Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kilka punktów wspólnych

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
23-06-2013 21:59Selanos (12869 punktów)Kilka punktów wspólnych
Ocena 4 na 4
Dyskusja socjaldemokracja vs. liberalizm gospodarczy trwa na tym forum odkąd sięgam pamięcią i sam w tej dyskusji często uczestniczę.

Dzisiaj proponuję nieco inne podejście do sprawy, dla obydwu stron: o co w kwestiach gospodarki socjaldemokraci i liberałowie gospodarczy mogliby powalczyć wspólnie w Polsce? Chodzi mi o coś co nie byłoby zbyt sprzeczne z poglądami obydwu stron.

Jedyne bardzo ogólne hasła jakie przychodzą mi w tej chwili do głowy to:

- zmniejszenie biurokracji,
- uproszczenie procedur zakładania firmy,

No i na chwilę obecną nie mam innych pomysłów Co Państwo sądzą na ten temat?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Konowal (6291 punktów)

>Jedyne bardzo ogólne hasła jakie przychodzą mi w tej chwili do głowy to:
>- zmniejszenie biurokracji,
>- uproszczenie procedur zakładania firmy,
>No i na chwilę obecną nie mam innych pomysłów Co Państwo sądzą na ten temat?
A od kiedy to są socjaldemokratów postulaty ???
Moim zdaniem to dyskusja jałowa ponieważ socjal z liberalizmem nie ma wspólnych punktów które są ważne dla danej ideologii, zaś o błahostkach szkoda gadać bo one zawsze będą na sprzedaż w imię jakichś ważniejszych celów.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Selanos (12869 punktów)
>>No i na chwilę obecną nie mam innych pomysłów Co Państwo sądzą na ten temat?
>A od kiedy to są socjaldemokratów postulaty ???

Są rzeczy które się nie śniły fizjologom. SLD kiedyś zdaje się obniżyło akcyzę na alkohol i paliwa, więc może jest dla nich nadzieja
25-06-2013 13:14 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)

>Są rzeczy które się nie śniły fizjologom. SLD kiedyś zdaje się obniżyło akcyzę na alkohol i paliwa, więc może jest dla nich nadzieja
Tak a PO podwyższyło VAT, choć jako partia wolnościowa zarzekała się że tego nie zrobi. Nie ma co o jednostkowych rzeczach deliberować.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
23-06-2013 23:16Nie na temat 
 Ocena 4 na 6
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Do łez ze śmiechu doprowadzają mnie tutejsi teoretycy niezgody dla socjaldemokracji: Selanos, Borys Swoboda czy Konowal.
Każdy z nich pluje na współczesną, według nich, socjalistyczną Polskę, każdy z nich ucieka od tematu socjaldemokracji w krajach skandynawskich, co najwyżej bredząc, że te kraje upadają (wtf?), a żaden z nich jakoś nie wybiera się do żadnego z ukochanych przez nich krajów, gdzie panuje liberalizm (są takie?).
24-06-2013 00:40 
 Ocena 2 na 4
Selanos (12869 punktów)
>Każdy z nich pluje na współczesną, według nich, socjalistyczną Polskę

Polska jest krajem socjaldemokratycznym z elementami wolnego rynku. Tak samo jak cała Europa. I jak widać, Europa się praktycznie wcale nie rozwija.

>każdy z nich ucieka od tematu socjaldemokracji w krajach skandynawskich

Proszę zobaczyć na ich dług publiczny. Ich dobrobyt jest na kredyt, tak samo jak zbrojenia w USA. Trzeba też wziąć pod uwagę warunki naturalne, taka Norwegia ma np. złoża ropy i gazu na morzu północnym.

>co najwyżej bredząc, że te kraje upadają (wtf?)

Socjal rozleniwia

Cytat:
Najgłośniej narzekają przedsiębiorcy, którzy dźwigają wysokie koszty pracy. Niektóre firmy nie są już w stanie konkurować na lokalnym rynku i grożą, że przeniosą swoją działalność na przykład do Azji.


To właśnie jest upadek o którym mówimy. Piszemy...

> a żaden z nich jakoś nie wybiera się do żadnego z ukochanych przez nich krajów, gdzie panuje liberalizm (są takie?).

W stosunku do Europy USA są dość liberalnym krajem. A jeżeli mamy się sugerować wskaźnikiem wolności gospodarczej, to jest 70 krajów cieszących się większą wolnością w tej kwestii niż Polska. Część to oczywiście kraje socjaldemokratyczne, ale część cieszy się w mniejszym lub większym stopniu liberalizmem gospodarczym.

A tak poza tym, to chciałem założyć temat, w którym dość uprzejmie przedyskutowalibyśmy pewne sprawy, ale oczywiście pewne jednostki, musiały pojechać z grubej rury. Zupełnie niepotrzebnie.
24-06-2013 19:05 
 Ocena 5 na 5
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Proszę zobaczyć na ich dług publiczny. Ich dobrobyt jest na kredyt
To jest właśnie to, o czym pisałem - uprawianie propagandy, że kraje skandynawskie upadają.
No to zobaczmy jak się ma ich kondycja w porównaniu z neoliberalną Polską, Wielką Brytanią i USA:
(źródło)
(źródło)


>taka Norwegia ma np. złoża ropy i gazu na morzu północnym.
Ciekawe, że te złoża nie dają Norwegii przewagi nad innymi krajami skandynawskimi (vide wykres powyżej). Norwegia ma ropę i gaz, Szwecja ma śnieg i lód, a mimo to z państwa typowo rolniczego (bardziej niż Polska) przed II wojną światową zmieniło się państwo egalitaryzmu i dobrobytu. A nam nic nie daje to, że mamy potężne złoża węgla, siarki i miedzi. Jesteśmy krajem, w którym pracujący fundują emerytury Niemcom, Brytyjczykom, Włochom, Francuzom zamiast sobie. To nie nadmierny socjal tak nas urządził, to neoliberalny, dziki kapitalizm zaordynowany nam przez Balcerowicza i jego kolesi.
24-06-2013 22:35 
 0 na 2
Selanos (12869 punktów)
>No to zobaczmy jak się ma ich kondycja w porównaniu z neoliberalną Polską, Wielką Brytanią i USA:

Kulka_na_mole, z przykrością zawiadamiam, że poziom Twojego zaślepienia i głupoty osiąga nowe szczyty. Jeszcze raz odsyłam Cię do definicji neoliberalizmu. Jeśli wreszcie przeczytasz tę definicję i zrozumiesz wreszcie temat, to dotrze do ciebie, że Polska nie ma nic wspólnego z neoliberalizmem ani wolnością gospodarczą, tak samo zresztą jak WB i ostatnio niestety USA. Chociaż USA i tak się cieszy sporym poziomem normalności.

A jak przeczytasz mój post powyżej, który był odpowiedzią na Twojego posta, to zobaczysz coś takiego:

Cytat:
Proszę zobaczyć na ich dług publiczny. Ich dobrobyt jest na kredyt, tak samo jak zbrojenia w USA.


W USA niestety też zaczęli mieszać się w gospodarkę i np. ratowali z budżetu państwa upadające banki. To kulko_na_mole jest interwencjonizm, pan Keynes to jest. To z neoliberalizmem nie ma nic wspólnego. A lista rzeczy jakie fundują z budżetu jest bardzo długa. To jest chora polityka fiskalna i tyle. Z neoliberalizmem, z żadnym liberalizmem nie ma nic wspólnego.

>przed II wojną światową zmieniło się państwo egalitaryzmu i dobrobytu.

Za to podwaliny dobrobytu zdobywali wtedy, kiedy socjalizmu u nich nie było. Nie w takim stopniu jak dziś. Europa pod względem rozwoju stoi w miejscu, prędzej czy później dogonią nas te wszystkie Chiny i Indie, a wtedy będzie zabawa. Bo stracimy przewagę wypracowaną przez poprzednie pokolenia i będziemy musieli się zmierzyć z prężnie rozwijającymi się gospodarkami.

>A nam nic nie daje to, że mamy potężne złoża węgla, siarki i miedzi. Jesteśmy krajem, w którym pracujący fundują emerytury Niemcom, Brytyjczykom, Włochom, Francuzom zamiast sobie. To nie nadmierny socjal tak nas urządził, to neoliberalny, dziki kapitalizm zaordynowany nam przez Balcerowicza i jego kolesi.

Tak, a najlepszym przykładem neoliberalizmu sprzeciwiającemu się mieszania się państwa w gospodarkę i państwowej własności w ogóle jest: publiczna edukacja, publiczna służba zdrowia, monopolista NFZ który jest w rękach skarbu pastwa, państwowe koleje, państwowe drogi, państwowe linie lotnicze, ratowanie tych linii lotniczych za państwowe pieniądze, Orlen... Mam dalej wymieniać?

Kompromitujesz się. Dziwię się, że tak dużo osób daje Ci "plusy". Czyżby ludzie nie znali podstawowych definicji?
25-06-2013 00:05 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Kulka_na_mole, z przykrością zawiadamiam, że poziom Twojego zaślepienia i głupoty osiąga nowe szczyty. Jeszcze raz odsyłam Cię do definicji neoliberalizmu. Jeśli wreszcie przeczytasz tę definicję i zrozumiesz wreszcie temat, to dotrze do ciebie, że Polska nie ma nic wspólnego z neoliberalizmem ani wolnością gospodarczą, tak samo zresztą jak WB i ostatnio niestety USA.
Zamiast po raz n-ty bezskutecznie próbować mnie obrazić (próżne twoje wysiłki, to ja decyduję co mnie obraża, nie ty) oraz odsyłać do jakichś definicji lepiej byś zrobił przyjmując do wiadomości fakty. A te są takie, że odnośnie definicji (teorii) w socjalizmie/komunizmie wszyscy mają tyle, ile im trzeba i ogólnie wszyscy są piękni, młodzi, bogaci i szczęśliwi. Praktyka pokazała coś jakby innego, podobnie jak praktyka zweryfikowała teoretyczny neoliberalizm, który w praktyce okazał się być władzą korporacji i banków kupujących sobie ustawy i polityków.

>W USA niestety też zaczęli mieszać się w gospodarkę i np. ratowali z budżetu państwa upadające banki. To kulko_na_mole jest interwencjonizm
To jest neoliberalizm w praktyce, czego nie chcesz przyznać cytując definicje, które nie mają zastosowania w praktyce.

>>przed II wojną światową zmieniło się państwo egalitaryzmu i dobrobytu.
>Za to podwaliny dobrobytu zdobywali wtedy, kiedy socjalizmu u nich nie było. Nie w takim stopniu jak dziś.
Pleciesz bzdury.
Szwedzka Socjaldemokratyczna Partia Robotnicza rządziła prawie bez przerwy od początku lat 30-tych XX w. do 2006 roku czyli to socjaldemokratom Szwecja zawdzięcza rozwój, a jeśli dziś ma jakieś kłopoty (jakie oprócz islamistów, bo przecież nie chodzi o dług publiczny co ci udowodniłem), to nie dzięki socjaldemokratom, którzy tam nie są u władzy od kilku lat. Nie wiem skąd ty czerpiesz swoją wiedzę, ale radzę zmienić źródła, bo żyjesz w świecie bajek.


>Europa pod względem rozwoju stoi w miejscu, prędzej czy później dogonią nas te wszystkie Chiny i Indie, a wtedy będzie zabawa. Bo stracimy przewagę wypracowaną przez poprzednie pokolenia i będziemy musieli się zmierzyć z prężnie rozwijającymi się gospodarkami.
Chiny już się przekonały, że nie da się utrzymać dwucyfrowego wzrostu PKB, że nie da się utrzymać najtańszej siły roboczej świata ani nie da się zawojować rynku europejskiego podróbkami marnej jakości. Indie starają się nie powtarzać błędów chińskich, idą inną drogą stawiając na zaawansowane technologie a nie na masową produkcję badziewia.

Prędzej czy później w Chinach dojdą do wniosku, że niszcząc własne środowisko naturalne kopią sami pod sobą dołek, tak jak zrozumieli, że nie da się w nieskończoność wykorzystywać pracowników - niewolników.

Tak więc nie martw się, że PKB krajów UR jest mniejsze niż Chin, PKB nic nie mówi o losie/przyszłości/jakości życia. Na twoim miejscu martwiłbym się raczej faktem, że coraz mniejsza liczba ludzi konsumuje coraz większą część dóbr wytwarzanych na świecie. Obecnie jest to niecałe 20% i 90%. To jest twój "socjalistyczny" świat, aż strach się bać, gdy do władzy dojdą kapitaliści!


>Tak, a najlepszym przykładem neoliberalizmu sprzeciwiającemu się mieszania się państwa w gospodarkę i państwowej własności w ogóle jest: publiczna edukacja, publiczna służba zdrowia, monopolista NFZ który jest w rękach skarbu pastwa, państwowe koleje, państwowe drogi, państwowe linie lotnicze, ratowanie tych linii lotniczych za państwowe pieniądze, Orlen... Mam dalej wymieniać?
Powtórzę - neoliberalizm w praktyce mało się ma do neoliberalizmu w teorii, czas abyś to w końcu pojął. I przypomnę (który to już raz?) o krajach skandynawskich.
Czy wiesz, szkolnictwo w jakim kraju oceniane jest najwyżej? W przebrzydłej, socjaldemokratycznej Finlandii. Państwowe szkolnictwo.
A może wiesz co się stało, gdy brytyjskie koleje państwowe zostały sprywatyzowane? Trzeba było szlifować perony dworcowe, bo prywaciarz zamówił wagony ciut za szerokie, aby bez szorowania o perony mogły wjechać na dworzec.
A może wiesz dlaczego w Niemczech autostrady są niepłatne, a w Polsce za kilka km drogi szybkiego ruchu udającej autostradę trzeba płacić?


>Kompromitujesz się. Dziwię się, że tak dużo osób daje Ci "plusy". Czyżby ludzie nie znali podstawowych definicji?
Najwyraźniej ci ludzie zauważają te same fakty, które ja prezentuję, a których ty nie jesteś w stanie dostrzec, bo przed oczami masz definicje zamiast rzeczywistości. Jeśli dla ciebie kompromitacją jest otrzymywanie plusów, to czym jest przyznawanie tobie tak wielu minusów? Sukcesem?
25-06-2013 00:37 
 0 na 2
Selanos (12869 punktów)
>>W USA niestety też zaczęli mieszać się w gospodarkę i np. ratowali z budżetu państwa upadające banki. To kulko_na_mole jest interwencjonizm
>To jest neoliberalizm w praktyce, czego nie chcesz przyznać cytując definicje, które nie mają zastosowania w praktyce.

To jest największy ... jaki w życiu słyszałem. Nie licząc religii. Parafrazując Twoją wypowiedź: interwencjonizm w wykonaniu rządu USA jest przykładem neoliberalizmu w praktyce, który to sprzeciwia się interwencjonizmowi.

Fajnie to brzmi, prawda?

>Szwedzka Socjaldemokratyczna Partia Robotnicza rządziła prawie bez przerwy od początku lat 30-tych XX w. do 2006 roku czyli to socjaldemokratom Szwecja zawdzięcza rozwój, a jeśli dziś ma jakieś kłopoty (jakie oprócz islamistów, bo przecież nie chodzi o dług publiczny co ci udowodniłem), to nie dzięki socjaldemokratom, którzy tam nie są u władzy od kilku lat. Nie wiem skąd ty czerpiesz swoją wiedzę, ale radzę zmienić źródła, bo żyjesz w świecie bajek.

A ja w dalszym ciągu powtarzam Ci, że to jest bardziej złożony problem niż Twoje "tam jest dobrze, tam jest socjaldemokracja, więc socjaldemokracja jest dobra". W Szwecji mają a) bogactwa naturalne, a przemysł z nimi związany rozwijał się świetnie przed nastaniem tam socjaldemokracji, b) nawet przy wysokich podatkach i socjalowi, Szwedzi cieszą się dość sporą wolnością gospodarczą, na pewno większą niż Polacy, c) duży kraj, dużo surowców, dużo przestrzeni, mało ludzi = małe bezrobocie. Tak dobre warunki mogą zaprzepaścić tylko Ruscy, co cały czas zresztą robią.

>Chiny już się przekonały, że nie da się utrzymać dwucyfrowego wzrostu PKB, że nie da się utrzymać najtańszej siły roboczej świata ani nie da się zawojować rynku europejskiego podróbkami marnej jakości.

A przekonały się o tym z własne winy. Gdyby pozwolili obywatelom przejąć inicjatywę, to wszystko mogłoby wyglądać zupełnie inaczej. W kraju z taką liczbą ludności musi znaleźć się kilku przedsiębiorczych.

>Na twoim miejscu martwiłbym się raczej faktem, że coraz mniejsza liczba ludzi konsumuje coraz większą część dóbr wytwarzanych na świecie.

Trzeba zatem zrobić wszystko, żeby dołączyć do tej coraz mniejszej liczby ludzi.

>To jest twój "socjalistyczny" świat, aż strach się bać, gdy do władzy dojdą kapitaliści!

Niby dlaczego? Kapitaliści już byli u władzy, co prawda lata temu, ale byli. I świat się nie zawalił, wręcz przeciwnie, świat parł do przodu.

>Powtórzę - neoliberalizm w praktyce mało się ma do neoliberalizmu w teorii,

A ja powtarzam. To co Ty nazywasz neoliberalizmem w praktyce, to zwyczajna socjaldemokracja, zarówno w teorii jak i praktyce. Chociaż w tym konkretnym przypadku bardziej chodzi o interwencjonizm.

>Czy wiesz, szkolnictwo w jakim kraju oceniane jest najwyżej? W przebrzydłej, socjaldemokratycznej Finlandii. Państwowe szkolnictwo.

A wie Pan gdzie studenci pchają się drzwiami i oknami? Do USA. Ivy League trzyma się mocno i nie odpuszcza.

>A może wiesz co się stało, gdy brytyjskie koleje państwowe zostały sprywatyzowane?
>Trzeba było szlifować perony dworcowe, bo prywaciarz zamówił wagony ciut za szerokie, aby bez szorowania o perony mogły wjechać na dworzec.

No i po co? Było zostawić tak jak jest, niech się martwi właściciel. A ja widzę Polskie koleje państwowe: śmierdzące wagony, śmierdzące kible, śmierdzące perony, powolne pociągi które pamiętają Gierka, jeśli nie Gomułkę.

>A może wiesz dlaczego w Niemczech autostrady są niepłatne, a w Polsce za kilka km drogi szybkiego ruchu udającej autostradę trzeba płacić?

Bo tak sobie wymyślił jakiś polityk? A za Niemieckie autostrady się też płaci, tyle że nie bezpośrednio.

> to czym jest przyznawanie tobie tak wielu minusów? Sukcesem?

A to jest zasługa pewnych dwóch którzy bardzo mnie nie lubią i dziennie stawiają mi minusy. Po odstępach czasu między wstawionymi minusami wnioskuję, że robią to bez czytania postów. To dość zabawna sytuacja, dwóch dużo starszych ode mnie gości którzy na każdym kroku próbowali udowodnić moją niewiedzę bawi się w taką dziecinadę
25-06-2013 02:24 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>>>W USA niestety też zaczęli mieszać się w gospodarkę i np. ratowali z budżetu państwa upadające banki. To kulko_na_mole jest interwencjonizm
>>To jest neoliberalizm w praktyce, czego nie chcesz przyznać cytując definicje, które nie mają zastosowania w praktyce.
>To jest największy ... jaki w życiu słyszałem. Nie licząc religii.
Wiesz, u mnie z inteligencją raczej krucho. Max IQ, jaki uzyskałem, to zaledwie 125, gdzie mi tam do tuzów Mensy w rodzaju pani Dody, której każda wypowiedź ma taką głębię, jakiej nie da się zbadać bez sprzętu lepszego niż ten stosowany do wypraw do Rowu Mariańskiego. Tak więc z powodu moich ograniczeń intelektualnych nie rozumiem co miałeś na myśli pisząc powyżej "...". Jeśli byś zechciał i potrafił zniżyć się do mojego poziomu intelektualnego, to prosiłbym cię o wyjaśnienie co się kryje pod tym wielokropkiem. Z góry dziękuję.

>Parafrazując Twoją wypowiedź: interwencjonizm w wykonaniu rządu USA jest przykładem neoliberalizmu w praktyce, który to sprzeciwia się interwencjonizmowi.
>Fajnie to brzmi, prawda?
Fajnie brzmi pod warunkiem, że się zastosuje przekłamanie, którego się dopuściłeś. Gdybyś zrezygnował z tego przekłamania, to byś napisał: interwencjonizm w wykonaniu rządu USA jest przykładem neoliberalizmu w praktyce, który w teorii to sprzeciwia się interwencjonizmowi.
Teraz już nie jest tak fajnie, co nie?


>>Szwedzka Socjaldemokratyczna Partia Robotnicza rządziła prawie bez przerwy od początku lat 30-tych XX w. do 2006 roku czyli to socjaldemokratom Szwecja zawdzięcza rozwój, a jeśli dziś ma jakieś kłopoty (jakie oprócz islamistów, bo przecież nie chodzi o dług publiczny co ci udowodniłem), to nie dzięki socjaldemokratom, którzy tam nie są u władzy od kilku lat. Nie wiem skąd ty czerpiesz swoją wiedzę, ale radzę zmienić źródła, bo żyjesz w świecie bajek.
>A ja w dalszym ciągu powtarzam Ci, że to jest bardziej złożony problem niż Twoje "tam jest dobrze, tam jest socjaldemokracja, więc socjaldemokracja jest dobra".
Masz prawo zaprzeczać faktom, pluć na socjaldemokrację, nie przyjmować do wiadomości sukcesu gospodarczo - społecznego Szwecji i unikać odpowiedzi na fakt, że za ten sukces odpowiada partia socjaldemokratyczna. Tylko po co i dlaczego?

>W Szwecji mają a) bogactwa naturalne, a przemysł z nimi związany rozwijał się świetnie przed nastaniem tam socjaldemokracji
Owszem, mają bogactwa naturalne, których większość stanowią lasy. Przed nastaniem socjaldemokracji musieli tam mieć mnóstwo tartaków, co jakoś nie ustawiło Szwecji pośród gigantów gospodarczych przed rządami socjaldemokratów. Mają też rudę żelaza, której szczytowy okres wydobycia miał miejsce w połowie lat 70-tych XX w., a więc za czasów rządów socjaldemokracji.

>b) nawet przy wysokich podatkach i socjalowi, Szwedzi cieszą się dość sporą wolnością gospodarczą, na pewno większą niż Polacy
Czy ja dobrze widzę? Wysokie podatki i socjal nie są przeszkodą w byciu państwem, którego obywatele zajmują czołowe miejsce pod względem zadowolenia z życia?
Trochę to wali w wyznawany przez ciebie neoliberalizm, nie uważasz?


>c) duży kraj, dużo surowców, dużo przestrzeni, mało ludzi = małe bezrobocie. Tak dobre warunki mogą zaprzepaścić tylko Ruscy, co cały czas zresztą robią.
Szwecja - 21 osób/km2, Rosja - 8,4 osób/km2. Znowu "trochę" kłamiesz, nie wstyd ci?

>>Chiny już się przekonały, że nie da się utrzymać dwucyfrowego wzrostu PKB, że nie da się utrzymać najtańszej siły roboczej świata ani nie da się zawojować rynku europejskiego podróbkami marnej jakości.
>A przekonały się o tym z własne winy. Gdyby pozwolili obywatelom przejąć inicjatywę, to wszystko mogłoby wyglądać zupełnie inaczej. W kraju z taką liczbą ludności musi znaleźć się kilku przedsiębiorczych.
Zabawne, gdy w jednej wypowiedzi coś chwalisz, aby w następnej zaprzeczyć sam sobie i zganić. Jak rozumiem dysonans poznawczy jest ci nieznanym wyrażeniem?

>>Na twoim miejscu martwiłbym się raczej faktem, że coraz mniejsza liczba ludzi konsumuje coraz większą część dóbr wytwarzanych na świecie.
>Trzeba zatem zrobić wszystko, żeby dołączyć do tej coraz mniejszej liczby ludzi.
Jak widzisz swoje szanse na to dołączenie? Póki co żyjesz w tej obrzydliwej dla ciebie, socjalistycznej Polsce, korzystasz z tych obrzydliwych socjalistycznych przywilejów i jakoś nie wybierasz się do ukochanych przez ciebie krajów neoliberalnych choćby do USA? Na co czekasz?
25-06-2013 12:08 
 Ocena-1 na 1
Selanos (12869 punktów)
Taak, interwencjonizm w USA jest neoliberalizmem w praktyce który jest przeciwko interwencjonizmowi. Kulka_na_mole, to jest idiotyczne. Zmieniasz znaczenie pewnych pojęć tak jak to się Tobie podoba.

Masz prawo zaprzeczać faktom, pluć na socjaldemokrację, nie przyjmować do wiadomości sukcesu gospodarczo - społecznego Szwecji i unikać odpowiedzi na fakt, że za ten sukces odpowiada partia socjaldemokratyczna. Tylko po co i dlaczego?

Aha, więc Ty ignorujesz to co ja piszę, sam piszesz tylko "tam są socjaldemokraci, jest dobrze, więc socjaldemokraci są dobrzy" i ja mam Ci uwierzyć na słowo. Racz zauważyć pewne fakty.

Kilka faktów o Szwecji:

- 90% przedsiębiorstw jest tam w rękach prywatnych
- Szwecja nie musiała odbudowywać się po II Wojnie Światowej, bo nie brała w niej udziału
- do ich produktów eksportowych należą: żelazo, stal, ścier (taki półprodukt, robi się z tego papier), drewno, węgiel drzewny etc. - gospodarka Szwecji jest zorientowana na eksport właśnie tych surowców naturalnych. Poza surowcami produkują też silniki, samochody broń etc.
- z gospodarki opartej na rolnictwie w erę industrializmu Szwedzi przeszli w XIX wieku, wtedy też najbiedniejsi obywatele pouciekali, głównie do USA, tak więc Twoja ukochana socjaldemokracja zastała kraj w bardzo dobrej kondycji finansowej

>>c) duży kraj, dużo surowców, dużo przestrzeni, mało ludzi = małe bezrobocie. Tak dobre warunki mogą zaprzepaścić tylko Ruscy, co cały czas zresztą robią.
>Szwecja - 21 osób/km2, Rosja - 8,4 osób/km2. Znowu "trochę" kłamiesz, nie wstyd ci?

Chyba napisałem "Tak dobre warunki mogą zaprzepaścić tylko Ruscy, co cały czas zresztą robią", prawda? Niestety, Rosjanie to przykład homo sovieticus, ludzi ze zniszczoną mentalnością przez komunizm. Oni po prostu nie potrafią przejąć inicjatywy.

>>Trzeba zatem zrobić wszystko, żeby dołączyć do tej coraz mniejszej liczby ludzi.
>Jak widzisz swoje szanse na to dołączenie? Póki co żyjesz w tej obrzydliwej dla ciebie, socjalistycznej Polsce, korzystasz z tych obrzydliwych socjalistycznych przywilejów i jakoś nie wybierasz się do ukochanych przez ciebie krajów neoliberalnych choćby do USA? Na co czekasz?

Przywilejów? Jakich przywilejów. A emigracja do nieco bardziej liberalnego kraju jak np. USA to jest jakieś rozwiązanie. Ale na chwilę obecną mam zajęcie, więc może tak za 2-3 lata.
25-06-2013 21:50 
 Ocena 1 na 3
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Taak, interwencjonizm w USA jest neoliberalizmem w praktyce który jest przeciwko interwencjonizmowi. Kulka_na_mole, to jest idiotyczne. Zmieniasz znaczenie pewnych pojęć tak jak to się Tobie podoba.
Nie zmieniam znaczenia pojęć tylko potrafię - w przeciwieństwie do ciebie - odróżniać definicje od faktów a teorie od praktyk.

>Kilka faktów o Szwecji:
>- 90% przedsiębiorstw jest tam w rękach prywatnych
To w końcu jest tam socjalizm czy go nie ma?

>- Szwecja nie musiała odbudowywać się po II Wojnie Światowej, bo nie brała w niej udziału
A gdyby nawet brała, to nie za bardzo byłoby tam co odbudowywać, bo rozwój gospodarczy Szwecji nastąpił po wojnie.

>- do ich produktów eksportowych należą: żelazo, stal, ścier (taki półprodukt, robi się z tego papier), drewno, węgiel drzewny etc. - gospodarka Szwecji jest zorientowana na eksport właśnie tych surowców naturalnych. Poza surowcami produkują też silniki, samochody broń etc.
No i co z tego wynika? Chyba tylko to, że produkowali to przede wszystkim pod rządami ohydnej socjaldemokracji, a po dojściu do władzy liberałów Volvo stało się firmą chińską, zaś samochody Saab zniknęły raz na zawsze (bo trudno uznać za realne obietnice azjatyckich właścicieli firmy o produkcji 200 tys. elektrycznych aut rocznie).

>- z gospodarki opartej na rolnictwie w erę industrializmu Szwedzi przeszli w XIX wieku, wtedy też najbiedniejsi obywatele pouciekali, głównie do USA, tak więc Twoja ukochana socjaldemokracja zastała kraj w bardzo dobrej kondycji finansowej
Tak się składa, że XIX wiek, to epoka industrializacji większości krajów Europy, więc czemu akurat Szwecja miałaby pójść inną drogą. Co nie znaczy, że Szwecja została wówczas potęgą gospodarczą.

>>>c) duży kraj, dużo surowców, dużo przestrzeni, mało ludzi = małe bezrobocie. Tak dobre warunki mogą zaprzepaścić tylko Ruscy, co cały czas zresztą robią.
>>Szwecja - 21 osób/km2, Rosja - 8,4 osób/km2. Znowu "trochę" kłamiesz, nie wstyd ci?
>Chyba napisałem "Tak dobre warunki mogą zaprzepaścić tylko Ruscy, co cały czas zresztą robią", prawda?
Prawda, tylko nadal nie wiadomo co chciałeś przekazać umieszczając w jednym zdaniu Szwecję i Rosję, które różnią się 2,5x gęstością zaludnienia. W ogóle nie wiadomo co ma gęstość zaludnienia do czegokolwiek.

>Niestety, Rosjanie to przykład homo sovieticus, ludzi ze zniszczoną mentalnością przez komunizm. Oni po prostu nie potrafią przejąć inicjatywy.
Ja bym tak jednoznacznie nie wskazywał na komunizm. Mam bowiem wrażenie, że czy car, czy Stalin czy wreszcie Putin, to władza w Rosji ma bardzo podobne oblicze.

>Przywilejów? Jakich przywilejów.
A zniżka na przejazdy kolejowe dla uczniów i studentów, a bezpłatne studia, a bezpłatna służba zdrowia?

>A emigracja do nieco bardziej liberalnego kraju jak np. USA to jest jakieś rozwiązanie. Ale na chwilę obecną mam zajęcie, więc może tak za 2-3 lata.
Nie pytałem o emigrację do USA tylko o pomysł na znalezienie się pośród 17% ludzi konsumujących dobra wytwarzane przez 80% pozostałych.
Selanos (12869 punktów)
>Nie zmieniam znaczenia pojęć tylko potrafię - w przeciwieństwie do ciebie - odróżniać definicje od faktów a teorie od praktyk.

Zmieniasz. Do tego co się dzieje w Polsce pasuje definicja socjaldemokracji, nie pasuje definicja neoliberalizmu, a Ty nazywasz to neoliberalizmem.

>No i co z tego wynika? Chyba tylko to, że produkowali to przede wszystkim pod rządami ohydnej socjaldemokracji, a po dojściu do władzy liberałów Volvo stało się firmą chińską, zaś samochody Saab zniknęły raz na zawsze (bo trudno uznać za realne obietnice azjatyckich właścicieli firmy o produkcji 200 tys. elektrycznych aut rocznie).

A nie przyszło Panu do głowy to, że był kryzys na rynku motoryzacyjnym i takie małe firmy się pozwijały? Teraz wszystko należy do kogoś, Brytyjczycy też musieli posprzedawać wiele firm które od zawsze były brytyjskie. Takie działania często przynoszą sukces, przykładem może być Skoda która jest własności Volkswagena.

I nie produkowali wszystkiego przed rządami socjaldemokracji, po tak jak pisałem, zaczęli w XIX wieku.

>Tak się składa, że XIX wiek, to epoka industrializacji większości krajów Europy, więc czemu akurat Szwecja miałaby pójść inną drogą. Co nie znaczy, że Szwecja została wówczas potęgą gospodarczą.

Tak, ale nie wszystkie kraje stały się największym eksporterem stali w Europie.

>>Chyba napisałem "Tak dobre warunki mogą zaprzepaścić tylko Ruscy, co cały czas zresztą robią", prawda?
>Prawda, tylko nadal nie wiadomo co chciałeś przekazać umieszczając w jednym zdaniu Szwecję i Rosję, które różnią się 2,5x gęstością zaludnienia. W ogóle nie wiadomo co ma gęstość zaludnienia do czegokolwiek.

Nie pisałem o gęstości zaludnienia. Pisałem o tym, że kiedy mamy duży kraj, który ma dużo surowców i mamy mało ludzi, to są to świetne warunki ku temu, żeby było małe bezrobocie. Dlatego, że mamy duży kraj, dużo surowców, ludzie znajdą zatrudnieni chociażby przy wydobywaniu tych dużych ilości surowców.

>Ja bym tak jednoznacznie nie wskazywał na komunizm. Mam bowiem wrażenie, że czy car, czy Stalin czy wreszcie Putin, to władza w Rosji ma bardzo podobne oblicze.

Władza w Rosji zdaje się od zawsze trzymać ludzi za mordę. Dziwny kraj. Chociaż tak z drugiej strony, u nas nie jest dużo lepiej.

>A zniżka na przejazdy kolejowe dla uczniów i studentów, a bezpłatne studia, a bezpłatna służba zdrowia?

Za wszystko to płacimy w postaci podatków. Pewnie drożej, bo Polska do zarządzania pieniędzmi się nie nadaje.

>Nie pytałem o emigrację do USA tylko o pomysł na znalezienie się pośród 17% ludzi konsumujących dobra wytwarzane przez 80% pozostałych.

A ja dalej się uprę na USA. Jeżeli ma się gdzieś znaleźć warunki do dołączenia do tych 17%, to właśnie tam. Toż to stolica konsumpcjonizmu.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Zmieniasz. Do tego co się dzieje w Polsce pasuje definicja socjaldemokracji, nie pasuje definicja neoliberalizmu, a Ty nazywasz to neoliberalizmem.
Innymi słowy poziom życia przeciętnego Polaka odpowiada poziomowi życia przeciętnego Skandynawa. Ponadto Ziemia jest płaska i Słońce krąży dokoła niej.

>A nie przyszło Panu do głowy to, że był kryzys na rynku motoryzacyjnym i takie małe firmy się pozwijały?
Skoro dla pana Ford (swego czasu właściciel Volvo) oraz General Motors (swego czasu właściciel marki Saab, który w 2009 roku zażądał od szwedzkiego rządu kilka mld (sic!) koron dofinansowania były małymi firmami, które nie wytrzymały konkurencji rynkowej z wielkimi producentami aut, to ja wymiękam w obliczu takich bzdur.

>Teraz wszystko należy do kogoś, Brytyjczycy też musieli posprzedawać wiele firm które od zawsze były brytyjskie. Takie działania często przynoszą sukces, przykładem może być Skoda która jest własności Volkswagena.
Gospodarczy sukces polityki stosowanej przez kolejne rządy UK pokazuje krzywa na wykresie. Odnośnie Skody, to przypomnę, że od połowy lat 90-tych XX w. do 2002 r. auta tej marki były produkowane w poznańskiej fabryce, co, niestety, skończyło się na rzecz fabryk w Czechach. Oczywiście jest to wina socjaldemokratycznych rządów w Polsce, podobnie jak likwidacja polskiego przemysłu stoczniowego, włókienniczego, elektrotechnicznego itd. itp. Socjaliści w rządach zlikwidowali polski przemysł za namową socjalisty Balcerowicza, wprowadzającego w Polsce pomysły autorstwa znanego socjalisty Sachsa.

>>Co nie znaczy, że Szwecja została wówczas potęgą gospodarczą.
>Tak, ale nie wszystkie kraje stały się największym eksporterem stali w Europie.
Trudno, aby kraj nieposiadający złóż rudy żelaza stał się największym eksporterem stali w Europie, nie sądzisz? Nadal faktem pozostaje to, że największy rozwój gospodarczy Szwecji odbywał się po 1945 za kolejnych rządów partii socjaldemokratycznej.

>Nie pisałem o gęstości zaludnienia. Pisałem o tym, że kiedy mamy duży kraj, który ma dużo surowców i mamy mało ludzi, to są to świetne warunki ku temu, żeby było małe bezrobocie.
Duży kraj i mało ludzi, to nie ma nic wspólnego z gęstością zaludnienia?

>Dlatego, że mamy duży kraj, dużo surowców, ludzie znajdą zatrudnieni chociażby przy wydobywaniu tych dużych ilości surowców.
Ciekawe dlaczego Polska, która jest sporo większa od Szwecji, ma o wiele więcej obywateli, i ma dużo surowców naturalnych, których Szwecja nie ma wcale jest jakby trochę na niższym stopniu rozwoju niż ta Szwecja? No bo przecież w obu krajach panuje socjaldemokracja, jak twierdzisz z uporem.

>Władza w Rosji zdaje się od zawsze trzymać ludzi za mordę. Dziwny kraj. Chociaż tak z drugiej strony, u nas nie jest dużo lepiej.
W każdym państwie władza trzyma obywateli za mordę - do czasu wygranej przez obywateli rewolty. Czasem ta rewolta odbywa się na drodze rewolucji, czasem z wykorzystaniem możliwości dawanych przez rozwiązania demokratyczne.
Akurat Rosja i Rosjanie nie wydają mi się być wzorcem zamordyzmu i zniewolonych przez władzę obywateli. Pomyśl choćby o Korei Północnej, Arabii Saudyjskiej, byłych azjatyckich republikach ZSRR czy Kubie.


>>A zniżka na przejazdy kolejowe dla uczniów i studentów, a bezpłatne studia, a bezpłatna służba zdrowia?
>Za wszystko to płacimy w postaci podatków. Pewnie drożej, bo Polska do zarządzania pieniędzmi się nie nadaje.
Nie każdy korzystający z tych przywilejów płaci podatki. Niepracujący uczeń, student, bezrobotny nie płacą podatków, a korzystają.

>A ja dalej się uprę na USA. Jeżeli ma się gdzieś znaleźć warunki do dołączenia do tych 17%, to właśnie tam. Toż to stolica konsumpcjonizmu.
Konsumpcjonizmu być może, ale czy najbogatszych ludzi świata?
No i nadal aktualnym pozostaje moje pytanie, bo sam wyjazd do USA nie uczyni cię bogaczem ze światowego świecznika.

26-06-2013 02:04 
 Ocena-1 na 1
Selanos (12869 punktów)
>>Zmieniasz. Do tego co się dzieje w Polsce pasuje definicja socjaldemokracji, nie pasuje definicja neoliberalizmu, a Ty nazywasz to neoliberalizmem.
>Innymi słowy poziom życia przeciętnego Polaka odpowiada poziomowi życia przeciętnego Skandynawa. Ponadto Ziemia jest płaska i Słońce krąży dokoła niej.

To, że socjalizm działa gdzieś lepiej albo gorzej, albo raczej że jeden kraj jest bogatszy a inny biedniejszy, nie oznacza, że coś jest socjalizmem albo liberalizmem gospodarczym.

>Skoro dla pana Ford (swego czasu właściciel Volvo) oraz General Motors (swego czasu właściciel marki Saab, który w 2009 roku zażądał od szwedzkiego rządu kilka mld (sic!) koron dofinansowania były małymi firmami, które nie wytrzymały konkurencji rynkowej z wielkimi producentami aut, to ja wymiękam w obliczu takich bzdur.

Najwyraźniej były. Nie upadłyby, gdyby się opłacały

>Gospodarczy sukces polityki stosowanej przez kolejne rządy UK pokazuje krzywa na wykresie.

A ja nie twierdzę, że Wielka Brytania odnosi sukcesy, chociaż to wciąż bogaty kraj. Żeby zatrzymać ich wzrost długu, potrzebowaliby kogoś takiego jak Margaret Thatcher. Nie widzę u nich nikogo takiego. Partia Konserwatywna to śmiech na sali w porównaniu z tym, co było jeszcze kilka dekad temu. Dzisiaj są z nich tacy sami liberałowie, jak z naszego PO, czyli żadni.

>podobnie jak likwidacja polskiego przemysłu stoczniowego , włókienniczego

Nasze stocznie, były technologicznie kilkadziesiąt lat wstecz w stosunku do zachodu, a pod koniec lat 80 chyba nigdzie nie było takiego bezrobocia ukrytego jak tam. A jeśli chodzi o przemysł włókienniczy, to na początku lat 90 pracowały fabryki, które przypominały początek XX wieku. Poza tym, przemysł stoczniowy i włókienniczy wyprowadza się z Europy.

>Socjaliści w rządach zlikwidowali polski przemysł za namową socjalisty Balcerowicza,

Socjaliści w rządzie byli, Balcerowicza socjalistą bym nie nazwał.

>wprowadzającego w Polsce pomysły autorstwa znanego socjalisty Sachsa.

Ja w przeciwieństwie do Pana odróżniam liberalizm od socjalizmu. Nie wiem do czego to wszystko prowadzi.

>Trudno, aby kraj nieposiadający złóż rudy żelaza stał się największym eksporterem stali w Europie, nie sądzisz?

Sądzę. A za przykład podaję Rosję. Nie ma zbyt wielu surowców, których nie mają Rosjanie, a mimo tego wykorzystują oni tylko ułamek swojego potencjału.

>Ciekawe dlaczego Polska, która jest sporo większa od Szwecji, ma o wiele więcej obywateli, i ma dużo surowców naturalnych, których Szwecja nie ma wcale jest jakby trochę na niższym stopniu rozwoju niż ta Szwecja? No bo przecież w obu krajach panuje socjaldemokracja, jak twierdzisz z uporem.

Tak, w obu krajach panuje socjaldemokracja. Pomyślmy, dlaczego gospodarka Polski i Szwecji się różni:

a) Szwecja w przeciwieństwie do Polski, nie była zrujnowana przez II wojnę światową
b) Szwecja w przeciwieństwie do Polski nie miała gospodarki centralnie planowanej między 45 a 89
c) Wg. wskaźnika wolności gospodarczej, Szwecja zajmuje 21 miejsce, za to Polska 71.

>W każdym państwie władza trzyma obywateli za mordę - do czasu wygranej przez obywateli rewolty. Czasem ta rewolta odbywa się na drodze rewolucji, czasem z wykorzystaniem możliwości dawanych przez rozwiązania demokratyczne.

W niektórych trzyma bardziej, w innych mniej. W Europie mamy stosunkowo mało wolności osobistej. W Rosji bardzo mało.

>Nie każdy korzystający z tych przywilejów płaci podatki. Niepracujący uczeń, student, bezrobotny nie płacą podatków, a korzystają.

Płacą. Podatki niebezpośrednie. A jak oni nie płacą, to płacą ich rodzice. Zresztą to strasznie nie fair jak nie korzystasz i płacisz.

>Konsumpcjonizmu być może, ale czy najbogatszych ludzi świata?

16% żyje w żyje poniżej progu ubóstwa który jest zdefiniowany jeśli dobrze pamiętam jako 11 000 dolarów na osobę rocznie. Czyli nie tak źle. Według ich standardów większość Polaków to biedacy
25-06-2013 02:27 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>>Powtórzę - neoliberalizm w praktyce mało się ma do neoliberalizmu w teorii,
>A ja powtarzam. To co Ty nazywasz neoliberalizmem w praktyce, to zwyczajna socjaldemokracja, zarówno w teorii jak i praktyce. Chociaż w tym konkretnym przypadku bardziej chodzi o interwencjonizm.
Neoliberalizm w praktyce jest neoliberalizmem w praktyce, socjaldemokracja w praktyce jest socjaldemokracją w praktyce. "Niebieszcząc" tekst i żonglując nazwami nie zmienisz faktów.

>>Czy wiesz, szkolnictwo w jakim kraju oceniane jest najwyżej? W przebrzydłej, socjaldemokratycznej Finlandii. Państwowe szkolnictwo.
>A wie Pan gdzie studenci pchają się drzwiami i oknami? Do USA. Ivy League trzyma się mocno i nie odpuszcza.
A wie pan skąd szkolnictwo USA postanowiło czerpać wzorce? I może wie pan, że nie chodzi o szkoły wyższe?

>>A może wiesz co się stało, gdy brytyjskie koleje państwowe zostały sprywatyzowane?
>>Trzeba było szlifować perony dworcowe, bo prywaciarz zamówił wagony ciut za szerokie, aby bez szorowania o perony mogły wjechać na dworzec.
>No i po co? Było zostawić tak jak jest, niech się martwi właściciel.
Pociągi w UK kursują, więc najwyraźniej właściciel się zmartwił. Koszty szlifowania peronów zapłacili Brytyjczycy, uszczęśliwieni prywatyzacją państwowych kolei.

>A ja widzę Polskie koleje państwowe: śmierdzące wagony, śmierdzące kible, śmierdzące perony, powolne pociągi które pamiętają Gierka, jeśli nie Gomułkę.
"Trochę" fantazjujesz, prawda? Nie masz pojęcia jak wyglądała polska kolej za Gierka, że o Gomułce nie wspomnę. I najwyraźniej nie masz pojęcia jak wygląda polska kolej dzisiaj. Żyjesz w świecie, którego nie ma.

>>A może wiesz dlaczego w Niemczech autostrady są niepłatne, a w Polsce za kilka km drogi szybkiego ruchu udającej autostradę trzeba płacić?
>Bo tak sobie wymyślił jakiś polityk? A za Niemieckie autostrady się też płaci, tyle że nie bezpośrednio.
Zapewne Niemca bardziej boli, gdy płaci za przejazd autostradą "nie bezpośrednio" niż Polaka, który za przejazd płaci z własnego portfela.

>Po odstępach czasu między wstawionymi minusami wnioskuję, że robią to bez czytania postów. To dość zabawna sytuacja, dwóch dużo starszych ode mnie gości którzy na każdym kroku próbowali udowodnić moją niewiedzę bawi się w taką dziecinadę
To w końcu dają ci minusy bez czytania czy na każdym kroku usiłują udowodnić ci twoją niewiedzę?
Jaki czas na wystawienie oceny akceptujesz jako wskazujący na przeczytanie twojej wypowiedzi?
25-06-2013 12:35 
 0 na 2
Selanos (12869 punktów)
Tak, był już taki jeden który opisał takie żonglowanie słowami: WAR IS PEACE, FREEDOM IS SLAVERY, and IGNORANCE IS STRENGTH

Kulka, do nazwania jakiegoś zjawiska używasz złego pojęcia. Interwencjonizm jest interwencjonizmem, nie neoliberalizmem. Tak piszą w książkach, słownikach, encyklopediach... i nagle wpada Kulka_na_mole i zawiadamia świat, że jest inaczej.

>A wie pan skąd szkolnictwo USA postanowiło czerpać wzorce? I może wie pan, że nie chodzi o szkoły wyższe?

Szkolnictwo w USA? Nie zastanawiałem się nad tym skąd czerpią wzorce, wiem tylko jak wygląda. Niestety, poza wyższym, jest publiczne, ale przynajmniej mają dość dobrze rozwinięty private schools i home schooling. Chociaż z home schooling jest ten problem, że często wykorzystują to grupy religijne.

>>>A może wiesz co się stało, gdy brytyjskie koleje państwowe zostały sprywatyzowane?

>>No i po co? Było zostawić tak jak jest, niech się martwi właściciel.
>Pociągi w UK kursują, więc najwyraźniej właściciel się zmartwił. Koszty szlifowania peronów zapłacili Brytyjczycy, uszczęśliwieni prywatyzacją państwowych kolei.

To było nie płacić. Albo się zbuntować i przesiąść na hulajnogę. Albo obciążyć kosztami odpowiedzialnych. A zresztą, jak głupi to niech płacą.

>"Trochę" fantazjujesz, prawda? Nie masz pojęcia jak wyglądała polska kolej za Gierka, że o Gomułce nie wspomnę. I najwyraźniej nie masz pojęcia jak wygląda polska kolej dzisiaj. Żyjesz w świecie, którego nie ma.

Wiem jak wygląda dzisiaj, nie wiem jak wyglądała za Gierka czy Gomułki, za to napisałem o tym, że sporo pociągów pochodzi z tamtych czasów, no z Gierka na pewno. I to jest szczera prawda.

>Zapewne Niemca bardziej boli, gdy płaci za przejazd autostradą "nie bezpośrednio" niż Polaka, który za przejazd płaci z własnego portfela.

Żeby na to odpowiedzieć, trzeba by się zastanowić co jest droższe i dla kogo. Mnie odpowiada obecna sytuacja, bo z autostrady korzystam raz na rok, jadąc na wakacje.

>>Po odstępach czasu między wstawionymi minusami wnioskuję, że robią to bez czytania postów. To dość zabawna sytuacja, dwóch dużo starszych ode mnie gości którzy na każdym kroku próbowali udowodnić moją niewiedzę bawi się w taką dziecinadę
>To w końcu dają ci minusy bez czytania czy na każdym kroku usiłują udowodnić ci twoją niewiedzę?

Kiedyś jeden z nich dyskutował, ale jego dyskusja polegała na pisaniu o "religii neoliberalizmu". Nie chciałem się zniżać do jego poziomu i pisać o "religii socjalizmu", więc po prostu zacząłem go ignorować. A drugi nie pisze na forum prawie wcale.

>Jaki czas na wystawienie oceny akceptujesz jako wskazujący na przeczytanie twojej wypowiedzi?

Bo ja wiem? Na pewno dłuższy niż dwie dwie sekundy między jedną a drugą :>
25-06-2013 13:32 
 Ocena 2 na 4
Borys Swoboda (1408 punktów)
>Praktyka pokazała coś jakby innego, podobnie jak praktyka zweryfikowała teoretyczny neoliberalizm, który w praktyce okazał się być władzą korporacji i banków kupujących sobie ustawy i polityków.

GENIUSZ!

25-06-2013 09:17 
 Ocena 1 na 1
pawel_wr (4297 punktów)

>Ciekawe, że te złoża nie dają Norwegii przewagi nad innymi krajami >skandynawskimi (vide wykres powyżej). Norwegia ma ropę i gaz, Szwecja ma śnieg i lód, a mimo to z państwa typowo rolniczego (bardziej niż Polska) przed II wojną światową zmieniło się państwo egalitaryzmu i dobrobytu. A nam nic nie daje to, że mamy potężne złoża węgla, siarki i miedzi.

Siarka jest odzyskiwana przez elektrofiltry w procesie spalania
węgla. Złoża nie są nam już potrzebne.


Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
30-06-2013 12:33 
 Ocena 1 na 1
konserwatysta2 (954 punktów)
>neoliberalny, dziki kapitalizm zaordynowany nam przez Balcerowicza i jego kolesi.
Balcerowicz nie był żadnym liberałem, a tym bardziej jego kolesie. No ale tak media to naświetlały.

Prostym dowodem na to, że w Polsce nie ma kapitalizmu jest to, że mamy bardzo niską akumulację kapitału, dużo niższą niż np. w XIX wieku, gdzie nie było nawet problemu z utrzymaniem 5-8 dzieci w rodzinie.
Wynika to z niskiej siły nabywczej naszych wynagrodzeń, które muszą iść w całości (o ile starczy) na konsumpcję podstawową. Wynagrodzenia nie mogą być wyższe, gdyż firmy nie są w stanie więcej ściągnąć od konsumentów.

Przyczyny tego wszystkiego są wg mnie dwie:
1. Totalna kontrola państwa nad pieniędzmi (emisja i obroty) połączona z wysokim fiskalizmem, redystrybucją i administracją państwową.
2. Nadmiar regulacji, co wymusza opłacanie prawników, księgowych i wielu innych pracowników/firm, które nie tworzą żadnych konkretnych dóbr, a żyją z pieniędzy tych, co coś tworzą.

Wszystko jest to sprzeczne z wolnością gospodarczą, wolnym rynkiem i wolnością do bogacenia się. Od ponad 20 lat ciągle walczymy z rzekomym liberalizmem, którego na dobrą sprawę nawet nie było.
24-06-2013 15:56 
 Ocena 2 na 4
Konowal (6291 punktów)

>Każdy z nich pluje na współczesną, według nich, socjalistyczną Polskę,
Na socjalizm w Polsce - co jest różnicą znaczącą.
>każdy z nich ucieka od tematu socjaldemokracji w krajach skandynawskich,
A co tu uciekać - jak tak tam dobrze to trzeba przekopiować prawo tak ja z unijnym i od razu będzie lepiej - ja bym wolał takiego eksperymentu nie podejmować ale jak będze większość takich desperatów w Polsce to trudno - i to się przeżyje jakoś.
> co najwyżej bredząc, że te kraje upadają (wtf?), a żaden z nich jakoś nie wybiera się do żadnego z ukochanych przez nich krajów, gdzie panuje liberalizm (są takie?).
Bo nie chodzi mi o to żeby się gdzieś wybrać tylko żeby tu był ten liberalizm, dający możliwość zarówno dla indywidualistów jak i tych którzy chcą żyć w komunie

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
24-06-2013 20:15 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>>Każdy z nich pluje na współczesną, według nich, socjalistyczną Polskę,
>Na socjalizm w Polsce - co jest różnicą znaczącą.
Kraj socjalistyczny to kraj, w którym jest socjalizm - ty to jakoś inaczej pojmujesz?

>>każdy z nich ucieka od tematu socjaldemokracji w krajach skandynawskich,
>A co tu uciekać - jak tak tam dobrze to trzeba przekopiować prawo tak ja z unijnym i od razu będzie lepiej - ja bym wolał takiego eksperymentu nie podejmować ale jak będze większość takich desperatów w Polsce to trudno - i to się przeżyje jakoś.
Nie chodzi o prawo, ale o wizję. Zabawne jest twoje stwierdzenie, że jakoś byś przeżył dobrobyt na wzór skandynawski.

>> co najwyżej bredząc, że te kraje upadają (wtf?), a żaden z nich jakoś nie wybiera się do żadnego z ukochanych przez nich krajów, gdzie panuje liberalizm (są takie?).
>Bo nie chodzi mi o to żeby się gdzieś wybrać tylko żeby tu był ten liberalizm, dający możliwość zarówno dla indywidualistów jak i tych którzy chcą żyć w komunie
W Polsce, gdzie Balcerowicz uchodzi za geniusza ekonomicznego, a jego nieodrodny uczeń Rostowski uprawia "kreatywną księgowość" nie ma liberalizmu?!

>Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Skandynawowie wybrali i jakoś mają się dobrze.
24-06-2013 21:24 
 Ocena 1 na 1
pawel_wr (4297 punktów)

>W Polsce, gdzie Balcerowicz uchodzi za geniusza ekonomicznego, a jego nieodrodny >uczeń Rostowski uprawia "kreatywną księgowość" nie ma liberalizmu?!

To,że wiele lat temu Rostowski współpracował z Balcerowiczem , o niczym nie
świadczy. Obecnie Balcerowicz ostro i zaciekle tępi politykę socjologa
Rostowskiego.( Dług , OFE ,kreatywna księgowość,brak reform,itp.)

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Balcerowicz krytykuje swojego wyznawcę i godnego następcę? Koniec świata!
25-06-2013 00:58 
 0 na 2
Selanos (12869 punktów)
>Balcerowicz krytykuje swojego wyznawcę i godnego następcę? Koniec świata!

Rostowski wyznawcą i godnym następcą Balcerowicza? Przecież Rostowski to totalna porażka. To co on robi, jest idiotyczne bez względu na aktualnie obowiązującą doktrynę polityczną czy ekonomiczną.
25-06-2013 02:41 
 Ocena-1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Rostowski działa zgodnie z obowiązującą polityką (inaczej nie byłby ministrem ani tym bardziej wicepremierem), a także z obowiązującą doktryną ekonomiczną, która wymaga przenoszenia kosztów z będących do tego zdolnych bogaczy na niebędących do tego zdolnych biedaków.
Neoliberalizm pełną gębą, a teraz zacytuj mi po raz n-ty definicję neoliberalizmu i pobredź coś o socjalizmie w Polsce i ponarzekaj na upadek krajów skandynawskich.
26-06-2013 13:26 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
Balcerowicz musi odejść :-D

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
26-06-2013 15:59 
 0 na 2
Selanos (12869 punktów)
>Balcerowicz musi odejść :-D

Cóż za wspaniałe hasło! Populista umarł, jego populizm jest jak komunizm: po wsze czasy!
25-06-2013 01:26 
 Ocena 1 na 1
pawel_wr (4297 punktów)
>Balcerowicz krytykuje swojego wyznawcę i godnego następcę? Koniec świata!

Nie koniec świata , ale prawda.

Odnoszę wrażenie , że nie śledzisz debaty politycznej w Polsce.

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Odnoszę wrażenie , że nie śledzisz debaty politycznej w Polsce.
To prawda.
Nie odwiedzam portali typu "wsieci", "wpolityce", "naszdziennik"", "fronda", "wnaszymdomu", "wpolsce", "nasznarod", "naszapolskakatolicka", "macierewiczpremierem", "korwinmikkekrolempolski" czy "jaroslawpolskezbaw". Nie słucham "Radia Maryja" ani nie oglądam "TV Trwam", która jako jedyna w Polsce ukrywa swoją ramówkę (no dobra, kilka razy oglądałem).

Debata psychopatów jakoś mnie nie kręci, sorki.
25-06-2013 08:04 
 Ocena 1 na 1
pawel_wr (4297 punktów)

>Debata psychopatów jakoś mnie nie kręci, sorki.

Ale kręci Ciebie odporność na fakty.
Kogo uważasz za psychopatę ? ( Balcerowicza , Rostowskiego?)
Czy Ty w ogóle zrozumiałeś , co się do Ciebie pisze ?

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>>Debata psychopatów jakoś mnie nie kręci, sorki.
>Ale kręci Ciebie odporność na fakty.
No tak mam, że napotykając na osobę podającą mi "fakty" próbuję jej faktami udowodnić, że się myli. Ale fakt, zwykle tylko tracę czas.

>Kogo uważasz za psychopatę ? ( Balcerowicza , Rostowskiego?)
Widzę, że znasz tylko dwa nazwiska osób, które twoim zdaniem tworzą debatę polityczną. No cóż, ja znam trochę więcej nazwisk takich osób i akurat ani Balcerowicz, ani Rostowski do nich się nie zaliczają.

>Czy Ty w ogóle zrozumiałeś , co się do Ciebie pisze ?
A gdzieżby, za tępy jestem.
26-06-2013 13:31 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)

>A gdzieżby, za tępy jestem.
Ważne jest znać swoje ograniczania ale nie martw się tym ponieważ "Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie."


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
26-06-2013 13:25 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>>>Każdy z nich pluje na współczesną, według nich, socjalistyczną Polskę,
>>Na socjalizm w Polsce - co jest różnicą znaczącą.
>Kraj socjalistyczny to kraj, w którym jest socjalizm - ty to jakoś inaczej pojmujesz?
Karaj a ustrój to dwie różne sprawy.
>>>każdy z nich ucieka od tematu socjaldemokracji w krajach skandynawskich,
>>A co tu uciekać - jak tak tam dobrze to trzeba przekopiować prawo tak ja z unijnym i od razu będzie lepiej - ja bym wolał takiego eksperymentu nie podejmować ale jak będze większość takich desperatów w Polsce to trudno - i to się przeżyje jakoś.
>Nie chodzi o prawo, ale o wizję. Zabawne jest twoje stwierdzenie, że jakoś byś przeżył dobrobyt na wzór skandynawski.
O żadnym dobrobycie nie pisałem tylko o prawie. Jakoś 2 mln polaków woli przeżywać dobrobyt UE w innym kraju niż Polska - podejrzewam że po eksperymencie skandynawskim kolejne 2 mln Polaków by wyjechało z kraju bo już tego dobrobytu by nie mogło znieść.

>>Bo nie chodzi mi o to żeby się gdzieś wybrać tylko żeby tu był ten liberalizm, dający możliwość zarówno dla indywidualistów jak i tych którzy chcą żyć w komunie
>W Polsce, gdzie Balcerowicz uchodzi za geniusza ekonomicznego, a jego nieodrodny uczeń Rostowski uprawia "kreatywną księgowość" nie ma liberalizmu?!
Ano nie ma.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
24-06-2013 10:04 
 Ocena 10 na 10
Maldoror XXIII (2480 punktów)

>Moim zdaniem to dyskusja jałowa ponieważ socjal z liberalizmem nie ma wspólnych punktów które są ważne dla danej ideologii, zaś o błahostkach szkoda gadać bo one zawsze będą na sprzedaż w imię jakichś ważniejszych celów.

Bzdura. Socjal z liberalizmem mają wspólne cele jakimi są rozwój gospodarczy i dobrobyt społeczeństwa. Różnią się tylko środkami którymi chcą dojść do tych celów. Jak dla mnie najbardziej kompetentnym ekonomistą jest obecnie Kołodko ze swoją koincydencji teorią rozwoju i nowym pragmatyzmem. Facet czasami sięga nawet po liberalne instrumenty, takie jak choćby wspomniana wyżej obniżka akcyzy na alkohol ale robi to tylko wówczas gdy uzasadniają to okoliczności w określonym czasie. Kołodko tym różni się od reszty ekonomistów, że on dostosowuje politykę ekonomiczną do zmieniających się realiów zaś pozostali starają się nagiąć realia do wyznawanej przez siebie teorii ekonomicznej (jak np. neoliberałowie). Poza tym często zwykłych lobbystów przedstawia się w mediach jako "ekspertów ekonomicznych".


br
24-06-2013 16:00 
 Ocena 3 na 3
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Kołodko tym różni się od reszty ekonomistów,

Przepraszam, ale tak mi się przypomniało z czasów, gdy Kołodko miał faktycznie wpływ na finanse i gospodarkę kraju i było go pełno w radiu i telewizji.

Czym się różni Bóg o Kołodki?
Bóg nie uważa się za Kołodkę.

A teraz się dziwi że nikt go nie chce słuchać. Poza kwestią merytoryczną forma przekazu tez się liczy, ludzie nie lubią jak im się ciągle przypomina ze są głupi i się nie znają, nawet jak się to robi w wyszukany sposób.


"We live in times of smart phones and stupid people"
24-06-2013 18:15 
 0 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>ludzie nie lubią jak im się ciągle przypomina ze są głupi i się nie znają
W takim traktowaniu ludzi, pośród ekonomistów, prym wiedzie "profesor" Balcerowicz.
25-06-2013 10:01 
 Ocena 1 na 1
pawel_wr (4297 punktów)
>W takim traktowaniu ludzi, pośród ekonomistów, prym wiedzie "profesor" Balcerowicz.

Tym masz jakąś obsesje na punkcie słowa "Balcerowicz"

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
25-06-2013 20:12 
 Ocena 2 na 2
Legion (587 punktów)
>Tym masz jakąś obsesje na punkcie słowa "Balcerowicz"
Jak dla mnie to najmniejszy z obecnych problemów Kulki.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>>Tym masz jakąś obsesje na punkcie słowa "Balcerowicz"
>Jak dla mnie to najmniejszy z obecnych problemów Kulki.
Czekaj, czekaj... To ty jesteś tym psychoterapeutą, któremu bym się zwierzał, gdybym do jakiegoś chodził?
25-06-2013 13:30 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>>Moim zdaniem to dyskusja jałowa ponieważ socjal z liberalizmem nie ma wspólnych punktów które są ważne dla danej ideologii, zaś o błahostkach szkoda gadać bo one zawsze będą na sprzedaż w imię jakichś ważniejszych celów.
>Bzdura. Socjal z liberalizmem mają wspólne cele jakimi są rozwój gospodarczy i dobrobyt społeczeństwa.
Doktryny nie mają celów.
>Jak dla mnie najbardziej kompetentnym ekonomistą jest obecnie Kołodko ze swoją koincydencji teorią rozwoju i nowym pragmatyzmem.
Oj tam, oj tam.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
pawel_wr (4297 punktów)

>Jak dla mnie najbardziej kompetentnym ekonomistą jest obecnie Kołodko

No tak. Wszystko jasne...

>ze swoją koincydencji teorią rozwoju i nowym pragmatyzmem. Facet czasami sięga nawet po liberalne instrumenty,
[..]
> Kołodko tym różni się od reszty ekonomistów, że on dostosowuje politykę ekonomiczną do zmieniających się realiów zaś pozostali starają się nagiąć realia do wyznawanej przez siebie teorii ekonomicznej (jak np. neoliberałowie).

Kołodko jest zakochanym w samym sobie Narcyzem , a wielkość samouwielbienia
tego koleżki jest równa szkodom , które wyrządzał jako wicepremier.

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
finerbijk (17282 punktów)
>- zmniejszenie biurokracji,
Socjalizm wymaga biurokracji jak powietrza.

>- uproszczenie procedur zakładania firmy,
Kto zakłada firmę ten z automatu pozbywa się socjaldemokratycznych poglądów.
24-06-2013 09:19 
 Ocena 7 na 7
waldeck77 (4307 punktów)
Dania ma bardzo rozbudowaną biurokrację, mnóstwo socjalu i jedne z najlepszych warunków do prowadzenia działalności gospodarczej. Widocznie nie znają tam "mądrości" znad Wisły od ukąszonych Friedmanem gim-noeliberałów z forów internetowych.Przedsiębiorca myślący długofalowo wie, że jego firma będzie dobrze funkcjonować w społeczeństwie dobrobytu, które stać na zakupy produktów i usług. Polski przedsiębiorca myśli głównie jak się szybko obłowić na wyzysku pracowników i oszustwach podatkowych. I dlatego w Polsce mamy neoliberalne dziadostwo, a w Danii społeczeństwo dobrobytu.

PS. Faktycznie socjalddemokrata z neoliberałem nie ma o czym rozmawiać.
24-06-2013 09:58 
 Ocena 1 na 3
finerbijk (17282 punktów)
>Polski przedsiębiorca myśli głównie jak się szybko obłowić na wyzysku pracowników i oszustwach podatkowych.
Spokojnie, w Polsce jest niewielu polskich przedsiębiorców, koszty socjaldemokracji i wszechwładne urzędnicze rozpasanie ich skutecznie eliminują.

>I dlatego w Polsce mamy neoliberalne dziadostwo
Tak wiem, socjaldemokraci są niepoprawni w wygadywaniu o polskim neoliberalizmie.

>PS. Faktycznie socjalddemokrata z neoliberałem nie ma o czym rozmawiać.
E tam, zawsze można pojechać po kościele.
25-06-2013 10:15 
 Ocena 4 na 4
vifix (2315 punktów)
>Polski przedsiębiorca myśli głównie jak się szybko obłowić na wyzysku pracowników i oszustwach podatkowych.

Równie dobrze mógłbyś napisać, że wszyscy faceci to świnie. Byłoby to stwierdzenie tej samej jakości.
Co do oszustw podatkowych to ja będę zawsze kibicował każdemu, kto będzie starał się zredukować ilość pieniędzy grabionych mu przez inne osoby (w tym wypadku urzędników).

>I dlatego w Polsce mamy neoliberalne dziadostwo, a w Danii społeczeństwo dobrobytu.

W Polsce mamy dziadostwo, ale na pewno nie neoliberalne. Tutaj masz przykład ile pozwoleń potrzebnych jest do otwarcia ogródka piwnego:
www.tvncnbc.pl/ogrodek-z-barierami,335159.html

Generalnie porównania wszelkiego typu nie mają większego sensu ponieważ narody różnią się od siebie w dość istotny sposób.
W Arabii Saudyjskiej można by wprowadzić jakikolwiek system gospodarczy a jego skuteczność będzie się radykalnie różniła od skuteczności tego samego systemu zastosowanego w UK. Niżej link do relacji podróżniczej ilustrującej podejście mieszkańców Arabii Saudyjskiej do m.in. działalności rynkowej.
kobieta.on(*)odrozowac-pracowac-i-zyc/84r56

Co więcej, trudno jest określić wiarygodność danych porównawczych ze względu na różne metody pozyskiwania danych do statystyk w wielu krajach. W Włoszech osoba, która brała udział w wypadku drogowym, ale zmarła w szpitali, nie jest uwzględniana do zagregowanej liczby wszystkich ofiar. I to dotyczy tylko małego wycinka rzeczywistości (wypadki drogowe) a co dopiero porównania systemów gospodarczych, które wpływają i oddziałują na ogromna liczbę elementów. Tego się nie da, w mojej ocenie, zobiektywizować.

>Faktycznie socjalddemokrata z neoliberałem nie ma o czym rozmawiać.

No ja się nie dziwię. Jak ktoś kto nie chcę narzucać innym swojego zdania, w szerokim zakresie, może dogadać się z tym kto chcę to zrobić (socjaldemokrata).
24-06-2013 09:39 
 Ocena 4 na 4
kika (1657 punktów)

>Socjalizm wymaga biurokracji jak powietrza.>

Ale bzdura. Gdy zakładałam firmę w 1988 roku, to miałam jeden cienki zeszyt do prowadzenia ewidencji przychodów i wydatków, a Wydział Finansowy (tam wpłacałam podatki) zajmował 1 piętro budynku Urzędu Miejskiego.

Gdy kończyłam działalność w 2005 roku były już 3 BUDYNKI (nie piętra!).
O ilości przepisów wtedy i dziś to nawet nie wspomnę.
24-06-2013 09:49 
 Ocena 3 na 3
finerbijk (17282 punktów)
>Gdy kończyłam działalność w 2005 roku były już 3 BUDYNKI (nie piętra!).
>O ilości przepisów wtedy i dziś to nawet nie wspomnę.
To tylko świadczy o tym, jak bardzo w tym czasie socjał się rozwinął (i nadal rozwija). Za komuny nie każdy miał szansę na prowadzenie działalności, względna swoboda była na początku lat 90-tych, potem już z górki.
25-06-2013 08:53 
 Ocena 1 na 1
kika (1657 punktów)
> Za komuny nie każdy miał szansę na prowadzenie działalności,>

Nie bardzo rozumiem co masz na myśli. Ja znam jeden podstawowy wymóg. Trzeba było mieć jakieś wykształcenie zawodowe.
Oczywiście "prywatna inicjatywa" nie była beniaminkiem PRL-u i utrudniano dostęp do surowców i lukratywnych lokalizacji.
Tylko że dzisiaj wcale nie jest łatwiej prowadzić działalność. A już konsekwencje finansowe w wypadku błędów są nieporównywalnie większe.
25-06-2013 10:58 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Ja znam jeden podstawowy wymóg. Trzeba było mieć jakieś wykształcenie zawodowe.
Oczywiście to też, ale ważniejsze było czy się ma dostęp do jakichkolwiek zasobów, aby cokolwiek móc robić. Bez układów z władzami można sobie było pomarzyć o własnym biznesie. Choć porównując z resztą bloku to można to i tak nazwać jakąś swobodą.

> Tylko że dzisiaj wcale nie jest łatwiej prowadzić działalność. A już konsekwencje finansowe w wypadku błędów są nieporównywalnie większe.
Są większe, bo i pieniądze są inne.
24-06-2013 13:09 
 Ocena 3 na 3
Selanos (12869 punktów)
>Ale bzdura. Gdy zakładałam firmę w 1988 roku, to miałam jeden cienki zeszyt do prowadzenia ewidencji przychodów i wydatków, a Wydział Finansowy (tam wpłacałam podatki) zajmował 1 piętro budynku Urzędu Miejskiego.
>Gdy kończyłam działalność w 2005 roku były już 3 BUDYNKI (nie piętra!).
>O ilości przepisów wtedy i dziś to nawet nie wspomnę.

No tak, bo jak na ironię liberalne prawo gospodarcze w Polsce wprowadził rząd z poprzedniego systemu. Była to Ustawa Wilczka do której w czasach "wolnej Polski" najpierw dokładano pełno śmieci, a potem ją zlikwidowano. I tyle w Polsce było liberalizmu.
24-06-2013 13:46 
 Ocena 3 na 3
Maldoror XXIII (2480 punktów)
>>Ale bzdura. Gdy zakładałam firmę w 1988 roku, to miałam jeden cienki zeszyt do prowadzenia ewidencji przychodów i wydatków, a Wydział Finansowy (tam wpłacałam podatki) zajmował 1 piętro budynku Urzędu Miejskiego.
>>Gdy kończyłam działalność w 2005 roku były już 3 BUDYNKI (nie piętra!).
>>O ilości przepisów wtedy i dziś to nawet nie wspomnę.
>No tak, bo jak na ironię liberalne prawo gospodarcze w Polsce wprowadził rząd z poprzedniego systemu. Była to Ustawa Wilczka do której w czasach "wolnej Polski" najpierw dokładano pełno śmieci, a potem ją zlikwidowano. I tyle w Polsce było liberalizmu.

Liberalizm gospodarczy ok. Ale ustawa Wilczka to nie wszystko. W dalszym ciągu władza dbała o zerowy poziom bezrobocia, stosowano cła na towary z zagranicy i w dalszym ciągu na wielu polach istniał głęboki interwencjonizm państwowy na wielu szczeblach. To był w dalszym ciągu socjal. Mogliśmy iść dalej tą drogą i wybrać model skandynawski, jednakże marionetka Balcerowicz przyjął wytyczne neoliberałów Sahsa i Sorosa więc mamy to co mamy. Jesteśmy tanią siłą roboczą dla Zachodu i rynkiem zbytu dla jego towarów najpodlejszej jakości po cenach wyższych niż na Zachodzie.

br
24-06-2013 14:36 
 0 na 2
Selanos (12869 punktów)
>Liberalizm gospodarczy ok. Ale ustawa Wilczka to nie wszystko. W dalszym ciągu władza dbała o zerowy poziom bezrobocia

Z tym bym się spierał. Bezrobocie nie istniało formalnie, było za to bezrobocie ukryte.

>To był w dalszym ciągu socjal. Mogliśmy iść dalej tą drogą i wybrać model skandynawski, jednakże marionetka Balcerowicz przyjął wytyczne neoliberałów Sahsa i Sorosa więc mamy to co mamy.

Balcerowicz miał całkiem ładne i składne pomysły, niestety żadnego nie mógł wprowadzić do końca. Właściwie to w Polsce żadna reforma nie była przeprowadzona rzetelnie od początku do końca.

>Jesteśmy tanią siłą roboczą dla Zachodu i rynkiem zbytu dla jego towarów najpodlejszej jakości po cenach wyższych niż na Zachodzie.

I całe szczęście, że mamy chociaż tyle do zaoferowania, bo gdyby nie było w tym kraju nawet relatywnie taniej siły roboczej, to powtarzając za wielkim filozofem Kononowiczem: nie byłoby niczego.
24-06-2013 18:25 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>I całe szczęście, że mamy chociaż tyle do zaoferowania, bo gdyby nie było w tym kraju nawet relatywnie taniej siły roboczej, to powtarzając za wielkim filozofem Kononowiczem: nie byłoby niczego.
Tylko że polityka oferowania taniej siły roboczej na dłuższą metę okazała się prowadzić donikąd. Produkcję umieszczaną początkowo w Polsce przeniesiono później do krajów z jeszcze tańszą siłą roboczą, a my zostaliśmy z ok 25% bezrobociem (wliczając emigrantów) i setkami hipermarketów zamiast setek fabryk.
24-06-2013 18:35 
 Ocena-1 na 1
Selanos (12869 punktów)
>Tylko że polityka oferowania taniej siły roboczej na dłuższą metę okazała się prowadzić donikąd. Produkcję umieszczaną początkowo w Polsce przeniesiono później do krajów z jeszcze tańszą siłą roboczą, a my zostaliśmy z ok 25% bezrobociem (wliczając emigrantów) i setkami hipermarketów zamiast setek fabryk.

Prawda to, na samej taniej sile roboczej daleko się nie zajedzie. Ale czy mamy coś poza tym? Nie. Polacy boją się działalności gospodarczej, bo w naszym państwie urząd jest po to, żeby obywatelowi dokopać. Podatki, składki etc. mamy całkiem spore, za to w zamian nie mamy nic.

Chińczycy są jednak od nas mądrzejsi. U nich jest coraz więcej chińskich przedsiębiorstw które zaczynają konkurować z tymi zachodnimi. A u nas? Nicu.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Prawda to, na samej taniej sile roboczej daleko się nie zajedzie. Ale czy mamy coś poza tym? Nie.
Mamy węgiel kamienny (9 miejsce na świecie w wydobyciu), a mimo to go importujemy, miedź (10 miejsce na świecie w wydobyciu), mamy siarkę, której najwyraźniej nie chcemy wydobywać. Mamy studentów wygrywających konkursy organizowane przez NASA, mamy lekarzy dokonujących pionierskich operacji i naukowców odkrywających lekarstwa na "nieuleczalne" choroby. Mamy piękne góry, lasy, jeziora, jaskinie, mamy morze a nawet pustynię, mamy zamki i pałace, mamy umiarkowany klimat.
Mamy blisko 40 mln obywateli. I mamy, niestety, polityków, którzy w ogóle nie myślą co z tym całym dobrodziejstwem zrobić i mamy przedsiębiorców - miliarderów, którzy tworzą miejsca pracy poza granicami Polski i rejestrują firmy w rajach podatkowych, bo by im na chleb nie starczyło, gdyby płacili podatki w Polsce i zarobili nie 500, ale marne 400 mln zł na rękę.


>Polacy boją się działalności gospodarczej
Codziennie słucham w TOK FM audycji "Raport Gospodarczy", w której podawane są informacje o rozpoczętej i zakończonej działalności gospodarczej. Swoją przygodę z biznesem rozpoczyna ok. 1500 osób, a kończy 500 czyli każdego dnia powstaje 1000 firm "na czysto". Oczywiście trudno powiedzieć, ile z tych firm, to są jednoosobowe "przedsiębiorstwa" powstałe z przymusu, bo pracodawca zmusił pracownika do rozpoczęcia działalności gospodarczej na swoje konto, aby pracodawca nie musiał płacić zusów i innych.

>bo w naszym państwie urząd jest po to, żeby obywatelowi dokopać. Podatki, składki etc. mamy całkiem spore, za to w zamian nie mamy nic.
Fakt, biurokrację mamy bardzo dobrze rozwiniętą i coraz liczniejszą (odwieczny współkoalicjant PSL ma swoje potrzeby kadrowe), ale nie można powiedzieć, że z podatków i składek nic nie ma. Szkoda tylko, że urzędnicy nie ponoszą odpowiedzialności za swoje złe decyzje, podobnie jak choćby lekarze czy prawnicy.

>Chińczycy są jednak od nas mądrzejsi. U nich jest coraz więcej chińskich przedsiębiorstw które zaczynają konkurować z tymi zachodnimi. A u nas? Nicu.
Komunistyczne Chiny bierzesz za przykład?! Hmmm... A Palikota z jego pomysłem, aby państwo tworzyło miejsca pracy zapewne wyśmiewasz?
Selanos (12869 punktów)
>Mamy węgiel kamienny

Na który przywala się nowe podatki. A jeszcze taka ciekawostka dotycząca gospodarności Polaków - w zamkniętej kopalni Moszczenica w Jastrzębiu-Zdroju która w Polsce się nie opłacała, bardzo chcieliby wydobywać węgiel Czesi. Niestety, brak zgody strony polskiej.

>Mamy blisko 40 mln obywateli. I mamy, niestety, polityków, którzy w ogóle nie myślą co z tym całym dobrodziejstwem zrobić i mamy przedsiębiorców - miliarderów, którzy tworzą miejsca pracy poza granicami Polski i rejestrują firmy w rajach podatkowych,

Bo tutaj im się nie opłaca. Pod względem wolności gospodarczej, Polska jest gdzieś około 70 miejsca. Nawet Rumuni są wyżej od nas, nie mówiąc już o Czechach czy Słowacji.

>bo by im na chleb nie starczyło, gdyby płacili podatki w Polsce i zarobili nie 500, ale marne 400 mln zł na rękę.

A tak naprawdę oddają większość. Bo poza podatkami bezpośrednimi, są jeszcze te mniej widoczne.

>Fakt, biurokrację mamy bardzo dobrze rozwiniętą i coraz liczniejszą (odwieczny współkoalicjant PSL ma swoje potrzeby kadrowe), ale nie można powiedzieć, że z podatków i składek nic nie ma. Szkoda tylko, że urzędnicy nie ponoszą odpowiedzialności za swoje złe decyzje, podobnie jak choćby lekarze czy prawnicy.

Nie ponoszą i nie będą ponosić. Zmniejszenie liczby urzędników nie opłaca się żadnej partii, bo to wiązałoby się z chwilowym zwiększeniem bezrobocia. To byłby dla rządzących strzał w stopę. A to, że pieniędzy w budżecie ciągle brakuje, nie obchodzi już nikogo.

>>Chińczycy są jednak od nas mądrzejsi. U nich jest coraz więcej chińskich przedsiębiorstw które zaczynają konkurować z tymi zachodnimi. A u nas? Nicu.
>Komunistyczne Chiny bierzesz za przykład?! Hmmm... A Palikota z jego pomysłem, aby państwo tworzyło miejsca pracy zapewne wyśmiewasz?

Chińczycy mają dzisiaj więcej wolnego rynku niż Rosja. To co prawda niewiele mówi, ale komunistyczni są tylko z nazwy i sytuacja u nich malutkimi kroczkami jest coraz lepsze.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>>Mamy węgiel kamienny
>Na który przywala się nowe podatki. A jeszcze taka ciekawostka dotycząca gospodarności Polaków - w zamkniętej kopalni Moszczenica w Jastrzębiu-Zdroju która w Polsce się nie opłacała, bardzo chcieliby wydobywać węgiel Czesi. Niestety, brak zgody strony polskiej.
Przedstawiłem co mamy, a czego politycy/przedsiębiorcy nie umieją/nie chcą wykorzystać.

>>Mamy blisko 40 mln obywateli. I mamy, niestety, polityków, którzy w ogóle nie myślą co z tym całym dobrodziejstwem zrobić i mamy przedsiębiorców - miliarderów, którzy tworzą miejsca pracy poza granicami Polski i rejestrują firmy w rajach podatkowych,
>Bo tutaj im się nie opłaca.
>>bo by im na chleb nie starczyło, gdyby płacili podatki w Polsce i zarobili nie 500, ale marne 400 mln zł na rękę.
Włochom jakoś opłaciło się przenieść produkcję "pandy" z Polski do siebie, mimo iż Włochowi trzeba zapłacić kilka razy więcej niż Polakowi.
Nie chodzi o pieniądze, chodzi o coś innego. Miliarderzy będący właścicielami fiata kierowali się czymś zupełnie przeciwnym niż polscy miliarderzy.


>>bo by im na chleb nie starczyło, gdyby płacili podatki w Polsce i zarobili nie 500, ale marne 400 mln zł na rękę.
>A tak naprawdę oddają większość. Bo poza podatkami bezpośrednimi, są jeszcze te mniej widoczne.
Następnym razem, gdy Kulczyk będzie z wizytą na A2 poproszę znaną mi osobę, która "robi" przy tej autostradzie, aby go zapytała o te mniej, i te bardziej widoczne podatki. I o to dlaczego jego córcia nie chciała zapłacić za przejazd A2 powołując się na tatusia. Pewnie poszłaby z torbami, gdyby zapłaciła, tak jej tatuś musiałby nurkować w śmietnikach, gdyby płacił te "mniej widoczne" podatki.

>Zmniejszenie liczby urzędników nie opłaca się żadnej partii, bo to wiązałoby się z chwilowym zwiększeniem bezrobocia. To byłby dla rządzących strzał w stopę.
Rosnące bezrobocie można wytłumaczyć czynnikami niezależnymi od rządzących, co u nas zawsze ma miejsce. Rosnąca liczba urzędników nie ma nic wspólnego z ograniczaniem bezrobocia, jest wyłącznie obsadzaniem/tworzeniem stanowisk dla "świagrów".

>A to, że pieniędzy w budżecie ciągle brakuje, nie obchodzi już nikogo.
Na pewno nie obchodzi tych, którzy zadłużają państwo czyli obywateli dziś, jutro i pojutrze. Owi decydenci nie będą partycypować w spłacaniu tego zadłużenia, ich dzieci i wnuki też nie.

>Chińczycy mają dzisiaj więcej wolnego rynku niż Rosja. To co prawda niewiele mówi, ale komunistyczni są tylko z nazwy i sytuacja u nich malutkimi kroczkami jest coraz lepsze.
Wolny rynek w państwie, w którym o wszystkim decyduje Jedynie Słuszna Partia - dobry dowcip.
25-06-2013 08:20 
 Ocena 1 na 1
pawel_wr (4297 punktów)

>Na pewno nie obchodzi tych, którzy zadłużają państwo czyli obywateli dziś, jutro i pojutrze. Owi decydenci nie będą partycypować w spłacaniu tego zadłużenia, ich dzieci i wnuki też nie.

Ale żeś pokręcił.
To kto w końcu zadłuża państwo : obywatele , czy Twój ulubieniec
prof. socjologii i mgr ekonomi Jacek Vincent R ?

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
"państwo czyli obywateli" - teraz rozumiesz?
26-06-2013 02:24 
 Ocena 1 na 1
pawel_wr (4297 punktów)
>państwo czyli obywateli" - teraz rozumiesz?
>

Nie rozumiem, napisz wyraźnie
1)państwo
2)obywatele
3)państwo i obywatele
4)żadne z wyżej wymienionych.

Twoje wypowiedzi w tematach ekonomiczno-społecznych są często
niedokładne i niespójne. Precyzuj proszę , o co Tobie dokładnie chodzi.


Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
25-06-2013 10:13 
 0 na 2
pawel_wr (4297 punktów)
>Mamy blisko 40 mln obywateli. I mamy, niestety, polityków, którzy w ogóle nie myślą co z tym całym dobrodziejstwem zrobić

W Polsce mieszka niewiele więcej , niż 36 mln obywateli.
Posługujesz się nieaktualnymi danymi.

>>Polacy boją się działalności gospodarczej
>Codziennie słucham w TOK FM audycji "Raport Gospodarczy",

No tak. Wszystko jasne.

Pan Mosz.....
Ło Matko....
Już wiadomo , jaka jest geneza Twoich przemyśleń ekonomicznych.
Ręce i nogi opadają. Spodnie zresztą też.

[..]

>Szkoda tylko, że urzędnicy nie ponoszą odpowiedzialności za swoje złe decyzje, podobnie jak choćby lekarze czy prawnicy.

Podpowiem Tobie , do kogo należy kierować pretensje.
Kto jest od 6-lat ministrem finansów ?

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>>Codziennie słucham w TOK FM audycji "Raport Gospodarczy",
>No tak. Wszystko jasne.
>Pan Mosz.....
>Ło Matko....
>Już wiadomo , jaka jest geneza Twoich przemyśleń ekonomicznych.
>Ręce i nogi opadają. Spodnie zresztą też.
Tak się składa, że pan Mosz prowadzi audycję "E(konomia)K(apitał)G(ospodarka), a audycję "Raport Gospodarczy" prowadzą na zmianę Maciej Głogowski i Aleksandra Dziadykiewicz. Zresztą jakie to ma znaczenie, gdy chodzi i podawanie liczby zakładanych i zamykanych firm?
Tak więc już możesz podciągnąć spodnie.


>>Szkoda tylko, że urzędnicy nie ponoszą odpowiedzialności za swoje złe decyzje, podobnie jak choćby lekarze czy prawnicy.
>Podpowiem Tobie , do kogo należy kierować pretensje.
>Kto jest od 6-lat ministrem finansów ?
A co ma minister finansów do braku odpowiedzialności urzędników, lekarzy i prawników? Teraz to mnie opadły spodnie.
25-06-2013 22:16 
 0 na 2
pawel_wr (4297 punktów)
>A co ma minister finansów do braku odpowiedzialności urzędników, lekarzy i prawników? Teraz to mnie opadły spodnie.

To sobie podciągnij.
Jacek V. jest twórcą polityki gospodarczej rządu.
Po raz kolejny wykazałeś się , że nie rozumiesz mechanizmów
rządzących życiem politycznym w Polsce.
Rząd ma inicjatywę ustawodawczą , wydaje rozporządzenia do ustaw ,
sporządza przepisy wykonawcze. Nie wiesz o tym ?
Jeśli nie wiesz , to , hm , dlaczego wypowiadasz się w tematach
ekonomicznych aż tak jednoznacznie ?!?!?!?!


Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
26-06-2013 00:19 
 Ocena-1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>>A co ma minister finansów do braku odpowiedzialności urzędników, lekarzy i prawników? Teraz to mnie opadły spodnie.
>To sobie podciągnij.
Póki co poczekam, bo spodziewam się, że zaserwujesz mi takie rewelacje, że podciąganie spodni będzie na próżno.

>Jacek V. jest twórcą polityki gospodarczej rządu.
>Po raz kolejny wykazałeś się , że nie rozumiesz mechanizmów rządzących życiem politycznym w Polsce.
"Odnoszę wrażenie , że nie śledzisz debaty politycznej w Polsce."
Pamiętasz te swoje słowa? Nadal nie rozumiesz, że piszesz nie na temat?


>Rząd ma inicjatywę ustawodawczą , wydaje rozporządzenia do ustaw , sporządza przepisy wykonawcze. Nie wiesz o tym ?
Aaaa, teraz rozumiem! Wszyscy posłowie, senatorowie i prezydent zostali wzięci przez Rostowskiego za zakładników i stanowią prawo pod jego dyktando! A głównym celem polityki gospodarczej Rostowskiego jest tworzenie przepisów uwalniających urzędników, lekarzy i prawników od odpowiedzialności za ich błędy i celowo źle podejmowane decyzje.

>Jeśli nie wiesz , to , hm , dlaczego wypowiadasz się w tematach ekonomicznych aż tak jednoznacznie ?!?!?!?!
Bo mam coś sensownego do powiedzenia zamiast wypisywania bełkotu nie na temat, w czym jesteś świetny?

PS Miałem rację, nie warto mi było na próżno podciągać spodni, bo po raz kolejny zaserwowałeś bzdury, od których i tak by mi spodnie opadły.
A jak tam twoje spodnie po tej żenującej wpadce z pomyleniem autorów i audycji w TOK FM?
26-06-2013 02:42 
 Ocena 1 na 1
pawel_wr (4297 punktów)

>PS Miałem rację, nie warto mi było na próżno podciągać spodni, bo po raz kolejny zaserwowałeś bzdury, od których i tak by mi spodnie opadły.
>A jak tam twoje spodnie po tej żenującej wpadce z pomyleniem autorów i audycji w TOK FM?

Wykazałem Twoją niespójność w wypowiedziach , więc możesz kupić nowe szorty.

O jakiej żenującej pomyłce o redaktorach TOK FM mówisz ?


Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
kika (1657 punktów)

>No tak, bo jak na ironię liberalne prawo gospodarcze w Polsce wprowadził rząd z poprzedniego systemu. Była to Ustawa Wilczka>

Niestety, jak zawsze, to wszystko nie jest takie oczywiste, ponieważ całe lata wcześniej, na to samo piętro, chodziła moja mama by załatwiać sprawy podatkowe. A ona założyła swoją firmę w 1959 roku. Prowadzi ją zresztą do dzisiaj, chociaż ma ponad 80 lat i trzeba jej pomóc w wielu sprawach.
A więc to chyba nie o ustawę Wilczka chodzi.
MarcinK (9189 punktów)

Ja bym osobiście zaproponował w tym dziale forum pewien rodzaj prawa Godwina - "ktokolwiek w dyskusji użyje słów (...)liberalizm - (...)socjalizm na określenie poglądów oponenta przegrywa dyskusję".

Z praktyki widzę, że dopóki te magiczne słowa się nie pojawiają dyskusja polega na wymianie argumentów za konkretnym rozwiązaniem. Ich pojawienie się z miejsca ją kończy.
24-06-2013 20:06 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Z praktyki widzę, że dopóki te magiczne słowa się nie pojawiają dyskusja polega na wymianie argumentów za konkretnym rozwiązaniem. Ich pojawienie się z miejsca ją kończy.
Bo myślenie ekonomiczne opiera się też na emocjach niestety, nie wystarczy spojrzeć kim są dwie największe potęgi gospodarcze świata, czy więcej tam liberalizmu czy socjalizmu (nie umniejszając oczywistych wad).
24-06-2013 21:50 
 Ocena 1 na 1
MarcinK (9189 punktów)

>Bo myślenie ekonomiczne opiera się też na emocjach niestety,

Nie jestem przekonany, że akurat "ekonomiczne" się jakoś szczególnie śród innych wyróżnia.

> nie wystarczy spojrzeć kim są dwie największe potęgi gospodarcze świata, czy więcej tam liberalizmu czy socjalizmu (nie umniejszając oczywistych wad).

To zdaje się czysto akademicka dyskusja - "czysty" liberalizm jak dla mnie się skończył jak trzeba było zapolować na mamuta. "Czysty" socjalizm zaś jak trzeba było upolować kolejnego.
25-06-2013 05:26 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Nie jestem przekonany, że akurat "ekonomiczne" się jakoś szczególnie śród innych wyróżnia.
W matematyce czy fizyce np. chyba niewielu się upiera, że jedne liczby są bardziej słuszne niż inne.

>"Czysty" socjalizm zaś jak trzeba było upolować kolejnego.
Albo raczej jak się mamuty w ogóle skończyły.
MarcinK (9189 punktów)

>W matematyce czy fizyce np. chyba niewielu się upiera, że jedne liczby są bardziej słuszne niż inne.

Liczby są nudniejsze, a im ich więcej tym mniej nudziarzy co dalej nie przeszkadza choćby w wiecznym sporze nominalistów z realistami.

>Albo raczej jak się mamuty w ogóle skończyły.

Może być choć chyba pełen egalitaryzm skończył się jak dzielili mięso z tego pierwszego.
25-06-2013 11:06 
 Ocena 2 na 2
finerbijk (17282 punktów)
>Może być choć chyba pełen egalitaryzm skończył się jak dzielili mięso z tego pierwszego.
Socjalizm nie ma nic wspólnego z egalitaryzmem. Raczej to jego zaprzeczenie - zawsze jest ten kto rozdaje i ten kto dostaje. Czyja pozycja jest lepsza, to oczywiste.
25-06-2013 21:27 
 Ocena 1 na 1
MarcinK (9189 punktów)

>Socjalizm nie ma nic wspólnego z egalitaryzmem. Raczej to jego zaprzeczenie

Ja o teorii.

> - zawsze jest ten kto rozdaje i ten kto dostaje. Czyja pozycja jest lepsza, to oczywiste.

Jak jest co rozdawać. Jak braknie to różnie bywa/ło.
Grzegorz (2117 punktów)
>Dzisiaj proponuję nieco inne podejście do sprawy, dla obydwu stron: o co w kwestiach gospodarki
>socjaldemokraci i liberałowie gospodarczy mogliby powalczyć wspólnie w Polsce? Chodzi mi o coś co
>nie byłoby zbyt sprzeczne z poglądami obydwu stron.
>Jedyne bardzo ogólne hasła jakie przychodzą mi w tej chwili do głowy to:
>- zmniejszenie biurokracji,
>- uproszczenie procedur zakładania firmy,
>No i na chwilę obecną nie mam innych pomysłów Co Państwo sądzą na ten temat?

Cele jakie stawiają sobie różnego rodzaju ideologie w tym o charakterze doktryn z pogranicza ekonomii i polityki co do zasady zawsze będą podobne. Mówiąc ogólnie - wszyscy postulują aby było dobrze a przynajmniej lepiej. Zasadniczo jednak różnią się recepty na osiągnięcie owego dobrostanu.
Dla mnie zawsze podstawą będzie gwarancja wolności osobistej, swobody gospodarczej, respektowanie zasad wolnego rynku i nienaruszalność praw własności, a wszystko to w granicach określonych przez obowiązujące prawo, którego celem jest porządkowanie rzeczywistości i wspieranie wyżej wspomnianych wartości a nie budowanie biurokracji, systemów zakazów, nakazów, koncesji, ograniczeń i monopolów. Czy w tak opisanym świecie jest miejsce na dobroczynność i solidarność międzyludzką - moim zdaniem jak najbardziej. Istnienie tych dwóch elementów nie koniecznie musi przekładać się na prowadzenie przez władzę polityki "janosikowej".
W moim przekonaniu to co chyba najbardziej różni wspomniane przez Ciebie podejścia leży w przekonaniach na temat "natury" człowieka - mam wrażenie że paradoksalnie nurty "socjalne", które odwołują się do zasad humanitaryzmu i solidaryzmu przejawiają zastanawiająco mało zaufania do człowieka, podczas gdy zwolennicy "praw dżungli" zadają się traktować go poważniej i z większym zaufaniem zarówno w zakresie podejmowanych przez niego decyzji jak i mechanizmów które powodują iż pewne działania, nie będąc działaniami nastawionymi bezposrednio na realizację celów społecznie użytecznych, mimo to dają podstawy do rozwoju społeczeństwa a co za tym idzie również do realizacji tych celów w tym i socjalnych - bo do takiej tezy prowadzi sławetna i wykpiwana niemiłosiernie idea "niewidzialnej ręki rynku".

Podsumowując - nie widzę nic złego w społecznej wrażliwości, dobroczynności, działalności charytatywnej, realizacji wspólnych celów o charakterze użyteczności publicznej itp. Pytanie na ile efektywny jest system zinstytucjonalizowanej dobroczynności, na ile dokonywana przez władzę redystrybucja rzeczywiście pomaga rozwiązać trwale problemy, w tym te "socjalne", a na ile jest przyczyną powstawania innych, na ile skutecznie realizowane są potrzeby społeczeństwa i ile ta realizacja potrzeb kosztuje owo społeczeństwo. Opiekuńczość państwowa jest po prostu kosztowna i będzie się sprawdzać tak długo aż w kasie nie zaczną świecić pustki. Łatwo i nawet przyjemnie jest ludzi obdarzać przywilejami i korzyściami, znacznie trudniej jest ich tego pozbawić.

Pozdrawiam
konserwatysta2 (954 punktów)
>- zmniejszenie biurokracji,
>- uproszczenie procedur zakładania firmy,
Wszyscy tego chcemy, ale trudno jest pogodzić socjaldemokratów z wolnościowcami.

Socjaldemokracji w sumie nie są za biurokracją i za utrudnianiem ludziom zakładania firm, ale to, że tak się dzieje jest wynikiem tylko jednego - nadmiernego państwa. To jest po prostu konsekwencja secjaldemokracji.

Jeżeli godzimy się na to, że państwu powierzamy dużo pieniędzy i dużo kompetencji, no to państwo się stara i stąd nadmiar regulacji i nadopiekuńczość. A że mamy dodatkowo demokrację, to każda władza się stara jak najlepiej od swojej konkurencji.

Wyjątkiem jest tu może Szwecja, gdzie jest nieco inna kultura i biurokracji jest mniej. U nas jest jednak inna mentalność. Najbardziej przedsiębiorczy Szwedzi uciekają jednak ze Szwecji.

Dlatego ja jestem zwolennikiem państwa małego, gdzie żadnej władzy nie interesują jakieś kursy walut, emerytury i wszystko to, czym ludzie się zajmują, czym się wymieniają w gospodarce i jak dbają o swoje życie. Dopuszczam tylko pomoc tym, którzy nie są zdolni do pracy, a także podstawowa edukacja i podstawowa ochrona prawna. System prawny powinien być prosty, ok. 10% ustaw niż obecnie.

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365