Ronald Lauder, były ambasador USA w Austrii, przewodniczący Światowego Kongesu Żydowskiego, a zarazem szef Światowej Organizacji ds. Restytucji Mienia Żydowskiego (wyspecjalizowanej agendy ŚKŻ ds. jak w nazwie organizacji), wespół z Gideonem Taylorem - prezesem wykonawczym Światowej Organizacji ds. Restytucji Mienia Żydowskiego - skrytykowali w czambuł projekt ustawy reprywatyzacyjnej - opublikowany przez poskie Ministerstwo Sprawiedliwości w ubiegły piątek. Zainteresowanych detalami odsyłam do podlinkowanego materiału. Tymczasem pozwolę sobie na trzy krótkie uwagi.
Po pierwsze: Należy z uznaniem wyrazić się o projekcie jak wyżej, który jeżeli wejdzie w życie w kształcie niezmienionym - będzie dawał spore prawdopodobieństwo uniknięcia grabieży kraju przez Laudera et consortes (wycena roszczeń żydowskich oscyluje w granicach od kilkudziesięciu do stukilkudziesięciu mld złotych). Tytułem dygresji dodam jednakże, iż moim odczuciu projekt jak wyżej należałoby doszczelnić jeszcze bardziej, wprowadzając - na przykład - jeszcze bardziej krótsze terminy na składanie pozwów z roszczeniami. Należy bowiem pamiętać, iż żydowscy adwokaci są wyjątkowo biegli w "falandyzowaniu" prawa i wykrywaniu w nim wszelakich luk, którymi mogą dotrzeć do upragnionego celu. Umiejętność jak wyżej jest pokłosiem wielosetletniej, talmudycznej tradycji omijania - z zachowaniem pozorów prawa - nakazów i zakazów nałożonych na nich przez Jehowę w ST.
Postacią emblematyczną dla uprawiania procederu jak wyżej jest chociażby Alan Dershowitz.
Po drugie: Roszczenia żydowskie jak wyżej w stosunku do Polski, w sytuacji gdy państwo żydowskie Izrael dokonało i nadal dokonuje masowej grabieży palestyńskiej ziemi, palestyńskiego mienia, palestytnskich dóbr kultury - jest skandalem z punktu widzenia etyki i jako takie po raz kolejny dowodzi stosowania przez Żydów zdublowanych norm etycznych pochodzenia talmudyczno - starotestamentowego. Łatwo jest dostrzec źdźbło w oku bliźniego (goja) - trudniej belkę w swoim. Medice cura te ipsum!
Po trzecie i ostatnie: Stanowisko Światowego Kongresu Żydowskiego winno być wnikliwie - i bez emocji - przeanalizowane przez tych, którzy uważają Izrael za potencjalnego sojusznika Polski, z którym można/będzie można robić korzystne dla naszego kraju interesy.
"Przywódcy Światowej Organizacji ds. Restytucji Mienia Żydowskiego (World Jewish Restitution Organization - WJRO) w oświadczeniu wydanym w piątek, wyrazili "głębokie rozczarowanie” projektem ustawy reprywatyzacyjnej.
Projekt ustawy, jak wskazują przewodniczący WJRO i były ambasador USA w Austrii Ronald Lauder oraz prezes wykonawczy tej organizacji Gideon Taylor, "wyklucza (z procesu reprywatyzacji - PAP) zdecydowaną większość obywateli polskich, którzy przeżyli Holokaust (org. Polish Holocaust survivors) i ich rodziny".
Dla tych osób "ich mienie jest często jedynym konkretnym powiązaniem z życiem, jakie wiedli przed destrukcją Holokaustu" - podkreślili w oświadczeniu Lauder i Taylor.
Największe zastrzeżenia przywódców WJRO w projekcie ustawy reprywatyzacyjnej, który Ministerstwo Sprawiedliwości opublikowało w piątek, budzi warunek, że prawo do rekompensaty będzie przysługiwać tylko tym osobom, które obecnie mają polskie obywatelstwo i znajdowały się na terytorium Polski w momencie przejęcia ich mienia przez władze komunistyczne. Krytykują też to, że projekt "dużej ustawy" przewiduje, iż prawo do dziedziczenia roszczeń będą miały tylko osoby z pierwszej linii pokrewieństwa i małżonkowie."
"WJRO z siedzibą w Jerozolimie została utworzona przez Światowy Kongres Żydów i od 1993 roku działa w celu pomocy w odzyskaniu mienia żydowskiego w Europie, z wyjątkiem Niemiec i Austrii."
wiadomosci(*)-ustawy-reprywatyzacyjnej.html