Bezczelny policjant z Tychów wymuszał łapówki. Chwilowa utrata wzroku funkcjonariusza miała kosztować pewnego kierowcę 300 złotych. Jako że kierowca taką sumą nie dysponował, policjant zainkasował 100 złotych, oznajmiając, że pozostałe 200 złotych odbierze w późniejszym terminie. I co ciekawe, zapisał sobie wszystko szyfrem w służbowym notatniku. Cytat:Z taką bezczelnością oraz wyrachowaniem mamy do czynienia po raz pierwszy - twierdzi prokuratura. Bezczelny proboszcz z Płocka wymuszał datki. Tam spokój sumienia również kosztuje 300 zł (na budowę kościoła), a że pewien parafianin wcześniej dał tylko stówę, to sobie ksiądz w służbowym notatniku to wszystko zanotował, nawet nie szyfrem. I gdy nadszedł dzień odwiedzin duszpasterskich, zaskoczonej rodzinie zamiast świętego obrazka wręczył wyliczenie z kwotą 200 złotych na minusie. Cytat:...było powiedziane, z ambony, że w czasie kolędy mamy kłaść na stole dwie koperty. Jedną podpisaną "Kolęda", drugą "Na budowę kościoła". Z taką bezczelnością oraz wyrachowaniem mamy do czynienia nie po raz pierwszy. |