 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Świat
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-11-2016 22:27 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Europa dwóch żywności
4 na 4 | W ramach jednej Unii Europejskiej panują podwójne standardy w zakresie jakości sprzedawanej żywności. Udowodnili to naukowcy z Uniwersytetu w Pradze, którzy przebadali skład chemiczny żywności produkowanej przez tego samego producenta i sprzedawanej w "starych" i "nowych" państwach UE. Okazało się, że artykuły przeznaczone na rynek państw "nowej" Unii mają gorszy skład od produktów sprzedawanych na Zachodzie Europy. Jakby tego było mało - produkty II-kategorii są nam sprzedawane w tej samej (lub wyższej) cenie! Mamy zatem Europę dwóch żywności i choćby dlatego istnieje potrzeba budowy wewnątrzunijnego sojuszu państw Europy Środkowej, który wspólnie zadba o interesy naszego regionu. Polska polityka zagraniczna powinna mieć azymut zwrócony nie na Berlin, nie na Brukselę, nie na Waszyngton czy tym bardziej Moskwę - lecz na Europę Środkową, czyli na te kraje które mają analogiczne usytuowanie i problemy. niewygodne(*)3398-Spozywczy-rasizm-w-UE.htmwww.politi(*)tandards-irk-new-eu-countries/ | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 | romaro (25211 punktów) | W zasadzie każdy kto kupił jakikolwiek oryginalny proszek sprowadzony z Niemiec przyzna, że jest on lepszy niż ten o tej samej nazwie kupiony w marketach. Również co do cen - przy takiej samej jakości produktu jego cena w Polsce jest wyższa. Opisana została praktyka Lidla na przykładzie jakiś ciastek i czegoś tam jeszcze. Myślę, że produktów takich jest sporo. Ale żeby oddać uczciwość. Polscy handlowcy również mają za pazurami i jak tylko istnieje możliwość kroją nas niemiłosiernie. Wystarczy, że w pobliżu ich sklepów nie ma marketów. A najlepszym przykładem są sklepy na wybrzeżu. Tam ceny produktów w sklepach spożywczych są tak zawyżone, że aż bezwstydnie. Jeżeli ktoś był na Węgrzech, to przyzna, że tam pod względem tego rodzaju praktyk jest jeszcze gorzej. Ktoś może powiedzieć, że wszędzie tak jest. No bo jest. Wystarczy w Austrii zjechać z autostrady. Nie radzę kupować w pierwszym napotkanym sklepie. Ja rozumiem, że temat dotyczy handlowców z zachodu którzy traktują nas jak analfabetów nie potrafiących liczyć, ale faktem jest, że w tej materii prawie wszyscy handlowcy są podobni - złupić na tyle na ile się da i nie wierzę by jakaś nowa unia miałaby coś zmienić w mentalności. A zresztą i tak nie sposób dzisiaj już działać jak niegdyś w ramach RWPG. Co do jakości produktów, to się zgodzę, że jest to zdierstwo. (podpieram się przykładem nieuczciwych praktyk ze strony chociażby Lidla). Ostatnia głośna sprawa sprzedawanych tam torebek w cenie około 270 zł, które jak się okazało były "tanimi" podróbkami. I co nie zdarza się często, nawet szefostwo firmy tłumaczyło się, tyle że nader nieudolnie.
|
|
 | 4 na 4 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Ja rozumiem, że dyżurni obrońcy neokolonialnego porządku zawsze będą tutaj zohydzać polskich przedsiębiorców, byle tylko wybielić zagraniczne korporacje, ale jaki związek z tematem mają twoje rozważania australijskie?
Temat dotyczy regularnego procederu podwójnych standardów produkcyjnych. Jeśli jacyś polscy producenci je stosują to można ich tutaj napiętnować. Jeśli nie masz takiej wiedzy to daruj sobie ogólne demonizowanie polskich firm. Nie chodzi tutaj o obronę polskiego biznesu będącego dziedzictwem III RP, bo tak jak i cały ten system jest on przeżarty patologiami. Chodzi natomiast o promocję polskiego kapitału, bo bez niego nie będzie suwerennego kraju z którego nie uciekają młodzi.
|
|
|  | polepszacz (672 punktów) (zablokowany) |
>Temat dotyczy regularnego procederu podwójnych standardów produkcyjnych. Jeśli jacyś polscy producenci je stosują to można ich tutaj napiętnować. Jeśli nie masz takiej wiedzy to daruj sobie ogólne demonizowanie polskich firm.
Nie pamiętasz skandalu z dosypywaniem przez polskich producentów soli DROGOWEJ do żywności ? Skandal , a prokuratura nie wszczęła śledztwa.
|
|
| |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >>Temat dotyczy regularnego procederu podwójnych standardów produkcyjnych. Jeśli jacyś polscy producenci je stosują to można ich tutaj napiętnować. Jeśli nie masz takiej wiedzy to daruj sobie ogólne demonizowanie polskich firm. >Nie pamiętasz skandalu z dosypywaniem przez polskich producentów soli DROGOWEJ do żywności ? Skandal , a prokuratura nie wszczęła śledztwa.
Nie chodziło o dosypywanie soli drogowej, to nie byłoby żadnym problemem. W Polsce sól drogowa pochodzi głownie z kopalni w Kłodawie i jest to praktycznie taka sama sól jak ta podawana na stoły. W owej aferze do żywności dodawano sól odpadową powstającą jako odpad przy chemicznych syntezach. I tę sól dodawano do wędlin sprzedawanych m.in w Czeskiej republice. Prasa czeska rozdmuchała sprawę i eksport polskiej żywności spadł o połowę. W dupę dostał i Tymbark i Wedel i wiele innych firm
Niestety ... sami jesteście sobie winni. Wytworzyliście "klasę bznzmenów" którym słoma z butów wyłazi, że aż łysinę zaslania.
|
|
2 na 2 |
1 na 1 | klawik (759 punktów) |
> Mamy zatem Europę dwóch żywności i choćby dlatego istnieje potrzeba budowy wewnątrzunijnego sojuszu> państw Europy Środkowej, który wspólnie zadba o interesy naszego regionu. Polska polityka> zagraniczna powinna mieć azymut zwrócony nie na Berlin, nie na Brukselę, nie na Waszyngton czy tym> bardziej Moskwę - lecz na Europę Środkową, czyli na te kraje które mają analogiczne usytuowanie i> problemy.> niewygodne(*)3398-Spozywczy-rasizm-w-UE.htm> www.politi(*)tandards-irk-new-eu-countries/Zgadzam się, ale te kraje muszą też tego chcieć. Mam wrażenie, że spotkania, które mają to wszystko zapoczątkować są trochę niemrawe i nie widać konkretnych rezultatów, ale polityka zagraniczna to nie piekarnia i może trzeba zwyczajnie czasu. Obawiam się jednak, że wypowiedzi Macierewicza, Kownackiego, Waszczykowskiego są mało dyplomatyczne i mogą zniechęcić do jakiejkolwiek współpracy.
|
|
 | 1 na 1 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >Zgadzam się, ale te kraje muszą też tego chcieć.
Jeszcze rok temu "my" nie chcieliśmy - bo nasz rząd ignorował kierunek środkowoeuropejski. Tak samo jest i w reszcie krajów EŚ. Trzeba wiele pracy u podstaw na rzecz Europy Środkowej - spotkań, dyskusji, deklaracji, by i w reszcie krajów władzę zdobywały siły zorientowane na EŚ.
>Mam wrażenie, że spotkania, które mają to wszystko zapoczątkować są trochę niemrawe i nie widać konkretnych rezultatów, ale polityka zagraniczna to nie piekarnia i może trzeba zwyczajnie czasu.
Przesadnym pośpiechem można wiele spalić i wystraszyć partnerów. Osobiście widzę projekt budowy sojuszu EŚ na kilka dekad. Obecnie potrzeba nam wzmocnienia wewnętrznego, byśmy się stali atrakcyjni i godni zaufania.
>Obawiam się jednak, że wypowiedzi Macierewicza, Kownackiego, Waszczykowskiego są mało dyplomatyczne i mogą zniechęcić do jakiejkolwiek współpracy.
Przecież oni są obcesowi jedynie wobec Europy Zachodniej i Wschodniej - gdzie trochę chłodu nam nie zawadzi. Na obecnym etapie nie jest nam szczególnie potrzebne zaufanie ze strony Francji, bo przekłada się ono jedynie na budowę kolejnych montowni, które są naszą pułapką średniego dochodu. Wobec Europy Środkowej ani ośrodki rządowe ani tym bardziej prezydenckie nie popełniają żadnego faux pas. Nawet wobec Ukrainy starają się być pro, pomimo trudności historycznych i preferowania przez obecną władzę postaci takich jak Nowak. Z Francją należy gadać o przyjaźni, kiedy będziemy rozmawiać z bardziej równorzędnych pozycji.
|
|
|  | polepszacz (672 punktów) (zablokowany) |
>Przecież oni są obcesowi jedynie wobec Europy Zachodniej i Wschodniej - gdzie trochę chłodu nam nie zawadzi.
Opinia fałszywa i całkowicie oderwana od rzeczywistości. Popierasz bliski sojusz z putinofilemm Orbanem ?!?!?!?!?!?!?!
|
|
1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Mamy zatem Europę dwóch żywności i choćby dlatego istnieje potrzeba budowy wewnątrzunijnego sojuszu państw Europy Środkowej, który wspólnie zadba o interesy naszego regionu.
Sojusz to dobra sprawa. Pozostaje jeszcze określić czyim kosztem owi sojusznicy poprawią swa kondycję.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>Mamy zatem Europę dwóch żywności i choćby dlatego istnieje potrzeba budowy wewnątrzunijnego sojuszu państw Europy Środkowej, który wspólnie zadba o interesy naszego regionu. >Sojusz to dobra sprawa. >Pozostaje jeszcze określić czyim kosztem owi sojusznicy poprawią swa kondycję. Poprawiają ją sobie kosztem poprawiających sobie ich kosztem; to kontrofensywa.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
|  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | > ...to kontrofensywa.Chodzi o zamianę ról, odwrócenie klapsy_dry? Wstrętny Zachód jako neo_neo_kolonialne zaplecze dla Zjednoczonego Wschodu? 
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >...to kontrofensywa.> Chodzi o zamianę ról, odwrócenie klapsy_dry? Wstrętny Zachód jako neo_neo_kolonialne zaplecze dla Zjednoczonego Wschodu?  Spokojnie, to jest niewykonalne... I to dopiero jest smutne!  A Zachód jest nam przecież wstrętny nie bez kozery.  No i przecież tylko się obronić chcemy. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|