 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-11-2005 19:22 | quasar (219 punktów) | Papież cudotwórca | Arcybiskup Dziwisz: "wybrano cud potrzebny do beatyfikacji Jan Pawła II. Cudowne uzdrowienie, które nastąpiło we Francji, zostało wybrane do procesu beatyfikacyjnego Jana Pawła II - powiedział arcybiskup Stanisław Dziwisz we wtorek w Rzymie podczas uroczystości otwarcia nowej kaplicy w siedzibie Acli - katolickiego związku ludzi pracy. Cud uzdrowienia jest konieczny w procesie beatyfikacyjnym" rzeczpospolita.pl/News/1,20,14891.html#14891No prosze za zycia papieza jakos nikt nie zauwazyl zeby cuda czynil mimo setek obserwujacych go non-stop dziennikarzy i katolikow na calym swiecie. A jednak gdy potrzebny jest cud (bez niego beatyfikacja jest niemozliwa) to sie on cudownym sposobem znajduje (mozna to dopisac do listy cudow). Na naszych oczach powstaje kolejny mit. Czy teraz mozna sobie wyborazic skad wziely sie opowiesci o cudownych uzdrowieniach zamianie, wody w wino, chodzeniu po wodzie itp? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Oless (982 punktów) | Ale tamte działy się publicznie..
|
|
| placownik (17853 punktów) |
A ja pozwolę sobie pod prąd.  > No prosze za zycia papieza jakos nikt nie zauwazyl zeby cuda czynil Przypuszczam, że próby nagłaśniania ewentualnych cudów za życia JP2, spotkałyby się z jego sprzeciwem. Nie pasowałyby do jego image na arenie międzynarodowej. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
 | | Zdzisław Grabowski | > A ja pozwolę sobie pod prąd.  > >No prosze za zycia papieza jakos nikt nie zauwazyl zeby cuda czynil> Przypuszczam, że próby nagłaśniania ewentualnych cudów za życia JP2, spotkałyby się z jego sprzeciwem. Nie pasowałyby do jego image na arenie międzynarodowej.Były niepowtarzalne okazje przez 27 lat pontyfikatu, aby dokonać jednego, ale wyjątkowo ważnego cudu - odmiany mentalności Polaków. Dlaczego akurat taki cud nie nastapił? Zmniejszyło się w tym kraju pijaństwo, złodziejstwo, marnotrawstwo, cwaniactwo?! Poprawiła się sytuacja w szkołach, gdzie króluje religia... Czemu tam nie nastapił jakiś cud. Zmniejszyła się ilość rozwodów, przmocy w rodzinie, katowanie niemowląt?! Jedno uzdrowienia i to we Francji!? Ale jeśli nastapił ten cud uzdrowienia, to chyba wszystkie uzdrowienia są cudami, gdyż zachorowania nie pochodzą chyba z natury(!?). A może ktoś je celowo powoduje, żeby, ktoś inny mógł dokonywać cudu... Chyba bardziej prawdziwym cudem byłoby niedopuszczenie do choroby... Nikt nie wie wszystkiego. Ja też. Dlatego wciąż pytam. Pozdrowienia. Zdzisław
|
|
 | | quasar (219 punktów) | > A ja pozwolę sobie pod prąd.  > >No prosze za zycia papieza jakos nikt nie zauwazyl zeby cuda czynil> Przypuszczam, że próby nagłaśniania ewentualnych cudów za życia JP2, spotkałyby się z jego sprzeciwem. Nie pasowałyby do jego image na arenie międzynarodowej.> Pozdrawiam> Niech strój słów podkreśla urodę myśliMnie chodzi bardziej o to ze cud sie pojawil wtedy gdy byl potrzebny (z powodow proceduralnych). Ma byc cud wiec bedzie cud a jak kto uwaza ze cudu nie bylo to ma problem
|
|
| Celecrin (11895 punktów) | Hej Ja pozwolę sobie jeszcze inaczej  Możliwe jest, iż papież uczestniczył w uzdrowieniu, może nawet nie jednym. Uzdrawiające moce wielkich, sławnych ludzi, znane są od stuleci. Leczył Wespazjan i inni rzymscy władcy, leczyli później chrześcijańscy królowie. Mariusz popełnił na ten temat artykuł "Cuda Jezusa"To, że wybrano jedno uzdrowienie we Francji, znaczy, że jest to, w pewnym sensie, SYMBOL, ale konieczny w procedurze.
Lacho calad, drego morn
|
|
 | | quasar (219 punktów) | > Hej> Ja pozwolę sobie jeszcze inaczej > Możliwe jest, iż papież uczestniczył w uzdrowieniu, może nawet nie jednym.> Uzdrawiające moce wielkich, sławnych ludzi, znane są od stuleci.Wielu jest cudownych uzdrowicieli ale jakos nie kazdy zostaje swietym. Na dodatek jak podaja niektorzy cudowne uzdrowienia mijaja po zakonczeniu uzdrowicielskiego seansu. A w bajkach rozne rzeczy sie dzieja :p
|
|
|  | | aries (252 punktów) | Cud musial zdarzyc sie we Francji, jako ze jest ona najbardziej zlaicyzowana no i tam wyrznieto Templariuszy, bylo nie bylo, w imie wiary i tychze cudow.
|
|
| Volrath (3440 punktów) | Ja w cuda nie wierzę. Po prostu zapewne wybrali jakieś "uzdrowienie", które łączyło się relacją czasową (choć nie koniecznie przyczynowo-skutkową) z czymś (może modlitwą?) związanym z JP II.
Ludzki organizm jest na tyle złożony i słabo poznany, że wiele jest rzeczy niewyjaśnionych i są możliwe przypadki, które mogą być określone "cudownymi", bo medycyna nie potrafi ich wyjaśnić (np. nagłe samo-uzdrowienia - sam jedno przeżyłem, duże znamię na plecach, które mogło się zmienić w raka i mieli mi je usunąć chirurgicznie [miałem datę nawet wyznaczoną - na niecałe pół roku na przód], samo zaniknęło i to całkowicie). Co nie znaczy, że wyjaśnienia nie ma, lecz że jest nieznane. Kiedyś cudami (a przynajmniej dziełem jakiegoś boga/bogów) były pioruny, deszcze, tajfuny i burze. Teraz nauka je wyjaśniła, więc obszar cudów przesunął się na głównie uzdrowienia oraz niezwykłe zbiegi okoliczności (rzeczy, na które szansa jest danego dnia jak jeden do miliona, zdarzają się ponad milionowi osób na świecie w ciągu jednego półrocza).
|
|
 | | Nimrodelka (26 punktów) | no właśnie... jako cud wybrano uzdrowienie, co jest dość wątpliwym cudem, ponieważ jeśliby ktoś dobrze przestudiował historię medycyny zauważyłby, że takie nieżwykłe uzdrowienia się zdarzają. Nawet jeśli ktoś choruje na raka też jest to możliwe. Prawdopodobieństwo jest znikome ale istnieje. A że owa zakonnica modliła się do JP2 to połączono owo uzdrowienie z jego osobą i mamy gotowy cud na potrzeby beatyfikacji...
Bóg jest kobietą... :>
|
|
|  | | inhet (1073 punktów) | Jedno uzdrowienie? Byle lekarzyna dokonuje ich setek w ciągu swojej kariery życiowej, a nikt go nie beatyfikuje. Dlaczego? Przecież dokładnie tak, jak kandydant na świetego ,dokonuje cudu: uzdrawia za pomocą sobie tylko wiadomych, magicznych sztuczek.
Gdzie brak pojęcia o przedmiocie, tam właśnie słowa sa w robocie
|
|
| |  | | sukulent (2309 punktów) | > Jedno uzdrowienie? Byle lekarzyna dokonuje ich setek w ciągu swojej kariery życiowej, a nikt go nie beatyfikuje. Dlaczego? Przecież dokładnie tak, jak kandydant na świetego ,dokonuje cudu: uzdrawia za pomocą sobie tylko wiadomych, magicznych sztuczek.A jakby tak "lekarz", a nie "lekarzyna" ? Bolałoby ? Poza tym sama racja  . Pozdrawiam.
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"
|
|
| | |  | | Czela (38 punktów) | Jedno i chwatit!  Ale jajo!!!! I to bez żółtka i skorupki! Ktoś tu kpi pod pretekstem pytania zasadniczego!
czela
|
|
| | | |  | | Stosur (12 punktów) | Wiadomo przecież, że jeśli przez 25 lat "kariery" z papieżem spotka się kilkadziesiąt(albo i więcej, niektórzy wielokrotnie) milionów osób, to wysoce prawdopodobne, że podczas tych spotkań jedna osoba nagle ozdrowieje w niewyjaśnialny(jak na razie) dla medycyny sposób. Poza tym czymże jest jedno uzdrowienie? Przecie święty Jerzy zabił SMOKA! 
"Religia stworzona została po to, by ujarzmiać ludy i oddawać je w niepodzielne władanie możnych tego świata. Religia to opium dla ludu." P.Holbach
|
|
| | | | |  | | Czela | > Wiadomo przecież, że jeśli przez 25 lat "kariery" z papieżem spotka się kilkadziesiąt(albo i więcej, niektórzy wielokrotnie) milionów osób, to wysoce prawdopodobne, że podczas tych spotkań jedna osoba nagle ozdrowieje w niewyjaśnialny(jak na razie) dla medycyny sposób.> Poza tym czymże jest jedno uzdrowienie? Przecie święty Jerzy zabił SMOKA!  > "Religia stworzona została po to, by ujarzmiać ludy i oddawać je w niepodzielne władanie możnych tego świata. Religia to opium dla ludu." P.HolbachA pod Wawelem tegoż smoka to skórką od owieczki załatwił i nikt tego za cud nie uznał!!! Hańba i tyle, a szewc dalej buty tratewką kroi....
|
|
| | | | | |  | | kibiklops | Z tymi cudami to może być proste wytłumaczenie. Po prostu człowiek jak ma kontakt z jakąś bardzo ważną osobistością to wpada w wielką euforię która może zatrzymać postępującą chorobę.
|
|
|  | | Patuszkin (2279 punktów) | >Nawet jeśli ktoś choruje na raka też jest to możliwe. Prawdopodobieństwo jest znikome ale istnieje.
Rozmawiałem kiedyś z kobietą, która miała psa chorego na raka. Modliła się o cud. Trzymała w ręku krzyż i całowała jego ciało pożerane przez chorobę. Pies zdychał, a Pan Bóg bezczelnie przyglądał się agonii mruczac pod nosem: są pieski, są raki, są kobiety, którym z oczu lecą słone krople....Prędzej czy później sama umrzesz.
>A że owa zakonnica modliła się do JP2 to połączono owo uzdrowienie z jego osobą i mamy gotowy cud na potrzeby beatyfikacji...
Cudowne to są widoki żabnika, zlodowaconego stawu i czapy białego śniegu pokrywającego smukłą sosenkę. A człowiek umierający na raka z powodu palenia jest także cudowny, przy czym, należałoby na niego spojrzeć okiem wyrachowanego Demiurga. Mając 15 lat myślałem, że jak członek bliskiej rodziny pójdzie do ziemi, wydarzy się coś strasznego. Dziś wiem, że glebę użyźnia nie tylko ród człowieczy, ale także fauna i flora. Cykl narodzin i odchodzenia jest wpisany w maszynerię przyrody. Ja potrafię docenić tą cudowność natury, silę język, żeby uwypuklić jej niezwykłość, regularność, nieubłaganą przemianę, która przynosi życie, apogeum dojrzałości i obumieranie.
Piotrek Patucha
|
|
| motyl | A co szkodzi, żeby Kościół uznał JP2 za świętego. Pozdrawiam
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|