 |
Ustawowa weryfikacja wiernych w kosciolach. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-08-2016 14:13 | mirek321 (1 punktów) | Ustawowa weryfikacja wiernych w kosciolach. 0 na 4 | Mam taki pomysł na obywatelski projekt ustawy, aby każdy pełnoletni obywatel Polski który w dzieciństwie został ochrzczony i wpisany do ksiąg i rejestru kościoła - musiał pisemnie potwierdzić swoja przynależność do danego kościoła w formie deklaracji. Chodzi o ustawę która wymogła by działanie ze strony obywatela w celu pozostania w kościele, do którego został zapisany w dzieciństwie przez rodzinę, a nie do jego opuszczenia jak to ma miejsce w obecnej chwili. Deklaracja taka zawierała by np. dane które widnieją w księgach parafialnych, PESEL, nr dokumentu tożsamości i własnoręczny podpis. Kopie deklaracji otrzymali by zarówno kościół jak i państwo. Osoby mające obywatelstwo polskie a przebywające za granica mogłyby np. przesłać deklaracje listem poleconym. Powiedzmy ze byłby wyznaczony jakiś okres od momentu wejścia ustawy w życie, np. 6 miesięcy na złożenie takiej deklaracji - dla osób które w momencie wejścia w życie ustawy miały ukończone 18 lat i wydany dowód osobisty. Osoby niepełnoletnie lub te które nie złożyły wniosku o pierwszy dowód osobisty - składałyby (lub nie - według woli) taka deklaracje wraz z wnioskiem o wydanie dowodu. Brak złożenia takiej deklaracji przez osoby i w czasie określonym w ustawie skutkowałby całkowita ekskomunika, wykreśleniem wiernego z rejestru, ksiąg kościelnych i statystyk państwowych odnośnie liczby wiernych. Państwo na tej podstawie mogło by obliczyć faktyczną liczbę wiernych (a nie figurujących w kościołach często wbrew własnej woli) i na tej podstawie obliczać wysokość funduszu kościelnego. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) |
>Brak takiej deklaracji przez osoby i w czasie określonym w ustawie skutkowałby całkowita >ekskomunika, wykreśleniem wiernego z rejestru, ksiąg kościelnych i statystyk państwowych odnośnie >liczby wiernych.
No rewelacja, prawne związanie państwa i kościoła, jakie nie śniło się twórcom konkordatu. Co motywuje cię do prezentowania tu tak skrajnego klerykalizmu?
>Państwo na tej podstawie mogło by obliczyć faktyczną liczbę wiernych (a nie figurujących w >kościołach często wbrew własnej woli) i na tej podstawie obliczać wysokość funduszu kościelnego
Wysokość funduszu kościelnego zależy od liczby księży i zakonników, a nie od liczby wiernych.
Mam wrażenie, że jesteś kolejną ofiarą mitu o tym, że biskupi pokazują GUSowi swój Spis Wszystkich Ochrzczonych i na tej podstawie GUS podaje liczbę katolików w Polsce. Ateizm niestety nie chroni automatycznie przed przesądami i zabobonem.
|
|
| Wenancjusz (16441 punktów) | >Mam taki pomysł na obywatelski projekt ustawy, aby każdy pełnoletni obywatel Polski który w >dzieciństwie został ochrzczony i wpisany do ksiąg i rejestru kościoła >- musiał pisemnie potwierdzić swoja przynależność do danego kościoła w formie deklaracji. >Chodzi o ustawę która wymogła by działanie ze strony obywatela w celu pozostania w kościele, do >którego został zapisany w dzieciństwie przez rodzinę, a nie do jego opuszczenia jak to ma miejsce w >obecnej chwili. >Deklaracja taka zawierała by np. dane które widnieją w księgach parafialnych, PESEL, nr dokumentu >tożsamości i własnoręczny podpis. >Kopie deklaracji otrzymali by zarówno kościół jak i państwo. >Osoby mające obywatelstwo polskie a przebywające za granica mogłyby np. przesłać deklaracje listem >poleconym. >Powiedzmy ze byłby wyznaczony jakiś okres od momentu wejścia ustawy w życie, np. 6 miesięcy na >złożenie takiej deklaracji - dla osób które w momencie wejścia w życie ustawy miały ukończone 18 lat >i wydany dowód osobisty. >Osoby niepełnoletnie lub te które nie złożyły wniosku o pierwszy dowód osobisty - składałyby (lub >nie - według woli) taka deklaracje wraz z wnioskiem o wydanie dowodu. >Brak złożenia takiej deklaracji przez osoby i w czasie określonym w ustawie skutkowałby całkowita >ekskomunika, wykreśleniem wiernego z rejestru, ksiąg kościelnych i statystyk państwowych odnośnie >liczby wiernych. >Państwo na tej podstawie mogło by obliczyć faktyczną liczbę wiernych (a nie figurujących w >kościołach często wbrew własnej woli) i na tej podstawie obliczać wysokość funduszu kościelnego.
Szanowny Kolego forumowiczu! Pomysł jest ciekawy i oryginalny w stosunku do załatwiania spraw wiary we Francji lub Niemczech inny. Tylko......właśnie. Indoktrynowanie umysłów Polaków przez całe życie, do momentu podjęcia takiej decyzji wyzwala "dziwny" strach. Świadczy to tylko jak głęboko zapada strach przez niczym nie uzasadnionym/piekło, którzy to głoszą ci nie będący tam i tak naprawdę wiedzą tyle co ten z pod budki z piwem. Byłbym za, mówiąc krótko. Tyle tylko, że nie uwzględniłeś co mogą zrobić ci, głoszący takie bzdury, że nawet już nie śmieszne. Zdajesz sobie sprawę o kim mowa. Toć byliby gotowi zrobić rewolucję w kraju. Raczej do tego nie dojdzie, bo "ich" ludzie siedzą w Sejmie i Senacie. Niemniej warto pofantazjować. Mile to i nie szkodzi jak wódka pita w miarę nie szkodzi w większych ilościach. Gratuluję oryginalności. Pomysł nie przejdzie w polskich warunkach. Pozdrawiam.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja. Cholera! A może gorszy?
|
|
| szarley (54913 punktów) | >Państwo na tej podstawie mogło by obliczyć faktyczną liczbę wiernych (a nie figurujących w >kościołach często wbrew własnej woli) a jak w tej chwili państwo określa liczbę wiernych?
|
|
1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Mam taki pomysł na obywatelski projekt ustawy, aby każdy pełnoletni obywatel Polski który w dzieciństwie został ochrzczony i wpisany do ksiąg i rejestru kościoła - musiał pisemnie potwierdzić swoja przynależność do danego kościoła w formie deklaracji.Deklarowanie wyznania w państwie formalnie neutralnym światopoglądowo nie wchodzi w grę, zwłaszcza na warunkach dyskryminujących osoby ochrzczone, ale swoją drogą ciekawe jak kwestia religii przedstawia się w domach dziecka. Formalnie taka placówka ma zaspokajać potrzeby religijne: Placówka opiekuńczo-wychowawcza [...] zapewnia dziecku całodobową opiekę i wychowanie oraz zaspokaja jego niezbędne potrzeby, w szczególności emocjonalne, rozwojowe, zdrowotne, bytowe, społeczne i religijne.Z czego wynika, że potrzeby religijne miałyby być niezbędne. Formalnie więc dzieci ateistów mają niezaspokojoną potrzebę. Zatem tylko patrzeć jak będzie się ateistom odbierać dzieci. A następnie umieszczać w rodzinach zastępczych. Katolickich.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
 | | ZaKotem (8733 punktów) |
>Z czego wynika, że potrzeby religijne miałyby być niezbędne. >Formalnie więc dzieci ateistów mają niezaspokojoną potrzebę. >Zatem tylko patrzeć jak będzie się ateistom odbierać dzieci. >A następnie umieszczać w rodzinach zastępczych. Katolickich.
E, nie, w razie czego po prostu przyznamy rację tym kaznodziejom, co mówią, że ateizm to też religia. Przy okazji zażądamy nauczania ateizmu w szkole i przedszkolu.
|
|
|  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> przyznamy rację tym kaznodziejom, co mówią, że ateizm to też religia.Warto się rozejrzeć za stosownymi wypowiedziami hierarchów i zarejestrować którąś ateistyczną organizację jako związek wyznaniowy. I wreszcie będziemy mieć te wrażliwe "uczucia religijne".  > zażądamy nauczania ateizmu w szkole i przedszkoluPewnie, w każdym razie ja nie odżegnywałabym się. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
1 na 1 Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | Chcesz jakiejś ustawy, czyli jesteś następnym zwolennikiem tworzenia bezsensownego prawa. Chyba, że jesteś prawnikiem - w tym wypadku jest to jak najbardziej zrozumiałe. Albo urzędnikiem... xD Ale urzędnicy nie zwykli sobie dodawać roboty, choćby była najpilniejsza (i tak by się nie śpieszyli, kto by zjadł wszystkie ciastka, kto by wypalił wszystkie papierosy, kto by wypił całą kawę). Oczywiście, to wszystko to tylko stereotypy. Oczywiście, mam chrzest (jak większość) i jeżeli będzie mi się to opłacało, będę pozował na najlepszego katolika. Część ateistów jest na tym punkcie mocno przewrażliwiona, ale nie ja. Gdyby państwo katalogowało wszystkich dewiantów etc., to wszystko by stanęło... cała administracja, bo paradoksalnie komputeryzacja nie usprawniła urzędów - wręcz przeciwnie. Tylko jeden urząd sprawuje się wyśmienicie. Zgadnij jaki.
|
|
3 na 3 |
3 na 3 | lilka2331 (6 punktów) | > Mam taki pomysł na obywatelski projekt ustawy, aby każdy pełnoletni obywatel Polski który w> dzieciństwie został ochrzczony i wpisany do ksiąg i rejestru kościoła> - musiał pisemnie potwierdzić swoja przynależność do danego kościoła w formie deklaracji.> Chodzi o ustawę która wymogła by działanie ze strony obywatela w celu pozostania w kościele, do> którego został zapisany w dzieciństwie przez rodzinę, a nie do jego opuszczenia jak to ma miejsce w> obecnej chwili.> Deklaracja taka zawierała by np. dane które widnieją w księgach parafialnych, PESEL, nr dokumentu> tożsamości i własnoręczny podpis.> Kopie deklaracji otrzymali by zarówno kościół jak i państwo.> Osoby mające obywatelstwo polskie a przebywające za granica mogłyby np. przesłać deklaracje listem> poleconym.> Powiedzmy ze byłby wyznaczony jakiś okres od momentu wejścia ustawy w życie, np. 6 miesięcy na> złożenie takiej deklaracji - dla osób które w momencie wejścia w życie ustawy miały ukończone 18 lat> i wydany dowód osobisty.> Osoby niepełnoletnie lub te które nie złożyły wniosku o pierwszy dowód osobisty - składałyby (lub> nie - według woli) taka deklaracje wraz z wnioskiem o wydanie dowodu.> Brak złożenia takiej deklaracji przez osoby i w czasie określonym w ustawie skutkowałby całkowita> ekskomunika, wykreśleniem wiernego z rejestru, ksiąg kościelnych i statystyk państwowych odnośnie> liczby wiernych.> Państwo na tej podstawie mogło by obliczyć faktyczną liczbę wiernych (a nie figurujących w> kościołach często wbrew własnej woli) i na tej podstawie obliczać wysokość funduszu kościelnego.Nierealne w naszym kraju. Gdyby jednak takie coś powstało, to na pewno złożyłabym deklarację.  Poza tym uważam, że żaden fundusz kościelny nie powinien istnieć, a już na pewno nie w takim wydaniu, jak to jest obecnie. Wierni danego kościoła powinni sami utrzymywać swoich księży/pastorów/popów i swoją administrację. Wszelkie zabytkowe budowle w których są miejsca zgromadzeń, tudzież zakony itp. powinny należeć do państwa i być traktowane na równi z każdym zabytkiem.
|
|
 | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Nierealne w naszym kraju. Gdyby jednak takie coś powstało, to na pewno złożyłabym deklarację. Państwowemu urzędnikowi na temat swoje wiary/niewiary? Psińco go to obchodzi
>Poza tym uważam, że żaden fundusz kościelny nie powinien istnieć, zgadzam się
>Wszelkie zabytkowe budowle w których są miejsca zgromadzeń, tudzież zakony itp. powinny należeć do państwa i być traktowane na równi z każdym zabytkiem.
1 Na równi, czyli? Jeśli prywatny właściciel ma zabytkowy dom/ryglową chałupę, stodołę/kamienicę to ma to być państwowe? W każdym kraju jest sporo prywatnych lub komunalnych zabytkowych obiektów
2 Czy w upaństwowionej wawelskiej katedrze będzie wolno odprawić mszę?
|
|
 | 5 na 5 | Lilly Amina (4723 punktów) | >Wszelkie zabytkowe budowle w których są miejsca zgromadzeń, tudzież zakony itp. powinny należeć do państwa i być traktowane na równi z każdym zabytkiem. W Polsce zabytki mogą być własnością prywatną. Skoro mamy traktować kościoły (klasztory, cerkwie, synagogi, meczety etc.) jak "każde zabytki", to chyba mogą być w rękach prywatnych (tu: kościelnych)? Z klerykalizacją życia publicznego walczy się inaczej, nie przez nacjonalizację zabytkowych budowli.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|