 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 15-08-2016 10:28 | Curtiss Helldiver (966 punktów) (zablokowany) | Właściciel za ladą 0 na 2 | Dziś jest święto, podczas którego zakazany jest m. in. handel w supermarketach i centrach handlowych. W mediach znajdziemy informację, że tzw. sklepiki osiedlowe mogą być czynne, pod warunkiem, że za ladą stoi właściciel. Mało które media dodają, że za ladą może być również pracownik zatrudniony na umowę cywilno-prawną czyli najczęściej jest to umowa-zlecenie. Wówczas te media podnoszą, że w ten sposób przedsiębiorcy chcą obejść prawo. Przedsiębiorcy nie obchodzą prawa, oni postępują zgodnie z nim, ale do społeczeństwa kierowany jest komunikat, że przedsiębiorcy to prawie przestępcy. Prawodawca zostawił lukę prawną, ale wina zwalana jest na przedsiębiorców.
Osobiście jestem za zakazem handlu w święta, w tym niedziele, z wyjątkiem stacji paliw. Uważam bowiem, że dostęp do paliw powinien być nieprzerwany bez względu na święta, tak dostęp do prądu, wody, CO, gazu czyli wszelkich mediów. A że oprócz paliw na stacjach sprzedawane są inne produkty, to bez sensu byłoby zakazywać ich sprzedaży świątecznej, skoro i tak na stacjach są pracownicy. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 5 | ZaKotem (8733 punktów) |
>Przedsiębiorcy nie obchodzą prawa, oni postępują zgodnie z nim, ale do społeczeństwa kierowany jest >komunikat, że przedsiębiorcy to prawie przestępcy.
Przedsiębiorca który zawiera z pracownikiem umowę zlecenie w której zleca pracę polegającą nie na osiągnięciu jakiegoś efektu, lecz na obowiązku wykonywania jakiejś czynności w określonym miejscu i czasie w określony sposób, jest przestępcą, nie żadne "prawie".
>Prawodawca zostawił lukę prawną, ale wina zwalana jest na przedsiębiorców.
A ktoś im każe zawierać nielegalne umowy? W pewnym sensie, każe im konkurencja, która robi to samo, toteż przedsiębiorca uczciwy jest od razu na gorszej pozycji. Wystarczyłoby jednak gdyby - nie z żadnego obywatelskiego obowiązku, tylko z prozaicznej troski o własne zyski - złożył odpowiednie donosiki na nieuczciwego konkurenta, a państwo odpowiednio by zareagowało, eliminując z rynku wyzyskiwaczy i tym samym działając na korzyść uczciwie zatrudniających.
|
|
 | Curtiss Helldiver (966 punktów) (zablokowany) | Oczywiście, że większość umów zlecenia powinna być umowami o pracę, ale ten wątek tego nie dotyczy.
|
|
 | 1 na 1 | salek (4701 punktów) | >Przedsiębiorca który zawiera z pracownikiem umowę zlecenie w której zleca pracę polegającą nie na osiągnięciu jakiegoś efektu, lecz na obowiązku wykonywania jakiejś czynności w określonym miejscu i czasie w określony sposób, jest przestępcą, nie żadne "prawie". A nie pomyliłeś czasem umowy-zlecenia z umową o dzieło?
|
|
5 na 5 | Lilly Amina (4723 punktów) | > Dziś jest święto, podczas którego zakazany jest m. in. handel w supermarketach i centrach handlowych. W mediach znajdziemy informację, że tzw. sklepiki osiedlowe mogą być czynne, pod warunkiem, że za ladą stoi właściciel.Aha. A na moim osiedlu od 9 do 20 jest czynna Stokrotka. W to, że ladą stoi właściciel, w życiu nie uwierzę. Musiałby się rozmnożyć przez podział albo pączkowanie. To duży sklep, czynne są trzy kasy, dwie panie na mięsie, dwoje chodzi po sali, nie wiem, ile osób było na zapleczu. Czyżby cała bliższa i dalsza rodzina zleciała się na pomoc?
|
|
 | Curtiss Helldiver (966 punktów) (zablokowany) | Proponuję doczytać mój post do końca.
|
|
2 na 2 | Lilly Amina (4723 punktów) |
>Osobiście jestem za zakazem handlu w święta, w tym niedziele, z wyjątkiem stacji paliw. Uważam bowiem, że dostęp do paliw powinien być nieprzerwany bez względu na święta, tak dostęp do prądu, wody, CO, gazu czyli wszelkich mediów. A pracownicy gazowni, elektrowni, wodociągów, także kin, restauracji, hoteli i muzeów to taki "gorszy sort"?
|
|
 | Curtiss Helldiver (966 punktów) (zablokowany) | >A pracownicy gazowni, elektrowni, wodociągów, także kin, restauracji, hoteli i muzeów to taki "gorszy sort"? Sugerujesz zamykanie elektrowni, gazowni, wodociągów w święta?
|
|
|  | 3 na 3 | Lilly Amina (4723 punktów) | >>A pracownicy gazowni, elektrowni, wodociągów, także kin, restauracji, hoteli i muzeów to taki "gorszy sort"? >Sugerujesz zamykanie elektrowni, gazowni, wodociągów w święta? Nie. Sugeruję niezakazywanie handlu.
|
|
| |  | | szarley (54907 punktów) | >>>A pracownicy gazowni, elektrowni, wodociągów, także kin, restauracji, hoteli i muzeów to taki "gorszy sort"? >>Sugerujesz zamykanie elektrowni, gazowni, wodociągów w święta? >Nie. Sugeruję niezakazywanie handlu. > Także szkół, banków, urzędów.... ?
|
|
| | |  | 2 na 2 | Lilly Amina (4723 punktów) |
>>Nie. Sugeruję niezakazywanie handlu. >> >Także szkół, banków, urzędów.... ? A czy istnieje realny ZAKAZ pracy w niedzielę w urzędach i szkołach? Nie. Nie ma też nakazu. Gdyby starosta kazał pracować w szkole w niedzielę, to by się pracowało. Ale nie każe, to się nie pracuje. Właściciel banku też może wpaść na pomysł, by jakieś oddziały były otwarte w niedzielę, bo wyrażonego expressis verbis zakazu nie ma.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | szarley (54907 punktów) | >Gdyby starosta kazał pracować w szkole w niedzielę, to by się pracowało. Nie sądzę, rodzice uczniów raczej by się zbuntowali
Zapewne zgodzisz się ze mną, że nie wszyscy powinni mieć święta wolne, zapewne zgodzisz się że nie wszyscy muszą pracować. Istotne jest wyznaczenie granicy, kto powinien a kto nie, i w dyskusji na ten temat należy brać pod uwagę wiele aspektów, w tym także to kiedy pracownicy chcą mieć wolne i jaka jest ich pozycja na rynku pracy żeby wolne dla siebie wymóc lub żądać godziwego wynagrodzenia za niedzielną pracę.
Także i powody religijne należy brać pod uwagę, bo skoro dla wielu dla ludzi niedziela jest dniem szczególnym to im jej psuć nie należy. Jeśli kto uważa, że "ja nie świętuję inny też nie musi", to niech pokaże jak ten inny może od niego zażądać przyjścia do pracy w dzień dla tego istnego szczególny.
Wreszcie zwykłe praktyczne powody, każdy musi odpocząć. Skoro wielu ludzi odpoczywa w ten sam dzień, to nie warto dezorganizować ani pracy ani życia rodzinom , warto zrobić tak, aby jak najwięcej ludzi w tym samym dniu miało wolny dzień
Prawdopodobieństwo choroby jest takie samo w czarny dzień i czerwony, a jednak większość lekarzy pracuje od poniedziałku do piątku, zostawiając na weekendy tylko dyżury.
Jednego robić nie należy : nie należy się ideologicznie zacietrzewiać, bo zawsze ktoś może powiedzieć : skoro jesteś ateistą to przyjdź do pracy w uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki i co wtedy?
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Abdullah (1241 punktów) | >>Gdyby starosta kazał pracować w szkole w niedzielę, to by się pracowało. >Nie sądzę, rodzice uczniów raczej by się zbuntowali Wszystko zależy czy zajęcia byłyby obowiązkowe czy nie. Sam posyłam dziecinko szkoły w niedziele na dodatkowe zajęcia - grają w szkolnej orkiestrze. Dzieciom też sie to podoba. >Zapewne zgodzisz się ze mną, że nie wszyscy powinni mieć święta wolne, zapewne zgodzisz się że nie wszyscy muszą pracować. Istotne jest wyznaczenie granicy, kto powinien a kto nie, i w dyskusji na ten temat należy brać pod uwagę wiele aspektów, w tym także to kiedy pracownicy chcą mieć wolne i jaka jest ich pozycja na rynku pracy żeby wolne dla siebie wymóc lub żądać godziwego wynagrodzenia za niedzielną pracę. Mieszasz dwa pojęcia - ustawowe zamknięcie handlu a sensowne wynagrodzenie za prace w dni gdzie większośc ludzi chciała by mieć wolne. I właściwe rozliczanie czasu pracy. >Także i powody religijne należy brać pod uwagę, bo skoro dla wielu dla ludzi niedziela jest dniem szczególnym to im jej psuć nie należy. Jeśli kto uważa, że "ja nie świętuję inny też nie musi", to niech pokaże jak ten inny może od niego zażądać przyjścia do pracy w dzień dla tego istnego szczególny.
>Wreszcie zwykłe praktyczne powody, każdy musi odpocząć. Skoro wielu ludzi odpoczywa w ten sam dzień, to nie warto dezorganizować ani pracy ani życia rodzinom , warto zrobić tak, aby jak najwięcej ludzi w tym samym dniu miało wolny dzień Tydzień pracy to 42h - wystarczy aby chłopcy PIP owcy przypilnowali - i ludzie którzy stoją sobotę i niedziele na sklepie (zwykle po 12h) mieli zaliczone 24h pracy a jak nie to panu byznesmenowi taki mandat przypiąć ze po 3 recydywie na żebry pójdzie. >Prawdopodobieństwo choroby jest takie samo w czarny dzień i czerwony, a jednak większość lekarzy pracuje od poniedziałku do piątku, zostawiając na weekendy tylko dyżury. >Jednego robić nie należy : nie należy się ideologicznie zacietrzewiać, bo zawsze ktoś może powiedzieć : skoro jesteś ateistą to przyjdź do pracy w uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki i co wtedy?
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | Lilly Amina (4723 punktów) |
>Nie sądzę, rodzice uczniów raczej by się zbuntowali Może tak, może nie... >Zapewne zgodzisz się ze mną, że nie wszyscy powinni mieć święta wolne, zapewne zgodzisz się że nie wszyscy muszą pracować. Istotnie. Niektórzy pracują w pierwszą niedzielę miesiąca, inni w drugą, jeszcze inni w trzecią. Na zmiany, na dyżurze. Jak w szpitalu albo... w sklepie. >Istotne jest wyznaczenie granicy, kto powinien a kto nie, i w dyskusji na ten temat należy brać pod uwagę wiele aspektów, w tym także to kiedy pracownicy chcą mieć wolne i jaka jest ich pozycja na rynku pracy żeby wolne dla siebie wymóc lub żądać godziwego wynagrodzenia za niedzielną pracę. Nie ma tak, że "kto powinien". Raczej kto chce, a kto nie musi. A co do tego drugiego - po to są związki zawodowe i prawo pracy. Związek zawodowy Solidarność zamiast pierdołami się zajmować i uprawiać chorą politykę powinien się zabrać za umowy, godziny nadliczbowe i godziwe wynagrodzenie, bo od tego jest. Nie od zakazywania handlu w niedzielę albo inną środę. >Także i powody religijne należy brać pod uwagę, bo skoro dla wielu dla ludzi niedziela jest dniem szczególnym to im jej psuć nie należy. Jeśli kto uważa, że "ja nie świętuję inny też nie musi", to niech pokaże jak ten inny może od niego zażądać przyjścia do pracy w dzień dla tego istnego szczególny. Nikt nie pracuje w niedzielę od północy do północy. Każdy może pójść do kościoła na mszę poranną albo popołudniową. Pielęgniarka, która ma dyżur, też może jest wierząca. >Wreszcie zwykłe praktyczne powody, każdy musi odpocząć. Jasne. Niektórzy odpoczywają w niedzielę, inni we wtorek. >Skoro wielu ludzi odpoczywa w ten sam dzień, to nie warto dezorganizować ani pracy ani życia rodzinom , warto zrobić tak, aby jak najwięcej ludzi w tym samym dniu miało wolny dzień Na przykład policjantka i jej mąż strażak... >Prawdopodobieństwo choroby jest takie samo w czarny dzień i czerwony, a jednak większość lekarzy pracuje od poniedziałku do piątku, zostawiając na weekendy tylko dyżury. Bo w weekendy nie planuje się zabiegów. Nie potrzeba aż tyle personelu. Ale SOR dyżuruje identycznie, w jednakowym składzie świątek, piątek. >Jednego robić nie należy : nie należy się ideologicznie zacietrzewiać, bo zawsze ktoś może powiedzieć : skoro jesteś ateistą to przyjdź do pracy w uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki i co wtedy? No jasne. Żadnej ideologii. Zwykła ekonomia z niewielką domieszką przyzwoitości. Pielęgniarka naprawdę nie jest "gorsza" od sklepowej. W sklepie też można ustalić dyżury, prawda? A kiedy to ta uroczystość? Bo wczoraj jakiejś Matki Boskiej było, a ja byłam w pracy. I nie ja jedna. Dla mnie to był poniedziałek, ale dla większości moich współpracownic święto. I co? I pracowały. A co, one "gorsze" niż panie z Tesco?
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54907 punktów) | >>Zapewne zgodzisz się ze mną, że nie wszyscy powinni mieć święta wolne, zapewne zgodzisz się że nie wszyscy muszą pracować. >Istotnie. Niektórzy pracują w pierwszą niedzielę miesiąca, inni w drugą, jeszcze inni w trzecią. Na zmiany, na dyżurze. Jak w szpitalu albo... w sklepie. Jednak inna jest niezbędność pracy w szpitalu a inna w sklepie Zauważ, że w szpitalu nie prowadzi się planowych operacji ani badań. Przyjęcia do szpitali są tylko w nagłych wypadkach.
>>Istotne jest wyznaczenie granicy, kto powinien a kto nie, i w dyskusji na ten temat należy brać pod uwagę wiele aspektów, w tym także to kiedy pracownicy chcą mieć wolne i jaka jest ich pozycja na rynku pracy żeby wolne dla siebie wymóc lub żądać godziwego wynagrodzenia za niedzielną pracę. >Nie ma tak, że "kto powinien". Raczej kto chce, a kto nie musi. 1 Kto chce niech pracuje, ale podałem przykład pracownika przy taśmie. Jeśli on chce, to kilkuset innych musi 2 Kto musi ten musi. 3 Mnie zależy na tym, żeby ci, którzy nie chcą pracować i nie muszą, mieli wolne. a jeśli muszą pracować, mieli godziwe wynagrodzenie
>A co do tego drugiego - po to są związki zawodowe i prawo pracy. Gdzie Ty mieszkasz? W Holandii? Szwajcarii? Finlandii?
>Związek zawodowy Solidarność zamiast pierdołami się zajmować i uprawiać chorą politykę powinien się zabrać za umowy, godziny nadliczbowe i godziwe wynagrodzenie, bo od tego jest. Nie od zakazywania handlu w niedzielę albo inną środę. Gdzie Ty mieszkasz? W Holandii? Szwajcarii? Finlandii?
>>Także i powody religijne należy brać pod uwagę, bo skoro dla wielu dla ludzi niedziela jest dniem szczególnym to im jej psuć nie należy. Jeśli kto uważa, że "ja nie świętuję inny też nie musi", to niech pokaże jak ten inny może od niego zażądać przyjścia do pracy w dzień dla tego istnego szczególny. >Nikt nie pracuje w niedzielę od północy do północy. Każdy może pójść do kościoła na mszę poranną albo popołudniową. Pielęgniarka, która ma dyżur, też może jest wierząca. Nie chodzi tylko o udział we mszy. Świętuję 1 Maja nie pracując, jedynie tak. To okazywanie szacunku dla tych, którzy walczyli i walczą nadal o pracownicze prawa i nie chcę pracować w tym dniu. Na szczęście nie muszę.
>>Wreszcie zwykłe praktyczne powody, każdy musi odpocząć. >Jasne. Niektórzy odpoczywają w niedzielę, inni we wtorek. a dzieci w szkole zawsze w niedziele, dlaczego nie z rodzicami?
>Na przykład policjantka i jej mąż strażak... 1 inna jest niezbędność ich pracy a inna sklepowej 2 w Policji i straży pracuje moc mniej ludzi niż w inne dni
>Bo w weekendy nie planuje się zabiegów. Nie potrzeba aż tyle personelu. No właśnie. Można dać wolne połowie lekarzy, można i sklepowym
>>Jednego robić nie należy : nie należy się ideologicznie zacietrzewiać, bo zawsze ktoś może powiedzieć : skoro jesteś ateistą to przyjdź do pracy w uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki i co wtedy? >No jasne. Żadnej ideologii. Zwykła ekonomia z niewielką domieszką przyzwoitości. Pielęgniarka naprawdę nie jest "gorsza" od sklepowej. W sklepie też można ustalić dyżury, prawda? Powtórzę: inna jest niezbędność pracy Powtórzę: pielęgniarki w przychodniach , laboratoriach mają wolne
>A kiedy to ta uroczystość? Bo wczoraj jakiejś Matki Boskiej było, a ja byłam w pracy. 1 stycznia.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Lilly Amina (4723 punktów) |
>Gdzie Ty mieszkasz? W Holandii? Szwajcarii? Finlandii? Nie. Na zad***piu cywilizacji, ale to nie powód, żeby tak miało zostać na amen.
>1 stycznia. To jest pierwszy dzień roku. No i niektórzy wtedy pracują, a handel nie.
|
|
| | | | | | | |  | | szarley (54907 punktów) | >>1 stycznia. >To jest pierwszy dzień roku. No i niektórzy wtedy pracują, a handel nie.
i o tym właśnie piszę. O niezbędności pracy w różnych zawodach.
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | Lilly Amina (4723 punktów) | >>>1 stycznia. >>To jest pierwszy dzień roku. No i niektórzy wtedy pracują, a handel nie. >i o tym właśnie piszę. O niezbędności pracy w różnych zawodach. A jeśli ktoś pracuje od poniedziałku do soboty i tylko niedzielę ma wolną? Sklep w niedzielę jest mu niezbędny.
|
|
| | | | | | | | | |  | | szarley (54907 punktów) | >>>>1 stycznia. >>>To jest pierwszy dzień roku. No i niektórzy wtedy pracują, a handel nie. >>i o tym właśnie piszę. O niezbędności pracy w różnych zawodach. >A jeśli ktoś pracuje od poniedziałku do soboty i tylko niedzielę ma wolną? Sklep w niedzielę jest mu niezbędny. > Zazwyczaj sklepy są czynne dłużej niż od 6 do 14.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >Sugerujesz zamykanie elektrowni, gazowni, wodociągów w święta? Nie. Sugeruję niezakazywanie handlu. >Także szkół, banków, urzędów.... ? Oczywizda! Także kościołów, kin, teatrów i innych punktów rozrywki. To ludzie we współczesnej cywilizacji powinni pracować jak najlżej i jak najkrócej, a nie urządzenia i instytucje. Te zaś, gdy to ekonomicznie i racjonalnie uzasadnione, to mogą pracować i na okrągło - 24 godziny na dobę przez 365,242199 dni w roku.
@@@ .
|
|
1 na 1 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | > > A że oprócz paliw na stacjach sprzedawane są inne produkty, to bez sensu byłoby zakazywać ich sprzedaży świątecznej, skoro i tak na stacjach są pracownicy.<<A w supermarkecie jest stróż. To też może by mógł coś sprzedać, zamiast bezproduktywnie szwendać się.
|
|
2 na 4 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Dziś jest święto, podczas którego zakazany jest m. in. handel w supermarketach i centrach >handlowych. W mediach znajdziemy informację, że tzw. sklepiki osiedlowe mogą być czynne, pod >warunkiem, że za ladą stoi właściciel.
Dla kogo święto to święto, dla mnie normalny, powszedni dzień tygodnia.
>Osobiście jestem za zakazem handlu w święta, w tym niedziele, z wyjątkiem stacji paliw. Uważam >bowiem, że dostęp do paliw powinien być nieprzerwany bez względu na święta, tak dostęp do prądu, >wody, CO, gazu czyli wszelkich mediów. A że oprócz paliw na stacjach sprzedawane są inne produkty, >to bez sensu byłoby zakazywać ich sprzedaży świątecznej, skoro i tak na stacjach są pracownicy.
Wolne to właśnie mają, korzystając, pracownicy administracji państwowej choć nie pracują w handlu. A przychodnie lekarskie? Dlaczego nie mogą kolejarze, tramwajarze i kierowcy autobusów itp. skoro większość pracujących w Polsce z tego "niezwykłego" powodu ma dzień wolny? Oni przecież pełnią funkcje usługowe tak jak restauracje czy hotele. Czyż to nie jest jawną segregacją katolików? Znów się rozpędziłeś. Dla mnie jest to brutalna ingerencja administracyjna państwa w wolny rynek i swobodne handlowanie, tym bardziej, iż w państwie świeckim wymyślone religijne "święto" nie powinno obowiązywać takimi idiotyzmami, zwłaszcza, że frekwencja w kościołach wcale nie wzrasta. Ludzie siedzą w domu i ani im w głowie przejmować się Maryją, która ponoć wstąpiła. To jest powód do okrzyknięcia powszedniego dnia pracy do świętowania? Dziś jest przecież poniedziałek. Polska wobec tego powinna zamrzeć, bo trzeba uświęcić religijny dzień. Czy proces klerykalizacji państwa nie rośnie? Oczywiście zakaz handlu w niedzielę, to osobna para kaloszy/inny temat i w tym przypadku nie ma nic do rzeczy w wywołanym przez Ciebie komentarzu.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja. Cholera! A może gorszy?
|
|
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Osobiście jestem za zakazem handlu w święta [...] dostęp do paliw powinien być nieprzerwany A po co to paliwo, żeby można było pojechać na zakupy tam, gdzie ich sprzedaży w święta nie zakazano?
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
 | | Wenancjusz (16441 punktów) | >A po co to paliwo, żeby można było pojechać na zakupy tam, gdzie ich sprzedaży w święta nie zakazano?
Czy mówisz o wyjeździe za granicę na zakupy, bo w Polsce ma taki zakaz w całym kraju.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja. Cholera! A może gorszy?
|
|
|  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>A po co to paliwo, żeby można było pojechać na zakupy tam, gdzie ich sprzedaży w święta nie zakazano? >Czy mówisz o wyjeździe za granicę na zakupy bo w Polsce ma taki zakaz w całym kraju. Tak, bo odniosłam się do propozycji Curtissa Helldivera, który czemuś - a czemu? - wyjątek w dostępności przewiduje tylko dla paliw.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | >>>A po co to paliwo, żeby można było pojechać na zakupy tam, gdzie ich sprzedaży w święta nie zakazano? >>Czy mówisz o wyjeździe za granicę na zakupy bo w Polsce ma taki zakaz w całym kraju. >Tak, bo odniosłam się do propozycji Curtissa Helldivera, który czemuś - a czemu? - wyjątek w dostępności przewiduje tylko dla paliw. > Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy. > Curtiss Heldiver swymi pomysłami strzela jak z haubicy do komara. Nie pierwszy jego dziwaczny post a raczej komentarz.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja. Cholera! A może gorszy?
|
|
| |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>>A po co to paliwo, żeby można było pojechać na zakupy tam, gdzie ich sprzedaży w święta nie zakazano? >>Czy mówisz o wyjeździe za granicę na zakupy bo w Polsce ma taki zakaz w całym kraju. >Tak, bo odniosłam się do propozycji Curtissa Helldivera, który czemuś - a czemu? - wyjątek w dostępności przewiduje tylko dla paliw. > Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy. > W zasadzie temat jest oklepany ze wszystkich stron. Mnie intryguje tylko to, że nikt, ale to nikt nie zwrócił uwagi, z założycielem postu włącznie, iż sprawa ma poważniejszy odcień nieopatrznie wywołany przez autora postu. Rzecz dotyczy sprawy postępującej klerykalizacji kraju, nie bacząc na zapisy Konstytucji państwa. Jeśli religia opuściła miejsca uprawiania kultu i zaczyna zawłaszczać przestrzeń publiczną państwa konstytucyjnie bezstronnego religijnie, to jest poważny powód do niepokojów. Agresywne eksponowanie tylko jednej religii w państwie wieloreligijnym z ateistami włącznie jest naruszeniem zapisów Konstytucji, nawet gdy katolików jest większość. Ustanawianie dniem wolnym od pracy jakiegoś zdarzenia religijnego ma podkreślić ważność tego zdarzenia. Kto na to pozwala w państwie konstytucyjnie świeckim? Chyba oboje się prawidłowo domyślamy. Takie zdarzenie musi, w obliczu zapisów konstytucyjnych przejść przez ręce organu ustawodawczego i przyjęte odpowiednim zapisem ustawowym. Jeśli to byłoby oparte tylko na jakimś zarządzeniu resortowym, to łamie się w ten sposób Konstytucję państwa, a każda próba egzekwowania stosowania takiego prawa jest bezprawna. Jeśli ja, ateista, wraz z moimi pracownikami deklarującymi ateizm będziemy ignorować takie zarządzenie, to będziemy najpewniej mocą administracyjnej decyzji ukarani i to przykładnie i nie pomoże tu żadna uwaga, że nie uważamy tego za dzień szczególny.. Jak myślisz? Czy wobec tego operując tą samą zasadą nie można dniem wolnym od pracy uświęcić św. Rocha, świętego prawosławnego? Nie można? Kto więc będzie przeszkadzał i głośno oponował? Chyba prawidłowo się domyślamy. Czy można by wtedy na drodze postępowania sądowego odwoływać się od kary? Czyż nie prowadzi takie coś do nasilania się szowinizmu w społeczeństwie, co już się objawia dzieleniem społeczeństwa wydzielając obywateli "drugiego sortu"? Czy to nie jest wyraz agresywnej klerykalizacji państwa konstytucyjnie świeckiego? Mało. Czyż nie prowokuje taka sytuacja paradoksów prawnych i tworzenia wyrazistych precedensów? Kto więc dopuszcza do takiego skłócania społeczeństwa? Wiemy? Chyba tak. Kto naciska i agresywnie (no czyż nie jest to agresja) prze do takiego stanu rzeczy? Wiemy? Chyba tak. Bo nie jest wytłumaczeniem, że katolików jest więcej a raczej wygląda na to kto w Polsce rządzi i pod jakim przewodnictwem, niech cały świat widzi. Nie są zachowane zasady demokracji. Demokracja jest wolą większości ale z uszanowaniem praw mniejszości. Tego niestety nie widać. Jaki więc jest powód wyróżniania tylko jednej religii? I to tu rozumiem. Czy Ty też? Rozumiem natomiast jak wtedy słabo wygląda instytucja państwa nie szanującego zapisów stanowionej Ustawy zasadniczej? Czy ktoś z forumowiczów to zauważył? Bo Curtiss Heldiver nie pisze jasno. Ba, nic nie pisze, ale chętnie by zamknął handel w niedziele i święta, oprócz stacji benzynowych (bo pewnie ma samochód, ale nie o to chodzi). Otóż zauważ jak wycinkowo sprawy zauważa. Nie zauważa także, że państwo ingeruje w prawo korzystania z handlu, w prywatną własność i decyzje właścicieli, które nie stanowią żadnego zagrożenia w podstawy instytucji państwa i jego istoty systemowej (kapitalizm przecież mamy i jak interes w dni wolne nie będzie się kręcił, w dni wolne/świąteczne to swoją budę zamknie bo szkoda prądu i ogrzewania w zimie). Zwolennik zabraniania pracy, mimo że wtedy mogą być większe obroty jak w powszedni dzień a przynajmniej nie gorsze i chce się je "wyłapać" (niedzielny obiad z rodziną w restauracji, jednodobowe noclegi w hotelach przy wyjazdach weekend'owych, wycieczki z których żyje handel itd.). Autor postu nie widzi, że za dni wolne spada dochód z podatków z uprawiania handlu. Czyli nie chce przy złożeniu swojej deklaracji, lub chce, by państwo pozbawiać dochodu. Czyli wybitnie antypolska postawa. Już i tak w dni wolne komunikacja miejska i międzymiastowa jeździ pusta, czyli ze stratami, lub bez spodziewanych obrotów. Ja to zauważam, Curtiss Heldiver widać nie. Tak, że poruszając z rozmachem taki temat nie pisze na właściwy temat, który niechcący wywołał, a pisze tylko wycinkowo.
Pozdrawiam szczególnie chętnych racjonalistów.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja. Cholera! A może gorszy?
|
|
| | |  | | szarley (54907 punktów) | >W zasadzie temat jest oklepany ze wszystkich stron. Mnie intryguje tylko to, że nikt, ale to nikt nie zwrócił uwagi, z założycielem postu włącznie, iż sprawa ma poważniejszy odcień nieopatrznie wywołany przez autora postu. Rzecz dotyczy sprawy postępującej klerykalizacji kraju, nie bacząc na zapisy Konstytucji państwa. Jeśli religia opuściła miejsca uprawiania kultu i zaczyna zawłaszczać przestrzeń publiczną państwa konstytucyjnie bezstronnego religijnie, to jest poważny powód do niepokojów. Agresywne eksponowanie tylko jednej religii w państwie wieloreligijnym z ateistami włącznie jest naruszeniem zapisów Konstytucji, nawet gdy katolików jest większość.
Z tego co napisałeś, wynika że każde religijne święto jest zakłóceniem świeckości państwa, bo można to odnieść do każdego święta. Rzeczywistość nie jest taka prosta. Nawet w krajach bardzo silnie zlaicyzowanych istnieją religijne święta i raz jedynie spotkałem się z postulatem ich likwidacji, nie wiem czy dostali choć 0,01% w wyborach Klerykalizacja państwa na pewno nie jest niczym dobrym, ale walczyć należy z zupełnie odmiennymi jej przejawami. Piszesz o postępującej klerykalizacji, zupełnie jakby w czasach Twojej młodości nie było religijnych świąt, a przypomnę, że sklepy były nieczynne nie tylko 25 grudnia ale też w każdą niedzielę.
>Kto na to pozwala w państwie konstytucyjnie świeckim? jw.
>Jeśli ja, ateista, wraz z moimi pracownikami deklarującymi ateizm będziemy ignorować takie zarządzenie, to będziemy najpewniej mocą administracyjnej decyzji ukarani 1 Zgadzam się z Tobą że nie powinieneś był być ukarany jeśli chcesz pracować i wszyscy Twoi pracownicy też 1.1 Pracownicy handlu są grupą ekonomicznie najsilniej upośledzoną. 50-letnia sklepowa w małym miasteczku podpisze każdą własną prośbę o pozwolenie pracy w święto. Nawet z urlopu zrezygnuje jeśli pracodawca zażąda 1.2 Kto chce powinien móc pracować, ale jak to ma zrobić robotnik przy produkcyjnej taśmie? Inni mają rezygnować ze święta bo jeden chce pracować? 2 Jeśli chcesz, żeby inni rezygnowali ze swoich świąt bo ty tych świąt nie uznajesz, to pokaż najpierw jaką dajesz tym innym władzę, żeby w Twoje święto kazali Ci przyjść do pracy
>Czy to nie jest wyraz agresywnej klerykalizacji państwa konstytucyjnie świeckiego? W Polsce są o wiele poważniejsze przejawy agresywnej klerykalizacji.
>Nie są zachowane zasady demokracji. Demokracja jest wolą większości ale z uszanowaniem praw mniejszości. Przykład robotnika przy taśmie... Czy mniejszość ma DYKTOWAĆ warunki? Dlaczego lekarz - ateista zamyka w Boże Narodzenie prywatny gabinet? ludzie tak samo chorują
>Nie zauważa także, że państwo ingeruje w prawo korzystania z handlu, w prywatną własność i decyzje właścicieli Ingeruje w wielu innych przypadkach np egzekwując 8-godzinny dzień pracy i minimalną płacę. I niestety czyni to bardzo słabo, a najsłabiej właśnie w handlu. Czy każdy pracodawca ma prawo żądać przyjścia w święto do pracy bo jest "święta prywatna własność"? Pogadaj sobie kiedyś z taką sklepową w niedzielę popołudniu...
>Autor postu nie widzi, że za dni wolne spada dochód z podatków z uprawiania handlu. Sądzisz, że ludzie mniej kupią? Lista potrzeb jest taka sama, zakupy rozłożą się na pozostałe dni, jeśli po niedzieli zostanie w portfelu więcej złotówek, wyda się je w beztydzień
>Czyli wybitnie antypolska postawa. Nie szarżuj, zatrzymanie fabryk w święta to też antypolska postawa? Handel nie pracuje 11 dni w roku. To nie jest dramat dla gospodarki
"Nie psuj mi mojego święta, zaproś mnie na swoje"
|
|
| | | |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | [color=blue]>Z tego co napisałeś, wynika że każde religijne święto jest zakłóceniem świeckości państwa, bo można to odnieść do każdego święta.
Jeśli tak wyszło to trudno, już się nie odstanie. Poszły konie "po betonie". Mnie nie obchodzą żadne święta katolickie, ale jak dają możliwość L.B.(leżenia bykiem) to pokaż mi takiego, który z tego nie skorzysta. Jak masz stałą pensję jak urzędnik państwowy, to się nie przejmujesz. A jeśli pracujesz na akord lub stawkę godzinową, to masz w plecy z pensją. Poza tym miałem na myśli nowo rodzące się święta kościelne, których nie obchodzi się nawet w katolickich Włoszech. Doszło święto Trzech Króli z dniem wolnym oraz teraz święto z okazji wątpienia we wstąpienie do enigmatycznego nieba enigmatycznej postaci. Czy zauważyłeś jak nieustępliwie Krk dopisuje się jak gówno do obcasa oficerskich butów (pomaleńku i powoli to i dziadek sobie poswawoli),by nie być gołosłownym: Przystanek Woodstock-nagle w okolicy Przystanek Jezus, 1 Maja dzień amerykańskich dokerów między innymi zabitych w czasie manifestacji po interwencji policji- a tu nagle święto robotnika Józefa (może raczej bezrobotnego cieśli, łazika szukającego pracy), 15 sierpień zwanym dniem cudu w bitwie warszawskiej-Dzień wniebowstąpienia niejakiej Maryi. Czyż bez skupiania specjalnie uwagi nie można tego zauważyć?
>Rzeczywistość nie jest taka prosta. Nawet w krajach bardzo silnie zlaicyzowanych istnieją religijne święta i raz jedynie spotkałem się z postulatem ich likwidacji, nie wiem czy dostali choć 0,01% w wyborach
Oczywiście, że nie chcę postulować także likwidacji świąt. Byłbym śmieszny strzelając z karabinu odwrotnie/lufą do siebie. Moja uwaga nakierowana była tylko na przerost niczym nie uzasadnionych wartości religijnych, które w historycznych relacjach pisemnych (bo innych nie ma, współczesnych nawet nie brałem pod uwagę) mają być traktowane jak niepodważalna wyrocznia, bez wypominania (no bo jakim prawem skoro czego nie dotkniesz jest święte), paskudnych i podłych działań instytucji całkowicie zdemoralizowanej.
>Klerykalizacja państwa na pewno nie jest niczym dobrym, ale walczyć należy z zupełnie odmiennymi jej przejawami. >Piszesz o postępującej klerykalizacji, zupełnie jakby w czasach Twojej młodości nie było religijnych świąt, a przypomnę, że sklepy były nieczynne nie tylko 25 grudnia ale też w każdą niedzielę.
No to przecież i dziś tak jest. O co chodzi?
>>Kto na to pozwala w państwie konstytucyjnie świeckim? >jw.
>>Jeśli ja, ateista, wraz z moimi pracownikami deklarującymi ateizm będziemy ignorować takie zarządzenie, to będziemy najpewniej mocą administracyjnej decyzji ukarani >1 Zgadzam się z Tobą że nie powinieneś był być ukarany jeśli chcesz pracować i wszyscy Twoi pracownicy też >1.1 Pracownicy handlu są grupą ekonomicznie najsilniej upośledzoną. 50-letnia sklepowa w małym miasteczku podpisze każdą własną prośbę o pozwolenie pracy w święto. Nawet z urlopu zrezygnuje jeśli pracodawca zażąda
To nie jest żadna inna sprawa, jak tylko przymusu ekonomicznego wynikającego z określonej/podłej sytuacji na rynku pracy szarley'u. Zbuntuje się, to na jej miejsce będzie pięć innych. Jest wyraźna nierównowaga na rynku pracy między podażą siły roboczej a popytem. Kapitalizm!
>1.2 Kto chce powinien móc pracować, ale jak to ma zrobić robotnik przy produkcyjnej taśmie? Inni mają rezygnować ze święta bo jeden chce pracować? >2 Jeśli chcesz, żeby inni rezygnowali ze swoich świąt bo ty tych świąt nie uznajesz, to pokaż najpierw jaką dajesz tym innym władzę, żeby w Twoje święto kazali Ci przyjść do pracy.
[color=blue]Jest to kwestia umowna na zasadzie wzajemnego poszanowania i zrozumienia, a nie państwowej decyzji.[/color=blue]
>W Polsce są o wiele poważniejsze przejawy agresywnej klerykalizacji. >>Nie są zachowane zasady demokracji. Demokracja jest wolą większości ale z uszanowaniem praw mniejszości.
>Przykład robotnika przy taśmie... Czy mniejszość ma DYKTOWAĆ warunki?
Zła argumentacja, bo nie dotyczy tematu. Poza tym nie DYKTOWAĆ a na zasadzie porozumienia. Pracodawca to też człowiek.
>Dlaczego lekarz - ateista zamyka w Boże Narodzenie prywatny gabinet? ludzie tak samo chorują
Zwłaszcza jak się przeżrą ten raz w roku lub przechlają. A prywatny, to prywatny. Czy ktoś Ciebie będzie rozliczał za Twoją postawę prywatną? Po prostu będziesz miał mniej pacjentów później. Po prostu kapitalizm!
własność i decyzje właścicieli >Ingeruje w wielu innych przypadkach np egzekwując 8-godzinny dzień pracy i minimalną płacę. I niestety czyni to bardzo słabo, a najsłabiej właśnie w handlu.
O to właśnie chodzi i dlatego obchodzimy święto 1Maja a nie święto Józefa-robotnika. Za to zginęli strajkujący amerykanie.
>Czy każdy pracodawca ma prawo żądać przyjścia w święto do pracy bo jest "święta prywatna własność"?
Są i tacy, ale są tacy np. w małych sklepikach, stolarniach, ślusarniach itp. że rozumieją i sami stają za ladą.
>Pogadaj sobie kiedyś z taką sklepową w niedzielę popołudniu... >>Autor postu nie widzi, że za dni wolne spada dochód z podatków z uprawiania handlu.
Szarley! Czytaj uważniej. Piszę o podatkach z obrotu w dni wolne od pracy, kiedy nie pracują..
>Sądzisz, że ludzie mniej kupią? Lista potrzeb jest taka sama, zakupy rozłożą się na pozostałe dni, jeśli po niedzieli zostanie w portfelu więcej złotówek, wyda się je w beztydzień
>>Czyli wybitnie antypolska postawa.
>Nie szarżuj, zatrzymanie fabryk w święta to też antypolska postawa? Handel nie pracuje 11 dni w roku. To nie jest dramat dla gospodarki >"Nie psuj mi mojego święta, zaproś mnie na swoje" > Pewnie byłyby kiepskie dla Ciebie, bo byśmy sobie nie mogli się porozumieć. że tak powiem i może nawet kłócili. Ty drobiazgowy, ja zapalczywy i finał.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja. Cholera! A może gorszy?
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | szarley (54907 punktów) | >Poza tym miałem na myśli nowo rodzące się święta kościelne, których nie obchodzi się nawet w katolickich Włoszech. A to wcale nie jest polska specjalność, a laickiej bardzo Czeskiej republice jest jako święto dzień św. św. Cyryla i Metoděgo.
>Doszło święto Trzech Króli To nowe święto? Jest starsze od Bożego Narodzenia.
>Przystanek Woodstock-nagle w okolicy Przystanek Jezus, To wolny kraj
>15 sierpień zwanym dniem cudu w bitwie warszawskiej-Dzień wniebowstąpienia niejakiej Maryi. Sądzisz, że ustanowiono ten dzień przewidując genialny manewr Piłsudskiego?
>>Klerykalizacja państwa na pewno nie jest niczym dobrym, ale walczyć należy z zupełnie odmiennymi jej przejawami. >>Piszesz o postępującej klerykalizacji, zupełnie jakby w czasach Twojej młodości nie było religijnych świąt, a przypomnę, że sklepy były nieczynne nie tylko 25 grudnia ale też w każdą niedzielę. >No to przecież i dziś tak jest. O co chodzi? Dziś też sklepy są w niedziele zamknięte?????? Coś przegapiłem??
>>1.1 Pracownicy handlu są grupą ekonomicznie najsilniej upośledzoną. 50-letnia sklepowa w małym miasteczku podpisze każdą własną prośbę o pozwolenie pracy w święto. Nawet z urlopu zrezygnuje jeśli pracodawca zażąda >To nie jest żadna inna sprawa, jak tylko przymusu ekonomicznego wynikającego z określonej/podłej sytuacji na rynku pracy szarley'u. Zbuntuje się, to na jej miejsce będzie pięć innych. Jest wyraźna nierównowaga na rynku pracy między podażą siły roboczej a popytem. Kapitalizm! Czy kapitalizm ma pozbawiać pracowników prawa do świętowania? Jeśli chcą świętować - ich prawo. Nie upominam się o kontrolerów lotów, górników, czy pracowników ciężkiej chemii. Oni mają swoje prawa, sklepowe nie.
>>>Nie są zachowane zasady demokracji. Demokracja jest wolą większości ale z uszanowaniem praw mniejszości. >>Przykład robotnika przy taśmie... Czy mniejszość ma DYKTOWAĆ warunki? >Zła argumentacja, bo nie dotyczy tematu. Poza tym nie DYKTOWAĆ a na zasadzie porozumienia. Pracodawca to też człowiek. Daj pracodawcom w handlu możliwość "porozumiewania się" z pracownikami, a "dobrowolnie" zrezygnują z urlopów, chorobowego, wolnych dni a nawet prawa do wynagrodzenia. 5,5 zł/h na umowę zlecenie dla sklepowej, 30 dni pracy w miesiącu, to właśnie skutek "dobrowolności" umów
>>Dlaczego lekarz - ateista zamyka w Boże Narodzenie prywatny gabinet? ludzie tak samo chorują >Zwłaszcza jak się przeżrą ten raz w roku lub przechlają. A prywatny, to prywatny. Czy ktoś Ciebie będzie rozliczał za Twoją postawę prywatną? Po prostu będziesz miał mniej pacjentów później. Po prostu kapitalizm! Nie odpowiedziałeś.
>O to właśnie chodzi i dlatego obchodzimy święto 1Maja a nie święto Józefa-robotnika. Za to zginęli strajkujący amerykanie. I jak widzisz obchodzą to święto, nie pracując, nawet ci, którzy robotnikami nie są.
>>Czy każdy pracodawca ma prawo żądać przyjścia w święto do pracy bo jest "święta prywatna własność"? >Są i tacy, ale są tacy np. w małych sklepikach, stolarniach, ślusarniach itp. że rozumieją i sami stają za ladą. Jeśli sami to ich spawa wolno im. Nawet teraz.
>>>Autor postu nie widzi, że za dni wolne spada dochód z podatków z uprawiania handlu. >Szarley! Czytaj uważniej. Piszę o podatkach z obrotu w dni wolne od pracy, kiedy nie pracują.. a ja piszę, że te podatki wpłyną w inny dzień. Jeśli nie kupisz butów w święto, kupisz następnego dnia, boso nie będziesz chadzał
>>"Nie psuj mi mojego święta, zaproś mnie na swoje" >Pewnie byłyby kiepskie dla Ciebie, bo byśmy sobie nie mogli się porozumieć. że tak powiem i może nawet kłócili. Ty drobiazgowy, ja zapalczywy i finał. Niekoniecznie, przy święcie można siąść przy dobrym stole i pogadać o piękniej przyrodzie.
|
|
| | | | | |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Doszło święto Trzech Króli >To nowe święto? Jest starsze od Bożego Narodzenia. Nie. to nowe w wydaniu dnia wolnego od pracy-w tym sensie. >>Przystanek Woodstock-nagle w okolicy Przystanek Jezus, >To wolny kraj Tyle tylko, że zawsze tam gdzie organizowany jest przystanek Woodstock dziwnym zbiegiem okoliczności. Prawda?. >>15 sierpień zwanym dniem cudu w bitwie warszawskiej-Dzień wniebowstąpienia niejakiej Maryi. >Sądzisz, że ustanowiono ten dzień przewidując genialny manewr Piłsudskiego? Nie. Sadzę, że kościół się klei do tego "cudu" jak g..o do okrętu i krzyczy PŁYNIEMY! Co tam za miejsce ks. Skorupko? >>>Piszesz o postępującej klerykalizacji, zupełnie jakby w czasach Twojej młodości nie było religijnych świąt, a przypomnę, że sklepy były nieczynne nie tylko 25 grudnia ale też w każdą niedzielę. >>No to przecież i dziś tak jest. O co chodzi? >Dziś też sklepy są w niedziele zamknięte?????? >Coś przegapiłem?? Nie tylko piszesz znów nieściśle. Nie wszystkie a bynajmniej spożywcze. >>To nie jest żadna inna sprawa, jak tylko przymusu ekonomicznego wynikającego z określonej/podłej sytuacji na rynku pracy szarley'u. Zbuntuje się, to na jej miejsce będzie pięć innych. Jest wyraźna nierównowaga na rynku pracy między podażą siły roboczej a popytem. Kapitalizm! >Czy kapitalizm ma pozbawiać pracowników prawa do świętowania? Nie. Czy to sugerowałem? >Jeśli chcą świętować - ich prawo. Nie upominam się o kontrolerów lotów, górników, czy pracowników ciężkiej chemii. Oni mają swoje prawa, sklepowe nie. Mają, mają. Tylko w małych miejscowościach i wioskach dostać pracę jest niemożliwością. Dlatego praca jest dla takich jak dopust boży. Nie ryzykują żeby jej nie utracić. >>>Przykład robotnika przy taśmie... Czy mniejszość ma DYKTOWAĆ warunki? >>Zła argumentacja, bo nie dotyczy tematu. Poza tym nie DYKTOWAĆ a na zasadzie porozumienia. Pracodawca to też człowiek. >Daj pracodawcom w handlu możliwość "porozumiewania się" z pracownikami, a "dobrowolnie" zrezygnują z urlopów, chorobowego, wolnych dni a nawet prawa do wynagrodzenia. Rzeczywiście są takie przypadki może gęstsze niż ja o takich wiem. Ale jeśli masz o takich informację wiarygodną to takiemu "pracodawcy możesz śmiało plunąć pod nogi na ulicy przechodząc obok. >5,5 zł/h na umowę zlecenie dla sklepowej, 30 dni pracy w miesiącu, to właśnie skutek "dobrowolności" umów Dlatego więc piszę, że to nie wina pracodawcy ale sytuacji na rynku pracy, co już wyjaśniałem, której dany pracodawca nie stworzył, ale korzysta mając niezwykłą przewagę nad pracobiorcą. >>>Dlaczego lekarz - ateista zamyka w Boże Narodzenie prywatny gabinet? ludzie tak samo chorują >>Zwłaszcza jak się przeżrą ten raz w roku lub przechlają. A prywatny, to prywatny. Czy ktoś Ciebie będzie rozliczał za Twoją postawę prywatną? Po prostu będziesz miał mniej pacjentów później. Po prostu kapitalizm! >Nie odpowiedziałeś. A czego oczekiwałeś? Jakiej odpowiedzi? Co ja mam do tego, że ateista lekarz zmyka swój prywatny gabinet w dniu dowolnym? No powiedz sam. >>O to właśnie chodzi i dlatego obchodzimy święto 1Maja a nie święto Józefa-robotnika. Za to zginęli strajkujący amerykanie. >I jak widzisz obchodzą to święto, nie pracując, nawet ci, którzy robotnikami nie są. No właśnie. O tym też pisałem. >>>Czy każdy pracodawca ma prawo żądać przyjścia w święto do pracy bo jest "święta prywatna własność"? Prywatna własność nie ma podstaw być świętą (co prawda w cudzysłowu), Potoczne określenie nie używane w języku prawników. >>Są i tacy, ale są tacy np. w małych sklepikach, stolarniach, ślusarniach itp. że rozumieją i sami stają za ladą. >Jeśli sami to ich spawa wolno im. Nawet teraz. Dobry szef tak organizuje realizację zleceń lub wykonawstwa, ze takie sytuacje go nie zaskoczą, bo może sobie pozwolić na danie luzu pracownikom. >>>>Autor postu nie widzi, że za dni wolne spada dochód z podatków z uprawiania handlu. >>Szarley! Czytaj uważniej. Piszę o podatkach z obrotu w dni wolne od pracy, kiedy nie pracują.. A ja piszę że w ogóle a nie na drugi dzień.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja. Cholera! A może gorszy?
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54907 punktów) | > >>Przystanek Woodstock-nagle w okolicy Przystanek Jezus,> >To wolny kraj> Tyle tylko, że zawsze tam gdzie organizowany jest przystanek Woodstock dziwnym zbiegiem okoliczności. Prawda?.Chcesz zabronić? Po co? > >>15 sierpień zwanym dniem cudu w bitwie warszawskiej-Dzień wniebowstąpienia niejakiej Maryi.> >Sądzisz, że ustanowiono ten dzień przewidując genialny manewr Piłsudskiego?> Nie. Sadzę, że kościół się klei do tego "cudu" jak g..o do okrętu i krzyczy PŁYNIEMY!"cud nad Wisłą" wymyślili ci, którzy chcieli pozbawić zasług socjalisty Piłsudskiego. Dzień Matki Bożej Zielnej był świętowany sporo wcześniej > Co tam za miejsce ks. Skorupko?Proporcjonalne do zasług w walce > Nie tylko piszesz znów nieściśle. Nie wszystkie a bynajmniej spożywcze.Wybaczenia proszę, ale napisałem że w czasach Twojej młodości sklepy były nieczynne nie tylko 25 grudnia ale też w każdą niedzielę. na co odpowiedziałeś Cytat:No to przecież i dziś tak jest. O co chodzi?
Dziś sklepy są czynne w niedziele > >>>Dlaczego lekarz - ateista zamyka w Boże Narodzenie prywatny gabinet? ludzie tak samo chorują> >>Zwłaszcza jak się przeżrą ten raz w roku lub przechlają. A prywatny, to prywatny. Czy ktoś Ciebie będzie rozliczał za Twoją postawę prywatną? Po prostu będziesz miał mniej pacjentów później. Po prostu kapitalizm!> >Nie odpowiedziałeś.> A czego oczekiwałeś? Jakiej odpowiedzi? Co ja mam do tego, że ateista lekarz zmyka swój prywatny gabinet w dniu dowolnym? No powiedz sam.To ja odpowiem. Bo świętuje. Podobnie ja dzień Wszystkich Świętych także większość ateistów chce mieć wolny bo okazywanie szacunku zmarłym nie jest monopolem religii
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >>>Przystanek Woodstock-nagle w okolicy Przystanek Jezus,> >>To wolny kraj> >Tyle tylko, że zawsze tam gdzie organizowany jest przystanek Woodstock dziwnym zbiegiem okoliczności. Prawda?.> Chcesz zabronić?> Po co?Szarley nie rozumiesz kontekstu? Nie sugeruję, żeby zabraniać tak jak Owsiak nic nie mówi. Mówię o dziwnej zbieżności przypadków, czyli podstawianiu konkurencji. I nie wkręcaj tu swoich sugestii, bo są nie na temat. > >>>15 sierpień zwanym dniem cudu w bitwie warszawskiej-Dzień wniebowstąpienia niejakiej Maryi.> >>Sądzisz, że ustanowiono ten dzień przewidując genialny manewr Piłsudskiego?> >Nie. Sadzę, że kościół się klei do tego "cudu" jak g..o do okrętu i krzyczy PŁYNIEMY!> "cud nad Wisłą" wymyślili ci, którzy chcieli pozbawić zasług socjalisty Piłsudskiego. Dzień Matki Bożej Zielnej był świętowany sporo wcześniej> >Co tam za miejsce ks. Skorupko?> Proporcjonalne do zasług w walceJakiej walce? Ks. Skorupko zginął zaraz na początku bitwy zastrzelony przez żołdaka sowieckiego zaraz przy kościele nie mając żadnej broni w ręku. Czy mnie szarley'u prowokujesz? > >Nie tylko piszesz znów nieściśle. Nie wszystkie a bynajmniej spożywcze.> Wybaczenia proszę, ale napisałem że w czasach Twojej młodości sklepy były nieczynne nie tylko 25 grudnia ale też w każdą niedzielę.> na co odpowiedziałeś> Cytat:No to przecież i dziś tak jest. O co chodzi? > > Dziś sklepy są czynne w niedzieleJak zwykle prowokujesz. No to kup w niedzielę buty lub napraw u zegarmistrza zegarek albo u krawca zaszyj dziurę w spodniach. Piszesz jakby handel i usługi (co zwykle jest łączone) to tylko artykuły spożywcze. > >>>>Dlaczego lekarz - ateista zamyka w Boże Narodzenie prywatny gabinet? ludzie tak samo chorują> >>>Zwłaszcza jak się przeżrą ten raz w roku lub przechlają. A prywatny, to prywatny. Czy ktoś Ciebie będzie rozliczał za Twoją postawę prywatną? Po prostu będziesz miał mniej pacjentów później. Po prostu kapitalizm!> >>Nie odpowiedziałeś.> >A czego oczekiwałeś? Jakiej odpowiedzi? Co ja mam do tego, że ateista lekarz zmyka swój prywatny gabinet w dniu dowolnym? No powiedz sam.> To ja odpowiem. Bo świętuje.Tak??? A jak zamknie bez racji i uprzedzenia w dzień nieświąteczny to też świętuje???? > Podobnie ja dzień Wszystkich Świętych także większość ateistów chce mieć wolny bo okazywanie szacunku zmarłym nie jest monopolem religiiOczywiście. Szacunek dla zmarłych istniał w społeczeństwach różnych kultur wyrażający się pewnymi niepisanymi zwyczajami. Np. u Słowian, dłuuuugo przed chrztem Polski, gdy państwa polskiego jeszcze nie było, istniał zwyczaj chowania umarłych, pod progiem domostw, by byli stróżami domu. Stąd np. dziwny przesąd, iż nie można podawać sobie rąk na powitanie przez próg (bo to była granica między życiem a śmiercią). Spotkałeś się z tym w Polsce? Ja tak. Grzebanie pod progiem nie oznaczało braku szacunku dla zmarłych, a raczej wierzono, że z zaświatów strzegą miejsca gdzie przebywali za żywota. Stąd też próg był magiczną granicą i dodatkowo świętą. By komuś nie przychodziło do głowy go deptać, Przy niskim nadprożu drzwi wejściowych, próg był stosunkowo wysoki i w ten sposób wchodzący czy też wychodzący musiał się niestety pochylić, i niejako machinalnie, próg przekroczyć. Zauważyłeś to (nawet na filmach historycznej natury to można zauważyć)??? Tak, że zmarły niejako wg. wierzeń, był ciągłym uczestnikiem życia domowników, czyli jak gdyby był obecny w domu wśród żywych.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja. Cholera! A może gorszy?
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54907 punktów) | >Szarley nie rozumiesz kontekstu? Nie sugeruję, żeby zabraniać tak jak Owsiak nic nie mówi. Mówię o dziwnej zbieżności przypadków, czyli podstawianiu konkurencji. I nie wkręcaj tu swoich sugestii, bo są nie na temat. A gdzie Ty tu widzisz przypadek? To celowe działanie.
>>"cud nad Wisłą" wymyślili ci, którzy chcieli pozbawić zasług socjalisty Piłsudskiego. Dzień Matki Bożej Zielnej był świętowany sporo wcześniej >>>Co tam za miejsce ks. Skorupko? >>Proporcjonalne do zasług w walce >Jakiej walce? Ks. Skorupko zginął zaraz na początku bitwy zastrzelony przez żołdaka sowieckiego zaraz przy kościele nie mając żadnej broni w ręku. Czy mnie szarley'u prowokujesz? Chwała bezbronnym ofiarom. Wszystkim. Nawet księdzu. W sąsiedniej wsi jest tablica pamiątkowa dwóch księży zamordowanych w Dachau.
>>Dziś sklepy są czynne w niedziele >Jak zwykle prowokujesz. No to kup w niedzielę buty lub napraw u zegarmistrza zegarek albo u krawca zaszyj dziurę w spodniach. Piszesz jakby handel i usługi (co zwykle jest łączone) to tylko artykuły spożywcze. Bez problemu. w każdej handlowej "galerii" kupisz buty, dorobisz klucze, podzelujesz obcas, zostawisz pranie w maglu. Dlatego nie zgadzam się z Tobą, że jest jak w czasach Twojej młodości. Wtedy zamknięte były nawet spożywcze
>>To ja odpowiem. Bo świętuje. >Tak??? A jak zamknie bez racji i uprzedzenia w dzień nieświąteczny to też świętuje???? Jego prawo. Może zamknąć gabinet i świętować kiedy zechce, choć jeśli ma umówionych pacjentów to będzie to nieuczciwe.
>>Podobnie ja dzień Wszystkich Świętych także większość ateistów chce mieć wolny bo okazywanie szacunku zmarłym nie jest monopolem religii >Oczywiście. Szacunek dla zmarłych istniał w społeczeństwach różnych kultur wyrażający się pewnymi niepisanymi zwyczajami. Np. u Słowian, dłuuuugo przed chrztem Polski, istniał zwyczaj chowania umarłych, pod progiem domostw, by byli stróżami domu. Stąd np. dziwny przesąd, iż nie można podawać sobie rąk na powitanie przez próg. Spotkałeś się z tym w Polsce? Przesądów nie uznaję, chyba że jako element tradycji, ale ja piszę o tym, że większości ludzi bez względu na wyznanie lub jego brak, zależy na tym, aby w dzień Wszystkich Świętych odwiedzać groby i dlatego każdy, czyja praca nie jest niezbędna powinien mieć prawo do wolnego dnia, prawo do świętowania. Jeśli ktoś chce w tym dniu wykonywać pracę, którą może wykonań w inny dzień, wolno mu, ale niech do takiej pracy nie zmusza innych
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Szarley nie rozumiesz kontekstu? Nie sugeruję, żeby zabraniać tak jak Owsiak nic nie mówi. Mówię o dziwnej zbieżności przypadków, czyli podstawianiu konkurencji. I nie wkręcaj tu swoich sugestii, bo są nie na temat. >A gdzie Ty tu widzisz przypadek? To celowe działanie. A o czym wobec tego pisałem? Jasne, że celowe. A Ty mi wtrącasz wolność czego ja z kolei nie kwestionowałem. Stwierdziłem tylko że to jest "dziwne". >>>"cud nad Wisłą" wymyślili ci, którzy chcieli pozbawić zasług socjalisty Piłsudskiego. Dzień Matki Bożej Zielnej był świętowany sporo wcześniej >>>>Co tam za miejsce ks. Skorupko? >>>Proporcjonalne do zasług w walce >>Jakiej walce? Ks. Skorupko zginął zaraz na początku bitwy zastrzelony przez żołdaka sowieckiego zaraz przy kościele nie mając żadnej broni w ręku. Czy mnie szarley'u prowokujesz? >Chwała bezbronnym ofiarom. Wszystkim. Nawet księdzu. Czyli dlaczego ma być bohaterem? Czyż w tej bitwie on jeden tylko zginął? Co więc mówi się w kościele o ks. Skorupce? >W sąsiedniej wsi jest tablica pamiątkowa dwóch księży zamordowanych w Dachau. Nie oni jedyni i w niejednym obozach śmierci. Wojna jak każda jest przede wszystkim pole ofiar bezbronnych (bo takich łatwo się zabija), niewinnych, nie umundurowanych, bez różnicy wieku (nawet niemowląt), których było miażdżąco więcej niż pojedynczych księży. Oceń sam stan umysłowości ludu wiejskiego, który na ofiarami we własnej rodzinie nie zapłacze tak jak nad księdzem. W sumie Polacy mają głęboką szramę po ostatniej wojnie i ta ilość ofiar odciska swój ślad na mentalności. Czesi takich wielkich ofiar nie ponieśli (może dlatego, że się poddali mając o wiele lepsze uzbrojenie jak Polacy i lepsze warunki do obrony w postaci terenu górzystego, co Jugosłowianie właśnie wykorzystywali). W liczbach bezwzględnych największe straty ponieśli Rosjanie (ok.15%) populacji. Lecz gdyby dokonać porównania ilości ofiar z wielkością populacji to Polacy ponieśli największe straty (ponad 20%), których żaden naród europejski nie poniósł. Gdyby Czesi w okresie wojny Polaków z sowietami nie zagarnęli niechcący śląskiego Cieszyna, to może i Polska by nie odebrała go w czasie wybuchu II w.ś. i może by nastąpił powód do porozumienia i dania zbrojnego odporu nie pozwalając na aneksję Czechosłowacji. >>>Dziś sklepy są czynne w niedziele >>Jak zwykle prowokujesz. No to kup w niedzielę buty lub napraw u zegarmistrza zegarek albo u krawca zaszyj dziurę w spodniach. Piszesz jakby handel i usługi (co zwykle jest łączone) to tylko artykuły spożywcze. >Bez problemu. w każdej handlowej "galerii" kupisz buty, dorobisz klucze, podzelujesz obcas, zostawisz pranie w maglu. Dlatego nie zgadzam się z Tobą, że jest jak w czasach Twojej młodości. Wtedy zamknięte były nawet spożywcze Oj szarley,u. Ciągle konfabulujesz. "Biedronka" była otwarta (ciągle mówimy o narzuconym administracyjnie dniu wolnym z powodu jakiego święta kościelnego), Lidl, czy Kufland itd.? Nie potrafię tylko wypowiedzieć się jak było w "galeriach" np. "Saturn" w Bydgoszczy, ale "Media Markt" był zamknięty. >>>To ja odpowiem. Bo świętuje. >>Tak??? A jak zamknie bez racji i uprzedzenia w dzień nieświąteczny to też świętuje???? >Jego prawo. Może zamknąć gabinet i świętować kiedy zechce, choć jeśli ma umówionych pacjentów to będzie to nieuczciwe. No właśnie. Jego prywatny gabinet, jego własność i o tym właśnie już rozmawialiśmy. >>>Podobnie ja dzień Wszystkich Świętych także większość ateistów chce mieć wolny bo okazywanie szacunku zmarłym nie jest monopolem religii >>Oczywiście. Szacunek dla zmarłych istniał w społeczeństwach różnych kultur wyrażający się pewnymi niepisanymi zwyczajami. Np. u Słowian, dłuuuugo przed chrztem Polski, istniał zwyczaj chowania umarłych, pod progiem domostw, by byli stróżami domu. Stąd np. dziwny przesąd, iż nie można podawać sobie rąk na powitanie przez próg. Spotkałeś się z tym w Polsce? >Przesądów nie uznaję, chyba że jako element tradycji, ale ja piszę o tym, że większości ludzi bez względu na wyznanie lub jego brak, zależy na tym, aby w dzień Wszystkich Świętych odwiedzać groby i dlatego każdy, czyja praca nie jest niezbędna powinien mieć prawo do wolnego dnia, prawo do świętowania. Jeśli ktoś chce w tym dniu wykonywać pracę, którą może wykonań w inny dzień, wolno mu, ale niech do takiej pracy nie zmusza innych Kolego! odwiedzać groby swoich bliski można cały rok codziennie także. Zauważyłeś to? Niekoniecznie akurat w ten dzień. Możesz się nie zgodzić, Twoja sprawa. Ale mnie ten szczególny dzień odraża. Moja obserwacja nakłania mnie do dziwnych wniosków. Przytoczę. -To jest rewia mody. Panie robią obciach jaka inna w czym przyszła i skąd ona ma pieniądze na takie futro. -To temat rodzący potężne plotki. Panie patrzą która z sąsiadek przychodzi na grób z nowym gachem. Przecież w ubiegłym roku przyszła z innym "taki mały, kurdupel z dziobami na gębie". -To nie chwila skupienia nad nieuchronnością swego końca. To pokaz możliwości finansowych przez ekspozycje coraz lepszych grobowców (to jest pokaz czego? Miłości do nieżyjącego już czy też manifestacja, że ja to jestem gość). Ale są też i przeciwne typu: "Zobacz zobacz... Przyjechał "mercedesem" a o grób nie zadbał. Toć to śmietnisko nie grób. Jak im nie wstyd!" -Niedaleko grobu moich rodziców leży ktoś pochowany i w ten dzień zjeżdżają się trzej synowie. Nie dość, że już podchmieleni, to się dopijają, płaczą jak dzieci i odstawiają cyrk gdy chcą już wracać, bo nie są w stanie utrzymać równowagi. Ile razy leżeli na tym grobie nie tyle z rozpaczy po śmierci rodzica, ile z powodu kompletnego pijaństwa. Wstyd dla Was katolicy. Wy dokonaliście tej kreciej "roboty", inflacja "duchowości" nastąpiła jeszcze bardziej gwałtowniej. To święto zatraciło w ogóle swoją wartość "duchową". Dlatego w ten szczególny dzień, czując się ateistą, nie chodzę na groby, a idę dzień przed lub dzień po. Przecież idę dla pamięci o zmarłych a nie na jar
|
|
| | | | | | | | | | |  | | szarley (54907 punktów) | > >A gdzie Ty tu widzisz przypadek? To celowe działanie.> A o czym wobec tego pisałem? Jasne, że celowe. A Ty mi wtrącasz wolność czego ja z kolei nie kwestionowałem. Stwierdziłem tylko że to jest "dziwne".Młody jesteś to się dziwisz.  > >Chwała bezbronnym ofiarom. Wszystkim. Nawet księdzu.> Czyli dlaczego ma być bohaterem? Czyż w tej bitwie on jeden tylko zginął? Co więc mówi się w kościele o ks. Skorupce?Wybacz, ale skąd mam to wiedzieć? Nigdy dotąd w kościele o nim nie słyszałem, znam tę postać jedynie z mediów. > >W sąsiedniej wsi jest tablica pamiątkowa dwóch księży zamordowanych w Dachau.> Nie oni jedyni i w niejednym obozach śmierci.> Wojna jak każda jest przede wszystkim pole ofiar bezbronnych (bo takich łatwo się zabija), niewinnych, nie umundurowanych, bez różnicy wieku (nawet niemowląt), których było miażdżąco więcej niż pojedynczych księży.Pomnik nieksiężych ofiar wojny też stoi. Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi. Nie należy czcić pamięci pomordowanych bo byli księżmi? > Oceń sam stan umysłowości ludu wiejskiego, który na ofiarami we własnej rodzinie nie zapłacze tak jak nad księdzem.Widać, że mieszkasz wśród innego wiejskiego ludu niż ja. > W sumie Polacy mają głęboką szramę po ostatniej wojnie i ta ilość ofiar odciska swój ślad na mentalności.Po każdej wojnie zostaje trauma nieraz na wiele pokoleń i nie rozumiem w czym przeszkadza Ci uważanie pamięci jednej z ofiar. Bo był księdzem? > >>>Dziś sklepy są czynne w niedziele> >>Jak zwykle prowokujesz. No to kup w niedzielę buty lub napraw u zegarmistrza zegarek albo u krawca zaszyj dziurę w spodniach. Piszesz jakby handel i usługi (co zwykle jest łączone) to tylko artykuły spożywcze.> >Bez problemu. w każdej handlowej "galerii" kupisz buty, dorobisz klucze, podzelujesz obcas, zostawisz pranie w maglu. Dlatego nie zgadzam się z Tobą, że jest jak w czasach Twojej młodości. Wtedy zamknięte były nawet spożywcze> Oj szarley,u. Ciągle konfabulujesz. "Biedronka" była otwarta (ciągle mówimy o narzuconym administracyjnie dniu wolnym z powodu jakiego święta kościelnego), Lidl, czy Kufland itd.? Nie potrafię tylko wypowiedzieć się jak było w "galeriach" np. "Saturn" w Bydgoszczy, ale "Media Markt" był zamknięty. Piszesz o niedzielach czy świętach?> No właśnie. Jego prywatny gabinet, jego własność i o tym właśnie już rozmawialiśmy.Przecież nie protestuję przeciwko temu, żeby ktoś w swoim prywatnym miejscu pracy pracował!!!! > >>>Podobnie ja dzień Wszystkich Świętych także większość ateistów chce mieć wolny bo okazywanie szacunku zmarłym nie jest monopolem religii> >Przesądów nie uznaję, chyba że jako element tradycji, ale ja piszę o tym, że większości ludzi bez względu na wyznanie lub jego brak, zależy na tym, aby w dzień Wszystkich Świętych odwiedzać groby i dlatego każdy, czyja praca nie jest niezbędna powinien mieć prawo do wolnego dnia, prawo do świętowania. Jeśli ktoś chce w tym dniu wykonywać pracę, którą może wykonań w inny dzień, wolno mu, ale niech do takiej pracy nie zmusza innych> Kolego! odwiedzać groby swoich bliski można cały rok codziennie także. Zauważyłeś to?Zauważyłem, codziennie też wolno pić szampana. więc zad.piaj 1 stycznia do roboty Można codziennie chodzić na groby, ale jakość prawie wszyscy w Polsce chcą iść na cmentarz 1 listopad. I dlatego powinien to być dzień wolny od pracy dla jak najliczniejszej grupy ludzi. Przyznaję, nie rozumiem czego chcesz. Ma nie być świąt? Mają być dniami pracy? > Niekoniecznie akurat w ten dzień. Możesz się nie zgodzić, Twoja sprawa. Ale mnie ten szczególny dzień odraża.Twój wybór, wolno Ci. Przypomnę że w czasach Twojej młodości nie tylko w święta butów nie mogłeś kupić ale w każdą niedzielę bo tego jakoś nie doczytałeś
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | > >>A gdzie Ty tu widzisz przypadek? To celowe działanie.> >A o czym wobec tego pisałem? Jasne, że celowe. A Ty mi wtrącasz wolność czego ja z kolei nie kwestionowałem. Stwierdziłem tylko że to jest "dziwne".> Młody jesteś to się dziwisz.  Po pierwsze w cudzysłowiu. Po drugie znów prowokujesz. Po trzecie jesteś natrętem jak dobrze wypasiona zielona mucha wiejska przy spożywaniu posiłku. A młodym to chciałbym być, co podaje Tobie dla wiadomości, i co by nie było nieporozumień. > >>Chwała bezbronnym ofiarom. Wszystkim. Nawet księdzu.> >Czyli dlaczego ma być bohaterem? Czyż w tej bitwie on jeden tylko zginął? Co więc mówi się w kościele o ks. Skorupce?> Wybacz, ale skąd mam to wiedzieć? Nigdy dotąd w kościele o nim nie słyszałem, znam tę postać jedynie z mediów.No to się zainteresuj jak było z tym bohaterskim księdzem. > >>W sąsiedniej wsi jest tablica pamiątkowa dwóch księży zamordowanych w Dachau.> >Nie oni jedyni i w niejednym obozach śmierci.> >Wojna jak każda jest przede wszystkim pole ofiar bezbronnych (bo takich łatwo się zabija), niewinnych, nie umundurowanych, bez różnicy wieku (nawet niemowląt), których było miażdżąco więcej niż pojedynczych księży.> Pomnik nieksiężych ofiar wojny też stoi.No i chwała. > Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi. Nie należy czcić pamięci pomordowanych bo byli księżmi?Nie. Tylko nie można z nich robić niezwykłych bohaterów, bo nigdy żaden nie brał czynnego udziału w boju. > >Oceń sam stan umysłowości ludu wiejskiego, który na ofiarami we własnej rodzinie nie zapłacze tak jak nad księdzem.> Widać, że mieszkasz wśród innego wiejskiego ludu niż ja.Z ludu pochodzę i się tego nie wstydzę. Znam wspomnienia i opowieści, gdzie jedynym celem w tamtych czasach było przeżyć...a nie walczyć. > >W sumie Polacy mają głęboką szramę po ostatniej wojnie i ta ilość ofiar odciska swój ślad na mentalności.> Po każdej wojnie zostaje trauma nieraz na wiele pokoleń i nie rozumiem w czym przeszkadza Ci uważanie pamięci jednej z ofiar. Bo był księdzem?Pamięć jak o każdym zabitym w pożodze wojennej, która nie wybiera a kosi równo. I wtedy na co dzień nie było bohaterów, tylko strach przed śmiercią. > >>>>Dziś sklepy są czynne w niedziele> >>>Jak zwykle prowokujesz. No to kup w niedzielę buty lub napraw u zegarmistrza zegarek albo u krawca zaszyj dziurę w spodniach. Piszesz jakby handel i usługi (co zwykle jest łączone) to tylko artykuły spożywcze.> >>Bez problemu. w każdej handlowej "galerii" kupisz buty, dorobisz klucze, podzelujesz obcas, zostawisz pranie w maglu. Dlatego nie zgadzam się z Tobą, że jest jak w czasach Twojej młodości. Wtedy zamknięte były nawet spożywcze> >Oj szarley,u. Ciągle konfabulujesz. "Biedronka" była otwarta (ciągle mówimy o narzuconym administracyjnie dniu wolnym z powodu jakiego święta kościelnego), Lidl, czy Kaufland itd.? Nie potrafię tylko wypowiedzieć się jak było w "galeriach" np. "Saturn" w Bydgoszczy, ale "Media Markt" był zamknięty.Piszesz o niedzielach czy świętach?> No właśnie. Jego prywatny gabinet, jego własność i o tym właśnie już rozmawialiśmy a przynajmniej ja wspomniałem.> Przecież nie protestuję przeciwko temu, żeby ktoś w swoim prywatnym miejscu pracy pracował!!!!To dostanie karę administracyjną. I to jest wyraz niezrozumiałego wynaturzenia. > >>>>Podobnie ja dzień Wszystkich Świętych także większość ateistów chce mieć wolny bo okazywanie szacunku zmarłym nie jest monopolem religii> >>Przesądów nie uznaję, chyba że jako element tradycji, ale ja piszę o tym, że większości ludzi bez względu na wyznanie lub jego brak, zależy na tym, aby w dzień Wszystkich Świętych odwiedzać groby i dlatego każdy, czyja praca nie jest niezbędna powinien mieć prawo do wolnego dnia, prawo do świętowania. Jeśli ktoś chce w tym dniu wykonywać pracę, którą może wykonań w inny dzień, wolno mu, ale niech do takiej pracy nie zmusza innych> >Kolego! odwiedzać groby swoich bliski można cały rok codziennie także. Zauważyłeś to?> Zauważyłem, codziennie też wolno pić szampana. więc zad.piaj 1 stycznia do robotyCały czas mnie prowokujesz. 1 stycznia jest ogólnie przyjętym na całym świecie początkiem nowego roku, przy poparciu astronomów i jest to kwestia umowna. Może poza Azją. Jest to pewien okres obrachunkowy (np. w księgowości, w produkcji) i nowy etap. O tym decydują obroty Ziemi wokół Słońca, przez wszystkich akceptowane. Data stanowi przełom nowego działania, nowego planowania, nowych nadziei. > Można codziennie chodzić na groby, ale jakość prawie wszyscy w Polsce chcą iść na cmentarz 1 listopad.No to niech sobie chodzą do stratowania wzajemnego włącznie. Ja nie będę szedł za owczym pędem. Dlaczego? Już Tobie wyjaśniłem. Mam odrazę, obrzydzenie zachowaniami katolików. A tak starałem się to wyjaśnić i nic. Znów swoje zagadujesz. > I dlatego powinien to być dzień wolny od pracy dla jak najliczniejszej grupy ludzi.> Przyznaję, nie rozumiem czego chcesz. Ma nie być świąt?Rzeczywiście nie rozumiesz. > Mają być dniami pracy?Do pracy? A kto kogo zmusza do pracy? To nie socjalizm, gdzie patrole milicji odwiedzały piwiarnie do południa i sprawdzały co tu robią młodzi ludzie w wieku produkcyjnym. Jeśli nie umiał się wytłumaczyć to wchodził na listę "niebieskich ptaków". Ja zawsze brałem ze sobą kartę urlopową (bo takie dawali) oczywiście z dowodem osobistym i miałem święty spokój. > >Niekoniecznie akurat w ten dzień. Możesz się nie zgodzić, Twoja sprawa. Ale mnie ten szczególny dzień odraża.> Twój wybór, wolno Ci.No dziękuję za zrozumienie i pozwolenie na moją odrębność w widzeniu i interpretacji świata. > Przypomnę że w czasach Twojej młodości nie tylko w święta butów nie mogłeś kupić ale w każdą niedzielę bo tego jakoś nie doczytałeś> Jak zwykle wyciągasz nieistotne drobiazgi i je piłujesz zapamiętale, zapominając o czym był temat wiodący. Mnożysz byty niepotrzebnie
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 | Lilly Amina (4723 punktów) |
> Daj pracodawcom w handlu możliwość "porozumiewania się" z pracownikami, a "dobrowolnie" zrezygnują z urlopów, chorobowego, wolnych dni a nawet prawa do wynagrodzenia.> 5,5 zł/h na umowę zlecenie dla sklepowej, 30 dni pracy w miesiącu, to właśnie skutek "dobrowolności" umówPodobno krystkon tak pracuje  Ale to nie tylko w Niemczech jest karalne, w Polsce też.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54907 punktów) | > Podobno krystkon tak pracuje Ale to nie tylko w Niemczech jest karalne, w Polsce też.Krystkon pracuje 60 dni w miesiącu (zaraz zaprotestuje że 70) po 28 godzin na dobę (zaraz zaprotestuje że 40) za miskę ryżu (zaraz zaprotestuje że za pół miski) i nie wolno mu poruszać się drogami  a na dwa kursy na huśtawce dla dziecka oszczędzał 2,5 roku (zaraz zaprotestuje że 10 lat) Koniec żartów, niestety w Polsce (nie tylko w Polsce) karalny jest jedynie protest przeciwko świętości właścicieli fabryk sklepów i plantacji.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Lilly Amina (4723 punktów) |
> Koniec żartów, niestety w Polsce (nie tylko w Polsce) karalny jest jedynie protest przeciwko świętości właścicieli fabryk sklepów i plantacji.A ja znam przypadki, gdy pracownicy wygrywali w sądzie z nieuczciwymi pracodawcami i dostawali odszkodowania
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54907 punktów) | > >Koniec żartów, niestety w Polsce (nie tylko w Polsce) karalny jest jedynie protest przeciwko świętości właścicieli fabryk sklepów i plantacji.> A ja znam przypadki, gdy pracownicy wygrywali w sądzie z nieuczciwymi pracodawcami i dostawali odszkodowania  To dobrze, ale... to nie pracownicy powinni składać sądowe pozwy. W ich imieniu powinny działać związki. No i jednak zdarza się, że pracownik wygrywa proces a potem w całym powiecie, w całej branży nie ma dla niego pracy> Chyba Polityka o tym pisała na przykładzie kierowców ciężarówek. Nawet najlepsze prawo i sądy nie zastąpią kultury stosunków pracy, ani równowagi między kapitałem a pracą, a z tym w naszej części Europu jest bardzo krucho
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Lilly Amina (4723 punktów) |
>To dobrze, ale... to nie pracownicy powinni składać sądowe pozwy. W ich imieniu powinny działać związki. A pewnie, że tak! A czym się związki zajmują? Dyrdymałami. >Nawet najlepsze prawo i sądy nie zastąpią kultury stosunków pracy, ani równowagi między kapitałem a pracą, a z tym w naszej części Europu jest bardzo krucho To taki poślizg minionego ustroju, który wbrew szumnym ogłoszeniom w ogóle nie dbał o ludzi.
|
|
| | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> sprawa ma poważniejszy odcień nieopatrznie wywołany przez autora postu. Rzecz dotyczy sprawy postępującej klerykalizacji kraju, nie bacząc na zapisy Konstytucji państwa.Faktycznie małymi, acz częstymi kroczkami przekształcamy się w państwo wyznaniowe, ale akurat nie kwestia handlu w niedziele i święta najdobitniej to pokazuje; przecież święta katolickie były dniami wolnymi od handlu nawet w zantagonizowanym z klerem PRL-u. > Jeśli ja, ateista, wraz z moimi pracownikami deklarującymi ateizm będziemy ignorować takie zarządzenie, to będziemy najpewniej mocą administracyjnej decyzji ukarani i to przykładnie i nie pomoże tu żadna uwaga, że nie uważamy tego za dzień szczególnyPewnie, wykonawca ustawy nie ma nawet kompetencji by z jej uzasadnieniem dyskutować. > Bo nie jest wytłumaczeniem, że katolików jest więcejJest, na tym polega demokracja, że rację ma większość. > Demokracja jest wolą większości ale z uszanowaniem praw mniejszości.Jak się im prawa przyzna; w przeciwnym razie co miałoby być szanowane?  > za dni wolne spada dochód z podatków z uprawiania handluAle w dniach poprzedzających rosną obroty, więc i podatki. > w dni wolne komunikacja miejska i międzymiastowa jeździ pustaPo rozkładach jazdy widać uwzględnianie świątecznej specyfiki. > Pozdrawiam szczególnie chętnych racjonalistów.Pozdrawiam rozmijających się z własną reputacją.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >sprawa ma poważniejszy odcień nieopatrznie wywołany przez autora postu. Rzecz dotyczy sprawy postępującej klerykalizacji kraju, nie bacząc na zapisy Konstytucji państwa.> Faktycznie małymi, acz częstymi kroczkami przekształcamy się w państwo wyznaniowe, ale akurat nie kwestia handlu w niedziele i święta najdobitniej to pokazuje; przecież święta katolickie były dniami wolnymi od handlu nawet w zantagonizowanym z klerem PRL-u.> >Jeśli ja, ateista, wraz z moimi pracownikami deklarującymi ateizm będziemy ignorować takie zarządzenie, to będziemy najpewniej mocą administracyjnej decyzji ukarani i to przykładnie i nie pomoże tu żadna uwaga, że nie uważamy tego za dzień szczególny> Pewnie, wykonawca ustawy nie ma nawet kompetencji by z jej uzasadnieniem dyskutować.> >Bo nie jest wytłumaczeniem, że katolików jest więcej> Jest, na tym polega demokracja, że rację ma większość.> >Demokracja jest wolą większości ale z uszanowaniem praw mniejszości.> Jak się im prawa przyzna; w przeciwnym razie co miałoby być szanowane?  > >za dni wolne spada dochód z podatków z uprawiania handlu> Ale w dniach poprzedzających rosną obroty, więc i podatki.> >w dni wolne komunikacja miejska i międzymiastowa jeździ pusta> Po rozkładach jazdy widać uwzględnianie świątecznej specyfiki.> >Pozdrawiam szczególnie chętnych racjonalistów.> Pozdrawiam rozmijających się z własną reputacją.> Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.Ha haha. Jesteś niemozliwa. Kapitalna riposta mie się podoba.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja. Cholera! A może gorszy?
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Ha haha. Jesteś niemozliwa. Kapitalna riposta mie się podoba.To miło,  ale zlituj się nad forum i kasuj nadmierne cytowania. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | > Faktycznie małymi, acz częstymi kroczkami przekształcamy się w państwo wyznaniowe, ale akurat nie kwestia handlu w niedziele i święta najdobitniej to pokazuje; przecież święta katolickie były dniami wolnymi od handlu nawet w zantagonizowanym z klerem PRL-u.Oj błąd rzeczowy/merytoryczny. Od kiedy kler kłócił się z silniejszym???... Ulegle się dostosowywał i nie fikał, robiąc przy tym niezwykłą krecią robotę. > Pewnie, wykonawca ustawy nie ma nawet kompetencji by z jej uzasadnieniem dyskutować.Może to jakiś wytwór modnych ostatnio nocnych posiedzeń Sejmu? > Jest, na tym polega demokracja, że rację ma większość.Ależ ja temu nie zaprzeczałem. > >Demokracja jest wolą większości ale z uszanowaniem praw mniejszości.Nie ingerując w sposób autokratyczny, brutalny, pod groźbą strasznych konsekwencji. > Jak się im prawa przyzna; w przeciwnym razie co miałoby być szanowane?  Prawo więc musi uwzględnić opcje nie idące aktualnie "po linii i na bazie" (slogan używany za czasów, które dobrze pamiętam). > Ale w dniach poprzedzających rosną obroty, więc i podatki.Czyżby??? Zapytać proszę pierwszą lepszą sklepową sklepu całodobowego jakie stoisko w czasie dni zlepionych jakimś świętem, jak np. ostatnio sobota, niedziela, poniedziałek ma największy obrót? To jest uduchowione świętowanie? Na mojej posesji jakiś idiota, nadający się do natychmiastowego ubicia i rozszarpania przez psy wył po nocy (ponoć śpiewał rzewnie), mniej więcej między 1.00-3.00. KATOLICY! A co takiemu? Pójdzie do spowiedzi pod presją żony i wyjdzie radośnie jak rozćwierkany wróbelek, bo winy ma zmazane. A że było podwórzowe trzęsienie ziemi, to było, minęło i jest ok. > >w dni wolne komunikacja miejska i międzymiastowa jeździ pusta> Po rozkładach jazdy widać uwzględnianie świątecznej specyfiki.Dlatego komunikacja masowa dawno ten problem zauważyła. Komunikacja miejska też jak gdyby rzadziej jeździ.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja. Cholera! A może gorszy?
|
|
| | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> > święta katolickie były dniami wolnymi od handlu nawet w zantagonizowanym z klerem PRL-u.> Od kiedy kler kłócił się z silniejszym???...> Ulegle się dostosowywał...Tyle, że to PRL uznał większość katolickich świąt, nie na odwrót. > >Pewnie, wykonawca ustawy nie ma nawet kompetencji by z jej uzasadnieniem dyskutować.> Może to jakiś wytwór modnych ostatnio nocnych posiedzeń Sejmu?He he. Ale nie - taka jest struktura państwa, że parlament uchwala ustawy, które rząd rozporządzeniami wciela w życie. > Nie ingerując w sposób autokratyczny, brutalny.A gdzie się autokracja czy brutalność zaczyna, tam gdzie widzi ją władza, czy tam gdzie widzi ją obywatel? > >Jak się im prawa przyzna; w przeciwnym razie co miałoby być szanowane?  > Prawo więc musi uwzględnić opcje Nie idące aktualnie "po linii i na bazie""Nie idące po linii" jest np. prawo zakazujące kradzieży, więc samo "omijanie linii" nie jest wystarczającym kryterium. > >Ale w dniach poprzedzających rosną obroty, więc i podatki.> Czyżby??? Zapytać proszę pierwszą lepszą sklepową sklepu całodobowego jakie stoisko w czasie dni zlepionych jakimś świętem, jak np. ostatnio sobota, niedziela, poniedziałek ma największy obrót?Tu trzeba porównać obroty okołoświąteczne sprzed zakazu z tymi z czasów zakazu. I wydaje się sensowny scenariusz, że perspektywa niemożności dokupienia produktów w święta sprawi, że ludzie porobią nadmierne zapasy, których część wyrzucą.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Od kiedy kler kłócił się z silniejszym???... >>Ulegle się dostosowywał... >Tyle, że to PRL uznał większość katolickich świąt, nie na odwrót.
Oj tam zaraz. To już była wielka polityka, by prostego ludu nie zrażać i odpychać z powodu walki z religią, od tzw. władzy ludowej.
>>Może to jakiś wytwór modnych ostatnio nocnych posiedzeń Sejmu? >He he. Ale nie - taka jest struktura państwa, że parlament uchwala ustawy, które rząd rozporządzeniami wciela w życie.
A jaka?
>A gdzie się autokracja czy brutalność zaczyna, tam gdzie widzi ją władza, czy tam gdzie widzi ją obywatel?
Władza jest, a przynajmniej ma być wykonawcą woli ludu. Władza tego nie lubi, gdy jej pomysły lud kontroluje i wytyka błędy (no bo tam siedzą "najmądrzejsi" przedstawiciele mas). Zmienia styl rządzenia. Zaczyna tworzyć prawo często bezprawne, utrącające prawo kontroli, prawo wypowiedzi swobodnej, zamydla oczy, ucina ręce, byle tylko władza miała swobodę w realizacji swoich partykularnych interesików i nikt jej nie przeszkadzał. To podobno jest wielka polityka, o której lud nie ma pojęcia, bo jest głupi i niedorosły. Tylko władza wie wtedy co dobre dla ludu n.b. nie pytając/konsultując z ludem swoich poczynań. W sytuacjach napiętych niebezpiecznie dla władzy, korzysta z instytucji przemocy i przymusu w sankcjach prawa, które sama stworzyła. A to już nie daleko do cichego terroru, którego elementem podstawowym jest zwykły strach ludu przed społecznym ostracyzmem, polegającym na utracie pracy (biedzie), naloty CBŚ w nocy z karabinami gotowymi do strzału na mieszkanie, prześladowaniach w czym bryluje prasa "niezależna" idąc z informacjami wyssanymi z palca lewej nogi i malując ciebie publicznie za wroga nr 1 bez żadnej odpowiedzialności za słowo (słowo potrafi zabić człowieka), bez moralnej uczciwości, dyspozycyjna, tak jak służby mające pilnować porządku społecznego też dyspozycyjne. itd. Wtedy są zaczątki terroryzmu w stosunku do społeczeństwa, które tą władzę wybrało. Żeby nie być gołosłownym dam przykład. Chyba coś tam słyszałaś. Roman Kotliński redaktor własnego tygodnika Fakty i Mity, były ksiądz, poseł na Sejm, publicysta, został niespodziewanie we własnej redakcji napadnięty, bo tak można to określić, bez dania racji w redakcji zrobiono kipisz rekwirując wszystkie dokumenty księgowe, archiwa komputerowe a jego samego doprowadzając do aresztu. Pierwotna solidarność dziennikarska podniosła krzyk, że to bezprawie. Publicznie więc prokuratura łódzka wyjaśniła, ze są poważne skargi na szkalowanie (sic!) kościoła katolickiego i PiS-u. Dostał sankcje 3-miesięczne. W trakcie jak siedział, dołożono mu zarzut namawiania do zabójstwa. Nie sformułowano mu zarzutów przez te 3 miesiące, więc przedłużono mu sankcje o dalsze 3 miesiące. Miał wyjść 13.08.2016. Nie ma nadal zarzutów i aktu oskarżenia. Widać jest to areszt tzw. zmiękczający. Nie wyszedł i siedzi nadal bez sankcji. Procesu nie ma i nie ma żadnych poważnych zarzutów. Co Ty na to? To się dzieje w teraz w Polsce. Cała prasa i inne publikatory milczą jak karpie w wodzie. Widocznie wszyscy są przejęci strachem. Powoli Tobie chcę pokazać jak rodzi się terroryzm. Tygodnik zniknął z rynku. Jak nazwiesz takie metody? Ja nie umiem inaczej jak nazwałem. Tak się usuwa ludzi niewygodnych władzy, a przynajmniej zamyka usta. Kotliński był bezwzględny dla wielkich kryminalnych przekrętów kleru, które by nie istniały, gdyby palców nie maczali ludzie władzy. To ludzie władzy mają interesy z watykańską watahą. Stąd i możesz się spodziewać dwa razy większej ilości świąt wolnych dni od pracy z powodu "świętowania" kościelnych bzdur. Więc wiesz dlaczego państwo polskie jest takie wasalsko uległe agentom obcego "mocarstwa" Watykan?? Czy nie wierzysz? Ja jestem bardzo uczulony na tych wrogów najpiękniejszych rodem Polskich idei, pasożytów żrących w nadmiarze i do przesady, żyjących wspaniale na ciele społeczeństwa tak głupiego, że nawet tego nie zauważają, dzięki głupio rozmodlonej władzy, która też "święta" nie jest (zresztą żadna dotąd panująca nie była). Żadna władza nie była i nie jest uczciwa wobec swoich wyborców. I to jest smutny obraz naszej wizji Polski. Rozpisałem się i dalej nie będę, bo nie pozwala mi gotująca się adrenalina. Jak widzę co niektórzy forumowicze tu wypisują i jak widzą rzeczywistość, to daję słowo czytam nieraz jak porażony. Zdumienie mnie obezwładnia. No ale może dlatego świat nie jest taki monotonny, co tylko oznacza, że nie może być już taki głupi. Choć starka mi mówiła, że piękno lubi chodzić z głupotą pod rękę w parze. Weź ty dziewuchę normalną. Umarła nie wyjaśniając jak to rozumieć.
>"Nie idące po linii" jest np. prawo zakazujące kradzieży, więc samo "omijanie linii" nie jest wystarczającym kryterium.
Napisałem "po linii i na bazie". Ale też nie stanowi bazy.
>Tu trzeba porównać obroty okołoświąteczne sprzed zakazu z tymi z czasów zakazu. I wydaje się sensowny scenariusz, że perspektywa niemożności dokupienia produktów w święta sprawi, że ludzie porobią nadmierne zapasy, których część wyrzucą.
Kłaniam się za trafne spostrzeżenie. Ale to też nie takie proste, by prosto wytłumaczyć jednym zdaniem. Pozdrawiam. > Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja. Cholera! A może gorszy?
|
|
| | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Tyle, że to PRL uznał większość katolickich świąt, nie na odwrót.> Oj tam zaraz. To już była wielka polityka, by prostego ludu nie zrażać i odpychać z powodu walki z religią, od tzw. władzy ludowej.Oczywiście, ale skoro święta kościelne uznano w antyreligijnym PRL-u, to tym bardziej trudno oczekiwać po PiS-ie ich odrzucenia. > >>Może to jakiś wytwór modnych ostatnio nocnych posiedzeń Sejmu?> >He he. Ale nie - taka jest struktura państwa, że parlament uchwala ustawy, które rząd rozporządzeniami wciela w życie.> A jaka?No taka właśnie jak piszę, że parlament uchwala ustawy, które rząd rozporządzeniami wciela w życie. (A nie taka, że coś po nocy cichaczem w sejmie wysiedzieli.) > >A gdzie się autokracja czy brutalność zaczyna, tam gdzie widzi ją władza, czy tam gdzie widzi ją obywatel?> Władza jest, a przynajmniej ma być wykonawcą woli ludu. Władza tego nie lubi, gdy jej pomysły lud kontroluje i wytyka błędy...Ja o chlebie, Ty o niebie: przecież nie dlatego masz prawo pisać, że światopogląd mniejszości ignoruje się w sposób brutalny i autokratyczny, że nadużyto prawa wobec Romana Kotlińskiego. > Kłaniam się za trafne spostrzeżenie. Ale to też nie takie proste, by prosto wytłumaczyć jednym zdaniem.Proste uzasadnienie jest najlepsze, więc i zdecydowanie lepsze niż jego całkowite zaniechanie. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | |  | | TyDraniu (6569 punktów) |
>Roman Kotliński redaktor własnego tygodnika Fakty i Mity, były ksiądz, poseł na Sejm, publicysta, został niespodziewanie we własnej redakcji napadnięty, bo tak można to określić, bez dania racji w redakcji zrobiono kipisz rekwirując wszystkie dokumenty księgowe, archiwa komputerowe a jego samego doprowadzając do aresztu. Pierwotna solidarność dziennikarska podniosła krzyk, że to bezprawie. Publicznie więc prokuratura łódzka wyjaśniła, ze są poważne skargi na szkalowanie (sic!) kościoła katolickiego i PiS-u. Dostał sankcje 3-miesięczne. W trakcie jak siedział, dołożono mu zarzut namawiania do zabójstwa. Nie sformułowano mu zarzutów przez te 3 miesiące, więc przedłużono mu sankcje o dalsze 3 miesiące. Miał wyjść 13.08.2016. Nie ma nadal zarzutów i aktu oskarżenia. Widać jest to areszt tzw. zmiękczający. Nie wyszedł i siedzi nadal bez sankcji. Procesu nie ma i nie ma żadnych poważnych zarzutów. Co Ty na to? To się dzieje w teraz w Polsce. Cała prasa i inne publikatory milczą jak karpie w wodzie. Widocznie wszyscy są przejęci strachem. Powoli Tobie chcę pokazać jak rodzi się terroryzm. Tygodnik zniknął z rynku. Jak nazwiesz takie metody? Ja nie umiem inaczej jak nazwałem. Tak się usuwa ludzi niewygodnych władzy, a przynajmniej zamyka usta.
Niech Pan poszuka w sieci strony Tygodnika Faktycznie. To byli koledzy Romana K. Na stronie są dostępne za darmo 2 pierwsze numery, z których dowie się Pan, że wszystko, co zarzucono Romanowi K. i więcej, to raczej prawda. Zlecenie zabójstwa żony, zlecenie kradzieży własnego sejfu, przekręty w fundacji, i tak dalej, i tym podobne.
|
|
| | | |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Pozdrawiam szczególnie chętnych racjonalistów. >Pozdrawiam rozmijających się z własną reputacją.
Stopka jest wyrazem tylko mojej niepewności. A Ty mi nie pomagasz, tylko z grubej rury. Pozdrowienia.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja. Cholera! A może gorszy?
|
|
| | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Stopka jest wyrazem tylko mojej niepewności. A Ty mi nie pomagasz...Nie pomaga, gdy pokazuję co w tej Twojej niepewności jest pewnego? > tylko z grubej rury.To kaliber pewników. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
1 na 1 polepszacz (672 punktów) (zablokowany) | >, oni postępują zgodnie z nim, ale do społeczeństwa kierowany jest >komunikat, że przedsiębiorcy to prawie przestępcy.
Wykonywanie pracy w sposób ciągły i pod nadzorem MUSI być wykonywane na podstawie stosunku pracy. Umowy cywilno prawne zamiast umowy b o pracę są w tym przypadku łamaniem prawa.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|