 |
Czy są ateiści, którzy chcieliby, aby Bóg istniał? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 12-12-2010 16:43 | Manian (950 punktów) | Czy są ateiści, którzy chcieliby, aby Bóg istniał?
1 na 1 | Nie mogąc zasnąć ostatniej nocy naszła mnie właśnie myśl zawarta w temacie wątku. Ostatnio mam kilka gorszych chwil i w sumie nie mam z kim się podzielić problemem i uświadomiłem sobie, że wiara w boga to spore ułatwienie. Ja mogłem tylko leżeć i bić się z własnymi myślami, tymczasem ludzie wierzący w chwili słabości zwracają się do boga. Wiadomo, że on nic nie odpowie, ale jednak zawsze to rozmowa. I stąd moje pytanie do innych ateistów czy wy chcielibyście żeby bóg istniał? Załóżmy, że niech to będzie ten z kultury chrześcijańskiej. Osobiście nie sądzę, że istnienie Boga by coś zmieniło, wolę jednak mieć świadomość bycia samemu, niż świadomość o wyższym bycie, na którego istnienie nie ma dowodów i wtedy nawet nie wiadomo czy nasze gadanie nie jest monologiem z sufitem. To jak to jest, czy jakiś ateista chciałby, aby Bóg istniał? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
11 na 11 | Meretseger (61860 punktów) | >Nie mogąc zasnąć ostatniej nocy naszła mnie właśnie myśl Biedna myśl, spać nie może... >wiara w boga to spore ułatwienie. Być może. >I stąd moje pytanie do innych ateistów czy wy chcielibyście żeby bóg istniał? Nie. A właściwie jest mi to obojętne. Grunt, żeby się nie wtrącał, bo jak zamierza się wtrącać, to zdecydowanie nie. >Załóżmy, że niech to będzie ten z kultury chrześcijańskiej. A, to zdecydowanie nie.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
8 na 8 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) |
>To jak to jest, czy jakiś ateista chciałby, aby Bóg istniał? Bóg, ale co to bóg? Koleś podsyłający mi słodkie dziewczęta? Ratujący mnie z wszelkich opresji? Czy może ponury koleś pozwalający na wojny i rzezie, a pomagający 1/10 000 000 000 losowych zdarzeń? Chrześcijański, to jeszcze gorszy - jeden to rzeźnik, drugi emo, trzeci opętaniec. Żaden z nich z sensem nie postępuje.
Pozdrawiam
Kto ogląda niebo w wodzie, widzi ryby na drzewach.
|
|
 | 2 na 2 | Kowalska (14008 punktów) | >Chrześcijański, to jeszcze gorszy - jeden to rzeźnik, drugi emo, trzeci opętaniec (...)
Jeśli wolno. Który z panów jest który?
Myślenie jest głupie.
|
|
|  | 4 na 4 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | >>Chrześcijański, to jeszcze gorszy - jeden to rzeźnik, drugi emo, trzeci opętaniec (...) > Jeśli wolno. Który z panów jest który? Trudno stwierdzić, podobno są jednym i tym samym.
Pozdrawiam
Kto ogląda niebo w wodzie, widzi ryby na drzewach.
|
|
| |  | 3 na 3 | Kowalska (14008 punktów) | >>>Chrześcijański, to jeszcze gorszy - jeden to rzeźnik, drugi emo, trzeci opętaniec (...) >> Jeśli wolno. Który z panów jest który? >Trudno stwierdzić, podobno są jednym i tym samym.
Rozumiem.... Czyli opętany rzeźnik emo......
No no.... Tego to by nawet Japończycy nie wymyślili.
Myślenie jest głupie.
|
|
| | |  | 3 na 3 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | >>>>Chrześcijański, to jeszcze gorszy - jeden to rzeźnik, drugi emo, trzeci opętaniec (...) >>> Jeśli wolno. Który z panów jest który? >>Trudno stwierdzić, podobno są jednym i tym samym. > Rozumiem.... Czyli opętany rzeźnik emo...... >No no.... Tego to by nawet Japończycy nie wymyślili. Kto jak kto, ale Japończycy na pewno już to wymyślili, tylko są pokręceni w inną stronę i trudno oczekiwać, że taka istota byłaby u nich głównym bogiem.
Pozdrawiam
Kto ogląda niebo w wodzie, widzi ryby na drzewach.
|
|
8 na 8 | lukaszewicz (5674 punktów) | > Wiadomo, że on nic nie odpowie, ale jednak zawsze to rozmowa.
A to nie lepiej gadać do obrazu? Skutek ten sam a przynajmniej wiadomo, że istnieje.
|
|
3 na 3 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > czy wy chcielibyście żeby bóg istniał? Ja bardzo bym chciała ,żeby istniał. Ale pod kątem własnego egoizmu. Chciałabym żyć wiecznie i cieszyć się życiem i własnym ciałem. Ale młodym i sprężystym, a nie tym obwisłym i pomarszczonym mimo różnych oriflejmów i olejów. Chciałabym, aby istniał Bóg Wszechmogący, który za moje dobre życie nagrodziłby mnie jakimiś wyspami szczęśliwymi pełnymi przystojnych facetów, którzy by nacierali mi plecy kremem z filtrem UV. I nie tylko! Ale Bóg podobno potępia nieuporządkowane obcowanie, więc pewnie bym do piekła trafiła.
|
|
 | | Lodowy (1486 punktów) | > Chciałabym, aby istniał Bóg Wszechmogący, który za moje dobre życie nagrodziłby mnie jakimiś wyspami szczęśliwymi pełnymi przystojnych facetów, którzy by nacierali mi plecy kremem z filtrem UV. I nie tylko! Ale Bóg podobno potępia nieuporządkowane obcowanie, więc pewnie bym do piekła trafiła.A musisz się z tym do Boga zwracać, nie możesz sobie zorganizować kilku przystojnych ateistów.
|
|
|  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > nie możesz sobie zorganizować kilku przystojnych ateistów. Ale to jest doczesne, przemijające, ulotne. Tak jak młodość i uroda. A ja bym chciała WIECZNIE!!!
|
|
2 na 2 | KarolG (2892 punktów) | Taki o jakim mnie uczyli na katechezach, czasach gdy byłem w podstawówce. Fajnie by było. Niestety szybko się przekonałem, że każdy kij ma dwa końce, więc w kwestii Boga chrześcijańskiego - nie. Taki Bóg, którego sam bym sobie wymyślił, mógłby istnieć. W końcu sam najlepiej wiem, jak sobie dogodzić 
Thank God, I'm an atheist
|
|
12 na 12 | Kuba Śruba (3184 punktów) | > czy jakiś ateista chciałby, aby Bóg istniał?No pewnie! Ja! Gdyby istniał taki miły bóg, który np. uzdrowiłby mnie z poważnej choroby, ratował w ciężkich sytuacjach, a po mojej łagodnej śmierci zabrałby mnie do nieba na spotkanie z innymi sympatycznymi zmarłymi, to ja bym dla takiego boga chodził co tydzień do kościoła i odmawiał zdrowaśki. Chciałbym, żeby to była prawda; chciałbym też, żeby papierosy były zdrowe, a Jarosław Kaczyński złagodniał, zmądrzał, a PIS zmienił na ruch Praworządność I Sekularyzm - tak piękna wizja, że się wzruszyłem  PS Ostrzegam: nie przywołujmy znowu zakładu Pascala, jest tak oklepany, że na samą myśl dostaję mdłości
Byt dla siebie jest tym, czym nie jest, nie będąc tym, czym jest. - Sartre
|
|
prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > nie sądzę, że istnienie Boga by coś zmieniło No właśnie, za pewien czas Słońce się zamieni w białego karła, czy w inną czarną dziurę, a Wszechświat też istnieć wiecznie chyba nie będzie. Więc gdzie miałoby to Królestwo Boże się mieścić?
|
|
| gohna (5585 punktów) | Gdybyśmy odpisali, że chcemy to zapewne nie bylibyśmy ateistami  Nie, nie chciałabym. Tak mi się żyje lepiej, może nie łatwiej, w takich chwilach, o których mówisz, ale lepiej jeśli chodzi o jakość życia.
Co było pierwsze Bóg, czy Człowiek?
|
|
| Klapaucjusz (3379 punktów) | Bóg to nie, ale chciałbym aby istniał szatan i "zaopiekował" się wszystkimi pedofilami w sutannach. Powinni dostać to czym straszą wykorzystywanych wiernych i nie tylko wiernych.
|
|
| sztejkat (4743 punktów) | Owszem, chciałbym.
Istnienie boga (jakiegokolwiek) dawałoby mi poczucie pewności, że coś będzie dalej. Domniemywam: wieczne potępienie.
Niestety, racjonalny umysł tak już jest skonstruowany, że nawet, gdyby bóg stanął przed nim, i tak by w jego absolutną boskość nie uwierzył.
Ech, chciałoby się wierzyć... Tyle, że nie można. Zdurniały człek kompletnie nie potrafi wyłączyć myślenia, kompletnie nie potrafi uwierzyć w czary, magię, zamawianie, modły, nawiedzenia, duchy, Matkę Ziemię itp tylko dlatego, że jakoś tak... no nie działają. Jak niewierny Tomasz - póki łapy nie wetknę, nie uwierzę, a i wówczas chciałbym dokładnie sprawę przebadać.
Chyba jednak ateistą nie jestem. Brak mi bowiem absolutnej pewności, że boga nie ma i co więcej - nigdy i nigdzie nie będzie.
Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
| Arkadiusz Głuszek (156 punktów) | Ależ Bóg istnieje! Jest tworem naszego umysłu. Sami go starannie wymyśliliśmy więc istnieje taki jakiego chcemy. Wymyśl atrybuty, które tylko chcesz i masz gotowego Boga na zawołanie. Rzecz jasna będzie on pochodził z naszego kręgu kulturowego bo taka uroda zapisu informacji w naszych tutejszych mózgach. Porozmawia, przytuli, obieca zmianę losu, nazwie Ciebie wyjątkowym i wybranym. Pełny luksus
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|