Pomijając pytanie, czy drukowanie pieniędzy jest w ogóle korzystne dla gospodarki (wg mnie nie jest), to chcemy wiedzieć, jak zmieni się ryzyko inwestowania? Nasuwają się pewne pytania pomocnicze.
Drukowanie pieniędzy tworzy niewątpliwie pewien boom gospodarczy, ale taki boom sprzyja również różnym bańkom spekulacyjnym, czyli w dłuższej perspektywie ryzyko inwestowania wydaje się większe.
Drukowanie opiera się na utrzymywaniu niskich stóp procentowych, co sprzyja kredytom inwestycyjnym. Ale czy takie "pobudzane" inwestycje będą na pewno dobrą inwestycją? Wydaje się, że alokacje kapitału są wtedy zniekształcone i zaprocentują w sumie gorszym zwrotem w bilansie ogólnym.
Drukowanie pieniędzy to również przecież inflacja, czyli spadek wartości pieniądza w naszych portfelach, w skali może dość rozproszonej (mało widocznej), ale jednak w jakimś stopniu zmniejsza to ogólny popyt. Trudno mi się jednak doszukać tu jakiegoś wpływu na ryzyko inwestowania.
Życzę powodzenia w dalszym zgłębianiu tego tematu.
|