 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Świat
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-10-2016 19:25 | Arminius (25555 punktów) | Filipiński Donald Trump? | Kontrowersyjny i nieprzewidywalny prezydent Filipin Rodrigo Duterte - poczas wizyty w Pekinie, gdzie był przyjmownay po królewski, oświadczył w miniony czwartek, iż "odcina się od USA, bo zarówno militarnie jak i ekonomiocznie Ameryka jest przegrana" Oświadzcenie jak wyżej zostało przyjęte gromkimi brawami. Równocześnie Duterte zapowiedział, iż nie wyklucza "udania się do Putina żaby mu powiedzieć, iż Rosja, Chiny i Filipiny są przeciwko całemu światu". Podczas wizyty jak wyżej mają być podpisane deale ekonomiczne między Chinami a Filipinami na kwotę 13.5 mld USD. Co więcej - i co ma swoją określoną wymowę - Duterte zamierza w rozmowach dwustronnych z Chinami uregulować poprzez znalezienie kompromisu satysfakcjonującego obydwie strony problem sporu o ławice na M. Południowochińskim, mimo, iż niedawno Trybunał w Hadze rozstrzygnął ów spór na korzyść Filipin. Świadczy to o gotowości Duterte do zapłacenia wcale wysokiej ceny za ułożenie stosunków z Chinami korzystnych - czy też w jego ocenie korzystnych - dla Filipin. USA są zaniepokojone stanem rzeczy jak wyżej i będą żądały wyjasnień - bo przecież Filipiny to ważny filar Pax Americana w tej cześci świata. jednakże za buńczucznymi slowami Duterte jak na razie nie poszły żadne konkrety. Co więcej w samych Filipinach opcja prochińska cieszy się znacznie mniejszym popraciem w społczeństwie niż opcja proamerykańska. Filipińczycy po prostu do Chińczyków maja mniej zaufania niż do Amerykanów. Czy deklaracja Duterte jak wyżej okaż esię trwałym odwróceniem przymierzy - czy też nieistotnym - kolejnym - fajerwerem ekscentrycznego prezydenta - czas pokaże. Zainteresowanych szczegółami odsyłam do podlinkowaneog materiału. Tymczasem warto zauważyć, iż casus Duterte staje sie wyśmienitym eksperymentem laboratoryjnym, ktory warto jest obserwować uważnie, analizować i wyciągać określone wnioski. Dwa aspekty owego eksperymantu są szcególnie istotne. Primo, poczynania "szalonego" prezydenta typu Donald Trump (być może wkrótce w USA Duterte będzie miał godnego rywala) i konsekwencje tych poczynań na arenie tak wewnętrznej jak i międzynarodowej, secundo reakcja USA na zdradę i odejście do wrażego obozu państwa traktowanego jako bliski sojusznik - z określonymi także relacjami historycznymi, sięgającymi czasu wojny amerykańsko - hiszpańskiej (1898 - 1901) , nie zawsze zresztą - eufemistycznie rzecz ujmując - kwitnącymi. "Philippine President Rodrigo Duterte announced his "separation" from the United States on Thursday, declaring he had realigned with China as the two agreed to resolve their South China Sea dispute through talks. Duterte made his comments in Beijing, where he is visiting with at least 200 business people to pave the way for what he calls a new commercial alliance as relations with longtime ally Washington deteriorate."In this venue, your honors, in this venue, I announce my separation from the United States," Duterte told Chinese and Philippine business people, to applause, at a forum in the Great Hall of the People attended by Chinese Vice Premier Zhang Gaoli. "Both in military, not maybe social, but economics also. America has lost." www.reuter(*)hina-philippines-idUSKCN12K0AS | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Grzegorz (5685 punktów) | > Kontrowersyjny i nieprzewidywalny prezydent Filipin Rodrigo Duterte - poczas wizyty w Pekinie, gdzie był przyjmownay po królewski, oświadczył w miniony czwartek, iż "odcina się od USA, bo zarówno militarnie jak i ekonomicznie Ameryka jest przegrana" (...)Coś w tym jest. Ekonomicznie to Amerykę ledwo stać na kolejne maszyny do drukowania dolarów  . A skoro z Chinami jest coś do wyjaśnienia, to lepiej to uregulować pokojowo teraz - i jeszcze skasować premię plus dobre stosunki - niż np. czekać aż Chiny zaczną otwarcie ignorować rozstrzygnięcia Hagi, a prezydent Trump zamiast budować na Filipinach nowe bazy każe sobie zapłacić za ochronę grożąc wycofaniem
|
|
1 na 1 Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | Kontrowersyjny, a może wie z której strony jest chleb posmarowany. Prawda jest taka, że z rejonu Morza Południowochińskiego Ameryka jest wypychana.  Militarnie - oczywiście - z racji swojej bliskości, przewagę mają Chiny. Budują swoją infrastrukturę na wysepkach, tzw. Koncepcja Sznura Pereł (tak na marginesie - cóż za poetycka nazwa!). System rakietowy, lotniska etc. Moim zdaniem - i zdaniem wielu ekspertów - USA jest w tej części świata na straconej pozycji. Amerykanie przeciwstawiają Koncepcji Sznura Pereł swoją Koncepcję Wojny Powietrzno-Morskiej. Jak na razie trwają przepychanki między Pekinem a Waszyngtonem. Co z tego wyniknie ? Chiny dają Amerykanom następny pstryczek w nos. Widzicie tę czerwoną, kropkowaną linię na mapie - to zasięg systemu rakietowego Chin. Zdobywanie i budowanie wysepek ma na celu powiększenie zasięgu i dalsze, skuteczne wypychanie Amerykanów z tego rejonu. Filipiny są bardzo ważne dla obu stron - dlaczego ? Chyba nie trzeba tłumaczyć. Najpierw Azjatycki Bank Inwestycji Infrastrukturalnych i Nowy Jedwabny Szlak, teraz Filipiny - robi się ciekawie. A jako dowód, potwierdzający, że sytuacja jest napięta, przesyłam link z wiadomością sprzed dwóch dni: wiadomosci(*)4,wiadomosc.html?ticaid=117f55
|
|
polepszacz (672 punktów) (zablokowany) | |
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | Duterte antysemicki | "Wielki plus, dla Ciebie, Arminiusie. To rzadki przypadek, gdy nie wykryłeś spisku żydowskiego. Oby tak dalej !!! "
Tym bardziej że w kontekście Duterte można pokusić się o ukucie tezy o spisku... antysemickim. Tak przynajmniej widzi to wielu Żydów. Bowiem filisterski prezydent Filipin wypowiedział następujące słowa - promując bezpardonową walkę z handlarzami narkotyków i narkomanami:
"If Germany had Hitler, the Philippines would have...," he said, pausing and pointing to himself. "Hitler massacred three million Jews ... there's three million drug addicts. There are. I'd be happy to slaughter them."
Żydów oburzyło primo: iż sprowadził ich do statusu....narkomanów, secundo: że o połowę zaniżył liczbę ofiar holokaustu. Cokolwiek sądzić o Duterte - nie ma on stylu i sznytu - a jego wypowiedzi jak wyżej noszą znamiona tramwajowego antysemityzmu - ktorego nie trawię tak samo jak infantylnego filosemityzmu. Poza tym - jeżeli chodzi o aspekt merytoryczny - Żydów zginęło więcej niż 3 mln. Historycy nie ulegający histerii i cenzurze holokaustowej, mówią o 4 milionach.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|