Racjonalista - Strona głównaDo treści
Topki herbowe

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
08-04-2016 08:23Arminius (25555 punktów)Topki herbowe
Ocena -1 na 5
Wśród ukraińskich miejscowości leżących na Podgórzu Karpat Wschodnich (exempli gratia: Drohobycz, Stara Sól, Bolechów) jest wiele takich, w których herbie znajduje się charakterystyczny element, rodzaj figury geometrycznej, zazwyczaj przedstawiany w kolorze białym, często w liczbie mnogiej. Laikowi ów szczegół niewiele powie – nie domyśli się jego znaczenia. Jednakże znający trochę historię tej ziemi natychmiast się zorientuje, iż patrzy na herb dawnej żupy solnej – saliny. Bo owe białe trapezoidalne (scięty stożek) kształty – to nic innego jak tylko wyobrażenie topek soli.

Gdy mowa o soli, Polakom od razu na myśl przychodzi kopalnia Soli w Wieliczce oraz ewentualnie w Bochni – czyli historyczne żupy krakowskie. Jednakże prócz żup krakowskich były także żupy ruskie – występujące w pasie o długości ok. 250 km i szerokości ok. 30 km ciągnącym się wzdłuż Karpat od Przemyśla po obecną granicę ukraińsko – rumuńską. Pod koniec 18 wi. w tymże pasie funkcjonowały 92 żupy – w których produkowano sól metodą jej warzenia – a więc była to sól warzona, w przeciwieństwie do kamiennej z Wieliczki i Bochni (aczkolwiek w Kałuszu i Stebniku gdzie występowały grubsze pokłady soli – dobywano ją także metodą kopania). W czasach austriackich ilość żup – salin spadła do 38, a w II RP funkcjonowało już ich tylko 9, w następujących miejscowościach: Lacko, Drohobycz, Stebnik, Bolechów, Dolina, Kałusz, Delatyn, Łanczyn oraz Kosów. Warto dodać tytułem ciekawostki, iż jedna z podkarpackich salin: Kaczyca, leżała już poza Galicją, na terenie Bukowiny – jednakże podlegała nadzorowi lwowskich urzędników z Krajowej Dyrekcji Skarbu we Lwowie – a jej powstanie i uruchomienie było możliwe dzięki solowarom bocheńskim, którzy do odległej Bukowiny w tym celu właśnie zostali „służbowo oddelegowani” w 1791 r.

Aby warzyć sól należało wprzódy wybrać odpowiednie miejsce – gdzie na powierzchni terenu występował obfity wysięk solanki, wody zawierającej wysoki odsetek NACL. W miejscu takim drążono szyb – często głęboki na kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt metrów, w którym zbierała się solanka. Ściany takowego szybu umacniano drewnianą cembrowiną. Z szybów solankę dostarczano do budynków zwanych warzelniami – bądź to ręcznie czerpiąc i nosząc ją w wiadrach, bądź też mechanicznie przy pomocy kieratów czy kołowrotów oraz systemem rur. W warzelniach solankę wlewano do żeliwnych panwi, które podgrzewano do temperatury 75 stopni C – jako paliwa używając zazwyczaj drewna lub torfu, rzadziej węgla kamiennego. Przed warzeniem solankę dla jej oczyszczenia ługowano – to znaczy dodawano do niej wapno w stosunku 10 do jednego.
Warzenie trwało do 24 godzin. Wytrąconą sól następnie suszono, wysypując ją na specjalne półki w budynku zwanym suszarnią. W większych salinach stosowano specjalny system osuszania gorącym powietrzem, doprowadzanym do suszarni specjalnymi dyszami. Nastepnie soli nadawano kształt topek ( hurmanów) o wadze ok. 1kg. i rozmiarach: wysokość 15 cm, dolna średnica stożka 15 cm, górna 8 cm. i w zasadzie sól była już gotowa do sprzedaży.

Tytułem ciekawostki można dodać, iż salina w Bolechowie aż do wykupienia jej przez rząd austriacki była wlasnością Potockich. I dlatego na każdej topce wychodzącej z tej warzelni tłoczono jej znak firmowy, to jest trójramienny krzyż "Piława" będący herbem rodziny. Po sprzedaży warzelni ów znak nadal tloczono - ze względu na dobrą markę produktu, co więcej Austriacy zarządzili aby - z tego samego względu marketnigowego - na wszystkich topkach pochodzących z galicyjskich warzelni tloczono ów krzyż. Tłoczenie owego znaku trwało aż do 1922 r. kiedy to zrezygnowano z formy topków, a zaczęto sprzedawać sól miałką w opakowaniach.



Obecnie w pobliżu Kormanic i Sólcy (nazwa nieprzypadkowa) – wsi położonych niedaleko Przemyśla natknąć się można na relikty żup ruskich w postaci solankowych szybów, zdarza się że z kilkusetletnią i zachowaną wyśmienicie - ze względu na konserwatorskie właściwości soli - drewnianą cembrowiną. Ale największa solankowa atrakcja jest w zagubionej pod Tyczynem uroczej pogórskiej wsi Sołonka. Już z nazwy wnosić należy, iż był atak kiedyś salina. I ostatnio została odrestaurowana, uruchomiona, a na jej bazie powstała wokół niej mała tężnia. Kto będzie w okolicy –koniecznie powinien tam zaglądnąć.



Kaskady solankowe w Sołonce k. Rzeszowa - zawartość jodu wyższa niż w tężniach w Ciechocinku
Od pięciu lat w Sołonce k. Rzeszowa istnieją kaskady solankowe. Powstały w miejscu, gdzie w okresie staropolskim była żupa solna. Z każdym rokiem cieszą się coraz większym zainteresowaniem turystów.
Chodząc wzdłuż nich można wdychać bogatą w jod solankę. Zawartość jodu jest tutaj wyższa niż w tężniach np. w Ciechocinku" - zapewnia PAP Life pomysłodawca budowy kaskad, historyk regionalista Aleksander Bielenda. Kaskady to idealne miejsce na odpoczynek. Bogata w jod woda spływa po kamiennych ścianach. W pobliżu są m.in. plac zabaw dla dzieci, miejsca na piknik, a wokół rośnie las.
Źródło słonej wody w Sołonce to pozostałość okresu mioceńskiego, kiedy to tereny dzisiejszego Podkarpacia pokryte były ciepłym morzem; działo się to ok. 23 - 5 mln lat temu. Są częścią tzw. solanek podkarpackich występujących wzdłuż Pogórza Karpackiego.
"Tutejsze solanki były na pewno eksploatowane w XVI i XVII stuleciu, kiedy w Sołonce warzono sól na wielką skalę. W 1596 r. powstała istniejąca do dziś studnia solankowa, o głębokości 26 m; ocembrowana drewnem sosnowym. Do czasów współczesnych przetrwały także, i to w bardzo dobrym stanie, urządzenia wydobywcze wraz z walcem wciągającym i licznymi fragmentami drewnianej obudowy studni; można je obejrzeć w miejscowym muzeum" - opowiada Bielenda".



podroze.on(*)wyzsza-niz-w-tezniach-w/e0s3c6
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

romaro (25211 punktów)
Traktujesz tego typu tematy jako przerywniki, które w większości są po prostu nudne. Nie twierdzę, że takich tematów nie powinno być, ale jaki sens przekopiowywać z innych portali teksty i wklejać tutaj? To, co jest rzeczywiście interesujące, profanujesz. Możesz przecież zgłosić ciekawą stronę zamiast kopiować jej zawartość.
Zwróć się do Administratora z prośbą aby przydzielił Twoim tekstom specjalne miejsce, może być nawet eksponowane, wszystko jedno.

I wiesz aby dlaczego na forum stosujemy cytaty? - Choćby ze zwykłej uczciwości. Czasami zdarza się, że w ferworze dyskusji zapominamy, ale chyba nie tutaj.
Linki:
podroze.on(*)wyzsza-niz-w-tezniach-w/e0s3c6
kuriergali(*)-barbrka-czyli-tajemnica-herbu
Piszesz bardzo dużo i dlatego powinieneś sobie zdawać sprawę, że takimi praktykami szkodzisz temu portalowi.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365