Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy karanie za nieumyślne spowodowanie czegoś złego ma sens?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
13-07-2018 10:08vifix (2315 punktów)Czy karanie za nieumyślne spowodowanie czegoś złego ma sens?
Ocena 2 na 2
Zastanawiam się jaki sens mają kary dla osób, które nieumyślnie coś spowodowały. Czy są jakieś badania, które wskazują, że osoby, które wylądowały w więzieniu za nieumyślne spowodowanie uszczerbku na zdrowiu lub życiu, poprawiły się po pobycie w więzieniu w stosunku do osób, które nie zostały ukarane za podobne "przewinienie"? A może takie kary są po prostu emocjonalną chęcią zemsty na takiej osobie?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Wenancjusz (16441 punktów)
>Zastanawiam się jaki sens mają kary dla osób, które nieumyślnie coś spowodowały. Czy są jakieś
>badania, które wskazują, że osoby, które wylądowały w więzieniu za nieumyślne spowodowanie
>uszczerbku na zdrowiu lub życiu, poprawiły się po pobycie w więzieniu w stosunku do osób, które nie
>zostały ukarane za podobne "przewinienie"? A może takie kary są po prostu emocjonalną chęcią zemsty
>na takiej osobie?

Zwykle nieumyślne spowodowanie jakiegoś zdarzenia jest konsekwencją bezmyślności, braku wyobraźni. Możemy tu wyliczać różnego rodzaju zdarzenia i zawsze czynnik braku wyobraźni wyjdzie choćby nie chciał. Czy za brak wyobraźni można karać? Jak najbardziej. Bo za brakiem wyobraźni idą zawsze błędne decyzje. A błędne decyzje powodują skutki nieraz z tragicznymi konsekwencjami. Nie widzę powodów by określać to zemstą. A za błędne, wbrew rozsądkowi decyzje, zawsze się odpowiada.
Pozdrawiam.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
13-07-2018 11:45 
 Ocena 1 na 1
vifix (2315 punktów)
W pytaniu nie chodziło o to czy można, tylko czy jest sens jeśli celem jest uniknięcia takich sytuacji w przyszłości.
Załóżmy, że Twoja dziewczyna przypadkowo wypuści z rąk książkę sięgając ją z górnej półki biblioteczki. Zostanie przez Ciebie ukarana?
13-07-2018 12:08 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>W pytaniu nie chodziło o to czy można, tylko czy jest sens jeśli celem jest uniknięcia takich sytuacji w przyszłości.
>Załóżmy, że Twoja dziewczyna przypadkowo wypuści z rąk książkę sięgając ją z górnej półki biblioteczki. Zostanie przez Ciebie ukarana?

Bzdura. Czy takie czyny są karalne nawet K.K.? Czy w takich przypadkach idzie się do więzienia, o którym wspomniałeś? Miałem na myśli czyny nieumyślne (jak wolisz to bezmyślne) wynikające z braku wiedzy, doświadczenia, umiejętności, rodzące straty materialne, finansowe, utratę zdrowia, czy nawet śmierć. Tak odczytałem Twój wpis. Jeśli masz o to pretensje, to pisz wyraźniej.
A dziewczynie bym nic nie zrobił i tylko miał pretensje do siebie, że nie podbiegłem i jej nie podtrzymałem, co by było nawet przyjemne może i dla niej też.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
13-07-2018 12:20 
 Ocena 3 na 3
vifix (2315 punktów)
>Bzdura. Czy takie czyny są karalne nawet K.K.? Miałem na myśli czyny nieumyślne (jak wolisz to bezmyślne) wynikające z braku wiedzy, doświadczenia, umiejętności, rodzące straty materialne, finansowe, utratę zdrowia, czy nawet śmierć. Tak odczytałem Twój wpis. Jeśli masz o to pretensje, to pisz wyraźniej.
Nie rozumiem o co Ci tutaj chodzi.

>A dziewczynie bym nic nie zrobił i tylko miał pretensje do siebie, że nie podbiegłem i jej nie podtrzymałem, co by było nawet przyjemne.
A teraz załóżmy, że w tej samej sytuacji owa książka spada na głowę drugiego człowieka stojącego blisko biblioteczki, spada tak nieszczęśliwie, że zabija tą osobę. Teraz ukarałabyś dziewczynę?
13-07-2018 12:48 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Bzdura. Czy takie czyny są karalne nawet K.K.? Miałem na myśli czyny nieumyślne (jak wolisz to bezmyślne) wynikające z braku wiedzy, doświadczenia, umiejętności, rodzące straty materialne, finansowe, utratę zdrowia, czy nawet śmierć. Tak odczytałem Twój wpis. Jeśli masz o to pretensje, to pisz wyraźniej.
>Nie rozumiem o co Ci tutaj chodzi.
>>A dziewczynie bym nic nie zrobił i tylko miał pretensje do siebie, że nie podbiegłem i jej nie podtrzymałem, co by było nawet przyjemne.
>A teraz załóżmy, że w tej samej sytuacji owa książka spada na głowę drugiego człowieka stojącego blisko biblioteczki, spada tak nieszczęśliwie, że zabija tą osobę. Teraz ukarałabyś dziewczynę?

Napisałem Tobie co bym zrobił i do kogo miałbym pretensje. Nie czytałeś?
Kolego już szalejesz. Słyszałeś o wypadku zabicia spadającą książką? To już jest niepoważne. To jaka ta półka ma byś wysoka? W mieszkaniu typu M-4? No i ile waży ta książka? To dziewczyna ją unosi bez wysiłku tyle tylko, że jej w ręki wypadła na przechodzącego człowieka. Co u Ciebie w tej Twojej bibliotece? Jakaś alejka uczęszczana przechodzi? No nie rób sobie jaj z pogrzebu. Coś widzę, że nie będzie się można z Tobą dogadać. Roztrząsać dalej nie będę tego absurdu jaki naprędce wymyśliłeś.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
13-07-2018 13:01 
 Ocena 4 na 4
vifix (2315 punktów)
>Kolego już szalejesz. Słyszałeś o wypadku zabicia spadającą książką?
Słyszałem o przypadkach całej masy śmierci w różnych dziwnych okolicznościach. Rozumiem, że skoro Ty o czymś nie słyszałeś to znaczy, ze czegoś nie ma?
Co byś zrobił na miejscu sędziego w takiej sytuacji?
Kulmin (4007 punktów)
>Zastanawiam się jaki sens mają kary dla osób, które nieumyślnie coś spowodowały. Czy są jakieś
>badania, które wskazują, że osoby, które wylądowały w więzieniu za nieumyślne spowodowanie
>uszczerbku na zdrowiu lub życiu, poprawiły się po pobycie w więzieniu w stosunku do osób, które nie
>zostały ukarane za podobne "przewinienie"? A może takie kary są po prostu emocjonalną chęcią zemsty
>na takiej osobie?

Trochę nad tym juz dyskutowaliśmy, ale rozwinę:
Posłużmy się przykładem: pijany gość wsiada do samochodu i zabija ludzi. Karać go czy zrzucić winę na alkohol i wszystko gra?
(Nigdy nie byłem na tyle głupi by po pijanemu wsiadać nawet na rower - ten kto wsiada pijany za kierownice zasługuje na srogą karę)
Inny przykład: W sklepie potrącasz niechcący torbą półkę z winami w wyniku czego zbijają się butelki o wartości dwóch tysięcy zł. I co? Wszystko gra i nic sie nie stało? Idziesz do domu, a koszty pokrywa sklep?

Otóż w przypadku "nieumyślnych" zdarzeń sąd nigdy nie ma pewności, że to rzeczywiście był przypadek. Nie wolno nie wysuwać konsekwencji wobec przypadkowych zdarzeń, bo dojdzie do katastrofy społecznej gdy kazdy bedzie sie powoływać na przypadek.

To nie jest chęć emocjonalnej zemsty tylko racjonalny sposób utrzymywania porządku w społeczeństwie. Gdyby "nieumyślne" czyny nie były karane to panowałby chaos, bo każdy cwaniaczek i kozaczek (których jest mnóstwo) uciekałby w razie czego do furtki bezpieczeństwa pt: "nieumyślny czyn".

Bezkarność "przypadkowych czynów" to otwarta droga do nadużyć i chaosu. Jest wiec sens karania tego.
13-07-2018 12:34 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>Trochę nad tym juz dyskutowaliśmy, ale rozwinę:
>Posłużmy się przykładem: pijany gość wsiada do samochodu i zabija ludzi. Karać go czy zrzucić winę na alkohol i wszystko gra?

Nie, nie gra. Spożycie alkoholu było, jest i będzie (mam nadzieję) zawsze czynnikiem obciążającym, a nie usprawiedliwiającym. W tym przypadku współwinnymi będzie otoczenie delikwenta pozwalające na jazdę pijanemu. Innej opcji nie widzę.

>(Nigdy nie byłem na tyle głupi by po pijanemu wsiadać nawet na rower - ten kto wsiada pijany za kierownice zasługuje na srogą karę)
>Inny przykład: W sklepie potrącasz niechcący torbą półkę z winami w wyniku czego zbijają się butelki o wartości dwóch tysięcy zł. I co? Wszystko gra i nic sie nie stało? Idziesz do domu, a koszty pokrywa sklep?

To tylko kwestia wzajemnych ze sprzedawcą ustaleń i raczej nie podlega karom z K.K. bo to nikła szkodliwość społeczna czynu. Poza tym gdzie ten kupujący z tobołami się pchał między półki (brak wyobraźni)? Zwykle sprzedawca proponuje bezpieczne miejsce gdzie można złożyć tak wielkie zakupy/toboły i zobowiązuje kupującego do wzięcia koszyka lub wózka. Za socjalizmu byłaby chryja. Teraz raczej wini się brak wyobraźni u sprzedawcy jeśli odpowiednio nie zareagował. Taką sytuację widziałem już (chwała!) w Biedronce.

>Otóż w przypadku "nieumyślnych" zdarzeń sąd nigdy nie ma pewności, że to rzeczywiście był przypadek. Nie wolno nie wysuwać konsekwencji wobec przypadkowych zdarzeń, bo dojdzie do katastrofy społecznej gdy kazdy bedzie sie powoływać na przypadek.

I tu się z Tobą zgadzam. Są "specjaliści" od takich chwytów. Robią małą zadymkę, by w bałaganie dokonywać kradzieży.

>To nie jest chęć emocjonalnej zemsty tylko racjonalny sposób utrzymywania porządku w społeczeństwie. Gdyby "nieumyślne" czyny nie były karane to panowałby chaos, bo każdy cwaniaczek i kozaczek (których jest mnóstwo) uciekałby w razie czego do furtki bezpieczeństwa pt: "nieumyślny czyn".
>Bezkarność "przypadkowych czynów" to otwarta droga do nadużyć i chaosu. Jest wiec sens karania tego.

Oczywiście, tylko założyciel tego wpisu nagle daje rozmiękczający przykład, gdy dziewczyna zwali książkę z górnej półki Twojej biblioteki z jednej strony a z drugiej przytacza przykłady ukaranych więzieniem za nieumyślne spowodowanie zdarzenia. Zupełnie nie wiadomo o co chodzi we wpisie założyciela wątku.
Pozdrawiam.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Chivas (1 punktów)
Parafrazując: Zastanawiam się, jaki sens ma karanie osoby, która nieumyślnie zabiła/skrzywdziła Ciebie, albo bliską ci osobę, skoro to tylko chęć emocjonalnej zemsty?
vifix (2315 punktów)
Według mnie żadnej, no chyba, że ktoś mi przedstawi badania o których wspominałem bo mi się znaleźć nie udało.
-jad- (18783 punktów)
>Parafrazując: Zastanawiam się, jaki sens ma karanie osoby, która nieumyślnie zabiła/skrzywdziła Ciebie, albo bliską ci osobę, skoro to tylko chęć emocjonalnej zemsty?

Sam fakt wskazania bliskiej osoby jako przykładu wskazuje na zemstę jako główny powód takiego karania.

lp.2o@1daj
self (105 punktów)
>Zastanawiam się jaki sens mają kary dla osób, które nieumyślnie coś spowodowały.
Takie kary mają sprawić, że będziesz bardziej uważał następnym razem, oraz sprawić że bardziej będą uważać inni, którzy jeszcze takiego czynu nie popełnili. Do tego nieumyślne spowodowanie czegoś, nie koniecznie oznacza brak jakiejkolwiek winy; dla przykładu pijany kierowca, który kogoś zabił, odpowiada nie tylko za jazdę pod wpływem, ale również za nieumyślne spowodowanie śmierci, co jest jak najbardziej na miejscu.

>Czy są jakieś badania, które wskazują, że osoby, które wylądowały w więzieniu za nieumyślne spowodowanie uszczerbku na zdrowiu lub życiu, poprawiły się po pobycie w więzieniu w stosunku do osób, które nie zostały ukarane za podobne "przewinienie"?
W jaki sposób miałyby się poprawić, skoro w przypadku nieumyślnego spowodowania czegoś, nie ma mowy o moralności czynu, która musi być intencjonalna, a tu intencji nie mamy? Jedyna poprawa w takim przypadku to bycie bardziej odpowiedzialnym w przyszłości. Warto tutaj zauważyć, że wyroki więzienia są przyznawane tylko wtedy gdy dochodzi do szczególnych zaniedbań; to nie jest tak że jak się poślizgniesz i wpadniesz na starszą kobietę łamiąc jej przy tym rękę, to od razu wsadzą Cię za to za kraty. Co innego jeśli chodzi o resocjalizację w więzieniu, której jak wiadomo za bardzo nie ma, a ludzie dokonują tam raczej degeneracji, ale to już inny temat.

>A może takie kary są po prostu emocjonalną chęcią zemsty na takiej osobie?
To zależy od indywidualnego przypadku.
13-07-2018 22:26 
 Ocena 1 na 1
vifix (2315 punktów)
>Takie kary mają sprawić, że będziesz bardziej uważał następnym razem
Ok, ale w moim pytaniu chodziło o to czy sprawiają, czy jest to potwierdzone naukowo, czy po prostu ktoś siedzi w więzieniu dla czyjegoś widzimisia i wiary.

>W jaki sposób miałyby się poprawić, skoro w przypadku nieumyślnego spowodowania czegoś, nie ma mowy o moralności czynu, która musi być intencjonalna, a tu intencji nie mamy?
W taki, że skoro ktoś będzie bardziej uważny to będzie popełniał mniej czynów za które siedział.

>Jedyna poprawa w takim przypadku to bycie bardziej odpowiedzialnym w przyszłości. Warto tutaj zauważyć, że wyroki więzienia są przyznawane tylko wtedy gdy dochodzi do szczególnych zaniedbań; to nie jest tak że jak się poślizgniesz i wpadniesz na starszą kobietę łamiąc jej przy tym rękę, to od razu wsadzą Cię za to za kraty.
A czym się różnią szczególne zaniedbania od poślizgnięcia się i złamania ręki starszej pani. W jednym i drugim przypadku konsekwencje są takie same i sprawca nie chciał tego co się stało.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365