 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-12-2010 17:13 | ancykryst przegrzeszony (526 punktów) (zablokowany) | Czego pragną kobiety
2 na 6 | Witam. Ponieważ tych Murzynów i Żydów macie już zapewne serdecznie dość (ja też, ja też!), proponuję zmianę tematu i pogawędkę o istotach, których nigdy dość - mianowicie o kobietach (oczywiście, piszę to z punktu widzenia męskiego heterosia). Przejrzałem sobie trochę nasze postępowe jak wszyscy diabli forum, na którym sprawy feminizmu przewijają się co jakiś czas, i z bólem muszę skonstatować, że niektóre wypowiadające się osoby są nieco na bakier z nowoczesną wiedzą na ten temat. Wyjaśnić sobie bowiem należy, iż pojęcie ,,feminizm'' używane jest obecnie w kontekście nauk społecznych i humanistycznych na określenie ruchu zmierzającego do równouprawnienia kobiet i wyzwolenia ich z wielowiekowej zależności. Nauki biologiczne używają zaś pojęcia ,,ewolucyjny feminizm'', w którym to określeniu zawierają się bolesne dla niektórych prawdy - mianowicie to, że kobiety i mężczyźni (a konkretnie ich umysły) różnią się od siebie, bo taki porządek ustaliła Mama-Natura. Oto jeden z najbardziej bulwersujących, jak można zauważyć, przykładów. Mężczyźni są generalnie lepsi w przedmiotach ścisłych i w ogóle we wszystkim, co wymaga zdolności przestrzenno-analitycznych. Jest to potwierdzone od lat wszelkimi badaniami i chyba nie ma się o co obrażać, jak to czynią niektóre Panie. Ewolucyjne wyjaśnienie mówi, iż przyczyną było to, że mężczyźni byli łowcami i chodzili na dalekie wędrówki (wyrabiając sobie zmysł orientacji), umiejętne rzucanie dzidą czy kamieniem wymaga koordynacji nerwowo-mięśniowo-ruchowej, oceny odległości od zdobyczy, jej szybkości i kierunku przemieszczania itp. I chyba brzmi to logicznie, prawda? Z kolei kobiety zbierały jadalne rośliny, dlatego (co również potwierdzają badania) kobiety zapamiętują dużo więcej drobnych szczegółów - kto posiada żonę (ja nie), ten wie, że wypatrzy ona niedostrzegalny dla Was, Drodzy Panowie, pyłek kurzu. Ja się tą męską ułomnością specjalnie nie przejmuję. Przykładów jest, oczywiście, więcej (przebogata literatura w języku polskim), brakłoby miejsca, aby wszystkie przytoczyć. Generalnie można powiedzieć: twierdzenie, że mężczyźni są ewolucyjnie przystosowani do aktywności POZA DOMEM, natomiast kobiety - W DOMU,jest niestety prawdziwe. Dowodem na to jest m.in. fakt, że to kobiety mają cycki, a posiadanie cycków to przystosowanie do opieki nad dziećmi, a dzieci to raczej dom, a nie rozległa przestrzeń. W każdym razie wojujący feminizm z lat 60., głoszący, że kobiety są dobre, a mężczyźni źli, zgasł śmiercią naturalną i niech mu ziemia lekką będzie. Obie płcie są po prostu inne, i wśród obu można znaleźć jednostki złe i dobre. Oczywiście bywają wyjątki, ale tu chodzi o przewagę pewnych cech nad innymi, dlatego kontrargumentacja typu ,,Znam kobietę, która...'' nie zmienia istoty rzeczy. Na zakończenie, aby antypoprawności politycznej stało się zadość, przedstawię Wam pewną straszliwą i karaną na gardle teorię (czy służbę pełni dziś Żelazna Liliac z banem o dziewięciu ogonach w dłoni?). Wedle niej kobiety są przebieglejsze, sprytniejsze i - uwaga! - wredniejsze od facetów. Jest tak dlatego, że dawnych, plejstoceńskich czasach, gdy ewoluował nasz gatunek, kobiety były narażone na przemoc i agresję samców. Jaka jest broń słabszych? Oczywiście spryt, intrygi i umiejętność manipulacji. Kobiety wykazujące te cechy zdobywały lepszych facetów, miały wyższą pozycję w grupie, pozostawiały więcej potomstwa - i dzięki temu te właśnie geny rozprzestrzeniały się w populacji. W powiedzeniu ,,mężczyźni rządzą światem, a mężczyznami - kobiety'' nie ma chyba wiele przesady, prawda?  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Nie nadaje się do działu "Nauka", więc przenoszę tutaj.
Pozdrawiam
Kto ogląda niebo w wodzie, widzi ryby na drzewach.
|
|
2 na 2 | lukaszewicz (5674 punktów) |
Napisałeś co wiedziałeś .
Napisz jeszcze na jaki temat chciałbyś dyskutować.
|
|
 | ancykryst przegrzeszony (526 punktów) (zablokowany) | >Napisałeś co wiedziałeś . Napisz, co wiesz lepiej.
|
|
|  | 2 na 2 | lukaszewicz (5674 punktów) |
>Napisz, co wiesz lepiej.
Nawet jeżeli wiem tylko tyle ile Ty napisałeś nie wyciągałbym wniosku, że kobiety są przystosowane ewolucyjnie do aktywności w domu ponieważ zbierały rośliny jadalne. One tam po prostu nie rosną (te rośliny).
|
|
1 na 1 Złotek (867 punktów) (zablokowany) | Czego pragną? Tego nie sprecyzujesz, tak samo jak miłości. To jest po prostu coś... coś nie racjonalnego, ale jednak istnieje. I możesz przeczytać wszystkie książki, wysłuchać miliona kobiet. A i tak się naprawdę nie dowiesz. Tak samo jak nie wytłumaczysz miłości, jest ona w pewnym sensie straszna, bo mimo świadomości jej nieracjonalności, nie potrafisz się sprzeciwić, a tym bardziej wytłumaczyć. I to chyba właśnie tej miłości pragną  Wniosek postu? Złotek nie jest racjonalistą  o kobietach mogę tyle: Oida ouden eidos.
|
|
9 na 9 | Alicja Duda (25557 punktów) | Generalnie można powiedzieć: twierdzenie, że mężczyźni są > ewolucyjnie przystosowani do aktywności POZA DOMEM, natomiast kobiety - W DOMU,jest niestety> prawdziwe.To dlaczego mężczyźni pchają się do pracy W DOMU? W biurach, urzędach, w sejmie jest ich pełno a powinni wzorem naszego prezydenta ganiać zwierzynę po polach i lasach. > Dowodem na to jest m.in. fakt, że to kobiety mają cycki, a posiadanie cycków to> przystosowanie do opieki nad dziećmi, a dzieci to raczej dom, a nie rozległa przestrzeń.Cycki dziecku potrzebne są w pierwszym roku życia. A zwracam Ci uwagę, że w dawnych czasach chłopie w wieku lat siedmiu dostawało się pod opiekę ojca i matka przestawała się nim opiekować. Więc zajmij się swoim siedmioletnim dzieckiem i nie zawracaj żonie głowy. > Jest tak dlatego, że dawnych, plejstoceńskich czasach, gdy ewoluował nasz gatunek, kobiety były> narażone na przemoc i agresję samców. Jaka jest broń słabszych? Oczywiście spryt, intrygi i> umiejętność manipulacji. Kobiety wykazujące te cechy zdobywały lepszych facetów, miały wyższą> pozycję w grupie, pozostawiały więcej potomstwa - i dzięki temu te właśnie geny rozprzestrzeniały> się w populacji.Nie wiedziałam, że mężczyźni i kobiety ewoluowały odrębną ścieżką ewolucji jako dwa niezależne gatunki. 
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
 | | Lodowy (1486 punktów) | > Nie wiedziałam, że mężczyźni i kobiety ewoluowały odrębną ścieżką ewolucji jako dwa niezależne gatunki. A co w tym dziwnego?
|
|
|  | 2 na 2 | spellbinder (8577 punktów) | > >Nie wiedziałam, że mężczyźni i kobiety ewoluowały odrębną ścieżką ewolucji jako dwa niezależne gatunki. > A co w tym dziwnego?>  To w tym dziwnego, że facet zawsze może być słabszy. A słabszy facet dostanie w papę od silniejszego tak samo jak kobieta. Dlaczego zatem u słabych mężczyzn nie ukształtowała się umiejętność manipulacji?
|
|
| |  | 6 na 6 | Gosia (9452 punktów) |
>Dlaczego zatem u słabych mężczyzn nie ukształtowała się umiejętność manipulacji?
A na ten przykład Jarosław Kaczyński i Tadeusz Rydzyk to okazy tężyzny fizycznej?
|
|
| | |  | 4 na 4 | AdamGr (3037 punktów) | A co, może umysłowej ?
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Gosia (9452 punktów) | >A co, może umysłowej ? No dobra, będzie łopatologicznie: spellbinder pytał dlaczego u słabych mężczyzn nie ukształtowała się umiejętność manipulacji? Podałam dwa przykłady mężczyzn o doskonale wykształconej umiejętności manipulacji, a słabej kondycji fizycznej.
|
|
| | | | |  | | spellbinder (8577 punktów) | Autor sam napisał, że jedna jaskółka wiosny nie czyni
|
|
 | 4 na 4 | Gosia (9452 punktów) |
> Nie wiedziałam, że mężczyźni i kobiety ewoluowały odrębną ścieżką ewolucji jako dwa niezależne gatunki. Rany, no zlitujże się... Nie tylko ewoluowali odrębną ścieżką, ale na dokładkę na innych planetach. Podobnież na Wenus i Marsie.
|
|
|  | 4 na 4 | spellbinder (8577 punktów) | > Nie tylko ewoluowali odrębną ścieżką, ale na dokładkę na innych planetach. Podobnież na Wenus i Marsie.Autor wątku tak - przynajmniej w jego mniemaniu - bardziej na Kryptonie
|
|
1 na 1 | Matix (5786 punktów) | Nie wiem czego pragną kobiety. W ogóle nie jestem fanem uogólniania spraw wszelakich lecz lubuję się w oznajmianiu własnych spostrzeżeń na podstawie których oszacowuję pewne wartości. Dlatego na pytanie czego pragną kobiety nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć. Jestem natomiast w stanie stwierdzić na podstawie własnych obserwacji iż jakieś trzy czwarte z nich pragnie tego czegoś:
|
|
 | 2 na 2 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | > Nie wiem czego pragną kobiety. W ogóle nie jestem fanem uogólniania spraw wszelakich lecz lubuję się w oznajmianiu własnych spostrzeżeń na podstawie których oszacowuję pewne wartości. Dlatego na pytanie czego pragną kobiety nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć. Jestem natomiast w stanie stwierdzić na podstawie własnych obserwacji iż jakieś trzy czwarte z nich pragnie tego czegoś:>  Jeżeli kręcą się dookoła Ciebie tylko takie kobiety, którym zależy na kasie, to może nie masz nic do zaoferowania kobiecie, dla której pieniądze faceta nie są pokusą? Ale pewni nigdy Co to przez myśl nie przeszło...
"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
|
|
 | 1 na 1 | Rafaela (2059 punktów) | > Jestem natomiast w stanie stwierdzić na podstawie własnych obserwacji iż jakieś trzy czwarte z nich pragnie tego czegoś:>  A ja uważam to samo o mężczyznach - też z własnych obserwacji 
**widzę co jest, nie co chcę, by było**
|
|
 | 10 na 10 | Meretseger (61860 punktów) | Znasz jakiegoś pustelnika z zamiłowaniem do jedzenia trawy i korzonków, który ani trochę nie pragnie pieniędzy? Bo ja nie. I owszem, pragnę pieniędzy, choćby po to, żeby siebie i swoją rodzinę utrzymać przy życiu przy pomocy artykułów spożywczych, zapewnić dach nad głową i ciepłe okrycie na zimę. Ty nie? Co to w ogóle jest za głupia gadka "kobiety lecą na kasę". Każda kobieta potrzebuje pieniędzy tak samo, jak każdy mężczyzna.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
|  | 8 na 8 | KarolG (2892 punktów) | Ciekawe jest to, że jak facet hajtnie się z bogatą dziewczyną to jest ok (a nawet bywa to podziwiane, że znalazł dobrą partię), ale jak kobieta hajtnie się z bogatym, to "poleciała na kasę". Podobnie jest z seksem. Jak facet bzyka co chwilę inną (albo ma kochankę), to jest to z niego niezły ogier. Ale jak dziewczyna robi to samo to jest... (chyba wszyscy znamy te epitety).
Thank God, I'm an atheist
|
|
 | 3 na 3 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Jestem natomiast w stanie stwierdzić na podstawie własnych obserwacji iż jakieś trzy czwarte z nich pragnie tego czegoś:>  Się mędrzec objawił  .
Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim
|
|
4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | >Czego pragną kobiety...
Kobiety pragną tego co mężczyźni, ale na ogół w innym czasie.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | Bill Kilgore (3086 punktów) (zablokowany) | Dorzuciłbym jeszcze: pragną tego samego, co mężczyźni ale w innym czasie, innych okolicznościach i- często- z innych powodów.
|
|
4 na 4 | spellbinder (8577 punktów) | > Oto jeden z najbardziej bulwersujących, jak można zauważyć, przykładów. Mężczyźni są generalnie> lepsi w przedmiotach ścisłych i w ogóle we wszystkim, co wymaga zdolności> przestrzenno-analitycznych.Co nie zmienia faktu, że płeć nie przesądza o uzdolnieniach. Każdy facet ma zdolności przestrzenne? Każdy jest lepszy w przedmiotach ścisłych?:P No nie każdy. Nawet jeśli to będzie 50%, a pewnie nie, to i tak za mało aby o czymkolwiek wnioskować. Ale i tak jest progres - sto lat temu przecież mężczyzna był lepszy WE WSZYSTKIM, nie tylko w "ścisłości".  > Jest to potwierdzone od lat wszelkimi badaniami i chyba nie ma się o co> obrażać, jak to czynią niektóre Panie. Ewolucyjne wyjaśnienie mówi, iż przyczyną było to, że> mężczyźni byli łowcami i chodzili na dalekie wędrówki (wyrabiając sobie zmysł orientacji), umiejętne> rzucanie dzidą czy kamieniem wymaga koordynacji nerwowo-mięśniowo-ruchowej, oceny odległości od> zdobyczy, jej szybkości i kierunku przemieszczania itp. I chyba brzmi to logicznie, prawda?Zupełnie nie brzmi logicznie. Za to powiedzenie "praktyka czyni mistrza" już tak. Nie ma badań, które wyjmowałyby dzieci z przypisanej im odgórnie roli społecznej - chłopcy i dziewczynki dostają konkretne zadania, i stawiane im są konkretne wymagania. Dziewczynka spędza więcej czasu na bawieniu się w szminkowanie, czy układanie włosów - chłopiec więcej biega (choćby i za piłką), chowa się, oraz - o dziwo - rzuca w różne rzeczy. Nic więc tajemniczego w tym, że chłopak lepiej rzuca kamieniami (a faktycznie takie badania były). Człowiek ma taką właściwość, że po pierwsze - uczy się przez obserwację, a po drugie - naśladuje zachowania ludzi do niego podobnych. > Z kolei kobiety zbierały jadalne rośliny, dlatego (co również potwierdzają badania) kobiety> zapamiętują dużo więcej drobnych szczegółów - kto posiada żonę (ja nie), ten wie, że wypatrzy ona> niedostrzegalny dla Was, Drodzy Panowie, pyłek kurzu.Widzisz - to jest tak, że faceci udają, że nie widzą tego kurzu. Bo gdyby widzieli, musieliby go sprzątnąć. > Ja się tą męską ułomnością specjalnie nie> przejmuję.Bo i nie tą powinieneś się przejmować...:P > Dowodem na to jest m.in. fakt, że to kobiety mają cycki, a posiadanie cycków to> przystosowanie do opieki nad dziećmi, a dzieci to raczej dom, a nie rozległa przestrzeń.A wiesz, że mężczyźni w skrajnych sytuacjach również są w stanie, bez żadnej zewnętrznej stymulacji hormonalnej, produkować mleko? Tak to sobie natura sprytnie wymyśliła. > kontrargumentacja typu ,,Znam kobietę, która...'' nie zmienia istoty rzeczy.Oczywiście, że nie zmienia. Sto kobiet też nie zmieni. Tysiąc kobiet z kolei mało kto zna... > Jest tak dlatego, że dawnych, plejstoceńskich czasach, gdy ewoluował nasz gatunek, kobiety były> narażone na przemoc i agresję samców. Jaka jest broń słabszych? Oczywiście spryt, intrygi i> umiejętność manipulacji.Łohoho! Uśmiałem się. Spróbuj manipulować pięścią. Jak silniejszy chce zgwałcić słabszego, to żadna sztuka manipulacji nie pomoże. A jak widać na przykładzie każdej wojny, kobiety są bardzo skuteczne w odpieraniu anonsów wrogich żołnierzy  A powiesz może jeszcze, że samcy nie byli narażeni na agresję silniejszych samców? Dlaczego zatem mali faceci nie są bardziej przebiegli i nie potrafią manipulować? > W powiedzeniu ,,mężczyźni rządzą światem, a mężczyznami - kobiety'' nie ma chyba> wiele przesady, prawda?  Jest - głównie w stwierdzeniu o rządzeniu światem.
|
|
 | 1 na 1 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | OT: Polska języka, trudna języka | > Łohoho! Uśmiałem się. Spróbuj manipulować pięścią. Jak silniejszy chce zgwałcić słabszego, to żadna sztuka manipulacji nie pomoże. A jak widać na przykładzie każdej wojny, kobiety są bardzo skuteczne w odpieraniu anonsów wrogich żołnierzy Czy to jest literówka, i chodzi o odbieranie anonsów (drobnych ogłoszeń handlowych lub matrymonialnych) - tylko wtedy ma to jakiś sens. Tylko co to za sztuka, odebrać anons, nawet od żołnierza wrogiej armii?? No chyba że to jest kolaboracja z wrogiem czy coś takiego... ps. Sprawdź w słowniku: "anonse" i "awanse". Zapamiętaj. Nie gwałć więcej polszczyzny.
"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
|
|
|  | | spellbinder (8577 punktów) | Odp: OT: Polska języka, trudna języka | Anons jest ogłoszeniem - w tym wypadku ściśle wiadomo, że chodzi o "matrymonialny". Nawiązuje do tego, że nie każdy żołnierz gwałcił sobie z marszu, część próbowała kobiety ułagodzić, przy czym zupełnie nie interesowała ich odpowiedź negatywna. "Odpieranie" sugeruje nachalność tych "ogłoszeń".
|
|
| |  | 1 na 1 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >Anons jest ogłoszeniem - w tym wypadku ściśle wiadomo, że chodzi o "matrymonialny". Nawiązuje do tego, że nie każdy żołnierz gwałcił sobie z marszu, część próbowała kobiety ułagodzić, przy czym zupełnie nie interesowała ich odpowiedź negatywna. "Odpieranie" sugeruje nachalność tych "ogłoszeń".
Rozumiem, że język polski nie jest Twoim ojczystym językiem. To by Cię usprawiedliwiało. Anonsu (komunikatu) nie można "odeprzeć", tak jak nie da się podskoczyć w dół i cofnąć w bok. W każdym razie nie w języku polskim jakiego uczyła mnie mama i w jakim przeczytałam tony książek od czasu, gdy ukończyłam 6 lat.
Gwałcisz język polski. A on tego gwałtu nie może odeprzeć.
ps. Z mojego doświadczenia wynika, że nie trzeba się zdawać z żołnierzami wrogiej armii, żeby być ofiara niechcianych awansów, których autor nie rozumie słowa "nie". Nasi polscy mężczyźni często nie ustępują subtelnością wrogim wojskom.
ps2 Mały test na znajomość języka polskiego: co je niepoprawnego we frazach "film oparty o powieść" oraz "był uważany jako największy autor swojego pokolenia"
"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
|
|
| | |  | 1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | Jak widać nie ja jeden sobie gwałcę. Sprawdź sobie pisownię tego całego "ps". Przy okazji - nie powinno być przypadkiem "niezbieranie" grzybów  ?
|
|
| | | |  | Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | > Jak widać nie ja jeden sobie gwałcę. Sprawdź sobie pisownię tego całego "ps".A u was murzynów biją? Nie czepiam się Twojej pisowni, uważam, że nie znasz języka polskiego w mowie. > Przy okazji - nie powinno być przypadkiem "niezbieranie" grzybów ?Zależy od kontekstu. Ale żeby więcej osób zdawało maturę z polskiego, od jakiegoś czasu można także wszystko pisać razem i nie myśleć podczas pisania.
"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
|
|
| | | | |  | | spellbinder (8577 punktów) | >Nie czepiam się Twojej pisowni, uważam, że nie znasz języka polskiego w mowie.
Ja się za to czepiam Twojej pisowni - wyrazy można używać niezgodnie z ich znaczeniem, jeśli celem jest wywołanie jakiejś reakcji. Pisanie natomiast "ps" jest błędem.
>Zależy od kontekstu.
Co zależy? Rzeczowniki odczasownikowe z "nie" piszemy razem. Także w tym wypadku. Tak jak w zdaniu "Prosimy o niepalenie" a nie "nie palenie".
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Głąbiński (3538 punktów) | >Nie czepiam się Twojej pisowni Zauważone błędy należ wskazywać, by nie powodowały one utrwalania nieznajomości języka zarówno u piszącego jak i u czytelników. Zarazem apel do Maddy: zamiast obrażać się, napisz powtarzające się w każdym postcie zdanie poprawnie, gdyż rzeczywiście obecna forma razi.
Stach M. G.
|
|
| | | | |  | | Rafaela (2059 punktów) | > > Przy okazji - nie powinno być przypadkiem "niezbieranie" grzybów ? Oczywiście, to jedno słowo, a wiec 'niezbieranie' pisze się razem 
**widzę co jest, nie co chcę, by było**
|
|
 | 5 na 5 | Ania... (14138 punktów) | Odp: Czego pragną kobiety | >>Oto jeden z najbardziej bulwersujących, jak można zauważyć, przykładów. Mężczyźni są generalnie >>lepsi w przedmiotach ścisłych i w ogóle we wszystkim, co wymaga zdolności >>przestrzenno-analitycznych. >Co nie zmienia faktu, że płeć nie przesądza o uzdolnieniach. Każdy facet ma zdolności przestrzenne? Każdy jest lepszy w przedmiotach ścisłych?:P No nie każdy. Nawet jeśli to będzie 50%, a pewnie nie, to i tak za mało aby o czymkolwiek wnioskować. Co więcej, te dane statystyczne są dobre tylko i wyłącznie do opis sytuacji. Jednak niepokoi mnie możliwość ograniczania kierunków rozwoju zgodnie z założeniami statystyki. Ja jestem ścisła. I jestem wzrokowcem. Znam natomiast np. policjanta, który spędza wieczory haftując. Owszem, z danymi statystycznymi nie dyskutuję. Jednak pamiętajmy, że poza "pewną, nie tak dużą tendencją", istnieje ogromna różnorodność.
Dodatkowo - statystyka ta określa zaledwie tendencję - nieco więcej mężczyzn jest A, nieco więcej kobiet jest B.
>Dziewczynka spędza więcej czasu na bawieniu się w szminkowanie, czy układanie włosów - chłopiec więcej biega (choćby i za piłką), chowa się, oraz - o dziwo - rzuca w różne rzeczy. Nic więc tajemniczego w tym, że chłopak lepiej rzuca kamieniami (a faktycznie takie badania były). No i pytanie - na ile ta tendencja wynika z faktycznego zróżnicowania płci, a na ile z odmiennego wychowywania? Kupując chłopcom zabawki typu "mały naukowiec", "mały technik" itd. a dziewczynce pralkę i żelazko, ewentualnie lalki do zabawy w dom, czy nie kierunkujemy rozwoju dzieci? Może warto pamiętać o tym i wspierać rozwój dzieci nie tylko w tą oczywistą stronę, ale i w "tę drugą"?
|
|
9 na 9 | sirBuk_PanBuk (6257 punktów) | Widzę u szacownego Pana dość spore tendencję samobójcze  No ale fakt - zima i jakoś się rozgrzać trzeba... Czego pragną kobiety? Ha... polecam na początek rozważań... Czyli mężczyzna powinien mieć srebro na głowie, złoto w kieszeni i stal w spodniach... > Dowodem na to jest m.in. fakt, że to kobiety mają cycki,teoretycznie... > a posiadanie cycków to przystosowanie do opieki nad dziećmi, a dzieci to raczej dom, a nie rozległa przestrzeń.to może tak: czym różni się biust kobiety od kolejki elektrycznej? Niczym - jedno i drugie jest dla dzieci a bawią się tym stare chłopy... > Kobiety wykazujące te cechy zdobywały lepszych facetów, miały wyższą> pozycję w grupie, pozostawiały więcej potomstwa - i dzięki temu te właśnie geny rozprzestrzeniały> się w populacji. W powiedzeniu ,,mężczyźni rządzą światem, a mężczyznami - kobiety'' nie ma chyba> wiele przesady, prawda?Problem w tym, że kiedyś słabsze kobiety potrzebowały mężczyzn. Obecnie, cóż - w niektórych środowiskach - coraz mniej. Potrafią zarabiać, rządzić, zapewnić sobie byt i przetrwanie - samodzielnie. Zgodzę się z tą "ewolucja kobiety i mężczyzny" ale: kobiety w tej ewolucji wychodzą na plus. Mężczyźni zaś z wolna zanikają... Bo gdyby wyeliminować zdobycie nasionek... To jak wiele Pań zrezygnowało by z posiadania własnego chłopa  ? Czego - dziś - pragną kobiety? WOLNOŚCI I SZACUNKU.ciumek!
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
|
|
 | 6 na 6 | Gosia (9452 punktów) |
>Czego - dziś - pragną kobiety?
Przed wiekami też łamali sobie tym głowy:
Ragnell, siostra Gromera, zamieniona przez niego w staruchę, pomogła Gawainowi znaleźć odpowiedź na pytanie: czego każda kobieta pragnie najbardziej?, które Gromer zadał Arturowi, ale postawiła jeden warunek: jeśli odpowiedź okaże się prawidłowa, zostanie żoną Gawaina. W noc poślubną Gawain odkrył rozwiązanie, bo gdy ją pocałował, zamieniła się w piękną kobietę. Oświadczyła mu, że od niego zależy, czy ma być piękna w nocy i brzydka za dnia, czy piękna i podziwiana za dnia a brzydka w nocy. Gawain nie mógł się zdecydować i poprosił, by sama podjęła decyzję - w ten sposób znalazł właściwą odpowiedź: każda kobieta pragnie władzy albo przeprowadzenia swojej woli.
|
|
prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > wypatrzy ona niedostrzegalny dla Was, Drodzy Panowie, pyłek kurzu Pyłek kurzu to pestka. Gorzej jak szminkę na koszuli wypatrzy, cholera jedna. > ,mężczyźni rządzą światem, a mężczyznami - kobiety' Ale nie przekłada się to na: jeśli A to B a jeśli B to C. Czyli, że mężczyźni żądzą światem, a nimi kobiety ale w ograniczonej sferze. Tak jak kobiety gangsterów nie mają przełożenia na ich interesy.
|
|
3 na 3 | ramichael (36666 punktów) | Ależ drogi kolego - to oczywista oczywistość - mężczyźni są z Marsa a kobiety ze Snickersa!
|
|
3 na 3 Bill Kilgore (3086 punktów) (zablokowany) | Jakby trochę powiało rozbuchanym determinizmem genetycznym z jednoczesnym lekceważeniem kształtowania w procesie socjalizacji.
|
|
6 na 6 | Kuba Śruba (3184 punktów) | >Ponieważ tych Murzynów i Żydów macie już zapewne serdecznie dość (ja też, ja też!), proponuję zmianę tematu i pogawędkę o istotach, których nigdy dość - mianowicie o kobietach Nie mam dość Żydów ani Murzynów. Mam za to dość szerzenia stereotypów. Minus
Klasycznym jest to, co zdrowe; romantycznym jest to, co chore. - Goethe
|
|
 | 2 na 2 | Ignorancja (4718 punktów) | >Nie mam dość Żydów ani Murzynów. Mam za to dość szerzenia stereotypów. Minus
Witam Kubo i przyłączam się, choć zdarza mi się to rzadko, do minusowania wypowiedzi. Uderzyło mnie po przeczytaniu właśnie bazowanie na stereotypach, a te dość przydatne w wyznaczaniu pewnych punktów orientacyjnych nie odpowiadają w pełni rzeczywistości, czym łatwo przyczyniają się u posługującego się tymiż stereotypami do jej zafałszowania. Jak mu tak wygodniej jego problem. Wybacz, że podłączam się pod Twój post, ale już tak ciągiem polecę.
Wcale nie zamierzam zaprzeczać, że nie ma czegoś takiego, jak dymorfizm płciowy, który nie tylko przejawia się w zróżnicowaniu cech fizycznych, ale także psychicznych. I jeden z takich elementów dymorfizmu płciowego pewien znany ewolucjonista tak podsumował: "Ludzkie samce są rozwiązłe, a samice wybredne." To spostrzeżenie odnosi się nie tylko do homo sapiens, ale jest dominującym dla większości gatunków. Da się również łatwo wytłumaczyć w kontekście potrzeb, wynikających z przedłużenia gatunku.
Wybredność samic jest zrozumiała. Wybranie jak najlepszego samca zwiększa szanse na zapewnienie przetrwania potomstwu. I tu przechodzimy do owego zauważania najdrobniejszego pyłeczku kurzu. Spostrzegawczość jest tu niezbędna, przy czym spostrzegawczość kobiet jest ukierunkowana inaczej, niż mężczyzn. I jest to również, jak najbardziej zrozumiałe i zdeterminowane użytecznością. Samiec może w ciągu dnia zapłodnić ...sporo. Samica swoim materiałem genetycznym musi dysponować bardzo rozsądnie, wszak nie jest płodna niemalże każdej minuty. Z tego powodu jej spostrzegawczość jest hm ... bardziej kompleksowa. Dla uplastycznienia przekazu. Mając do wyboru 10 samców, na pozór nieróżniących zbyt mocno, musi wybrać z 10 najbardziej przydatnego. Zgodnie z ta zasadą nie wróżę autorowi wątku sukcesów. U mnie już przepadł. Poza tym, jeśli to nie jest czysta prowokacja to wypada Ci anty cos tam współczuć.
Napisałeś był: Jaka jest bron slabszych? Oczywiscie spryt, intrygi i umiejetnosc manipulacji. Kobiety wykazujace te cechy zdobywaly lepszych facetów, mialy wyzsza pozycje w grupie, pozostawialy wiecej potomstwa - i dzieki temu te wlasnie geny rozprzestrzenialy sie w populacji.
Zapewniam Cię, że intrygi są dobre krótkofalowo. A spryt nie zastąpi wszystkiego. Oprócz nich jest wiele innych cech, które odgrywają niebagatelną rolę przy doborze partnera. Problem zaczął się odkąd nam się rozrosła kora mózgowa, a cywilizacja i miejsce w niej wymusza nie tylko dobór na poziomie instynktu. O ile lojalność samca ma dla samicy niebagatelne znaczenie to nie tylko jej to jest przydatne w dzisiejszym świecie. Prof. Grabowska w swym rzutkim intelekcie wspomniała o gangsterach. Fantastyczny przykład z półświatka. Ja przytoczę inny - ze świata. Biznesmen. Może sobie pozwolić na nielojalną partnerkę? Tylko w przypadku, gdy będzie ją ściśle izolował od swych interesów. Dosyć męczące i czasochłonne. A czas to towar deficytowy u prowadzących interesy.
Naturalnie można się jeszcze zdecydować na singlowanie... Tyleż ostatnio okrzyczane, co podszyte w wielu przypadkach hipokryzją. Także u mężczyzn. Nawet śmiem twierdzić, że kobiety decydujące się na życie w pojedynkę robią to w większej mierze po dosyć dogłębnym przemyśleniu ... ale to temat na inną bajkę. I jako kobieta, w miarę rozsądna, nie jestem na amen przywiązana do swych spostrzeżeń.
Czas aby odpowiedzieć na pytanie czego pragną kobiety: zaufania. I tego samego pragną mężczyźni.
A co do manipulacji ... Powtórzę się, że wypada ci współczuć anty coś tam. Jeśli tak oceniasz płeć przeciwną, na którą jesteś zdany (jako, co domniemywam heteroseksualny) to właśnie przegrałeś wyścig. Dlaczego? Nie będziesz w stanie rozpoznać manipulantki od nie-manipulantki. I jeśli trafi ci się ta druga to będzie to jedynie kwestią przypadku, zgodnie z porzekadłem: trafiło się ślepej kurze ziarno.
Chciałam jeszcze po przeczytaniu całości wypowiedzi na tym wątku zaznaczyć, że nie ma sensu zaprzeczać różnicom w strukturze budowy mózgu: kobiecego i męskiego, ale wyciąganie pochopnych wniosków jak dochodzi do różnicowania i jakie czynniki mają na to wpływ oraz czym skutkują jest czystą demagogią. Naukowcy i to najwyższej klasy są bardzo ostrożni w budowaniu kategorycznych sądów. Podstawową przeszkodą w uzyskaniu jednoznacznych dowodów na takie, a nie inne machanizmy jest brak możliwości przeprowadzania eksperymentów na mózgu ludzkim. Doświadczenia na zwierzętach mają zbyt ograniczony charakter, aby dały się przełożyć bezpośrednio na całość zachowań jakie wykształciły się w naszym gatunku.
Ale założyciel wątku wspomniał o orientacji... Jej wrodzoną lepszą predyspozycję u osobników męskich dałoby się udowodnić tylko w momencie, gdyby wyizolować od urodzenia najlepiej samiczkę i samczyka (ludzkie) od reszty populacji. I trzymać w odosobnieniu jakiś czas, poczym zbadać ich stopień owej orientacji w terenie. Tylko kto miałby zająć się porodem, a potem chowem? Automat? A życie prenatalne?
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
|  | 4 na 4 | Ignorancja (4718 punktów) | Jednak są pośrednie dowody, iż orientacja w terenie, a co za tym idzie tworzenie odpowiednich struktur w mózgu, to wynik nabycia, a nie wrodzenia. Niezaprzeczalnie zmysł wzroku odgrywa w orientacji kluczową rolę. Abstrahuję tu od ułomności. Koty trzymane w ciemności w fazie newralgicznej dla kształtowania się synaps w ośrodku wzroku mają ich znacznie mniej. Do tego dochodzi jeszcze inny wariant. Równie podły eksperyment, albowiem kotki jemu poddawane już nigdy nie osiągną zdolności swych braci z miotu, którymi się nie manipuluje, wykazał co następuje: - kot trzymany w ciemnościach i tylko cyklicznie w "fazie światła" , ale walcu metalowym o deseniu przedstawiającym pasy pionowe będzie w przyszłości tylko reagował na zabawkę (patyczek), gdy ten będzie zorientowany pionowo - kot jak wyżej, ale w fazie jasnej trzymany w walcu o deseniu poziomym będzie reagował w trakcie zabawy tylko na patyk zorientowany horyzontalnie. Jakie ma to przełożenie na warunki spotykane nagminnie w naturze? Pierwszy kot ma problemy z wchodzeniem po schodach. Drugi z wdrapywaniem się na drzewo. Poza tym o nabyciu orientacji, a nie jej wrodzeniu chyba dosyć jaskrawo przemawia fakt, że dzieci nie mają jej zbytnio rozwiniętej. Z powyższego wnioskuję, że to nie dziedziczność, a wychowanie/kształtowanie decyduje o orientacji.
A propos orientacji, ale seksualnej. Tak mi się skojarzyło. Choć już nie pomnę, czy to ten sam uzer, mianowicie założyciel wątku, rozpisywał się o wpajalności jako decydującej o owej orientacji. Idąc tylko tym śladem byłoby nie do pomyślenia, aby parom heteroseksualnym przydarzał się potomek homoseksualny.
Co to ja jeszcze ... a już wiem. Jeżeli któryś z Panów na tym forum, których cenię, poczuł się dotknięty moim wpisem to spieszę zapewnić, że niepotrzebnie. Nie było moim zamiarem Was deprecjonować, a jedynie niektóre bardziej wredne elementy w odniesieniu do płci pojawiły się jako reakcja na tekst anty coś tam. Generalnie to myślę, że jednym z największych osiągnięć jest zdanie sobie sprawy, że obie płcie, choć różne, są niezbędne i równoprawne. A większość funkcji może być zamienna bez szkody dla potomstwa. Większość, co nie znaczy, że wszystkie. Na to tez należy zwracać uwagę, ale na pewno nie w sposób, w jaki uczynił to inicjator wątku.
P.S. Ktoś mało rozsądny trywializował, że kobiety w ¾ pragną kasy. Inny bardziej światły dopowiedział, że tego chcą obie płcie. A jeszcze dodatkowo zaznaczono, że różnicą są motywacje. I to święta prawda. Kobiety chcą kasy, aby zapewnić potomstwu jak najlepsze warunki. Mężczyźni, aby przechylić szalę przewagi w zdobyciu partnerki. No nie mogłam sobie odmówić tej odrobiny trywialnej złośliwości. J Ale sama kasa to nie wszystko. Co po kasie, jak kobietę nudzi partner, albo traktuje go jak "zło konieczne". Chyba nie na tym polega wic?
A tak ogólnie to chciałam Wam życzyć miłego spędzenia świąt. Świąt zwycięstwa jasności nad ciemnością. Znowu dni będą dłuższe. I oczywiście w nowym roku 2011 wszystkiego naj, naj, najlepszego. T.
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
 | ancykryst przegrzeszony (526 punktów) (zablokowany) | > Nie mam dość Żydów ani Murzynów. Mam za to dość szerzenia stereotypów. MinusWies, Kubo, co jest swoistym paradoksem? Że właśnie to, co stereotypowe, jest też uwarunkowane ewolucyjnie. Smutne, ale prawdziwe. Co do minusów - nie jestem na naszym forum, aby zbierać plusy! Gdybym chciał je zbierać, to zakładałbym wątki, co koleżance dzwoni lub co koleżankę swędzi.
|
|
|  | 2 na 2 | Kuba Śruba (3184 punktów) | > >Nie mam dość Żydów ani Murzynów. Mam za to dość szerzenia stereotypów. Minus> Wies, KuboNo z dużego miasta nie pochodzę, ale ta osada ma burmistrza, nie sołtysa!  > , co jest swoistym paradoksem? Że właśnie to, co stereotypowe, jest też uwarunkowane ewolucyjnie. Smutne, ale prawdziwe.Jasne, że tak. I pamiętaj, żeby córce kupować Barbi, a synowi Lego i Dżi-aj-dżoł, bo jeszcze córeczka pójdzie na polibudę albo do wojska, a syn zostanie fryzjerką... zresztą sam nie wiem. Czasami, mimo dobrych chęci, robi się prawdziwy pasztet: www.youtube.com/watch?v=387xAhNwrHg> Co do minusów - nie jestem na naszym forum, aby zbierać plusy! Gdybym chciał je zbierać, to zakładałbym wątki, co koleżance dzwoni lub co koleżankę swędzi.Założyłem na forum 30 wątków w różnych działach, każdy był inny (jeden lepszy, inny gorszy), a ty mi wypominasz podzielenie się kłopotliwą sytuacja w "Bazgrołach". Nędza Panie! 
Klasycznym jest to, co zdrowe; romantycznym jest to, co chore. - Goethe
|
|
| |  | ancykryst przegrzeszony (526 punktów) (zablokowany) | > >>Nie mam dość Żydów ani Murzynów. Mam za to dość szerzenia stereotypów. Minus> >Wies, KuboSorry, Kubo! To co było tzw. literówką, stało się dowodem mojego wsiowego pochodzenia. Ale chłopi są też najczystści rasowo (badania w III Rzeszy to potwierdziły), tak, że czuję się doceniony. Nie czuj się obrażony, gdy na przyszłość pozwolę sobie wytykać Twoje błędy stylistyczne, ortograficzne lub inne. > Jasne, że tak. I pamiętaj, żeby córce kupować Barbi, a synowi Lego i Dżi-aj-dżoł, bo jeszcze córeczka pójdzie na polibudę albo do wojska, a syn zostanie fryzjerką... zresztą sam nie wiem.Tysiąc, Kubo. To jest święte w biologii słowo. Co to oznacza? Że na tysiąc losowo wybranych osób przypada tyle dziewczynek, które... a tyle chłopców, którzy... A gdyby to rozszerzyć... > Założyłem na forum 30 wątków w różnych działach, każdy był inny (jeden lepszy, inny gorszy), a ty mi wypominasz podzielenie się kłopotliwą sytuacja w "Bazgrołach". Nędza Panie!  Mościpanie, nie tak! To ja założyłem wątek dobrze udowodniony naukowo, a Ty - kierując się PP - odrzucasz go w imię IDEOLOGII, nie nauki! Nauka - jeśli chce dążyć do prawdy- nie może być uwarunkowana żadną ideolo - choćby najszlachetniejszą.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Kuba Śruba (3184 punktów) | >>>Wies, Kubo >Sorry, Kubo! To co było tzw. literówką, stało się dowodem mojego wsiowego pochodzenia. Ale chłopi są też najczystści rasowo (badania w III Rzeszy to potwierdziły), tak, że czuję się doceniony. To naprawdę był niewinny żart z mojej strony
>Nie czuj się obrażony, gdy na przyszłość pozwolę sobie wytykać Twoje błędy stylistyczne, ortograficzne lub inne. Nie będę! Postaraj się tylko robić to z Twoim poczuciem humoru, bo żarty masz często udane (nie kpię, uznanie wyrażam na serio)
>Tysiąc, Kubo. To jest święte w biologii słowo. Co to oznacza? Że na tysiąc losowo wybranych osób przypada tyle dziewczynek, które... a tyle chłopców, którzy... A gdyby to rozszerzyć...
Piszesz w temacie wątku, że >Mężczyźni są generalnie lepsi w przedmiotach ścisłych i w ogóle we wszystkim, co wymaga zdolności przestrzenno-analitycznych. I co z tego? Jeżeli byłbyś headhunterem z taką filozofią, to powinieneś preferować mężczyzn na stanowiska "ścisłe", tymczasem możesz się grubo pomylić. Znam bardzo wiele kobiet świetnie wykształconych i zdolnych właśnie po kierunkach ścisłych czy technicznych. Piszesz w temacie wątku "nie podawajcie mi przykładów", ale zauważ, że w prawdziwym życiu mamy do czynienia wyłącznie ze szczególnymi sytuacjami.
Jeżeli stalibyśmy na ulicy i założyli się o to, czy pierwsza napotkana kobieta jest uzdolniona "humanistycznie" czy "ściśle", to abstrahując od sztuczności tego podziału, wolałbym obstawić pierwszą opcję, bo statystycznie wydaje mi się to uzasadnione. Tego nie podważam, chociaż nie wiem czy jest 51% czy 99% szans na wygraną. Nie wiem też jaki wpływ mają geny, a jaki wychowanie, kultura.
Jednak statystyka jest pożyteczna wtedy, kiedy cierpimy na niedostatek informacji. Natomiast np. przy zatrudnianiu pracowników pracodawca, nawet w branży "ścisłej" czy "technicznej", powinien zwracać uwagę na kwalifikacje. Stwierdzenie, że "mężczyźni są generalnie lepsi w przedmiotach ścisłych" mnie po prostu śmieszy, bo znam ze studiów/pracy/konferencji MNÓSTWO kobiet ode mnie w tej dziedzinie lepszych/równych.
>To ja założyłem wątek dobrze udowodniony naukowo, a Ty - kierując się PP - odrzucasz go w imię IDEOLOGII, nie nauki! Twój "naukowy wątek" można by streścić: "genetyka odpowiada za to, że mężczyźni lubią samochody, a kobiety siedzieć w kuchni". Nie znalazłem odwołań do konkretnych prac naukowych czy przytaczania danych liczbowych, jest tam za to wiele pasujących do Twojego światopoglądu spekulacji. Odrzucam go w imię rozsądku.
Klasycznym jest to, co zdrowe; romantycznym jest to, co chore. - Goethe
|
|
| | | |  | ancykryst przegrzeszony (526 punktów) (zablokowany) | >Twój "naukowy wątek" można by streścić: "genetyka odpowiada za to, że mężczyźni lubią samochody, a kobiety siedzieć w kuchni". I tak w WIĘKSZOŚCI przypadków rzeczywiście jest, a to właśnie wskazuje na ewolucyjne podłoże. >Nie znalazłem odwołań do konkretnych prac naukowych... Po polsku: Matt Ridley ,,Czerwona królowa'', Sarah Hrdy ,,Kobieta, której nigdy nie było'', Doreen Kimura ,,Płeć i poznanie'', Deborah Blum ,,Mózg i płeć'', Helen Fisher ,,Pierwsza płeć'', Richard Wrangham, Dale Peterson ,,Demoniczne samce'', Michael Ghiglieri ,,Ciemna strona człowieka'', i wiele innych. Po angielsku - zatrzęsienie...
Wrzuć w neta ,,evolutionary psychology'' czy ,,human brain differences'', a zobaczysz, ile tego... >Odrzucam go w imię rozsądku. I to jest właśnie ideologią - jeśli fakty przeczą słodkiej teorii, tym gorzej dla faktów.
Niedługo wrzucę podobne tematy. Zapraszam!
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | Kuba Śruba (3184 punktów) | W odpowiedzi nie odniosłeś się do zasadniczej części mojej wypowiedzi. Piszesz za to: > >Twój "naukowy wątek" można by streścić: "genetyka odpowiada za to, że mężczyźni lubią samochody, a kobiety siedzieć w kuchni".> I tak w WIĘKSZOŚCI przypadków rzeczywiście jest, a to właśnie wskazuje na ewolucyjne podłoże.Ja się zgadzam, że dosyć często tak jest, ale ty dramatycznie upraszasz. Czy w przeczytanych przez Ciebie książkach i artykułach ktoś ujmuje ilościowo rozróżnienie podłoża ewolucyjnego od kulturowego? > Matt Ridley ,,Czerwona królowa'',> Sarah Hrdy ,,Kobieta, której nigdy nie było'',> Doreen Kimura ,,Płeć i poznanie'',> Deborah Blum ,,Mózg i płeć'',> Helen Fisher ,,Pierwsza płeć'',> Richard Wrangham, Dale Peterson ,,Demoniczne samce'',> Michael Ghiglieri ,,Ciemna strona człowieka'',> i wiele innych. Po angielsku - zatrzęsienie...> Wrzuć w neta ,,evolutionary psychology'' czy ,,human brain differences'', a zobaczysz, ile tego...> >Odrzucam go w imię rozsądku.> I to jest właśnie ideologią - jeśli fakty przeczą słodkiej teorii, tym gorzej dla faktów.To przeczytaj jeszcze raz mój wpis i podkreśl, gdzie napisałem, że nie ma różnicy między płciami. Napisałem za to na pewno, że kobiety mogą wykonywać zawód związany z naukami ścisłymi, równie dobrze jak mężczyźni, i tego będę się trzymał, bo poznałem wiele takich osób. > Niedługo wrzucę podobne tematy. Zapraszam!Taki prezent pod choinkę! Gorsze od rózgi! 
Klasycznym jest to, co zdrowe; romantycznym jest to, co chore. - Goethe
|
|
| | | | | |  | ancykryst przegrzeszony (526 punktów) (zablokowany) | > Czy w przeczytanych przez Ciebie książkach i artykułach ktoś ujmuje ilościowo rozróżnienie podłoża ewolucyjnego od kulturowego?Owszem, i autorzy zwracają też uwagę, że podłoże ewolucyjne z kulturowym się zadziwiająco często pokrywa. > To przeczytaj jeszcze raz mój wpis i podkreśl, gdzie napisałem, że nie ma różnicy między płciami.A Ty przeczytaj mój wątek! Przecież wyraźnie napisałem, że są wyjątki, ale generalnie wygląda to tak, a nie inaczej! Sam nie mam zdolności matematycznych i przez szkołę średnią przebrnąłem tylko dlatego, że byłem niezły z innych przedmiotów. Wprowadzenie obowiązkowej matury z matematyki uważam za wyrachowane draństwo - po prostu ktoś bardzo chce zarobić na korepetycjach. > >Niedługo wrzucę podobne tematy. Zapraszam!> Taki prezent pod choinkę! Gorsze od rózgi! Bo forum jest niegrzeczne.
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) |
>A Ty przeczytaj mój wątek! Przecież wyraźnie napisałem, że są wyjątki, ale generalnie wygląda to tak, a nie inaczej! Generalnie, czyli statystycznie? Wiesz, Twój pies i Ty macie statystycznie po trzy nogi...
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Kuba Śruba (3184 punktów) | >A Ty przeczytaj mój wątek! Przecież wyraźnie napisałem, że są wyjątki, ale generalnie wygląda to tak, a nie inaczej! Generalnie to Polacy kradną samochody w Niemczech, murzyni słuchają rapu, mężczyźni plują na ulicy, a lesbijki to występują tylko w filmach. I nie podawaj mi przykładów, że tak nie jest, bo mi chodzi o to, jak jest najczęściej, GENERALNIE.
Twierdzenie, że generalnie "to" albo "tamto" nawet nie ma pozoru naukowości
Klasycznym jest to, co zdrowe; romantycznym jest to, co chore. - Goethe
|
|
| Głąbiński (3538 punktów) | >... Oto jeden z najbardziej bulwersujących, jak można zauważyć, przykładów. Mężczyźni są generalnie lepsi w przedmiotach ścisłych i w ogóle we wszystkim, co wymaga zdolności przestrzenno-analitycznych. Uwaga, jak sądzę, słuszna z zastrzeżeniem co do użycia określenia "bulwersujący" (przykład), bowiem o ile spotykam ślady przekonania o potrzebie absolutnego ponad różnice płci ujednolicenia funkcji społecznych itp., oraz ślady nastawienia skrajnie przeciwnego, są to wypadki rzadkie i raczej one budzą niechęć (bulwersują). Natomiast cały post nasuwa wniosek o błędnym rozumowaniu autora, poczynając od tytułu. W wypowiedzi nie mogę dopatrzyć się refleksji na temat pragnień charakterystycznych dla większości kobiet. Natomiast ze zdania: >... Na zakończenie, aby antypoprawności politycznej stało się zadość, ... wnioskuję, że intencją autora było zainicjowanie dyskusji nt. poprawności w traktowaniu udziału kobiet w polityce, co wydaje się naprawdę potrzebne, uderza bowiem nikły ich udział w gremiach sprawujących władzę. Zarazem coraz częściej stosowane narzucanie parytetu razi swoim bezrefleksyjnym automatyzmem. Ja do tego problemu dodam jeszcze sprawę stosunkowo niskich zarobków kobiet, co w znacznej mierze wynika z nieuwzględnienia w ogólnym rachunku ekonomicznym niezwykle istotnego dla społeczeństwa macierzyństwa. Te dwie wymienione sprawy stanowią - jak sądzę - meritum sprawy nietrafnie nazwanej "czego pragną kobiety".
Stach M. G.
|
|
| Rafaela (2059 punktów) | > W powiedzeniu ,,mężczyźni rządzą światem, a mężczyznami - kobiety'' nie ma chyba> wiele przesady, prawda?Wydaje mi się, że nie ma w tym przesady, ale też myślę, że nie jest wykluczone, by bezpośredni udział kobiet w rządzeniu światem zwiększył się w przyszłości, lecz na pewno nie na tyle, by to one rządziły światem. Z resztą nie jest to konieczne, bo rządząc mężczyznami, tak naprawdę, pośrednio rządzą światem - bez odpowiedzialności  Nieprawdaż?  
**widzę co jest, nie co chcę, by było**
|
|
3 na 3 | Marian (5438 punktów) | > Mężczyźni są generalnie lepsi w przedmiotach ścisłych i w ogóle we wszystkim, co wymaga zdolności przestrzenno-analitycznych. Jest to potwierdzone od lat wszelkimi badaniami [...] Słyszałem wielokrotnie powoływanie się na bliżej nieokreślone badania w tego typu dyskusjach, jakoby to była rzekomo znana wszystkim rzecz. Nigdy nie widziałem żadnych dowodów, że faktycznie były takie badania prowadzone, a po samym sformułowaniu problemu, zagadnienie metodologii byłoby dość problematyczne. > Ewolucyjne wyjaśnienie mówi, iż przyczyną było to, że mężczyźni byli łowcami i chodzili na dalekie wędrówki (wyrabiając sobie zmysł orientacji), umiejętne rzucanie dzidą czy kamieniem wymaga koordynacji nerwowo-mięśniowo-ruchowej, oceny odległości od zdobyczy, jej szybkości i kierunku przemieszczania itp. I chyba brzmi to logicznie, prawda? Tylko, że ewolucja nie jest Lamarckowska. Według mnie rozwarstwienie między kobietami i mężczyznami jest wyłącznie kwestią kulturowo-wychowawczą. Dzieciom wpaja się określone stereotypy, jak powinny się zachowywać, jak wyglądać i czym zajmować, odnośnie do swojej płci. Ciężko byłoby wyrugować ten wpływ w ewentualnych badaniach. Nie wierzę w rzekome fundamentalne różnice między mózgami osobników różnej płci; o ile wiem, ludzki mózg potrafi ważyć od 0.5 aż do 2 kg. To są gigantyczne różnice, które (a) występują niezależnie od płci, (b) występują niezależnie od umiejętności poznawczych. Pozdrawiam.
Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
|
|
 | 1 na 1 | AdamGr (3037 punktów) | >Słyszałem wielokrotnie powoływanie się na bliżej nieokreślone badania w tego typu dyskusjach, jakoby to była rzekomo znana wszystkim rzecz. Nigdy nie widziałem żadnych dowodów, że faktycznie były takie badania prowadzone, a po samym sformułowaniu problemu, zagadnienie metodologii byłoby dość problematyczne.
Nie interesowało to ciebie lub nie szukałeś lub i jedno i drugie. Faktycznie takie badania były prowadzone (i nie jest to żadna nowość) i dały wyniki różniące się od siebie , czyli płciowo różnimy się. Jak to wygląda w kwestii predyspozycji (statystyka) nie pamiętam. Ale faktem jest również i to że jesteśmy pod tym względem wymienni, zatem nie ma w praktyce (ale nie powszechnej) barier i ścisłego rozdziału.
>Według mnie rozwarstwienie między kobietami i mężczyznami jest wyłącznie kwestią kulturowo-wychowawczą. Dzieciom wpaja się określone stereotypy, jak powinny się zachowywać, jak wyglądać i czym zajmować, odnośnie do swojej płci. Ciężko byłoby wyrugować ten wpływ w ewentualnych badaniach.
Ale badania nie dotyczyły umiejętności szydełkowania i rąbania drewna. Ja również mam takie zdanie, że dużą rolę odgrywa tu kwestia kulturowa. Ale nie tak wcale do końca. Niemniej nawet wówczas kobieta może zdjąć spódniczkę , ubrać spodnie i udać się na polowanie,zaś mężczyzna zostać pielęgniarzem w szpitalu.
>Nie wierzę w rzekome fundamentalne różnice między mózgami osobników różnej płci
Gdyby takowe istniały to porozumienie mentalne między nami byłoby niezwykle trudne i nie wiem jak by się przedstawiała kwestia rozwoju cywilizacyjnego. Mimo sprowadzenia kobiety do podrzędnej roli w systemie patriarchalnym jej wkład w rozwój jest niekwestionowalny.
Różnimy się ale zarazem uzupełniamy, również mentalnie.
|
|
|  | 3 na 3 | Marian (5438 punktów) | > Nie interesowało to ciebie lub nie szukałeś lub i jedno i drugie.> Faktycznie takie badania były prowadzone (i nie jest to żadna nowość) i dały wyniki różniące się od siebie , czyli płciowo różnimy się. Cóż, szukałem badań, które dawałyby konkluzywne rezultaty. Jak można przeczytać w linku podanego przez Fizyka ( en.wikipedia.org/wiki/Sex_and_intelligence), jest wiele wątpliwości, co do przeprowadzonych badań. To są badania psychologiczne. Naturalnie nie mam szacunku dla tej dziedziny; jedyne, co można z nich ewentualnie wyczytać to to, że bycie kobietą (mężczyzną) koreluje, bądź antykoreluje z pewnymi cechami. Tylko tyle psychologia może stwierdzić. Mózg to nie ich działka. To nie neurologia. Twierdzenie, że kobiety i mężczyźni różnią się od siebie umysłowo z powodów płciowych to uproszczenie i nadinterpretacja. Nikomu nie udało się dotychczas wyeliminować czynnika społeczno-kulturowego. > Różnimy się ale zarazem uzupełniamy, również mentalnie. Nie zrozum mnie źle. Nie twierdzę, że się nie różnimy. Twierdzę jedynie, że różnice są na poziomie wychowawczym, nie fundamentalnym, i posiadanie takiej a nie innej płci nie zamyka nikomu drogi. Uważam ponadto, iż twierdzenie, że różnice są fundamentalne, mimo braku jasnych dowodów, jest szkodliwe. Dopóki kobietom będzie się wmawiać, że nie mają szans w dziedzinach ścisłych i inżynierii i nie powinny nawet próbować, bo urodziły się z waginą, dopóty faktycznie w tych dziedzinach będą znikomo reprezentowane. Pozdrawiam.
Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
|
|
| |  | 1 na 1 | AdamGr (3037 punktów) | Nawet jeśli pominiesz badania to biorąc pod uwagę samą obserwacje własną zauważysz pewne prawidłowości pokazujące różnice. Niektórzy onegdaj zrobili z tego dowód niższości kobiety jako człowieka i niektórzy dalej to robią np. "obraz kobiety w Kościele" jest dość specyficzny biorąc pod uwagę "rolę" jaka ma spełniać, oczywiście ważną i w ogóle.
Kobietom się nie wmawia , kobiety same sobie wmawiają. Ten czas rozdziału i sugestii minął. I tu pojawiają sie parytety na siłę , które nic kompletnie nie dadzą poza kobietami wrzucanymi na stanowiska z łapanki ulicznej - bo sa parytety i plan i trzeba go zrealizować, potrafi-neipotrafi nie ma znaczenia bo liczy się wizerunek całości.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Marian (5438 punktów) | > Nawet jeśli pominiesz badania to biorąc pod uwagę samą obserwacje własną zauważysz pewne prawidłowości pokazujące różnice. Oczywiście. Ja jednak te różnice przypisuję różnicom wychowawczym głównie, a nie anatomicznym. > Kobietom się nie wmawia , kobiety same sobie wmawiają. Cóż, na ogół to kobiety wychowują kobiety. I na ogół wpajają im określony obraz kobiety, jaki im wpojono. Gdybym ja urodził się kobietą, rodzice pewnie zapuściliby mi długie włosy, kupili mały zestaw do pielęgnacji urody i lalki, bądź to kształtujące wzór kobiecości, bądź to przygotowujące do roli matki, tudzież kury domowej. Zamiast tego, kształtowano moją ciekawość, dając mi książki popularno-naukowe z kolorowymi obrazkami. Jako rezultat, potrafiłem wymienić planety Układu Słonecznego w kolejności od Słońca zanim nauczyłem się czytać. Uczcijmy minutą ciszy kobiece umysły, które mogłyby się wyrazić w naszej kulturze, ale tego nie zrobiły, bo zostały przez nią zadeptane i stłamszone. Pozdrawiam.
Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
|
|
| | | |  | | AdamGr (3037 punktów) | To że ludzie stosują stereotypy nie oznacza wcale że one sa powszechne i w jakiś sposób przymuszone. Nie dziś. Ale nawet "onegdaj" zależało to od rodziców a jeszcze dawniej rodzica. > Uczcijmy minutą ciszy kobiece umysły, które mogłyby się wyrazić w naszej kulturze, ale tego nie zrobiły, bo zostały przez nią zadeptane i stłamszone.Chcesz chusteczkę? Dojdziesz sam do domu ?
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Marian (5438 punktów) | > To że ludzie stosują stereotypy nie oznacza wcale że one sa powszechne [...] Err... nie oznacza? > [...] i w jakiś sposób przymuszone. Może przymuszone to złe słowo. Wiemy przecież, że większość ludzi nie kwestionuje poglądów wyniesionych z dzieciństwa. Analogia z pewnym innym zbiorem poglądów socjalno-kulturowych ciśnie się na klawiaturę. Co też nie jest bez znaczenia; religie przecież również posiadają pewne silne przekonania na temat różnic płciowych. > Chcesz chusteczkę? Dojdziesz sam do domu ?  Poradzę sobie  Już jestem w domu  Pozdrawiam.
Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
|
|
 | 1 na 1 | Fizyk (17637 punktów) | > Słyszałem wielokrotnie powoływanie się na bliżej nieokreślone badania w tego typu dyskusjach, jakoby to była rzekomo znana wszystkim rzecz. Nigdy nie widziałem żadnych dowodów, że faktycznie były takie badania prowadzone, a po samym sformułowaniu problemu, zagadnienie metodologii byłoby dość problematyczne.Szereg badań naukowych wykazujących wyraźne różnice w umysłowych zdolnościach kobiet i mężczyzn w rozwiązywaniu pewnego typu problemów jest cytowanych tu: en.wikiped(*)ntelligence#Specific_abilities . > > Ewolucyjne wyjaśnienie mówi, iż przyczyną było to, że mężczyźni byli łowcami i chodzili na dalekie wędrówki (wyrabiając sobie zmysł orientacji), umiejętne rzucanie dzidą czy kamieniem wymaga koordynacji nerwowo-mięśniowo-ruchowej, oceny odległości od zdobyczy, jej szybkości i kierunku przemieszczania itp. I chyba brzmi to logicznie, prawda?> Tylko, że ewolucja nie jest Lamarckowska.Owszem, nie jest: geny łowcy, który zgubił się i nie wrócił z polowania, zostały wyeliminowane z ewolucji. > Według mnie rozwarstwienie między kobietami i mężczyznami jest wyłącznie kwestią kulturowo-wychowawczą.Podejrzewam, że chciałbyś ideę równości wszystkich ludzi podbudować faktami. Niestety fakty są takie, że tak jak kobiety i mężczyźni różnią się zewnętrzną budową ciała, różnią się też strukturą mózgu i umysłem.
|
|
|  | | Marian (5438 punktów) | > Szereg badań naukowych wykazujących wyraźne różnice w umysłowych zdolnościach kobiet i mężczyzn w rozwiązywaniu pewnego typu problemów jest cytowanych tu: en.wikiped(*)ntelligence#Specific_abilities . Dzięki. Ustosunkowałem się do tego w odpowiedzi dla AdamGr. Nie chcę powtarzać. > > Tylko, że ewolucja nie jest Lamarckowska.> Owszem, nie jest: geny łowcy, który zgubił się i nie wrócił z polowania, zostały wyeliminowane z ewolucji. Nie pomijajmy też faktu, że kobiety i mężczyźni się krzyżują (niespodzianka). Hipotetyczny najlepszy łowca, przekazałby swoje geny sukcesu również w linii żeńskiej. Chyba, że chcemy teraz twierdzić, że geny odpowiadające za sukces w polowaniu przypadkowo leżą całkowicie w chromosomie Y... > Podejrzewam, że chciałbyś ideę równości wszystkich ludzi podbudować faktami. Niestety fakty są takie, że tak jak kobiety i mężczyźni różnią się zewnętrzną budową ciała, różnią się też strukturą mózgu i umysłem. Ponieważ nie ma wyraźnych dowodów na owe różnice, uważam że domyślną pozycją powinno być założenie równości. Pozdrawiam.
Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
|
|
1 na 1 | Sarmat (230 punktów) | Nie wiem , czego pragną kobiety ? Pewnie każda czego innego . Próby porównywania płci , to zawsze wkładanie kija w mrowisko . Pewnie takie PRAGNIENIE miał autor i osiągnął to . Dlatego chcę jedynie podać parę przykładów , nie odnosząc się do nich . W izraelskich kibucach próbowano onegdaj nakłonić kobiety do zajmowania się tym czym chciały . Oczywiście niektóre emancypantki od razu pobiegły do warsztatów . Próbowały naprawiać traktory . Zajmowały się budową baraków , elektryką itd. itp . Jednak szybko stwierdziły , że to "nie ich klimaty " i dobrowolnie wróciły do domu i ogródka . Nobliści w naukach ścisłych to jednak wciąż głównie faceci . Nasza Curie-Skłodowska to chlubny wyjątek . Kolejny przykład pewnie wielu zaskoczy . Otuż : kobiety mają lepsze predyspozycje do celnego strzelania . Ciekawe jak to się ma do ewolucjonizmu (facet-myśliwy , kobieta-gospodyni jaskini) . Mnie samego to intryguje . Niejaki Zajcew - najsłynniejszy snajper II wojny ustrzelił ok. 200 faszystów . Jego koleżanka , której nazwiska nikt nie pamięta - ponad trzystu . Narazie tyle mojego wkładu do wątku . Dzięki !
|
|
 | 7 na 7 | Meretseger (61860 punktów) | > Niejaki Zajcew - najsłynniejszy snajper II wojny ustrzelił ok. 200 faszystów . Jego koleżanka , której nazwiska nikt nie pamięta - ponad trzystu .Facet - najsłynniejszy, jego lepsza koleżanka - bezimienna. Znamienne. Na marginesie - Ludmiła Pawliczenko, 309 "ustrzelonych". 
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
|  | | AdamGr (3037 punktów) | Czy tu sie nie zaczyna porównywanie kto ma dłuższego "celownika" ?
|
|
| kogut59 (3090 punktów) | > Nauki biologiczne używają zaś pojęcia ,,ewolucyjny feminizm'', w którym to> określeniu zawierają się bolesne dla niektórych prawdy - mianowicie to, że kobiety i mężczyźni (a> konkretnie ich umysły) różnią się od siebie, bo taki porządek ustaliła Mama-Natura.Matka natura wymieszała sobie tez w brzuszku X-Chromosom z Y który wydaje się być niedoskonałym X
|
|
 | 1 na 1 | annamarja (74 punktów) | > Matka natura wymieszała sobie tez w brzuszku X-Chromosom z Y który wydaje się być niedoskonałym XWydaje się. Biorąc pod uwagę ilość niesionej informacji (78 genów na chromosomie Y w porównaniu do 1184 na X) wydaje się wręcz mierną namiastką. Ale - mężczyźni mają zarówno X jaki i Y. Poza tym, Y może i mały, ale jak mocny. A jego moc determinowaniu tak różnych cech się wyraża. Ach. Po raz kolejny Matka natura udowadnia, że liczy się nie wielkość - a jakość
|
|
|  | 1 na 1 | Gosia (9452 punktów) | > Ach. Po raz kolejny Matka natura udowadnia, że liczy się nie wielkość - a jakość
Czy ja wiem... Powiadają, że jedna jaskółka wiosny nie czyni, jeden bocian już tak. Czyli wielkość ptaka ma jednak znaczenie.
|
|
4 na 4 | annamarja (74 punktów) | > Mężczyźni są generalnie> lepsi w przedmiotach ścisłych i w ogóle we wszystkim, co wymaga zdolności> przestrzenno-analitycznych.Natknęłam się na intrygujący artykuł o eksperymencie przeprowadzonym na studentach, który miał za zadanie porównanie umiejętności strategicznego planowania, biorąc za kryterium płeć. Polegał on na tym (z tego co zrozumiałam), że badani musieli za pomocą technik matematycznych odnaleźć pewien klucz. W 70% kobiety lepiej radziły sobie lepiej, co poniekąd potwierdziło zupełnie inną tezę - że kobiety są lepsze w planowaniu niż mężczyźni, którzy powinni zgodnie ze stereotypami wypaść lepiej, że mają większe zdolności przestrzenno-analityczne. Pojawia się więc pytanie - czy wynik tego doświadczenia świadczy o tym, że poprzednie były błędne, czy mówi już o ewolucji, która dzieje się TERAZ? zalinkuję: www.scienc(*)eases/2010/07/100719083042.htmzacytuję: Cytat:First Concrete Evidence That Women Are Better Multitaskers Than Men ScienceDaily (July 19, 2010) - Professor Keith Laws at the University's School of Psychology looked at multitasking in 50 male and 50 female undergraduates and found that although the sexes performed equally when they multitasked on simple maths and map reading tasks, women far excelled men when it came to planning how to search for a lost key, with 70 per cent of women performing better than their average male counterparts. "The search for the lost key task, which involved giving the men and women a blank sheet of paper representing a field and asking them to draw how they would search for the key, revealed that women planned more strategically than men," said Professor Laws.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|