 |
Rozkaz - stosunek człowieka do człowieka Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-05-2016 15:09 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Rozkaz - stosunek człowieka do człowieka 0 na 2 | Cytat:Rozkaz - polecenie bezwarunkowego wykonania bądź zaniechania określonej czynności bądź innego zachowania (tj. akt indywidualny i konkretny), wydane przez osobę dysponującą władzą (dowódca, przełożony) nad osobą, której wydano polecenie (podwładny, pełniący służbę). Rozkazy (dyktaty) wydawane są ustnie bądź pisemnie lub za pomocą sygnału, przepisy nie przewidują możliwości ich zaskarżenia, co nie wyłącza możliwości odmowy wykonania rozkazu sprzecznego z prawem. Rozkaz podlega natychmiastowemu wykonaniu, chyba że wyraźnie wskazano inny termin na jego realizację.
Słowo Rozkaz! wypowiedziane przez dowódcę podkreśla bezwarunkowość wydanego polecenia. To samo słowo wypowiedziane przez podwładnego wobec dowódcy potwierdza przyjęcie do wiadomości, że właśnie otrzymał rozkaz. O ile rozkazy wydawane są dla konkretnych czynności, to rozkaz dzienny na piśmie reguluje całodzienny tok służby wojskowej. Rozkaz może też oznaczać sam fakt posiadania podwładnych (zwrot mieć pod rozkazem grupę osób). Oznacza także fakt pozostawania w dyspozycji przełożonego co do wykonania przyszłych rozkazów (zwrot: stawać na rozkaz). pl.wikipedia.org/wiki/RozkazChciałbym przeanalizować nieco zjawisko rozkazywania człowiekowi przez człowieka w kontekście kapitalizmu.   Wpierw zaproponuję nieco inny podział władzy, niż ten opisywany na wiki, ze względu na źródła pochodzenia władzy człowieka nad człowiekiem: 1. władza religijna 2. władza demokratyczna 3. władza kapitalistyczna Właściwie powinienem odwrócić kolejność ponieważ władza kapitalistyczna ma w tej chwili dla wszystkich największe znaczenie. Warto zauważyć, że wszystkim 3 rodzajom władzy towarzyszą pojęcia „wartości”, „dobra” i „posiadania”. Można również dostrzec, że wyróżnione pojęcia „wartość, dobro, posiadanie” odnoszą się do stosunku człowieka do człowieka. Chciałbym zaproponować pewien eksperyment myślowy. Wyobraźmy sobie niewielkie, 10.000 miasteczko w Polsce, jako pewną społeczność. Spróbujmy teraz z tego miasteczka/społeczności wyodrębnić 3 grupy hierarchów: - hierarchowie religijni – księża - hierarchowie demokratyczni – burmistrz, przyboczni burmistrza, komendant policji, sędziowie, dyrektorzy państwowych przedsiębiorstw, szkół szpitali, komornicy i kto tam jeszcze - hierarchowie kapitalistyczni – generalnie właściciele wszystkiego o większej wartości w mieście Chciałbym ustalić: 1. Czy te grupy hierarchów są od siebie zależne czy niezależne, czy wymienione źródła władzy są ze sobą powiązana czy są są wobec siebie konkurencyjne i sprzeczne? 2. Czy w mieście rządzi ktoś jeszcze? Czy oprócz tych 3 grup hierarchów w mieście ktoś jeszcze wydaje rozkazy? 3. Która z grup hierarchów dominuje nad miasteczkiem, która ma największe wpływy? Sam zasugerowałem już, że kapitaliści-właściciele ale ktoś może widzi to inaczej. I jeszcze odnosząc się do słów mojego przyszłego przyjaciela Szarleya: > >Własność to przewodzenie, nadrzędność nad innymi, dominacja.> a gówno to miódchciałbym ustalić czy: 4. Kapitalizm to system władzy? I pytanie końcowe: 5. Dlaczego władza istnieje? Po co jest władza? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Rupson (1793 punktów) | >5. Dlaczego władza istnieje? Po co jest władza? -Żeby szef, pracodawca, kierownik zakładu (nawet państwowego) mógł powiedzieć swoim pracownikom, by upiekli chleb, żebyś miał co żreć. Ewentualnie trzeba by podzielić planetę na takie kawałeczki, by każdy sam się wyżywił i był panem samego siebie, i sam się zmuszał do pracy ...by mieć co żreć. Tylko skąd maszyny narzędzia, sadzonki, paliwo? Wszytko ręcznie? Czy sam byłby też mechanikiem hutnikiem...? I już masz zakład, gdzie ktoś co się zna co i jak robić, musi zlecić komuś wykonanie czegoś. Myślisz czasami o co ci chodzi?
|
|
 | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >5. Dlaczego władza istnieje? Po co jest władza?> -Żeby szef, pracodawca, kierownik zakładu (nawet państwowego) mógł powiedzieć swoim pracownikom, by upiekli chleb, żebyś miał co żreć.Mylisz się, że po to, bo nawet sprzedający chleb piekarz piecze go i sprzedaje wyłącznie po to, żeby sam miał co jeść; jest to tzw. "paradoks piekarza".
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
|  | 2 na 2 | Rupson (1793 punktów) | > >>5. Dlaczego władza istnieje? Po co jest władza?> >-Żeby szef, pracodawca, kierownik zakładu (nawet państwowego) mógł powiedzieć swoim pracownikom, by upiekli chleb, żebyś miał co żreć.> Mylisz się, że po to, bo nawet sprzedający chleb piekarz piecze go i sprzedaje wyłącznie po to, żeby sam miał co jeść; jest to tzw. "paradoks piekarza".-Nie ma tu żadnej pomyłki, tylko konkluzja, że każdy musi jakiś rodzaj rozkazów wykonywać, jakimś naciskom ulegać, by mieć co żreć. Piekarz mógłby sam zjeść swój chleb, ale bez masła. A mąkę też od młynarza kupić musi. Wolni od takich rozkazów, przymusów mogliby być jedynie tzw. breatharianie (gdyby istnieli), ale i to w klimacie gdzie nie trzeba kupować ubrań, w piecu palić oraz przy wyrzeczeniu się korzystania ze wszelkich dóbr cywilizacji....hm..białego człowieka. pl.wikipedia.org/wiki/Niejedzenie
|
|
| |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Kto i jak kontroluje cele władzy demokratycznie wybranych urzędników wszyscy świetnie wiemy. Jednego dnia urzędnik ma uprawnienia do rozkazywania innym drugiego dnia już nie, bo nie spisał się i nie został ponownie wybrany na przywódcę.
Powstaje pytanie. Kto i jak kontroluje cele władzy kapitalistów? Żeby ludzie z rozkazu kapitalisty piekli chleb a nie porcelanowe tarcze hamulcowe do wypasionego Porsche?
Popyt? Wg mnie popyt słabo działa jako kontroler kapitalistów w warunkach monopoli i wysokiego bezrobocia. A właściwie to wg mnie nie działa. Co się nazywa kryzysem.
|
|
| |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>...żebyś miał co żreć.> >Mylisz się, że po to, bo nawet sprzedający chleb piekarz piecze go i sprzedaje wyłącznie po to, żeby sam miał co jeść; jest to tzw. "paradoks piekarza".> -Nie ma tu żadnej pomyłki, tylko konkluzja, że każdy musi jakiś rodzaj rozkazów wykonywać, jakimś naciskom ulegać..Podstawowy nacisk jakiemu ulegać musimy pochodzi z naszego własnego pustego brzucha, to właśnie napisałam, zwracając za pomocą "paradoksu piekarza" uwagę, że zasada ta dotyczy każdego. Ale zauważ, że napisałam to jako przeciwstawienie Twojego mylnego i złośliwie wobec krystkona wyrażonego twierdzenia, jakoby władza nie swoje, lecz podwładnych żołądki obsługiwała. Bo władza jest po to, żeby wyżerać innym z gara, ot co.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Bo władza jest po to, żeby wyżerać innym z gara, ot co.Ja widzę to tak, że władza jest źródłem jedności a za jednością źródłem zależnych działań i złożonych funkcji. Wg mnie władza jest podstawą społeczeństwa, tzn. społeczeństwo wynika z władzy. Sądzę, że społeczeństwo można porównać z organizmem, którym zarządza ośrodek decyzyjny. Kształcenie się ośrodka wpływu na resztę, ośrodka zarządzającego resztą jest wg mnie procesem kształtowania się zarówno organizmu jak i społeczeństwa. Aby kształtowały się ośrodki decyzyjne wśród wielu osobników a za tym i społeczeństwa natura wyposażyła zwierzęta z jednej strony w pragnienie dominacji nad pozostałymi a z drugiej strony przymus uległości dominantom. Na wiki piszą tak o hierarchii społecznej Cytat:Organizacja grupy społecznej opiera się na trwałych relacjach agresywno - uległych pomiędzy osobnikami. Hierarchia ustala się podczas wstępnych kontaktów pomiędzy osobnikami, w wyniku powtarzanych gróźb i pojedynków. Ustalenie się hierarchii społecznej zapobiega rozpadowi grupy. Ewentualne starcia pomiędzy osobnikami przy pierwszych kontaktach doprowadzają do ustalenia relacji i w ten sposób zapobiegają dalszym konfrontacjom. Agresja i potrzeba dominacji poszczególnych osobników jest konfrontowana z interesem całej grupy lub poszczególnych podgrup, w stopniu proporcjonalnym do więzi pomiędzy ich członkami. Hierarchie dominacyjne przyjmują różne formy w zależności od stopnia rozwoju społecznego danej populacji - od despotyzmu przez hierarchię liniową (linearną) po złożone struktury piramidalne. W etologii osobnik dominujący określany jest osobnikiem alfa, a osobnik o najniższej pozycji w grupie - osobnikiem omega. Hierarchie dominacyjne pojawiają się u najbardziej zaawansowanych ewolucyjnie kręgowców, zwłaszcza charakteryzujących się dużymi rozmiarami ciała, oraz u owadów eusocjalnych.
pl.wikipedia.org/wiki/Hierarchia_społecznaWg mnie w tym opisie brakuje rzeczy najważniejszej, tzn. zróżnicowania zachowań osobników w hierarchii społecznej. Organizacja społeczna istnieje po to, żeby podzielić działania i wyspecjalizować się. Ale, zawsze jest jakieś ale. Wg mnie każda władza wykazuje tendencję do przekształcania się w pasożytnictwo. Każda władza deprawuje. Sądzę, że mechanizmem powstrzymującym przekształcenie się władzy w pasożytnictwo jest permanentne kwestionowanie władzy. Władza musi być nieustannie kwestionowana i budowana od początku aby zachowała się władzą i nie stała się pasożytnictwem. Podejrzewam, że mechanizm kwestionowania władzy tak jak działa w społeczeństwach tak samo działa i w organizmach. Powtórzę swój wcześniejszy wniosek. Znamy świetnie mechanizmy kwestionowania władzy demokratycznej, jest nim cykl wyborczy, po którym odtwarzamy władzę, choć przecież moglibyśmy wybierać urzędników "na zawsze". Niestety nie ma podobnego mechanizmu kwestionowania władzy kapitalistycznej. W systemie władzy kapitalistycznej jesteśmy w rozwoju na etapie monarchii dziedzicznej. Choć istnieją pewne mechanizmy ale nie można zaliczyć ich do zwykłych, są nimi rewolucje i wojny podczas których kapitał zostaje zakwestionowany. Podatek od własności prywatnej jest mechanizmem kwestionowania władzy kapitalistycznej. Mechanizmem, który daje możliwość budowy władzy od podstaw tak jak należy aby władza nie stała się pasożytnictwem. Uważam, że właściwym wsparciem podatku od własności prywatnej byłaby oczywiście jawna księga kapitału. A na koniec pytania: 1. Gdyby przeciętny człowiek znalazł się w sytuacji, w której musi dojść do trwałego uszkodzenia jego ciała, może jednak podjąć działanie, które zdecyduje o tym czy zostanie uszkodzona jego noga czy alternatywnie jego mózg, na uszkodzenie której części ciała decyduje się, nogi czy mózgu? 2. Jaki ludzki organ ma największy wpływ na ten wybór?
|
|
| | | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> ...na uszkodzenie której części ciała decyduje się, nogi czy mózgu?Z powodu wyżerania innym z gara zdarza się, że żołądek poświęca mózg. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > >...na uszkodzenie której części ciała decyduje się, nogi czy mózgu?> Z powodu wyżerania innym z gara zdarza się, że żołądek poświęca mózg.  > Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.No tak, bo żołądek trawi i trawi pożywienie a na koniec trawienia okazuje się, ze dla żołądka nic ze strawionego pożywienia nie zostało, zero, null, wszystko przepadło w czarnej dziurze. To wtedy juz lepiej bez mózgu, bo z takim mózgiem to pewny zgon.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>...na uszkodzenie której części ciała decyduje się, nogi czy mózgu?> >Z powodu wyżerania innym z gara zdarza się, że żołądek poświęca mózg.  > No tak, bo żołądek trawi i trawi"Wyżeranie innym z gara" to luksus, którego utrata godzi w rację bytu żołądka. > To wtedy juz lepiej bez mózgu, bo z takim mózgiem to pewny zgon.Tak o bankructwie "myśli" żołądek, stąd samobójstwa "wyżerających".
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Wymyśliłem nawet jak w organizmie jest kwestionowana władza mózgu nad innymi organami. Poprzez ból.
|
|
| Irracja (4721 punktów) | >Wpierw zaproponuję nieco inny podział władzy, niż ten opisywany na wiki, ze względu na źródła >pochodzenia władzy człowieka nad człowiekiem: >1. władza religijna >2. władza demokratyczna >3. władza kapitalistyczna
... nie ma czegoś takiego jak władza kapitalistyczna. Jest tylko "lobby kapitalistyczne". Chyba, że chodzi Ci o tzw. "władzę pieniądza" często utożsamianą z kapitalistami jako ich środek nacisku. Dla celów twojego "eksperymentu" można takie zrównanie przyjąć...
>Warto zauważyć, że wszystkim 3 rodzajom władzy towarzyszą pojęcia "wartości", >"dobra" i "posiadania". Można również dostrzec, że wyróżnione pojęcia >"wartość, dobro, posiadanie" odnoszą się do stosunku człowieka do człowieka.
... pojęcie "posiadania" (jako własności) dotyczy tylko lobby kapitalistycznego. Władza demokratyczna (jako urząd i jego urzędnicy) jest zarządcą majątku wspólnego. Zaś władza religijna jest (de fakto) tylko depozytariuszem majątku wspólnoty religijnej. Tylko niewiele religia (takich jak katolicyzm) rości sobie instytucjonalne prawo własności. Stawia to kościół również w grupie kapitalistów, co bardzo komplikuje cały problem jaki postawiłeś. Oczywiście, tak we władzach demokratycznych, jak i kościelnych mogą być osoby posiadające swoje majątki, lecz stawia to ich (jako osoby a nie urzędnicy) w grupie kapitalistów. To również komplikuje postawiony problem.
>Chciałbym zaproponować pewien eksperyment myślowy. Wyobraźmy sobie niewielkie, 10.000 miasteczko w >Polsce, jako pewną społeczność. Spróbujmy teraz z tego miasteczka/społeczności wyodrębnić 3 grupy >hierarchów: >- hierarchowie religijni - księża >- hierarchowie demokratyczni - burmistrz, przyboczni burmistrza, komendant policji, sędziowie, >dyrektorzy państwowych przedsiębiorstw, szkół szpitali, komornicy i kto tam jeszcze >- hierarchowie kapitalistyczni - generalnie właściciele wszystkiego o większej wartości w >mieście
... zakładam, że w sprawy miasteczka nie można, w żaden sposób ingerować z zewnątrz. Żądni regionalni hierarchowie religijni, czy zwierzchnicy państwowi. Również nie mogą ingerować inni kapitaliści poprzez np. oferowanie dopływu gotówki. Inaczej bardzo komplikuje to cały problem zależności...
>Chciałbym ustalić: >1. Czy te grupy hierarchów są od siebie zależne czy niezależne, czy wymienione źródła władzy są ze >sobą powiązana czy są są wobec siebie konkurencyjne i sprzeczne?
... jeżeli chodzi o zakres i wielkość władzy, to są konkurencyjne, ale i niezależne (przynajmniej tak powinno być). Jeżeli chodzi o cele sprawowania władzy, to są często sprzeczne. Jeżeli uwzględnić majątki osobiste (czy kościelne w wypadku np. katolicyzmu), oraz możliwość wyboru do władzy demokratycznej księży i kapitalistów -to są powiązane. Natomiast że względu na dobro miasteczka i całej jego ludności, są zależne od siebie.
>2. Czy w mieście rządzi ktoś jeszcze? Czy oprócz tych 3 grup hierarchów w mieście ktoś jeszcze >wydaje rozkazy?
... tak, przy władzy demokratycznej jest jeszcze jedna "władza". To wyborcy, którzy "wydają rozkazy" poprzez głosowanie. W ekstremalnych i specyficznych przypadkach mogą również "wydawać rozkazy" poprzez bunt, bojkot, czy nawet rewolucję. Wojsko, policja, itp. są tylko "narzędziami władzy", i mogą się sprzymierzyć że społecznością miasteczka...
>3. Która z grup hierarchów dominuje nad miasteczkiem, która ma największe wpływy?
... to pytanie, jak i cały problem, zwłaszcza tak ogólnie postawiony przez Ciebie, wymaga napisania bardzo obszernego opracowania. Może nawet kilku tomowego. Nawet bardzo uściślając założenia może wystąpić potrzeba napisania całej rozprawki. A portal nie gwarantuje tyle miejsca...
>chciałbym ustalić czy: >4. Kapitalizm to system władzy?
... nie, kapitalizm to system gospodarczy, który jako lobby oddziałowywuje na system polityczny. Kapitalizm występuje i w monarchiach (np. carska Rosja, czy Monako), jak również w demokracjach...
>I pytanie końcowe: >5. Dlaczego władza istnieje? Po co jest władza?
... od zarania powstania społeczeństw, władza miała służyć społeczeństwu w sprawach które mogły przekraczać (i przeważnie przekraczały) wiedzę, możliwości i czas pojedynczych członków i małych grup (np. zawodowych) społeczeństwa. Chodzi o ustalanie kompromisów co do zależności (prawodawstwo), kompromisów co do sporów (sądownictwo), kompromisów co do korzystania i dbania o wspólne dobro (zarząd majątkiem). Powiedziano jej również funkcję reprezentacyjne, pertraktacyjne i obronne wobec innych społeczeństw. Z biegiem czasu, pewne grupy związane z władzą zaczęły zyskiwać przewagę nad resztą społeczeństwa i wykorzystywać swoje stanowisko do własnych celów i korzyści. Np. ludzie których społeczeństwo zwalniało z części obowiązków i częściowo utrzymywało, by bronili ich zaczęło się przekształcać w wojowników, później rycerzy, a na końcu w szlachtę. Temat bardzo obszerny...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
 | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Ja to widzę dużo, dużo prościej od ciebie. Władza kapitalistyczna istnieje i jest konkurencyjna wobec i sprzeczna z władza demokratyczną.
Demokracja i kapitalizm to dwa odrębne źródła władzy.
|
|
|  | 1 na 1 | Irracja (4721 punktów) | >Ja to widzę dużo, dużo prościej od ciebie. >Władza kapitalistyczna istnieje i jest konkurencyjna wobec i sprzeczna z władza demokratyczną.
... tym razem, nie będę tłumaczył i przekonywał. Istnieje nadmiar literatury na ten temat, więc odsyłamy do biblioteki...
>Demokracja i kapitalizm to dwa odrębne źródła władzy.
... jak sam napisałeś, "to dwa odrębne źródła władzy". A nie dwa rodzaje władzy. Poza tym warto wspomnieć o jaki rodzaj demokracji chodzi. Konklawe to też "rodzaj demokratycznych wyborów"...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
| |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Demokracja i kapitalizm to dwa odrębne źródła władzy. >... jak sam napisałeś, "to dwa odrębne źródła władzy". A nie dwa rodzaje władzy. Poza tym warto wspomnieć o jaki rodzaj demokracji chodzi. Konklawe to też "rodzaj demokratycznych wyborów"...
Właściwie powinienem był napisać systemy władzy lub rodzaje władzy.
Wiem, dlaczego tak ciężko przyznać, że kapitalizm to system władzy. Bo tu każdy coś ma a skoro kapitał to władza, pojawia się kwestia odpowiedzialności za podwładnych, tj. za tych którzy nie mają niczego albo tyle co kot napłakał.
Władza jest przyjemna ale odpowiedzialność za podwładnych już nie bardzo. Łatwiej myśleć o nich, że to głupi, wybrakowani, upośledzeni, niedorozwinięci, nieetyczni, prymitywni, leniwi ludzie. Lecz oni tacy nie są, oni są po prostu ulegli. Nadmiernie ulegli.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|