NIK opublikował raport dot. inwestycji kolejowych w Polsce w latach 2011 - 2015. Konkluzje w niego płynące są po prostu druzgocące. Zainteresowanych szczegółami odsyłam do podlinkowanego materiału - tymczasem natomiast pozwolę sobie skoncentrować się na jednym istotnym wątku. Otóż skala niewykorzystania unijnych dotacji na modernizację polskich kolei jest tak gigantyczna - iż zachodzi - moim zdaniem - uzasadnione podejrzenie dopuszczenia się przez najwyższych funkcjonariuszy państwowych z poprzedniej ekipy sabotażu gospodarczego na wielką skalę. Czy w związku z tym nie powinno zostać wszczęte śledztwo w stosunku do byłego premiera Tuska oraz odpowiednich ministrów i prezesów spółek państowych w celu wyjaśnienia podejrzenia jak powyżej? Marnowanie pieniędzy polegało nie tylko - jak wynika z raportu - na ich niewykorzystaniu. W wielu wypadkach wydano miliardy, dokonano ficyjnej nodernizacji - a pociągi nadal jeżdżą z tą samą predkością lub nieznacznie wiekszą. W kontekscie sytuacji jak wyżej warto dodać, iż NIK jest nadal instytucją niezależną od PiS - odpada więc w tym wypadku podejrzenie o celowym zmanipulowaniu raportu. "Jak mówi Krzysztof Kwiatkowski, szef NIK, nie zostały też wykorzystane pieniądze unijne, przeznaczone na modernizację linii kolejowych. Do końca 2015 r. nie zakończono niemal połowy ze 153 projektów ujętych w programie i nie wykorzystano ponad 11,3 mld zł zaplanowanych w 2011 r. ze środków unijnych na infrastrukturę kolejową. Miliardy złotych wydane w tym czasie na modernizację oraz budowę linii i stacji kolejowych poprawiły ich stan techniczny, jednak dla pasażerów niewiele się zmieniło - pociągi nadal nie rozwijają dużych prędkości na trasach." www.money.(*)ki-kolejowe,233,0,2229993.html |