 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 12-12-2010 22:16 | diogenes (42753 punktów) | Globalny przeciek
3 na 3 | wiadomosci(*)leaks,1,4080048,wiadomosc.htmlPodejrzewam, że ta tendencja będzie się nasilać. Ludzie nie chcą być frajerami polityków. Czy nie sądzicie, że globalny konflikt na linii władza vs. reszta świata jest równie ważny jak wałkowany ostatnio konflikt cywilizacji (chrześcijaństwo vs. islam)? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | AdamGr (3037 punktów) | Jaki "globalny konflikt" i co oznacza "władza vs reszta świata" ? Rozwiń to odrobinę.
|
|
3 na 3 | KarolG (2892 punktów) | >Czy nie sądzicie, że globalny konflikt na linii władza vs. reszta świata jest równie ważny jak >wałkowany ostatnio konflikt cywilizacji (chrześcijaństwo vs. islam)? Właśnie ze względu na w/w konflikt cywilizacji mam mieszane uczucia. Fajnie jak się dowiaduję, że taki czy inny polityk to szuja, ale gdy ktoś ujawnia się informację strategiczne to tak jakby nasrał do własnego gniazda. Chodzi mi o to WikiLeaks ponoć ujawnił listę obiektów kluczowych dla bezpieczeństwa. Nie wiem, czy rzeczywiście te obiekty są takie kluczowe, czy Amerykanie biją pianę żeby pokazać, że Assange jest "be", ale jego działania są w oczywisty sposób wymierzone w USA. Dla mnie facet prowadzi swoją osobistą wojnę i nie chodzi mu o żadną ideę. Po prostu nie lubi Ameryki. Ja za USA też nie przepadam, ale jeszcze bardziej nie przepadam za Koreą Północną, Iranem i paroma innymi... Może jednak źle to odbieram, bo aż tak dokładnie tych przecieków nie śledziłem. Poza tym jeżeli ujawnia się za jednym razem setki tysięcy dokumentów to wydaje mi się odbiór społeczny jest bliski 0. To co robią Bułgarzy wydaje się bardziej sensowne, ale pożyjemy zobaczymy. >Podejrzewam, że ta tendencja będzie się nasilać. Ludzie nie chcą być frajerami polityków. Myślę, że przez jakiś czas będzie moda na ...leaks, a potem rządy i inne organizacje się uszczelnią i nie będzie tak łatwo, tematy przestaną być sensacyjne, a ludzie się znudzą i znajdą kolejny "Taniec z Gwiazdami"
Thank God, I'm an atheist
|
|
 | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >gdy ktoś ujawnia się informację strategiczne to tak jakby nasrał do własnego gniazda.
Tak, to błąd. To jeszcze klasyka. Trzeba nasrać do wszelkich możliwych gniazd, w których różne podejrzane typy, wykorzystując domniemane poparcie wyborczej masy, nabijają ją jak nie w butelkę, to w urnę.
>jego działania są w oczywisty sposób wymierzone w USA.
W tym wątku chodzi o (globalne) działania wymierzone przeciw pewnemu modelowi polityki. Polacy lubią disco polo. Z pewnością polubili by również pololeaks.
>Ja za USA też nie przepadam, ale jeszcze bardziej nie przepadam za Koreą Północną,...
No to - mówiąc twoim językiem o wikileaks - dobrze byłoby nasrać w te dwa gniazda, żeby nie doszło do wojny. Gdyby światło dzienne ujrzały najbardziej tajne informacje, generałowie albo stracili by robotę, albo przez kolejne kilkadziesiąt lat będą snuć plany wzajemnego ataku.
>Poza tym jeżeli ujawnia się za jednym razem setki tysięcy dokumentów to wydaje mi się odbiór społeczny jest bliski 0.
Nie twierdzę, że wikileaks działa idealnie (już zmienia sposoby działania), ale nowe idee rodzą się w bólach: tak było np. z odczarowaniem seksu (proces w toku), z ekologią, z rolą kobiety w życiu społecznym, itd.
>a potem rządy i inne organizacje się uszczelnią i nie będzie tak łatwo,...
Nie jestem prorokiem, nie wiem. Ale postawiłbym na inną opcję. Polityka uprawiana jest w sposób anachroniczny. Wciąż uważa się system polityczny za najważniejszy w państwie, co już dawno okazuje się dysfunkcjonalne dla systemu społecznego. Politycy jeszcze o tym nie wiedzą, ale Sejm to już dawno rupieć ( by rzucić okiem na nasze gumno).
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | | KarolG (2892 punktów) | >No to - mówiąc twoim językiem o wikileaks - dobrze byłoby nasrać w te dwa gniazda, żeby nie doszło do wojny. Ale wikileaks nie sra we wszystkie gniazda, ale tylko w swoje. Przy okazji zdarzyło mu się nasrać jeszcze w gniazdo Jemenu, ale mam wrażenie, że to tylko odprysk. Czemu nie publikują przecieków z Chin, Iranu, Korei Północnej, Syrii, Rosji itd. Pewnie ich nie mają, ale wątpię by ich szukali. > Gdyby światło dzienne ujrzały najbardziej tajne informacje, generałowie albo stracili by robotę, albo przez kolejne kilkadziesiąt lat będą snuć plany wzajemnego ataku. Jeżeli dobrze zrozumiałem uważasz, że gdyby ujawniono najbardziej tajne informację to generałowie straciliby robotę. Pewnie tak, ale następnego dnia nominacje otrzymali by nowi. >Nie twierdzę, że wikileaks działa idealnie (już zmienia sposoby działania), ale nowe idee rodzą się w bólach A co jest nowego w tej idei? To przedtem nie było różnych afer. Różnica jest tylko w skali. Można odnieść wrażenie, że w Polsce tego typu przecieki to wręcz norma. >Polityka uprawiana jest w sposób anachroniczny. Też nie jestem prorokiem i trudno odnieść mi się do Twojej opinii jeżeli nie piszesz jaki sposób jest nie-anachroniczny.
Thank God, I'm an atheist
|
|
4 na 4 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | > wiadomosci(*)leaks,1,4080048,wiadomosc.html> Podejrzewam, że ta tendencja będzie się nasilać. Ludzie nie chcą być frajerami polityków.Nie rozumiem tych sformułowań. Czy politycy nie są ludźmi? Czy nie są obywatelami swojego kraju (ileż to razy czytałam, że np. politycy okłamują obywateli)? I druga sprawa - czy "politycy" to jakaś spójna grupa pozostająca ze sobą w zmowie i działająca we wspólnym, oczywiście niecnym i haniebnym (jakby nie był niecny i haniebny to teoria spiskowa nie miałaby się na czym trzymać) celu? Warto dodać, że dyplomata to nie polityk, agent służb specjalnych to nie polityk, szpieg to nie polityk - w wykonywaniu tych funkcji bycie politykiem bardzo przeszkadza. Polityk to nowy Żyd i mason. Zło wcielone i dziad z worem do straszenia dzieci. Bo dzieci przestały się już bać i żyda, i masona, i liberała i nawet komucha. Więc mamy teraz polityka. Ale to tylko nowa etykietka na tego samego dziada z worem.
"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
|
|
 | kanik (3636 punktów) (zablokowany) | >Nie rozumiem tych sformułowań. Czy politycy nie są ludźmi?
Moim zdaniem nie są. Są to pasożyty i miernoty, z powodu swojego miernoctwa nie pozostaje im nic innego jak zostać politykiem.
>Czy nie są obywatelami swojego kraju (ileż to razy czytałam, że np. politycy okłamują obywateli)? >I druga sprawa - czy "politycy" to jakaś spójna grupa pozostająca ze sobą w zmowie i działająca we wspólnym, oczywiście niecnym i haniebnym (jakby nie był niecny i haniebny to teoria spiskowa nie miałaby się na czym trzymać) celu?
Oczywiście, że są w zmowie.
1. Sami sobie ustalają pensje. 2. Bronią się rękami i nogami przed ordynacją wyborczą "głos na konkretnego ludzika" 3. Bronią się jak mogą przed likwidacją finansowania ich z publicznej kasy dla dobra ludu i przeciwdziałania korupcji. 4. Immunitet jak mieli tak mają i będą mieć po wsze czasy. 5. Tworzą co raz to więcej instytucji aby ich pociotkowie mieli gdzie pracować. 6. Immunitet niechętnie zabierają, tak profilaktycznie, wszak każdego to może spotkać
|
|
|  | 2 na 2 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >>Nie rozumiem tych sformułowań. Czy politycy nie są ludźmi? >Moim zdaniem nie są. Są to pasożyty i miernoty,
A konkretnie jaki to gatunek, skoro nie homo sapiens? I czy politykiem się dana istota rodzi czy to się człowiek przepoczwarza i mutuje?
"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|