 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kultura
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-08-2012 16:50 | fotyn (50 punktów) | Jan Wierusz Kowalski
4 na 4 | Interesuje mnie postac zmarlego przed 12 laty niekonfesyjnego polskiego religioznawcy Jana Wierusza Kowalskiego. Szukalem informacji o nim w internecie, ale poza wikipedia, nic wiecej nie znalazlem. Wiem, ze byl bylym benedyktynem, napisal wiele ksiazek z tematyki religioznawczej w tym slynny " Poczet papiezy". Jesli ktos z Was, wie na jego temat wiecej niz podaje wikipedia, prosze sie ze mna na tym forum podzielic. A moze ktos znal osobiscie pana Jana Wierusza? Interesujaca jest rowniez postac prof.Jozefa Kellera , o ktorym tez w internecie poza wikipedia, nie ma wiekszych informacji. Ci dwaj naukowcy, polozyli podwaliny pod polskie niekonfesyjne religioznawstwo, obecnie sie o nich milczy, a ich prace probuje sie przedstawiac jako "PRL-owska, komunistyczna propagande". Zyli w czasach takich jakich zyli, nie zawsze mogli w pelni pisac co mysleli, ale ich warsztat naukowy byl rzetalny i wiedza ogromna. Obaj byli bylymi duchownymi Kosciola Katolickiego, a wiec Kosciol znali bardzo dobrze, jak to sie mowi od podszewki. Moze ktos dysponuje jakimis fotografiami, prosze o umieszczenie. Czekam na komentarze. pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Wierusz-Kowalski | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Też się swego czasu nad tym zastanawiałem i też poszukiwałem o nich informacji, lecz do niczego istotnego nie doszedłem... Może po prostu oni to ich książki, zamknęli swoje życie w tym, co pisali?
|
|
 | 1 na 1 | fotyn (50 punktów) | >Też się swego czasu nad tym zastanawiałem i też poszukiwałem o nich informacji, lecz do niczego istotnego nie doszedłem... Może po prostu oni to ich książki, zamknęli swoje życie w tym, co pisali? > Z pewnoscia ma Pan racje, zgadzam sie w zupelnosci. Ale mimo wszystko postacie te zasluguja na wieksza uwage i szacunek polskiej nauki.Pozdrawiam wszystkich na forumie, zapomnialem oczywiscie o savoir vivre, prosze o wybaczenie
|
|
3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | . Dobrze by było zajrzeć do "Kardynała Wyszyńskiego. Tom 3. Czasy Prymasowskie 1956-1961" Petera Rainy, którego nie mam i przeczytać jak on opisuje pobyt Kardynała Wyszyńskiego w Watykanie od 8 do 17 czerwca 1957 roku oraz ówczesny watykański stosunek do księży Lagosza, Piskorza, Lempartego, Radosza, Kellera, Wierusz-Kowalskiego, Rodego i innych i jakiegoś tam "polecenia zrobienia z nimi porządku".
Miałem przyjemność znać osobiście Józefa Kellera i Jana Wierusza-Kowalskiego, były to bardzo ciekawe postacie, zdecydowanie warte przypomnienia.
@@@ .
|
|
 | 1 na 1 | fotyn (50 punktów) | Dziekuje za odpowiedz. Podejrzewam ze chodzilo tu o tzw. ksiezy patriotow, ktorzy Watykanowi jak i kard.Wyszynskiemu byli sola w oku. Dotrzec do tej ksiazki bedzie chyba trudno, naklady takich publikacji sa zazwyczaj male. Zazdroszcze Panu, ze znal Pan takich ciekawych i ideowych ludzi jak Jan W. Kowalski i prof.Keller. Postawic sie Episkopatowi w tamtych czasach, bylo na rowni ze zdrada wiary i Kosciola. Dlatego musieli po prostu odejsc. Jezeli dobrze pamietam ks.Rode odszedl do Kosciola Polsko - Katolickiego, zwanego tez Narodowym. Gdyby wtedy skrzydlo reformatorskie bylo wiekszoscia, to Polski Kosciol moglby sie oderwac od Rzymu i uzyskal by calkowita niezaleznosc i autonomie. Szkoda, ze sie tak nie stalo!
|
|
|  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | . > Dziękuje za odpowiedz. Podejrzewam ze chodziło tu o tzw. księży patriotów, którzy Watykanowi jak i kard. Wyszyńskiemu byli sola w oku.Niektórzy księża patrioci to: Filip Bednorz, Stefan Biskupski, Piotr Chojnacki, Jan Czuj, Eugeniusz Dąbrowski, Józef Gorzelany, Stanisław Huet, Józef Iwanicki, Józef Keller, Aleksy Klawek, Kazimierz Kłósak, Edmund Konarski, Wincenty Kwiatkowski, Kazimierz Lagosz, Antoni Lamparty, Marian Michalski, Stanisław Owczarek, Józef Pastuszka, Wacław Radosz, Stanisław Skurski, Roman Szemray, Bonifacy Woźny, Mieczysław Żywczyński, Piotr Kotarski.Tak, ale nie tylko księża patrioci byli Watykanowi solą oku. Dotrzeć do tej książki będzie chyba trudno, nakłady takich publikacji są zazwyczaj małe. Myślę, że nie aż tak trudne. Trzeba zainwestować 20 zł. www.empik.(*)a-peter,prod11720100,ksiazka-pwww.poczytaj.pl/3861> Zazdroszczę Panu, ze znał Pan takich ciekawych i ideowych ludzi jak Jan W. Kowalski i prof. Keller.Sama prywatna znajomość, to naprawdę niewiele przy ich dorobku intelektualnym w dużej części wartym wznowień. > Postawić się Episkopatowi w tamtych czasach, było na równi ze zdrada wiary i Kościoła.Ja nie wiem, czy chcieli się stawiać, czy tak jakoś wyszło? > Dlatego musieli po prostu odejść.Nie wiem czy tak dobrowolnie odeszli czy też zostali wywaleni. > Jeżeli dobrze pamiętam ks. Rode odszedł do Kościoła Polsko - Katolickiego, zwanego tez Narodowym.Tak, nawet został jego szefem, ale pomiędzy Kościołami wygłosił parę wykładów w SAiW-ie. > Gdyby wtedy skrzydło reformatorskie było większością, to Polski Kościół mógłby się oderwać od Rzymu i uzyskał by całkowita niezależność i autonomie. Szkoda, ze się tak nie stało!Historia alternatywna jest przedmiotem fantastyki. Natomiast tu "ciekawe czasy" zderzyły się z "ciekawymi ludźmi" i moim zdaniem jest to fascynujące. Należę do tych, którzy mieli szczęście znać kilku byłych księży i kilku będącymi księżmi nadal - intelektualistów dużej klasy. Tylko mamusia mnie uczyła: "Możesz mówić jak było i z kim było - tylko nigdy nie wolno mówić tych rzeczy razem". To moje prywatne znajomości i dotyczą często zupełnie prywatnych zwierzeń. Miłego dnia. @@@ .
|
|
| |  | 2 na 2 | fotyn (50 punktów) |
>Nie wiem czy tak dobrowolnie odeszli czy też zostali wywaleni.
Odnosnie Jana Wierusza Kowalskiego bylo inaczej. On nie zostal wywalony,ale co ciekawe, jego droga porzucenia stanu duchownego szla etapami, wszystko było z zachowaniem przepisów etc, najpierw porzucenie zakonu, później porzucenie stanu kapłańskiego.Jak nawet pisze autor hasla w Wikipedii, "w1959r. zostal przeniesiony ad statum laicate.
>Należę do tych, którzy mieli szczęście znać kilku byłych księży i kilku będącymi księżmi nadal - intelektualistów dużej klasy. Tylko mamusia mnie uczyła: "Możesz mówić jak było i z kim było - tylko nigdy nie wolno mówić tych rzeczy razem". To moje prywatne znajomości i dotyczą często zupełnie prywatnych zwierzeń.> Ja rowniez znalem jednego bylego ksiedza.Oczywiscie nie bede ujawnial nazwiska ani pisal o jego zyciu prywatnym. Panska mama miala racje, ale my tutaj rozmawiamy o osobach publicznych jakimi byli prof.Keller i Jan Wierusz Kowalski, dlatego fakty z ich zycia sa publicznie ujawniane. Pamietam w wydaniu Who is Who w Polsce z lat 80 -ych , bylo napisane ze prof.Keller ozenil sie, mial corke itd. Wedlug mnie, informacje tego typu nie sa pogonia za sensacja, ale uzupelnieniem danych biograficznych, ktore skladaja sie na zyciorys osoby. Z tego co zdolalem ustalic, Jan Wierusz Kowalski okolo 1960 r. wzial slub z Teresa Staniec, z tego zwiazku mial jedna corke Monike. Monika Wierusz Kowalska ( obecnie Monika Sautaux) mieszka na stale w Szwajcarii, jest znana w Polsce i na swiecie brydzystka. Z tego moge sadzic, ze jej ojciec byl rowniez dobrym brydzysta.Zawsze podziwialem ludzi dobrych w brydza, umiejetnosc grania w te gre swiadczy o duzej inteligencji.
|
|
| | |  | | Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | . > >>>Nie wiem czy tak dobrowolnie odeszli czy też zostali wywaleni.> Odnośnie Jana Wierusza Kowalskiego było inaczej. On nie został wywalony,ale co ciekawe, jego droga porzucenia stanu duchownego szla etapami, wszystko było z zachowaniem przepisów etc, najpierw porzucenie zakonu, później porzucenie stanu kapłańskiego. Jak nawet pisze autor hasła w Wikipedii, " w 1959 r. został przeniesiony ad statum laicate.Gdyż z Wieruszami to nie tak łatwo: "Zacna to rodzina! Mężowie dobrzy żołnierze, niewiasty cnotliwe. Moja babka była Kowalska, ale osierociła mnie, nimem na świat przyszedł... A waćpan z Wieruszów czyli z Korabiów Kowalskich?"www.wierus(*)tent&task=view&id=62&Itemid=92 www.sejm-wielki.pl/b/cz.I046896Ale rok 1959 też ma swoją tu wymowę. Pisałem o sytuacji wielu księży, z którymi Wyszyński po powrocie z Watykanu zaczął robić porządek w kraju. Warto tu przeczytać str. 233-241 książki ks. Stanisława Owczarka "Być zaangażowanym - być księdzem". > tutaj rozmawiamy o osobach publicznych jakimi byli prof.Keller i Jan Wierusz Kowalski, dlatego fakty z ich życia są publicznie ujawniane.Po pierwsze nie tak bardzo. Proszę podać poważne źródła opisujące życie prywatne np: Wierusza, Kellera, Legowicza, Tylocha, a ja mówiłem o ich niesprawdzonych odczuciach przekazywanych mi w prywatnych rozmowach. > Pamiętam w wydaniu Who is Who w Polsce z lat 80 -ych , było napisane ze prof.Keller ożenił się, miał córkę itd. Według mnie, informacje tego typu nie są pogonią za sensacja, ale uzupełnieniem danych biograficznych, które składają się na życiorys osoby.To wszystko zależy od sosu (kontekstu), w którym są podawane, ale co zmienia się w ocenie dorobku intelektualnego fakt, czy ktoś miał syna, czy córkę. > Z tego co zdołałem ustalić, Jan Wierusz Kowalski około 1960 r. wziął ślub z Teresa Staniec, z tego związku miał jedna córkę Monikę. Monika Wierusz Kowalska (obecnie Monika Sautaux) mieszka na stale w Szwajcarii, jest znana w Polsce i na świecie brydżystka. Z tego mogę sadzić, ze jej ojciec był również dobrym brydżysta.Zawsze podziwiałem ludzi dobrych w brydża, umiejętność grania w te grę świadczy o dużej inteligencji.No widzi Pan jak zacznie się szukać, to można sporo znaleźć. Mimo kilkakrotnych wizyt w prywatnym mieszkaniu państwa Wieruszów w Warszawie na Nowowiejskiej i wielu spotkań poza domem - w brydża z profesorem nie grałem. Pozdrawiam. @@@ .
|
|
| | | |  | 1 na 1 | fotyn (50 punktów) |
>Gdyż z Wieruszami to nie tak łatwo: "Zacna to rodzina! Mężowie dobrzy żołnierze, niewiasty cnotliwe. Moja babka była Kowalska, ale osierociła mnie, nimem na świat przyszedł... A waćpan z Wieruszów czyli z Korabiów Kowalskich?" Prawdziwie szlachecka, arystokratyczna rodzina.
>Po pierwsze nie tak bardzo. Proszę podać poważne źródła opisujące życie prywatne np: Wierusza, Kellera, Legowicza, Tylocha, a ja mówiłem o ich niesprawdzonych odczuciach przekazywanych mi w prywatnych rozmowach. No niestety powaznych zrodel opisujacyh zycie w/w osob nie ma.
>To wszystko zależy od sosu (kontekstu), w którym są podawane, ale co zmienia się w ocenie dorobku intelektualnego fakt, czy ktoś miał syna, czy córkę. Oczywiscie zgadzam sie w zupelnosci, wszystko zalezy od kontekstu.Fakt posiadania potomka niezmienia niczego w dorobku. Tylko ktos powiedzial , ze zmarli zyja w swoich dzieciach i dzielach. A wiec osoby o ktorych prowadzimy dyskusje, zyja podwojnie.
>No widzi Pan jak zacznie się szukać, to można sporo znaleźć. Mimo kilkakrotnych wizyt w prywatnym mieszkaniu państwa Wieruszów w Warszawie na Nowowiejskiej i wielu spotkań poza domem - w brydża z profesorem nie grałem. Tak, w mysl slow Ewangelii, kto szuka ten znajdzie. No to troche szkoda, ze nie rozegraliscie panowie partyjki. Dziekuje panu serdecznie za linki i wskazanie literatury. Z pewnoscia siegne po te lekture. Przyszlo mi do glowy, ze powinien pan napisac jakas ksiazke wspomnieniowa. Znal pan i pewnie zna wiele ciekawych ludzi, szkoda zeby to wszystko poszlo w zapomnienie.
Rowniez pozdrawiam.
|
|
| | | | |  | | Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | . > Tylko ktoś powiedział , ze zmarli żyją w swoich dzieciach i dziełach. A wiec osoby o których prowadzimy dyskusje, żyją podwójnie.Chyba nikt piękniej tego nie opisał niż prof. Andrzej Rusłan Nowicki. Polecam np: "Człowiek w świecie dzieł" (PWN, 1974) i "Spotkania w rzeczach" (PWN, 1991), choć wszystkie książki profesora są wspaniałe. -------------------------- Ale ile Andrzeja jest w Michale?  Zupełnie tego nie wiem? (Jest w nim trochę z taty, a trochę z mamy i na pewno szuka własnej drogi.)Pozdrawiam. @@@ .
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | fotyn (50 punktów) |
>(Jest w nim trochę z taty, a trochę z mamy i na pewno szuka własnej drogi.)< Z pewnoscia tak, byleby tylko nie popadl w ekstremizm. Chyba to zdjecie zrobione gdzies przy grobie Juliana Marchlewskiego?
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | fotyn (50 punktów) | A oto co napisal o Janie Wieruszu Kowalskim Maciej Bielawski, rowniez byly benedyktyn i byly ksiadz, w swojej nowej ksiazce "Odejscia" (2007) W czasie studiów teologicznych często korzystałem z doskonałego podręcznika liturgii autorstwa Jana Wierusza Kowalskiego. Był to benedyktyn, jeden z fundatorów Tyńca, który potem odszedł. Ktoś kiedyś w klasztorze nazwał go " Wielkim Apostatą". Mówiono, że współpracował z komunistami i pisał teksty przeciw Kościołowi. Jedynym, który utrzymywał z nim kontakt i zbierał wszystkie jego publikacje, był ojciec Paweł Sczaniecki. Kiedyś powiedział mi, że "Wierusz", choć odszedł i napisał, co napisał, nigdy nie wypowiadał się źle o mnichach i na swój sposób zawsze pozostał "nasz". Gdy zapytałem, dlaczego odszedł, ojciec Paweł w zamyśleniu powiedział: " Mysle, że tak naprawdę chyba nigdy nie wierzył...Komu to jednak i w jaki sposób osądzić...? " Po latach słyszałem, że Jan Wierusz Kowalski już w podeszłym wieku chodził w Warszawie do kościoła na Msze, jednak opuszczał świątynie po homili (jak "upadli" w starożytnym Kościele) o których pisał w młodości w podręcznikach historii liturgii... Link na pelny tekst: books.goog(*)n wierusz Kowalski&f=falsePozdrawiam serdecznie  Pierwszy od lewej O. Jan Wierusz-Kowalski. Tyniec 1939 rok. Zdjecie w powiekszeniu mozna obejrzec tu: tyniec.com.pl/pdf_files/382.pdfP.S. Maciej Bielawski, doktor teologii. Przerwał studia polonistyczne na UAM i wstąpił do klasztoru benedyktyńskiego w Tyńcu, gdzie złożył śluby i przyjął święcenia kapłańskie. Absolwent teologii na PAT. Był wicerektorem Papieskiego Kolegium Rumuńskiego w Rzymie, wykładał na uczelniach Rzymu. Przewodził Instytutowi Monastycznemu na benedyktyńskiej uczelni św. Anzelma w Rzymie, gdzie był profesorem nadzwyczajnym. Jan Paweł II mianował go doradcą Papieskiej Kongregacji ds. Kościołów Wschodnich. W 2004 odszedł z zakonu. Pracuje w wydawnictwie Homini, mieszka w Weronie. Autor kilkunastu książek w językach: polskim, angielskim i włoskim; pisze, tłumaczy, maluje. Ostatnio wydał "Odejścia" (2007) o tym, dlaczego duchowni odchodzą z Kościoła. www.maciejbielawski.com/po-polsku.html
|
|
| | | | | | |  | | Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | . >A oto co napisał o Janie Wieruszu Kowalskim Maciej Bielawski, również były benedyktyn i były ksiądz, w swojej nowej książce "Odejścia" (2007) Jestem zbudowany Pańską pasją poznawczą. Tak należy trzymać.
Pozdrawiam.
@@@ .
|
|
| | | | | | | |  | | fotyn (50 punktów) |
>Jestem zbudowany Pańską pasją poznawczą. >Tak należy trzymać.
Dziekuje bardzo za uznanie, staram sie ))
Rowniez pozdrawiam
|
|
|  | 1 na 1 | fotyn (50 punktów) | Jaki paradoks historii. To co w wolnej Polsce jest juz nie mozliwe, za komunistow moglo sie urzeczywistnic, z korzyscia dla calego Narodu - niezaleznosc polskiego Kosciola od Watykanu.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|