 |
Jak narodził się czarny protest? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-10-2016 01:50 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Jak narodził się czarny protest?
1 na 3 | Kurioza polityczne dzisiejszego dnia: 1. Poseł Czarnecki z PiSu zgłosił na komisji wniosek o wyrzucenie do kosza projekt zaostrzający aborcję. Skoro zapowiadaliśmy, że nie będziemy odrzucać żadnego projektu obywatelskiego, a odrzuciliśmy liberalizujący aborcję, to teraz dla spójności trzeba też odrzucić projekt przeciwstawny. 2. Poseł Kropiwnicki z PO niczym lew stara się zablokować głosowanie w tej sprawie, wskazując na powody formalne. 3. Przedstawiciel Ordo Iuris krytykuje PiS, że lepiej się procedowało za PO. 4. Europarlament usiłuje zaingerować w polską dyskusję nad aborcją, choć przez taki krok łamie fundamenty UE: zgodnie z kluczową zasadą prawną UE, tzw. zasadą pomocniczości, struktury unijne nie powinny ingerować w kwestie światopoglądowe krajów członkowskich. Co więcej, Europarlament dyskutuje nie nad uchwaloną ustawą, lecz dopiero nad projektem. Co więcej, dyskutuje nie nad projektem rządowym czy choćby parlamentarnym, ale obywatelskim, którego rząd ani razu nie poparł. 5. Minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin: Czarny protest nauczył nas pokory. Nie będzie całkowitego zakazu aborcji Dzisiejsza kuriozalna sytuacja w której to PiS walczył o wyrzucenie do kosza projektu obywatelskiego zaostrzenia aborcji, zaś PO z Nowoczesną walczyli o przedłużenie prac nad tym projektem co najmniej o kilka kolejnych miesięcy skłania do tego, by wrócić do głosowania po którym wystrzeliły "czarne protesty". Sprawa wyglądała tak jakby to PiS wbrew swoim obietnicom dopuścił projekt zaostrzenia, a odrzucił projekt złagodzenia. Kiedy jednak sięgniemy do tego głosowania, sprawa wygląda już inaczej. Projekt feministyczny został utopiony nie tyle przez PiS, co przez Kukiza i PO. Z PiSu jedynie część głosowała za takim odrzuceniem - taka część jaka na ogół była w projektach, które przepadały. Pewnie ze względu na mocniejsze związanie z Kościołem, PiS ustalił sobie, że nie wprowadzi oficjalnej dyscypliny a w głosowaniu "wyłamie się" 43 posłów, którzy zagłosują tak jak liberalna opozycja. Czyli oficjalnie wyglądałoby to tak, że większość PiS głosowałaby tak jak chce Kościół, ale byłoby to za mało, aby projekt odrzucić w pierwszym czytaniu. Wilk syty i owca cała. I nie byłoby dymu, bo oba projekty by przeszły. Nie przewidzieli jednak, że duża część liberalnej opozycji zagłosuje za tym, by liberalny projekt obywatelski uwalić już na wejściu. Marszałek specjalnie "zmobilizował" przed głosowaniem klub Kukiza, wskazując, że tutaj nie chodzi o głosowanie za lub przeciw aborcji, lecz o dopuszczenie obywatelskiego projektu do dalszych prac z zapowiadanego szacunku dla takich projektów. Procedowanie wszystkich projektów obywatelskich było najbardziej żelazną zapowiedzią Kukiza, tymczasem prawie wszyscy zagłosowali za zmieleniem projektu obywatelskiego. Nie mieli też powodów sądzić, że spora część PO nie zagłosuje na projekt ewidentnie anty-PiS. Gdyby nie te 35 "dziwnych" głosów z opozycji, projekt liberalny przeszedłby do dalszych prac. PiS tak to sobie wyliczył, że gdyby głosowanie poszło zgodnie z planem, którego należało się spodziewać (cała cała liberalno-obywatelska opozycja puści dalej projekt liberalno-obywatelski), to głosy za blokadą nie mogłyby przekroczyć 200. Klub Kukiz i PO przechytrzyli 23 września PiS, dzięki czemu dostaliśmy całe te czarne igrzyska. Tak się robi polskie House of Cards  W ramach kontry ośmieszony został Europarlament, tuż przed dyskusją w Brukseli, PiS wyrzucił projekt do kosza i Europa pochyla się nad projektem, którego nie ma. Na aborcyjnej rozgrywce najbardziej straciły PO i Nowoczesna, bo nie dość, że nie udał się manewr z wplątaniem PiS w wielomiesięczne procedowanie projektu obywatelskiego przy protestach społecznych, to na dodatek dziś ośmieszyli się walcząc o ocalenie projektu zakazującego aborcji. PiS jednak nie wygrał, a jedynie wykaraskał się z tarapatów, jakie im przysporzyło niespodziewane odrzucenie jednego obywatelskiego. Największy tygodnik katolicki już złości się na PiS:  Jedynym wygranym jest klub Kukiz. Choć to głównie ludziom Kukiza zawdzięczamy ten myk z 23 IX, to ich głosy najbardziej przesądziły o tym, że wynikła cała ta chryja, a nikt chyba nie zauważył, że oni zrobili to wyraźnie wbrew swoim ideom. Czyli nie stracili przez to na reputacji, a zyskali mocno w notowaniach Kościoła i ruchu przeciwaborcyjnego. Uchwalenie takiego zakazu aborcji było nieprawdopodobne, gdyż: 1. Przez taki zakaz nie wpłynie się na zmianę społeczną tego zjawiska. Nie da się tego zrobić, kiedy tuż przy naszej granicy bezproblemowo można sobie dokonać aborcji. Kobiety zamiast do szpitala w Katowicach jeździłyby do Cieszyna czy Zgorzelca. Realny zysk społeczny byłby z punktu widzenia ruchu przeciwaborcyjnego mizerny. Przypuszczam, że zjawisko aborcji dotyczy głównie kobiet z klas średnich i wyższych - a na nie zapewne legislacyjny zakaz zupełnie nie wpłynie, to są te, które dziś walczą na ulicach, które i tak nie głosują na PiS, są one bardziej świadome możliwości aborcyjnych oraz zamożniejsze, bo klasa ludowa nie ma dziś czasu na aktywność społeczną. Zakaz legislacyjny wpłynie natomiast na te biedne, które są częściej elektoratem PiS. PiS jest partią ludową i właśnie dlatego kwestia zaostrzenia aborcji jest dla niego takim problemem, bo mogą stracić w oczach tych kobiet, które są elektoratem PiS. Więc strata społeczna dla PiSu bardzo duża, tym bardziej, że to nie jest dobry moment, by w czasie niewygaszonego sporu o Trybunał otwierać nowy front. 2. Nie oznacza to, że zakaz aborcji nie zostanie już wprowadzony, tyle że musiałby wpierw zyskać mocniejsze poparcie społeczne. Ruchy przeciwaborcyjne powinny się więc skupić nie na legislacji, lecz na debacie społecznej. Tutaj są skuteczniejsi, bo badania pokazują, że dużo młodych popiera taką zmianę, ale w skali całego społeczeństwa nie jest to większość, więc partia ludowa się na to nie zdecyduje. Mamy taką sytuację, że młodzi są konserwatywni, a starzy liberalni:  Dlatego właśnie uważam, że ograniczenie dopuszczalności aborcji w Polsce to tylko kwestia czasu, ale ten czas jeszcze nie nastał, bo dziś nie ma dostatecznej większości społecznej. Wiem, że Ordo Iuris opublikowało sondaż z którego wynika, że już dziś 58% społeczeństwa opowiada się za zaostrzeniem prawa aborcyjnego, lecz uważam, że sondaż ten jest wadliwy metodologicznie. Trafniejszy był ten z GW, gdzie jedynie 52% jest za zaostrzeniem. Po obecnych awanturach poparcie dla zmiany prawdopodobnie spadło poniżej połowy. Dlatego z punktu widzenia środowisk przeciwaborcyjnych więcej mogą zdziałać w tej materii przez zmianę myślenia niż zmianę prawa. Kwestia aborcji - racje obu stron: Weronika Zaguła: Chodzi o problem z dużą skalą aborcji eugenicznych, które w 2013 stanowiły 95% wszystkich aborcji. Czyli o aborcje dokonywane ze względu na podejrzenie niepełnosprawności, więc problem sprowadza się do masowej eliminacji dzieci z zespołem Downa, które mogą na ogół osiągnąć to, co osoby zdrowe, tylko wolniej. Jak to pogodzić z jednoczesnym mówieniem o budowaniu społeczeństwa inkluzywnego dla osób dotąd wykluczonych przez niepełnosprawność? Po co organizować paraolimpiady, skoro jednocześnie uznajemy, że życie tych osób jest mniej warte? ==> www.youtube.com/watch?v=4Ebq-BjR_BILudmiła: Od 25 lat opiekuję się kalekim bratem. Nie mam od 25 lat swojego życia. Jestem pielęgniarką, sprzątaczką, babcią klozetową, fryzjerką. Nikt się mną nie interesuje. Mam emeryturę 750 zł. To jest nasze państwo. Zakazywanie aborcji ze względu na wady może więc oznaczać, że wymagamy od kobiet bohaterstwa. ==> www.facebook.com/portalLM/videos/1084389288302129 | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | romaro (25211 punktów) |
Tytuł "Jak narodził się czarny protest?" Właśnie jak on się narodził, bo to o czym Pan tu pisze, to finał pewnego etapu w tej walce. Sromotnie zresztą przegranego przez partie prawicowe. A Pańskie wykresy, to jedynie pobożne życzenie fanatyków.
>Dlatego właśnie uważam, że ograniczenie dopuszczalności aborcji w Polsce to tylko kwestia czasu, ale ten czas jeszcze nie nastał, bo dziś nie ma dostatecznej większości społecznej. Taaa? - " Trzeba było zdawać sobie sprawę, komu się dawało to ciało i kiedy się dawało, i jak się dawało, że się nie rozleciało..." Taką wiedzę będzie mieć społeczeństwo i wtedy zwycięstwo murowane. Przecież zwolennicy całkowitego zakazu, prócz, właśnie takich prymitywnych komentarzy, nie mają nic sensownego do powiedzenia, nie licząc kościelnych sloganów, którymi się posługują. Przegrali i przegrają jeszcze więcej w tej materii.
A jeżeli wymienia Pan "kurioza polityczne dzisiejszego dnia", to dlaczego nie wymienił sposobu procedowania na komisji? Podobało się Panu? Nie ma Pan co do tego zastrzeżeń? Przecież to w wyniku burdelu, jaki miał miejsce na sali, doszło do wielu nieporozumień. Życzę więcej obiektywizmu.
|
|
 | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >A Pańskie wykresy, to jedynie pobożne życzenie fanatyków.
Chodzi o ten wykres z Wyborczej?
|
|
|  | 5 na 5 | romaro (25211 punktów) | > >A Pańskie wykresy, to jedynie pobożne życzenie fanatyków.> Chodzi o ten wykres z Wyborczej?Czy istotne jest to w jakiej gazecie się on ukazał? Dla mnie istotne jest kto robi takie badania. Był ostatnio opublikowany inny, z którego wynika, że tylko 14% społeczeństwa jest za zaostrzeniem przepisów aborcyjnych. Jestem przekonany, że dzisiejsza próba zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej będzie skutkowała tym, że prędzej czy później stanie się bardziej liberalna. Ja osobiście nie mam wątpliwości, że tak powinno się stać. Sondaż przeprowadzono telefonicznie 19 - 20 września 2016 roku na reprezentatywnej próbie 1000 mieszkańców Polski w wieku co najmniej 18 lat.
|
|
6 na 6 | Arminius (25555 punktów) | Niebezpieczny potencjał | "1. Poseł Czarnecki z PiSu zgłosił na komisji wniosek o wyrzucenie do kosza projekt zaostrzający aborcję. Skoro zapowiadaliśmy, że nie będziemy odrzucać żadnego projektu obywatelskiego, a odrzuciliśmy liberalizujący aborcję, to teraz dla spójności trzeba też odrzucić projekt przeciwstawny. 3. Przedstawiciel Ordo Iuris krytykuje PiS, że lepiej się procedowało za PO. 5. Minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin: Czarny protest nauczył nas pokory. Nie będzie całkowitego zakazu aborcji."
PiS jak ognia boi się przegranych następnych wyborów. Afera aborcyjna przełożyła się na zauważalny (kilka procent) spadek popracia dla tej partii ora zwzrost popracia dla partii opozycyjnych w tym - uwaga - lewicowych. Więc od razu gdy się zorientowali, iż wypuszczają niebezpiecznego dżina z butelki - podjęli kroki w celu jej szybkiego zakorkowania. Bo przecież projekt obywatelski zaostrzenia aborcji był de facto projektem pisowskim - przyoblekłym dla kamuflażu w szaty obywatelskości. Sytuacja jak wyżej nosi w sobie niebezpieczny potencjał. Bo jak się okazuje - PiS dla utrzymania się przy władzy będzie gotów prowerbialnie sprzedać swą własną matkę - a to nie jest wesoła perspektywa dla kraju.
|
|
 | 4 na 4 | romaro (25211 punktów) | Odp: Niebezpieczny potencjał | Już nie formalne poparcie projektu organizacji katolickiej będzie drogo kosztować PIS.Teraz narażą się - podejrzewam - swoim sympatykom, odrzucając projekt na komisji. Mało tego - wbrew temu co mówi Pan Agnosiewicz, również partię Kukiza czekają spadki poparcia. Zresztą ostatni sondaż już na to wskazuje. Najnowszy sondaż zrobiony przez MB - 6% opowiedziało się za zaostrzeniem ustawy aborcyjnej.
|
|
 | 3 na 3 polepszacz (672 punktów) (zablokowany) |
>PiS jak ognia boi się przegranych następnych wyborów. Afera aborcyjna przełożyła się na zauważalny (kilka procent) spadek popracia dla tej partii ora zwzrost popracia dla partii opozycyjnych w tym - uwaga - lewicowych.
PiS zmobilizował przeciw sobie młodzież i studentów, którym w poprzednich wyborach nie chciało się pójść do urn. Pisiorowcy boją się ich zaangażowania w najbliższych wyborach.
|
|
|  | 5 na 5 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | >PiS zmobilizował przeciw sobie młodzież i studentów, którym w poprzednich wyborach nie >chciało się pójść do urn. Pisiorowcy boją się ich zaangażowania w najbliższych wyborach.
Może wreszcie do nich dotrze, że to, że nie interesują się polityką nie znaczy, że polityka nie interesuje się nimi.
Najważniejsze w życiu rzeczy nie są rzeczami.
|
|
| |  | 2 na 2 polepszacz (672 punktów) (zablokowany) |
>Może wreszcie do nich dotrze, że to, że nie interesują się polityką nie znaczy, że polityka nie interesuje się nimi.
Dokładnie TAK !!!!!
|
|
5 na 5 | JAN.G (9 punktów) | Odp: Jak narodził się czarny protest? | Oj niedobrze, niedobrze. Dyżurny racjonalista kraju coraz częściej bojkotuje rozum.
Na przykład: >2. Poseł Kropiwnicki z PO niczym lew stara się zablokować głosowanie (...). >3. Przedstawiciel Ordo Iuris krytykuje PiS, że lepiej się procedowało za PO.
Czy to tak trudno pojąć, że nie chodziło o żadne zasady, tylko mieli coś do ugrania?
A potem takie rewelacje: >Projekt feministyczny został utopiony nie tyle przez PiS, co przez Kukiza i PO.
Jak to jest możliwe, skoro PiS ma 51% głosów w Sejmie, a do tego może, zwłaszcza w takiej sprawie, łatwo zebrać głosy z innych partii.
Jeszcze dalej: >Uchwalenie takiego zakazu aborcji było nieprawdopodobne (...)
Otóż było. Gdyby nie Czarny Protest doszłoby do bezwzględnego zakazu aborcji w Polsce.
|
|
 | 4 na 4 Aśka Morga (9 punktów) (zablokowany) | ten pan to wróżka a nie racjonalista, w dodatku boi się krytycznych wpisów pod swoim adresem, na które nie zna odpowiedzi.
|
|
6 na 6 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | Jak narodził się ten protest? Kilka bab się wkurwiło a wiele innych też. Moim zdaniem o wiele za późno bo mnie wkurwiły już pierwsze próby ograniczenia dostępności aborcji na przełomie lat 80/90. Wtedy też, będąc młodą naiwną nie wierzyłam, że te zmiany przejdą. Teraz, będąc starą zgryźliwą wierzę że możemy mieć tu drugi Salwador.
>4. Europarlament usiłuje zaingerować w polską dyskusję nad aborcją, choć przez taki krok łamie >fundamenty UE: zgodnie z kluczową zasadą prawną UE, tzw. zasadą pomocniczości, struktury unijne nie >powinny ingerować w kwestie światopoglądowe krajów członkowskich.
Aborcja nie jest kwestią światopoglądową tylko MEDYCZNĄ. Hipokryzja dobrze się ma dzięki zmienianiu znaczeń słów i używaniu niewłaściwych pojęć.
To pisałam ja Czarna Mamba.
Najważniejsze w życiu rzeczy nie są rzeczami.
|
|
 | 4 na 4 | romaro (25211 punktów) | > Hipokryzja dobrze się ma dzięki zmienianiu znaczeń słów i używaniu niewłaściwych pojęć. Dzisiejsze głosowanie w sejmie jeszcze coś innego pokazało. Oni, politycy PIS, stanęli w obliczu "podjęcia decyzji". Znaleźli się w "trudnej sytuacji" i ich, jeszcze do wczoraj, opowiadanie się za życiem, samo życie zweryfikowało.
|
|
|  | 4 na 4 | Episode_2 (3284 punktów) |
>Dzisiejsze głosowanie w sejmie jeszcze coś innego pokazało. Oni, politycy PIS, stanęli w obliczu "podjęcia decyzji". Znaleźli się w "trudnej sytuacji" i ich, jeszcze do wczoraj, opowiadanie się za życiem, samo życie zweryfikowało. E tam... Pawłowicz mówi, że Episkopat im pozwolił.
|
|
| |  | 2 na 2 | Grzegorz (5685 punktów) | > Pawłowicz mówi, że Episkopat im pozwolił.A ma to na piśmie  ? Episkopat może i nie chce za bardzo poruszać tej sprawy (bo po co - przecież żadne $$$ za tym nie idą) ale szczerze wątpię czy którykolwiek z hierarchów otwartym tekstem opowiedziałby się za "cywilizacją śmierci". Swoją drogą dziwię się PiS-owi. Zamiast drążyć tematy które ogółowi są albo obojętne albo się w końcu opatrzyły (typu Trybunał, Smoleńsk,...) wpakowali się w przegrany z góry projekt. Chyba zacznę wierzyć w teorie spiskowe że miało to odwrócić uwagę od TTIP i CETA...
|
|
1 na 1 | R.Potocki (33 punktów) | Odp: Jak narodził się czarny protest? cz1 |
"Aborcja nie jest kwestią światopoglądową tylko MEDYCZNĄ. Hipokryzja dobrze się ma dzięki zmienianiu znaczeń słów i używaniu niewłaściwych pojęć." Aborcja w istocie rzeczy jest kwestią światopoglądową wywierającą wpływ na postępowanie medyków. Jest rzeczą naprawdę bardzo sporną i dyskusyjną, kiedy zaczyna się człowiek. Nie będę się na ten temat wypowiadać. Wszystkie koncepcje mają tu słabe i mocne strony. Może, za Wikipedią, przytoczę tu tylko jedną: "Peter Singer, czasami określany jako najbardziej wpływowy współczesny filozof[18], uznaje, że osobami są tylko istoty samoświadome[19]. Człowiek uzyskuje samoświadomość prawdopodobnie w drugim roku życia (test lustra zaliczają dopiero 18-miesięczne dzieci[20]" Wyczuwamy tu, że ta koncepcja nie jest katolicka, ale czy z automatu jest przez to "racjonalna"? Bardzo proszę zwizualizować sobie teraz półtorarocznego szkraba i "prawa rodziców" jakie wynikałyby z tej koncepcji. Zresztą dlaczego rodziców? A może tylko kobiety, która go urodziła? A może nie rodziców, tylko jakiejś "lepiej wiedzącej instytucji"? W każdym raz jeszcze pozwolę sobie zauważyć, że bardzo uproszczone jest postrzeganie aborcji jako kwestii li tylko medycznej. Bardziej od kwestii "kiedy zaczyna się człowiek", interesują mnie prawa mężczyzn do "nienarodzonego" (ponieważ jestem samozwańczym reprezentantem cichego i defensywnego jeszcze "lobby męskiego"). Można oczywiście być wpatrzonym i podzielać skrajnie lewacko-feminotekowy pogląd, że płód jest ciałem kobiety, a jak wiadomo "cipcia" kobiety jest jej sprawą, nawet do końca owych dziewięciu miesięcy. Wynikałoby z tego, że życie "zawdzięczamy" wyłącznie kobietom; płód jest jej wewnętrzną sprawą, a bobas uzewnętrznieniem jej brzucha. W konsekwencji należało by zatem usunąć z prawa karnego i cywilnego przepisy przewidujące sankcje wobec mężczyzn niewywiązujących się z obowiązku łożenia na "swojego" potomka, skoro jest on na świecie z "łaski" kobiety i tym samym stanowi jej "własność". Oczywiście wyobrażam sobie, że alimenty akurat feministkom nie przeszkadzają, ale obowiązek ich niepłacenia miałby też swoje plusy. Zniknęłyby podstawy prawne do szargania przed sądami "porządnych" mężczyzn, takich jak "pan Mateusz", wykpiwany przez nieracjonalne środowiska "katolicko-regresywne". A przecież pan Mateusz na pewno "myśli tak samo o "cipciach" jak feministki". Proponuję zatem, aby hasło "moje ciało, mój wybór" rozszerzyć o "mój wybór, moje konsekwencje (np. finansowe)". Myślę, że jest jeszcze coś bardziej ważnego od kwestii - kiedy zaczyna się człowiek - czy mężczyzna ma jakieś prawa do ciąży, której jest sprawcą - mianowicie dlaczego KOBIETA POLSKA zarabia 4 razy mniej od KOBIETY NIEMIECKIEJ? A przez to nie ma pieniędzy na przeprowadzenie aborcji prywatnie w Polsce bądź państwach ościennych? Przez 25 lat rządziły nami partie o tej samej mentalności pod względem gospodarczym. Była Unia Wolności, Kongres L-D, SLD, którego odnogą jest "partia Razem" z jej naczelną działaczką / krzykaczką Barbarą Nowacką.
"Psychozy won z N-ZOZów"
|
|
| R.Potocki (33 punktów) | Odp: Jak narodził się czarny protest? cz2 | Mieliśmy postępową Platformę Obywatelską, która nas wybitnie zadłużyła i zubożyła i uczyniła z Polek sprzątaczki postępowych Niemek. Mieliśmy Platformę, której szef jakiś czas temu zapowiedział powrót swojej partii na łono chadecji, dzisiaj martwi się obostrzaniem aborcji. Cyrk na kółkach; jaja jak berety. Wszystko to ma na celu odwrócić uwagę od tego co najważniejsze, że byliśmy kolonizowani, jesteśmy nędzarzami. Czy lepszy jest rząd, który hipotetycznie zabroni aborcji w ogóle ale da swoim obywatelom/kom niezależność finansową, czy rząd który w tej wąskiej, marginalnej sferze życia dotyczącej promila kobiet da całkowitą swobodę, czyniąc je jednocześnie sprzątaczkami lub kur***ami Zachodu? Nie wiem, co wyniknie z rządów PiSu. Głosowałem na nich, bo miałem dość tej platformianej patologii. Same feministki zresztą raczyły zauważyć, że nawet w kwestii aborcji koalicja przez 8 lat utrzymywała "zgniły kompromis"; nagle z szeregów odnowionej, chadeckiej PO wydobywają się głosy o konieczności liberalizacji przepisów.
Zróbmy zatem symulację, co się stanie w razie ziszczenia marzenia pewnych środowisk, aby siły postępu powróciły do władzy: Kobiety z pewnością tym razem zostaną obdarowane pełnym prawem do aborcji w każdej chwili, ale słuszna koalicja PO/Razem with Nowoczesna, chcąc naprawić katastrofalny wizerunek Polski na Zachodzie: - sprowadzi w pierwszym roku swojego panowania 100.000 "uchodźców", żeby odkleić od "nas" wizerunek islamofobów i ksenofobów, czyniąc zresztą tym samym zadość żądaniom feministek (widzianych przez nas w ostatni poniedziałek), które ślepą miłością darzą wyznawców Allaha, za to, że przez to i tym samym nie są oni Katolikami, - wprowadzi podatek katastralny (nieznacznie o 3 pkt podwyższając VAT), żeby szybciej obsługiwać rosnące zadłużenie i zdobyć tytuł prymusa wśród dłużników. Co prawda wiele Polek straci mieszkania, ale będzie mogła się wyskrobać albo na złość samcom, albo z powodu katastrofalnej sytuacji ekonomicznej. Pani Barbara Nowacka nadal będzie rozbijać się w mieszkaniu ponad 100 m2 przy Al. Róż w Warszawie (do głowy by jej nie przyszło i komukolwiek innemu walczyć o prawo kobiet do 100 metrowego mieszkania). Pani Basia wyjdzie na swoje; nawet jeżeli nie wypali jej Szkoła Informatyki z powodu niżu demograficznego, to i tak niebawem wejdzie do Sejmu wybrana przez kobiety, za wywalczenie "praw kobiecych "do cipki", a w sejmie czekają na nią apanaże o niestandardowej wysokości, której się nie da wywalczyć dla wszystkich kobiet polskich, - bez szemrania, mimo protestów oszołomów podpisze: CETA, TTIP, aby przedstawić Polskę jako kraj otwarty na Świat, - podpisze jakieś nowe, ciekawe umowy z Bankiem Światowym nakładające na Polskę nowe, absurdalne zobowiązania finansowe (podobnież miesięcznie płacimy 150 mln PLN za MOŻLIWOŚĆ otrzymania z BŚ pomocy finansowej) - ratalnie zacznie spłacać "roszczenia" żydowskie, - wywoła z jakieś 100 kolejnych afer, o których będzie mowa nawet w TVN i G.Wyborczej; ze względu na ilość i częstotliwość i złożoność tych afer kobietom się wszystko jednak pomiesza i przestanie wywierać to jakiekolwiek wrażenie, w myśl zasady, że musi być jakaś cena tych naszych kobiecych praw.
"Antykatolicyzmem" można się nieracjonalnie zacietrzewić, tracąc z oczu większe problemy tego kraju i Świata; nie dostrzegając bezdyskusyjnie większego zła. Na szczęście w necie pojawia się coraz więcej "dobrych duchów" które starają się pogodzić sztucznie zwaśnione strony. Panie Agnosiewicz, tak trzymać. Pozdrawiam wszystkich.
"Psychozy won z N-ZOZów"
|
|
| VonM (709 punktów) | Odp: Jak narodził się czarny protest? | Ja już poruszałem wątki w tej kwestii. Po prostu PiS, albo sprzyjające mu środowiska dążą do uczynienia mediów opozycyjnych niewiarygodnymi. Wypuszczają ploty, które sprowokowana Wyborcza ma rozdmuchać do miary rewolucyjnego kłamstwa czym się kompromituje, a PiS-owi rośnie. Nie zdziwię się, jak z jakiś czas pójdzie plota, że PiS chce przesłuchiwać kobiety z rakiem piersi, które GW oczywiście połknie.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|