Szumne są zapowiedzi świętowania 100-lecia niepodległości Polski. Ukoronowaniem tego wydarzenia ma być nowa Konstytucja RP. Zapowiedź zmiany Ustawy Zasadniczej państwa obwieścił obecny prezydent Andrzej Duda. Oczywiście sprawa ma być poddana referendum obywatelskiemu. O ile fakt zmian mnie nie podnieca, o tyle rodzą się pytania różniste, na które nie mogę znaleźć odpowiedzi. Posiłkowałem się więc wypowiedziami osób ważnych, zwłaszcza tych, którzy już piastowali funkcję prezydenta kraju, więc mających najwięcej do powiedzenia. Oto co ma do powiedzenia były prezydent Kwaśniewski w wywiadzie udzielonym w Radiu ZET.
wiadomosci(*)e-oszukiwany-6256955694061697a#1. Czymże jest dyktowana zmiana i w jakim zakresie? Rozumiem, że czasy dziś tak szybko się zmieniają, że i akty prawne się rodzące już są podstarzałe. Istoty zmian Konstytucji prezydent Duda jeszcze nie zasygnalizował, a termin obchodów 100-lecia niepodległości już puka do drzwi. Zacytuję Kwaśniewskiego:
Cytat:"- Jakie będą pytania? O wybór systemu prezydenckiego lub kanclerskiego? Przecież my nie mamy ani jednego, ani drugiego, bo mamy system Nowogrodzki - mówił Aleksander Kwaśniewski na antenie Radia ZET. Były prezydent przekonuje, że jest "granica robienia z obywateli idiotów" i nawołuje do bojkotu referendum konstytucyjnego."
Cytat:"Aleksander Kwaśniewski nie jest zwolennikiem inicjatywy obecnego prezydenta, Andrzeja Dudy. Głowa państwa chce stulecie niepodległości uświetnić referendum konstytucyjnym, które wyłoni propozycje zmian "przestarzałej" jego zdaniem konstytucji z 1997 roku. - Myśmy nad tą konstytucją pracowali de facto sześć lat. To był wysiłek wielu ludzi - przypominał Kwaśniewski"
"Były prezydent podkreśla, że mimo upływu półtora roku, nie wiadomo, jakie w referendum padną pytania, ani jakie kwestie zostaną poruszone. - To nie jest poważna debata. Jest granica robienia z obywateli idiotów - mówił Kwaśniewski. - Jakie będą pytania? O wybór systemu prezydenckiego lub kanclerskiego? Przecież my nie mamy ani jednego, ani drugiego, bo mamy system Nowogrodzki - zauważał. Czy będzie bojkotował referendum? - Ja już dzisiaj ogłaszam bojkot. Ja się czuję oszukiwany - podkreślił."
#2 Nietrudno zauważyć, że obecna Konstytucja jest wybitną przeszkodą dla uprawianego politykierstwa Kaczyńskiego. Czyżby to był prawdziwy powód pomysłu Dudy?
#3 A może powodem jest w istocie również ukłon w kierunku prawnego sankcjonowania ureligijnienia zasad prawnych kraju?
Ziobro
wiadomosci(*)stytucyjnego-6256976210114177a
Aborcja eugeniczna niezgodna z konstytucją. Jest wniosek do Trybunału Konstytucyjnego.#4 Więc wszystko się powoli klaruje. Sprawy aborcji nie pasują ....no komu? Kto zgadnie? Więc skoro konstytucja nie pasuje, to trzeba ją zmienić tak, by politykier, stojący praktycznie nad grobem (ja mu tego nie życzę), ....... ale bez obaw. TK jest "nasz".
Ostatni sondaż IBRiS podaje Rzeczpospolita w sprawie zaostrzenia prawa aborcyjnego:
fakty.inte(*)-zaostrzenie-prawa,nId,2588616jednoznacznie w ilości 56% ankietowanych wypowiada się na "nie" zaostrzeniu prawa aborcyjnego, a 29% prawa do złagodzenia nawet istniejącego prawa aborcyjnego. Zdecydowane "tak" tylko 8,5% ankietowanych.
Stąd i domyślam się dlaczego obecny prezydent nie ujawnia problemów ze "starą" Konstytucją, bo wnet by się okazało, że to inicjatywa Jego Jasnej Oświeconej Wysokości (zwłaszcza jak stoi na taborecie w trakcie miesiączki) szeregowego posła przemieszana z życzeniami środowisk ultrakatolickich i kleru. Czyżby to była sprawa wychodząca z inicjatywy społecznej, czy tylko potrzeba dla uprawiania dalszej destrukcji, defetyzmu jakiemuś szeregowemu posłowi? W takim razie jak to nazwać? Upolitycznieniem religii, czy ureligijnieniem polityki?
W mojej ocenie, obecna Konstytucja jest dobra. Problem tylko tkwi w tym, że jest nieprzestrzegana. A jakimże to powodem może być omijanie/łamanie praw zasadniczych obowiązujących ponoć nas wszystkich? Komu ta Konstytucja może przeszkadzać? Wiązać ręce i nogi? Tym co zaczęli rządy od łamania prawa.
Zapytam wprost. Czy możemy zauważyć jakieś ważne posunięcia mające istotną wagę dla naszego kraju od czasu przejęcia władzy przez PiS? Odnoszę wrażenie, że tylko lipne programy typu 500+, oraz cały czas swary i kłótnie z opozycją, których PiS nie umie zakończyć, bo....jak się okazuje sam ma "brudne ręce" i wszystkie kontrargumenty PiS-u są słusznie wytrącane. PiS więc, póki jeszcze może uderza w najbardziej czułe miejsce państwowości, czyli w Konstytucję. "Dobra" PiS-owska Konstytucja, tak jak "dobra zmiana" będzie sankcjonować postępującą klerykalizacje kraju. A to podwalina istoty państwowości. Obywatele pytania referendalne, czy kwestie, będą mieli w ostatniej chwili, by nie było czasu na analizy tych zmian. Do tego czasu robi się populistyczne posunięcia jak program 300+, emerytury dla nie pracujących matek, po to tylko by przeciętnego obywatela uwagę zatrudnić myśleniem im najbliższym tzw. "darmowej michy". Obywatel taki szczuty "marchewką" wlezie sam w pułapkę prawną jaką szykuje Jego Wysokość szeregowy poseł. Obywatel może się obudzić w państwie represyjnym, którego zaczątki już można zauważyć.
Myślę, że sprawa aborcji pierwej winna być poddana referendum obywatelskiemu a nie Konstytucja, bo wad istniejącej nie usłyszałem z ust "strażnika" Konstytucji tylko enigmatyczne zapowiedzi, więc uznaję że jest dobra. Trzeba jedynie szanować jej zapisy i zgodnie z nimi działać.
Pozdawiam.