Racjonalista - Strona głównaDo treści
Janusz Bieszk i jego "prokoszowa" wizja historii.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
14-04-2017 10:07Arminius (25555 punktów)Janusz Bieszk i jego "prokoszowa" wizja historii.
Ocena 1 na 1
Będąc wczoraj w pewnym mieście powiatowym, w kraju nad Wisłą – wstąpiłem do tamtejszej księgarni przy rynku głównym, ciekawy wyłożonej oferty z zakresu szeroko pojętej humanistyki. W dziale „historia” wzrok mój przykuła „Kronika Słowiańsko – Sarmacka” Prokosza - fałszywka 18 - wiecznego historyka i falsyfikatora dokumentów, niejakiego Przybysława Dyjamentowskiego. Zaintrygowany sięgnąłem po nią, w przekonaniu, iż wydawnictwo owo jest rodzajem przyczynku do problematyki falsyfikacji dokumentów historycznych i – jako takie – jest opatrzone stosowną przedmową. Jakież było moje zdziwienie, gdy w przedmowie autorstwa niejakiego Janusza Bieszka, natrafiłem na informacje, z których jednoznacznie wynikało, iż kronika mnicha benedyktyńskiego Prokosza to autentyk nad autentykami – któremu niezasłużoną łatę fałszywki przykleił pseudo historyk Lelewel, przecież Niemiec z pochodzenia. Gdy natrafiłem w owej przedmowie na zapewnienie, iż prapoczątkiem Polski było królestwo Sarmatów, z królem Sarmatem, które istniało już – o ile dobrze zapamiętałem - w 18 wieku p.n.e. - odłożyłem „kronikę” na ladę. Odchodząc zwróciłem ekspedientowi uwagę, iż „kronika” jak wyżej winna być raczej wyłożona w dziale „bajki” czy „fantastyka” – a nie „historia”. Ów, spojrzał na mnie nieufnym wzrokiem i stwierdził, iż „kronika” jak wyżej to zapomniane źródło do historii Polski, tak samo cenne jak Kadłubek i Gall. Nie odezwałem się na takie dictum, tylko po powrocie do domu wrzuciłem do wyszukiwarki sieciowej hasło „Janusz Bieszk”. I dostałem odzew, który mnie znokautował. Jak ktoś jest ciekawy tego odzewu – niechaj powtórzy mój eksperyment. Tylko niech uważa, bo będzie bolało!!!!
Czesi mają rękopisy: królowodworski i zielonogórski, które odegrały nawet jakąś rolę w przebudzaniu się czeskiej świadomości narodowej, Brytyjczycy „Pieśni Osjana”, które z kolei miały trudny do przecenienie wpływ na zaistnienie romantyzmu, Polacy mają „kronikę Prokosza”. Wszystko to są falsyfikaty, „fake news” - nie mające nic a nic wspólnego z prawdą historyczną. Promowanie „kroniki” jak wyżej na gruncie historii jako autentyku, porównać można z powodzeniem do twierdzenia, iż świat nastał parę tysięcy lat temu ( bo tak wynika z chronologii biblijnej) na gruncie nauk przyrodniczych. I szkoda wielka, iż skądinąd zasłużone onegdaj wydawnictwo Bellona – najpewniej w pogoni za pieniądzem - swoim logo firmuje pseudonaukowe gnioty jak wyżej.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

diogenes (42753 punktów)
> pseudonaukowe gnioty

Wiele dyscyplin naukowych miało i ma pseudonaukową otoczkę. Wartościowanie takiej działalności (gnioty) nie powinno zastępować naukowego wyjaśniania tego rodzaju zjawisk (psychologia, socjologia pseudonauki, aspekty ekonomiczne tego rodzaju procederu, itp.). Ulubionymi naukami, na bazie których roi się pseudonaukowe koncepcje, to medycyna, biologia, socjologia, psychologia, historia (czyli nauki o człowieku), ale i kosmologia. Warto wspomnieć o pseudonaukowych dywagacjach na użytek jednostkowych wydarzeń: tu przykładem mogą być spekulacje (z dziedziny fizyki, awioniki,...) na temat katastrofy TU - 154 w Smoleńsku w 2010 r.

>zasłużone onegdaj wydawnictwo Bellona - najpewniej w pogoni za pieniądzem - swoim logo firmuje pseudonaukowe gnioty jak wyżej

Dla firm prawda to zgodność koncepcji działania z zyskiem. Skoro pseudonaukowe książki schodzą z półek - jest popyt na nonsens. Jednym z powodów tego zjawiska jest rozmycie pojęcia nauki serwowane w systemie oświaty (lekcje religii).

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
14-04-2017 15:17 
 Ocena 2 na 2
KrzysiekP (318 punktów)
Wbrew pozorom warto poznać kronikę Prokosza. Dzieło to, było odpowiedzią na potrzeby epoki i jako takie tworzyło postawy i poglądy pewnej części ówczesnego społeczeństwa. Był to czas kształtowania się "nacjonalizmów" i podobnych dzieł pojawiło się kilka w Europie. Zresztą dzieło Kadłubka też ma swoją część mitologiczną.
14-04-2017 17:10 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Wbrew pozorom warto poznać kronikę Prokosza. Dzieło to, było odpowiedzią na potrzeby epoki ...

Zapotrzebowanie na fikcję, mity, bajki zdaje się być (wciąż) uniwersalną cechą człowieka, czymś metafizycznym. Te fikcje mają ważną cechę wspólną: powstają ku pokrzepieniu serc nie licząc się z prawdą, która krzepi, ale nielicznych; są pocieszającą propozycją na marzenia nijak mające się do rzeczywistości. Taką rolę pełni też pseudonauka. Nie tylko religia jest opium dla ludu.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
KrzysiekP (318 punktów)
Ma to też swój ciężar gatunkowy. Na podobnych mitach Hitler budował tożsamość Niemców i sankcjonował podboje Europy Wschodniej.
15-04-2017 17:41 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
Nie znam tej książki, ale po "rekomendacji" na forum raczej nie poznam.

Natomiast co do różnych pseudonaukowych rewelacji, to niestety szerzą się... I to wraz ze wzrostem wykształcenia społeczeństwa. Bo dziś każdy potrafi na tyle czytać, że bzdury przeczyta, natomiast aby je krytycznie zanalizować, to już wiedzy nie starcza.

Inna sprawa, że szerzeniem bzdur zajmują się też coraz lepiej wykształcone osoby i odkrycie niektórych machlojek nie jest proste. W artykułach np. podaje się mieszankę rzeczy prawdziwych, wątpliwych i kompletnych bzdur. Ktoś, nie znając tematu dogłębnie, stwierdzi, że niektóre rzeczy autor mówi rozsądnie i że jest to prawda. Natomiast, jeśli te rzeczy "faktycznie prawdziwe" są prawdziwe, to widocznie i te inne, których się dokładnie nie rozumie - też muszą być prawdziwe. A stąd już prosta droga do głębokiej wiary w każdą głupotę. Schemat zaczerpnięty z religii...
15-04-2017 18:15 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>co do różnych pseudonaukowych rewelacji, to niestety szerzą się... I to wraz ze wzrostem wykształcenia społeczeństwa.

Podejrzewam, że każda dziedzina pseudonauki ma swoje racje. Np. kiedy z powodów finansowych lub organizacyjnych (politycznych) zawodzi służba zdrowia, nadchodzi czas dla różnego rodzaju uzdrowicieli hochsztaplerów i czas "kryzysu" akademickiej medycyny (lub niektórych jej działów).

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
KrzysiekP (318 punktów)
Co do samych rewelacji prokoszowych, to badania genetyczne wcale nie wykluczają sarmackości Słowian, a wręcz coraz więcej danych wskazuje na biologiczną łączność między Słowianami, a Sarmatami i Scytami - oczywiście nie w kwestii etosu kulturowego, ale genetyki.
Dla zainteresowanych polecam zapoznanie się z pracami prof. Grzybowskiego na temat etnogenezy Słowian.
hyperion (1422 punktów)
Oj tam oj tam. Na fake news-ach z Biblii zbudowano całą religię i nikt się nie czepia.

Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365