Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jak Komisja Europejska zlikwidowała PLL LOT

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
11-12-2013 22:39kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Jak Komisja Europejska zlikwidowała PLL LOT
Ocena 3 na 3
Cytat:
Polski przewoźnik PLL LOT od letniego rozkładu lotów, obowiązującego od 31 marca 2014 roku, zlikwiduje rejsy zagraniczne ze wszystkich krajowych portów poza Warszawą. To efekt decyzji Komisji Europejskiej, która uzależniła zgodę na pomoc publiczną dla LOT od takich decyzji. Zlikwidowane zostaną rejsy z Gdańska, Katowic, Krakowa, Poznania i Wrocławia do Dusseldorfu, Frankfurtu i Monachium, a w przypadku Krakowa również do Rzymu, Tel Avivu i Wiednia. (źródło)

Cytat:
W planie restrukturyzacji pokazujemy, że będziemy rentowni na działalności podstawowej w roku 2014, za cały rok 2014, ze zdolnością do samodzielnego istnienia w roku 2015.
Wynik lotu z działalności podstawowej za pierwsze półrocze jest o ok. 20 milionów złotych lepszy niż ten zapisany w planie restrukturyzacji, prawda?
- O 30 milionów jest lepszy. (źródło)

Jak inaczej rozumieć decyzję KE niż kompletne zmarginalizowanie, a następnie doprowadzenie do likwidacji PLL LOT? Mieszkańcy zachodniej Polski bliżej/szybciej będą mieli do lotnisk na terenie Niemiec niż do Warszawy; Ryanair i Wizzair przejmą większość ruchu lotniczego Polska - Europa, a Lufthansa ruch Polska - USA i nie Europa.
Dodatkowym gwoździem do trumny PLL LOT staną się opłaty leasingowe za awaryjne Dreamlinery.

Ale co tam, wkrótce ruszy produkcja kultowych Syrenek w nowej odsłonie: Syrena Meluzyna. Co prawda Polska nic z tego mieć nie będzie (właścicielem marki jest firma kanadyjska, żadne fabryki w Polsce nie powstaną), ale mamy się cieszyć! Z czego?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Monentor (475 punktów)
(zablokowany)
>likwidacji PLL LOT

Jaka to likwidacja?
Spółka istnieje nadal i będzie istnieć. KE pomaga jedynie w utrzymaniu tej spółki w koszcie własnych wydatków, tak aby nie była na minusie, aby w 2015 roku istniała samodzielnie. Kilka lotów odwołanych i co z tego? Może były najmniej opłacalne, albo ciągnęły spółkę na dno- zadłużały ją? O tym już rzadko kto myśli, tym bardziej, że nie jesteś ważną osobą w PLL LOT.

Co do Syrenek:
Jestem dumny z tego, że to co Polskie jest również przydatne za granicą i daje możliwość utrzymania kolejnych tysięcy ludzi, nie tylko w tym chorym kraju, jak wcześniej było. Z tego jestem dumny.

PS. Zaczyna denerwować mnie ten egoizm nacjonalny... Wszystko, aby dla własnego kraju. Jeżeli Polska miała mniej korzyści, to nie można krytykować tego, gdy Kanada będzie miała więcej korzyści (zazdrośni? Jeżeli nie umiemy budować w pełni potencjału, w każdej ze sfer gospodarki, podzielmy się nią z innymi, gdzie pomogą sobie i zarazem sobie samym.).
12-12-2013 02:36 
 Ocena 9 na 9
Selanos (12869 punktów)
>Spółka istnieje nadal i będzie istnieć. KE pomaga jedynie w utrzymaniu tej spółki w koszcie własnych wydatków, tak aby nie była na minusie, aby w 2015 roku istniała samodzielnie.

Nie interesowałem się ostatnio tą sprawą, ale jeśli dobrze pamiętam, to rząd w ramach pomocy chce wpompować w lot 400 mln zł, z pieniędzy podatników oczywiście. Po co nam LOT? Zawsze byłem przekonany, że przedsiębiorstwo jest po to, żeby na nim zarabiać, a nie żeby do niego dopłacać.
12-12-2013 17:16 
 Ocena-1 na 1
Monentor (475 punktów)
(zablokowany)
>rząd w ramach pomocy chce wpompować w lot 400 mln zł, z pieniędzy podatników oczywiście. Po co nam LOT? Zawsze byłem przekonany, że przedsiębiorstwo jest po to, żeby na nim zarabiać, a nie żeby do niego dopłacać.

Jest to ważna spółka państwowa. Państwo wpompuje w nią 400 mln, w spółkę, która wcześniej dawała zysk. Teraz zaczną ją ratować tylko dlatego, żeby w kolejnych latach była samodzielnie wypłacalna i ponownie przynosiła zysk. Państwo zarobi, lecz najpierw musi przywrócić równowagę w tej spółce.
12-12-2013 18:07 
 Ocena 4 na 4
Selanos (12869 punktów)
>Jest to ważna spółka państwowa.

Dlaczego?

>Państwo wpompuje w nią 400 mln, w spółkę, która wcześniej dawała zysk.

Kiedy ostatni raz przynosiła zyski? Bo o problemach w LOT słyszy się od dawna, a na poprawę się nie zapowiada.

>Teraz zaczną ją ratować tylko dlatego, żeby w kolejnych latach była samodzielnie wypłacalna i ponownie przynosiła zysk. Państwo zarobi, lecz najpierw musi przywrócić równowagę w tej spółce.

Równowagę za 400 mln? Za takie pieniądze można by kupić kilka f-16...
Monentor (475 punktów)
(zablokowany)
>Dlaczego?

Chociażby patrząc na jej rozmiar, góruje w gałęzi gospodarki transportu lotniczego. Dodać do tego można, że jest własnością Skarbu Państwa, więc jej kondycja wpływa na wizerunek inwestycji w Polsce.

>Kiedy ostatni raz przynosiła zyski? Bo o problemach w LOT słyszy się od dawna, a na poprawę się nie zapowiada.

W poprzednim roku PLL LOT szacuje, że straty tej spółki wyniosły 400 mln zł roku, gdzie na podstawowych usługach czyli przewozie ludzi straciła 147 mln zł.
Minister Budzanowski jak oświadczył, znalazł winnego złej kondycji LOT.
Jeżeli zna się powód wszystko można naprawić, bądź przywrócić dawny blask. Wystarczy jedynie posiadać odpowiedni plan restrukturyzacji tejże spółki, który ona posiada.

Z bilansu spółki przeprowadzonego po trzecim kwartale 2013r wynika, że LOT poprawia swoją kondycje finansową [kosztem podatników].
businesstr(*)rawia-swoja-kondycje-finansowa

Problemy zazwyczaj są wyolbrzymiane i "wypływają na szczyt" poprzez media, którym zawdzięczamy część ociemnienia ludności. Nie tylko religia wprowadza czarnogród wśród ludzi.

>Równowagę za 400 mln? Za takie pieniądze można by kupić kilka f-16...
Dokładniej za 380 mln zł Można kupić F-16, ale wszystko swoją kolej ma, zresztą to oddzielne plany modernizacji i restrukturyzacji. Jedno mówi o transporcie lotniczym LOT, a druga o modernizacji wojska do 2020 roku bodajże.
Chciałbyś polecieć do np. Wielkiej Brytanii F-16?
12-12-2013 19:39 
 Ocena 2 na 2
Selanos (12869 punktów)
>>Dlaczego?
>Chociażby patrząc na jej rozmiar, góruje w gałęzi gospodarki transportu lotniczego. Dodać do tego można, że jest własnością Skarbu Państwa, więc jej kondycja wpływa na wizerunek inwestycji w Polsce.

Utrzymywanie nierentownego LOTu raczej nie poprawia wizerunku tego kraju, a jeśli chodzi o górowanie, to potrafię wymienić kilka innych firm zajmujących się lotami pasażerskimi w Polsce, chociaż nie jestem zbytnio zainteresowany tematem i nigdy samolotem nie leciałem.

>>Kiedy ostatni raz przynosiła zyski? Bo o problemach w LOT słyszy się od dawna, a na poprawę się nie zapowiada.
>W poprzednim roku PLL LOT szacuje, że straty tej spółki wyniosły 400 mln zł roku, gdzie na podstawowych usługach czyli przewozie ludzi straciła 147 mln zł.

Czyli bida z nędzą.

>Minister Budzanowski jak oświadczył, znalazł winnego złej kondycji LOT.

Przez ostatnie osiem lat LOT miał jedenastu prezesów, może to jeden z nich jest winny? To pokazuje, jak wspaniałe jest zarządzanie LOTem. Patologia.

>Jeżeli zna się powód wszystko można naprawić, bądź przywrócić dawny blask. Wystarczy jedynie posiadać odpowiedni plan restrukturyzacji tejże spółki, który ona posiada.

Który z kolei plan? Zdaje się każdy z tych jedenastu prezesów miał swój.

>Z bilansu spółki przeprowadzonego po trzecim kwartale 2013r wynika, że LOT poprawia swoją kondycje finansową [kosztem podatników].

Czyli nie poprawia swojej kondycji finansowej, tylko żeruje na innych.

>Problemy zazwyczaj są wyolbrzymiane i "wypływają na szczyt" poprzez media,

Problemem jest to, że w LOT problemy są i to olbrzymie. Media niczego nie muszą wyolbrzymiać.

>>Równowagę za 400 mln? Za takie pieniądze można by kupić kilka f-16...
>Dokładniej za 380 mln zł Można kupić F-16, ale wszystko swoją kolej ma, zresztą to oddzielne plany modernizacji i restrukturyzacji. Jedno mówi o transporcie lotniczym LOT, a druga o modernizacji wojska do 2020 roku bodajże.

To drugie ma jakiś sens, bo każdy duży, niepodległy kraj utrzymuje wojsko. Za to państwowe linie lotnicze które przynoszą straty, wydają się zbędne.

Jeśli chodzi o wojsko, to też słyszałem o wielu planach modernizacji, a nawet o sprzęcie który jest potrzebny w dużych ilościach, powstał w polskich zakładach zbrojeniowych, ale kupiono tylko kilka sztuk co znacznie zawyżyło koszty. Chodzi mi o artylerię przeciwlotniczą PZA Loara, wyrzutnię rakiet Langusta i armatohaubicę AHS Krab. Sprzęt powstał, jest Polski co z pewnością wielu ucieszy, jest potrzebny bo obrona lotnicza i artyleria w naszym kraju siedzi w latach siedemdziesiątych i co? I nic.

>Chciałbyś polecieć do np. Wielkiej Brytanii F-16?

Przy LOT, te f-16 wydają się całkiem niezłą inwestycją. Jakby nie patrzeć, to są w Polsce niezastąpione, bo to najlepszy samolot bojowy jaki ten kraj ma. I tak, chciałbym polecieć F-16, nawet nie musiałbym do Wielkiej Brytanii.
Monentor (475 punktów)
(zablokowany)
>Utrzymywanie nierentownego LOTu raczej nie poprawia wizerunku tego kraju

Każdy kraj posiada swoje linie lotnicze, te są dosyć schludną ozdobą do naszych barw. To tak samo jak każdy kraj posiada swoje wojsko. Wszystko należy upiększać, ale z rozwagą jeżeli chodzi o wizerunek inwestycyjny.

>Czyli bida z nędzą.

Niestety.

>Przez ostatnie osiem lat LOT miał jedenastu prezesów, może to jeden z nich jest
winny? To pokazuje, jak wspaniałe jest zarządzanie LOTem. Patologia.

To też pokazuje jak zarząd stara się zmienić płynność finansową, nawet kosztem prezesów.

>>Z bilansu spółki przeprowadzonego po trzecim kwartale 2013r wynika, że LOT poprawia swoją kondycje finansową [kosztem podatników].
>Czyli nie poprawia swojej kondycji finansowej, tylko żeruje na innych.

Jeżeli PLL LOT są wizerunkiem na tle biało czerwonym i kraj miałby się stać atrakcyjniejszy do inwestycji i stwarzania przy tym nowych stanowisk pracy - czemu im tych pieniędzy nie dać? Mniejszy koszt, więcej korzyści.

>Problemem jest to, że w LOT problemy są i to olbrzymie. Media niczego nie muszą wyolbrzymiać.

Tym prędzej wymaga pomocy.

>To drugie ma jakiś sens, bo każdy duży, niepodległy kraj utrzymuje wojsko. Za to państwowe linie lotnicze które przynoszą straty, wydają się zbędne.
Chyba żartujesz? Wojsko większe straty przynosi, nie ma już tego, jak wcześniej było, a dokładniej chodzi o "grabież".

>w naszym kraju siedzi w latach siedemdziesiątych i co? I nic.

Tego się spodziewałem. Mówisz o F-16 produkcji USA, a zapominasz o ważnych sprzętach wojskowych produkcji Polskiej, które wymieniłeś. Który plan bardziej popierasz?

>Przy LOT, te f-16 wydają się całkiem niezłą inwestycją. Jakby nie patrzeć, to są w Polsce niezastąpione, bo to najlepszy samolot bojowy jaki ten kraj ma.

Tyle, że z PLL LOT nigdy ze zbrojeniówką nic nie będzie miał wspólnego. To tak samo jak piekarnia zajmowałaby się produkcją C4. Wybuchowo to brzmi i taki sam skutek kupna przez LOT F-16 byłby.
12-12-2013 20:43 
 Ocena 3 na 3
Selanos (12869 punktów)
>Każdy kraj posiada swoje linie lotnicze, te są dosyć schludną ozdobą do naszych barw. To tak samo jak każdy kraj posiada swoje wojsko. Wszystko należy upiększać, ale z rozwagą jeżeli chodzi o wizerunek inwestycyjny.

Nie każdy kraj ma państwowe linie lotnicze, w które ładuje pieniądze jak są nierentowne. Np. Lufthansa, największy przewoźnik w Europie i narodowy przewoźnik Niemiec, jest w większości w rękach prywatnych. Co ciekawe, do Lufthansy należy też narodowy przewoźnik Austrii. To samo można powiedzieć o Japonii czy o Wielkiej Brytanii, tam też linie lotnicze są prywatne i rząd do niczego nie musi dopłacać.

>>Przez ostatnie osiem lat LOT miał jedenastu prezesów, może to jeden z nich jest
>winny? To pokazuje, jak wspaniałe jest zarządzanie LOTem. Patologia.
>To też pokazuje jak zarząd stara się zmienić płynność finansową, nawet kosztem prezesów.

Ciekawe ile zmian ktokolwiek mógł tam wprowadzić, skoro nie był na stanowisku dłużej niż rok.

>>Czyli nie poprawia swojej kondycji finansowej, tylko żeruje na innych.
>Jeżeli PLL LOT są wizerunkiem na tle biało czerwonym i kraj miałby się stać atrakcyjniejszy do inwestycji i stwarzania przy tym nowych stanowisk pracy - czemu im tych pieniędzy nie dać?

LOT może być też sprywatyzowanym wizerunkiem, albo może nie być wizerunkiem. Czemu pieniędzy nie dać? Bo są pewne granice. LOT od lat ma kłopoty finansowe, a linie lotnicze ma się po to, żeby na nich zarabiać, a nie tracić.

>Chyba żartujesz? Wojsko większe straty przynosi, nie ma już tego, jak wcześniej było, a dokładniej chodzi o "grabież".

Trudno żeby wojsko nie przynosiło strat, przecież nie zarabia. Ma jednak swoje zastosowania które zdają się być warte swojej ceny.

>>w naszym kraju siedzi w latach siedemdziesiątych i co? I nic.
>Tego się spodziewałem. Mówisz o F-16 produkcji USA, a zapominasz o ważnych sprzętach wojskowych produkcji Polskiej, które wymieniłeś. Który plan bardziej popierasz?

Żaden. Jest mi w zasadzie wszystko jedno skąd Polska bierze sprzęt wojskowy, bo podstawowym kryterium przy wyborze tego sprzętu powinna być jakość, czy raczej stosunek ceny do jakości, a nie to skąd ten sprzęt pochodzi.

>>Przy LOT, te f-16 wydają się całkiem niezłą inwestycją. Jakby nie patrzeć, to są w Polsce niezastąpione, bo to najlepszy samolot bojowy jaki ten kraj ma.
>Tyle, że z PLL LOT nigdy ze zbrojeniówką nic nie będzie miał wspólnego. To tak samo jak piekarnia zajmowałaby się produkcją C4. Wybuchowo to brzmi i taki sam skutek kupna przez LOT F-16 byłby.

Owszem, to tylko takie porównanie, przykład tego, jak te pieniądze można by lepiej wydać. W dobie rosnącego długu publicznego najlepiej byłoby nie wydawać wcale, no ale cóż, według niektórych trzeba ratować jakąś tam firmę, która od lat przynosi straty.
Monentor (475 punktów)
(zablokowany)
Posiadasz więcej argumentów ode mnie, nie napiszę "poddaje się", tylko dopowiem "szukam kolejnych". "+".
Dziękuje za miłą rozmowę, nieco mnie uświadomiłeś.
Ejek (176 punktów)

>Chciałbyś polecieć do np. Wielkiej Brytanii F-16?
>
Ja bym chciał, a nawet bez wysiadania wrócić
Monentor (475 punktów)
(zablokowany)

>Ja bym chciał, a nawet bez wysiadania wrócić

Chodziło mi tutaj bardziej o ceny takiego przejazdu, które z pewnością byłby za wysokie, dla przeciętnego racjonalisty
Antonow (26 punktów)
Pięknie. Padło coś, z czego nigdy nie korzystałem, a za co płaciłem! Mimo że Związek Europejski jest socjalistyczny, to jednak to nam graj. Giń, ścierwo! Wizz i Ryan nas wybawi!!!
Selanos (12869 punktów)
Ja zastanawiam się jak wytłumaczyć to, że LOT otrzymuje pomoc ze skarbu państwa. Po co utrzymywać jakąś firmę, skoro ta firma przynosi straty? Najzabawniejsze jest to, że nie mieli pieniędzy, ale kupili zdaje się dwanaście nowiutkich samolotów. Niesamowite.

To dość zabawna sprawa, mamy jedną nierentowną firmę, a w całą sprawę zaangażowano rząd RP który chce w tę firmę wpompować 400 mln zł oraz Komisję Europejską, która stawia warunki. Jedna firma, a zaangażowanych jest w całą sprawę tyle instytucji! Ciekawe ile to wszystko kosztuje.

Za to bardzo zabawną sprawą jest to, że za wszystko płacą podatnicy. Ja, człowiek który nigdy w życiu nie leciał samolotem, również będę miał swój udział w ratowaniu LOTu, firmy która nie jest niczym specjalnym, to tylko jedna z wielu firm świadczących jakieś tam usługi. Skaczę z radości i klaszczę uszami.

>Ale co tam, wkrótce ruszy produkcja kultowych Syrenek w nowej odsłonie: Syrena Meluzyna. Co prawda Polska nic z tego mieć nie będzie (właścicielem marki jest firma kanadyjska, żadne fabryki w Polsce nie powstaną), ale mamy się cieszyć! Z czego?

Gdzieś dziś czytałem, że samochód ma być produkowany w istniejących już fabrykach, po prostu firma znajdzie sobie podwykonawców. Szczerze mówiąc, ja też nie wiem z czego mamy się cieszyć, jedyna specjalna rzecz w tym samochodzie to nazwa, która ma przypominać o niezbyt udanym samochodzie który kiedyś w Polsce produkowano. W przeciwieństwie do fiata 500, który przypomina swojego imiennika z lat zdaje się pięćdziesiątych, ta Syrena nawet nie jest podobna do pierwowzoru.

Oczywiście zakładając, że ten projekt Syrena się uda. Ciężko mi wierzyć w sukces, bo niemal co roku czytam o wskrzeszaniu Warszawy albo Syreny, z reguły wszystko zaczyna i kończy się na ładnym obrazku.
12-12-2013 10:59 
 Ocena 7 na 7
liliac (147341 punktów)
>Za to bardzo zabawną sprawą jest to, że za wszystko płacą podatnicy. Ja, człowiek który nigdy w życiu nie leciał samolotem, również będę miał swój udział w ratowaniu LOTu, firmy która nie jest niczym specjalnym, to tylko jedna z wielu firm świadczących jakieś tam usługi. Skaczę z radości i klaszczę uszami.

To ja się wyjątkowo przyłączę. Mnie zdarzyło się parę razy lecieć, jednak nawet przez myśl LOT mi nie przeszedł. I nie, nie leciałam żadnym Wizzairem.
Po prostu lot LOTem zupełnie się nie opłacał.

"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
12-12-2013 16:32 
 Ocena 1 na 1
Selanos (12869 punktów)
>To ja się wyjątkowo przyłączę. Mnie zdarzyło się parę razy lecieć, jednak nawet przez myśl LOT mi nie przeszedł. I nie, nie leciałam żadnym Wizzairem.
>Po prostu lot LOTem zupełnie się nie opłacał.

Założę się, że ludzie trąbiący o tym jak to potrzebujemy naszych narodowych, państwowych linii lotniczych, myślą w ten sam sposób - przy zakupie biletu wybiorą to co im się opłaca.
Kot Behemot (161 punktów)Symboliczne
LOT, który przetrwał okupację, stalinizm i dziesięciolecia realnego socjalizmu, upada w czasach światłych rządów Donalda Tuska.

To prawie tak symboliczne jak słynna Biedronka, która powstała na terenie zamkniętej Stoczni Szczecińskiej.
Selanos (12869 punktów)Odp: Symboliczne
>LOT, który przetrwał okupację, stalinizm i dziesięciolecia realnego socjalizmu, upada w czasach światłych rządów Donalda Tuska.

LOT upada już od dawna, niestety politycy nie chcą tego przyznać i pompują w to kasę podatników.
Satyr (4285 punktów)Odp: Jak Komisja Europejska zlikwidowała PLL LOT
>Co prawda Polska nic z tego mieć nie będzie (właścicielem marki jest firma
>kanadyjska, żadne fabryki w Polsce nie powstaną), ale mamy się cieszyć! Z czego?

Jacy znowu "My"? Gdyby fabryki w Polsce powstały, to z czego "My" mielibyśmy się cieszyć? Co najwyżej cieszyć mogliby się ci, którzy na tym zarobią, czyli pracownicy i właściciele.

Dla mnie oraz 99,99999999999999999999% Polaków korzyść z istnienia tych fabryk w Polsce byłaby taka sama, jak z ich istnienia w Kanadzie czy gdziekolwiek indziej, gdyż nie będziemy na nich zarabiać.

Możemy co prawda zyskać kupując dobry samochód ale to akurat też nie zależy od miejsca jego produkcji.

Daj Waść już spokój z tym kolektywizmem. Nie ma żadnego "My", nie istnieje żadna kolektywna świadomość, tylko konkretni ludzie.

LOT też był dobrym interesem tylko dla nielicznych, cała reszta społeczeństwa była obciążana jego długami.
12-12-2013 12:08 
 Ocena 3 na 3
szarley (54943 punktów)
>Jacy znowu "My"? Gdyby fabryki w Polsce powstały, to z czego "My" mielibyśmy się cieszyć? Co najwyżej cieszyć mogliby się ci, którzy na tym zarobią, czyli pracownicy i właściciele.

Gdyby w Polsce powstała fabryka samochodów i to jeszcze polskiej marki (likwidacja polskiej marki była kolosalnym błędem) to zyskaliby nie tylko jej właściciele i pracownicy.
- zamiast wydawać pieniądze na wsparcie socjalne dla bezrobotnych, można zmniejszyć podatki, lub przeznaczyć oszczędności na budowę dróg czy szkół.
- jeśli marka okaże się dobra (kilka - kilkanaście lat pracy!!!) pociągnie za sobą opinię o całej gospodarce, co zwiększy eksport, zmniejszy bezrobocie, poprawi stopę życiową obywateli.

Czy to tak trudno pokojarzyć takie fakty?

>Dla mnie oraz 99,99999999999999999999% Polaków korzyść z istnienia tych fabryk w Polsce byłaby taka sama, jak z ich istnienia w Kanadzie czy gdziekolwiek indziej, gdyż nie będziemy na nich zarabiać.
Wychodzi ułamek...

>Daj Waść już spokój z tym kolektywizmem. Nie ma żadnego "My", nie istnieje żadna kolektywna świadomość, tylko konkretni ludzie.
Tak, konkretni ludzie, zyskują na silnej gospodarce
12-12-2013 12:49 
 Ocena 2 na 4
Kot Behemot (161 punktów)
Warto dodać, że każde miejsce pracy w dużym zakładzie przemysłowym, np. w kopalni lub w fabryce samochodów, generuje przynajmniej kilka miejsc pracy w innych gałęziach gospodarki, np. w transporcie, sprzedaży, firmach będących podwykonawcami, etc.
12-12-2013 15:43 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>Warto dodać, że każde miejsce pracy w dużym zakładzie przemysłowym, np. w kopalni lub w fabryce samochodów, generuje przynajmniej kilka miejsc pracy w innych gałęziach gospodarki, np. w transporcie, sprzedaży, firmach będących podwykonawcami, etc.

Warto dodać, że każde miejsce pracy w dużym zakładzie przemysłowym, np. w kopalni lub w fabryce samochodów generuje przynajmniej kilka dotacji z podatków małych zakładów pracy , z innych gałęzi gospodarki (czytaj: nie dotowanych przez państwo, a okradanych ze swojego zysku). Nie wiem, jak to jest w świecie, ale tu właśnie tak to wygląda....
12-12-2013 18:28 
 Ocena 2 na 2
szarley (54943 punktów)

>Warto dodać, że każde miejsce pracy w dużym zakładzie przemysłowym, np. w kopalni lub w fabryce samochodów generuje przynajmniej kilka dotacji z podatków małych zakładów pracy , z innych gałęzi gospodarki (czytaj: nie dotowanych przez państwo, a okradanych ze swojego zysku). Nie wiem, jak to jest w świecie, ale tu właśnie tak to wygląda....
>

1. Od dawna już Unia Europejska nie pozwala na bezmyślne dotowanie działalności gospodarczej. Nawet kopalnie w Polsce są rentowne, a dotacje do fabryki samochodów to jakiś wymysł.
2. Nawet gdyby trzeba było dopłacić czasowo do niektórych firm, to trzeba policzyć czy to się opłaca. Likwidacja może być o wiele kosztowniejsza. Finansowo i społecznie. O efekcie ciągnionym napisał powyżej Kot Behemot. Oczywiście nie warto dotować trwale nierentownych przedsięwzięć.
3. Znaczącą pomocą Państwa dla tych "małych zakładów pracy" jest także budowanie infrastruktury i kształcenie kadr z tych pieniędzy, które płacą w podatkach. (Płacą, a nie są okradani)
4. Inwestowanie w rodzimą markę towaru jest dla całej gospodarki opłacalne. Spróbuj na polską maszynę nakleić znaczek "Made in Czech Republic" a okaże się że łatwiej ją sprzedasz. Dlaczego? Czesi mają Škodę. Znana marka powszechnie kupowanego dobra, jest najlepszą reklamą całej gospodarki. Opłaca się więc aby Państwo finansowało badania naukowe na podstawie których nawet prywatna marka powstaje.
5 Interwencjonizm państwa ma jeszcze jeden obraz: Polskie Koleje Państwowe kupują pociągi we Włoszech zamiast w Bydgoszczy, importując do polski nie tylko Pendolino ale też... bezrobocie.
12-12-2013 19:16 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)

>1. Od dawna już Unia Europejska nie pozwala na bezmyślne dotowanie działalności gospodarczej. Nawet kopalnie w Polsce są rentowne, a dotacje do fabryki samochodów to jakiś wymysł.

))))))) Faktycznie straszne czasy nastały.... teraz inny złodziej nie pozwala własnemu kraść... Czy orientujesz się z czego pochodzą dotacje unijne, tak ochoczo rozdawane na często bezsensowne inwestycje? (nikt z "normalnych" inwestorów nie zainwestowałby w stadiony przynoszące co najwyżej wieczne koszty i bójki "kibiców" z policją) Wiem, z drukarni pieniędzy. Ale pytam poważnie: są to pieniądze zabrane innym, bez ich zgody, pod przymusem. Rozumiem, że jak innym zabierają, a nam dają, to wszystko już jest OK? Gdyby kopalnie w Polsce miały być rentowne, to musiano by je zamknąć. Nie generowałyby kosztów. Ale to raczej się nie wydarzy. Dziś bardziej opłaca się przywieźć węgiel z Australii, niż wydobywać na Śląsku. Potrzeba więc sztucznych prawnych sztuczek, aby ktoś w ogóle chciał kupić nasz węgiel.

>2. Nawet gdyby trzeba było dopłacić czasowo do niektórych firm, to trzeba policzyć czy to się opłaca. Likwidacja może być o wiele kosztowniejsza. Finansowo i społecznie. O efekcie ciągnionym napisał powyżej Kot Behemot. Oczywiście nie warto dotować trwale nierentownych przedsięwzięć.

Nie warto, ale się to robi. Od dziesięcioleci. Nic się nie zmieniło wraz ze zmianą ustroju. Koszty dopłat są niepoliczalne, bo to finansuje każdy, kto płaci podatek.

>3. Znaczącą pomocą Państwa dla tych "małych zakładów pracy" jest także budowanie infrastruktury i kształcenie kadr z tych pieniędzy, które płacą w podatkach. (Płacą, a nie są okradani)

Myślę, że gdyby tylko państwo nie "pomagało" tym firmom, to one by się miały znacznie lepiej. Nie na darmo wyjechało już z Polski 2 mln młodych ludzi, mimo "pomocy" państwa w prywatnej działalności. Bardziej wolą w innych krajach pracować na zmywaku, niż u nas prowadzić firmy....

>4. Inwestowanie w rodzimą markę towaru jest dla całej gospodarki opłacalne. Spróbuj na polską maszynę nakleić znaczek "Made in Czech Republic" a okaże się że łatwiej ją sprzedasz. Dlaczego? Czesi mają Škodę. Znana marka powszechnie kupowanego dobra, jest najlepszą reklamą całej gospodarki. Opłaca się więc aby Państwo finansowało badania naukowe na podstawie których nawet prywatna marka powstaje.

Słowa "państwo" i "inwestowanie" nie są jakoś zgodne. Gdzie tylko państwo "inwestuje", tam natychmiast zaczynają się bankructwa prywatnych firm... Wskaż mi w świecie znane firmy, które są własnością państw. To wyjątki, jeśli takie są...

>5 Interwencjonizm państwa ma jeszcze jeden obraz: Polskie Koleje Państwowe kupują pociągi we Włoszech zamiast w Bydgoszczy, importując do polski nie tylko Pendolino ale też... bezrobocie.

To doskonały przykład... za moją teorią
>
szarley (54943 punktów)
Usunięte przez moderatora
13-12-2013 07:17 
 Ocena 2 na 2
szarley (54943 punktów)
Wczorajszy mój wpis diabli wzięli

Mod:
Post był zdublowany, więc jeden usunęłam. Być może drugi jednocześnie padł ofiarą podobnej akcji innego moda. Powtórzyłeś, zatem nie ma sensu odkasowywać żadnego z wczorajszych.


>>1. Od dawna już Unia Europejska nie pozwala na bezmyślne dotowanie działalności gospodarczej. Nawet kopalnie w Polsce są rentowne, a dotacje do fabryki samochodów to jakiś wymysł.
>))))))) Faktycznie straszne czasy nastały.... teraz inny złodziej nie pozwala własnemu kraść...
Nie jesteś na wiecu

>Czy orientujesz się z czego pochodzą dotacje unijne, tak ochoczo rozdawane na często bezsensowne inwestycje?
Tak, z podatków, w niektórych krajach uczą tego w szkołach

>(nikt z "normalnych" inwestorów nie zainwestowałby w stadiony przynoszące co najwyżej wieczne koszty i bójki "kibiców" z policją)
Skrajny przykład, ale nikt z prywatnych inwestorów nie zainwestowałby w stadiony na których młodzież ćwiczy lekkoatletykę, hale do szermierki i judo, nikt nie zainwestowałby w szkoły muzyczne, szkółki modelarskie itd. Za to ci sami prywatni inwestorzy naciskaliby poten na Państwo aby nawet z ich podatków policzniło policję i budowało więzienia.

>Wiem, z drukarni pieniędzy.
Gratuluję wiedzy

>Ale pytam poważnie: są to pieniądze zabrane innym, bez ich zgody, pod przymusem.
Jak każdy podatek

>Gdyby kopalnie w Polsce miały być rentowne, to musiano by je zamknąć. Nie generowałyby kosztów. Ale to raczej się nie wydarzy. Dziś bardziej opłaca się przywieźć węgiel z Australii, niż wydobywać na Śląsku. Potrzeba więc sztucznych prawnych sztuczek, aby ktoś w ogóle chciał kupić nasz węgiel.
Uwzględniłeś koszta transportu z Gdyni do Rybnika i Jaworzna?
Australia eksportuje ok 140 mln ton węgla energetycznego, polskie zapotrzebowanie to ok 60 mln ton. (dane Węglokoks)

Ja wiem, że to tylko plotka, ale podobno kiedy rośnie popyt, to wzrasta cena.

Gdyby tak jeszcze doliczyć koszta utrzymania kilkuset tysięcy ludzi pracujący w górnictwie węgla i na jego potrzeby, to pokaż mi gdzie tu jest geszeft?

>>3. Znaczącą pomocą Państwa dla tych "małych zakładów pracy" jest także budowanie infrastruktury i kształcenie kadr z tych pieniędzy, które płacą w podatkach. (Płacą, a nie są okradani)
>Myślę, że gdyby tylko państwo nie "pomagało" tym firmom, to one by się miały znacznie lepiej. Nie na darmo wyjechało już z Polski 2 mln młodych ludzi, mimo "pomocy" państwa w prywatnej działalności. Bardziej wolą w innych krajach pracować na zmywaku, niż u nas prowadzić firmy....
Państwo funkcjonuje źle, ale to znaczy że trzeba mechanizm naprawić, a nie likwidować. Fakt, państwo funduje młodym ludzim emerytury, a innym nie do końca potrzebne studia, marnuje mnóstwo pieniędzy na wiele rzeczy, utrudnia zakładanie i działanie przedsiębiorstw, gdzie więc widzisz "pomoc państwa"? To właśnie to utrudnianie i brak pomocy generuje wysokie bezrobocie i emigrację, Ty proponujesz jeszcze zamknięcie kopalń, czy to ma zmniejszyć emigrację? Zamknięcie kopalń wałbrzyskich było nieuniknione, ale mieszkańcom Wałbrzycha nie zaproponowano niczego, pojedź, zobacz jak tam wygląda.

>>4. Inwestowanie w rodzimą markę towaru jest dla całej gospodarki opłacalne. Spróbuj na polską maszynę nakleić znaczek "Made in Czech Republic" a okaże się że łatwiej ją sprzedasz. Dlaczego? Czesi mają Škodę.
>Słowa "państwo" i "inwestowanie" nie są jakoś zgodne. Gdzie tylko państwo "inwestuje", tam natychmiast zaczynają się bankructwa prywatnych firm... Wskaż mi w świecie znane firmy, które są własnością państw. To wyjątki, jeśli takie są...
Państwo inwestuje nie tylko w sposób bezpośredni (np Statoil) ale mądre państwo inwestuje także w kiepełe swoich obywateli i laboratoria naukowe, przez co nawet mali prywatni inwestorzy mają dostęp do wykwalifikowanej kadry i technologii. Prywatny właściciel zainwestuje co najwyżej w (płatne wg libertarian) studia medyczne swojego dziecka i zamiast dobrego lekarza, będziesz miał lekarza z bogatej rodziny. BMW, czy Daimler Benz zawdzięczają sukces niemieckim państwowym politechnikom na równi z mądrym zarządzaniem prywatnych właścicieli

Budowa solidnej rodzimej marki znanej w skali globalnej nie obejdzie się bez naukowego wsparcia finansowanego przez państwo, choćby w postaci badań naukowych i edukacji, polecam historię Korei

>>5 Interwencjonizm państwa ma jeszcze jeden obraz: Polskie Koleje Państwowe kupują pociągi we Włoszech zamiast w Bydgoszczy, importując do polski nie tylko Pendolino ale też... bezrobocie.
>To doskonały przykład... za moją teorią
Przypuszczam, że jednak wnioski wyciągniemy z tego odmienne.
DyktaFon (9281 punktów)
>Wczorajszy mój wpis diabli wzięli

To nie diabli, tylko moderator... Więc ja na wszelki wypadek milczę.... Bo wczoraj odpowiedziałem na wszystko, a okazało się, że nie odpowiadam na nic.... Cuda w tej budzie
szarley (54943 punktów)
>>Wczorajszy mój wpis diabli wzięli
>To nie diabli, tylko moderator... Więc ja na wszelki wypadek milczę.... Bo wczoraj odpowiedziałem na wszystko, a okazało się, że nie odpowiadam na nic.... Cuda w tej budzie

Nieporozumienie.
Wpis zamieściłem dwa razy, poczym zorientowawszy się jeden usunąłem, w tym czasie moderatorka usunęła drugi

Ponowiłem wpis, ciekaw jestem odpowiedzi
Selanos (12869 punktów)
>>Jacy znowu "My"? Gdyby fabryki w Polsce powstały, to z czego "My" mielibyśmy się cieszyć? Co najwyżej cieszyć mogliby się ci, którzy na tym zarobią, czyli pracownicy i właściciele.
>Gdyby w Polsce powstała fabryka samochodów i to jeszcze polskiej marki (likwidacja polskiej marki była kolosalnym błędem)

Nie było czegoś takiego jak polska marka. Było polskie FSO produkujące włoskiego fiata 125 i poloneza który bazował na włoskim fiacie 125, a w zasadzie na jeszcze starszym modelu, na fiacie 1100. Było też polskie FSM które produkowało włoskie maluchy.

Po co nam "polska marka"? Kanadyjczycy zdaje się też nie mają swojej marki, a produkują sporo samochodów. Brytyjczycy sprzedali Jaguara koncernowi Tata motors, a Bentleya Volkswagenowi i żyją.

> - jeśli marka okaże się dobra (kilka - kilkanaście lat pracy!!!) pociągnie za sobą opinię o całej gospodarce, co zwiększy eksport, zmniejszy bezrobocie, poprawi stopę życiową obywateli.

Wątpię, żeby jakaś nowa marka miała szansę na przebicie się.
12-12-2013 18:39 
 Ocena 2 na 2
szarley (54943 punktów)
>Nie było czegoś takiego jak polska marka. Było polskie FSO produkujące włoskiego fiata 125 i poloneza który bazował na włoskim fiacie 125, a w zasadzie na jeszcze starszym modelu, na fiacie 1100. Było też polskie FSM które produkowało włoskie maluchy.

Trzeba było pracować nad Syreną. Polskie marki mają dobre opinie ale tylko w wąskim światku fachowców (np jednym z najbardziej znanych w świecie ośrodków naukowych w swojej dziedzinie jest kopalnia doświadczalna Barbara.

>Po co nam "polska marka"? Kanadyjczycy zdaje się też nie mają swojej marki, a produkują sporo samochodów. >

Powtórzę co napisałem DyktaFonowi
4. Inwestowanie w rodzimą markę towaru jest dla całej gospodarki opłacalne. Spróbuj na polską maszynę nakleić znaczek "Made in Czech Republic" a okaże się że łatwiej ją sprzedasz. Dlaczego? Czesi mają Škodę. Znana marka powszechnie kupowanego dobra, jest najlepszą reklamą całej gospodarki. Opłaca się więc aby Państwo finansowało badania naukowe na podstawie których nawet prywatna marka powstaje.

>Brytyjczycy sprzedali Jaguara koncernowi Tata motors, a Bentleya Volkswagenowi i żyją.
Ale nadal jest to Jaguar i Bentley

>Wątpię, żeby jakaś nowa marka miała szansę na przebicie się.
Założyciele Nokii nie wątpili , dziś to wyzytówka fińskiej gospodarki
13-12-2013 13:07 
 Ocena 2 na 2
Christos (2696 punktów)
>Trzeba było pracować nad Syreną.<
Nad Beskidem, motocyklami WSK M26, motorowerem Chart, Polonezem, FSC Lublin. To se ne vrati.
>4. Inwestowanie w rodzimą markę towaru jest dla całej gospodarki opłacalne.<
Jest też formą patriotyzmu. Problem tkwi w Polakach.
"...jako człowiek o słabej woli nie cieszył się szacunkiem. Z tej przyczyny łatwiej porzucał narodowość i ojczyznę niż inni. Wyraża to świetnie przysłowie: <<Z kapeluszem w ręce możemy przemierzyć cały świat>>." Adolf Hitler "Mein Kampf"
Emigracja zarobkowa Polaków nie tylko ekonomiczne ma podłoże.
>Spróbuj na polską maszynę nakleić znaczek "Made in Czech Republic" a okaże się że łatwiej ją sprzedasz.<
Fiat Auto Poland naklejał na samochodach produkowanych w Polsce znaczek "Made in Europe". Dlaczego? Ponieważ "Made in Poland" jest synonimem tandety. Długo można by dyskutować o kulturze pracy polskich robotników. "Polska lipa" to wyrażenie, na określenie wyrobów rodzimego przemysłu, jakie funkcjonujące w społeczeństwie.
Jak zauważyłeś mamy liczące się w świecie branże. Są to jednak wysokospecjalistyczne urządzenia np. elementy aparatury kosmicznej, a nie powszechnie kupowana, rozpoznawalna marka.
>Ale nadal jest to Jaguar i Bentley<
Właśnie.
12-12-2013 13:02 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)

>Jacy znowu "My"? Gdyby fabryki w Polsce powstały, to z czego "My" mielibyśmy się cieszyć? Co najwyżej cieszyć mogliby się ci, którzy na tym zarobią, czyli pracownicy i właściciele.
>Dla mnie oraz 99,99999999999999999999% Polaków korzyść z istnienia tych fabryk w Polsce byłaby taka sama, jak z ich istnienia w Kanadzie czy gdziekolwiek indziej, gdyż nie będziemy na nich zarabiać.
>Możemy co prawda zyskać kupując dobry samochód ale to akurat też nie zależy od miejsca jego produkcji.

No nie wiem.
pl.wikipedia.org/wiki/Detroit

Upadki FABRYK potrafią zrujnować miasto. To działa też w drugą stronę.
12-12-2013 13:06 
 Ocena 1 na 3
Kot Behemot (161 punktów)
Daj Waść już spokój z tym kolektywizmem. Nie ma żadnego "My", nie istnieje żadna kolektywna świadomość, tylko konkretni ludzie.

Daj Waść spokój z tym kolektywizmem. Bądź Waść konsekwentny i napisz Waść, że istniejesz tylko Ty i będzie po kłopocie.
12-12-2013 13:44 
 0 na 2
Satyr (4285 punktów)
> Daj Waść już spokój z tym kolektywizmem. Nie ma żadnego "My", nie istnieje żadna kolektywna świadomość, tylko konkretni ludzie.Daj Waść spokój z tym kolektywizmem. Bądź Waść konsekwentny i napisz Waść, że istniejesz tylko Ty i będzie po kłopocie.

Marny trolling. 2/10 - nie daję 1/10 tylko dlatego, że jednak odpisałem.
12-12-2013 15:55 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>Daj Waść już spokój z tym kolektywizmem. Nie ma żadnego "My", nie istnieje żadna kolektywna świadomość, tylko konkretni ludzie.

Jacy ludzie? Nie istnieją żadni konkretni ludzie, tylko komórki.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
12-12-2013 16:16 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>Daj Waść już spokój z tym kolektywizmem. Nie ma żadnego "My", nie istnieje żadna kolektywna świadomość, tylko konkretni ludzie.
>Jacy ludzie? Nie istnieją żadni konkretni ludzie, tylko komórki.

Komórki? A nie czasem atomy?
Fafciu (953 punktów)
"Mecz? Jaki mecz? Widzę jedynie 22 jednostki biegające za piłką..." kibic-indywidualista

"We wrześniu 1939 1,8 miliona uzbrojonych jednostek z Niemiec napadło na Polskę..." indywidualistyczna historia świata
Selanos (12869 punktów)
>"Mecz? Jaki mecz? Widzę jedynie 22 jednostki biegające za piłką..." kibic-indywidualista
>"We wrześniu 1939 1,8 miliona uzbrojonych jednostek z Niemiec napadło na Polskę..." indywidualistyczna historia świata

No i sobie pożartowali, a teraz wróćmy na ziemię.

Patrzenie na ludzi jak na stado baranów zawsze sprawia, że pojawiają się jednostki niezadowolone. Jako przykład mogę podać ulubione zdanie niektórych polityków i wszystkich księży "Polska to katolicki kraj". Czy nie lepiej skupić się na jednostce, a w zasadzie to dać jednostce jak najwięcej wolności, tak żeby jednostka sama mogła się sobą zająć?
12-12-2013 16:37 
 Ocena 1 na 1
Selanos (12869 punktów)
>Jacy znowu "My"? Gdyby fabryki w Polsce powstały, to z czego "My" mielibyśmy się cieszyć? Co najwyżej cieszyć mogliby się ci, którzy na tym zarobią, czyli pracownicy i właściciele.

Nie zgodzę się. Nowe fabryki, oznaczają nowe miejsca pracy, a to oznacza więcej ludzi pracujących i wydających pieniądze co jest korzystne dla gospodarki, a dobrze rozwijająca się gospodarka może mieć wpływ na osoby które nie są z tą fabryką bezpośrednio związane.

Oczywiście to zadziała tylko wtedy, kiedy powstanie coś więcej niż jedna fabryka, kiedy będzie tego na tyle dużo, żeby coś się w tym kraju ruszyło. :>
diogenes (42753 punktów)
>Nowe fabryki, oznaczają nowe miejsca pracy,...

A co oznaczają stare, zdezelowane fabryki? Panta rhei...

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Selanos (12869 punktów)
>>Nowe fabryki, oznaczają nowe miejsca pracy,...
>A co oznaczają stare, zdezelowane fabryki? Panta rhei...

Nie innowację i nie więcej miejsc pracy. Chyba, że stare, zdezelowane fabryki, mają zamiar się pozbyć przymiotnika 'zdezelowane'.
pawel_wr (4297 punktów)

>[Jak inaczej rozumieć decyzję KE niż kompletne zmarginalizowanie, a następnie
>doprowadzenie do likwidacji PLL LOT?

LOT był dinozaurem,który zjadał własny ogon.
Wietrzysz spisek UE, ale to nonsens.

>Mieszkańcy zachodniej Polski bliżej/szybciej będą mieli do
>lotnisk na terenie Niemiec niż do Warszawy; Ryanair i Wizzair przejmą większość ruchu lotniczego

Jeśli taniej i wygodniej,to czemu nie ?


Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
Paolo Monstro (6146 punktów)

>[color=#330000]Jak inaczej rozumieć decyzję KE niż kompletne zmarginalizowanie, a następnie
>doprowadzenie do likwidacji PLL LOT?
Nie będziesz miał pełnego obrazu gdy nie zastanowisz się nad argumentacją KE. Rolą KE jest dbanie o interesy UE jako całości a nie o interesy jednego z jej krajów kosztem innych. Dofinansowanie LOT powoduje, że linie, które nie są dofinansowywane (np. Wizz Air wspomniany przez Ciebie) nie mają takich samych warunków co niszczy wolny rynek (przetrwać mogą firmy gorsze ale dofinansowane). Podobnie jak LOT, kilka lat temu zbankrutował MALEV (linie węgierskie).

Spójrz prawdzie w oczy - przyczyną sytuacji LOT nie jest KE tylko złe zarządzanie tą organizacją niestety i w efekcie jej nierentowność. Taki jest efekt gdy do zarządzania biorą się kuzyni, koleżkowie, żony, kochanki itp polityków. Polityków których Polacy sobie wybrali.

Głosowałeś na PO? na PiS, na SLD (gdy było u władzy), na AWS ?- masz to czego chciałeś! Nie zwalaj na spisek KE, Rosji czy Żydów.

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365