Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kto ma więcej do stracenia?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
12-08-2016 11:49Arminius (25555 punktów)Kto ma więcej do stracenia?
Ocena 3 na 3
"W ubiegłym tygodniu w Bieszczadach przy granicy polsko-ukraińskiej odbyły się ćwiczenia taktyczne antybanderowskich patroli. Podzieleni na sekcje ochotnicy trenowali między innymi: skryte przemieszczanie się i docieranie w rejon działania, zakładanie baz przejściowych i posterunków obserwacyjnych, orientowanie się w terenie oraz utrzymywanie łączności i koordynację działań zmotoryzowanych patroli. Działając w pobliżu trudno dostępnych sektorów granicy zidentyfikowano jej potencjalne słabe punkty i możliwe kanały przenikania do Polski nielegalnych imigrantów lub bojówkarzy. Podczas rozmów z mieszkańcami rejonów Podkarpacia położonych najbliżej granicy uzyskano cenne informacje na temat możliwych wariantów banderowskich prowokacji w tym rejonie, obawa przed którymi jest powszechna".

W Bieszczadach anno domini 2015 i w chwili obecnej nie było i nie ma - rzecz jasna - żadnego zagrożenia ze strony "banderowców". W Bieszczadach i Beskidzie Niskim z rzadka zjawiają się ukraińscy turyści - wędrujący szlakiem nieistniejących, czy też istniejącycch szczątkowo i reliktowo wsi i cmentarzy łemkowskich i bojkowskich. W kilku miejscach zostały przez nich upamiętnione zdarzenia mające związek z poległymi żołnierzami UPA czy też akcją Wisła.
Wpis jak wyżej świasczy o tym - dobitnie - iż pod rządami PiS, skrajna polska prawica o prowienencji skrajnie endeckiej poczuła się bardzo pewnie i zaczyna eksperymentować w zakresie działań sprzecznych z polskim prawem. Bo nawet gdyby jakieś hipotetyczne rzekome sotnie czy też czoty UPA pojawiły się na polskim terytorium - to od podjęcia tego problemu jest Straż Graniczna, Policja, Wojsko Polskie. Tworzenie struktur alternatywnych i równoległych do instytucji i podmiotow państwowych nie powinno mieć miejsca - a działania jak wyżej winny stać się przedmiotem zainteresowania stosownych polskich służb.
Z wpisu jak wyżej - oraz z całego tekstu i komentarzy do niego - których lekturę polecam, przebija potężna doza szczeniactwa, tupetu, nienawiści, głupoty, amatorszczyzny, zachłystywania się " żołnierką" bez najomości wszystkich stron tego rzemiosła (kilka godzin w warunkach prawdziwie frontowych i ciężkich walk uczyniłoby z owych "chwackich", epatujących mundurami w "natowskich" kolorach, machających pistoletami maszynowymi szczeniaków - trzęsących się jak galareta tchórzy, srających i szczających gęstymi strumieniami kałomoczu w te swoje "bojowe" porcięta) oraz - co najważniejsze - szkodliwej z punktu widzenia interesów Polski i Polaków aktywności. Raz, iż delikwenci jak wyżej uprawiają - w myśl stalinowskiej formuły o "pożytecznych idiotach" - prorosyjską robotę i stanowią grupy wpływu Rosji na terenie naszego państwa. Dwa, swoją skandalicznie idiotyczną działalnością w sposób bezpośredni wpływają na pogorszenie się sytuacji Polaków na Ukrainie. Co roku bywam w ukraińskich Karpatach - przynajmniej na kilka dni. I jako taki jestem jednym z kilkudziesięciu tysięcy Polaków , którzy udają się w Karpaty Wschodnie z powodów natury turystyczno - sentymentalno - historycznej. Ukraińcy zamieszkujący Karpaty mają - w swojej masie - stosunek bardzo życzliwy wobec tych turystów, objawiający się bardzo często serdeczną gościnnością, nie skażoną ani komercjalizmem ani jakimkolwiek szowinizmem. Dlaczegóż więc szaleńcy jak wyżej chcą to zniszczyć!!! Przecież , jeżeli strona ukraińska odpowie pięknym za nadobne, przyjmując formułę polskich szaleńców jak wyżej - to pojawią się w ukraińskich Karpatach, "patrole UPA", które zaczną zwlaczać całe "dywizje" polskich Ak- owców przybywających tam co roku. Pozostaje mieć tylko nadzieję, iż strona ukraińska nie podejmie tej prowokacji i nie zacznie nękać rzesz polskich miłośników Karpat zdobywających co roku Pikuj czy Czarnohorę.



xportal.pl/?p=21938
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

ZaKotem (8733 punktów)
No cóż, każdy chłopiec ma prawo bawić się w żołnierza i latać po górach z makietą karabinu. A do takiej zabawy wiadomo, trzeba wyimaginowanego wroga, czy to będą hitlerowcy, bolszewicy, banderowcy czy Jaćwingowie to jeden pies, wszystkich ich jednakowo nie ma. Nie będzie taka zabawa groźna tak długo, jak długo politycy nie będą przymilać się do takich wyrosnietych chłopców chwaląc ich za patriotyczny entuzjazm. Powstrzymanie się od wypowiedzi o tym, że patriotyzm to bieganie po lasach i strzelanie do tych, których osobiście uważa się za wrogów narodu, to w zasadzie wszystko, czego spodziewalbym się po rozsądnej władzy, ale w Polsce to chyba zbyt wysokie wymagania.
12-08-2016 13:16 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)Co jest groźne?
"Nie będzie taka zabawa groźna tak długo, jak długo politycy nie będą przymilać się do takich wyrosnietych chłopców chwaląc ich za patriotyczny entuzjazm".

Groźny już chyba trochę jest poziom jednostronnego i skrajnie subiektywnego postrzegania rzeczywistości przez tych młokosów. Ciekawym jaki udział w narodzeniu się i funkcjonowaniu debatowanego fenomenu mają wszelakiego rodzaju ruchy rekonstrukcyjne?
12-08-2016 18:14 
 Ocena 4 na 4
Lilly Amina (4723 punktów)Odp: Co jest groźne?
>Ciekawym jaki udział w narodzeniu się i funkcjonowaniu debatowanego fenomenu mają wszelakiego rodzaju ruchy rekonstrukcyjne?
Żaden. Działalność grup rekonstrukcyjnych nie ma związku z ułomnością psychiczną antybanderowskich (antyhitlerowskich, antyjaćwieskich itd.) "patrolowców". Rekonstruktorzy to miłośnicy historii (czasem historycy z wykształcenia), którzy nie latają z bronią po lasach w poszukiwaniu urojonego wroga. To zabawa i nauka, nigdy psychoza.
Arminius (25555 punktów)Nie byłbym taki pewien
"Rekonstruktorzy to miłośnicy historii (czasem historycy z wykształcenia), którzy nie latają z bronią po lasach w poszukiwaniu urojonego wroga. To zabawa i nauka, nigdy psychoza".

Oby Pani miała rację. Nie dam się jednak przekonać, iż taki moment styczny między antybanderowskimi patrolami a grupami rekonstrukcyjnymi jest teoretycznie niemożliwy.
Wsród członków antybanderowskich patroli też są - jak widać z podlinkowanego tekstu - miłośnicy - swoiście rozumianej i interpretowanej historii. Na marginesie - członkowie grup rekonstrukcyjnych także toczą boje z wyimaginowanym wrogiem i są święcie przekonani że odtwarzają zdarzenia historyczne - co jest oczywiście wielką iluzją.
Arminius (25555 punktów)Są grupy i grupy
"Działalność grup rekonstrukcyjnych nie ma związku z ułomnością psychiczną antybanderowskich (antyhitlerowskich, antyjaćwieskich itd.) "patrolowców". Rekonstruktorzy to miłośnicy historii (czasem historycy z wykształcenia), którzy nie latają z bronią po lasach w poszukiwaniu urojonego wroga. To zabawa i nauka, nigdy psychoza".

Sieć to skarbnica bez dna. Wystarczyło pogrzebać w niej 3 minuty - i już się okazało, iż musi Pani zrezygnować ze swojej stanowczej tezy:

"Podczas warszawskiego kongresu Ruchu Narodowego narodowcy zadeklarowali wspólną walkę o wyzwolenie Polski spod tyrani establishmentu i Unii Europejskiej. Pierwszym etapem walki i Polskę ma być samoorganizacji, z czasem może w formie partii politycznej.
Podczas kongresu wolę wzajemnej współpracy w Ramach Ruchu Narodowego zadeklarowały: Młodzież Wszechpolska składającą się z około 1000 aktywnych działaczy, działający w środowiskach młodzieżowych Obóz Narodowo Radykalny, Towarzystwo Gimnastyczne Sokół z Lublina, GRUPA REKONSTRUKCJI HISTORYCZNEJ NSZ, Unia Polityki Realnej,....

rebelya.pl/forum/watek/66160/
13-08-2016 13:55 
 Ocena 1 na 1
Lilly Amina (4723 punktów)Odp: Są grupy i grupy
>GRUPA REKONSTRUKCJI HISTORYCZNEJ NSZ
O, trafiła się jedna czarna owca. Chodzi o Grupę Rekonstrukcji Historycznej im. 1 Pułku Legii Nadwiślańskiej Ziemi Lubelskiej NSZ. Nie ma się co przejmować, to przybudówka narodowców ze Związku Żołnierzy NSZ. Z prawdziwą GRH nie ma toto wiele wspólnego, przede wszystkim jest zdeklarowanie i jednostronnie polityczna. Widziałabym tu zależność akurat odwrotną - najpierw wspomniana przeze mnie wcześniej ułomność, potem zawiązanie czegoś, co się zechciało nazwać grupą rekonstrukcji historycznej. Ruch rekonstrukcyjny niczego nie propaguje poza wiedzą historyczną i z założenia jest apolityczny, ale na tyle rozdrobniony, że jak się zbierze trzech oszołomów i nazwą się GRH, to kto im zabroni?
>Towarzystwo Gimnastyczne Sokół z Lublina
Można się było spodziewać. Dawno zeszło na psy...
12-08-2016 22:23 
 Ocena 3 na 3
TyDraniu (6569 punktów)Odp: Kto ma więcej do stracenia?
>Nie będzie taka zabawa groźna tak długo, jak długo politycy nie będą przymilać się do takich wyrosnietych chłopców chwaląc ich za patriotyczny entuzjazm. Powstrzymanie się od wypowiedzi o tym, że patriotyzm to bieganie po lasach i strzelanie do tych, których osobiście uważa się za wrogów narodu, to w zasadzie wszystko, czego spodziewalbym się po rozsądnej władzy, ale w Polsce to chyba zbyt wysokie wymagania.

Ci politycy przecież finansują te grupy. Nie z prywatnych funduszy, ani nie z budżetu. Bardziej niejawnie: przez spółki należące do skarbu państwa, na których czele postawili swoich wiernych kolesi.

Czytałem ostatnio w prasie o takiej spółeczce, która nie musi się martwić o reklamę, bo dostaje zlecenia od większych, ale też często stoi na krawędzi wypłacalności. Jej nowy prezes na jednym posiedzeniu uciął pensje niektórym pracownikom, a uzyskane pieniądze przeznaczył na darowiznę dla Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół". Dwa związki zawodowe spytały, czemu to jest finansowane? Ponieważ "jest ono organizacją dla młodzieży, krzewiącą kulturę fizyczną poprzez organizację rajdów, spływów kajakowych, zawodów sportowych oraz obozów letnich dla młodzieży".

I w ten sposób mała spółka IT stała się sponsorem mundurów i karabinków oraz turnieju strzeleckiego imienia Żołnierzy Wyklętych. A prezes założył w spółce trzeci związek zawodowy .
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Z wpisu jak wyżej - oraz z całego tekstu i komentarzy do niego - których lekturę polecam, przebija potężna doza szczeniactwa, tupetu, nienawiści, głupoty, amatorszczyzny, zachłystywania się " żołnierką" bez najomości wszystkich stron tego rzemiosła (kilka godzin w warunkach prawdziwie frontowych i ciężkich walk uczyniłoby z owych "chwackich", epatujących mundurami w "natowskich" kolorach, machających pistoletami maszynowymi szczeniaków - trzęsących się jak galareta tchórzy, srających i szczających gęstymi strumieniami kałomoczu w te swoje "bojowe" porcięta) oraz - co najważniejsze - szkodliwej z punktu widzenia interesów Polski i Polaków aktywności.<<

Dokładnie. Nic ująć, nic dodać.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365