fragment przynajmniej przeciętnej powieści) zauważy, że dzieło Pana Terlikowskiego już od pierwszego akapitu mdli i zniechęca. Tylko jakaś masochistyczna ciekawość popchnęła mnie do przeczytania całego rozdziału.
Fabuła jest prosta, postaci płaskie, jednowymiarowe, bez odcieni szarości - biała i czarne. Podejrzewam, że główny bohater w kolejnych rozdziałach "nawróci" się za sprawą byłej żony, pokocha swojego syna/córkę, a potem wszyscy zginą w zamachu w Smoleńsku.

Będę w wolnych chwilach kontynuował tę masochistyczną rozrywkę, bo ciekaw jestem jak autor opisze wewnętrzne dylematy bohatera podczas "zmiany frontu".
Tohver (1287 punktów)
>Jakie są wasze odczucia w tej kwestii?

Zawiodłem się. Wydawało mi się, że Terlikowski to w miarę inteligenty facet, który postanowił zarabiać na życie żerując na naiwności ludzi wierzących. Byłem pewien, że jego najgłupsze komentarze były pisane pod frondową publikę i on tak na prawdę w to nie wierzy. Teraz widzę, że się myliłem. On tylko nieźle udaje inteligentnego faceta. Między wierszami tych wypocin doskonale widać jego ignorancję i ograniczenie.
rysiek (4593 punktów)
>Jakie są wasze odczucia w tej kwestii?
Nie jest to pierwsze dzieło beletrystyczne autorstwa Terlikowskiego. Jest kontynuacją powieści "Operacja Chusta". Pamiętam że po przeczytaniu fragmentu nie mogłem "wyjść z podziwu nad talentem" autora. Stworzyć taki gniot, kicz i bzdurę byle kto by nie potrafił.
14-06-2012 21:18 
 Ocena 1 na 1
Mikuś Frąckiewicz (616 punktów)
>>Jakie są wasze odczucia w tej kwestii?
>Nie jest to pierwsze dzieło beletrystyczne autorstwa Terlikowskiego. Jest kontynuacją powieści "Operacja Chusta". Pamiętam że po przeczytaniu fragmentu nie mogłem "wyjść z podziwu nad talentem" autora. Stworzyć taki gniot, kicz i bzdurę byle kto by nie potrafił.

Bzdurę swoją drogą, bo on w to wierzy... Przede wszystkim kicz. Użyty język miał być ciekawy, intrygujący, a okazał się beznadziejny. Widać nawiązanie do Orwella, nieudane.

Religię wynaleźli słabi ludzie, którzy bali się śmierci. Amen!
i.czaplicka (5782 punktów)
T. mial jeden dobry pomysl. Krucjate antyseksualna. Faktycznie, na jego widok ochota na seks przechodzi...
Jest takie powiedzenie- jego zdjecie mozna postawic przy cukierniczce, zeby dzieci cukru nie wyjadaly.
lukaszewicz (5674 punktów)

"Każdy ma taką twarz na jaką zasługuje"
Henri Cartier-Bresson

Ale nie powinniśmy się z niej naśmiewać.
peres (8 punktów)

>Jakie są wasze odczucia w tej kwestii?

Przyznam się szczerze, że staram się mimo wszystko nie czytać takich autorów. Ale przekonały mnie do tego komentarze. Nie było lekko się zebrać, lecz kiedy już zacząłem nie mogłem się oderwać. Bo to jest naprawdę zabawne. Widzę Pana T. siedzącego w pokoju i z pełnym zapałem piszącego tę "powieść". Następnie czyta, sprawdza, poprawia aż w końcu kontent publikuje. To jest aż niewyobrażalne. Ale chociaż komentarze pod tym "czymś" dają nadzieję.
PanWasKocha (-49 punktów)
(zablokowany)
Usunięte przez moderatora
mrSpock (2845 punktów)

>Jakie są wasze odczucia w tej kwestii?
coś mi na wątrobie siadło i mnie mdli

Wróć do listy wątków działu Kultura
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365