Racjonalista - Strona głównaDo treści
Koniec lewicy w Polsce

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
30-12-2017 00:47MaxGolonko2 (438 punktów)Koniec lewicy w Polsce
Ocena 1 na 1
Choroba lewicy bierze się stąd że stawia na wszystkie mniejszości a te wykalkulowały sobie że należy popierać cackanie się i ułatwianie życia wszelkim mniejszościom bo i one (każda z nich) się załapie. W efekcie nikt normalny na lewicę nie zagłosuje bo ona jest zarówno za adoptowaniem chłopców przez męskie pary jak i za przyjmowaniem islamskich imigrantów ekologicznych z Afryki i dawaniem im mieszkań, mimo że oni gwałcą zgodnie z pismami swoje żony, zabijają córki odmawiające wskazanego męża a homoseksualistę to by sto razy zabili. Lewica ubabrała się w skrajną LGBT-o-fanię i imigranto-fanię zamiast dbać o świeckość państwa i wspieranie ekonomiczne ludzi w słabszych regionach. LEWICA UBABRAŁA SIĘ W kontrowersyjne skrajności i jak ktoś chce na nią zagłosować to jak nie jedna to druga skrajność go zniechęca.

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Choroba lewicy bierze się stąd że stawia na wszystkie mniejszości [...] zamiast dbać o świeckość państwa i wspieranie ekonomiczne ludzi w słabszych regionach [...] i jak ktoś chce na nią zagłosować to jak nie jedna to druga skrajność go zniechęca.
Tak tak, marchewka marchewce nierówna i w pęczku nie może być za dużo sztuk cienkich czy niewydarzonych.

Cza być oszczędnym.
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
> LEWICA UBABRAŁA SIĘ W kontrowersyjne skrajności i jak ktoś chce na nią zagłosować to jak
>nie jedna to druga skrajność go zniechęca.

Przyganiał kocioł..
MaxGolonko2 (438 punktów)
Gdyby ona była w polskiej lewicowej partii zostałaby z nie wyrzucona bo jest cicha zasada nie krytykowania Islamu w takich partiach

pl.aleteia(*)zachistka-zaplaci-wysoka-cene/

"Nie założę abai i hidżabu". Czołowa szachistka zapłaci wysoką cenę

Jacholek (5699 punktów)
Niezły paszkwil na tzw lewicę, która bynajmniej nie jest takim jednolitym blokiem. Być może nowy prezydent Francji Macron udowodni iż możliwa jest lewica nieco inna, tzw. liberalna. kulturalib(*)017/05/15/kuisz-polski-macron/

20-01-2018 09:36 
 Ocena 2 na 2
Jan Rylew (3965 punktów)
>Niezły paszkwil na tzw lewicę, która bynajmniej nie jest takim jednolitym blokiem.
Nie powiedziałbym, że to niezły paszkwil.
Podział na lewicę i prawicę zaciera się coraz bardziej. Od czasu gdy widać, że priorytetowe socjalne postulaty lewicy może efektywniej wdrażać prawica (choćby chrześcijańska demokracja) w kontekście kapitalistycznego układu społecznego ten podział jakby traci na aktualności.

Co do Macrona jestem sceptyczny, nie mam zaufania do tzw "dobrych mówców". To że wygrał w cuglach wybory we Francji jest zdumiewające, dlatego jednocześnie można przypuszczać, że miał za sobą siły, nie tylko lewicowej proweniencji. Czy można się cieszyć z jego wyboru? Chyba jeszcze poczekajmy. Jestem zwolennikiem kryterium owoców.

W Polsce odpowiednik Macrona już był, nazywał się Donald Tusk. Skończyło się demoliberalnym bezhołowiem i w końcu zwycięstwem właśnie "populizmu". Ale jest inny dobry kandydat jako nośnik nadziei, jest nim Mateusz Morawiecki.
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>Choroba lewicy bierze się stąd że stawia na wszystkie mniejszości a te wykalkulowały sobie że
>należy popierać cackanie się i ułatwianie życia wszelkim mniejszościom bo i one (każda z nich) się
>załapie. W efekcie nikt normalny na lewicę nie zagłosuje bo ona jest zarówno za adoptowaniem
>chłopców przez męskie pary jak i za przyjmowaniem islamskich imigrantów ekologicznych z Afryki i
>dawaniem im mieszkań, mimo że oni gwałcą zgodnie z pismami swoje żony, zabijają córki odmawiające
>wskazanego męża a homoseksualistę to by sto razy zabili. Lewica ubabrała się w skrajną LGBT-o-fanię
>i imigranto-fanię zamiast dbać o świeckość państwa i wspieranie ekonomiczne ludzi w słabszych
>regionach. LEWICA UBABRAŁA SIĘ W kontrowersyjne skrajności i jak ktoś chce na nią zagłosować to jak
>nie jedna to druga skrajność go zniechęca.
>

Lewica dawała wszystkim złudzenie zwane poprawnością polityczną, bez specjalnych zobowiązań, bo jednak przeszła 'obraza uczuć religijnych'.
Teraz lewica musi/powinna zmienić nazwę, bo bycie bolszewikiem' czy też komuchem' nie pasuje do czasów, a słowa nadal błyskotliwe' jak to w polityce.
Już nie ma lewicy jest opozycja, chociaż nadal katolicka w większości.
Trudno w dzisiejszych czasach określić lewicę, kiedy i kapłan LGBT potrafi nazwać siebie lewicą lub antyklerykałem jak p. Sz. Niemiec np.
01-01-2018 21:27 
 Ocena 3 na 3
niestadny (2492 punktów)

>Trudno w dzisiejszych czasach określić lewicę(...)
Lewica = wrażliwość społeczna, dbałość o sprawiedliwy podział dóbr, programy socjalne = PiS.
Niektórym - szczególnie tym zafiksowanym na SLD - trudno to pojąć, hehe.
PiS w ciągu dwóch lat zrobił więcej dla ludzi pracy najemnej niż wszystkie poprzednie rządy od transformacji razem wzięte.


stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
02-01-2018 15:07 
 Ocena 1 na 1
schlawiner (400 punktów)
>PiS w ciągu dwóch lat zrobił więcej dla ludzi pracy najemnej niż wszystkie poprzednie rządy od transformacji razem wzięte.
Tja, sojusz dupy z batem.
Marx pokładał niejakie nadzieje w reakcji a Engels ją nawet (w wojnie secesyjnej) czynnie wspierał.
02-01-2018 15:16 
 Ocena 1 na 1
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>>Trudno w dzisiejszych czasach określić lewicę(...)
>Lewica = wrażliwość społeczna, dbałość o sprawiedliwy podział dóbr, programy socjalne = PiS.
>Niektórym - szczególnie tym zafiksowanym na SLD - trudno to pojąć, hehe.
>PiS w ciągu dwóch lat zrobił więcej dla ludzi pracy najemnej niż wszystkie poprzednie rządy od transformacji razem wzięte.
>
stado czyni myślących bezmyślnymi

>/Zbyszek Bryłowski/

Ze słowem lewica kojarzą się przeciwnicy kościoła, a powinno być kościołów, zwani czasami antyklerykałami. Lewica obecna błądzi po śladach prawicy będącej w układach z kościołami.
Jakiej lewicy oczekują obywatele III RP ?
No nie takiej co zabiera tzn. odebrać może tylko kościołom ich wyłudzony pod pretekstem szerzenia wiary, dodam wiary w mity, majątek.
Prawica lubi powtarzać słowo prawda głosząc po prostu kłamstwa.

Ale lewica też potrafi zwodzić.
Np; dziwi mnie Kwaśniewski, że przegapił zapis w Konkordacie o wejściu w życie'

Artykuł 29
 Konkordat niniejszy podlega ratyfikacji. Wejdzie on w życie po upływie jednego miesiąca od dnia wymiany dokumentów ratyfikacyjnych.

Konkordat niniejszy sporządzono w Warszawie dnia 28 lipca 1993 r., w dwóch egzemplarzach, każdy w językach polskim i włoskim, przy czym obydwa teksty są jednakowo autentyczne

Na dowód czego Pełnomocnicy Układających się Stron podpisali niniejszy Konkordat i opatrzyli go pieczęciami.

Krzysztof Skubiszewski
+ Józef Kowalczyk

!!!
Po zaznajomieniu się z powyższym Konkordatem, w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej oświadczam, że:
- został on uznany za słuszny zarówno w całości, jak i każde z postanowień w nim zawartych,
- jest przyjęty, ratyfikowany i potwierdzony,
- będzie niezmiennie zachowywany.
Na dowód czego wydany został akt niniejszy, opatrzony pieczęcią Rzeczypospolitej Polskiej.

Dano w Warszawie dnia 23 lutego 1998 r. !!!

L. S.

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej: A. Kwaśniewski

Prezes Rady Ministrów: J. Buzek

W ten sposób sama lewica przyjęła kierunek prawicowy bez zastrzeżeń, chociaż byłoby do czego przyczepić się w tamtym czasie.
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>Trudno w dzisiejszych czasach określić lewicę(...)
>>Lewica = wrażliwość społeczna, dbałość o sprawiedliwy podział dóbr, programy socjalne = PiS.
>>Niektórym - szczególnie tym zafiksowanym na SLD - trudno to pojąć, hehe.
>>PiS w ciągu dwóch lat zrobił więcej dla ludzi pracy najemnej niż wszystkie poprzednie rządy od transformacji razem wzięte.
>>
stado czyni myślących bezmyślnymi

>>/Zbyszek Bryłowski/
>Ze słowem lewica kojarzą się przeciwnicy kościoła, a powinno być kościołów, zwani czasami antyklerykałami.

No bo jest jakiś przewód pojęciowy, kościół technicznie to budynek, lub w szerszym zakresie zwany społecznością katolicką (parafią), w którym rządzą ludzie wynoszący się jakimś niesprawdzalnym namaszczeniem do pełnienia takiej funkcji. Ludzie tacy nazywają się klerem i jak praktyka pokazuje są w większości skażeni zwykłymi ludzkimi ułomnościami. Antyklerykalizm nie występuje przeciw "kościołowi" (za tzw. "komuny" nie przerabiano kościołów na magazyny, supermarkety, czy kina) a przeciw obłudzie i hipokryzji kleru.
>Lewica obecna błądzi po śladach prawicy będącej w układach z kościołami.
>Jakiej lewicy oczekują obywatele III RP ?

Na pewno uczciwszej niż prawica we wszelkich odcieniach.

>No nie takiej co zabiera tzn. odebrać może tylko kościołom ich wyłudzony pod pretekstem szerzenia wiary, dodam wiary w mity, majątek.

Taka kleru moralność.

>Prawica lubi powtarzać słowo prawda głosząc po prostu kłamstwa.

W większości wszyscy politycy stosują taką technikę. Albo kłamią wprost, albo ukrywają prawdę.

>Ale lewica też potrafi zwodzić.

Jasne. To jest najtańszy ale skuteczny chwyt uprawiania populizmu i kupowania sobie wyborców.

>Np; dziwi mnie Kwaśniewski, że przegapił zapis w Konkordacie o wejściu w życie'
>Artykuł 29
> Konkordat niniejszy podlega ratyfikacji. Wejdzie on w życie po upływie jednego miesiąca od dnia wymiany dokumentów ratyfikacyjnych.
>
>Konkordat niniejszy sporządzono w Warszawie dnia 28 lipca 1993 r., w dwóch egzemplarzach, każdy w językach polskim i włoskim, przy czym obydwa teksty są jednakowo autentyczne
>Na dowód czego Pełnomocnicy Układających się Stron podpisali niniejszy Konkordat i opatrzyli go pieczęciami.
>Krzysztof Skubiszewski
>+ Józef Kowalczyk
>!!!
>Po zaznajomieniu się z powyższym Konkordatem, w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej oświadczam, że:
> - został on uznany za słuszny zarówno w całości, jak i każde z postanowień w nim zawartych,
> - jest przyjęty, ratyfikowany i potwierdzony,
> - będzie niezmiennie zachowywany.
>Na dowód czego wydany został akt niniejszy, opatrzony pieczęcią Rzeczypospolitej Polskiej.
>Dano w Warszawie dnia 23 lutego 1998 r. !!!
>L. S.
>Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej: A. Kwaśniewski
>Prezes Rady Ministrów: J. Buzek
>W ten sposób sama lewica przyjęła kierunek prawicowy bez zastrzeżeń, chociaż byłoby do czego przyczepić się w tamtym czasie.

To był najgorszy postępek Kwaśniewskiego jako prezydenta kraju. Faktycznie od tego momentu słupek oceny jego działalności zaczął opadać. (Sam się zastanawiam czy miały w tym udział jego alkoholowe skłonności, które ujawniły się po czasie).

Nie tylko tym lewica zniszczyła swój wizerunek i wiarygodność. Spółka Kwaśniewski-Miler rozbiła i podzieliła lewicę tak, że sama już lawinowo się zdemolowała. Doprowadzili do tego, że lewica jest tak słaba, iż na pewno zawsze będzie tłem dla ważnych nieraz zdarzeń politycznych dla kraju. Do tego dopisz sobie ambicyjki personalne przywódców lewicowych i lewicujących, których się namnożyło i przeistoczyło się w organizacje "kanapowe", nie pozwalające się lewicy ponownie scalić.
Pozdrawiam.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
>>Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej: A. Kwaśniewski
>>Prezes Rady Ministrów: J. Buzek
>>W ten sposób sama lewica przyjęła kierunek prawicowy bez zastrzeżeń, chociaż byłoby do czego przyczepić się w tamtym czasie.
>To był najgorszy postępek Kwaśniewskiego jako prezydenta kraju. Faktycznie od tego momentu słupek oceny jego działalności zaczął opadać. (Sam się zastanawiam czy miały w tym udział jego alkoholowe skłonności, które ujawniły się po czasie).

Nie wiem, czy zaczęło spadać - przecież 2 lata później wygrał wybory,
bodaj 55% zdobywając, przy bodaj 1% dla Wałka... Zresztą z całkiem
zabawnym akcentem, czyli błogosławieniem ziemi kaliskiej przez Siwca
- sztab pięknego Maryjana wyciągnął "taśmę prawdy".

Wg mnie najgorsze było dać się spić Głódziowi w drodze do Charkowa i
te tłumaczenia o bolącej goleni. No i później sprawa okołoorlenowska:
odmowa zeznań i pytania, czy ma się pojawić i zaśpiewać albo zatańczyć.
Podobnie pod koniec - sprawa starachowicka i ułaskawienie niejakiego
Sobotki.

>Nie tylko tym lewica zniszczyła swój wizerunek i wiarygodność. Spółka Kwaśniewski-Miler rozbiła i podzieliła lewicę tak, że sama już lawinowo się zdemolowała. Doprowadzili do tego, że lewica jest tak słaba, iż na pewno zawsze będzie tłem dla ważnych nieraz zdarzeń politycznych dla kraju. Do tego dopisz sobie ambicyjki personalne przywódców lewicowych i lewicujących, których się namnożyło i przeistoczyło się w organizacje "kanapowe", nie pozwalające się lewicy ponownie scalić.

Stało się więcej - przecież odsuwając retorykę (katofaszyszującą) PiS
zagospodarował elektorat naturalny dla prawdziwej lewicy. Plus jeszcze
Madzia Ogórek - to jest dla mnie zagadka. Klacz trojańska, czy półsłodka
idiotka bez kręgosłupa?

A z częścią diagnozy bym się nie zgodził, tj. broniłbym Kwacha i Millera
- choćby taki przykład, jak "bohater" Kukliński - przełknęli żądania CIA,
żeby sprawę wybielić, bardzo wbrew postawie części starej generalicji LWP,
zresztą wbrew aktualnym nastrojom w WP także - w imię wNATOwstąpienia.
Więc elektoratowi narażali się nie tylko w sytuacjach nagannych, także
w imię racji stanu - jakkolwiek by to patetycznie nie brzmiało. Bo (pomijając,
jak, kto i na ilę Polskę na tym wszystkim zgolił) jednak wolę sojusz z
szeroko pojętym Zachodem niż obłapianie przez niedźwiedzia wschodniego...

W ludziach szeroko pojętej lewicy okołoSLDowskiej urzeka mnie trzeźwość
(bez aluzji do A.K. - wpadka była ewidentna) Po prostu ludzie typu
Borowski, Cimoszewicz, Celiński, Czarzasty są rzeczowi i konkretni i
pewne niewygodne sprawy poruszają wprost i bez latania w stratosferze
(a i latających całkiem nieźle potrafią uziemić - problem w tym, że
latający tego nie rozumieją...) a przy tym lubię ich spokój i takie ogólne
propaństwowe nastawienie. Słowem - traktują państwo i obywateli na poziomie
deklaracji w miarę serio. A czasy są takie, że wielu tego nie lubi -
stąd niskie wyniki. Popyt jest na igrzyska.

PS Polecam z YT taką produkcję pt. "Władcy marionetek" Sekielskiego. Ma
tę zaletę, że obrywają równo wszyscy - rzecz jest sprzed 10.04.10, więc
nie ma w szczególności taryfy ulgowej dla PiS.
Wenancjusz (16441 punktów)
>>To był najgorszy postępek Kwaśniewskiego jako prezydenta kraju. Faktycznie od tego momentu słupek oceny jego działalności zaczął opadać. (Sam się zastanawiam czy miały w tym udział jego alkoholowe skłonności, które ujawniły się po czasie).

Znów padłem ofiarą własnego niechlujstwa. Określenie słupek oceny winien być rozszerzony bo dotyczył oceny środowiska lewicy, czyli kolegów partyjnych Kwacha.

>Nie wiem, czy zaczęło spadać - przecież 2 lata później wygrał wybory,
>bodaj 55% zdobywając, przy bodaj 1% dla Wałka... Zresztą z całkiem
>zabawnym akcentem, czyli błogosławieniem ziemi kaliskiej przez Siwca
>- sztab pięknego Maryjana wyciągnął "taśmę prawdy".
>Wg mnie najgorsze było dać się spić Głódziowi w drodze do Charkowa i
>te tłumaczenia o bolącej goleni.

Żenujące tłumaczenia o jakiejś chorobie malezyjskiej, a później tłumaczenia Dziewulskiego, że spił go Głódź, jakby to Głódź przystawił mu pistolet do głowy i groził w razie nie wypicia. Kwas się zwyczajnie schlał, ale winien był Głódź. Śmieszne? Kwas miał tę samą chorobę egzotyczną jaką miał Jelcyn, tyle że Jelcyn nie był w Malezji. Swoją drogą Głódź, jako biskup polowy WP słynął z trzylitrowego żołądka i kto mógł uciekał przed nim (mówię o wojsku, bo wtedy pracowałem w tej instytucji jako pracownik cywilny). Po Głodziu nie było widać (trening rodzi mistrza), ale Kwacha złamało.

>No i później sprawa okołoorlenowska:
>odmowa zeznań i pytania, czy ma się pojawić i zaśpiewać albo zatańczyć.
>Podobnie pod koniec - sprawa starachowicka i ułaskawienie niejakiego
>Sobotki.

Zapomniałeś o Starych Kiejkutach, gdzie ani Kwach ani premier Miler nic nie wiedzieli co tam się działo i tajemniczych pieniądzach w twardej walucie przekazanych z rąk do rąk.

>>Nie tylko tym lewica zniszczyła swój wizerunek i wiarygodność. Spółka Kwaśniewski-Miler rozbiła i podzieliła lewicę tak, że sama lewica już lawinowo się zdemolowała. Doprowadzili do tego, że lewica jest tak słaba, iż na pewno zawsze będzie tłem dla ważnych nieraz zdarzeń politycznych dla kraju. Do tego dopisz sobie ambicyjki personalne przywódców lewicowych i lewicujących organizacji, których się namnożyło i przeistoczyło się w organizacje "kanapowe", nie pozwalające się lewicy ponownie scalić.
>Stało się więcej - przecież odsuwając retorykę (katofaszyszującą) PiS
>zagospodarował elektorat naturalny dla prawdziwej lewicy. Plus jeszcze
>Madzia Ogórek - to jest dla mnie zagadka. Klacz trojańska, czy półsłodka
>idiotka bez kręgosłupa?

Ja składam na karb wieku Milera, kulejącą jego sprawność myślenia. Stąd być może ogórki na starość polubił.

>A z częścią diagnozy bym się nie zgodził, tj. broniłbym Kwacha i Millera
>- choćby taki przykład, jak "bohater" Kukliński - przełknęli żądania CIA,
>żeby sprawę wybielić, bardzo wbrew postawie części starej generalicji LWP,
>zresztą wbrew aktualnym nastrojom w WP także - w imię wNATOwstąpienia.

Kukliński w środowisku zawodowych żołnierzy był jednoznacznie zdrajcą. Władze m. Bydgoszcz (Bydgoszcz to była siedziba dowództwa POW, a obecnie Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych) chciały nazwać dwupasmowy wiadukt kolejowy między dzielnicami Ludwikowo i Bocianowo im. Kuklińskiego. Awantura jaka powstała z tego tytułu zdemolowała pomysł władz miasta. Podobnie zresztą jak pomysł nazwy nowego wiaduktu w centrum miasta im L. Kaczyńskiego. Zjechałem z tematu ale się stało i zakończę tylko, że ani Kukliński ani L. Kaczyński nie mają w Bydgoszczy dobrej opinii. Prasa krajowa się o tym nie rozpisywała, no bo jak! Tak byle jak oceniać "bochatera" (błąd celowy wprowadzony przeze mnie by nie obrażać prawdziwych bohaterów) narodowego. Można buzie pozatykać? Ano można.

>Więc elektoratowi narażali się nie tylko w sytuacjach nagannych, także
>w imię racji stanu - jakkolwiek by to patetycznie nie brzmiało. Bo (pomijając,
>jak, kto i na ilę Polskę na tym wszystkim zgolił) jednak wolę sojusz z
>szeroko pojętym Zachodem niż obłapianie przez niedźwiedzia wschodniego...
>W ludziach szeroko pojętej lewicy okołoSLDowskiej urzeka mnie trzeźwość
>(bez aluzji do A.K. - wpadka była ewidentna) Po prostu ludzie typu
>Borowski, Cimoszewicz, Celiński, Czarzasty są rzeczowi i konkretni i
>pewne niewygodne sprawy poruszają wprost i bez latania w stratosferze
>(a i latających całkiem nieźle potrafią uziemić - problem w tym, że
>latający tego nie rozumieją...) a przy tym lubię ich spokój i takie ogólne
>propaństwowe nastawienie. Słowem - traktują państwo i obywateli na poziomie
>deklaracji w miarę serio. A czasy są takie, że wielu tego nie lubi -
>stąd niskie wyniki. Popyt jest na igrzyska.

Z tą opinią się zgadzam. SLD, mimo żałosnych występów niektórych aktorów pierwszoplanowych trzyma jak dotąd niezmienną postawę programową. Tyle, że nie potrafią się zjednoczyć w jedną drużynę. Za dużo indywidualistów się natworzyło, gdzie każdy widzi zjednoczenie lewicy inaczej.

>PS Polecam z YT taką produkcję pt. "Władcy marionetek" Sekielskiego. Ma
>tę zaletę, że obrywają równo wszyscy - rzecz jest sprzed 10.04.10, więc
>nie ma w szczególności taryfy ulgowej dla PiS.

Siekielskiego jak dotąd zaczynam szanować. Fakt, że zbyt dużo to on też nie może, ale bynajmniej nie jest dyspozycyjnym dziennikarzem. Tak bynajmniej odczuwam.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
>>Wg mnie najgorsze było dać się spić Głódziowi w drodze do Charkowa i
>>te tłumaczenia o bolącej goleni.
>Żenujące tłumaczenia o jakiejś chorobie malezyjskiej, a później tłumaczenia Dziewulskiego, że spił go Głódź, jakby to Głódź przystawił mu pistolet do głowy i groził w razie nie wypicia.

A, to w filmiku Sekielskiego o tym mówi Miller akurat.

Znam relację, w której zmuszania nie było - był za to ostracyzm, no bo
co miało być wobec Kwacha od kleru obojga wyznań i rodzin katyńskich?
To się wzięli słudzy boży zlitowali - bo przecież picie samemu to grzech

>Kwas się zwyczajnie schlał, ale winien był Głódź. Śmieszne? Kwas miał tę samą chorobę egzotyczną jaką miał Jelcyn, tyle że Jelcyn nie był w Malezji. Swoją drogą Głódź, jako biskup polowy WP słynął z trzylitrowego żołądka i kto mógł uciekał przed nim (mówię o wojsku, bo wtedy pracowałem w tej instytucji jako pracownik cywilny). Po Głodziu nie było widać (trening rodzi mistrza), ale Kwacha złamało.

No tak, ale finał jest taki, że Kwachu żołądek ma, tabloidy donosiły
kiedyś coś o operacji u Głódzia na tym organie.

>>Podobnie pod koniec - sprawa starachowicka i ułaskawienie niejakiego
>>Sobotki.
>Zapomniałeś o Starych Kiejkutach, gdzie ani Kwach ani premier Miler nic nie wiedzieli co tam się działo i tajemniczych pieniądzach w twardej walucie przekazanych z rąk do rąk.

Hm - większość, co pochodzi od służb i co ich dotyczy nie ma
dla mnie rozstrzygającego wydźwięku. Przeczytałem "Pamiętnik
znaleziony w wannie" i kilka książeczek o śpikach pisanych przez śpików
i trochę mam jak płk. Molibden nagabywany przez panienkę przed hotelem
w Zakopanem:

- cześć, umiem takie rzeczy, że nie uwierzysz

- ja już jestem niewierzący.


Choć takich typów jak Makowski i koledzy lubię posłuchać - absolutne
zaprzeczenie zaplutego Antka i jego podejrzanych uczniów, klasa sama
w sobie. Podobnie Dukaczewski. Mam za to problem ze zrozumieniem
Zacharskiego - przez "sprawę Oleksego".

>>Madzia Ogórek - to jest dla mnie zagadka. Klacz trojańska, czy półsłodka
>>idiotka bez kręgosłupa?
>Ja składam na karb wieku Milera, kulejącą jego sprawność myślenia. Stąd być może ogórki na starość polubił.

Tak czy siak, niesamowite jest to, że był jakiś czas na marginesie i
próbował szczęścia nawet z Samoobroną, a potem wrócił i to całkiem
wysoko.

>>A z częścią diagnozy bym się nie zgodził, tj. broniłbym Kwacha i Millera
>>- choćby taki przykład, jak "bohater" Kukliński - przełknęli żądania CIA,
>>żeby sprawę wybielić, bardzo wbrew postawie części starej generalicji LWP,
>>zresztą wbrew aktualnym nastrojom w WP także - w imię wNATOwstąpienia.
>Kukliński w środowisku zawodowych żołnierzy był jednoznacznie zdrajcą.

I słusznie, przecież robienie go na bohatera to zaprzeczanie
podstawowym regułom służby czy podległości. A bajki Frąckowiaków,
Szaniawskich i Cętkiewiczów - no, piękne bajki, ale dziurawe...
Wolę już bajki Zbiga Brzezińskiego i Jana Nowaka. Ale - i tu się
nic nie poradzi - lud kupuje. "Publika łyka i łyka", jak pisał
klasyk.

(Dla orędowników bohaterstwa - jeśli za 20 lat przejmie nas Rosja,
to czy dzisiejsi jej ew. współpracownicy nagle mieliby zostać 
bohaterami? Przecież to śmieszne, prawie tak jak bezkrytyczne
uwielbianie Amerykanów.)

> Władze m. Bydgoszcz (Bydgoszcz to była siedziba dowództwa POW, a obecnie Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych) chciały nazwać dwupasmowy wiadukt kolejowy między dzielnicami Ludwikowo i Bocianowo im. Kuklińskiego. Awantura jaka powstała z tego tytułu zdemolowała pomysł władz miasta. Podobnie zresztą jak pomysł nazwy nowego wiaduktu w centrum miasta im L. Kaczyńskiego. Zjechałem z tematu ale się stało i zakończę tylko, że ani Kukliński ani L. Kaczyński nie mają w Bydgoszczy dobrej opinii. Prasa krajowa się o tym nie rozpisywała, no bo jak! Tak byle jak oceniać "bochatera" (błąd celowy wprowadzony przeze mnie by nie obrażać prawdziwych bohaterów) narodowego. Można buzie pozatykać? Ano można.

Mechanizm jest mniej więcej jak kościelny - obsikiwanie terenu, a komu
się bukiet uryny nie podoba, ten sprzedawczyk i zaprzaniec.

>>propaństwowe nastawienie. Słowem - traktują państwo i obywateli na poziomie
>>deklaracji w miarę serio. A czasy są takie, że wielu tego nie lubi -
>>stąd niskie wyniki. Popyt jest na igrzyska.
>Z tą opinią się zgadzam. SLD, mimo żałosnych występów niektórych aktorów pierwszoplanowych trzyma jak dotąd niezmienną postawę programową. Tyle, że nie potrafią się zjednoczyć w jedną drużynę. Za dużo indywidualistów się natworzyło, gdzie każdy widzi zjednoczenie lewicy inaczej.

Nie wiem, co stoi na przeszkodzie (poza ambicyjkami właśnie), żeby
utworzyć koalicję wyborczą. Podobnie jak kiedyś AWS - przecież to miało
wręcz w nazwie "Akcja Wyborcza" - wleźć do parlamentu i stosownie do
poglądów/programów się podzielić. Ba, nawet zadeklarować to wyborcom.

Inna sprawa, że jeśli taki twór nie powstanie, będzie to silna sugestia,
że takich polityków sobie wyhodowaliśmy i należy sobie zadać pytanie,
czy na cokolwiek lepszego niż PiS zasługujemy. I kiedy.

>>nie ma w szczególności taryfy ulgowej dla PiS.
>Siekielskiego jak dotąd zaczynam szanować. Fakt, że zbyt dużo to on też nie może, ale bynajmniej nie jest dyspozycyjnym dziennikarzem. Tak bynajmniej odczuwam.

Widziałem ostatnio jakiś nowy wyrób ws. morderstwa Jaroszewiczów - dziwnie
to miejscami wyglądało.
Wenancjusz (16441 punktów)
>A, to w filmiku Sekielskiego o tym mówi Miller akurat.

Wybacz ale polecanego przez Ciebie filmiku na YT nie można już odtworzyć. Autor filmiku zgłosił pretensje do praw autorskich i film został zablokowany. Mnie bynajmniej się nie udało go zobaczyć.

>Znam relację, w której zmuszania nie było - był za to ostracyzm, no bo
>co miało być wobec Kwacha od kleru obojga wyznań i rodzin katyńskich?
>To się wzięli słudzy boży zlitowali - bo przecież picie samemu to grzech
>>Kwas się zwyczajnie schlał, ale winien był Głódź. Śmieszne? Kwas miał tę samą chorobę egzotyczną jaką miał Jelcyn, tyle że Jelcyn nie był w Malezji. Swoją drogą Głódź, jako biskup polowy WP słynął z trzylitrowego żołądka i kto mógł uciekał przed nim (mówię o wojsku, bo wtedy pracowałem w tej instytucji jako pracownik cywilny). Po Głodziu nie było widać (trening rodzi mistrza), ale Kwacha złamało.
>No tak, ale finał jest taki, że Kwachu żołądek ma, tabloidy donosiły
>kiedyś coś o operacji u Głódzia na tym organie.

Nie słyszałem, ale nie zdziwiłbym się że żołądek jego chlaństwa nie wytrzymał i zaprotestował. Nie jestem pewien czy jeszcze ma wątrobę. Każde jego wizyty, gdy był biskupem polowym, w garnizonach kończyły się w kasynach garnizonowych, oczywiście królowało tam pijaństwo i obżarstwo. Ja tego nie oglądałem, ale jakie się wtedy historie stamtąd wychodziły, były otoczone publiczną tajemnicą! Oczywiście kasyno było zamykane/niedostępne i pilnowane skrzętnie przez żandarmerię wojskową, która była jednocześnie głodziową eskortą.

>>Zapomniałeś o Starych Kiejkutach, gdzie ani Kwach ani premier Miler nic nie wiedzieli co tam się działo i tajemniczych pieniądzach w twardej walucie przekazanych z rąk do rąk.
>Hm - większość, co pochodzi od służb i co ich dotyczy nie ma
>dla mnie rozstrzygającego wydźwięku. Przeczytałem "Pamiętnik
>znaleziony w wannie" i kilka książeczek o śpikach pisanych przez śpików
>i trochę mam jak płk. Molibden nagabywany przez panienkę przed hotelem
>w Zakopanem:
>- cześć, umiem takie rzeczy, że nie uwierzysz
>- ja już jestem niewierzący.
>
>Choć takich typów jak Makowski

Ten dyspozycyjny teraz kabareciarz, Rysio z domu? Założyciel kabaretu politycznego YAYO? Były członek kabaretu OTTO? To o nim mowa?

>.. i koledzy lubię posłuchać - absolutne
>zaprzeczenie zaplutego Antka i jego podejrzanych uczniów, klasa sama
>w sobie. Podobnie Dukaczewski. Mam za to problem ze zrozumieniem
>Zacharskiego - przez "sprawę Oleksego".
>>>Madzia Ogórek - to jest dla mnie zagadka. Klacz trojańska, czy półsłodka
>>>idiotka bez kręgosłupa?

Chyba wszystko razem w jednym worku.

>Tak czy siak, niesamowite jest to, że był jakiś czas na marginesie i
>próbował szczęścia nawet z Samoobroną, a potem wrócił i to całkiem
>wysoko.
>I słusznie, przecież robienie go na bohatera to zaprzeczanie
>podstawowym regułom służby czy podległości. A bajki Frąckowiaków,
>Szaniawskich i Cętkiewiczów - no, piękne bajki, ale dziurawe...
>Wolę już bajki Zbiga Brzezińskiego i Jana Nowaka. Ale - i tu się
>nic nie poradzi - lud kupuje. "Publika łyka i łyka", jak pisał
>klasyk.
>(Dla orędowników bohaterstwa - jeśli za 20 lat przejmie nas Rosja,
>to czy dzisiejsi jej ew. współpracownicy nagle mieliby zostać 
>bohaterami? Przecież to śmieszne, prawie tak jak bezkrytyczne
>uwielbianie Amerykanów.)

Tyle kosztowała awantura o nazwy wiaduktów prezydenta miasta, że pozbawił się szans w następnych wyborach.

>Mechanizm jest mniej więcej jak kościelny - obsikiwanie terenu, a komu
>się bukiet uryny nie podoba, ten sprzedawczyk i zaprzaniec.
>Nie wiem, co stoi na przeszkodzie (poza ambicyjkami właśnie), żeby
>utworzyć koalicję wyborczą. Podobnie jak kiedyś AWS - przecież to miało
>wręcz w nazwie "Akcja Wyborcza" - wleźć do parlamentu i stosownie do
>poglądów/programów się podzielić. Ba, nawet zadeklarować to wyborcom.
>Inna sprawa, że jeśli taki twór nie powstanie, będzie to silna sugestia,
>że takich polityków sobie wyhodowaliśmy i należy sobie zadać pytanie,
>czy na cokolwiek lepszego niż PiS zasługujemy. I kiedy.

To już widać jakie żmije społeczeństwo hoduje na swoich piersiach. Metoda kupowania kosztem budżetu głosów wyborczych (500+) okazała się skuteczna. Ale należy uwzględnić jeszcze drugi czynnik. Nie było kogo wybierać, bo PO już się wyprała, wyjaławiając z pomysłów i wyborcy wymyślili mniejsze zło, głosując na PiS. Poza tym tylko 18% wyborców z prawem do głosowania PiS wybrało. To nie jest żaden sukces. Reszta wyborców nie chciała już PO i albo oddawała głosy nieważne, albo nie szła na wybory nie wierząc w obietnice wyborcze polityków.
Największym przegranym w tym momencie właśnie była lewica, której w takim momencie nie było. Uważam, że dzięki spółce Miller-Kwaśniewski.

>Widziałem ostatnio jakiś nowy wyrób ws. morderstwa Jaroszewiczów - dziwnie
>to miejscami wyglądało.

Też to oglądałem.
Pozdrawiam.
P.S.
Musiałem wycinać dość dużo tekstu, bo przekroczyłem limit liter. Robiłem to szybko więc i może wyciąłem za dużo i nie to. Przepraszam. Ale skoro, jak widać, tylko my sobie wymieniamy poglądy, to wiedzieć winniśmy o co chodzi.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
>>No tak, ale finał jest taki, że Kwachu żołądek ma, tabloidy donosiły
>>kiedyś coś o operacji u Głódzia na tym organie.
>Nie słyszałem, ale nie zdziwiłbym się że żołądek jego chlaństwa nie wytrzymał i zaprotestował. Nie jestem pewien czy jeszcze ma wątrobę. Każde jego wizyty, gdy był biskupem polowym, w garnizonach kończyły się w kasynach garnizonowych, oczywiście królowało tam pijaństwo i obżarstwo. Ja tego nie oglądałem, ale jakie się wtedy historie stamtąd wychodziły, były otoczone publiczną tajemnicą! Oczywiście kasyno było zamykane/niedostępne i pilnowane skrzętnie przez żandarmerię wojskową, która była jednocześnie głodziową eskortą.

Co pokazuje, że WSW i polityczni mieli swoje zalety - w porównaniu
z eskortą i  kapelanami...

>>znaleziony w wannie" i kilka książeczek o śpikach pisanych przez śpików
>>i trochę mam jak płk. Molibden nagabywany przez panienkę przed hotelem
>>w Zakopanem:
>>- cześć, umiem takie rzeczy, że nie uwierzysz
>>- ja już jestem niewierzący.
>>
>>Choć takich typów jak Makowski
>Ten dyspozycyjny teraz kabareciarz, Rysio z domu? Założyciel kabaretu politycznego YAYO? Były członek kabaretu OTTO? To o nim mowa?

Nieee, Aleksander Makowski - najpierw w XI Dep. MSW, później w UOP, później
w Afganistanie z ramienia WSI. Odpalony przez Antka w raporcie.

>>(Dla orędowników bohaterstwa - jeśli za 20 lat przejmie nas Rosja,
>>to czy dzisiejsi jej ew. współpracownicy nagle mieliby zostać 
>>bohaterami? Przecież to śmieszne, prawie tak jak bezkrytyczne
>>uwielbianie Amerykanów.)
>Tyle kosztowała awantura o nazwy wiaduktów prezydenta miasta, że pozbawił się szans w następnych wyborach.

No i słusznie. Choć nigdy nie wiadomo, czy na takiej podstawie
nie ugra czegoś u dzisiaj wpływowych. Choćby jako dekomunizator
ulic ("ZMP na Zwiastowania Marii Panny" - to z pocz. lat 90tych
Witz.)

>>że takich polityków sobie wyhodowaliśmy i należy sobie zadać pytanie,
>>czy na cokolwiek lepszego niż PiS zasługujemy. I kiedy.
>To już widać jakie żmije społeczeństwo hoduje na swoich piersiach. Metoda kupowania kosztem budżetu głosów wyborczych (500+) okazała się skuteczna. Ale należy uwzględnić jeszcze drugi czynnik. Nie było kogo wybierać, bo PO już się wyprała, wyjaławiając z pomysłów i wyborcy wymyślili mniejsze zło, głosując na PiS.

Nie żebym ich bronił, ale manewr z ukryciem zgranych facjat w szafie
był jednak nowością. Zresztą kto wie - może Szydło naprawdę wierzyła,
że MONem będzie kierować Gowin. (Zdecydowanie nie jest bohaterem
mojego romansu, ale na 100% byłby lepszy niż Macierewicz).

> Poza tym tylko 18% wyborców z prawem do głosowania PiS wybrało. To nie jest żaden sukces. Reszta wyborców nie chciała już PO i albo oddawała głosy nieważne, albo nie szła na wybory nie wierząc w obietnice wyborcze polityków.

W większej frekwencji upatrywałbym szansy na wywalenie PiS - niczego
więcej raczej się nie da ugrać w kwestii przekonywania (ani zapiekłych
ani kupionych). Inna sprawa to to, że socjal trzeba będzie zostawić.
Jakiś. Choćby 350 zł na każde (naprawdę każde) dziecko, no i jednak
obciąć to takim, co np. powyżej 5k /mies. zarabiają. Spokojnie by się
taki kompromis wypracowało...

>Musiałem wycinać dość dużo tekstu, bo przekroczyłem limit liter. Robiłem to szybko więc i może wyciąłem za dużo i nie to. Przepraszam. Ale skoro, jak widać, tylko my sobie wymieniamy poglądy, to wiedzieć winniśmy o co chodzi.

A nie ma problema. Zresztą ten licznik liter jest felerny - oszukuje
o kilkaset sztuk
03-01-2018 19:11 
 Ocena 1 na 1
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>To był najgorszy postępek Kwaśniewskiego jako prezydenta kraju.

Zapewne trudno odmówić papieżowi takiemu jak JPII.
Poza tym myślę, że droga do NATO wymagała przyjęcia Konkordatu

>Faktycznie od tego momentu słupek oceny jego działalności zaczął opadać. (Sam się zastanawiam czy miały w tym udział jego alkoholowe skłonności, które ujawniły się po czasie).

Polityczna wpadka jakby oczekiwana przez media. Nikt nie musiał widzieć tych fragmentów przecież.

>Nie tylko tym lewica zniszczyła swój wizerunek i wiarygodność. Spółka Kwaśniewski-Miler rozbiła i podzieliła lewicę tak, że sama już lawinowo się zdemolowała. Doprowadzili do tego, że lewica jest tak słaba, iż na pewno zawsze będzie tłem dla ważnych nieraz zdarzeń politycznych dla kraju. Do tego dopisz sobie ambicyjki personalne przywódców lewicowych i lewicujących, których się namnożyło i przeistoczyło się w organizacje "kanapowe", nie pozwalające się lewicy ponownie scalić.

Dawać może zarówno lewica jak i prawica, o ile nie doprowadzi to do upadku państwa. Rozdawanie bez względu na stan majątkowy typu p. Ziobro jest zupełnie nieuzasadnione. Prawica rozdaje bogatym i nieźle kombinuje, żeby nie dać biednym czy też potrzebującym. Zresztą, potrzebujących mają zawsze w społeczności katolickiej w postaci księdza i parafii, a przy okazji i w wielu innych kościołach.
Kościoły to pasożyty żerujące na obywatelach. Te ich zbiórki pieniędzy na różne cele... z podobnych przywilejów korzysta Owsiak i dopóki ludzie będą popierać tego typu akcje za sprawą Owsiaka chociażby nic się nie zmieni. Owsiak to dobry człowiek, chociaż podobnie cwany jak kościoły. Jest kimś kto ma pokazać zakres pomocy charytatywnej dla ogółu obywateli. Popieranie takiej działalności jest zgodne z potrzebami kościoła katolickiego itp. A przecież w dobrze zorganizowanym państwie nie powinno liczyć się na sponsorów, a na poważne i dobre prawo.

>Pozdrawiam.
>
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

>
Wenancjusz (16441 punktów)
>Zapewne trudno odmówić papieżowi takiemu jak JPII.

Nieprawda! Papież JP II nigdy nie nalegał na Konkordat. Pomysł urodził się z inicjatywy Suchockiej, zwanej pogardliwie parafianką z Pleszewa i to w czasie gdy takie katolickie kraje jak Hiszpania swój Konkordat czy Włochy wypowiadały. I co? Watykan upadł? To był jej, prawdopodobnie, jedyny poród, bo jako kobieta jest w macierzyństwie niespełniona jak Pawłowicz. Nazwałbym dosadniej, po wojskowemu, ale nie chcę Ciebie urazić.
Konkordat jest umową/porozumieniem spisanym bez uznania zasady bilateralności. Powiedz mi lepiej jakie korzyści ma z Konkordatu państwo Polskie?

>Poza tym myślę, że droga do NATO wymagała przyjęcia Konkordatu

Nie myl "taty z mamą". co ma Konkordat do przyjęcia do NATO? Poza tym do NATO weszliśmy prędzej o wiele jak podpisano Konkordat. Tak, że sugerowany przez Ciebie warunek "sine quanon" nie miał miejsca.
Nie twórz na nowo historii faktów.

>Polityczna wpadka jakby oczekiwana przez media. Nikt nie musiał widzieć tych fragmentów przecież.

Nie zauważyłem.

>Dawać może zarówno lewica jak i prawica, o ile nie doprowadzi to do upadku państwa. Rozdawanie bez względu na stan majątkowy typu p. Ziobro jest zupełnie nieuzasadnione.

Zapomniałaś o kościele, przodowniku w sztuce wyłudzania?
Rozdawanie bezprzyczynowe nie jest nigdy uzasadnione.

>Prawica rozdaje bogatym i nieźle kombinuje, żeby nie dać biednym czy też potrzebującym. Zresztą, potrzebujących mają zawsze w społeczności katolickiej w postaci księdza i parafii, a przy okazji i w wielu innych kościołach.

>Kościoły to pasożyty żerujące na obywatelach. Te ich zbiórki pieniędzy na różne cele... z podobnych przywilejów korzysta Owsiak i dopóki ludzie będą popierać tego typu akcje za sprawą Owsiaka chociażby nic się nie zmieni. Owsiak to dobry człowiek, chociaż podobnie cwany jak kościoły. Jest kimś kto ma pokazać zakres pomocy charytatywnej dla ogółu obywateli.

Znów pomyliłaś "tatę z mamą". Co ma Owsiak do działalności poza ewangelizacyjnej kościoła? Różnica jest istotna i nie masz prawa generalizować. W obu przypadkach zbiórki środków na jakieś cele mają charakter spontaniczny i społeczny. Owsiak zawsze się rozlicza i to publicznie. Miał niejedną kontrolę finansową, bo właśnie kościół chciał go udupić, wykorzystując mocny dostęp do władzy. I co? Masz jakieś procesy? Zawsze wszystko dokumentuje rzetelnym rozliczeniem. A kościół? Widziałaś jakieś rozliczenie społecznych środków na pomoc kościołowi np. Caritasu? Mało tego. Kościół do tego nie dopuszcza, wykorzystując mocne wpływy na władzę. Dlatego Kościołowi tak solą w oku Owsiak, bo przy okazji uczy społeczność, jak należy uczciwie się rozliczać z darowanych środków. Tego w pojęciu kościoła, nie ma miejsca i nigdy nie miało. A kto jak nie złodziej i malwersant ma taką naturę?

>Popieranie takiej działalności jest zgodne z potrzebami kościoła katolickiego itp.

Chyba znów mylisz fakty. Kościół jest utrzymywany z państwowych środków, czyli podatników niezależnie czy są wierzący czy nie. Czy kościołowi są potrzebne monstrualne budowle typu Licheń, Świątynia Opatrzności Bożej, czy nawet monstrualna figura Jezusa w Świebodzinie? To są najbardziej jaskrawe przykłady. Ja tylko widzę uzasadnienie takie, że chce pokazać kto w Polsce faktycznie rządzi. Chce pokazać jego wielkość, tak że prosty wierny ma się czuć jak zagubiony i słabiutki. A skoro kościół ma swoje zapewnienie bytu, wynikające z zapewnienia przez państwo stałych dochodów (pensje kleru, remonty obiektów, opieka socjalna), to po co ucieka się do tanich chwytów krycia zwykłego żebractwa i wyłudzania kłamstwem, pod płaszczem zbiórek charytatywnych? Spasiony zawsze musi żreć więcej jak zwyczajny biedy. Co to ma być, że kościół nie może żyć sobie skromnie? Jak przeciętny wyznawca jego wiary? Czy to nie czasem, moja pani, wyraz buty i pychy, najcięższego grzechu ze spisu siedmiu grzechów głównych?

>A przecież w dobrze zorganizowanym państwie nie powinno liczyć się na sponsorów, a na poważne i dobre prawo.

Polska jako zorganizowana instytucja, ma swoje prawo. Niestety prawo to jest traktowane wybiórczo i co najgorsze, brutalnie łamane (vide zapisy Konstytucji państwa).
Pozdrawiam.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
14-01-2018 00:18 
 Ocena 1 na 1
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>>Poza tym myślę, że droga do NATO wymagała przyjęcia Konkordatu
>Nie myl "taty z mamą". co ma Konkordat do przyjęcia do NATO? Poza tym do NATO weszliśmy prędzej o wiele jak podpisano Konkordat. Tak, że sugerowany przez Ciebie warunek "sine quanon" nie miał miejsca.
>Nie twórz na nowo historii faktów.

Patrzę w tabelkę Wikipedia i hasło NATO
"Rok wstąpienia 1999 Czechy, Polska, Węgry"

W porównaniu z historią Konkordatu wygrywa Konkordat, był pierwszy.
"Dokument ratyfikacyjny został podpisany przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego 23 lutego 1998[5]. Tego samego dnia konkordat ratyfikował również papież Jan Paweł II. Wymiana dokumentów ratyfikacyjnych nastąpiła 25 marca[6]. Konkordat wszedł w życie miesiąc później, 25 kwietnia 1998 r." -> Konkordat między Stolicą Apostolską i Rzecząpospolitą Polską -> Wikipedia

Konkordat to dokument mówiący o teoretycznym pozbyciu się w państwie poglądów tzw. komuchów lub bolszewików czy też czerwonych jak wolisz, na których tzw. zachód ma alergię od czasów propagandy, która i Polakom przyniosła wiele nieszczęść.

>>Polityczna wpadka jakby oczekiwana przez media. Nikt nie musiał widzieć tych fragmentów przecież.
>Nie zauważyłem.

To i tak już nie ma znaczenia.

>Znów pomyliłaś "tatę z mamą". Co ma Owsiak do działalności poza ewangelizacyjnej kościoła? Różnica jest istotna i nie masz prawa generalizować. W obu przypadkach zbiórki środków na jakieś cele mają charakter spontaniczny i społeczny. Owsiak zawsze się rozlicza i to publicznie. Miał niejedną kontrolę finansową, bo właśnie kościół chciał go udupić, wykorzystując mocny dostęp do władzy. I co? Masz jakieś procesy? Zawsze wszystko dokumentuje rzetelnym rozliczeniem. A kościół? Widziałaś jakieś rozliczenie społecznych środków na pomoc kościołowi np. Caritasu? Mało tego.

Kościół to ma ten przywilej, że zawsze może zbierać datki z całego świata na cały świat. Kto ma go rozliczyć? Które państwo?

Kościół do tego nie dopuszcza, wykorzystując mocne wpływy na władzę. Dlatego Kościołowi tak solą w oku Owsiak, bo przy okazji uczy społeczność, jak należy uczciwie się rozliczać z darowanych środków. Tego w pojęciu kościoła, nie ma miejsca i nigdy nie miało. A kto jak nie złodziej i malwersant ma taką naturę?

Najlepsza jest natura międzynarodowa, pewnie jak zwykle.

>>Popieranie takiej działalności jest zgodne z potrzebami kościoła katolickiego itp.
>Chyba znów mylisz fakty. Kościół jest utrzymywany z państwowych środków, czyli podatników niezależnie czy są wierzący czy nie. Czy kościołowi są potrzebne monstrualne budowle typu Licheń, Świątynia Opatrzności Bożej, czy nawet monstrualna figura Jezusa w Świebodzinie? To są najbardziej jaskrawe przykłady. Ja tylko widzę uzasadnienie takie, że chce pokazać kto w Polsce faktycznie rządzi. Chce pokazać jego wielkość, tak że prosty wierny ma się czuć jak zagubiony i słabiutki. A skoro kościół ma swoje zapewnienie bytu, wynikające z zapewnienia przez państwo stałych dochodów (pensje kleru, remonty obiektów, opieka socjalna), to po co ucieka się do tanich chwytów krycia zwykłego żebractwa i wyłudzania kłamstwem, pod płaszczem zbiórek charytatywnych? Spasiony zawsze musi żreć więcej jak zwyczajny biedy. Co to ma być, że kościół nie może żyć sobie skromnie? Jak przeciętny wyznawca jego wiary? Czy to nie czasem, moja pani, wyraz buty i pychy, najcięższego grzechu ze spisu siedmiu grzechów głównych?

Kościół, o którym mowa a i inne, staje się właścicielem np; gruntu, obiektów i środków płatniczych. Polski ten stan już nie może dotyczyć, a zwłaszcza zarządzanie, bo Konkordat odbiera Polsce ten przywilej, głowa w Watykanie.

>Polska jako zorganizowana instytucja, ma swoje prawo. Niestety prawo to jest traktowane wybiórczo i co najgorsze, brutalnie łamane (vide zapisy Konstytucji państwa).

Nawet jeżeli katolicy staną się mniejszością to i tak współczesne prawo da im przywileje związane z powiedzmy prześladowaniem religijnym zwanym dyskryminacją. Demokracja musi szanować organizacje mniejszościowe. Tyle wynika z demokracji. I znowu ustój skory do konfliktu, a prześladowanie to najgorszy wróg demokracji czy też najbardziej znaczący sztandar polityczny.

>Pozdrawiam.
>
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

>
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>Poza tym myślę, że droga do NATO wymagała przyjęcia Konkordatu
>>Nie myl "taty z mamą". co ma Konkordat do przyjęcia do NATO? Poza tym do NATO weszliśmy prędzej o wiele jak podpisano Konkordat. Tak, że sugerowany przez Ciebie warunek "sine quanon" nie miał miejsca.
>>Nie twórz na nowo historii faktów.
>Patrzę w tabelkę Wikipedia i hasło NATO
>"Rok wstąpienia 1999 Czechy, Polska, Węgry"
>W porównaniu z historią Konkordatu wygrywa Konkordat, był pierwszy.

Rzeczywiście masz rację. Przyznaję się do błędu.

>Konkordat to dokument mówiący o teoretycznym pozbyciu się w państwie poglądów tzw. komuchów lub bolszewików czy też czerwonych jak wolisz, na których tzw. zachód ma alergię od czasów propagandy, która i Polakom przyniosła wiele nieszczęść.

No tu się z kolei nie zgadzam. Konkordat był dokumentem o charakterze międzypaństwowym, gdzie określano wzajemne relacje. Nie ma tam żadnych sugestii poza deklaracjami o wzajemnych relacjach. N.b. gdy piszesz zdecydowanie o "teoretycznym pozbyciu się poglądów tzw. komuchów lub bolszewików czy też czerwonych jak wolisz", to tylko wygląda to na wasalskie zapewnienia, inaczej mówiąc, ingerencja w wewnętrzne sprawy rządzenia Polską przez Watykan, kiedy Konstytucja państwa już w preambule traktuje o samostanowieniu państwa.

>To i tak już nie ma znaczenia.

>>Znów pomyliłaś "tatę z mamą". Co ma Owsiak do działalności poza ewangelizacyjnej kościoła? Różnica jest istotna i nie masz prawa generalizować. W obu przypadkach zbiórki środków na jakieś cele mają charakter spontaniczny i społeczny. Owsiak zawsze się rozlicza i to publicznie. Miał niejedną kontrolę finansową, bo właśnie kościół chciał go udupić, wykorzystując mocny dostęp do władzy. I co? Masz jakieś procesy? Zawsze wszystko dokumentuje rzetelnym rozliczeniem. A kościół? Widziałaś jakieś rozliczenie społecznych środków na pomoc kościołowi np. Caritasu? Mało tego.

>Kościół to ma ten przywilej, że zawsze może zbierać datki z całego świata na cały świat. Kto ma go rozliczyć? Które państwo?

Tu już czarujesz. Ten tzw. przywilej nie był mu dany w żadnym państwie.

>Kościół do tego nie dopuszcza, wykorzystując mocne wpływy na władzę. Dlatego Kościołowi tak solą w oku Owsiak, bo przy okazji uczy społeczność, jak należy uczciwie się rozliczać z darowanych środków. Tego w pojęciu kościoła, nie ma miejsca i nigdy nie miało. A kto jak nie złodziej i malwersant ma taką naturę?
>Najlepsza jest natura międzynarodowa, pewnie jak zwykle.

>>>Popieranie takiej działalności jest zgodne z potrzebami kościoła katolickiego itp.
>>Chyba znów mylisz fakty. Kościół jest utrzymywany z państwowych środków, czyli podatników niezależnie czy są wierzący czy nie. Czy kościołowi są potrzebne monstrualne budowle typu Licheń, Świątynia Opatrzności Bożej, czy nawet monstrualna figura Jezusa w Świebodzinie? To są najbardziej jaskrawe przykłady. Ja tylko widzę uzasadnienie takie, że chce pokazać kto w Polsce faktycznie rządzi. Chce pokazać jego wielkość, tak że prosty wierny ma się czuć jak zagubiony i słabiutki. A skoro kościół ma swoje zapewnienie bytu, wynikające z zapewnienia przez państwo stałych dochodów (pensje kleru, remonty obiektów, opieka socjalna), to po co ucieka się do tanich chwytów krycia zwykłego żebractwa i wyłudzania kłamstwem, pod płaszczem zbiórek charytatywnych? Spasiony zawsze musi żreć więcej jak zwyczajny biedy. Co to ma być, że kościół nie może żyć sobie skromnie? Jak przeciętny wyznawca jego wiary? Czy to nie czasem, moja pani, wyraz buty i pychy, najcięższego grzechu ze spisu siedmiu grzechów głównych?

>Kościół, o którym mowa a i inne, staje się właścicielem np; gruntu, obiektów i środków płatniczych.

"Właścicielem" brzmi to nad wyraz szyderczo, choćby dlatego, że kościół nic nie wybudował/stworzył. Sprawa jest nieuregulowana prawnie, zwłaszcza w Polsce. Kościół w wielu wypadkach nie ma aktów własności (a akt własności w prawie polskim to tzw. wieczysta dzierżawa na 99 lat, innego sobie nie wyobrażam gdyż Konstytucja nie wyróżnia żadnego obywatela. W przeciwnym wypadku oznacza to tworzenie placówek obcego państwa na ziemiach do niego nie należących), zajmuje duże obszary (w sumie) ziemi kraju, powierza się mu budynki do eksploatacji wraz z gruntami je zajmującymi, bez wymogu dbania o ich stan techniczny, itp. W zamian ma przywileje podatkowe na ten przykład, co się przekłada praktycznie na to, iż podatków nie płaci. To samo dotyczy komercyjnej działalności produkcyjno-handlowo-usługowej kościoła, którą się bez żadnej żenady nie kryje. Weź i spróbuj zbudować sobie własny domek na małej działce. Przekonasz się jakim obciążeniom finansowym Twoje działanie będzie podlegać. Za wszystko i Twoja wykupiona własność nie jest Twoją własnością. Już ten sam fakt wyróżnia komercyjną instytucję kościoła ponad prawo.

>Polski ten stan już nie może dotyczyć, a zwłaszcza zarządzanie, bo Konkordat odbiera Polsce ten przywilej, głowa w Watykanie.

Ależ Konkordat o tym mówi przede wszystkim, o autonomii. Dlatego dostał kluczyk do furtki pozwalającej omijać prawo polskie, bo każde jego działanie tłumaczone jest jest wewnętrzną jego sprawą.

>>Polska jako zorganizowana instytucja, ma swoje prawo. Niestety prawo to jest traktowane wybiórczo i co najgorsze, brutalnie łamane (vide zapisy Konstytucji państwa).
>Nawet jeżeli katolicy staną się mniejszością to i tak współczesne prawo da im przywileje związane z powiedzmy prześladowaniem religijnym zwanym dyskryminacją.

Bredzisz już. Przywileje z powodu prześladowań.

>Demokracja musi szanować organizacje mniejszościowe. Tyle wynika z demokracji.

Czego właśnie kościelni ludzie nie robią.

>I znowu ustój skory do konfliktu, a prześladowanie to najgorszy wróg demokracji czy też najbardziej znaczący sztandar polityczny.

Co czyni kościół tyle, że w białych rękawiczkach rękoma swoich wyznawców.

>>
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta n
15-01-2018 18:35 
 Ocena 1 na 1
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)

>>Nawet jeżeli katolicy staną się mniejszością to i tak współczesne prawo da im przywileje związane z powiedzmy prześladowaniem religijnym zwanym dyskryminacją.
>Bredzisz już. Przywileje z powodu prześladowań.

Jest taki zapis o obrazie uczuć religijnych'. Tu katolicy itp. mają przewagę, zwłaszcza w obecnym czasie. A może tak zostać jeszcze długo, długo po zmianach prawnych jakich dokonują.
15-01-2018 23:57 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>Nawet jeżeli katolicy staną się mniejszością to i tak współczesne prawo da im przywileje związane z powiedzmy prześladowaniem religijnym zwanym dyskryminacją.
>>Bredzisz już. Przywileje z powodu prześladowań.
>Jest taki zapis o obrazie uczuć religijnych'. Tu katolicy itp. mają przewagę, zwłaszcza w obecnym czasie. A może tak zostać jeszcze długo, długo po zmianach prawnych jakich dokonują.

Sama widzisz jak prawnymi metodami (art. 196 kk) mogą prześladować za byle co ateistów, choć sieją panikarską atmosferę, że to ateiści są winni i agresywni. W kwestii filozoficzno-prawnej, już jest to dowód na wyraźną stronniczość prawną. Wniosek dalszy, że ateiści nie mają żadnego oparcia w prawie, choćby za obrazę uczuć ateistycznych. Tak nawiasem mówiąc pojęcie obrazy "uczuć" jest niezdefiniowane i niejasne prawnie. W praktyce Kowalski może zaskarżyć Wiśniewskiego o obrazę "uczuć", bo Kowalskiemu się śniło, że Wiśniewski załatwiał potrzebę przy przydrożnej figurce, co wyrwało go z głębokiego snu i nie pozwalało mu spać do rana, przez co był zmęczony i miał mniejszą wydajność w pracy. Żąda więc satysfakcji na wokandzie sądowej. Taki prof. Rysiu Nowak wytacza proces pieśniarce estradowej (Doda), mocą swojego majestatu naukowego, za to, że powiedziała iż Biblię pisali ci co zbyt dużo wina konsumują albo palą jakieś zioła. Dodam, że na jej występie nie był i nie słyszał tego. Miał niewątpliwą satysfakcję iż sąd ukarał pieśniareczkę karą 5 tys. zł. (tyle to policja wlepić może mandatu). Tak ogłupiali religianci ustalają porządek społeczny. Tak, tak. Takie jajcowate prawo mamy. W państwie konstytucyjnie (art.25) bezstronnym religijnie tworzy się prawną ochronę, w praktyce, jednej tylko religii.
Pozdrawiam.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
woma (381 punktów)
Biblia mówi:

1 Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię.

2 Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód, a Duch Boży unosił się nad wodami.

3 Wtedy Bóg rzekł: «Niechaj się stanie światłość!» I stała się światłość.

4 Bóg widząc, że światłość jest dobra, oddzielił ją od ciemności.

5 I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień pierwszy.

6 A potem Bóg rzekł: «Niechaj powstanie sklepienie w środku wód i niechaj ono oddzieli jedne wody od drugich!»

7 Uczyniwszy to sklepienie, Bóg oddzielił wody pod sklepieniem od wód ponad sklepieniem; a gdy tak się stało,

8 Bóg nazwał to sklepienie niebem. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień drugi.

9 A potem Bóg rzekł: «Niechaj zbiorą się wody spod nieba w jedno miejsce i niech się ukaże powierzchnia sucha!» A gdy tak się stało,

10 Bóg nazwał tę suchą powierzchnię ziemią, a zbiorowisko wód nazwał morzem. Bóg widząc, że były dobre,

11 rzekł: «Niechaj ziemia wyda rośliny zielone: trawy dające nasiona, drzewa owocowe rodzące na ziemi według swego gatunku owoce, w których są nasiona». I stało się tak.

12 Ziemia wydała rośliny zielone: trawę dającą nasienie według swego gatunku i drzewa rodzące owoce, w których było nasienie według ich gatunków. A Bóg widział, że były dobre.

13 I tak upłynął wieczór i poranek - dzień trzeci.

14 A potem Bóg rzekł: «Niechaj powstaną ciała niebieskie, świecące na sklepieniu nieba, aby oddzielały dzień od nocy, aby wyznaczały pory roku, dni i lata;

15 aby były ciałami jaśniejącymi na sklepieniu nieba i aby świeciły nad ziemią». I stało się tak.

16 Bóg uczynił dwa duże ciała jaśniejące: większe, aby rządziło dniem, i mniejsze, aby rządziło nocą, oraz gwiazdy.

17 I umieścił je Bóg na sklepieniu nieba, aby świeciły nad ziemią;

18 aby rządziły dniem i nocą i oddzielały światłość od ciemności. A widział Bóg, że były dobre.

19 I tak upłynął wieczór i poranek - dzień czwarty.

20 Potem Bóg rzekł: «Niechaj się zaroją wody od roju istot żywych, a ptactwo niechaj lata nad ziemią, pod sklepieniem nieba!»

21 Tak stworzył Bóg wielkie potwory morskie i wszelkiego rodzaju pływające istoty żywe, którymi zaroiły się wody, oraz wszelkie ptactwo skrzydlate różnego rodzaju. Bóg widząc, że były dobre,

22 pobłogosławił je tymi słowami: «Bądźcie płodne i mnóżcie się, abyście zapełniały wody morskie, a ptactwo niechaj się rozmnaża na ziemi».

23 I tak upłynął wieczór i poranek - dzień piąty.

24 Potem Bóg rzekł: «Niechaj ziemia wyda istoty żywe różnego rodzaju: bydło, zwierzęta pełzające i dzikie zwierzęta według ich rodzajów!» I stało się tak.

25 Bóg uczynił różne rodzaje dzikich zwierząt, bydła i wszelkich zwierząt pełzających po ziemi. I widział Bóg, że były dobre.

26 A wreszcie rzekł Bóg: «Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!»

27 Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz,
na obraz Boży go stworzył:
stworzył mężczyznę i niewiastę.

28 Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: «Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi».

29 I rzekł Bóg: «Oto wam daję wszelką roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie: dla was będą one pokarmem.

30 A dla wszelkiego zwierzęcia polnego i dla wszelkiego ptactwa w powietrzu, i dla wszystkiego, co się porusza po ziemi i ma w sobie pierwiastek życia, będzie pokarmem wszelka trawa zielona». I stało się tak.

31 A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre.
I tak upłynął wieczór i poranek - dzień szósty.

Czy coś takiego mógł podyktować Bóg? Czy Bogu przystoi aż taka niewiedza? Czy sąd nie powinien wziąć pod uwagę nielogiczności powyższych stwierdzeń Biblii? Czy sędzia, który nie zadał sobie trudu, by przeanalizować te stwierdzenia, powinien być sędzią? Czy można obrazić czyjąś głupotę? Czy mają sens jakiekolwiek rozważania w kwestii jakiejkolwiek wiary w jakiegokolwiek Boga? Czy można obrazić uczucia wierzącego w Zeusa? Czy wiara w jakiegokolwiek Boga nie jest przejawem nieuctwa? Czy człowiek myślący potrzebuje Boga? Czy ktoś, kto uważa się za człowieka, może domagać się wybaczenia za swe niegodziwości od kogoś, kto tymi niegodziwościami nie został dotknięty? Czy wybaczającym nie powinien być ten, komu wyrządzono krzywdę? Czy krzywda nie powinna zostać zrekompensowana? Czy pozbawienie wolności lub grzywna rekompensuje wyrządzoną krzywdę? Czy takie pytania powinien zadawać szary człowiek? Czy...
Wenancjusz (16441 punktów)
>Biblia mówi:
>1 Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię.
Wiadomo, że to absurd. Pierwej powstało Słońce, a więc jasność była od początku.
>2 Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód, a Duch Boży unosił się nad wodami.
Bzdura. Bezgranicznej ciemności nie było bo już "świeciło" Słońce i były pory dnia, a więc raz ciemno (noc) i raz jasno (dzień).
>3 Wtedy Bóg rzekł: «Niechaj się stanie światłość!» I stała się światłość.
Czyżby piszący te bzdury nie nadawał się do Tworek? To Słońce nie dawało światłości?
>4 Bóg widząc, że światłość jest dobra, oddzielił ją od ciemności.
Ciąg dalszy bzdury, w którą nie wierzą nawet współcześni księża.
>5 I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień pierwszy.
Pisze się koniec szychty. Kupę zrobił Bóg. Zobaczymy jaką następną kupę zrobi.
>6 A potem Bóg rzekł: «Niechaj powstanie sklepienie w środku wód i niechaj ono oddzieli jedne wody od drugich!»
Tu już trzeba wyraźnie zapytać: "O co chodzi, bo nie rozumiem"!
>7 Uczyniwszy to sklepienie, Bóg oddzielił wody pod sklepieniem od wód ponad sklepieniem; a gdy tak się stało,
Ciąg dalszy głupoty naćpanego.
>8 Bóg nazwał to sklepienie niebem. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień drugi.
Znów druga kupa (roboty)!
>9 A potem Bóg rzekł: «Niechaj zbiorą się wody spod nieba w jedno miejsce i niech się ukaże powierzchnia sucha!» A gdy tak się stało,
Ciąg dalszy przewodu kiedy piszącemu jeszcze nie wyparowało.
>10 Bóg nazwał tę suchą powierzchnię ziemią, a zbiorowisko wód nazwał morzem. Bóg widząc, że były dobre,
Same "odkrywcze" rzeczy ten Bóg robił.
>11 rzekł: «Niechaj ziemia wyda rośliny zielone: trawy dające nasiona, drzewa owocowe rodzące na ziemi według swego gatunku owoce, w których są nasiona». I stało się tak.
Pstryknął palcami, może nasmarkał by dodać ducha sakramenckiego i stało się. Ziemia jakoś to wytrzymała.
>12 Ziemia wydała rośliny zielone: trawę dającą nasienie według swego gatunku i drzewa rodzące owoce, w których było nasienie według ich gatunków. A Bóg widział, że były dobre.
>13 I tak upłynął wieczór i poranek - dzień trzeci.
Trzecia kupa (roboty)!
>14 A potem Bóg rzekł: «Niechaj powstaną ciała niebieskie, świecące na sklepieniu nieba, aby oddzielały dzień od nocy, aby wyznaczały pory roku, dni i lata;
Znów piszący się naćpał. Toć to widomy narkoman jak nic.
>15 aby były ciałami jaśniejącymi na sklepieniu nieba i aby świeciły nad ziemią». I stało się tak.
>16 Bóg uczynił dwa duże ciała jaśniejące: większe, aby rządziło dniem, i mniejsze, aby rządziło nocą, oraz gwiazdy.
Wariatkowa ciąg dalszy.
>17 I umieścił je Bóg na sklepieniu nieba, aby świeciły nad ziemią;
>18 aby rządziły dniem i nocą i oddzielały światłość od ciemności. A widział Bóg, że były dobre.
>19 I tak upłynął wieczór i poranek - dzień czwarty.
Czwarta kupa (roboty)!
>20 Potem Bóg rzekł: «Niechaj się zaroją wody od roju istot żywych, a ptactwo niechaj lata nad ziemią, pod sklepieniem nieba!»
>21 Tak stworzył Bóg wielkie potwory morskie i wszelkiego rodzaju pływające istoty żywe, którymi zaroiły się wody, oraz wszelkie ptactwo skrzydlate różnego rodzaju. Bóg widząc, że były dobre,
>22 pobłogosławił je tymi słowami: «Bądźcie płodne i mnóżcie się, abyście zapełniały wody morskie, a ptactwo niechaj się rozmnaża na ziemi».
>23 I tak upłynął wieczór i poranek - dzień piąty.
Piąty dzień się kończy i znów kupa (roboty) zaliczona!
>24 Potem Bóg rzekł: «Niechaj ziemia wyda istoty żywe różnego rodzaju: bydło, zwierzęta pełzające i dzikie zwierzęta według ich rodzajów!» I stało się tak.
>25 Bóg uczynił różne rodzaje dzikich zwierząt, bydła i wszelkich zwierząt pełzających po ziemi. I widział Bóg, że były dobre.
>26 A wreszcie rzekł Bóg: «Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!»
>27 Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz,
>na obraz Boży go stworzył:
>stworzył mężczyznę i niewiastę.
>28 Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: «Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi».
>29 I rzekł Bóg: «Oto wam daję wszelką roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie: dla was będą one pokarmem.
>30 A dla wszelkiego zwierzęcia polnego i dla wszelkiego ptactwa w powietrzu, i dla wszystkiego, co się porusza po ziemi i ma w sobie pierwiastek życia, będzie pokarmem wszelka trawa zielona». I stało się tak.
>31 A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre.
>I tak upłynął wieczór i poranek - dzień szósty.
Dalej się czytać nie da. Ta książka nie nadaje się do niczego innego jak do tego co zademonstrował to publicznie Nergal. Toć ta pieśniareczka estradowa wiedziała więcej jak niejaki z autorytetem prof. Rysiuniu Nowak, który ją oskarżył. Za to widać z przychylnością polskiego sądu została ukarana! Ciekaw jestem co za mędrcy wychodzą spod ręki tego profesora. Kto jest, z jego promocji, adeptem, którego był promotorem. Do tego zmierza polska nauka? Dziwne, że świat się śmieje?
Pozdrawiam.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Wenancjusz (16441 punktów)
>Czy coś takiego mógł podyktować Bóg? Czy Bogu przystoi aż taka niewiedza? Czy sąd nie powinien wziąć pod uwagę nielogiczności powyższych stwierdzeń Biblii? Czy sędzia, który nie zadał sobie trudu, by przeanalizować te stwierdzenia, powinien być sędzią? Czy można obrazić czyjąś głupotę? Czy mają sens jakiekolwiek rozważania w kwestii jakiejkolwiek wiary w jakiegokolwiek Boga? Czy można obrazić uczucia wierzącego w Zeusa? Czy wiara w jakiegokolwiek Boga nie jest przejawem nieuctwa? Czy człowiek myślący potrzebuje Boga? Czy ktoś, kto uważa się za człowieka, może domagać się wybaczenia za swe niegodziwości od kogoś, kto tymi niegodziwościami nie został dotknięty? Czy wybaczającym nie powinien być ten, komu wyrządzono krzywdę? Czy krzywda nie powinna zostać zrekompensowana? Czy pozbawienie wolności lub grzywna rekompensuje wyrządzoną krzywdę? Czy takie pytania powinien zadawać szary człowiek? Czy...

Za dużo pytań retorycznych na które może już uczeń szkoły średniej swobodnie odpowiedzieć. Kościół napiera by religia (przedmiot dodatkowy/nieobowiązkowy) była przedmiotem egzaminu maturalnego!

Taka interpretacja niejasnego art. 196 kk, pozwala, jak wyżej napisałem, dowolnie karać niewierzących, nawet gdy przyśniło się to komuś. Najgorszą rzeczą w całej sprawie jest to, że instytucja państwa sama robi cyrk z prawa stanowionego nie czując żadnej żenady. Ba! Łamiąc zapisy Konstytucji państwa. Co zrobisz, marny pyłku, kiedy Twój wybraniec w osobie posła takie rzeczy postuluje na forum zgromadzenia ogólnego (Sejmu)? Zadeklarować votum nieufności w stosunku do takiego? Powstaje pytanie. Czy w państwie polskim społeczeństwo polskie ma takie możliwości by rozliczyć publicznie takiego durnia? Może żądać zdjęcia go z funkcji/odebrać immunitet? Jak sądzisz? Widzisz ile pytań się rodzi przez jeden głupi i nieżyciowy artykuł kodeksu karnego? Nie tylko Ty ale i ja mam mnóstwo pytań.
Pozdrawiam.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
18-01-2018 00:26 
 Ocena 1 na 1
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>Biblia mówi:
>1 Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię.
>2 Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód, a Duch Boży unosił się nad wodami.
>3 Wtedy Bóg rzekł: «Niechaj się stanie światłość!» I stała się światłość.
>4 Bóg widząc, że światłość jest dobra, oddzielił ją od ciemności.
>5 I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień pierwszy.

>6 A potem Bóg rzekł: «Niechaj powstanie sklepienie w środku wód i niechaj ono oddzieli jedne wody od drugich!»
>7 Uczyniwszy to sklepienie, Bóg oddzielił wody pod sklepieniem od wód ponad sklepieniem; a gdy tak się stało,
>8 Bóg nazwał to sklepienie niebem. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień drugi.

Uczynienie sklepienia między wodami, które to wody znajdowały się na powierzchni ziemi. Niebo pomiędzy wodami.

>9 A potem Bóg rzekł: «Niechaj zbiorą się wody spod nieba w jedno miejsce i niech się ukaże powierzchnia sucha!» A gdy tak się stało,
>10 Bóg nazwał tę suchą powierzchnię ziemią, a zbiorowisko wód nazwał morzem. Bóg widząc, że były dobre,

Przeniesienie wód spod nieba na jedno miejsce czyli nad niebo. Woda nad niebem, morze nad niebem. W innym wypadku nastąpiłby powrót do początku.
Opis stworzenia ziemi pokazuje wyłonienie ziemi z wody. Nad ziemią niebo, a nad niebem morze. I to jest klimat w jaki spokojnie można wstawić Adama czy też dzień stworzenia Adama.

1 Moj. 2:5-7
5. A jeszcze nie było żadnego krzewu polnego na ziemi ani nie wyrosło żadne ziele polne [!!!], bo Pan Bóg nie spuścił deszczu na ziemię i nie było człowieka, który by uprawiał rolę,
6. A tylko mgła wydobywała się z ziemi i zwilżała całą powierzchnię gleby,
7. Ukształtował Pan Bóg człowieka z prochu ziemi i tchnął w nozdrza jego dech życia. Wtedy stał się człowiek istotą żywą.
(BW)

Adam został stworzony przed roślinami. Musi być proch ziemi do stworzenia Adama.
Dalszy ciąg stwarzania już nie ma znaczenia, bo albo rośliny, drzewa, światła, gwiazdy, potwory w morzu nad niebem, albo Adam.
Co zatem mówi Biblia?
Biblia mówi, że:
1/. aż do dnia stworzenia Adama Bóg Adama nie spuścił deszczu czyli prawidłowo nic nie wyrosło,
2/. do dnia stworzenia Adama Bóg Adama nie stworzył żadnej ryby na ziemi, bo nie było deszczu,
3/. Bóg Adama nie stworzył żadnego zwierzątka, bo nie miał ich czym żywić, nie było roślin. Zresztą, zwierzęta tworzy po Adamie.

1 Moj. 2:18-20
18. Potem rzekł Pan Bóg: Niedobrze jest człowiekowi, gdy jest sam. Uczynię mu pomoc odpowiednią dla niego.
19. Utworzył więc Pan Bóg z ziemi wszelkie dzikie zwierzęta i wszelkie ptactwo niebios i przyprowadził do człowieka, aby zobaczyć, jak je nazwie, a każda istota żywa miała mieć taką nazwę, jaką nada jej człowiek.
20. Nadał tedy człowiek nazwy wszelkiemu bydłu i ptactwu niebios, i wszelkim dzikim zwierzętom. Lecz dla człowieka nie znalazła się pomoc dla niego odpowiednia.
(BW)

4/. Bóg Adama nie uczynił żadnej rzeki, bo nie spuścił deszczu
5/. Adam nie nazwał żadnej rzeki, bo nazywa tylko zwierzęta,
itd.

Opis tworzenia świata słowem wygląda niby poprawnie ale tu by nie pasowało stworzenie Adama. W ogóle tworzenie świateł i gwiazd pod morzem jest zastanawiające, bo to mówi jakby o tym, że żadnej gwiazdy nad morzem nie uczynił Bóg czy też Pan Bóg, czy też anioł Pański, który jest ciągle mylony z Bogiem jak za czasów Abrahama, Abrama np;
1 Moj. 16:8-10
8. I rzekł: Hagar, niewolnico Saraj, skąd przychodzisz i dokąd idziesz? A ona odpowiedziała: Uciekłam przed panią moją Saraj.
9. Na to rzekł do niej anioł Pański: Wróć do swej pani i oddaj się pod jej władzę!
10. Rzekł jeszcze do niej anioł Pański: Rozmnożę bardzo potomstwo twoje, tak iż z powodu mnogości nie będzie go można policzyć.
(BW)

W zasadzie Biblia nie mówi o tym co uczynił Bóg, a o tym co uczynił anioł Pański. To przecież anioł Pański rozmawia z... ludźmi? Czy na pewno z ludźmi?
Być może tylko z potomkami mitów.
17-01-2018 23:28 
 Ocena 1 na 1
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>W państwie konstytucyjnie (art.25) bezstronnym religijnie tworzy się prawną ochronę, w praktyce, jednej tylko religii.

W praktyce ochrona prawna dotyczy również religii żydowskiej, a może głównie. Jest zapis o antySemityźmie. Nie wolno być przeciwnikiem wiary w Sema syna Noego...?
MaxGolonko2 (438 punktów)
Marku Kossakowski, Małgorzato Tracz! Do dzieła! Świeckie podejście do Kobiet to wielka szansa dla Zielonych od teraz. Stawiaj na niekontrowersyjne tematy a nie niszowe Zdrowe środowisko. Komunikacja zbiorowa i rowerowa. Świeckie podejście państwa i jego instytucji do spraw Kobiet. PO i Nowoczesna dały ciała: "Część posłów tej partii, rozgoryczona postawą kolegów, zagroziła odejściem. Troje posłów Nowoczesnej na razie zawiesiło swoje członkostwo w klubie na miesiąc. - Zapisałam się do partii Nowoczesna, a nie do partii Średniowieczna - oświadczyła jedna z nich, Joanna Scheuring-Wielgus.
Marek Biernacki "zaskoczony"

W kryzysie jest też PO. Doświadczony polityk Marek Biernacki o wyrzuceniu z Platformy dowiedział się w rozmowie z "Gazetą Wyborczą". Nie krył zaskoczenia. Zapewniał, że wewnątrz PO nigdy nie istniała żadna dyscyplina w głosowaniach światopoglądowych, a sam zagłosował zgodnie ze swoim sumieniem. Teraz musi pożegnać się z partią, z którą był związany od 2002 roku. "
14-01-2018 01:06 
 Ocena 1 na 1
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>Marek Biernacki "zaskoczony"
>W kryzysie jest też PO. Doświadczony polityk Marek Biernacki o wyrzuceniu z Platformy dowiedział się w rozmowie z "Gazetą Wyborczą". Nie krył zaskoczenia. Zapewniał, że wewnątrz PO nigdy nie istniała żadna dyscyplina w głosowaniach światopoglądowych, a sam zagłosował zgodnie ze swoim sumieniem. Teraz musi pożegnać się z partią, z którą był związany od 2002 roku. "

A bo to on jeden? Nigdy nie słyszał o opozycji, która gnieździ się w partii żeby ją rozwalić w swoim' czasie od środka? Zresztą, nie znam specjalnie tej postaci ale wygląda na mało stabilnego politycznie. A i kumpli ma słabych.
MaxGolonko2 (438 punktów)
PO zrobiła błąd (zlekceważyła głosowanie lub ma za dużo zawziętych katolików) i projekt ustawy ratującej kobiety (przed przymusowym donoszeniem embrionów) - czytanej przez Barbarę Nowacką - przepadł już po pierwszym czytaniu w Sejmie.

Teraz inicjatorki radzą PO przedstawić ich projekt jako niby własny (PO).
To może zmazać kompromitację PO, ale raczej na to PO nie pójdzie. Schetyna już dawno i twardo postawił na podlizywanie się KrK.

Gdyby stał się cud i PO odkościelniła się to anulowałby konkordat, zabrała pensje katechetom, wycyganione majątki kościołowi, wprowadziła do szkół solidną teorię ewolucji a zdjęła krzyże. To spowodowałby dalszy upadek wiary w bajki. Ludzie niewierzący nie liczą że oni i ich dzieci i wnuki będą żyli w niebie więc bardziej interesują się przyszłością ludzi z krwi i kości na tej plancie - czyli ochroną środowiska.I tutaj Zieloni staną się lubiani.
woma (381 punktów)
Mamy XXI wiek. Rządzić powinni ci, którzy doceniają wszystkie aspekty życia społecznego. Skoro prawo wyboru rządzących powierzono partiom politycznym, to należałoby wybrać tę partię, która w swym programie uwzględnia interesy wszystkich grup społecznych, nie godząc się na dyskryminację którejkolwiek z nich. Tyle tylko, że wymaga to od wyborców zadania sobie trudu samodzielnego myślenia, a do tego nie każdy z nich jest zdolny. Problem w tym, że nie wszyscy dostrzegają, że mądry wyborca dokonuje mądrego wyboru. Są tacy, którzy gotowi są oszukać wyborcę, by dokonał wyboru, który zapewni im władzę, bo lubią sprawować władzę tylko dla własnego dobra. Głupcy głosują na takich, bo nie stać ich na samodzielnie myślenie. Nie ma też takich, którzy chcą uświadomić im, że są w błędzie. Wolą rozwodzić się, czerpiąc z tego korzyści dla siebie, nad przewagami poszczególnych oszustów politycznych. Polakom potrzebna jest partia, która będzie jednocześnie lewicowa, liberalna i prawicowa. Partia, która zadba o interesy najbiedniejszych i najbogatszych. Tyle tylko, że części Polaków wydaje się to niemożliwe i dlatego głosują na tych, którzy obiecują im najwięcej, a reszta nie głosuje wcale, bo z ich punktu widzenia stoją przed wyborem dżumy lub cholery, a takiego wyboru nie zamierzają dokonać.
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
Proponuję powrót do dawnego wątku i odpowiedź na choćby kilka pytań. Także
od ew. wyborców - którzy po prostu nie lubią "kotów w worku", a doświadczenie
paru dekad mówi "nie wierz nikomu".

Póki co - bajać może każdy, ty też.
Wenancjusz (16441 punktów)
>Proponuję powrót do dawnego wątku i odpowiedź na choćby kilka pytań. Także
>od ew. wyborców - którzy po prostu nie lubią "kotów w worku", a doświadczenie
>paru dekad mówi "nie wierz nikomu".
>Póki co - bajać może każdy, ty też.

Zauważ, że w dalszej części wypowiedzi "womy" doszedł jednak do tematu założonego wątku. Troszkę długą tą preambułę zaserwował ale na końcu wyjaśnił o co mu chodzi z tą lewicą.
Pozdrawiam.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
Ale mi chodzi o jego niegdysiejszy wątek, w którym czepiałem się go
wyjątkowo pracowicie i złośliwie - ale ponad hasła i uniki nie wyszedł,
co pozwoliłem sobie skwitować stosownie.
Wenancjusz (16441 punktów)
>Ale mi chodzi o jego niegdysiejszy wątek, w którym czepiałem się go
>wyjątkowo pracowicie i złośliwie - ale ponad hasła i uniki nie wyszedł,
>co pozwoliłem sobie skwitować stosownie.

Przepraszam ale nie widziałem jego wypowiedzi poprzednich. Po prostu już nie jestem codziennym gościem forum. Wpadam tu jak "po ogień" i szybko przelatuję to co nowego, więc i mogłem nie zauważyć.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
A nie ma za co. Ja tam politykierem momentami bywam, ale z założenia
bez ambicji uczestnictwa w polityce. Ale jak taki "woma" pogaduje o
tworzeniu partii - no to chciałoby się czego bliżyj dowiedzić. Póki
co próby ciągnięcia go za - słodko mówiący, co od razu podejrzane
- jęzor, spełzły na niczym. Co samo w sobie uważam za fakt pożyteczny
dla sprawy - chronienia i tak już mocno beznadziejnego status quo
przed tajemniczymi poprawiaczami. (Wsk.: dyskwalifikująca jest wg
mnie tajemniczość - a za status quo, jakkolwiek beznadziejnym,
przemawia względna jawność.)
Wenancjusz (16441 punktów)
>Mamy XXI wiek. Rządzić powinni ci, którzy doceniają wszystkie aspekty życia społecznego. Skoro prawo wyboru rządzących powierzono partiom politycznym, to należałoby wybrać tę partię, która w swym programie uwzględnia interesy wszystkich grup społecznych, nie godząc się na dyskryminację którejkolwiek z nich. Tyle tylko, że wymaga to od wyborców zadania sobie trudu samodzielnego myślenia, a do tego nie każdy z nich jest zdolny. Problem w tym, że nie wszyscy dostrzegają, że mądry wyborca dokonuje mądrego wyboru.

Zaiste masz rację. W ten sposób z powagi Sejmu robi się menażerię, swoiste panopticum.

>Są tacy, którzy gotowi są oszukać wyborcę, by dokonał wyboru, który zapewni im władzę, bo lubią sprawować władzę tylko dla własnego dobra. Głupcy głosują na takich, bo nie stać ich na samodzielnie myślenie.

Dlatego państwo dopuszczające do oświaty instytucję głoszącą mity, wykazuje wewnętrzną słabość, bo niezbywały kapitał jakim są światli następcy/ następne pokolenie, jest niewidziany. Co więc to będzie za państwo za powiedzmy 30 lat?

>Nie ma też takich, którzy chcą uświadomić im, że są w błędzie. Wolą rozwodzić się, czerpiąc z tego korzyści dla siebie, nad przewagami poszczególnych oszustów politycznych. Polakom potrzebna jest partia, która będzie jednocześnie lewicowa, liberalna i prawicowa.

Nie widziałem i nie znam magnesu jednobiegunowego. Polacy, których myśleniem się steruje, dokonali takiego wyboru, ze teraz się żrą między sobą dwie partie prawicowe zamiast się wziąć za rządzenie krajem.

>Partia, która zadba o interesy najbiedniejszych i najbogatszych. Tyle tylko, że części Polaków wydaje się to niemożliwe i dlatego głosują na tych, którzy obiecują im najwięcej, a reszta nie głosuje wcale, bo z ich punktu widzenia stoją przed wyborem dżumy lub cholery, a takiego wyboru nie zamierzają dokonać.

To, co napisałem powyżej.
Pozdrawiam.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365