Racjonalista - Strona głównaDo treści
"Islamizacja" polskiej polityki i ustroju.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
13-03-2016 18:36Irracja (4721 punktów)"Islamizacja" polskiej polityki i ustroju.
Ocena 7 na 7
... celowo użyłem terminu "islamizm", zamiast terminów "klerykalizm", czy też "teokratyzm". Tak się jednak dziś złożyło, iż społeczeństwo szybciej i łatwiej dojrzy zagrożenia płynące z "islamizmu", niż te same zagrożenia płynące z "klerykalizmu, czy teokratyzmu". Ale ad rem...

... ostatnio Polacy zastanawiają się dokąd prowadzą nas rządy PiS-u. Czy rzeczywiście chcą "obalić demokrację", czy też chcą ją (demokrację) bronić i "naprawić Polskę". Nie wiem, sam nie wiem, lecz można zauważyć pewną tendencję związaną z postawą klerykalną rządzącej partii. PiS twierdzi, iż chce naprawić Polskę w oparciu o "tradycyjne wartości chrześcijańskie narodu polskiego". Tylko czy chrześcijaństwo i katolicyzm to jest to samo? A przecież katolicyzm ma na myśli PiS i statystyczny religijny Polak, gdy mówią o chrześcijaństwie. I czy katolicyzm naprawdę tylko się "przysłużył" Polsce? Czy też więcej zaszkodził? Oprócz "tradycyjnych zasług" którymi tak bardzo "chwali się KRK", warto spojrzeć na "listę antyzasług". m.facebook(*)ioła-w-polsce/252670684844614/
Jak widać, wszędzie widać "nietolerancję i ekspansję KRK" wobec innych wyznań. I wszędzie nam to szkodzi, wszędzie ma wyraźny podtekst "wojny religijnej". Od Warneńczyka, przez "dymitriady" (oblężenie Ławry Troicko-Siergijewskiej w Siergijew Posad, prawosławnego odpowiednika naszej Częstochowy), powstania kozackie, potop Szwedzki, itd, itp. Wszędzie widać silny wpływ "polityki watykańskiej", nieraz przedkładanej nad interes Polski. Katolicyzm cały czas chce z Polski zrobić państwo monoreligijne i klerykalne, a może nawet teokratyczne. I tutaj dochodzimy do wspomnianej "islamizacji". Aby jednak zrozumieć użycie tego terminu musimy zająć się samym islamem i porównania niektórych jego aspektów z katolicyzmem...

... Islam nie jest typową religią, jak większość ludzi ją spostrzega. Islam to całościowy religijnie-społeczny i dużej mierze polityczny system. W Islamie są cztery źródła prawa, są to:
1). Koran będący odpowiednikiem chrześcijańskiej Bibli, a w zasadzie bardziej Starego Testamentu niż Nowego, pl.m.wikipedia.org/wiki/Koran2),
2). Sunna będącą zbiorem opowieści na temat czynów i wypowiedzi proroka Mahometa, stanowiąca muzułmańską tradycję religijną. To odpowiednik chrześcijańskich Ewangelii, pl.m.wikipedia.org/wiki/Sunna3).
3). Kijas - wnioskowanie przez analogię, źródłem analogii są przypadki wymienione w Koranie lub sunnie. W katolicyzmie praktycznie nie widoczne, gdyż kościół nie dopuszcza samodzielnej interpretacji wiernych czy niższego kleru- interpretacje zaś papieża, biskupów są raczej ogłaszane już w formie konkretnych praw, encyklik, itp, pl.m.wikipedia.org/wiki/Kijas
4). Idżma - dosł.: jednomyślne postanowienie - zgodna opinia uczonych muzułmańskich w określonej kwestii prawa lub teologii. W katolicyzmie odpowiada to np. postanowieniom synodów. pl.m.wikipedia.org/wiki/Idżma

Te cztery czynniki są podstawą "szariatu" ( pl.m.wikipedia.org/wiki/Szariat ) - odpowiednika katolickiego "prawa kanonicznego". Rozwojem i wykładnią szariatu zajmują się ulemowie. W praktyce szariat powinien być lepszy niż prawo kanoniczne. Do jego zalet należy większa elastyczność i szybkość gdyż nie wymaga, w wielu wypadkach zwołania czegoś takiego jak katolicki sobór czy synod. Niestety, jest to też jego wadą, gdyż interpretacja jednego urażonego immama może skutkować nawoływaniem do zemsty religijnej (vide. Salman Rushdie), lub zwykłej bzdury (np. zakaz lepienia bałwanów). Poza tym w szariacie spierają się dwa kierunki interpretacyjne - projednostkowy i (ostatnio częściej stosowany) prospołecznościowy.
Teoretycznie "islamizm" (wraz z szariatem), tak jak każda inna religia, powinien współistnieć z każdym systemem politycznym. Również z demokracją, choć ze względu na tradycję byłaby to demokracja typu brytyjskiego. Co w takim razie sprawia, że jest takim zagrożeniem dla świata demokratycznego? Tylko jedno, dwie zasady - pierwsza to "islamizm" nie przewiduje "laicyzacji" państwa, i druga, nie uznaje co do zasady wolności religijnej. Druga zasada jest prosta w interpretacji, to całkowita nietolerancja dla innych religii. Pierwsza niby też prosta w interpretacji, choć może warto zwrócić uwagę na pewien szczególny aspekt. Otóż w "islamizmie" brak rozdziału religii i państwa opiera się o teokratyzm. pl.m.wikipedia.org/wiki/Teokracja. To kościół/religia jest faktycznym organem prawodawczych. Rola władzy świeckiej ogranicza się praktycznie do "władzy wykonawczej". Rola każdego "świeckiego organu ustawodawczego" sprowadza się tylko do "dostosowania prawa cywilnego" (o ile takie istnieje obok szariatu) do wymogów i ustaleń samego szariatu...
I właśnie te dwie zasady tak bardzo zawsze się podobały KRK, taką "islamizację" chciał przez wieki wprowadzić i bardzo chętnie by dziś widział w Polsce. Tym właśnie grożą Polsce rządy PiS-u. Muszą to widzieć politycy mówiący o zagrożeniu demokracji w Polsce, bo "demokracja teokratycznej" to żadna demokracja. To nietolerancja, totalna kontrola i cenzura. To najzwyklejsza i odynarna dyktatura... Tylko jak o tym powiedzieć Polakom? Zwłaszcza tym wierzącym, którzy każdą krytykę kościoła i kleru spostrzegają jak bezpośredni atak na Boga. Można dużo stracić, o czy PiS dobrze wie. Dlatego tak bezczelnie się zachowuje...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Arminius (25555 punktów)Czy na pewno islamizacja?
Czy Panu przez przypadek nie pomyliło się słowo "islamizacja" ze słowem "putinizacja"?
13-03-2016 20:23 
 Ocena 7 na 7
Rafał Poniecki (7132 punktów)Odp: Czy na pewno islamizacja?
>>Czy Panu przez przypadek nie pomyliło się słowo "islamizacja" ze słowem "putinizacja"?<<
Te dwie szufladki nie są polskie. Ta nasza ma oddzielną etykietkę; my mamy PiS-lamizację pod przewodnictwem Kaczafiego. Wstydliwie maskowaną jako "#DobraZmiana".
Irracja (4721 punktów)
>Czy Panu przez przypadek nie pomyliło się słowo "islamizacja" ze słowem "putinizacja"?<

... to czego chce PiS dla p. Kaczyńskiego, jako "władzy świeckiej", to i może być "putynizacja". Ale głębiej to raczej "islamizacja". Zobaczymy już końcem roku, tak przynajmniej się wydaje...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
romaro (25211 punktów)Odp: "Islamizacja" polskiej polityki i ustroju.
Myślę, że im bardziej Pis będzie przykręcał śrubę "religijną" , tym bardziej będzie tracił kościół. Po utracie władzy przez PIS, a ta prędzej czy później nastąpi, pozycja KK w Polsce osłabnie. "Nasze dziadki" są bardzo krótkowzroczne i nie dostrzegają błędu jaki teraz popełniają. Straty jakie poniosą już nigdy nie odrobią.
13-03-2016 23:13 
 Ocena 1 na 1
Ordynariusz Pisiewicz (545 punktów)
(zablokowany)
>Po utracie władzy przez PIS, a ta prędzej czy później nastąpi, pozycja KK w Polsce osłabnie.
Nie wydaje mi się. KK dobrze daje sobie radę od zawsze. W najnowszej historii nie zmógł go Bierut, Gomułka, Gierek, a po 1989 dobrze mu robiła każda władza. Nie wiem co jest tego przyczyną. Czy chodzi o jakieś wspólne interesy KK-aktualna władza, czy też każda aktualna władza wierzy w mit 95% Polaków katolików, więc boi się utemperować KK, żeby nie narazić się tym mitycznym wyborcom=katolikom.
13-03-2016 23:45 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>Nie wydaje mi się. KK dobrze daje sobie radę od zawsze.
Zgadza się, jednak proszę zauważyć, jest tak dzięki polityce Watykanu. Nie przez przypadek nazwałem "nasze dziadki" w ten sposób. Kościół w Polsce nie jest i nigdy nie był posoborowy. Niewielu hierarchów w Polsce zdaje sobie nawet z tego sprawę. Nie przez przypadek Franciszek jest bardziej liberalny niż jego poprzednicy. Kościół od zawsze szedł, a raczej ciągnął się ślamazarnie, ale się ciągnął i ciągnie. Nasz ludowy kościół tkwi w okresie początków XX wieku. To, że ma jeszcze tyle wyznawców nie jest wynikiem jego działalności, a JPII o którym już coraz mniej się pamięta (i dobrze), i naszych władz. To co odróżnia PIS od poprzedników, to to, że jawnie wchodzi w buty kościoła. Tego do tej pory nie było. Na dłuższą metę rządzący obrzydzą ludziom kościół, który sam nie ma nic do zaoferowania. Przy najmniej na początku będzie tej władzy wtórował, i nie dziwię się, że jeszcze się nie opamiętał. Mając takich Dziwiszów...
Jest parę osób które biją na alarm, ale dzisiaj się liczy tylko kościół Toruński i oby tak dalej, a obudzą się z ręką w nocniku.
Ordynariusz Pisiewicz (545 punktów)
(zablokowany)
Póki co PiS w ogóle nie zajmuje się KK, no może poza przyznawaniem kolejnych dotacji budżetowych dla Rydzyka.
Na obecnej scenie politycznej nie widzę partii deklarującej oderwanie KK od państwowego koryta. Nawet program podobno lewicowej partii "Razem" nic o KK nie mówi.
14-03-2016 00:23 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>Póki co PiS w ogóle nie zajmuje się KK, no może poza przyznawaniem kolejnych dotacji budżetowych dla Rydzyka.
Powoli, powoli. Już jest ostro o aborcji. A i sprawa antykoncepcji wejdzie. Zamykanie sklepów w niedziele, matura z religii. Kontrola stron porno. Co jeszcze? Wszystko czemu sprzeciwia się kościół.
Pis nie musi się zajmować kościołem. Sam zabiera się za ewangelizacje.

polska.new(*)o-armia,artykuly,381576,1.html
wyborcza.p(*)przedazy-pigulki-dzien-po.html
Po takich decyzjach nawet Kaczyńskiemu ubędzie głosów, bo na niego wielu głosowało tych którzy nie byli fanatykami. Myślę, że PO właśnie i dlatego straciła, że była za bardzo prawicowa, a nie dlatego, jak to się mówiło, że za bardzo w lewo skręciła. Oczywiście pomijając jej inne poważne błędy.
Ordynariusz Pisiewicz (545 punktów)
(zablokowany)
PiS włazi KK w d00pę, to oczywiste, a kto miałby oderwać KK od budżetowego koryta?
romaro (25211 punktów)
>PiS włazi KK w d00pę, to oczywiste, a kto miałby oderwać KK od budżetowego koryta?
Ta partia która będzie przestrzegać litery konstytucji.
Pamiętaj, że spośród tych którzy dzisiaj są przeciwni PISowi, większość to wierzący, którzy poczuli się zdradzeni przez kościół. Mówię o wyborcach, ale i politycy też tak to odbierają.
14-03-2016 03:34 
 Ocena 2 na 2
Irracja (4721 punktów)
>Póki co PiS w ogóle nie zajmuje się KK, no może poza przyznawaniem kolejnych dotacji budżetowych dla Rydzyka.
>Na obecnej scenie politycznej nie widzę partii deklarującej oderwanie KK od państwowego koryta. Nawet program podobno lewicowej partii "Razem" nic o KK nie mówi.<

... przy okazji odpowiem szerzej Animusowi...

... w chwili obecnej rzeczywiście bardziej widać "putynizację" władzy, i nie tyle polityki co "partyjnej sceny". To naturalne i konieczne dla PiS i KRK, aby zapewnić sobie "wolne pole" gdy ruszą do "islamizacji" polityki i ustroju. Wpierw trzeba się pozbyć, a przynajmniej "spacyfikować" przeciwników. Sądzę, że koniec roku, najdalej przyszły rok dużo wyjaśnia. Są dwa możliwe scenariusze. W pierwszym PiS będzie jednak chciał mieć znaczną przewagę nad KRK. Wtedy można by mówić o "demokracji klerykalnej". W drugim scenariuszu to KRK zdominuje PiS, wtedy będzie "demokracja teokratyczny". W obu jednak KRK dużo zyska. Albo będzie "szarą eminencją " polskiej polityki, albo będzie dyktatorem. Oba scenariusze jednak poważnie nadwyrężą polską demokrację. Polska tylko straci - tak wewnętrznie, jak i na scenie międzynarodowej...

... "polskie dziadki" to jednak duży segment wyborczy. Można dużo stracić frontalnie domagając się odcięcia KRK od koryta. Zresztą nie tylko wśród nich. W okresie transformacji KRK dokonał pewnej wolty propagandowej. Mogło się nawet wydawać, iż stracił na transformacji. Otóż w okresie komuny ich największym problemem była laicyzacja. Przynajmniej takiego terminu wtedy się używało. Po transformacji KRK nagle zaczął się borykać z większym zagrożeniem - zagrożeniem ateizacji. To sprytne pociągnięcie. Laizacja sugerowała tylko rozdział kościoła od państwa. Jednak pozostawiała pewien pośredni wpływ na sprawy państwa poprzez sumienie wyborców i rządzących. Ateizacji sugeruje całkowite "wyrugowanie" Boga. I Polacy dali się nabrać. "Ruszyli do obrony Boga", m.in. poprzez głosowanie na klerykałów mających jakoby tylko pilnować by Bóg nie zniknął całkowicie z "sumienia Polaków". W powiązaniu z agresywną katechizacją młodszych roczników, KRK torował drogę do klerykalizacji i teokratyzacji życia społecznego i politycznego. Dobrze wie, że większość Polaków nie wiąże klerykalizm z zagrożeniem dla demokracji. Zaś sformułowanie "teokracja" szerokiej masie wyborców jest raczej małoznane i nic nie mówiące. Dlatego użyłem sformułowania "islamizacja" odnoszącego się do podobnych zagrożeń jakie społeczeństwo wiąże z rosnącą ilością ludności muzułmańskiej w Europie. Zresztą to poczucie zagrożenia podsyca sam KRK...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
Paolo Monstro (6146 punktów)
Katolicyzm ma się tak do chrześcijaństwa jak islamizm do islamu. Kościół walczył o władzę od początku swojej historii. Nie tylko w Polsce ale w całej Europie konflikt Państwo Kościelne a władza świecka był obecny stale do XX wieku, biskupi byli władcami feudalnymi i posiadali własne państwa wraz z ludźmi, papieże byli "przedstawicielami boga" i próbowali walczyć z królami i cesarzami o władzę. Dla przykładu cesarz Rudobrody przez kilkadziesiąt lat toczył wojny z papieżem by wreszcie się przed nim ukorzyć w zamian za udzielenie poparcia. Król Filip Piękny podporządkował sobie papieża do tego stopnia, że stał się 1szym w historii przykładem rozwiązania problemów finansowych:
1) dewaluacja (dodawanie mniejszej ilości srebra do monet)
2) zabicie największego wierzyciela (zakon Templariuszy - przy pomocy papieża, któremu przyśniło się, że Templariusze sieją herezję).
Dobrym przykładem jest też sytuacja Włochów, którzy walczyli z państwem Kościelnym w XIX wieku o stworzenie własnego kraju świeckiego. Po walce papieże obrazili się na Włochów i dogadali się dopiero z Mussolinim, któremu pomogli zdobyć władzę. W każdym państwie ten problem występował i wiele narodów z tego wyciągnęło wnioski (np. nasi południowi sąsiedzi - Czesi- do dziś nie darowali KRK Jana Husa) a inne narody jeszcze nie zrozumiały jak działa świat i KRK w szczególności (np. Polacy).

> Oprócz "tradycyjnych zasług" którymi tak bardzo "chwali się KRK",
>warto spojrzeć na "listę antyzasług".
>m.facebook(*)ioła-w-polsce/252670684844614/

Dodałbym jeszcze Zakon Krzyżacki, który oderwał część Pomorza i Kujaw od Polski i oraz spowodował germanizację Prus - za co przyszło nam potem zapłacić kilkaset lat później.
Poza tym, potępinie przez papieży powstań narodowych i samej konstytucji (choć w audiencji papież powiedział, że "się pomylił", he,he, co wielu Polaków uznaje naiwnie za de-facto poparcie Polski)

>..Teoretycznie "islamizm" (wraz z szariatem), tak jak każda inna religia, powinien współistnieć z
>każdym systemem politycznym. Również z demokracją, choć ze względu na tradycję byłaby to demokracja
>typu brytyjskiego. Co w takim razie sprawia, że jest takim zagrożeniem dla świata demokratycznego?

Mylisz islam z islamizmem - islam to religia a islamizm to ruch polityczny zakładający oparcie polityki o religię (islam). Do tego w Islamie istnieje wiele wzajemnie zwalczających się nurtów z szyizmem i sunizmem na czele. Nawet pomiędzy najbardziej ortodoksyjnymi i zbliżonymi do siebie nurtami jak wahabizm i salafizm istnieje silna wrogość - zupełnie jak w chrześcijaństwie. Islamizm więc walczy często silniej z innymi nurtami Islamu niż z innymi religiami.

Zaletą ale i problemem Islamu jest fakt, że nie istnieje tam kler ani formalna hierarchia. Dlatego z jednej strony nie ma organizacji, która konkuruje z władzą świecką ale z drugiej strony każdy może twierdzić, że zna "prawdziwą interpretację".
Wg mnie zwykły sunnizm jest mniej groźny dla państwa świeckiego niż katolicyzm - z silną organizacją, wpływami i doświadczeniem w walce o władze. Problemem, który toczy większość państw, w których dominuje Islam nie jest religia ale zacofanie społeczeństw co naturalnie wpuszcza ich w ramiona religii i wzmaga fundementalizm - jak islamizm. Wg mnie gdyby byli katolikami też żyliby w chaosie i atakowaliby protestantów podobnie jak teraz tłuką się pomiędzy sobą.

>Tylko jak o tym powiedzieć Polakom? Zwłaszcza tym wierzącym, którzy każdą krytykę kościoła i kleru
>spostrzegają jak bezpośredni atak na Boga. Można dużo stracić, o czy PiS dobrze wie. Dlatego tak
>bezczelnie się zachowuje...
Problem jest nierozwiązywalny - podobnie jak w zacofanych państwach islamskich. Zmiana mentalności, zrozumienie idei państwa świeckiego i zrozumienie, że takie państwo działa najskuteczniej w osiąganiu swoich celów zajmuje kilka pokoleń i za naszego życia Polska pozostanie krajem fundamentalizującym. W przyszłym pokoleniu, pod wpływem UE i państw Europy Zachodniej czyli tzw. "cywilizacji śmierci" powinno się polepszyć.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
21-03-2016 10:21 
 Ocena 1 na 1
Irracja (4721 punktów)

>Mylisz islam z islamizmem - islam to religia a islamizm to ruch polityczny zakładający oparcie polityki o religię (islam). Do tego w Islamie istnieje wiele wzajemnie zwalczających się nurtów z szyizmem i sunizmem na czele. Nawet pomiędzy najbardziej ortodoksyjnymi i zbliżonymi do siebie nurtami jak wahabizm i salafizm istnieje silna wrogość - zupełnie jak w chrześcijaństwie. Islamizm więc walczy często silniej z innymi nurtami Islamu niż z innymi religiami.<

... islam i islamizm są silnie ze sobą powiązane. Islam, fakt to religia. Jednak islamizm to nie tylko ruch polityczny. To cały system powiązania i uzależnienia życia "doczesnego" (w tym i politycznego) od zapisów Koranu i wymogów religii. Islamizm, z założenia nie dopuszcza wolności religijnej, a więc i tolerancji dla innych religii. I to jest główny powód (przed względami politycznymi i społecznymi) do "nienawiści religijnej" pomiędzy poszczególnymi "nurtami islamu"...

>Zaletą ale i problemem Islamu jest fakt, że nie istnieje tam kler ani formalna hierarchia. Dlatego z jednej strony nie ma organizacji, która konkuruje z władzą świecką ale z drugiej strony każdy może twierdzić, że zna "prawdziwą interpretację".<

... ajatollahowie, imamowie, muezini i cała reszta to islamski kler. I jest shierarchowany. Jednak kler i jego hierarchia tak dalece odbiegają od znanych nam kanonów kleru europejskiego, i jego hierarchia, iż może się wydawać, iż w Islamie nie występują. Sam islamski kler, rzeczywiście nie konkuruje o bezpośrednią władzę, nie wtrąca się do spraw państwa. Lecz to tylko pozory, są "szarą eminencja". Gdy coś im się nie spodoba, gdy uznają to za zagrożenie dla religii, to potrafią "zatrząść państwem". Vide ajatollah Chomeiniego...

>Wg mnie zwykły sunnizm jest mniej groźny dla państwa świeckiego niż katolicyzm - z silną organizacją, wpływami i doświadczeniem w walce o władze.<

... to raczej kwestia podejścia do spraw doczesnych. Katolicyzm oczekuje bezpośredniej władzy. Oczekuje splendoru i pcha się do "pierwszego rzędu". Islam zaś woli się zadowolić pośrednią władzą, rolą "nauczyciela, doradcy i szarej eminencji"...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
Paolo Monstro (6146 punktów)
>... islam i islamizm są silnie ze sobą powiązane...
Pewnie, że są powiązane, tak jak nóż z nożownikiem. Nie ma islamizmu bez islamu ale jest islam bez islamizmu.

>Islam, fakt to religia. Jednak islamizm to nie tylko ruch polityczny....
Rozdzielenie religii od ideologii politycznej pozwala lepiej odpowiedzieć na pytania odnośnie problemu i znaleźć rozwiązanie. Mieszając oba pojęcia można dojść do pomysłu, który problem pogłębia zamiast go rozwiązywać

>ajatollahowie, imamowie, muezini i cała reszta to islamski kler. Jednak kler i jego hierarchia tak dalece odbiegają od znanych nam kanonów kleru europejskiego...

Nie ma definicji europejskiej i poza-europejskiej. Jest jakaś definicja, do której się odwołujesz i proponuję byś ją przywołał - łatwiej będzie dyskutować.

W każdej grupie ludzi i w instytucjach będą pewne funkcje do odegrania ale nie oznaczają one automatycznie bycia duchownym. W przypadku ról, które wymieniłeś:
- ajatollahowie (wystepują tylko w szyiźmie - czyli może 10% muzułmanów, i nie są przez wszystkich szyitów akceptowani) i są po prostu znawcami (danego nurtu) islamu
- imamowie - są wybierani przez społeczność muzułmańską w celu zarządzania obrzędami, gdyż ktoś musi 'dyrygować' gdy jakaś grupa ludzi ma zsynchronizować działanie, nie jest to jednak funkcja mianowana 'z góry od boga'.
- muezini - pełnią role organizacyjne w meczecie coś typu 'pani z tacą' czy pani sprzątająca zakrystie u Katolików.

Żadna z tych ról nie jest klerem - kimś "obdarzonym mocą" przez boga czy pośrednikiem pomiędzy ludźmi a bogiem.
Możesz uznać, że każdy kto pracuje i/lub ma jakąś wyróżnioną rolę w grupie religijnej jest 'duchownym' ale to nie pasuje nawet do modelu katolickiego - bo np. organista nie jest duchownym podobnie jak nie jest nim każdy świecki znawca chrześcijaństwa z tytyłem profersora. Wg mnie Twoja definicja niewiele wnosi do dyskusji bo nie dotyka najważniejszego atrybuty tego problemu - podziału władzy!

Posiadanie (jak w katolicyzmie) bądź nie posiadanie (jak w Islamie) kleru ma kluczowe znaczenie gdy dyskutujemy o władzy. O rozstrzygnięciu dylematu kto rządzi - człowiek czy bóg/bogowie.

Co prawa we wszystkich religiach judazistycznych Bogowie są od człowieka poteżniejsi, lepsi i sprawują władzę nad światem. Jednak w Islamie nie istnieje klasa pośredników pomiędzy bogiem a ludźmi - to sami wierni wybierają Cię imamem żebyś im odprawiał pogrzeb, więc nie ma siły, która "władzę ludzką" może kwestionować. System ten eliminuje konkurencję wobec władzy ludzkiej. W Katolicyzmie władza pochodzi od boga, kościół jest częścią religii a papież ma nawet nadprzyrodzoną moc. Enklawa ma wymiar nadprzyrodzony.

Ten problem trząsł Europą przez ponad tysiąc lat aż w wielu krajach - np. Francja ludzie ustalili jasno kto rządzi i tym kimś zostali obywatele. Od tego momentu we Francji nie ma przyzwolenia na wpływanie przez episkopat na prawo stanowione przez ludzi. Ten problem spowodował również przyjęcie protestantyzmu w Europie Północnej ( gdzie również kler nie ma zwierzchności nad władcą). Tego problemu w Islamie nie było.
W sytuacji gdy "rząd" sprawuje bóg/bogowie a w jego imieniu przemawia kler (który ma moc decyzyjną - np. mianowania kogoś cesarzem) niesie to ryzyko, że kler będzie rządził. Ponadto, ponieważ religia nie jest żadną teorią i niczego tam się nie da dowieść ani wnioskować, to kler może w zasadzie podjąć dowolną decyzję a ta będzie zawsze zgodna z daną religią. W każdej dyspucie na koniec dojdziesz do pułapki - "Ja wierzę a Ty nie - kto ma rację?".
Już sam fakt, że Bóg rządzi światem jest niebezpieczny. Dodanie do tego kleru, jest wg mnie jest szalenie niebezpieczne dla ludzi. Nawet jeśli system działa w ramach praw ludzkich to samo danie jakiejś klasie ludzi elementu 'boskości' jest wielkim ryzykiem. Moja opinia znalazła potwierdzenie w historii wojen religijnych i morderstw z powodów religijnych na tym kontynencie. Państwo, które, jak Polska, akceptuje pomysł, że "prawa boskie mają pierwszeństwo nad prawami ludzkimi" (a nawet chce uznać Jezusa za króla a Maryje za królową), naraża swoich obywateli na WIELKIE ryzyko i nie rządzi się racjonalnie. Pozycja obywateli jest słaba. Po raz kolejny przywołam tu moje nieudolne tłumaczenie francuskiego premiera: Cytat:
"nie ma zarządzania prawicowego, lewicowego, katolickiego, muzułmańskiego .... jest tylko zarządzenie 'złe' i 'dobre'. 'Dobre' zarządzanie musi uwzględniać rzeczywistość"
.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Bardzo ciekawa wypowiedź, świadcząca o dużej wiedzy w temacie, ale z jednym tu się nie zgadzam. Napisał Pan, iż islam nie uznaje co do zasady wolności religijnej, a w Koranie wszak możemy przeczytać: "Nie ma przymusu w religii!" (Sura: Krowa, 256) W różnych czasach oraz w różnych państwach różnie z tą wolnością religijną w islamie bywało. Wszystkie święte księgi mają tę zaletę, iż można je interpretować na przeróżne sposoby, zgodnie z wymogiem aktualnie sprawujących w ich imieniu władzę. Tak też wykorzystuje się święte zapisy w islamie.

@@@
.
21-03-2016 19:33 
 Ocena 2 na 2
Irracja (4721 punktów)
>islam nie uznaje co do zasady wolności religijnej,[/color] a w Koranie wszak możemy przeczytać: "Nie ma przymusu w religii!" (Sura: Krowa, 256) W różnych czasach oraz w różnych państwach różnie z tą wolnością religijną w islamie bywało. Wszystkie święte księgi mają tę zaletę, iż można je interpretować na przeróżne sposoby, zgodnie z wymogiem aktualnie sprawujących w ich imieniu władzę. Tak też wykorzystuje się święte zapisy w islamie.<

... panie Andrzeju, "islamizm, a nie islam" nie uznaje co do zasady wolności religijnej. Jezus też nie przewidywał przymusu religijnego, a jednak katolicyzm chętnie go stosował w przeszłości. A i dzisiaj też by się chętnie nim posługiwał...

P. S. dziękuję za pozytywną opinię...

... Pozdrawiam...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Bardzo ciekawa wypowiedź, świadcząca o dużej wiedzy w temacie, ale z jednym tu się nie zgadzam. Napisał Pan, iż islam nie uznaje co do zasady wolności religijnej, a w Koranie wszak możemy przeczytać: "Nie ma przymusu w religii!" (Sura: Krowa, 256) W różnych czasach oraz w różnych państwach różnie z tą wolnością religijną w islamie bywało. Wszystkie święte księgi mają tę zaletę, iż można je interpretować na przeróżne sposoby, zgodnie z wymogiem aktualnie sprawujących w ich imieniu władzę. Tak też wykorzystuje się święte zapisy w islamie.
>... panie Andrzeju, "islamizm, a nie islam" nie uznaje co do zasady wolności religijnej.
To oczywiste, iż "islamizm nie uznaje co do zasady wolności religijnej". Gorzej, iż ja nie rozumieniem skąd wziąłem swój cytat? Pańska wypowiedź bardzo mi się podobała, a nie mam zwyczaju manipulacji. Bardzo przepraszam.

Pozdrawiam.

@@@
.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365