Racjonalista - Strona głównaDo treści
"Gniew dzieci" - pierwszy spektakl o kościelnej pedofilii

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kultura
NapisanoAutorTytuł
22-10-2012 16:04doppelganger (3218 punktów)"Gniew dzieci" - pierwszy spektakl o kościelnej pedofilii
Ocena 23 na 23
Ze strony Teatru Nowego w Krakowie:



Cytat:
W 1212 roku miała miejsce jedna z najtragiczniejszych w skutkach krucjata chrześcijaństwa. Z ziemi francuskiej i niemieckiej w celu oswobodzenia chrystusowego grobu z rąk pogańskich w kierunku Jerozolimy ruszyły kilkutysięczne rzesze dzieci. Te z nich, które nie pomarły z głodu, z wycieńczenia i chorób dotarły do Genui , gdzie w zdradziecki sposób zostały m.in. przez swoich duchowych przywódców wykorzystane i sprzedane do niewoli.

Istotne dla scenariusza jest to, że indywidualne historie pojawiających się w nim dzieci są w całości oparte na autentycznych i udokumentowanych wydarzeniach. Również postaci wychowawców sierocińca posiadają swoje autentyczne pierwowzory: Maria Vogel Nowak to Austriaczka, nazistka, która po II wojnie światowej współtworzyła austriacki system sierocińców; opanowana wstrętem do masturbacji, wszczepiała dzieciom wirusa malarii i traktowała je promieniowaniem rentgenowskim z nadzieją na wyleczenie ich z rozpusty. Hans Krenek to austriacki wizytator sierocińców, w II wojnie światowej kwalifikował dzieci do obozów koncentracyjnych, po wojnie prowadził na dzieciach eksperymenty medyczne. Wypowiedzi księży i biskupów, w większości zaczerpnięte zostały z publikowanych w prasie wypowiedzi autentycznych duchownych na temat pedofilii, homoseksualizmu, współczesności. Przytaczane w scenariuszu fakty z życia kościoła zaczerpnięte zostały z historycznych opracowań.


Piotr Sieklucki (reżyser i autor scenariusza) twierdzi (na łamach FiM), że pierwotnie spektakl miał być realizowany w Teatrze Współczesnym we Wrocławiu, jednak ze względu na pewne problemy oczywiste w państwie klerykalnym (nikt z dyrektorów nie chciał zgodzić się na te tematykę) zostanie on okrojony i realizowany w małym, prywatnym Teatrze Nowym w Krakowie. Problemem było również znalezienie odważnych aktorów - w czasie realizacji 6-ściu zrezygnowało gdyż obawiało się reakcji PWST w Krakowie czy też dyrektorów macierzystych którzy dają im pracę. Powodami były też przekonania religijne, gdyż "aktorzy są katolikami i nie chcą brać udziału w czymś tak brudnym". Niestety, nie dowiemy się jak ta deklaracja ma się do zakłamanych sumień aktorów zapewne o pedofilii w kościele słyszących po raz pierwszy w życiu. Nie wspomnę również o mailach pełnych "katolickiego uznania i miłosierdzia", które docierają do reżysera.

Brakuje mi w Polsce właśnie sztuki w tematyce antyklerykalnej - materiału przecież byłoby od groma. Niestety, nawet kabarety nawet nie tykają tego tematu, co najwyżej leciutkie aluzje. O wyśmiewaniu absurdów wiary i religii nawet nie wspomnę. Granie świętoszkowatych zakonników w słabiutkich serialach po prostu w tym kraju popłaca. Kariera krótka jest, a łaska pańska na pstrym koniu jeździ...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Hodża (11172 punktów)Odp: "Gniew dzieci" - pierwszy spektakl o kościelnej pedofil
>wszczepiała dzieciom wirusa malarii

Może to trochę za bardzo pedantyczne, zwrócę tylko uwagę, że malarii zarodziec jest pierwotniakiem, nie wirusem.

>Brakuje mi w Polsce właśnie sztuki w tematyce antyklerykalnej - materiału przecież byłoby od groma

Problemem nie jest brak sztuki, tylko brak dobrych dramaturgów, którzy by podołali tematowi. Ktoś jednak zauważył, że bywają łzy tak ciężkie, że nie potrafią wypłynąć z oczu. Pewnie to samo można powiedzieć i o niektórych słowach. Jest zło, o którym potwornie ciężko cokolwiek sensownego napisać, nie mówiąc już o tym, żeby oczekiwać jakiegoś artyzmu (jaki może być estetyzm utworu opowiadającego o zwyrodnieniu?).

Podobny problem dotyczył po II wojnie tzw. "literatury obozowej". Powstało ledwie kilka dobrych pozycji. Są bowiem rzeczy, które są ze sztuką zupełnie niekompatybilne, chociaż...

...myślę sobie, ba, bardzo bym tego pragnął, by powstała kiedyś brutalna, wulgarna powieść o pedofilii (niekoniecznie tylko wśród księży, ale ogólnie, wśród osób wykorzystujących swoją pozycję obdarzaną zaufaniem społecznym). Tak - brutalna i wulgarna, ale żeby nie była to pornografia, tylko bardziej literatura faktu. Powinno to zostać wprowadzone do sztuki i literatury, żeby za sto czy dwieście lat znowu nie było jak z inkwizycją, że okaże się, że to głównie jacyś świeccy nauczyciele używali sobie na dzieciach a duchowni, jak zwykle, padli ofiarą spisku.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.

Wróć do listy wątków działu Kultura
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365