Piękno
To tylko harmonia ukryta w zdarzeniach i zastygłych formach. To ich połączenie w ruchu i bez ruchu, bez dróg rozdzielenia, pamiędzy aktami, pomiędzy spełnieniem.
My mamy je w zmysłach po milionach wieków, które niosły życie, rzeźbiąc je, zmieniając, wraz z nim formę odczuć, barwy dnia w myśleniu, odbite symbole w labiryncie trwania.
Dlatego jest z nami, drżące dźwiękiem piękno, obecne jak okno na świat otworzone; kto przez nie wygląda, może uciec cieniom.
Czasem nie jest znane, twórca też jest oknem, przez które mkną lata, ewolucji ogień, wtedy pędzel szybko biegnie farby kreską.
18 października 2012 Wrocław
Ps.: Forma sonetu jest celowa, bowiem oddaje ona złoty podział, a odczuwanie jakości estetycznej w złotym podziale może mieć korzenie w ewolucji. |