 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-11-2016 17:22 | Czarny (262 punktów) | te kochane "Święta"
2 na 2 | Do Świąt Bożego Narodzenia (zwanych potocznie "Świętami") jeszcze grubo ponad miesiąc, ale świąteczna atmosfera już się zdążyła zacząć. Znowu pewnie usłyszymy w telewizji "Polacy kochają Święta" albo coś podobnego. Ja osobiście z roku na rok coraz bardziej nienawidzę "Świąt". Nie będę się rozpisywał dlaczego, bo zajęłoby to zbyt dużo miejsca. Po prostu nienawidzę. A najbardziej mnie wkurza to, że nie mogę się od nich w żaden sposób uwolnić. Raz próbowałem zbojkotować najbardziej znienawidzony element świątecznego obrządku, którym jest Wigilia. Efekt: najbliższa rodzina zaczęła mi wiercić dziurę w brzuchu, żebym zrezygnował z tego pomysłu aż w końcu uległem i więcej nie podejmowałem tego typu prób. Kiedy wspomniałem im o mojej nienawiści do "Świąt" to ojciec i siostra byli zdziwieni, natomiast matka powiedziała mi, że jej stosunek do "Świąt" jest taki sam jak mój. O dziwo podczas zeszłorocznych rozmów ze znajomym sklepikarzem i kilkoma sąsiadami z bloku dowiedziałem się, że oni też z roku na rok coraz bardziej nienawidzą "Świąt". I zacząłem się zastanawiać ile prawdy jest w tym cholernym zdaniu "Polacy kochają Święta"? Czy czasem nie jest tak, że znacząca część Polaków też żywi nienawiść do "Świąt", tylko że boi się głośno o tym powiedzieć? Na ogólnopolski sondaż w tej sprawie nie liczę, bo wątpię by jakakolwiek zajmująca się tym firma odważyła się ruszyć to tabu. Ciekawi mnie natomiast jaki jest Wasz stosunek do "Świąt" i ewentualnie waszej rodziny i znajomych. Interesuje mnie każda opinia. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
7 na 7 | ZaKotem (8733 punktów) | Mój stosunek jest dość zróżnicowany. - Boże Narodzenie jako wydarzenie religijne - jak wszystko, co religijne, bez sensu, ale raczej nieszkodliwe. - okazja do spotkania się szerszym rodzinnym gronie - fajna tradycja, warta kontynuacji - reklamowe natręctwo od listopada i kretynska medialna atmosfera "ciesz się, Jerzy, jak należy" - terror i horror. Telewizji wprawdzie od dawna nie oglądam, ale do sklepu niestety czasem wyjść trzeba. Gdyby w okolicy był jakiś sklep bez świątecznej atmosfery, chętnie nadlozylbym drogi, żeby kupować właśnie tam - na pewno nie tylko ja, więc warto to podpowiedzieć ludziom od marketingu.
|
|
3 na 3 Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | Jeżeli się świąt nie lubi, to jednak warto je obchodzić - chociażby dla dzieciaków
|
|
2 na 2 | JarekS (695 punktów) |
>odważyła się ruszyć to tabu. Ciekawi mnie natomiast jaki jest Wasz stosunek do "Świąt" i ewentualnie >waszej rodziny i znajomych. Interesuje mnie każda opinia.
Osobiście nie obchodzę żadnych świąt od lat. Ciesze się z wolnego, żadne rytuały nic dla mnie nie znaczą. Bez ideologii, bez ekcytacji. Jako całkowity abstynent nie mam tez problemów na sylwestra itp (tego to nie lubie rzeczywiście ze względu na petardy i wycia podpitych wariatów, na szczęście na wsi tego mało).
|
|
2 na 2 Grumman Avenger (227 punktów) (zablokowany) | >Ja osobiście z roku na rok coraz bardziej nienawidzę "Świąt". Nie będę się rozpisywał dlaczego A szkoda, bo bez uzasadnienia twoja deklaracja jest nic nie warta.
|
|
 | 3 na 3 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Ja osobiście z roku na rok coraz bardziej nienawidzę "Świąt". Nie będę się rozpisywał dlaczego >A szkoda, bo bez uzasadnienia twoja deklaracja jest nic nie warta.
No nie musi uzasadniać odmowy brania udziału w tej hucpie. Swoją drogą, to zachowujesz się dziwacznie. Co to oznacza, że jego deklaracja jest nic nie warta? Dla Ciebie to może być nic nie warta i nikogo innego to nie boli. Chyba, że Ciebie.. Tak, tak. To jest ogłupiająca hucpa. Choćby celebra ze stajenką. Co tam mamy?? Ano gołe niemowlę, gdzie wokół jest śnieg i choinki (to przecież zdarzyło się w Afryce północnej), zwierzęta zbiegające się by zobaczyć to cudo, nawet renifery, jakby rozumiały o co chodzi, trzej królowie/mędrcy (Kacper Melchior i Baltazar), których historia nie zna absolutnie ich imion, bogaci bo przywożą dary w postaci złota, mirry (żywicy droższej wtedy jak złoto) i kadzidło. Pytanie ile mogli tego przywieźć? To byli przecież bogaci królowie/mędrcy. To Jezus od początku swego życia był biedny, że nie miał na ubranko czy od razu bogaty po takiej wyprawce? Królowie/mędrcy kierowali się gwiazdą betlejemską. Czyż to jeszcze nie dostateczny dowód na to, iż Ziemia wtedy była wyobrażana jako płaska? Bo z tego wynika, że gwiazda betlejemska stała cały czas w jednym miejscu na nieboskłonie i stale wyznaczała ten sam kierunek i to ogonem!! (Ziemia więc się nie obracała, bo wtedy cały świat w zależności od pory doby by to widział. Tylko znalezione chińskie zapiski mówią nie tyle o gwieździe ale o komecie, jaka pojawiła się ok. roku 1064 lub też współcześni astronomowie domniemując o wybuchu supernowej, a żadne ekstrapolacje takiego zdarzenia nie wychodzą bo opisy są nieścisłe.). No i ten cud! Jezusa urodziła dziewica! Mało że to mogło się zdarzyć tylko techniką in vitro ale nawet nie utraciła w czasie porodu dziewictwa w ciężkich warunkach "polowych", zachowała hymen (Maryja "wieczna dziewica")!! Jak więc Jezusa urodziła nie tracąc swego wiana?? Czy myślisz, że wyszukuję złośliwie mankamentów tej historyjki? NIE!. Sam czytasz pewnie bezmyślnie te bzdury i nie masz żadnych zastrzeżeń. A ilość przykładów ograniczyłem do tylko potrzebnego minimum. Żadnej złośliwości i sarkazmu nie miałem zamiaru prezentować. Zastanawia mnie tylko, że przeciętni ludzie wiedzą o wiele więcej dziś jak wtedy, gdy Ziemia była pępkiem świata i do tego płaska a tak ulegają indoktrynacji. To kolego forumowiczu drażni, że taką "wiedzę" kościół podtrzymuje jak tylko może, nawet odwołując się do tradycji słowiańskiej, polskiej, nie przystającej nota bene do prawdy. Słowianie mieli swoje wierzenia na długo przed sprowadzeniem tej obcej wiary i wprowadzaniem jej siłą (ogniem i mieczem). Bo Polska wczesnego średniowiecza w skutek represji katolicką można by zwać dopiero w późnym XIII wieku, a nie w 966 roku (W tymże roku chrzest przyjął tylko Mieszko I a nie cała Polska i to ze względów politycznych a nie z powodu niezwykłego nawrócenia. Zresztą sam przymykał oko na praktyki pogańskie, gdyż tak naprawdę chrześcijaninem się nie czuł a chciał budować jednolite państwo dające odpór Niemcom i Czechom, więc mądrze nie walczył o to co nazywamy religią chrześcijańską, zaczynając od niszczenia dotychczasowych religii czy wierzeń Słowian i zrażania Polan). Tu jak zwykle Kościół kłamie siejąc oczywisty zamęt. No co? Może takie cosik "wkurzać" czy nie? Mnie to zwyczajnie zwisa a innych wkurza. Dla mnie te "święta" są normalnym dniem jak każdy, bez szczególnych wyróżnień. No to na tyle słów ewangelii i przekażcie sobie znak pokoju.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| |  | 4 na 4 | szarley (54906 punktów) | >Napisał, że nienawidzi świąt, ale nie napisał dlaczego, więc jest to pusta deklaracja. To ja Ci napiszę, dlaczego przestaję lubić Godnie Święta
Jestem katolikiem i dla mnie zawsze były to jedne z najważniejszych świąt w kalendarzu, do tego wychowany zostałem w wielkim uważaniu tradycji (cecha charakterystyczna narodowych mniejszości) dziś jednak kiedy zamiast Bożego Narodzenia obchodzi się imieniny św. Komerchy i św Tradyszyny, to we mnie k.rwica wzbiera
Uwielbiam w swojej licznej a wielopokoleniowej rodzinie śpiewanie kolęd. Najpiękniej brzmi "Stille Nacht" śpiewana jednocześnie w trzech językach, bo w tylu się w tej rodzinie mówi. I żywego wq.irytuje mnie słuchanie tej melodii podczas slalomu między santaklausami w sklepie lub kiedy jakaś gwiazdeczka polisztelewiżyn śpiewa to oczywiście po angielsku bo musi się popisać że zna inny język, niż ten, którym dziadkowie we wsi kolędy śpiewali. Oczywiście polisztelewiżyna też będzie świętować pokazując jak santaklaus daje prezenty do prapolskiej skarpety na pamiątkę narodzin renifera Rudolfa w Betlejem
Niech żyje old polisz tradyszyn. (z czeskim karpiem na dokładkę!)
|
|
| | |  | 1 na 1 | ZaKotem (8733 punktów) |
>Niech żyje old polisz tradyszyn. >(z czeskim karpiem na dokładkę!)
A co ty czepiasz się tego karpia? No, była to czeska tradycja, a została przeniesiona do Polski, więc teraz jest polska. Cała historia świąt Bożego Narodzenia, od samego zarania, to historia mieszania kulturowego i importu tradycji. I nie widziałbym w tym nic złego, nawet tego spasionego amerykańskiego pedofila byłbym skłonny tolerować, gdyby tylko nie był taki dominujący.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | szarley (54906 punktów) | >A co ty czepiasz się tego karpia? Tego się czepiam najmniej (dlatego w nawiasie)
Wolałbym, żeby telewizje wcale nie zauważały świąt, niż miałyby robić z nich to co robią teraz, tworząc nowe tradycje będące głównie dodatkiem do świątecznej reklamy
Można swoje tradycje ubogacać innymi, nie należy swoich tradycji w całości obcymi zastępować. Traci się wtedy swoją tożsamość.
Na pewno znasz film "Miś"
|
|
| | | | |  | rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> Można swoje tradycje ubogacać innymi, nie należy swoich tradycji w całości obcymi zastępować.No  Ale "STOP zastepstwom "zaczynamy dopiero od 966 roku. Dziady niestety nie zalapaly sie do Rejestru Gwarantowanych Tradycyjnych Specjalnosci
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54906 punktów) | > >Można swoje tradycje ubogacać innymi, nie należy swoich tradycji w całości obcymi zastępować.> No Ale "STOP zastepstwom "zaczynamy dopiero od 966 roku. Dziady niestety nie zalapaly sie do Rejestru Gwarantowanych Tradycyjnych Specjalnosci  Wiele przedchrześcijańskich tradycji do dziś się zachowało. I dziś lekką ręką wyrzuca się na śmietnik pod dyktando renifera Rudolfa z Coca - Coli. Polacy masowo palą ognie na grobach, a to przecież właśnie przedchrześcijańskie Dziady. (następne pokolenie będzie już tylko leczyło kaca po helołinach)
|
|
| | | | | | |  | rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> Polacy masowo palą ognie na grobach, a to przecież właśnie przedchrześcijańskie Dziady.> (następne pokolenie będzie już tylko leczyło kaca po helołinach)No wlasnie o tym mowie. Kazdy broni swojej tradycji argumentujac, ze to przeciez niezmienna, absolutna i dogmatyczna tradycja, ktora sie nie zmienila i zmienic sie nie ma prawa a tu sie okazuje, ze tradycja jest tak samo zmienna jak wszystko inne  Za 200 lat helolin bedzie arcykatolicki i katoliccy ksieza beda grzemiec z ambony, ze obchodzenie 01.11. wszystkich swietych jest bezczeszczeniem katolikiej tradycji helolin
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) |
> No wlasnie o tym mowie. Kazdy broni swojej tradycji argumentujac, ze to przeciez niezmienna, absolutna i dogmatyczna tradycja, ktora sie nie zmienila i zmienic sie nie ma prawa a tu sie okazuje, ze tradycja jest tak samo zmienna jak wszystko inne  To nie tak. Tradycja jest oczywiście zmienna, ale zmienia się stopniowo, ewolucyjnie. Inaczej tradycją nie jest. Halloween jest tradycją angielską, która powstawała - i zmieniała się - przez wieki. Na skutek naturalnego procesu laicyzacji święta kiedyś religijne stają się odreligijnione, i to samo bez wątpienia stałoby się z 1 listopada i bez importu dyń z Ameryki. Mogłyby być jakieś inne, oryginalne.
|
|
| | |  | 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) | > Najpiękniej brzmi "Stille Nacht" śpiewana jednocześnie w trzech językach, bo w tylu się w tej rodzinie mówi.A w jakich? spytam z ciekawości. W mojej najbliższej mówi się w pięciu (co nie znaczy, że każdy każdym włada bynajmniej) ale całej kolędy nie znam chyba w ani jednym. lp.2o@1daj
|
|
| | |  | 1 na 1 | sawra (286 punktów) | >>Napisał, że nienawidzi świąt, ale nie napisał dlaczego, więc jest to pusta deklaracja. >To ja Ci napiszę, dlaczego przestaję lubić Godnie Święta >Jestem katolikiem i dla mnie zawsze były to jedne z najważniejszych świąt w kalendarzu, do tego wychowany zostałem w wielkim uważaniu tradycji (cecha charakterystyczna narodowych mniejszości) >dziś jednak kiedy zamiast Bożego Narodzenia obchodzi się imieniny św. Komerchy i św Tradyszyny, to we mnie k.rwica wzbiera >Uwielbiam w swojej licznej a wielopokoleniowej rodzinie śpiewanie kolęd. Najpiękniej brzmi "Stille Nacht" śpiewana jednocześnie w trzech językach, bo w tylu się w tej rodzinie mówi. I żywego wq.irytuje mnie słuchanie tej melodii podczas slalomu między santaklausami w sklepie lub kiedy jakaś gwiazdeczka polisztelewiżyn śpiewa to oczywiście po angielsku bo musi się popisać że zna inny język, niż ten, którym dziadkowie we wsi kolędy śpiewali. Oczywiście polisztelewiżyna też będzie świętować pokazując jak santaklaus daje prezenty do prapolskiej skarpety na pamiątkę narodzin renifera Rudolfa w Betlejem >Niech żyje old polisz tradyszyn. >(z czeskim karpiem na dokładkę!)< > Moja babcia odprawiała takie wigilie, że ich czaru nie zapomniała ani moja mama ani ja. Dom niewierzący, ale nikt sobie nie wyobraża świąt bożego narodzenia inaczej, niż tradycyjnie - nawet zaczęłam pościć kilka dni przed. Przygotowywanie jedzenia, ubieranie choinki, atmosfera oczekiwania na coś jedynego raz do roku. Uroczysta kolacja, życzenia, prezenty, wszyscy razem przy jednym stole, ze świadomością że nikt nie zadzwoni, nie przeszkodzi, że wszyscy inni mają na głowie podobne czynności. Czego więcej chcieć? A to, co tam wyczyniają sklepy i telewizje niewiele mnie interesuje, bo gdzie nie spojrzysz, ze wszystkiego jest szoł, a mnie ów szoł nie interesuje i nawet nie mam zamiaru się nań wkurzać. Po co psuć sobie sprawy które są drogocenne - nieważne z jakich powodów?
· Nie należy ludzi sądzić według ich przekonań, lecz według tego, co przekonania z nich czynią.
|
|
| |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | > Napisał, że nienawidzi świąt, ale nie napisał dlaczego, więc jest to pusta deklaracja. Ty dorobiłeś do tego całą ideologię wedle własnych poglądów wypisując tu długaśny elaborat. Tylko że nadal nie wiesz o co autorowi wątku chodzi.>  Zdaje się, żeś jednak grymaśny. Ktoś deklaruje, że nienawidzi tych "świąt" i na tym kończy. Jesteś niezadowolony, bo bez uzasadnienia. Ja napisałem więcej, zbyt dużo może i też Tobie nie pasuje. A tak naprawdę to demaskuję te mity, którymi każe nam kościół żyć i żadnej ideologii nie zauważam. Wiesz przecież, że ideologia to rozwinięcie pojęcia idea-myśl do którego dołączono z greki "logos"-nauka. A tak w ogóle dobrze, że Ty choć załapałeś wyjątkowo wątek autora. Więc wyjaśnij o co autorowi wątku chodziło? Może to ja nie mam racji? Na dokładkę odsyłam Ciebie jeszcze raz do postu "Czarnego" i proponuję zwrócić Tobie uwagę na treść ostatniego zdania. "Interesuje mnie każda opinia". (wyr. moje).
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | |  | 1 na 1 Grumman Avenger (227 punktów) (zablokowany) | >Więc wyjaśnij o co autorowi wątku chodziło? Przecież nie napisał dlaczego nienawidzi świąt, więc nie ma czego wyjaśniać.
|
|
| | | |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Więc wyjaśnij o co autorowi wątku chodziło? >Przecież nie napisał dlaczego nienawidzi świąt, więc nie ma czego wyjaśniać. >
I gadaj z takim. Nie musi wyjaśniać, już przecież napisałem. Tłumaczy, że za mało miejsca tutaj by to wyjaśniać. Tak zrozumiałem. Widocznie takich jak Ty nie chce zanudzać czytaniem ideologicznych wywodów. A Ty mi zarzucasz, że nie widzę prawidłowego wątku jaki założył "Czarny", co jest jednoznaczne, iż Ty ten wątek widzisz. Oceniasz mnie przecież. Wyrwałeś zdanie z całego postu i prędko deklasujesz jego wypowiedź. A propos tak w załączeniu. Czy już oceniłeś stosowność użycia określenia "ideologii" w stosunku do moich długich wywodów? Czy nadal uważasz to określenie za właściwe? No dobra nie będę dalej pytał bo już widać sam się zaplątałeś a jak nie kopię leżącego.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 Grumman Avenger (227 punktów) (zablokowany) | >No dobra nie będę dalej pytał bo już widać sam się zaplątałeś a jak nie kopię leżącego. P.r.z.y.p.i.e.r.d.o.l.i.ł.e.ś się do mnie, atakujesz mnie w każdym poście. Twierdzisz, że leżę, a tymczasem to ty z poziomu gleby kąsasz mnie po kostkach. Wypisujesz swoje żale nt. świąt BN i przypisujesz je autorowi wątku. Z mojej strony to ostatnia odpowiedź dla ciebie, nie będę dłużej karmił frustrata, który traktuje każdy wątek jako okazję do wylewania goryczy stetryczałego pierdoły.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>No dobra nie będę dalej pytał bo już widać sam się zaplątałeś a jak nie kopię leżącego. >P.r.z.y.p.i.e.r.d.o.l.i.ł.e.ś się do mnie, atakujesz mnie w każdym poście. Twierdzisz, że leżę, a tymczasem to ty z poziomu gleby kąsasz mnie po kostkach. Wypisujesz swoje żale nt. świąt BN i przypisujesz je autorowi wątku. Z mojej strony to ostatnia odpowiedź dla ciebie, nie będę dłużej karmił frustrata, który traktuje każdy wątek jako okazję do wylewania goryczy stetryczałego pierdoły.
I tacy są też na świecie. Popatrz czasem w lustro. Może i Ty do nich już się zaliczasz? Masz te swoje 54 lata i jak dobrze pójdzie za 15 lat dożyjesz mojego obecnego wieku (za miesiąc licznik będzie mi kręcił 70). Więc nie obnoś się swoją kulawą kindersztubą, bo mi nie imponujesz. Tacy bezkrytyczni do siebie tu na tym forum też bywają. Na uwagi niezłośliwe, są obraźliwi i snujący inwektywy uważający się atakowanymi. Chyba się słusznie domyślam, że Tobie nie wstyd. Zgadłem? Na pewno, bo Ty nie wiesz co to wstyd..
Jednak muszę przypomnieć Twoje wypowiedzi, bo nadal obstajesz przy swoim. Odpowiadać nie musisz, bo już Ciebie zablokowałem i nie będę Ciebie widział. Moja propozycja przeczytania jeszcze raz wątku "Czarnego" nie została wykorzystana.
Zaczęło się od Twojej reakcji na wpis "Czarnego": "A szkoda, bo bez uzasadnienia twoja deklaracja jest nic nie warta."
Na moją uwagę że nie musi wyjaśniać odpowiedziałeś: "Napisał, że nienawidzi świąt, ale nie napisał dlaczego, więc jest to pusta deklaracja. Ty dorobiłeś do tego całą ideologię wedle własnych poglądów wypisując tu długaśny elaborat. Tylko że nadal nie wiesz o co autorowi wątku chodzi."
Na co zareagowałem: "Zdaje się, żeś jednak grymaśny. Ktoś deklaruje, że nienawidzi tych "świąt" i na tym kończy. Jesteś niezadowolony, bo bez uzasadnienia. Ja napisałem więcej, zbyt dużo może i też Tobie nie pasuje. A tak naprawdę to demaskuję te mity, którymi każe nam kościół żyć i żadnej ideologii nie zauważam. Wiesz przecież, że ideologia to rozwinięcie pojęcia idea-myśl do którego dołączono z greki "logos"-nauka. A tak w ogóle dobrze, że Ty choć załapałeś wyjątkowo wątek autora. Więc wyjaśnij o co autorowi wątku chodziło? Może to ja nie mam racji? Na dokładkę odsyłam Ciebie jeszcze raz do postu "Czarnego" i proponuję zwrócić Tobie uwagę na treść ostatniego zdania. "Interesuje mnie każda opinia". (wyróżnienie moje)."
Na co mi odpowiedziałeś: "Przecież nie napisał dlaczego nienawidzi świąt, więc nie ma czego wyjaśniać". No widzisz. Zdeklasowałeś arbitralnie cały jego post przez jedno jego zdanie i uporem maniaka oczekujesz niejako jego uzasadnienia, kiedy wpisy innych forumowiczów na temat tych "świąt" są równie krytyczne.. Kimże jesteś więc do cholery? Stać Ciebie na autorefleksję?
Odsyłam do wypowiedzi Czarnego: "Ja osobiście z roku na rok coraz bardziej nienawidzę "Świąt". Nie będę się rozpisywał dlaczego, bo zajęłoby to zbyt dużo miejsca". Czytałeś to? Czy ja nie zwracałem Tobie na tą wypowiedź uwagi? Mam w zamian Twoją odpowiedź, to na co odpowiadam w tej chwili.
Czytałeś może post Mariusza Agnosiewicza - moderatora nt. "Putin zrugał Polskę czy wyciągnął dłoń?" g.23.51 09.11. W szczególności utkwiło mi zdanie: "Te dwie interpretacje w sposób wręcz modelowy pokazują, jak ogromnie nasza percepcja rzeczywistości zależna jest od tego, co czytamy". Ja bym dodał jak umiemy czytać. Rzecz dotyczy wypowiedzi Putina o stosunkach Polskich z Rosją interpretowanej skrajnie różnie przez GW i portal stefczyk.pl Wypisz wymaluj sprawa podobna jak między naszą wymianą zdań. Daję Tobie słowo, że poczułem się w dyskusji z Tobą jakbym wdepnął niechcący w to co pies sra zwykle na chodnikach. Dalej nie ma sensu, bo gówna nie mam zamiaru rozmazywać i taplać się w nim.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
6 na 6 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | > >Ja osobiście z roku na rok coraz bardziej nienawidzę "Świąt".<<A ja je kompletnie olewam. Ale jeśli nie żyje się w "priwislanskim kraju", to jest to względnie łatwe. Skoro to chrześcijanie zaanektowali ten dzień dla własnego świętowania, to może należało by zacząć ten dzień świętować po swojemu?
|
|
| klawik (759 punktów) | Ostatnie dwa tygodnie roku to niezły cyrk. Wystarczy stanąć tylko trochę z boku i popatrzeć. Prawdziwy bal konsumenta. Prezenty, żarcie, picie. Jak braknie funduszy to po "chwilówkę", a co ? Ma być "godnie"  W mojej rodzinie staramy się nie wariować, ale tak się składa, że małżonka 23.XII obchodzi urodziny i wez tu nie pij
|
|
 | Grumman Avenger (227 punktów) (zablokowany) | > małżonka 23.XII obchodzi urodziny i wez tu nie pij  A co robi małżonka, gdy chlejesz z okazji jej urodzin?
|
|
|  | 1 na 1 | klawik (759 punktów) | > >małżonka 23.XII obchodzi urodziny i wez tu nie pij  > A co robi małżonka, gdy chlejesz z okazji jej urodzin?>  No też pije- to w końcu jej urodziny
|
|
1 na 1 | TheFoolOnTheHill (41 punktów) | Wątek o Świętach już w listopadzie. Wstydziłbyś się! Trzeba było poczekać chociaż do grudnia.  O możliwości lub sukcesie bojkotowania Świąt decyduje w dużej mierze sytuacja w rodzinie. Nie wiem w jakiej sytuacji jesteś, ani nawet ile masz lat. Jak się już usamodzielniło i założyło własną rodzinie lub/i mieszka z dala od rodzinnego domu, łatwiej jest uciec od świątecznego przymusu i np. gdzieś wyjechać na urlop. (Najlepiej na jakieś odludzie, gdzie żaden kolędnik z kulawą nogą nie przyjdzie, albo ciepłych krajów, gdzie polska tradycja nie sięga.  ) System (również ten świąteczny) nie lubi odszczepieców i będzie się starał wciągnąć wszystkich z powrotem - tak jak Twoja siostra i ojciec z opowieści. Spędzenie świąt z dala od "tradycyjnej" rodziny może być dobrym sposobem na ucieczkę przed świętami. Jeżeli chodzi o mój stosunek do Świąt, to mogę powtórzyć trzy punkty ZaKotem.  - religijny aspekt Świąt: religia to zło, ale w tym przypadku jest niegroźna i da się ignorować... szczególnie w takiej rodzinie jak moja, gdzie większość jest "wierząca, niepraktykująca", albo pomieszaniem różnych systemów wierzeń i filozofii. - aspekt rodzinny - moim zdaniem najważniejszy, okazja do spotkania się (w przypadku takiej rodziny jak moja, która rozlazła się po całej Europie - jeszcze istotniejszy) i spędzenie wspólnie czasu. - aspekt komercyjny - którego również nienawidzę; za swoją cukierkową przesadę i ogłupianie ludzi już od października. Staram się ignorować. I przekonywać bliskie otoczenie do ograniczenia "komerchy" w Święta - czyli kupowanie mniej i bardziej przemyślanie. Święta trwają raptem trzy dni, wydawanie trzech pensji na zakupy, które albo są tanią tandetą, o których się zapomni albo które się zepsują, bo podaż przerasta popyt. Owszem dajemy sobie prezenty na święta - w większości drobne/nie duże - bo obdarowywanie bliskich to jednak bardzo przyjemna rzecz. W mojej rodzinie istnieją też typowo rodzinne tradycje, które kultywujemy za każdymi świętami. (Nie będę się tutaj rozwodził czy są słowiańskie, germańskie czy amerykańskie.  ) Dodam jeszcze wątek bardziej osobisty: odczuwam wewnętrzną potrzebę świętowania, różnych rzeczy, w różne dni, w różny sposób. Nie chciałbym, żeby każdy dzień był zwykłym dniem. Z drugiej strony rzesze ludzi świętują inaczej. Na drodze kompromisu łącze poniekąd święta ogółu z moimi wnętrzowymi potrzebami świętowania. Podobnie jak Czarny jakiś czas temu chciałem całkowicie bojkotować Święta - teraz obchodzę je bardziej indywidualnie w rodzinie.
|
|
| meuszjkl (95 punktów) | Chodź nie jestem wyznawcą katolicyzmu ani żadnej innej wiary to jednak uważam że przyjemnie jest spotkać się z rodziną przy dobrze zastawionym stole. Rodzinka się zjeżdża, można pogadać, pojeść, coś wypić, w końcu jedyna okazja gdy dzielą kilometry i obowiązki jak praca  . Dlaczegoż więc Polacy mają nienawidzić świąt? Poza rzecz jasna dusigroszami którzy widzą w tym straty pieniężne. A co do telewizji to nie oglądam więc nie czuję "klimatu" - którego wydaje mi się że nie lubię bo jest sztuczny. Każdy miły, skrywając naturę atencyjnych kurew.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|