Utrzymywałem do tej pory, iż Donald Trump będzie prezydentem filosemickim i proizraelskim. I w zasadzie nadal tak twierdzę, chociaż na mojej opinii jak wyżej pojawiła się mała rysa. A pęknięcie owo spowodowane zostało mianowaniem niejakiego Stephena Bannona najbliższym doradcą politycznym Donalda Trumpa. Postać owa znana jest głównie z tego, iż dotychczas kierowała platformą internetową Breitbart News, którą jednoznacznie klasyfikowano jako rasistowską, ksenofobiczną i - przede wszyskim - antysemicką. Czy zarzuty owe była zawsze uzasadnione - to inna sprawa. W każdym razie nominacja jak wyżej wywołała histeryczno - apokaliptyczne reakcje w środowisku lobby syjonistycznego nad Potomakiem, których nie spacyfikowały oświadczenia pojedynczych Żydów ( może są to self - hating Jews?), zapewniających, iż Bannon to porządny syjonista i przyjaciel Żydów bo przecież kiedyś pracował w Goldman Sachs. Przeglądnąłem sobie trochę materiałów na owym Breitbart News ( nota bene - w praktyce nigdy z nich nie korzystałem przy weryfikowaniu szeregu tez, które postawiłem, a które dotyczyły szeroko pojętej kwestii żydowskiej) i wychodzi na to, iż to co jest tam głoszone w tematyce żydowskiej - to nihil novi sub sole i to w formule mało atrakcyjnej. Bez fałszywej skromności wypada mi tylko stwierdzić, iż w moim pionie wątków żydowskich, poruszane jest znacznie szersze spektrum tematów, analiza jest dogłębniejsza, a mteriał weryfikujący obszerniejszy, wiarygodniejszy i bardziej zróżnicowany. Nie twierdzę bynajmniej, iż z tego co wyżej, wynika, iż nadawałbym się bardziej na doradcę Trumpa niż Bannon. Ale konkulzja płynąca z tego co wyżej jest taka, iż być może mamy do czynienia ze swoistą rewolucją - bo w związku z tym co wyżej nie można wykluczyć, iż być może ktoś zechce złapać za tyłek lobby syjonistyczne nad Potomakiem i przyłożyć mu mocnego klapsa dla korekty jego zachowania. To wszystko - podkreślam - jest tylko opcją, bo wcale ów scenariusz nie jest jeszcze przesądzony. Gdyby jednakże mial się on realizować nawet tylko w jakimś zakresie - pojawia się pytanie, czy owo lobby mające potężne wpływy, potężne środki finansowe i rozgałęzione niczym kałamarnica macki w różnorakich instytucjach newralgicznych dla funkcjonowania państwa w USA, nie zechce zneutralizować Trumpa w taki czy inny sposób, bądż to funkcjonując w granicach prawa ( impeachment) bądź też dokonując na niego zamachu, oczywiście pod przykrywką takiego czy innego kamuflażu. Czy Trump będzie czy go nie będzie? That is the question.
"In May, Breitbart ran a column with a headline calling anti-Trump conservative writer Bill Kristol a "renegade Jew." The column, by conservative activist David Horowitz, said Kristol led a "small but well-heeled group of Washington insiders" who aimed to undermine Trump, even though he won the nomination. Horowitz, himself Jewish, also accused Kristol's plan of putting Israel in danger by enabling Hillary Clinton to win the election. (Defenders noted that the article was defending Jewish interests, despite the provocative title.)"
"In September, Breitbart ran another column accusing a Jewish anti-Trump writer, the Washington Post's Anne Applebaum, of helping orchestrate "attempts to impose a globalist worldview upon citizenries that reject it" alongside a coalition that included George Soros - a favorite Jewish target of the alt-right."Hell hath no fury like a Polish, Jewish, American elitist scorned," the column continued."
"In one instance, according to NBC News, Bannon asked a school director "why there were so many Hanukkah books in the library." At another school, the ex-wife said, Bannon "asked me if it bothered me that the school used to be in a temple. I said no and asked why he asked ... he did not respond."
"At a third school, The Archer School for Girls, Bannon "went on to say the biggest problem he had with Archer is the number of Jews that attend. He said that he doesn't like Jews and that he doesn't like the way they raise their kids to be 'whiny brats' and that he didn't want the girls going to school with Jews."
"The American Israel Public Affairs Committee, perhaps the leading face of the pro-Israel lobby, was reportedly upset about the appointment, but critics called on it to speak out publicly.
Sources: @AIPAC is privately apoplectic about Steve Bannon appointment- Jonathan Franks (@jonfranks) November 14, 2016
This election has shown us who the Nazis are. W/@AIPAC silence re: Bannon, we're finding out who the Judenrat is as well.- Rachel Shukert (@RachelShukert) November 14, 2016
www.jta.or(*)d-to-know-about-stephen-bannonforward.co(*)d-in-donald-trumps-inner-circ/