 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 15-01-2006 21:38 | damian (127 punktów) | godzina.. | witam.. mam pytanie. chciałem się dowiedzieć. może ktoś z Was ma takie informacje. potrzebna jest specjalistyczna wiedza chyba, bądź zaibteresowania. czy ktoś wie może czy w czasach Chrystusa, za jego życia, ludzie dysponowali czymś w rodzaju zegarka? czy byli w stanie wyznaczać czas? chodzi mi dokładnie o to, czy człowiek zyjący na początku naszj ery mogło powiedzieć "o, już 10 rano, muszę iśc do rzemniślinka". bardzo prosze o pomoc. niestety nie dysponuje wiedzą na ten temat. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Oless (982 punktów) | Był m.in. podział na trzy dzienne godziny : trzecia, szóstą, dziewiątą. (które odpowiadają naszym 9,12,15 W ciągu dnia często zaokrąglano czas do tych godzin.
|
|
 | | damian (127 punktów) | >Był m.in. podział na trzy dzienne godziny : trzecia, szóstą, dziewiątą. (które odpowiadają naszym 9,12,15 >W ciągu dnia często zaokrąglano czas do tych godzin.
pytam ponieważ ostatnio byłem w kościele i jak ksiądz czytal fragment pisma św. to było tam napisane ze o 10 rano ktoś tam spotkał się z kims tam, nie ważne kto i wydało mi się to dziwne. więc było to nieprawdą? kolejna sprzecznośc w piśmie św?
|
|
| Przemek K. | >witam.. mam pytanie. chciałem się dowiedzieć. może ktoś >z Was ma takie informacje. potrzebna jest specjalistyczna >wiedza chyba, bądź zaibteresowania. czy ktoś wie może czy w >czasach Chrystusa, za jego życia, ludzie dysponowali czymś w >rodzaju zegarka? czy byli w stanie wyznaczać czas? chodzi mi >dokładnie o to, czy człowiek zyjący na początku naszj ery >mogło powiedzieć "o, już 10 rano, muszę iśc do >rzemniślinka". bardzo prosze o pomoc. niestety nie >dysponuje wiedzą na ten temat.
Istniały zegary wodne i słoneczne. Warto tu zauważyć, że godziny łączono z podziałem "dnia", a nie doby -- to znaczy, że robiły się one dłuższe latem, a krótsze zimą.
Na pewno nie było myślenia typu "już 10 rano", zresztą w wielu miejscach świata takie inne podejście do czasu, bez godzin i minut utrzymuje się do dziś. Jak wskazał już przedmówca, tylko niektóre, charakterystyczne pory dnia, istniały w powszechnej świadomości. Na przykład popołudniowa modlitwa w Świątyni Jerozolimskiej miała miejsce o 15:00.
|
|
 | | Teresa | > Na pewno nie było myślenia typu "już 10 rano"Nie na pewno, nie. Ludzie, dajcie spokój... "Jezus im odpowiedział: Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeżeli ktoś chodzi za dnia, nie potknie się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła." (Ew. Jana 11:9-10, BT) Sami racjonaliści powołują się na ten fragment w jednym ze swych zadziwiających artykułów: "W piątkowe popołudnie, kiedy Jezus wisiał na krzyżu, wypadało trzygodzinne przesunięcie czasu po przodu, Czas odmierzany był wtedy za pomocą zegarów słonecznych przez kapłanów, którzy oznaczali upływ godzin poprzez mierzony czas sesji modlitewnych. Chodziło w tym o to, że były godziny dzienne i nocne. Dziś mamy dwudziestoczterogodzinną dobę. W ewangelii Jana Jezus mówi: " Czyż dzień nie ma dwunastu godzin?" Tak, było dwanaście godzin dnia i dwanaście godzin nocy, zaś dzień zaczynał się o wschodzie słońca. Od czasu do czasu początek dnia ulegał zmianie, w związku z czym ulegał jej również początek nocy. W marcu, ja wiadomo, wypadłby około szóstej rano." ( www.racjonalista.pl/kk.php/s,586) Około godziny 10 tj. po "naszemu" 4 po południu (szesnasta). "W Izraelu jedna doba kończyła się i zaczynała następna o zachodzie słońca. Moment ten w Jerozolimie oznajmiany był głosem trąb, natomiast w wielkie uroczystości dźwiękiem rogu baraniego zwanego "szofaru".(...) Jeżeli chodzi o godziny, początkowo ograniczano się do podawania dwóch orientacyjnych: godziny ofiary porannej i godziny ofiary wieczornej, czasem dodając jeszcze godzinę południową. Wypracowany stosunkowo późno podział dnia i nocy na 12 godzin (najprawdopodobniej pochodzenia babilońskiego) za czasów Chrystusa był już w Izraelu powszechnie znany i stosowany. Nie były to jednakże takie godziny, jakie znamy dzisiaj - czyli liczące 1/24 doby. Był to natomiast okres czasu stanowiący 1/12 dnia naturalnego. W związku z tym godzina dzienna wahała się od ok. 45 naszych minut w zimie do 1g 15 min. w lecie." arc.wiara.(*)curr_hit=11&idenart=1086691674Proszę jeśli ktoś jeszcze nie wierzy, to Józef Flawiusz opisuje obchodzenie Paschy w Jerozolimie za czasów panowania Nerona (to trochę później): "...a ponieważ właśnie przypadało święto Paschy, w czasie którego od godziny dziewiątej do jedenastej odbywa się składanie ofiar i dokoła każdej ofiary zbiera się bractwo złożone z dziesięciu, a niekiedy i dwudziestu ludzi, nikt bowiem nie może spożywać ofiary w samotności, przeto naliczono zwierząt ofiarnych dwieście pięćdziesiąt tysięcy sześćset." a także: "Kalendarz babiloński był początkowo oparty na obserwacji Księżyca, potem też i słońca, ustalił 7-dniowy tydzień, 12-godzinną noc i 12-godzinny dzień, oraz 60-minutową godzinę.Używany był w Babilonii w okresie Hammurabiego (XVIII/XVII wiek p.n.e.). Następnie kalendarz przejęli Asyryjczycy." (Wikipedia)
|
|
|  | | Przemek K. | >>Na pewno nie było myślenia typu "już 10 rano" >Nie na pewno, nie.
Znano godziny. Ale nie używano ich z naszą dokładnością. Dokładniej czas mogli mierzyć kapłani, zwłaszcza jeśli wypracowano szczegółowe zalecenia co do służby świątynnej. Należy to jednak odróżnić od życia codziennego. Z oczywistego zresztą powodu -- mierzenie czasu było dość uciążliwe, a zegarów nie posiadano po zwykłych domach, tym bardziej nie noszono ich na ręce.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|