Racjonalista - Strona głównaDo treści
Większośc watków ...religia.....

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
06-04-2009 20:11Kasia (424 punktów)Większośc watków ...religia.....
Ocena 14 na 14
Może nie jestem erudytą wielkim.....
Może niezbyt inteligentna a na pewno nieoczytana.....
Może nie-do-końca -racjonalna-
(za dużo wypiłam jak zwykle?)

A jednak ośmielę się napisać......Każdy wątek, no dobrze przesadzam a w każdym razie wiekszość odnosi się do Boga...
do racjonaloności czy nie wierzeń....
do zachowania wierzących/niewierzących
do ucisku niesprawiedliwości spowodowanej przez nacisk większości wierzących katolików u nas w kraju....

Wszystko na racjonaliście odnosi się do Boga

a najdziwniejsze jest to, że ja jako osoba wierząca, szukałam czegoś innego, myśli, nauki....nowości, czegoś czego się dowiem....filozofii(bo nic nie wiem?) psychologii a tutaj 1000 i 1 tematów o jednym.....i bynajmniej nie o tym o czym większość moich znajomych myśli (seks) tylko o czymś o czym racjonalni ateiści nie myślą bo nie wierzą w Niego...

Jakie powinnam wyciągnąć wnioski? Ze to tak ważne? że może wątpliwości? czy wkurza was inna postawa? Bo obserwując racjonalistę dochodzę do jednych wniosków...to chyba naprawdę was interesuje/ wkurza/wywołuje emocje????
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

06-04-2009 20:29
 Ocena 14 na 14
NieIstniejesz (1137 punktów)
Faktycznie wiele wątków tutaj porusza sprawy religijne. Moim zdaniem wynika to głównie z tego, że żyjemy mimo wszystko w bardzo katolickim kraju, gdzie większość ludzi nawet nie poddaje w wątpliwość istnienia Boga. To jest chyba jedno z niewielu miejsc, gdzie można się, że tak powiem, "odreagować", wśród osób, które mają podobne poglądy na ten temat. Konflikt teiści/ateiści budzi emocje, nie można go zignorować, a siłą rzeczy w przestrzeni publicznej będzie się rozgrywał na portalach i forach zajmujących się tą sprawą i mających do niej jakiś określony stosunek. Poza tym gdzieś z połowę takich dyskusji wywołują teiści. Ostatecznie forum jest od dyskusji, a na tym panuje kultura i względna tolerancja, jeśli ktoś chce rozmawiać "na poziomie". To po prostu dobre miejsce na takie debaty, ot co
Osobiście jednak uważam, że spór teiści/ateiści powinien przenieść się w znacznie bardziej publiczną przestrzeń, ale nad tym trzeba jeszcze popracować

PS: Jeśli chodzi o dowiadywanie się czegoś o filozofii, to naprawdę w zasadzie nie ma miejsca w internecie, gdzie można by o niej podyskutować tak naprawdę. Zresztą to chyba natura tej dziedziny? (nie wiem jak ją określić), że skutecznie uniemożliwia spójną dyskusję na szalenie różnorodne tematy filozoficzne. Ten portal i to forum w zasadzie jest z założenia racjonalistyczne i scjentystyczne, więc siłą rzeczy będzie tu dominował jakiś rodzaj pozytywizmu. Ja osobiście pozytywistą nie jestem, racjonalistą zresztą też bym się nie nazwał, jednak przyciągnęły mnie tu właśnie tematy raczej religijne. O filozofii dyskutować można w gronie filozofujących znajomych, a i tak najbardziej filozofuje się w samotności, filozofia rodzi się sama tego co przyswoiliśmy i naszych przemyśleń, dyskusje mogą tylko wspomóc ten proces i posłużyć do konfrontacji, do wypowiedzenia tego, do czego doszliśmy.
Mówisz też, ze o filozofii nie wiesz nic - nie wiem, czy to znaczy dokładnie to co znaczy, ale jeśli tak, to bez podstawowej wiedzy i tak sama dyskusja niewiele ci da. Polecam przygotowania do olimpiady filozoficznej
05-05-2009 16:03 
 Ocena 2 na 2
Vytautas (4394 punktów)
>Polecam przygotowania do olimpiady filozoficznej

   Coś mi się wydaje, że wziąłeś Kasię za uczennicę. W naszej kulturze ujmowanie kobiecie lat to komplement, Kasia się na pewno ucieszy.
Kasia (424 punktów)
>>Polecam przygotowania do olimpiady filozoficznej
>   Coś mi się wydaje, że wziąłeś Kasię za uczennicę. W naszej kulturze ujmowanie kobiecie lat to komplement, Kasia się na pewno ucieszy.
>
Cieszy się, cieszy
06-04-2009 21:16
 Ocena 11 na 11
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

www.racjonalista.pl/
Pod prologiem są nowe publikacje, tu masz archiwum streszczeń artykułów
www.racjonalista.pl/index.php/s,9

Są również działy z tekstami o różnej tematyce:
Światopogląd/Religie i sekty/Biblia/Kościół i Katolicyzm/Filozofia/Nauka/Społeczeństwo/Prawo/Państwo i polityka/Kultura/Felietony i eseje/Czytelnia i książki/Ludzie, cytaty/Tematy różnorodne/Wiadomości/Znalezione w sieci/Współpraca/Pytania i odpowiedzi/Listy od czytelników/Nowiny naukowe/Ciekawostki
Czy to mało?

Poza tym do dyspozycji jest całe archiwum forum, możesz szukać dyskusji w dowolnym, interesującym Cię dziale wstecz aż do 2002 roku. Wcale nie musi być o Bogu, trochę tego jest...

Co do tematyki religijnej/Boga, często jest ona narzucana właśnie przez osoby wierzące, które, bądź to chcą sprowokować racjonalistów, bądź to same poszukują swojego światopoglądu.
Jeżeli coś Cię nurtuje, czujesz potrzebę dyskusji na jakikolwiek temat - po prostu załóż nowy wątek w odpowiednim dziale.

Pozdrawiam - Zbyszek

Prawda jest jedna.
06-04-2009 21:20
 Ocena 14 na 14
lotrek (14275 punktów)

>Wszystko na racjonaliście odnosi się do Boga
Może nie wszystko, ale bardzo dużo. Piszemy o wszystkim, co nas "gryzie" w naszym sklerykalizowanym kraju. Nie jesteśmy wrogami ludzi wierzących w jakieś nieistniejące byty....niech sobie wierzą, pies z nimi tańczył. Jednak nie zgadzamy się z przywilejami, które posiada Kościół Katolicki i jego czarni funkcjonariusze. Nie zgadzamy się, by wywierali naciski na rządzących w Polsce, aby ustanawiali prawo zgodne z ich chorą doktryną a swoją moralność (specyficzną) chcieli rozciągnąć na wszystkich obywateli. Na nas ateistów też...
Nie zgadzamy się, by budżet państwa, na który składają się również nasze podatki finansował tą skompromitowaną od stuleci organizację kościelną a jest to kwota nie bagatelna, bo około 5 miliardów złotych. Chcemy, by konstytucyjny rozdział Kościoła od Państwa nie był tylko "martwą literą prawa", by był faktycznie przestrzegany.
Piszemy na tym portalu o Bogu w kontekście religii. Samym Bogiem się nie zajmujemy, trudno zajmować się czymś, co nie istnieje. I w końcu gdzie o tym wszystkim mamy pisać, kto nam udostępni media? Przecież "zgorszymy maluczkich" i nie daj Boże, jeszcze zaczną myśleć.

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
06-04-2009 22:12
 Ocena 17 na 17
Robert Zawecki (4718 punktów)
Zapraszam do działu "Gospodarka i ekonomia" - tam sprawy religijne tępimy z pełnym nabożeństwem.
skymen
>Może nie jestem erudytą wielkim.....
>Może niezbyt inteligentna a na pewno nieoczytana.....
>Może nie-do-końca-racjonalna-
jak-mi-miło!
>(za dużo wypiłam jak zwykle?)
Naprawdę tyyylepijesz?! Może jakiś odwyk?

>A jednak ośmielę się napisać......Każdy wątek, no dobrze przesadzam a w każdym razie wiekszość
>odnosi się do Boga...
>do racjonaloności czy nie wierzeń....
>do zachowania wierzących/niewierzących
>do ucisku niesprawiedliwości spowodowanej przez nacisk większości wierzących katolików u nas w
>kraju....
>Wszystko na racjonaliście odnosi się do Boga
>a najdziwniejsze jest to, że ja jako osoba wierząca, szukałam czegoś innego, myśli,
>nauki....nowości, czegoś czego się dowiem....filozofii(bo nic nie wiem?)
psychologii

Poczytaj sobie więc cos Antony'ego de Mello. Np. "Wezwanie do miłości". Znajdziesz tam to czego szukasz [przynajmniej zgodnie z twoim powyższym opisem]

> a tutaj 1000 i
>1 tematów o jednym.....i bynajmniej nie o tym o czym większość moich znajomych myśli (sex) tylko o
>czymś o czym racjonalni ateiści nie myślą bo nie wierzą w Niego...
>Jakie powinnam wyciągnąć wnioski? Ze to tak ważne? że może wątpliwości? czy wkurza was inna
>postawa? Bo obserwując racjonalistę dochodzę do jednych wniosków...to chyba naprawdę was interesuje/
>wkurza/wywołuje emocje????

Ja tam lubię wkurzać racjonalistów i ateistów stawiając ich przed problemem istninia boga...to mnie kręci! A jakże!
07-04-2009 01:40 
 Ocena 2 na 2
checkmate (1197 punktów)
>Ja tam lubię wkurzać racjonalistów i ateistów stawiając ich przed problemem istninia boga...to mnie kręci! A jakże!
Podoba mi sie idea ktora wyczytalem miedzy wierszami: "Bog bywa przydatny"
07-04-2009 16:41 
 Ocena 6 na 6
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Ja tam lubię wkurzać racjonalistów i ateistów stawiając ich przed problemem istninia boga...to mnie kręci! A jakże!
Ani ateistów ani racjonalistów istnienie/nieistnienie boga nie kręci.
Jeżeli jakiś bóg istniał/istnieje to już dawno zapomniał, że coś takiego jak "człowiek i jego świat" stworzył.

Natomiast bajki Starego i Nowego Testamentu służą rzeczywiście do ćwiczeń.
Czasem zdarzy się inteligentny i dysponujący jakąś wiedzą dyskutant ale niestety dość rzadko.
05-05-2009 16:12 
 Ocena 1 na 1
Vytautas (4394 punktów)
>Naprawdę tyyylepijesz?! Może jakiś odwyk?
>
   Te, gentleman, odczep się od Kasi!
07-04-2009 15:29
 Ocena 11 na 13
diogenes (42753 punktów)
>Jakie powinnam wyciągnąć wnioski?

Racjonalizm wcale nie musi być ateistyczny, ale tu na forum przewagę ma jego walcząca z religią postać. Ma to uzasadnienie historyczne (patronem forum jest wszak Voltaire), ale i aktualne: katolicyzm polski dla wielu forumowiczów jest ucieleśnieniem irracjonalnej postawy tak w teorii, jak i w praktyce. Przejawy irracjonalizmu w innych obszarach kultury są mniej reprezentowane, ale dostaje się głupocie pseudonaukowej, obyczajowej, gospodarczej, politycznej, innej. Dla mnie religia, chociaż na świecie ma się dobrze, jest właściwie bocznym torem historii, i z poznawczego punktu widzenia nie przedstawia żadnej wartości. Jej krytyka może mieć jedynie wartość ćwiczenia logiczno-retorycznego, czasem zaś kabaretowego (towarzyskiego). Inne funkcje ma jednak krytyka praktycznej strony religii, jej miejsca w życiu publicznym, politycznych aspiracji: w tej materii uważam to forum za dobrą platformę wymiany myśli. Czasami zaplącze się tu jakiś internetowy misjonarz, ale nie sądzę, aby radował się łupami w postaci nawróceń. Podejrzewam, że mamy jakiegoś duszpasterza, ale nie przedstawił się w sposób oficjalny. To, co piszę, nie ma oczywiście zastąpić wniosków, które trzeba wyciągnąć samemu.
07-04-2009 16:43 
 Ocena 6 na 8
Kasia (424 punktów)
No właśnie, piszą racjonaliści o tym co boli, żeby odreagować....ale czy to nie wynik głupoty i nietolerancji ludzkiej, a nie konkretnych przekonań?

Głupotą i nietolerancja jest słuchanie głośno radia Maryja jak i metalu, nietolerancja jest obrażanie się rodziny bo dziecko nieochrzczone jak i wyzywanie od głupoli ciotki bo idzie do kościoła....
Nietolerancja jest organizowanie dróg krzyżowych w mieście, i nabożeństw .....

To wszystko cechy nie ludzi wierzących, to cechy ludzi głupich i nietolerancyjnych niezależnie od przekonań religijnych....

Ci ludzie są katolikami...czy ja wiem? Ja stykam się głównie z nietolerancją "pseudo-katolików" czasem są to osoby nie wierzące w Boga, ale chcą być w masie, tłumie, społeczeństwie większości.....więc obchodzą święta, krytykują innych i rządzą resztą....

Tak więc nie określam ich jako wierzących, określam jako "debile" (z góry przepraszam rodziny które mają chorych na to schorzenie)

Antony de Mello- jeden z ulubionych pisarzy ale przeczytałam "przebudzenie",
Odwyk?- ciagle się łudzę że jednak pije zbyt mało jak na odwyk...swoja droga można by było założyć wątek o alkoholizmie jako chorobie społecznej, wszak czy racjonaliści powinni byc w szponach nałogu????
07-04-2009 18:36 
 Ocena 1 na 1
jad11 (18783 punktów)
Kasia, niechcący kliknąłem na minusie pod Twoją wypowiedzią. Musiałem przypadkiem dotknąć ten piekielny touchpad, gdy kursor był w tym miejscu. Przepraszam, nie było to zamierzone.
Wynagrodzę Ci to plusikami w najbliższej przyszłości
Pozdrawiam.

"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
07-04-2009 22:26 
 Ocena 2 na 2
Gosia (9452 punktów)
Ach, te chłopy !
Jako samozwańcza janielica - strużka tego forum, ogłaszam, że Twój nieuważny i niezamierzony minus został zbilansowany moim osobistym janielskim palcem.
Tak więc idź w pokoju i nie wrzepiaj minusów komu nie trza!
Michał Kostaś (2046 punktów)
>Głupotą i nietolerancja jest słuchanie głośno radia Maryja jak i metalu

Nie wiedziałem, że słuchanie głośno czegokolwiek jest głupotą i nietolerancją . Dlaczego? Bo ktoś to może usłyszeć?

Nietolerancją jest zabranianie komuś słuchania tego, czego chce.

>Nietolerancja jest organizowanie dróg krzyżowych w mieście, i nabożeństw .....

Eee, dlaczego? Niech wierzący sobie robią co chcą - ich sprawa.
18-04-2009 19:29 
 Ocena 4 na 4
Kasia (424 punktów)
>>Głupotą i nietolerancja jest słuchanie głośno radia Maryja jak i metalu
>Nie wiedziałem, że słuchanie głośno czegokolwiek jest głupotą i nietolerancją . Dlaczego? Bo ktoś to może usłyszeć?

źle się wyraziłam, słuchanie zbyt głośno, przeszkadzanie małym dzieciom zasnąć, i chorym psychicznie odpocząć, słuchanie na tyle głośno że przekracza to normę obyczajową/społeczną

>>Nietolerancja jest organizowanie dróg krzyżowych w mieście, i nabożeństw .....
>Eee, dlaczego? Niech wierzący sobie robią co chcą - ich sprawa.
>

Hm, a czy do tego nie są odpowiednie miejsca- kościoły? Ja rozumiem raz na jakiś czas, są organizowane różne marsze, protesty....nawet znoszę Boże Ciało...ale co tydzień nabożeństwa i głośniki tak że w całym malutkim mieście słychać pieśni?
A co jeśli te pieśni religijne budzą sprzeciw wyznawców innej religii? A jeśli ktoś idzie na lody, na piwko posiedzieć na rynku, i nie ma ochoty słuchać Ave Maryja?
Czy w takim wypadku ja jestem nietolerancyjna czy nietolerancyjni są katolicy zebrani w kościele? Zważmy na to że oni są w kościele , oddają się kultowi a głośniki są wystawione na zewnątrz, czyli dla tych co nie przyszli.....ilu jest w 8 tysięcznym mieście niepełnosprawnych? Czyżby więc te głośniki były dla tych co NIE CHCIELI IŚĆ DO KOŚCIOŁA ALE I TAK MUSZĄ POSŁUCHAĆ?????

Czy tolerancja to zgadzanie się na wszystko? Czy jeśli nie akceptuję takiego typu zachowania bo godzi w moje poczucie wolności w moim mieście to znaczy że jestem nietolerancyjna?

Stwierdzenie- niech sobie robią co chcą to ich sprawa.......tak, nie przeszkadzając innym.......dlatego tez wiele rzeczy robimy w swoich domach- nasze sprawy, nie przeszkadzając innym
18-04-2009 20:10 
 Ocena 2 na 2
Michał Kostaś (2046 punktów)

>>>Nietolerancja jest organizowanie dróg krzyżowych w mieście, i nabożeństw .....
>>Eee, dlaczego? Niech wierzący sobie robią co chcą - ich sprawa.

>Hm, a czy do tego nie są odpowiednie miejsca- kościoły? Ja rozumiem raz na jakiś czas, są organizowane różne marsze, protesty....nawet znoszę Boże Ciało...ale co tydzień nabożeństwa i głośniki tak że w całym malutkim mieście słychać pieśni?
>A co jeśli te pieśni religijne budzą sprzeciw wyznawców innej religii? A jeśli ktoś idzie na lody, na piwko posiedzieć na rynku, i nie ma ochoty słuchać Ave Maryja?

To już kwestia kultury ludzi, czy nie dają żyć ludziom hałasami. Natomiast jeśli ktoś czuje potrzebę manifestowania swojej wiary lub niewiary to niech to sobie robi (byle w ramach przyzwoitości - poziom decybeli itp), bo mi nie przeszkadza, że inni ludzie mają inne poglądy. Nie drażni mnie to (chyba, że ludzie ci są napastliwi).

>Czy tolerancja to zgadzanie się na wszystko? Czy jeśli nie akceptuję takiego typu zachowania bo godzi w moje poczucie wolności w moim mieście to znaczy że jestem nietolerancyjna?

Poczucie wolności polega na tym, że ktoś na ulicy mówi jedno, a Ty możesz się z tym nie zgodzić, możesz to zlać, możesz wyśmiać, możesz podejść i powiedzieć swoje zdanie - jeśli masz odwagę.

>Stwierdzenie- niech sobie robią co chcą to ich sprawa.......tak, nie przeszkadzając innym.......dlatego tez wiele rzeczy robimy w swoich domach- nasze sprawy, nie przeszkadzając innym

Niech sobie robią co chcą, ale w granicach przyzwoitości i nie przeszkadzając innym - doprecyzowuję swoje zdanie. Pchanie się ze swoimi poglądami na chama (co jest dla wielu religii standardem, niestety) nie powinno mieć miejsca. Rozumiem rozżalenie.
Głąbiński (3538 punktów)
>... Nietolerancja jest organizowanie dróg krzyżowych w mieście, i nabożeństw .....
Przesada. Przecież urządzanie za zgodą władz pochodów blokujących ulice jest stosowane powszechnie. Mnie natomiast zastanawia w tym co innego. O ile orientuję się, procesje itp. mają na celu umożliwić wiernym ekspresję swojej pobożności widoczną publicznie i przez taką manifestację oddać cześć Bogu. Jednak osiągnięcie tych celów wymaga blokowania ulic tylko w wypadku, gdy świątynia nie posiada otoczenia innego niż wspomniane ulice. W przypadku kościoła położonego na uboczu, lub na wydzielonym, obszernym placu jest to niezrozumiałe. Przecież idącego w procesji poza murami świątyni bez tworzenia zatorów, każdy, kto ma ochotę, lub przypadkiem znajdzie się w pobliżu, może oglądać. W tej sytuacji wychodzenie na ulicę wygląda na wymuszanie: chcesz, czy nie chcesz, musisz mnie ujrzeć! Do tego wątpliwą chwałą jest, gdy zatrzymany przez tłum kierowca złości się i klnie (oczywiście po cichu). Chyba że chodzi tu o rodzaj złośliwej satysfakcji z wymuszenia. Spotkałem kiedyś księdza, który tryumfalnie mówił, że dzwonienie o szóstej rano wprowadza w bezsilną złość wszystkich - jak to określił - "partyjniaków" (było to w 1982 lub 1983 roku). To rzeczywiście jest przejaw nietolerancji.


Stach M. G.
07-04-2009 17:23 
 Ocena 8 na 8
lotrek (14275 punktów)
>katolicyzm polski dla wielu forumowiczów jest ucieleśnieniem irracjonalnej postawy tak w teorii, jak i w praktyce.
Nie tylko dla nas, znam wielu wierzących katolików, którzy mają podobny stosunek do KK, gdyż doskonale zdają sobie sprawy jak "chora" jest ta instytucja. Do kościoła chodzą, lecz całkowicie nie zgadzają się kościelnymi zakazami dotyczącymi moralności, antykoncepcji, metody in vitro, aborcji, czy celibatu księży, czy nawet kapłaństwa kobiet. Jest to dla mnie niezbyt zrozumiałe, gdyż (moim zdanie) skoro są członkami jakiejś organizacji, to powinni akceptować przepisy obowiązujące w niej. Wydaję mi się, że większość w miarę wykształconych katolików postępuję podobnie.


>Podejrzewam, że mamy jakiegoś duszpasterza, ale nie przedstawił się w sposób oficjalny.
Myślisz, że mamy jakiegoś kapelana incognito, który modli się za nas? Niby wszystkie instytucje i organizacje maja.....a myśmy "sroce z pod ogona nie wypadli", więc gorsi nie jesteśmy. Jeśli jest, to musi to robić w czynie społecznym, albo dostał nasz Portal w ramach pokuty za swoje grzechy. I robi to charytatywnie....


Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
08-04-2009 20:48 
 Ocena 7 na 7
diogenes (42753 punktów)
>skoro są członkami jakiejś organizacji, to powinni akceptować przepisy obowiązujące w niej.

Podobnie było z przynależnością do PZPR: w dzień partia, wieczorem ucho przy "Wolnej Europie". To zdaje się polska specjalność: bycie niecałkiem. Mentalnie Polacy są takimi samymi katolikami jak byli - poza wyjątkami - członkami PZPR. Podobnie jest z naszym byciem w Unii.
Liss (2003 punktów)
>>skoro są członkami jakiejś organizacji, to powinni akceptować przepisy obowiązujące w niej.
>Podobnie było z przynależnością do PZPR: w dzień partia, wieczorem ucho przy "Wolnej Europie". To zdaje się polska specjalność: bycie niecałkiem. Mentalnie Polacy są takimi samymi katolikami jak byli - poza wyjątkami - członkami PZPR. Podobnie jest z naszym byciem w Unii.
>
To jest najlepsze podsumowanie tego narodu (oczywiście jest sporo wyjątków ale), Polak łatwo napisze na murze "Jebać...." ale jakby przyszło co do czego to raczej nie zajebie ,Niemiec nic nie będzie pisał on tylko wykona rozkaz .
30-04-2009 14:55 
 Ocena 1 na 1
Głąbiński (3538 punktów)
>... skoro są członkami jakiejś organizacji, to powinni akceptować przepisy obowiązujące w niej. ...
W Kościele obowiązują przepisy wynikające z doktryny, a wiele z kwestionowanych przez katolików zasad jest z nią sprzecznych, lub stanowi nieuprawnione jej rozszerzenie.

Stach M. G.
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>Ze to tak ważne? że może wątpliwości? czy wkurza was inna
>postawa? Bo obserwując racjonalistę dochodzę do jednych wniosków...to chyba naprawdę was interesuje/
>wkurza/wywołuje emocje????
>

Wielu z nas jest przy okazji religioznawcami/kulturoznawcami/etnografami/antropologami z wykształcenia bądź zamiłowania. Nie da się ukryć, że religia jest bardzo dużą częścią kultury ludzkiej i tak na razie zostanie. Dla człowieka ze smykałką naukową ciekawość innych poglądów jest naturalna. Próbuje on zrozumieć co motywuje innych ludzi do tego, że wierzą w to co wierzą, czy ma to sens i jak to się przekłada na ich życie społeczne.

Oprócz tego, to co już pisali Ci inni: nie sposób łatwo przejść obojętnie wobec wszechobecności memów religijnych. Trzeba zająć jakąś postawę, najczęściej jest to postawa obronna, czasami atakująca.
Obojętnym ciężko być gdy jesteś molestowana psychicznie przez dominującą ideologię. Dlatego to forum jest też swojego rodzaju grupą wsparcia gdzie można poczuć się u siebie i odpocząć od hałasu mainstreamowego. (Chociaż jest ostatnio jakaś nawałnica apologetów wiary).

Pozdrawiam
Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
Agnostyk (3006 punktów)
(Chociaż jest ostatnio jakaś nawałnica apologetów wiary).
>Pozdrawiam
>Adam

Czyżbyś miał na myśli Miłującego prawdę i Elbrusa8 ?

"Nie należy mylić prawdy z opinią większości"
30-04-2009 00:45 
 Ocena 1 na 1
Madman (7811 punktów)
>Czyżbyś miał na myśli Miłującego prawdę i Elbrusa8 ?
Brrr, nie przypominaj mi... Miłującego jeszcze da się znieść. To zupełnie dwa inne typy apologetów - Miłujący to taka ściana, która niewzruszenie odbija groch, a Elbrus to bezczelny i chamski ignorant.

Dwóch to jeszcze nie nawałnica. Kiedyś słyszałem, że Rydzyk namawia swoich słuchaczy do szturmu na internet (1 i 2). Na razie zapewne oswajają się z myszkami, ale już wkrótce odkryją Google i prędzej czy później tu trafią. Strach się bać...
Canon (433 punktów)
Jeśli religia miała wpływ na choćby najmniejszą składową jakiegoś tematu to nie jest ważne o czym on traktuje- może być nawet i o wpływie krawatu L. Kaczyńskiego na migracje stada pingwinów z bieguna, a i tak znajdzie się jedna osoba(żeby tylko ), która zwróci uwagę na to, że to przez religię pan prezydent wybrał ten, a nie inny kolor krawatu. Tutaj nie ma się co dziwić, gdyż racjonalista jako portal promuje myślenie oraz opowiada się za ateizacją społeczeństwa(albo jak kto woli, promocją zadumy nad postacią boga), co za tym idzie całkiem logicznym jest, że w progach tego portalu znajdą się i tacy, którzy boga/religię podciągną do praktycznie wszystkiego. Właściwie irracjonalnym byłby brak tutaj takich osób, choć to tylko moje skromne zdanie.
Praktycznie w każdej dyskusji znajdziesz wypowiedzi o religii, ale też takie, które dla Ciebie pewnie są bardziej pożądane, bo prezentujące naukowe podejście do tematu omijające szerokim łukiem zagadnienia boga etc, dlatego przynajmniej jak ja to widzę- dla każdego coś miłego
Pozdrawiam
Agnostyk (3006 punktów)

>A jednak ośmielę się napisać......Każdy wątek, no dobrze przesadzam a w każdym razie wiekszość
>odnosi się do Boga...
>do racjonaloności czy nie wierzeń....
>do zachowania wierzących/niewierzących
>do ucisku niesprawiedliwości spowodowanej przez nacisk większości wierzących katolików u nas w
>kraju....


Większość wątków (choć nie jestem pewien, bo nie liczyłem) może i odnosi się do wiary (nie do boga czy Boga) jednak czy zastanawiałaś się dlaczego tak jest? Codziennie jesteśmy bombardowani irracjonalnymi informacjami z dziedziny wiary z różnych stron. Dziś w FAKTACH na TVN oznajmiono, pokazując zdjęcie wędkującego Karola Wojtyły sprzed kilkunastu lat, że to "rarytas" (?!) I jak tu się nie wkurzać? Rarytas dla katolików to może i tak a i to myślę, że nie dla wszystkich. Jak więc odreagować taką stronniczość w telewizji? Ja tylko na tym forum czuję, że jest wolność wypowiedzi a w naszym kraju oprócz katolików żyją jeszcze ludzie o innych poglądach Kiedyś oglądałem TVN 24 ale teraz... nawet tam biskupowi wchodzi się bez mydła... pozostała tylko SUPERSTACJA.TV


"Nie należy mylić prawdy z opinią większości"
29-04-2009 17:35 
 Ocena 1 na 1
Itarilde (149 punktów)
>Codziennie jesteśmy bombardowani irracjonalnymi informacjami z dziedziny wiary z różnych stron. Dziś w FAKTACH na TVN oznajmiono, pokazując zdjęcie wędkującego Karola Wojtyły sprzed kilkunastu lat, że to "rarytas" (?!) I jak tu się nie wkurzać? Rarytas dla katolików to może i tak a i to myślę, że nie dla wszystkich. Jak więc odreagować taką stronniczość w telewizji?

Nie oglądać telewizji Ja z tego zrezygnowałam i czuję się zdecydowanie lepiej. Poza tym, w internecie jest wiele miejsc pozbawionych religijnego zadęcia, wystarczy poszukać
Liss (2003 punktów)
> >A jednak ośmielę się napisać......Każdy wątek, no dobrze przesadzam a w każdym razie wiekszość
>>odnosi się do Boga...
>>do racjonaloności czy nie wierzeń....
>>do zachowania wierzących/niewierzących
>>do ucisku niesprawiedliwości spowodowanej przez nacisk większości wierzących katolików u nas w
>>kraju....

>Większość wątków (choć nie jestem pewien, bo nie liczyłem) może i odnosi się do wiary (nie do boga czy Boga) jednak czy zastanawiałaś się dlaczego tak jest? Codziennie jesteśmy bombardowani irracjonalnymi informacjami z dziedziny wiary z różnych stron. Dziś w FAKTACH na TVN oznajmiono, pokazując zdjęcie wędkującego Karola Wojtyły sprzed kilkunastu lat, że to "rarytas" (?!) I jak tu się nie wkurzać? Rarytas dla katolików to może i tak a i to myślę, że nie dla wszystkich. Jak więc odreagować taką stronniczość w telewizji? Ja tylko na tym forum czuję, że jest wolność wypowiedzi a w naszym kraju oprócz katolików żyją jeszcze ludzie o innych poglądach Kiedyś oglądałem TVN 24 ale teraz... nawet tam biskupowi wchodzi się bez mydła... pozostała tylko SUPERSTACJA.TV
>
"Nie należy mylić prawdy z opinią większości"

A czym tu się denerwować ,koń jaki jest każden jeden widzi i nikt tu nic nie poradzi .
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
Ignorujmy!
TheNut (81 punktów)
>nauki....nowości, czegoś czego się dowiem....filozofii(bo nic nie wiem?) psychologii a tutaj 1000 i
>1 tematów o jednym.....i bynajmniej nie o tym o czym większość moich znajomych myśli (seks)

Cóz to chyba dla wielu forumowiczów zmaganie sie z problemem nie/istnienia Boga daleko bardziej zajmuje myśli niż ich własne życie seksualne-aż boje się wyciągać wnioski...Zycie naznaczone skazą katolskiego wychowania...ateizm...
Liss (2003 punktów)
>>nauki....nowości, czegoś czego się dowiem....filozofii(bo nic nie wiem?) psychologii a tutaj 1000 i
>>1 tematów o jednym.....i bynajmniej nie o tym o czym większość moich znajomych myśli (seks)
>Cóz to chyba dla wielu forumowiczów zmaganie sie z problemem nie/istnienia Boga daleko bardziej zajmuje myśli niż ich własne życie seksualne-aż boje się wyciągać wnioski...Zycie naznaczone skazą katolskiego wychowania...ateizm...
Kolejna negatywna twarz koscioła
Patty Matheson (2087 punktów)
Jednak zawahał się przed wyciąganiem wniosków odnośnie forumowiczów.

Pozdrawiam
Patty Matheson (2087 punktów)
>Cóz to chyba dla wielu forumowiczów zmaganie sie z problemem nie/istnienia Boga daleko bardziej zajmuje myśli niż ich własne życie seksualne-aż boje się wyciągać wnioski...

To, że o czymś nie rozmawiamy na (tym) forum nie oznacza, że mniej się tym zajmujemy w rzeczywistości czy o tym myślimy. A może pomyliłeś fora? W sieci jest wiele miejsc, które mogłyby Cię bardziej zainteresować


Pozdrawiam
Przychylny
Pomogę Ci !!!

>Może nie jestem erudytą wielkim.....
Zacznij szukać korzystając z funkcji przeróżnych przeglądarek wpisując słowa kluczowe interesujących Cię zagadnień - TO DZIAŁA!!!

>Może niezbyt inteligentna a na pewno nieoczytana.....
To czytaj.

>Może nie-do-końca -racjonalna-(za dużo wypiłam jak zwykle?)
Ani zabawna, nie pij za dużo przed aktywacją na forum.

>A jednak ośmielę się napisać......Każdy wątek, no dobrze przesadzam a w każdym razie wiekszość
>odnosi się do Boga...
Jest tego sporo, żyjemy w kraju katolickim więc czemu to Cię dziwi ? Zbyt wiele lat na zmywaku i zapomniałaś?

>do racjonaloności czy nie wierzeń....
>do zachowania wierzących/niewierzących
>do ucisku niesprawiedliwości spowodowanej przez nacisk większości wierzących katolików u nas w kraju....
Fora wypełniają lukę milczenia w poprawnych politycznie mediach czyli brak dyskusji nad zgnilizną moralną osób niewykształconych, wierzących, wspierających nieetyczne działania instytucji kościelnych i świeckich pachołków tychże.

>Wszystko na racjonaliście odnosi się do Boga
Przeważa różnie stopniowane zdumienie tępotą osób wspierających swoich ciemiężycieli a narzekających na biedę i niedofinansowanie potrzebnych instytucji użytku publicznego.

>a najdziwniejsze jest to, że ja jako osoba wierząca, szukałam czegoś innego, myśli,
>nauki....nowości, czegoś czego się dowiem....filozofii(bo nic nie wiem?) psychologii
Wierząca? Świetnie trafiłaś bo o ile przestaniesz pić tu masz szansę naprawić swój światopogląd, zweryfikować to w co wierzysz, to co Cię uśpiło i uczyniło biernym uczestnikiem chocholego tańca.

>a tutaj 1000 i 1 tematów o jednym.....
Masz tysiąc drugi - kościoły zamiast szpitali, kaplice zamiast karetek.

>i bynajmniej nie o tym o czym większość moich znajomych myśli (seks)
Czyżby to byli Twoi bracia w wierze - pseudokatolicy?

>tylko o czymś o czym racjonalni ateiści nie myślą bo nie wierzą w Niego...
jako ateista też myślę o seksie jednakowoż mam wiele innych zainteresowań. Ale masz rację ateiści to o wiele ciekawsi ludzie - to właśnie na debatach religijnych kształtowali swoje poglądy, poszerzali wiedzę, stawali się mimo deklaracji z bierzmowania z przymusu uczciwymi, otwartymi, ciekawymi świata ludźmi. Są lepsi i chcą pomóc innym bierzmowanym wejść na drogę odnowy duchowej - wiedzą, że warto, nie wierzą ale wiedzą bo doświadczyli tego, że warto - Ty nie wiesz więc polecam Ci aktywniejszy udział w dyskusjach o "Nim", wierzę, że poskutkuje to zrozumieniem niedorzeczności Twoich ironicznych zajawek i płytkich ocen.

>Jakie powinnam wyciągnąć wnioski? Ze to tak ważne? że może wątpliwości? czy wkurza was inna
>postawa? Bo obserwując racjonalistę dochodzę do jednych wniosków...to chyba naprawdę was interesuje/
>wkurza/wywołuje emocje????

Mam nadzieję, że zainteresujesz się losem ludzi pokrzywdzonych przez KK, mam nadzieję, ze tli się w tobie choć iskra humanizmu. Oczywiście musisz zacząć od siebie.

Pozdrawiam.
07-05-2009 18:57 
 Ocena 2 na 2
Kasia (424 punktów)
>Twoich ironicznych zajawek i płytkich ocen.>

Ironiczna nie jestem, a płytkie oceny? Cóż będę się uczyć od Ciebie, od Mistrza, wszak siedząc tyle na zmywaku muszę poprawić swój światopogląd....Dziekuję Przychylny (tylko do czego?)
08-05-2009 14:32 
 Ocena 2 na 2
Beenew (105 punktów)
O Jezuuu (użyte tu umyślnie) !!!

widzę, że i na tym forum będzie mi się ciężko utrzymać z zainteresowaniem. Panie Przychylny, przychyla się pan do współistnienia na tym samym poziomie z całą tą ekipą małych zawistnych Polaczków którzy dają upust swoim kompleksom i frustracji wyżywając się na kimkolwiek kto wygłosi jakiś pogląd. Zamiast podyskutować, pytanie zadać, pomyśleć drukiem, wrzucasz Pan jad w postaci jeszcze w dodatku rozczłonkowanej czyjejś wypowiedzi, ale zawiść tu kryje się pod płaszczykiem elokwencji, więc jest ok, co?
Przychylny
>widzę, że i na tym forum będzie mi się ciężko utrzymać z zainteresowaniem.
O jezuuu, z mojego powodu? Ta, to dopiero druga moja wypowiedź bo raczej czasami czytuję niż piszę. Charakter mojej wypowiedzi jest unikalny wobec poprawniejszej w ogólnym sensie kultury i wysokiego poziomu piszących tu osób. Polecam inne wątki - może nie jestem wiarygodny ale na prawdę uwierz mi warto poczytać.

>Panie Przychylny, przychyla się pan do współistnienia na tym samym poziomie z całą tą ekipą małych zawistnych Polaczków którzy dają upust swoim kompleksom i frustracji wyżywając się na kimkolwiek kto wygłosi jakiś pogląd.
To prawda, miałem potrzebę wyżycia się na kimś kto da mi odpowiedni pretekst jednakowoż chęć ta nie powstała z kompleksów czy frustracji. Najgorsze jest to, że dzisiaj mam ją ponownie.

>Zamiast podyskutować, pytanie zadać, pomyśleć drukiem, wrzucasz Pan jad w postaci jeszcze w dodatku rozczłonkowanej czyjejś wypowiedzi, ale zawiść tu kryje się pod płaszczykiem elokwencji, więc jest ok, co?
Tu nie ma zbytnio o czym dyskutować bo jeżeli nie jest to złośliwa prowokacja, to drugi wariant w oczywisty sposób sugeruje niepokojącą ignorancję o jaką, powiem szczerze, nie podejrzewałbym autorki. Przyjmując więc pierwszy wariant możemy skorzystać z zaproszenia do zabawy w obrzucanie się błotkiem tym bardziej, że autorka ułatwiła nam to zwalniając z konieczności logowania. Oczywiście obrzucanie pod płaszczykiem elokwencji, żeby było ok, inaczej nie wypada. Na marginesie co Ci się uroiło z tą zawiścią? Myslę, że użyłeś słowa, którego najwyraźniej nie rozumiesz, pozwól więc:

Zawiść to uczucie dyskomfortu powstające wtedy, gdy osobiste cechy, posiadane przedmioty lub osiągnięcia nie dorównują ich poziomowi/jakości u innych osób. W zawiści osoba chce posiadać to, co ma inny, albo życzy drugiemu, aby był tego pozbawiony. Emocja ta może być złośliwa, a nawet przewrotna, kiedy aktor uważa, że pewnych atrybutów, dóbr, które on ma, nikt inny mieć nie powinien. Zawiść jest destruktywna dla stanu ducha.

Patty Matheson (2087 punktów)

   Jeśli określimy siebie jako racjonalistę i zdefiniujemy to jako odrzucenie powszechnych (nie byłoby raczej takiej potrzeby, gdyby powszechnymi nie były) dogmatycznych poglądów, jakoby bogi istniały i co tylko się z tym może wiązać, to naturalne jest, że rozmowy w gronie racjonalistów wciąż będą oscylować wokół tego tematu (choć już potraktowanego żartobliwie). Nawzajem będziemy się przekonywać, oczywiście pół żartem. Bo ta kwestia nas zdefiniowała. Dzięki niej jesteśmy pewnym "środowiskiem". To mniej więcej tak, jak z wegetarianami, którzy nawet między sobą rozmawiają na temat szkodliwości mięsa i hodowli zwierząt. Czy tak, jak z antyfanami iksów, którzy spotykają się w swym gronie i rozprawiają, jak to iksy "ssą". Bo jeśliby przestaliby w ogóle o tym rozmawiać, myśleć, może gdzieś by się zatarło, że są zdeklarowanymi takimi-a-takimi i okazałoby się, że są już tylko ludźmi. A to przecież jest takie nudne...


   Co do rozmów na tym forum, wydaje mi się, że odpowiedź jest prosta: wchodzą tu również ludzie mniej racjonalni (przynajmniej w tej jednej istotnej kwestii i mamy nadzieję ich przekabacić. Poza tym lubimy się napawać własnym rozumkiem. No i koniec końców fajnie jest sobie ponarzekać tam, gdzie każdy Cię zrozumie.


Pozdrawiam
10-05-2009 15:30 
 Ocena 1 na 1
Beenew (105 punktów)
"Święta" racja Patty, liczę jednak że kilka z dyskusji w których będziemy uczestniczyć oderwie się od przyziemności i ograniczoności naszych wierzeń jako ludzi, a dotknie jakiegoś niezdefiniowanego jeszcze sedna.

Panie Przychylny, nie podejmuję rzuconej w moją stronę rękawicy do obrzucenia się błotkiem, bo nie o to chyba chodzi. Jesteś przecież potrzebny ze swoim krytycyzmem. Tylko że na wszystkich forach zawsze jest kupa ludzi którzy się po prostu lubią nap......ć ze zwykłego buractwa, bałem się więc że twoja wypowiedź to symptom właśnie tego.
Słowo zawiść jeszcze rozumiem, a jeśli w naszej dyskusji pojawi się jakieś dla mnie trudniejsze, to sobie sprawdzę jego znaczenie.

Kasia uderzyła w sedno, nawet jeśli niepotrzebnie asekuruje się swoim niedostatkiem erudycji (w takim razie czym jest dostatek? myśleć można z dowolnym zasobem pojęć). Zdziwił mnie więc nagły i nader silny atak "Przychylności" w twojej wypowiedzi i dlatego pozwoliłem sobie użyć właśnie słowa: zawiść

Ja dla odmiany odrzucając coś definitywnie chciałbym też czasem o tym zapomnieć lub wznieść się ponad to, będąc zadeklarowanym wegetarianinem nie gadać w ogóle o mięsie w jakimkolwiek aspekcie.

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365