Racjonalista - Strona głównaDo treści
W oczekiwaniu na zderzenie z górą lodową

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
08-03-2016 05:52Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
W oczekiwaniu na zderzenie z górą lodową
Ocena 3 na 3
Jestem przekonany, że większość ludzi jest zatroskana niżem demograficznym w naszym kraju. Czy niż to jakaś katastrofa ? Tak. Katastrofa systemu emerytalnego. Osobiście wolałbym żyć w kraju mniejszym pod względem ludnościowym, ale lepiej zorganizowanym. Często słychać argument "zwijania się narodu", zwijania się tak gwałtownego, że za 100 lat w ogóle naszego kraju nie będzie. To śmieszne. Co będzie, gdy jeden obywatel będzie musiał pracować na czterech emerytów ? To jest niemożliwe. Co z leczeniem tych ludzi ? Jeżeli tendencja się utrzyma, to młodzi nie będą mieć dzieci, bo nie będzie ich stać na piąte (licząc z tymi emerytami). Następny problem (czy raczej znak czasów) to mechanizacja pracy, coraz mniej pracowników jest potrzebnych, aby wytworzyć produkt. Tylko tych zatrudnionych będzie stać na potomstwo. Pomyślmy co by było, gdyby nie istniał obecny system emerytalny, a zamiast tego systemu ludzie sami by odkładali na swoją starość (ewentualnie liczyli na pomoc dzieci). Społeczeństwo też by się za pewne zwijało, ale bez takich konsekwencji, jak w naszej rzeczywistości. Wątpię by demokratycznie wybrany rząd podjął się rozwiązania tego problemu (program 500+ to tylko program socjotechniczny nie mający szans powodzenia). Obecny system emerytalny był tworzony z myślą, że zawsze będzie zastępowalność pokoleń. Uważam, że zmniejszanie się populacji nie jest szkodliwe, tylko ten system emerytalny. Jeszcze trzeba wziąć pod uwagę wydłużającą się średnią życia (ale jak nie będzie pieniędzy by leczyć tylu emerytów, to pewnie średnia nie wzrośnie).
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Tak. Katastrofa systemu emerytalnego. <<
Umiesz liczyć? Licz na siebie.
Krótko mówiąc, oszczędzać, inwestować. Nie tylko myśleć o własnej przyszłości (starości), ale robić wszystko, żeby ona była zdrowa i spokojna. Bez wyciągania łapy po jałmużnę.
08-03-2016 06:49 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Tak. Katastrofa systemu emerytalnego. <<
>Umiesz liczyć? Licz na siebie.
>Krótko mówiąc, oszczędzać, inwestować.
Autor wątku i to rozwiązanie rozpatruje: "...gdyby nie istniał obecny system emerytalny, a zamiast tego systemu ludzie sami by odkładali na swoją starość (ewentualnie liczyli na pomoc dzieci). Społeczeństwo też by się za pewne zwijało, ale bez takich konsekwencji..."

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
DyktaFon (9281 punktów)
>>>Tak. Katastrofa systemu emerytalnego. <<
>Umiesz liczyć? Licz na siebie.
>Krótko mówiąc, oszczędzać, inwestować. Nie tylko myśleć o własnej przyszłości (starości), ale robić wszystko, żeby ona była zdrowa i spokojna. Bez wyciągania łapy po jałmużnę.
>
Ja bym to skrócił do jednego: MYŚLEĆ! Ale nie, że ktoś da emeryturę - bo to jak z tymi rowerami w Moskwie Jeśli ktoś o siebie nie zadba, to nikt inny tego nie zrobi. Najlepszy przykład - politycy. Oni to wiedzą. I stąd reszta społeczeństwa też powinna o tym pamiętać. Bo musi zarobić i na polityków, i na siebie (czyli podwójnie).
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>zmniejszanie się populacji nie jest szkodliwe
Zmieniłbyś zdanie gdybyś został na świecie sam.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
08-03-2016 18:24 
 Ocena 1 na 1
dzentelmen (2000 punktów)
>Zmieniłbyś zdanie gdybyś został na świecie sam.
Widzi droga Pani, ludzie to takie świnie, że są wstanie tak się traktować, że niektórzy już w tłumie czują się jak sami na świecie.

m.youtube.com/watch?v=xx0Ru_1zPVk

>Odejdę z forum gdy...
Ja dalej nalegam.

I jeszcze raz wszystkiego dobrego z okazji święta...

Jeszcze jedno, niech droga Pani nie słucha farmazonów, ostatnio dużo ich również tutaj.

Pozdrawiam.

"Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
08-03-2016 22:27 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>niektórzy już w tłumie czują się jak sami
No to nieadekwatnie się czują, może mają jakiś problem psychologiczny.

>I jeszcze raz wszystkiego dobrego z okazji święta...
Jeszcze raz dziękuję.

>niech droga Pani nie słucha farmazonów, ostatnio dużo ich również tutaj
A gdzie konkretnie?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
dzentelmen (2000 punktów)
>>niektórzy już w tłumie czują się jak sami
>No to nieadekwatnie się czują...
A może czują tylko samotność?... albo licho tam wie co jeszcze.

>>niech droga Pani nie słucha farmazonów, ostatnio dużo ich również tutaj
>A gdzie konkretnie?
To tu, to tam... Myślę mało ważne, grunt to ad rem.

Pozdrawiam serdecznie.

"Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
09-03-2016 08:34 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>niektórzy już w tłumie czują się jak sami
>>No to nieadekwatnie się czują...
>A może czują tylko samotność?
Mimo popularności terminu "samotny w tłumie" nie da się zaprzeczyć, że czujący wbrew obiektywnej prawdzie ma zaburzone odczuwanie.

>>>niech droga Pani nie słucha farmazonów, ostatnio dużo ich również tutaj
>>A gdzie konkretnie?
>To tu, to tam...
Próżne więc były te ostrzeżenia, skoro nieopatrzne wysłuchanie jakiegoś farmazona i tak pewnie mnie nie minie.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
dzentelmen (2000 punktów)
>>>>niektórzy już w tłumie czują się jak sami
>>>No to nieadekwatnie się czują...
>>A może czują tylko samotność?
>Mimo popularności terminu "samotny w tłumie" nie da się zaprzeczyć, że czujący wbrew obiektywnej prawdzie ma zaburzone odczuwanie.
Może zaprzeczyć się nie da, ale przyznać też można, że to zupełnie normalne wśród tych, którym czegoś brakuje, albo wśród tych, którzy nadal szukają tego czego znaleźć nie mogą.
Lub pośród tych, którzy myśleli, że znaleźli, ale się pomylili.

>>>>niech droga Pani nie słucha farmazonów, ostatnio dużo ich również tutaj
>>>A gdzie konkretnie?
>>To tu, to tam...
>Próżne więc były te ostrzeżenia, skoro nieopatrzne wysłuchanie jakiegoś farmazona i tak pewnie mnie nie minie.
Nie były próżne. Były szczere i prawdziwe. A to co zdobisz z tym, co Ci się o uszy obije , to już Twoja sprawa. Ale patrząc po Twojej aktywności, i tym co reprezentujesz, myślę wątpliwości raczej mieć nie ma co. Racjonalizm vs. Idiotyzm 1:0 co?

>Odejdę z forum gdy...


Pozdrawiam serdecznie.

"Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
11-03-2016 00:07 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Mimo popularności terminu "samotny w tłumie" nie da się zaprzeczyć, że czujący wbrew obiektywnej prawdzie ma zaburzone odczuwanie.
>Może zaprzeczyć się nie da, ale przyznać też można, że to zupełnie normalne wśród tych, którym czegoś brakuje
Czyli wśród nienormalnych.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
dzentelmen (2000 punktów)
>>>Mimo popularności terminu "samotny w tłumie" nie da się zaprzeczyć, że czujący wbrew obiektywnej prawdzie ma zaburzone odczuwanie.
>>Może zaprzeczyć się nie da, ale przyznać też można, że to zupełnie normalne wśród tych, którym czegoś brakuje
>Czyli wśród nienormalnych.
To każdy ten, komu czegoś brakuje, jest nienormalny?

Pozdrawiam.

"Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
11-03-2016 00:57 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>to zupełnie normalne wśród tych, którym czegoś brakuje
>>Czyli wśród nienormalnych.
>To każdy ten, komu czegoś brakuje, jest nienormalny?
No przecież, że nie taki, któremu nic nie brakuje.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
11-03-2016 01:17 
 Ocena 1 na 1
dzentelmen (2000 punktów)
>>To każdy ten, komu czegoś brakuje, jest nienormalny?
>No przecież, że nie taki, któremu nic nie brakuje.
My chyba o innych brakach mówimy co, droga Pani?

Pozdrawiam serdecznie.

"Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
11-03-2016 07:48 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>To każdy ten, komu czegoś brakuje, jest nienormalny?
>>No przecież, że nie taki, któremu nic nie brakuje.
>My chyba o innych brakach mówimy co, droga Pani?
Lub inaczej interpretujemy "nienormalność".

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
dzentelmen (2000 punktów)
>>>>To każdy ten, komu czegoś brakuje, jest nienormalny?
>>>No przecież, że nie taki, któremu nic nie brakuje.
>>My chyba o innych brakach mówimy co, droga Pani?
>Lub inaczej interpretujemy "nienormalność".
W kontekście braków o jakich jest mowa w mojej wypowiedzi, użycie słowa "nienormalność" jest chyba niefortunne.
Ale faktycznie, różnie to nieraz można interpretować.

Pozdrawiam serdecznie.

"Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
11-03-2016 22:39 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>W kontekście braków o jakich jest mowa w mojej wypowiedzi, użycie słowa "nienormalność" jest chyba niefortunne.
A fortunne byłoby obstawianie, że "norma" do której odwołuje się Twoja "nienormalność" zakłada braki?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
dzentelmen (2000 punktów)
>A fortunne byłoby obstawianie, że "norma" do której odwołuje się Twoja "nienormalność" zakłada braki?
To pytanie też jest niefortunne, w świetle tego czego dotyczyła moja wypowiedź.

Pozdrawiam serdecznie.

"Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
12-03-2016 18:17 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>A fortunne byłoby obstawianie, że "norma" do której odwołuje się Twoja "nienormalność" zakłada braki?
>To pytanie też jest niefortunne, w świetle tego czego dotyczyła moja wypowiedź.
Sprawdzam! Pokaż niefortunność mojego pytania.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
dzentelmen (2000 punktów)
>Sprawdzam! Pokaż niefortunność mojego pytania.
Nie ja Cię w ten błąd wprowadziłem, i nie ja Cię z niego wyprowadzę, droga Pani.

Pozdrawiam serdecznie.

"Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
12-03-2016 21:53 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>błąd
Gdzie?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)

>Zmieniłbyś zdanie gdybyś został na świecie sam.

Nie popadajmy w skrajności. Tak samo zmieniłabyś zdanie, gdyby ludzi było tak dużo, że na próżno byłoby szukać miejsca odosobnienia
08-03-2016 22:27 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Zmieniłbyś zdanie gdybyś został na świecie sam.
>Nie popadajmy w skrajności. Tak samo zmieniłabyś zdanie, gdyby ludzi było tak dużo, że na próżno byłoby szukać miejsca odosobnienia
Nie popadajmy w skrajności...

A mówiąc serio, to na przeciwnym do samotności biegunie nie jest tak samo, bo na przeludnienie jest sposób, a na samotność nie ma.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)

>A mówiąc serio, to na przeciwnym do samotności biegunie nie jest tak samo, bo na przeludnienie jest sposób, a na samotność nie ma.
Na przeludnienie jest sposób - eksterminacja (wybitnym praktykiem tej metody był Pol Pot). Sposób na samotność - cóż, karma, nie ? (kwestia wychowania dzieci).
10-03-2016 15:41 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Na przeludnienie jest sposób - eksterminacja
Ale może być też ucieczka na Marsa.

>Sposób na samotność - cóż, karma, nie ?
Nie, poleć sam na Marsa to zobaczysz.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
piotr35 (1843 punktów)
>Pomyślmy co by było, gdyby nie istniał obecny system emerytalny
Trzeba by było zabić wszystkich emerytów i rencistów, bo i tak, mimo odkładania na emeryturę przez całe swoje życie, to bez obecnego systemu emerytalnego nie mieli by za co żyć.
Teraźniejsi pracujący płacą nie na swoje emerytury, tylko opłacają obecnych emerytów i w tym jest cały problem. Nierozwiązywalny, no chyba żeby jak powyżej.
08-03-2016 14:23 
 Ocena 3 na 3
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Pomyślmy co by było, gdyby nie istniał obecny system emerytalny
>Trzeba by było zabić wszystkich emerytów i rencistów, bo i tak, mimo odkładania na emeryturę przez całe swoje życie, to bez obecnego systemu emerytalnego nie mieli by za co żyć.

Widzę, że odbiegasz od rzeczywistości. Jeszcze żyjący emeryci i tak mają wielkie problemy stając przed wyborami: zapłacić za świadczenia należne ("komorne", media) i nie kupić lekarstw, czy kupić lekarstwa i przejść na dietę cud (polega ona na tym, że krótko się je a długo pamięta), czy może nie korzystać z prądu (rozbijać sobie głowy o ściany mieszkania po zmroku) i wody (zwyczajnie śmierdzieć, bo od smrodu nikt jeszcze nie umarł w przeciwieństwie mrozu), oszczędzać na zimowym opale i dbać tylko o to by woda w kranie nie zamarzła, a może zamieszkać na działce (nie przeszkadza się młodym a i żywność wegetariańska własna). Takie wybory ma dziś znakomita większość emerytów. A na leczenie prywatne, to nie stać większości (praktycznie nikogo w wieku emerytalnym). Zresztą sami lekarze traktują ciebie jak już zbędny dodatek. Niestety prawo wieku sprowadza na ciebie różne przypadłości zdrowotne, choćbyś nie wiem jak nie chciał. Stąd, też dziwne co najmniej chamskie, stwierdzenie byłej minister od sportu Joanny Muchy, że tłumy emerytów u lekarza wynikają z potrzeby kontaktów towarzyskich ludzi starszych. Czyż to nie woła o pomstę do nieba? Życzę więc tej gówniarze by dożyła wieku powiedzmy 70 lat i była zdrowa jak krowa. A co mają oznaczać głupawe hasełka, że życie zaczyna się po 60-tce, kiedy właśnie się marnie kończy? A gdzie te Majorki, palmy, gdzie te spokojne odcinanie kuponów? To co, nie ma się już prawa do niczego i najlepiej byłoby zejść spokojnie z tego padołu oczywiście wykopawszy przedtem samodzielnie swój grób (co zmniejsza koszty pogrzebu). Czarno to widzę? A są powody do optymizmu? Wszystkie programy naprawy sytuacji palą na panewce, bo są robione przez dyletantów i wychodzi to dyletanckie grzebanie tylko na gorzej. Stwierdzają niesprawność starego systemu, a nie potrafią zaproponować/stworzyć nowego. Stąd rozumiem sarkastyczne hasło: "Emeryci! Popierajcie rządy czynem. Umierajcie przed terminem". Stąd i wielkie frustracje. Pracujący jeszcze opiekują się i wychowują potomstwo po to, by usłyszeć będąc niezdolnym już do czynnej pracy zawodowej, że są niepotrzebni, bo są potężnym ciężarem w finansach państwa. A Kościół z jego fanaberiami to nie?! A tak przy okazji. Ilu jest jeszcze emerytów zdolnych do pracy, zdrowych z niezwykłym doświadczeniem, mogących to doświadczenie przekazać młodszym? Kto takich by zatrudnił? NIKT! Dziś mając 40 lat staje się za starym do pracy. Utrata pracy w tym wieku równa się zepchnięciu w dół ekonomiczny rodziny. Trzeba mieć naprawdę "plecy", by dostać pracę przy uprzątaniu jesiennych liści. Tak więc inżynier jest "placowym" na publicznym parkingu. Gdzie ten program "50+"? A tyle było kosztownych szkoleń i społecznych wydatków na nie i d.....pa! Jak widać piękne kłamstwa obnażają się same w praktyce bardzo szybko. A że nie jesteśmy np. Etiopią lub Wenezuelą, gdzie emerytur nie ma wcale, nie oznacza, że nią nie musimy być. Nawet powstała onegdaj partia emerytów nie cieszyła się zainteresowaniem, poparciem, bo nikt w nią nie wierzył. Dlatego choćby, że stała się szybko stopniem do "kariery" marzących o "wielkiej" polityce. Dziś jej nie ma. Zeszła z areny politycznej cicho i spokojnie, w samotności i zapomnieniu, tak jak umierają emeryci. To jest nasza okrutna rzeczywistość. Dlatego nie dziwię się rozżalonym, rozgoryczonym, mówiącym o świadomej eutanazji narodu popieranej przez kolejne rządy. Zresztą, jak widać dotąd, czego kolejne rządy nie zepsuły, to sprzedawały za bezcen owoce wysiłku pracy jeszcze nie emerytów. Skąd więc na te emerytury brać? Kraść jak Tusk z II Filaru? On też się skończy. I co dalej? Uruchomić Auschwitz?

>Teraźniejsi pracujący płacą nie na swoje emerytury, tylko opłacają obecnych emerytów i w tym jest cały problem. Nierozwiązywalny, no chyba żeby jak powyżej.

A więc do czynu emeryci! Na nic lepszego nie liczcie.


Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
KORUND (4922 punktów)
>Jestem przekonany, że większość ludzi jest zatroskana niżem demograficznym w naszym kraju. Czy niż
>to jakaś katastrofa ?
-Do katastrofy doprowadzi, prędzej czy później, gospodarka oparta na ciągłym wzroście i przyroście. Nasza planeta nie jest z gumy, a zasoby jednak ograniczone. W końcu we własnym gównie i śmieciach utoniemy. Nawet oceany są już zaśmiecone plastikiem.

>Następny problem (czy raczej znak czasów) to mechanizacja pracy, coraz mniej pracowników jest potrzebnych, aby wytworzyć produkt.
-W tym przyszłość, w robotyzacji.
>Pomyślmy co by było, gdyby nie istniał obecny system emerytalny, a zamiast tego systemu ludzie sami by odkładali na swoją starość
-Tutaj jest pewnwa pułapka. Nawet jeśli będziemy odkładali, inwestowali i będziemy mieli na kontach kupę forsy, nic to nie da jeśli nie będzie pokolenia (tudzież jakiegoś zautomatyzowanego systemu, robotów) wytwarzającego dobra, które będziemy za to chcieli kupić. Emeryci z milionami na kontach będą je mogli sobie... zeżreć, bo nie kupią chleba jeśli go ktoś nie upiecze.
08-03-2016 12:10 
 Ocena 5 na 5
PerverserPerser (579 punktów)
>Emeryci z milionami na kontach będą je mogli sobie... zeżreć, bo nie kupią chleba jeśli go ktoś nie upiecze.<
Trochę to przypomina pewną sentencję starego Indianina który rzekł: " Dopiero gdy zostanie zrąbane ostatnie drzewo i wyłowiona zostanie ostania ryba, człowiek stwierdzi że pieniędzy nie da się jeść"
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Czy niż to jakaś katastrofa ?
Przeciwnie, wyż to katastrofa.
>Tak. Katastrofa systemu emerytalnego.
System emerytalny jest tylko częścią niesprawiedliwego systemu społecznego, zwykli pracownicy zarabiają "tysiąc" złotych, a "prezesi" sto tysięcy i więcy...
>Często słychać argument "zwijania się narodu", zwijania się tak gwałtownego, że za 100 lat w ogóle naszego kraju nie będzie.
Populacji w dzisiejszym świecie nie można postrzegać w kategoriach narodów, ale ludzkości, jest nas za dużo na Ziemi.
>Co będzie, gdy jeden obywatel będzie musiał pracować na czterech emerytów ?
Będzie pracował na czterech emerytów.
>To jest niemożliwe.
Dlaczego, przecież obecnie jeden rolnik, murarz, piekarz itd..., a więc pracownik wytwarzający konkretny produkt pracuje na "czterech" biurokratów, bankierów, księży, pośredników i temu podobnych nic nie wytwarzających...
>Co z leczeniem tych ludzi ?
Jest tak samo niesprawiedliwe jak i inne składowe systemu.
>Jeżeli tendencja się utrzyma, to młodzi nie będą mieć dzieci, bo nie będzie ich stać na piąte (licząc z tymi emerytami).
Przeludnienie Ziemi wskazuje, że powinni mieć jedno, a nie pięć.
>Następny problem (czy raczej znak czasów) to mechanizacja pracy, coraz mniej pracowników jest potrzebnych, aby wytworzyć produkt.
To nie problem, ale zbawienie, maszyny wypracują emerytury.
>Tylko tych zatrudnionych będzie stać na potomstwo.
Niezatrudnieni powinni mieć zagwarantowane godziwe warunki życia skoro maszyny za nich pracują.
>Pomyślmy co by było, gdyby nie istniał obecny system emerytalny, a zamiast tego systemu ludzie sami by odkładali na swoją starość (ewentualnie liczyli na pomoc dzieci).
System powinien być sprawiedliwy, żeby każdy godnie żył, a nie taki jak obecnie, dzielący ludzi na milionerów i wykluczonych.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
PerverserPerser (579 punktów)
>Jestem przekonany, że większość ludzi jest zatroskana niżem demograficznym w naszym kraju. Czy niż to jakaś katastrofa ? Tak. Katastrofa systemu emerytalnego.<
Nic mi nie wiadomo żeby w krajach przeludnionych prosperował funkcjonujący system emerytalny. Raczej mamy przykłady przemieszczania się do systemów socjalnych ulokowanych w krajach mających "problemy" z demografią.
>mechanizacja pracy, coraz mniej pracowników jest potrzebnych, aby wytworzyć produkt. Tylko tych
>zatrudnionych będzie stać na potomstwo. Pomyślmy co by było, gdyby nie istniał obecny system emerytalny, a zamiast tego systemu ludzie sami by odkładali na swoją starość (ewentualnie liczyli na pomoc dzieci).<
Podajesz przykłady dwóch systemów, musisz się za jednym opowiedzieć. System w którym starość zabezpieczały dzieci był praktykowany i stosowany przez stulecia. Miał on sens w czasach gdy model rodziny wynikał z agrarnej struktury państw.
Drugi model jest stosowany i zawiera pułapki które wielu przyszłych emerytów pozbawiło zabezpieczenia na starość. Vide USA i plajty koncernów których udziały miały zapewnić zabezpieczenie wielu emerytom.
>Wątpię by demokratycznie wybrany rząd podjął się rozwiązania tego problemu<
To dla zabezpieczenia starości musimy poszukać sobie naszego dyktatora. Wtedy będziemy po bezpiecznej stronie.
>Obecny system emerytalny był tworzony z myślą, że zawsze będzie zastępowalność pokoleń. Uważam, że zmniejszanie się populacji nie jest szkodliwe, tylko ten system emerytalny. Jeszcze trzeba wziąć pod uwagę wydłużającą się średnią życia<
Po części sam sobie odpowiadasz na pytanie. Obecny system pochodzi od Bismarcka. W pierwszej kolejności nie szło mu o zabezpieczenie socjalne tylko o osłabienie wpływu związków zawodowych jako że wcześniej system emerytalny prowadziły związki zawodowe lub cechy rzemieślnicze. Gdy Bismarck wprowadził swój system wiek emerytalny rozpoczynał się z 70 rokiem życia. Tego większość ubezpieczonych nie osiągała. Składka wynosiła 2,xy a kasy emerytalne były pełne. Obecnie szuka się różnych rozwiązań, przykładowo finansowana z budżetu emerytura podstawowa lub socjalna. Inną propozycją jest obciążenie składkami emerytalnymi nie tylko humankapital ale również automaty produkujące dobra i przynoszące zyski. Ta idea jest jednak nie do zrealizowania dopóki religia neoliberalizmu nie upadnie.
Najbliższe dziesięciolecie pokaże w jakim kierunku zmierza świat. Warren Buffett powiedział przed kilku laty w wywiadzie dla NYT: "Znajdujemy się obecnie w stanie wojny, wojny między bogatymi i biednymi. I mam wrażenie że my tą wojnę wygrywamy."
Patrząc na wybory w USA i budzące się nastroje rewolucyjne w Europie, mam nadzieję że Warren może się mylić.
Wenancjusz (16441 punktów)
>Jestem przekonany, że większość ludzi jest zatroskana niżem demograficznym w naszym kraju. Czy niż
>to jakaś katastrofa ? Tak. Katastrofa systemu emerytalnego. Osobiście wolałbym żyć w kraju mniejszym
>pod względem ludnościowym, ale lepiej zorganizowanym. Często słychać argument "zwijania się narodu",
>zwijania się tak gwałtownego, że za 100 lat w ogóle naszego kraju nie będzie. To śmieszne.

Wcale nie śmieszne. Zapytaj sam siebie jakie perspektywy ma młody człowiek wchodzący w sferę produkcyjną (o ile wejdzie przy tym bezrobociu). Brak łatwo dostępnych mieszkań (nie stać ich jeszcze na apartamenty deweloperskie), nie jak u nas, że pracujesz na śmieciówce na 8 godzin. pracujesz 12 godzin a płaca za cztery godziny, brak pracy a jeśli już ją mają to za ile i jaka pewność jej stałego trwania, Nie dziwię się desperackim ucieczkom młodych z kraju w nieznane. Są przekonani, że będzie ciężko, ale na to się godzą, bo nawet myjąc gary w restauracji wiedzą za co pracują. Kierują się słuszną zasadą, że życie ma się tylko jedno i nie należy go spędzać na kolanach. Zapytaj jak to widzą. Otrzymasz odpowiedź do przemyślenia. Nie my tą gospodarkę rozpieprzyliśmy. Kiedy ja byłem jeszcze mały, Wy dokonywaliście wyborów to i Wasza przede wszystkim wina. Miałbyś jakieś kontrargumenty na to? Czy z punktu widzenia młodego, nie mają racji?

>Co
>będzie, gdy jeden obywatel będzie musiał pracować na czterech emerytów ? To jest niemożliwe.

Kto do tego doprowadził? Ty albo ja? Pracobiorcy? Czy system nie mający cech żadnego systemu, bez wizji, bez wyobraźni, bez planów, oparty na ignoranckim dyletantyzmie!

>Co z
>leczeniem tych ludzi ? Jeżeli tendencja się utrzyma, to młodzi nie będą mieć dzieci, bo nie będzie
>ich stać na piąte (licząc z tymi emerytami).

Już nie chcą mieć dzieci. Zauważ, że Polki jakoś dziwnie chętniej rodzą na emigracji. Nie widzisz tego? Dzieci to przede wszystkim obowiązek by je nie wychowywać w głodzie bez wykształcenia, dbałość o przyjazny stosunek do państwa (patriotyzm), kiedy nie masz dobrych przykładów na czym to oprzeć? Państwo nie daje poczucia bezpieczeństwa i ochrony/pomocy przed biedą niezawinioną. Dzieciak wychodzi na ulicę i widzi co innego.

>Następny problem (czy raczej znak czasów) to
>mechanizacja pracy, coraz mniej pracowników jest potrzebnych, aby wytworzyć produkt. Tylko tych
>zatrudnionych będzie stać na potomstwo. Pomyślmy co by było, gdyby nie istniał obecny system
>emerytalny, a zamiast tego systemu ludzie sami by odkładali na swoją starość (ewentualnie liczyli na
>pomoc dzieci).

Zgrywasz się czy jak to nazwać. Z czego mają odkładać? Z pensji głodowych? Współczesny emeryt z czego ma odkładać, jak mu brakuje na lekarstwa? Ten program 500+ padnie jak komar po trzecim stosunku, a i tak my wszyscy za to zapłacimy, choćby okrężną drogą. Nie wytrzymają finanse państwa. Zobaczysz, gdy zacznie się kombinowanie komu tu odebrać. Oczywiście zachcianki Kościoła nie wchodzą absolutnie w rachubę. Czy Ty masz tak na tym Twoim Księżycu?

>Społeczeństwo też by się za pewne zwijało, ale bez takich konsekwencji, jak w naszej
>rzeczywistości. Wątpię by demokratycznie wybrany rząd podjął się rozwiązania tego problemu (program
>500+ to tylko program socjotechniczny nie mający szans powodzenia). Obecny system emerytalny był
>tworzony z myślą, że zawsze będzie zastępowalność pokoleń. Uważam, że zmniejszanie się populacji nie
>jest szkodliwe, tylko ten system emerytalny. Jeszcze trzeba wziąć pod uwagę wydłużającą się średnią
>życia (ale jak nie będzie pieniędzy by leczyć tylu emerytów, to pewnie średnia nie wzrośnie).

"Dumał nie dumał, carom nie budiesz". Jak na razie, najsłabsza grupa społeczną, którą można pomiatać, to emeryci. Wszystkim solą w oku. Co najgorsze narasta wydumany problem, jakby się narodził wczoraj. Co robiły rządy PO w tej sprawie? Co robił PiS w tej sprawie? Nic, bo byli zajęci kłótniami o kołdrę. Tylko nie mów mi tu o sukcesach, bo zapytam czy kpisz czy o drogę do domu pytasz.
Pozdrawiam marzyciela z Księżyca.


Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)

>Zgrywasz się czy jak to nazwać. Z czego mają odkładać? Z pensji głodowych? Współczesny emeryt z czego ma odkładać, jak mu brakuje na lekarstwa? Ten program 500+ padnie jak komar po trzecim stosunku, a i tak my wszyscy za to zapłacimy, choćby okrężną drogą. Nie wytrzymają finanse państwa. Zobaczysz, gdy zacznie się kombinowanie komu tu odebrać. Oczywiście zachcianki Kościoła nie wchodzą absolutnie w rachubę. Czy Ty masz tak na tym Twoim Księżycu?

Z czego mają odkładać ? A właśnie z tych składek co teraz płacą. Źle mnie zrozumiałeś, nie uważam, że powinno się skazać emerytów na pastwę losu. Wręcz przeciwnie - trzeba wypłacać emerytury, bo pacta sunt servanda (państwo zobowiązało się do wypłacania emerytur). Uważam tylko, że trzeba ten węzeł gordyjski przeciąć, a nie plątać się w nieskończoność. Jest tylko jeden sposób, by uniknąć katastrofy tj. zakończyć proceder. Wraz z zakończeniem przymusowego płacenia na system emerytalny pojawia się problem (który i tak się później ujawni, lecz z podwojoną, lub potrojoną siłą) - skąd brać pieniądze ? Niestety cięcia budżetowe, bo zadłużanie się nie powinno wchodzić w grę. Biurokracja powinna pójść pierwsza do strzyżenia (na "łysa pałę" xD).
08-03-2016 21:52 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>Z czego mają odkładać ? A właśnie z tych składek co teraz płacą. Źle mnie zrozumiałeś, nie uważam, że powinno się skazać emerytów na pastwę losu. Wręcz przeciwnie - trzeba wypłacać emerytury, bo pacta sunt servanda (państwo zobowiązało się do wypłacania emerytur).

No tu akurat jesteśmy zgodni. Tyle tylko komu i na jakich zasadach? ZUS, jak się okazuje, został tylko taką okryjbidą/zapchajdziurą robiącą bokami i będącą coraz większym utrapieniem. Należałoby się a jakże, tylko pomyśl czy zmienia się zasady w czasie gry w karty lub też zmienia się maszynistę w czasie jazdy pociągu? Trzeba jasno określić jak dysponować funduszami emerytalnymi. Czy można inwestować w inwestycje skarbowe, grać na giełdzie itp. KTO TO MA ZROBIĆ? Bo jak dotąd widzę tylko ratunkowe, bez perspektyw, działania (patrz Tusk i okradanie II-giego filaru) z "dziś na jutro" byle do końca kadencji.

>Uważam tylko, że trzeba ten węzeł gordyjski przeciąć, a nie plątać się w nieskończoność.

To nie jest takie łatwe (vide przypowieść o zmianie maszynisty w czasie jazdy pociągiem).

>Jest tylko jeden sposób, by uniknąć katastrofy tj. zakończyć proceder.

No tu akurat ameryki nie odkryłeś powtórnie. A może "nowe" emerytury tak zrobić "po nowemu" a stare zostawić i poczekać na naturalne zejście emerytów? Tyle, że ZUS będzie stopniowo, wraz z całą bandą urzędasów i dyrektorów z ich pałacami, stopniowo też topniał. I ZUS na pewno nie sprawdzi się w nowej sytuacji. Ale nie szkodzi. Tyle tylko czy jest taka opcja rozważana? Znów pytanie. Kto to ma robić i komu składki emerytalne powierzyć? Ja czy Ty kolego? Jak myślisz? Jaka będzie kontrola nad tymi pieniędzmi? Przecież to będzie łakomy kąsek do zgarnięcia. Więc komu będzie prawo sprawować kontrolę? Kto ma przygotować takie rozwiązanie? Ja lub Ty?

>Wraz z zakończeniem przymusowego płacenia na system emerytalny pojawia się problem (który i tak się później ujawni, lecz z podwojoną, lub potrojoną siłą) - skąd brać pieniądze?

No i kolego trafiłeś w "dychę". Widać problem emerytów jest Tobie jeszcze daleki, ale szybko potrafisz się zreflektować. Gratuluję. A zrozumieć Ciebie zdążyłem prawidłowo, bez obaw.

>Niestety cięcia budżetowe, bo zadłużanie się nie powinno wchodzić w grę. Biurokracja powinna pójść pierwsza do strzyżenia (na "łysa pałę" xD).

W dobie masowej komputeryzacji na pewno. ZUS jest teraz raczej przytulną i cieplutką wylęgarnią biurokracji. I to potwornej biurokracji, która robi eksperymenty na starych, mniej sprawnych i schorowanych ludziach.

Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Pozory często mylą. Główne złudzenie, wokół którego zogniskowana jest troska autora wątku, sprowadza się do przekonania, że głównym zadaniem systemu ubezpieczeń społecznych jest wypłacanie emerytur.

Tak, to prawda - najczęściej mówi się o nim jako zadaniu oficjalnym, ale - jak to zwykle bywa z podobnymi tworami ludzkimi - system ubezpieczeń społecznych spełnia również wiele zadań ukrytych. Warto byłoby o nich choć napomknąć, zanim zacznie się rozpatrywać najczarniejsze - jakoby - scenariusze.

"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Jestem przekonany, że większość ludzi jest zatroskana niżem demograficznym w naszym kraju. Czy niż to jakaś katastrofa ?<<
Trochę to przypomina katastroficzne przepowiednie, że Paryż pogrąży się w grubej warstwie końskiego nawozu, bo tych koni było coraz więcej i więcej.
Problemy przyszłości są problemami przyszłych pokoleń i te pokolenia, jak wskazuje historia, jakoś zawsze radziły sobie z tymi problemami. I te ich rozwiązania zawsze bywały znacznie lepsze niż przewidywania najlepszych futurystów. Czy nasi dziadkowie, gdy jeszcze byliśmy w przedszkolnym wieku, byli w stanie choćby w przybliżeniu przewidzieć, kim zostaniemy; nie mówiąc już o tym, jak będzie wyglądała nasza starość? Albo czy mieli na to jakikolwiek wpływ?
Nie ma więc co gdybać.
Oczyma wyobraźni widzimy to:


A statystyka jest taka:

Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Oczyma wyobraźni widzimy też system ubezpieczeń społecznych, który każdemu zapewnia przynajmniej niezbędne minimum środków do przeżycia, a przecież zawsze był spory odsetek ludzi, którzy mimo opłacania składek emerytalnych przez cały okres pracy, po osiągnięciu wieku emerytalnego otrzymywali wręcz głodowe świadczenia. Faktem jest więc to, że wielu emerytów już zderzyło się z górą lodową.

"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365