Racjonalista - Strona głównaDo treści
Efekt się wyczerpuje?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
26-07-2018 08:45Arminius (25555 punktów)Efekt się wyczerpuje?
Ocena 1 na 1
Nie jest wykluczone, iż efekt 500 plus zaczyna się wyczerpywać. W maju bieżącego roku urodziło się 32 tysiące dzieci - o 11 % mniej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego - a maj 2018 w tym względzie nie jest bynajmniej wyjątkiem.
Zarazem z prognoz analityków gospodarki wynika, iż w 2030 roku brakować będzie na polskim rynku pracy ok. 4 mln pracowników. Ergo: sprowadzanie milionowych rzesz ekonomicznych imigrantów jest koniecznością. Białorusinów i Ukraińców już nie wystarczy - trzeba będzie sięgnąć do innych - bardziej "egzotycznych" nacji. Zresztą w coraz większym zakresie zjawisko to już ma miejsce.

"W maju urodziło się 32 tys. dzieci - podał we wtorek GUS. Zaledwie, bo to o prawie 11 proc. mniej niż rok temu. Owszem, można zwalić wszystko na bazę porównawczą - w ubiegłym roku w maju przyszło na świat 36,5 tys. dzieci i był to wtedy najlepszy wynik od sierpnia 2011 r. Tyle że od listopada ubiegłego roku, z dwoma miesiącami przerwy, liczba urodzin tylko spada licząc rok do roku."


www.money.(*)lus-elzbieta,86,0,2411862.html
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

fazimodo (251 punktów)
>w 2030 roku brakować będzie na polskim rynku pracy ok. 4 mln pracowników.

Będzie brakowało bydła pociągowego tak więc obywatele i obywatelki pod pielesze i baraszkować żeby nowe bydło stworzyć bo jest nam go brak.

Za każdym razem jak słyszę te brednie o braku rąk do pracy wyobrażam sobie analogicznego XIX wiecznego inteligenta, który piszę, że do XX wieku wraz z postępującą industrializacją będzie brakowało nam 4mln koni pociągowych do transportu i musimy dawać po 5000zł hodowcom koni za sztukę, żeby tylko ich nie zabrakło bo gospodarka upadnie.
30-07-2018 13:42 
 Ocena-1 na 1
Arminius (25555 punktów)czy brakuje koni???
>Za każdym razem jak słyszę te brednie o braku rąk do pracy wyobrażam sobie analogicznego XIX wiecznego inteligenta, który piszę, że do XX wieku wraz z postępującą industrializacją będzie brakowało nam 4mln koni pociągowych do transportu i musimy dawać po 5000zł hodowcom koni za sztukę, żeby tylko ich nie zabrakło bo gospodarka upadnie.


Nie wiem jak koni, ale ludzi do pracy już teraz brakuje na potęgę w wielu branżach. Na przykład turystycznej na Pomorzu, czy do zbioru owoców. Rolnicy rwą sobie włosy z głowy - bo siły roboczej nie ma, a ta co jest, stawia coraz większe wymagania.
30-07-2018 14:09 
 Ocena 2 na 2
zeniu73 (6483 punktów)Odp: czy brakuje koni???
>>Za każdym razem jak słyszę te brednie o braku rąk do pracy wyobrażam sobie analogicznego XIX wiecznego inteligenta, który piszę, że do XX wieku wraz z postępującą industrializacją będzie brakowało nam 4mln koni pociągowych do transportu i musimy dawać po 5000zł hodowcom koni za sztukę, żeby tylko ich nie zabrakło bo gospodarka upadnie.
>Nie wiem jak koni, ale ludzi do pracy już teraz brakuje na potęgę w wielu branżach. Na przykład turystycznej na Pomorzu, czy do zbioru owoców. Rolnicy rwą sobie włosy z głowy - bo siły roboczej nie ma, a ta co jest, stawia coraz większe wymagania.

Brakuje? A przeciez tak dobrze placa. A sila robocza wymagania stawia. Nie dosc, ze o jakies pieniadze wola to jeszcze nie chce przy szparagach czy truskawkach "mieszkac" w starych, rozwalajacych sie kempingach bez klimatyzacji. A to rozwydrzona sila robocza. Nie da zarobic sile dajacej robote.
A przeciez kazdy wie, ze sila dajaca robote ostatni grosz i ostatnia koszule da sile roboczej.
Arminius (25555 punktów)
Brakuje?

Brakuje jak diabli. A że natura horret vacuum - coraz więcej imigrantów w Polsce, w tym z krajów - o zgrozo - muzułmańskich!!!
fazimodo (251 punktów)
>Brakuje?
>Brakuje jak diabli. A że natura horret vacuum - coraz więcej imigrantów w Polsce, w tym z krajów - o zgrozo - muzułmańskich!!!

Nie wiedziałem że Ukraina jest muzłumańska. Chyba, że to z Krymu tatarzy przyjeżdżają...

A jeśli o próżnie chodzi - to natura ją uwielbia. Niektórzy mają jej pełno między uszami.
Arminius (25555 punktów)o potrzebie bycia na bieżąco
>>Brakuje?
>>Brakuje jak diabli. A że natura horret vacuum - coraz więcej imigrantów w Polsce, w tym z krajów - o zgrozo - muzułmańskich!!!
>Nie wiedziałem że Ukraina jest muzłumańska. Chyba, że to z Krymu tatarzy >przyjeżdżają...

Nie wie Pan - przede wszystkim - iż rezerwuar ukraińskiej i białoruskiej siły roboczej powoli zaczyna się wyczerpywać. Proszę być trochę bardziej "na bieżąco"
30-07-2018 18:58 
 Ocena 1 na 1
fazimodo (251 punktów)Odp: o potrzebie bycia na bieżąco
>>>Brakuje?
>>>Brakuje jak diabli. A że natura horret vacuum - coraz więcej imigrantów w Polsce, w tym z krajów - o zgrozo - muzułmańskich!!!
>>Nie wiedziałem że Ukraina jest muzłumańska. Chyba, że to z Krymu tatarzy >przyjeżdżają...
>Nie wie Pan - przede wszystkim - iż rezerwuar ukraińskiej i białoruskiej siły roboczej powoli zaczyna się wyczerpywać. Proszę być trochę bardziej "na bieżąco"
>

No to widzę, że w niecałe 5lat (jak nie mniej) udało się sciągnąć 2mln Ukrainców i to jest za mało na kraj, w którym pracuje ca. 20mln osób. Albo jesteśmy tak bogaci, że po drobne się nie schylamy albo tak leniwi. Chociaż prędzej bym powiedział, że jesteśmy po prostu głupi.

A co do braków ludzi do pracy to przecież bardzo dobrze, że weszło 500+, które pozwoli nam namnożyć nowe bydło do pracy. Szkopuł w tym, ze wywiało nam dzięki geniuszom z rządu kilkaset tysięcy już robiących pracownic, które poszły rodzić nowe woły pociągowe. A czy woły pociągowe będą chciały pracować jak mogą się po prostu rozmnażać? Gdyby chociaż z tego mięso było skoro już nic nie robią...
-jad- (18783 punktów)Odp: Efekt się wyczerpuje?
>Nie jest wykluczone, iż efekt 500 plus zaczyna się wyczerpywać.

Zamiast 500+ proponuję 500-. Przecież ludzie najobficiej mnożą się w nędzy a nie w dostatku.


lp.2o@1daj
DyktaFon (9281 punktów)
>>Nie jest wykluczone, iż efekt 500 plus zaczyna się wyczerpywać.
>Zamiast 500+ proponuję 500-. Przecież ludzie najobficiej mnożą się w nędzy a nie w dostatku.
>
lp.2o@1daj


500- nie zrobi na nikim wrażenia Żeby dostać 500+ to trzeba było najpierw zabrać pewnie 700 jeśli nie więcej.... Musielibyśmy jakieś 1000- zrobić... i to z wielką pompą.Wtedy by ludzie zauważyli. I to nie wszyscy...
okragly (21676 punktów)

z prognoz analityków gospodarki wynika, iż w 2030 roku brakować będzie na polskim rynku
>pracy ok. 4 mln pracowników. Ergo: sprowadzanie milionowych rzesz ekonomicznych imigrantów jest
>koniecznością

Jak może brakować rąk do pracy? Dam porównanie. 50 lat temu chłop kosił zboże kosą, baba z tyłu wiązała, układali w kopy. Następnie po 7 dniach jak nie padało ładowali na wóz i wieźli do stodoły, tam wyładunek. Na jesień młócka, cała wieś przychodziła pomagać. Dzisiaj jeden kombajn zrobi przez godz więcej co 100 chłopa 50 lat temu. Jeśli dodamy internety komputery telefony, dojdziemy do wniosku że jesteśmy źle zorganizowani np. urzędników 3x więej niż za PRL (mimo komputerów, drukarek, meili itp. których wtedy nie było). Elity krzyczą że mało mają tanich niewolników do pracy, to prawda, taki deweloper budujący domy miał 40% zysku a teraz 15% i płacze biedny.
Arminius (25555 punktów)jadą chłopi na Bizonach???

>Jak może brakować rąk do pracy? Dam porównanie.....

Pan myśli, iż brak rąk do pracy to bujda na resorach pisowskiego rządu, żeby...... mieć pretekst do sprowadzania nad Wisłę imigrantów ekonomicznych z Bangladeszu, Kazachstanu Pakistanu itp.???
Poczytaj Pan sobie tekst o brakach siły roboczej w Korei Południowej (jeden z moich wpisów w tym wątku) i daj pan sobie spokój z przypowieściami o kombajnach na poziomie przedszkolaka.
30-07-2018 23:14 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)Odp: Efekt się wyczerpuje?
>Dam porównanie. 50 lat temu chłop kosił zboże kosą, baba z tyłu wiązała,

Tak było....

Ale też dam Ci porównanie.

W połowie lat 90. w rolnictwie pracowało nawet 3,5 mln Polaków, co stanowiło 22% wszystkich pracujących.

i

Na początku lat dziewięćdziesiątych w rolnictwie kontynentu pracowało około 18,5 mln osób. Najniższy odsetek wśród czynnych zawodowo pracujących w sektorze rolnictwa, poniżej 3%, występował w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie.

teraz to chyba jest jakoś tak

w USA

usługi 76,8 %
przemysł 22,6 %
rolnictwo 0,6 %

Jak Ci się chce to sprawdź sobie ile ludzi robiło w usługach w tamtym czasach a ile teraz.
Jeśli teraz brakuje 100k kierowców na rynku to czego to jest wynikiem? Tu zasada jest prosta. Jedno auto jeden kierowca

szarley (54906 punktów)
>Zarazem z prognoz analityków gospodarki wynika, iż w 2030 roku brakować będzie na polskim rynku
>pracy ok. 4 mln pracowników. Ergo: sprowadzanie milionowych rzesz ekonomicznych imigrantów jest
>koniecznością.

A może nie? Brak rąk do pracy można rozwiązać
sposób pierwszy: jak sugerujesz, ściągnąć gastarbeiterów, ze skutkami takimi samymi z jakimi borykają się inne narody
sposób drugi: rozwijać technologie i doprowadzać do automatyzacji i robotyzacji procesów produkcyjnych tam gdzie się da, budując rzeczywistą gospodarczą potęgę

jest jeszcze trzeci sposób, ale na ten większość polskich pracodawców patrzy bardzo niechętnie: płacić swoim robotnikom.... wrócą z Irlandii.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
30-07-2018 21:35 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
Myślę , że najtrzeźwiej rozumujesz wśród tylu opiniujących na tym forum. Hasła, odezwy, perspektywy wspaniałe, czyli ideologia wykonywana przez służby PiS-u, już się wyjałowiła, bo za tym nie idą czyny i efekty niestety są żałosne. A jak idą to są fatalnie niedopracowane i wyważone/mądre jakby były robione na kolanie przed posiedzeniami Naszego Zgromadzenia Narodowego, jakby zwał SEJMEM. ZOBACZ SŁUŻBĘ ZDROWIA, EDUKACJĘ I OŚWIATĘ, OBRONNOŚĆ KRAJU, KULTURĘ, PRAWO STANOWIONE, PRZEDE WSZYSTKIM KONSTYTUCJA PAŃSTA GWAŁCONA BEZ PRZERWY, A SZCZEGÓLNOŚCI JAKA TA MOC GOSPODARCZA PAŃSTWA(?), INFRASTRUKTURA PAŃSTWA I OPIEKA SPOŁECZNA PAŃSTWA? TO MA BYĆ ZAPOWIEDŹ TEJ DOBREJ ZMIANY? To wszystko leży i dziwota nikt tego nie rusza(!). O ile rozpierducha za PO (przez zaniechanie) się zaczęła bez woli społecznej, bo protesty nie sprowadzały ekipę rządzącą do zajęcia się problemami społecznie WAŻNYMI, co było wynikiem właśnie niezadowolenia, to o tyle tylko PiS prowadzi działalność już bez kontaktu z wolą społeczną. Jest na to dość przykładów i nie będę ich wymieniał, bo kto się interesuje Polską na arenie międzynarodowej jak i w polityce wewnętrznej, wie. Gospodarka kraju zawsze przegrywa z ideologią wciskaną gdzie się da. Tak było za "socjalizmu" i teraz jest tak. Tworzą się wynaturzenia które trzeba ścigać jeśli są zasadne. A jeśli są niezasadne/to dlaczego mają być przedmiotem niezasadnych dociekań? Tak np. wszystkie WIELKIE KOMISJE SEJMOWE tropiące afery. CO TO Q..WA JEST?? Pokażcie mi publicznie ogłoszone efekty dociekań KOMISJI wszelkich i CO Z TEGO WYNIKłO? Jako obywatel, taki robaczek, pytam: KTO SIEDZI? KOMU LEB UCIĘTO? Najlepiej bym zapytał PO CO TEN CYRK? Dla mnie szarego obywatela? CZY TEŻ TO NIE JEST WZAJEMNE ROZLICZANIE SIĘ POLITYCZNE? A CO TAK NAPRAWDĘ MNIE INTERSUJE, JAK JA NA TO NIE MAM WPŁYWU? Dochodzi do sytuacji odgrywania teatru przed suwerenem. Potrzebne to? Wydaje mi się że nie. PiS może zostać wdeptany w zapomnienie, przez to że stracił kontakt ze społeczeństwem. Bo 16-18%% wszystkich wyborców to nie większość społeczeństwa. PiS przez cichą politykę i układy z firmą watykańską, sra sobie do życiorysu, na własne życzenie. Przecież ma doświadczenie na plecach SLD, które nagle po wyborach, obsrało się bo nagle stali się świętsi od papieża.
Co do tytułu wątku, To efekt nie jest widoczny, ponieważ źródła informacyjne o rzeczywistym stanie rzeczy informują "jak trzeba".

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
30-07-2018 23:00 
 Ocena-1 na 1
fazimodo (251 punktów)
Po pierwsze przestan cpac. Po drugie przestan czytac newsweeka i ogadac tvn 24h na dobe. Po trzecie idz sie przewietrz bo mozg ci zlasowalo. Nic sie nie dzieje innego niz dzialo sie wczesniej.

PS. Ta zajebista konstytucja ktora PiS depcze wlasnie zagwarantowala PiSowi samodzielne rzady.
A dodatkowo zostala wprowadzona w referendum w ktorym bralo udzial ponizej 50% uprawnionych gdy sama wprowadzila taki prog odbierajac zainteresowanym wyborcom prawo do decydowania w referendach o panstwie. Ta konstytucja to tak na dobra sprawe takie samo gowno jak wiekszosc polskiego prawa.

PS2 Skoro juz doszlismy do momentu w kraju gdzie takie miernoty jak z PiS czy PO maja najwieksze poparcie spoleczne i ludzie sie potrafia zabijac przez te partie to jedyne co nam pozostalo jako spoleczenstwu to wojna gdzie przetrzebia ludnosc ddatkowo liczac ze jeszcze przysypia ten teren sola zeby juz zadna glupota sie na nim nie urodzila.
31-07-2018 05:57 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>Po pierwsze przestan cpac. Po drugie przestan czytac newsweeka i ogadac tvn 24h na dobe. Po trzecie idz sie przewietrz bo mozg ci zlasowalo. Nic sie nie dzieje innego niz dzialo sie wcześniej.

Przyhamuj kolego. Polecasz jakieś kuracje, których sam potrzebujesz?

>PS. Ta zajebista konstytucja ktora PiS depcze wlasnie zagwarantowala PiSowi samodzielne rzady.

Nie. Wróć pamięcią do wyborów sprzed dwóch lat i o ile pamiętasz to sobie przypomnij jaka była frekwencja wyborcza, ile głosów oddano na PiS, jaki to był procent w stosunku do ogólnej liczby uprawnionych do głosowania i czy PiS wtedy ma prawo krzyczeć o reprezentowaniu społeczeństwa bo ma większość. Konstytucja, ta ustanowiona za Kwaśnieskiego nie ma nic do rzeczy. Ustala tylko ramowo procedurę wyborczą/porządek wyborczy.

>A dodatkowo zostala wprowadzona w referendum w ktorym bralo udzial ponizej 50% uprawnionych gdy sama wprowadzila taki prog odbierajac zainteresowanym wyborcom prawo do decydowania w referendach o panstwie. Ta konstytucja to tak na dobra sprawe takie samo gowno jak wiekszosc polskiego prawa.

Zaprzeczam. No ale Ciebie jak widać nic nie przekona.

>PS2 Skoro juz doszlismy do momentu w kraju gdzie takie miernoty jak z PiS czy PO maja najwieksze poparcie spoleczne i ludzie sie potrafia zabijac przez te partie to jedyne co nam pozostalo jako spoleczenstwu to wojna gdzie przetrzebia ludnosc ddatkowo liczac ze jeszcze przysypia ten teren sola zeby juz zadna glupota sie na nim nie urodzila.

Jednak trochę rozumu Tobie jeszcze zostało. Konstytucja nie ma nic do wyborów. Wyborów dokonuje społeczeństwo. Społeczeństwo ma takie rządy jakie sobie wybrało i taką a nie inną ordynację wyborczą zaakceptowało. Ordynacja nie złamała zapisów Konstytucji.
A w wyborach głosujemy na partie. Jednomandatowych okręgów wyborczych to się raczej nie spodziewaj. To może jest dobre w Szwajcarii ale u nas wyraźnie może się nie sprawdzić. Poza tym będzie za duży opór.
Konstytucja w mojej ocenie jest dobra, tylko trzeba jej zapisów przestrzegać.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
fazimodo (251 punktów)
>Przyhamuj kolego. Polecasz jakieś kuracje, których sam potrzebujesz?

Nie ja piszę posty na forum internetowym z capslockiem pokazują swoją niestabilność emocjonalną.

>Nie. (...) Ustala tylko ramowo procedurę wyborczą/porządek wyborczy.

Czyli jest winna.

>Zaprzeczam. No ale Ciebie jak widać nic nie przekona.

No, "zaprzeczam" to niepodważalny argument, że masz rację.
pl.wikiped(*)eferendum_w_Polsce_w_1997_roku

Frekwencja: 42,86% < 50%

A rzeczywiście ustawa definiuje 50%. Ustawa, która została przyklepana przez Trybunał Konstytucyjny, który definiuje wykładnię Konstytucji i wedle Konstytucji jest nieomylny i jego zdanie jest ostateczne.
Więc Konstytucja nadała prawa TK, które zezwoliły na obdarcie obywateli z ich praw wyborczych. Winna jest tu konstytucja, która jest gówniano napisana.

Ustawa z dnia 14 marca 2003 r.o referendum ogólnokrajowym

Art. 66. 1. Wynik referendum jest wiążący, jeżeli wzięła w nim udział więcej
niż połowa uprawnionych do głosowania.

Do tej ustawy są 2 wyroki TK ją przyklepujące.

>Jednak trochę rozumu Tobie jeszcze zostało. Konstytucja nie ma nic do wyborów. Wyborów dokonuje społeczeństwo. Społeczeństwo ma takie rządy jakie sobie wybrało i taką a nie inną ordynację wyborczą zaakceptowało. Ordynacja nie złamała zapisów Konstytucji.

Społeczeństwo zaakceptowało też władzę PiS i ich łamanie gówniano napisanej konstytucji do którego się czepiasz. Chyba, że nagle wola społeczeństwa, które sobie wybrało takie a nie inne rządy z taką, a nie inną ordynacją wyborczą jest niewiążąca bo ci się nie podoba.
Zdecyduj się. Albo wola społeczeństwa, albo przepisy prawa.

Druga sprawa to ordynacja wyborcza nie była akceptowana przez społeczeństwo, ponieważ ustala ją ustawa, a nie konstytucja. Konstytucja tylko wspomina o proporcjonalności, całą resztę czyli progi wyborcze i liczenie głosów określa kodeks wyborczy. A to kodeks wyborczy w ostatnich wyborach odebrał głosy 16,62% ludności. Przyklepane przez konstytucję, która pozwala na definiowane progów wyborczych w kodeksie wyborczym. (Art. 196. § 1. W podziale mandatów w okręgach wyborczych uwzględnia się wyłącznie listy kandydatów na posłów tych komitetów wyborczych, których listy otrzymały co najmniej 5% ważnie oddanych głosów w skali kraju.).

Teraz jakby PiS chciał zmienić próg wyborczy na 20%, żeby sami weszli do sejmu to ma do tego pełne prawo, bo gwarantuje mu to konstytucja ponieważ w definicji wyborów odnosi się tylko do proporcjonalności i do ustawy regulującej wybory, którą to ustawę rząd może sobie zmieniać.

>A w wyborach głosujemy na partie. Jednomandatowych okręgów wyborczych to się raczej nie spodziewaj. To może jest dobre w Szwajcarii ale u nas wyraźnie może się nie sprawdzić. Poza tym będzie za duży opór.

Jedyne czego sobie bym życzył w demokracji to ograniczenia głosu idiotów poprzez wprowadzenia głosów ważonych, których waga podlegałaby ocenie na ogólnokrajowym teście lub przy samym głosowaniu na karcie do głosowania. Na zasadzie - każdy głos jest wart 1 (żeby nie można było dać argumentu, że ktoś jest głosu pozbawiony), a jak głosujący wykaże się wiedzą to jego głos może być warty 2 lub nawet 3 w zależności na ile pytań poprawnie odpowiedział. Oraz przeanalizowania istnienia progu wyborczego gdy ponad 15% uprawnionych do głosowania oddających ważny głos zostało pozbawionych reprezentacji w sejmie.

>Konstytucja w mojej ocenie jest dobra, tylko trzeba jej zapisów przestrzegać.

Konstytucja jest dziurawa jak ser szwajcarski, sama sobie zaprzecza - vide zabawa z SN i Gersdorf.
Zresztą jak całe Polskie prawo, które zamiast być prosto napisane i opierać się przy uszczególnieniach o wyroki SN woli wszystko uszczegóławiać w samych zapisach prawnych. Stąd później dziurawe prawo jak np. prawo o przeciw działaniu narkomanii, które nie może sobie poradzić z dopalaczami bo trzeba je co nowy związek chemiczny nowelizować.
31-07-2018 11:09 
 0 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Przyhamuj kolego. Polecasz jakieś kuracje, których sam potrzebujesz?
>Nie ja piszę posty na forum internetowym z capslockiem pokazują swoją niestabilność emocjonalną.

To niczego nie dowodzi, chyba żeś psycholog taki jak moja szefowa, która rozpoznawała "nieprzygotowanego" do pracy z odległości 50m po kolorze oczu. Zaatakowany odpowiedziałem, że u mnie to naturalne, czym ją zaskoczyłem. Mam naturalne odruchy by lepiej się maskować w jarzębinie. Nie wiedziała jak mnie traktować. No to zapytałem czy widziała mnie w jarzębinie? Nie odpowiedziała. No to pani widzi jak się doskonale maskuję. A teraz poproszę alkomat. Zrobiłem z niej kakałko. Asystowałem przy spawaniu ważnego elementu konstrukcji i naświetliłem sobie oczy, przyznam z mojej winy/głupoty. Nie przejmuj się bo i są tacy ludzie na świecie. Proszę nie martw się o moją emocjonalną naturę. A pisać będę tak byś zwrócił uwagę co do meritum. A że Tobie się nie podoba? Trudno.

>>Nie. (...) Ustala tylko ramowo procedurę wyborczą/porządek wyborczy.
>Czyli jest winna.
Napisałem ramowo określa. Nie myl celowo intencji wypowiedzi.

>>Zaprzeczam. No ale Ciebie jak widać nic nie przekona.
>No, "zaprzeczam" to niepodważalny argument, że masz rację.
>pl.wikiped(*)eferendum_w_Polsce_w_1997_roku
>Frekwencja: 42,86% < 50%

Co Ty przywołujesz? Z którego roku? Nie dowierzam.

>A rzeczywiście ustawa definiuje 50%. Ustawa, która została przyklepana przez Trybunał Konstytucyjny, który definiuje wykładnię Konstytucji i wedle Konstytucji jest nieomylny i jego zdanie jest ostateczne.

Nieomylny prawnie. TK. jest wyrocznią złożoną z zespołu sędziów z wiedzą, doświadczeniem , praktyką, którą Ty próbujesz mi podważyć zaufanie.

>Więc Konstytucja nadała prawa TK, które zezwoliły na obdarcie obywateli z ich praw wyborczych.

NIE!. Czytaj dokładnie Konstytucję. Jaka szkoda że tego nie widzisz. Konstytucja nie nadała praw trzeciej władzy, ale sama się broni. Dlaczego? Bo świadomy protest społeczny zaraz winien uruchomić mechanizmy reakcji na fakt niezadowolenia społecznego.

>Winna jest tu konstytucja, która jest gówniano napisana.

Co to znaczy gówniano napisana?

>Ustawa z dnia 14 marca 2003 r.o referendum ogólnokrajowym
>Art. 66. 1. Wynik referendum jest wiążący, jeżeli wzięła w nim udział więcej
>niż połowa uprawnionych do głosowania.
>Do tej ustawy są 2 wyroki TK ją przyklepujące.

Skąd to wiesz? Bo ja powiem to samo tylko w drugą stronę.

>>Jednak trochę rozumu Tobie jeszcze zostało. Konstytucja nie ma nic do wyborów. Wyborów dokonuje społeczeństwo. Społeczeństwo ma takie rządy jakie sobie wybrało i taką a nie inną ordynację wyborczą zaakceptowało. Ordynacja nie złamała zapisów Konstytucji.
>Społeczeństwo zaakceptowało też władzę PiS i ich łamanie gówniano napisanej konstytucji do którego się czepiasz. Chyba, że nagle wola społeczeństwa, które sobie wybrało takie a nie inne rządy z taką, a nie inną ordynacją wyborczą jest niewiążąca bo ci się nie podoba.

Nie tylko mnie ale zasady łamania porządku prawnego nie są mile widziane nawet w "kurnych" chatach.

>Zdecyduj się. Albo wola społeczeństwa, albo przepisy prawa.
A kto stanowi prawo? Państwo? A państwo to kto? Głupie pytanie. Głos przedstawicieli obywateli państwa czy też nie?

>Druga sprawa to ordynacja wyborcza nie była akceptowana przez społeczeństwo, ponieważ ustala ją ustawa, a nie konstytucja.

Pisałem, że Konstytucja to ustawa zasadnicza państwa, a reszta ustaw jest/ma być na bazie zapisów zasadniczych. Ustawa o wyborach ma tylko być zgodna z Ustawą Zasadniczą.

>Konstytucja tylko wspomina o proporcjonalności, całą resztę czyli progi wyborcze i liczenie głosów określa kodeks wyborczy. A to kodeks wyborczy w ostatnich wyborach odebrał głosy 16,62% ludności. Przyklepane przez konstytucję, która pozwala na definiowane progów wyborczych w kodeksie wyborczym. (Art. 196. § 1. W podziale mandatów w okręgach wyborczych uwzględnia się wyłącznie listy kandydatów na posłów tych komitetów wyborczych, których listy otrzymały co najmniej 5% ważnie oddanych głosów w skali kraju.).
>Teraz jakby PiS chciał zmienić próg wyborczy na 20%, żeby sami weszli do sejmu to ma do tego pełne prawo, bo gwarantuje mu to konstytucja ponieważ w definicji wyborów odnosi się tylko do proporcjonalności i do ustawy regulującej wybory, którą to ustawę rząd może sobie zmieniać.

Czyli jak widzę popierasz zasadę mniejszości decydującą o większości. To dlaczego mamy to co mamy a szykuje się gorzej? Jeśli tego nie widzisz to z Tobą nie będę rozmawiał uznając rozmowę za stratę czasu.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
fazimodo (251 punktów)
>Nieomylny prawnie. TK. jest wyrocznią złożoną z zespołu sędziów z wiedzą, doświadczeniem , praktyką, którą Ty próbujesz mi podważyć zaufanie.

Jak widać po tym co się teraz dzieje to jednak TK nie jest złożony z zespołu sędziów z wiedzą, doświadczeniem i praktyką. A i za santo subito Rzeplińskiego też za bardzo nie był. Sposób wybierania sędziów do TK nie gwarantuje kompletnie ich wiedzy ani doświadczenia. A część ustaw jakie TK uznawał za konstytucyjne (vide kradzież pieniędzy z OFE) zdecydowanie podważa jego kompetencje.
Po drugie - konstytucja nadaje jakiemuś tworowi prawo do bezwzględnej nieomylności w interpretacji konstytucji. Tworzy to taki problem, że jeśli TK się pomyli (bo składa się z ludzi) to nie ma żadnej możliwości poprawy tej pomyłki. Bo całość opiera się nie na logice prawa, ale na autorytaryźmie TK.
Np. (przykład z dupy) Jeżeli kiedykolwiek TK uzna, że nie podoba mu się ustawa i da wyrok, że ustawa jest niekonstytucyjna bo się nie podoba TK to ten wyrok wedle konstytucji będzie wiążący, a jedyne co definiuje czy wyrok może być nazwany wyrokiem jest ustawa(co jest zapisane w konstytucji), o którą teraz toczą się boje.

>>Więc Konstytucja nadała prawa TK, które zezwoliły na obdarcie obywateli z ich praw wyborczych.
>NIE!. Czytaj dokładnie Konstytucję. Jaka szkoda że tego nie widzisz.

Czytam dokładnie konstytucje. Jest pełna gównianych sformułowań i niedomówień, które odsyłają do ustawy. Chociażby: "Przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej." czy "Społeczna gospodarka rynkowa oparta na wolności działalności gospodarczej, własności prywatnej oraz solidarności, dialogu i współpracy partnerów społecznych stanowi podstawę ustroju gospodarczego Rzeczypospolitej Polskiej." Nie chce mi się dalej nawet wertować tej gówno książeczki, o którą się gotowi ludzie zabijać, a której logicznych błędów i ich konsekwencji nie rozumieją.

>Konstytucja nie nadała praw trzeciej władzy, ale sama się broni. Dlaczego? Bo świadomy protest społeczny zaraz winien uruchomić mechanizmy reakcji na fakt niezadowolenia społecznego.
Aktualnie mamy 40% poparcia dla władzy, która rzekomo "gwałci konstytucję". Więc się zdecyduj - kto ma rację? te 0,01% strajkująych czy te 40% popierających władzę?
Co to jest zresztą świadomy protest społeczny? Pucz w sejmie podczas, którego jeden z głównych puczystów leci na Maderę z kochanką? Sprayowanie budynków publicznych hasłami "wypierdalaj"?

>>Winna jest tu konstytucja, która jest gówniano napisana.
>Co to znaczy gówniano napisana?

To znaczy dokładnie to. Jest gówniano napisana, pelna niedomówień i sprzeczności używająca sformułowań, które mogą być interpretowane na miliony różnych sposobów. W tym "łady społeczne" "państwo sprawiedliwości społecznej" czy inne brednie.
Wystarczy porównać to gówienko Polskie z Konstytucją USA. Ta druga wprost mówi o prawach i obowiązkach, a nie mydli oczu jakimiś gówno zwrotami do interpretacji.

>>Zdecyduj się. Albo wola społeczeństwa, albo przepisy prawa.
>A kto stanowi prawo? Państwo? A państwo to kto? Głupie pytanie. Głos przedstawicieli obywateli państwa czy też nie?

Aktualnie przedstawiciele obywateli państwa mają rzekomo w dupie konstytucję, a ich poparcie nadal rośnie. To się zdecyduj czy mamy walczyć z PiS czy uznać ich wedle konstytucji za reprezentantów obywateli i państwa.

>Pisałem, że Konstytucja to ustawa zasadnicza państwa, a reszta ustaw jest/ma być na bazie zapisów zasadniczych. Ustawa o wyborach ma tylko być zgodna z Ustawą Zasadniczą.

To i bez konstytucji moglibyśmy się obyć.

>Czyli jak widzę popierasz zasadę mniejszości decydującą o większości. To dlaczego mamy to co mamy a szykuje się gorzej? Jeśli tego nie widzisz to z Tobą nie będę rozmawiał uznając rozmowę za stratę czasu.

Nie ja popieram tę zasadę tylko konstytucja ją przyklepuje razem z kodeksem wyborczym, który wprowadza progi wyborcze i co jest zgodne z konstytucją.
Co więcej wprowadzenie wyborów proporcjonalnych gdzie frekwencja może być poniżej 50% samo w sobie popiera zasadę, że ci co nie głosują nie mają prawa później marudzić, bo ich głosy są proporcjonalnie rozkładane (o czym decyduje ustawa zasadnicza). Więc PiS wygrał większością głosów i ma większość w sejmie - więc jest większością i jako większość zgodnie z prawem rządzi. Więc o jakiej mniejszości tu mi bredzisz? Chyba, że chcesz powiedzieć, że to ta mniejszość co pisze "wypierdalaj" po chodnikach przed pałacem prezydenckim ma decydować o większości?
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Nieomylny prawnie. TK. jest wyrocznią złożoną z zespołu sędziów z wiedzą, doświadczeniem , praktyką, którą Ty próbujesz mi podważyć zaufanie.
>Jak widać po tym co się teraz dzieje to jednak TK nie jest złożony z zespołu sędziów z wiedzą, doświadczeniem i praktyką. A i za santo subito Rzeplińskiego też za bardzo nie był. Sposób wybierania sędziów do TK nie gwarantuje kompletnie ich wiedzy ani doświadczenia. A część ustaw jakie TK uznawał za konstytucyjne (vide kradzież pieniędzy z OFE) zdecydowanie podważa jego kompetencje.

Sprostowanie. Sprawy Konstytucji nie mają nic do machinacji Tuska. Od tego są inne Konstytucyjne organy.

>Po drugie - konstytucja nadaje jakiemuś tworowi prawo do bezwzględnej nieomylności w interpretacji konstytucji. Tworzy to taki problem, że jeśli TK się pomyli (bo składa się z ludzi) to nie ma żadnej możliwości poprawy tej pomyłki. Bo całość opiera się nie na logice prawa, ale na autorytaryźmie TK.

Żeby ominąć ten element bezwzględnej nieomylności, sprawy ważne konstytucyjnie rozpatruje się w zespole sędziowskim, a Ty sugerujesz, że takiego nie widzisz.

>Czytam dokładnie konstytucje. Jest pełna gównianych sformułowań i niedomówień, które odsyłają do ustawy. Chociażby: "Przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej." czy "Społeczna gospodarka rynkowa oparta na wolności działalności gospodarczej, własności prywatnej oraz solidarności, dialogu i współpracy partnerów społecznych stanowi podstawę ustroju gospodarczego Rzeczypospolitej Polskiej." Nie chce mi się dalej nawet wertować tej gówno książeczki, o którą się gotowi ludzie zabijać, a której logicznych błędów i ich konsekwencji nie rozumieją.

Dobrze, że Ty to rozumiesz. Ale wyjaśnij na czym ta Konstytucja ma gówniane sformułowania i niedomówienia? Rzadko się spotyka człowieka, który nie rozumie zapisów Konstytucji, ba nawet powiem, podstawowego języka polskiego. Przecież zapisana jest językiem zrozumiałym, a nie w sensie stricto prawniczym. Czyli wyłapałeś moc błędów? Bystrzacha z Ciebie.

>Aktualnie mamy 40% poparcia dla władzy, która rzekomo "gwałci konstytucję". Więc się zdecyduj - kto ma rację? te 0,01% strajkująych czy te 40% popierających władzę?

Rację ma Konstytucja, a nie dyletanci przy niej grzebiący.
A sondaże są różne i to zależy kto je zleca i jakiej firmie. Też tego nie zauważyłeś?

>Co to jest zresztą świadomy protest społeczny? Pucz w sejmie podczas, którego jeden z głównych puczystów leci na Maderę z kochanką? Sprayowanie budynków publicznych hasłami "wypierdalaj"?

Napisałem: Tu Konstytucja nie ma nic do rzeczy.
Tu znów się pienisz niepotrzebnie bo czy to jest normalne zamykanie Sejmu, nocne głosowania w sali kolumnowej a nie plenarnej nad aktami prawnymi pisanymi jeszcze wieczorem na kolanach, obwarowywanie Sejmu policją i płotami?

>>>Winna jest tu konstytucja, która jest gówniano napisana.
>>Co to znaczy gówniano napisana?

>To znaczy dokładnie to. Jest gówniano napisana, pelna niedomówień i sprzeczności używająca sformułowań, które mogą być interpretowane na miliony różnych sposobów. W tym "łady społeczne" "państwo sprawiedliwości społecznej" czy inne brednie.
>Wystarczy porównać to gówienko Polskie z Konstytucją USA. Ta druga wprost mówi o prawach i obowiązkach, a nie mydli oczu jakimiś gówno zwrotami do interpretacji.

Nie moja wina, że nie umiesz czytać nawet podstawowego języka polskiego.

>Aktualnie przedstawiciele obywateli państwa mają rzekomo w dupie konstytucję, a ich poparcie nadal rośnie. To się zdecyduj czy mamy walczyć z PiS czy uznać ich wedle konstytucji za reprezentantów obywateli i państwa.

Namawiam do walki z PiS-em? PiS sam sobie sra do własnego życiorysu. Nie kopie się leżącego. Jesteśmy przecież dżentelmenami, nie prawda?

>To i bez konstytucji moglibyśmy się obyć.

Jak ty nic nie rozumiesz.

>>Czyli jak widzę popierasz zasadę mniejszości decydującą o większości. To dlaczego mamy to co mamy a szykuje się gorzej? Jeśli tego nie widzisz to z Tobą nie będę rozmawiał uznając rozmowę za stratę czasu.
>Nie ja popieram tę zasadę tylko konstytucja ją przyklepuje razem z kodeksem wyborczym, który wprowadza progi wyborcze i co jest zgodne z konstytucją.
>Więc PiS wygrał większością głosów i ma większość w sejmie - więc jest większością i jako większość zgodnie z prawem rządzi.

Więc o jakiej mniejszości tu mi bredzisz?

Udajesz czy naprawdę nie umiesz liczyć? Piałem byś wrócił do statystyki wyborczej.

Chyba, że chcesz powiedzieć, że to ta mniejszość co pisze "wypierdalaj" po chodnikach przed pałacem prezydenckim ma decydować o większości?

Sądziłem, że potrafisz rozmawiać spokojnie i normalnie. Zawodzisz człowieku. Jeśli obecna Konstytucja jest niedobra/gówniana, to wiesz na czym to gówno polega, to daj projekt innej i zgłoś do prezydenta Dudy jako troskliwy obywatel.. Ale postaraj się do końca przeczytać Konstytucję......no tak ale Ty nie rozumiesz przez takie tam niedomówienia. Konstytucją określa ramowo istotę państwa i stanowi kanwę do wydawania przepisów szczegółowych wykonawczych. Sądziłem, że to wiesz.
Konstytucja ogranicza dyktatorskie zapędy rządzenia krajem i w tym problem dla PiS-u. Trzeba więc zmienić Konstytucję A SN ubezwłasnowolnić przez jego upartyjnienie obsadzając sędziami pisowskiej proweniencji.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
01-08-2018 15:37 
 Ocena 1 na 1
fazimodo (251 punktów)
>Sprostowanie(...)

Konstytucyjne ograny zapisane są w konstytucji. Więc się mylisz. Zresztą TK powoływał się na gówno zapis konstytucji o sprawiedliwości społecznej państwa.

>Żeby ominąć ten element bezwzględnej nieomylności, sprawy ważne konstytucyjnie rozpatruje się w zespole sędziowskim(...)

To zespół sędziowski jest nieomylny? A grupa zwierząt to? Owca.
Skoro zespół sędziowski jest nieomylny to czemu taki szum jest o nowych sędziów TK czy SN z powołania PiS? W końcu jak razem będą urzędować to będą nieomylni.

>Ale wyjaśnij na czym ta Konstytucja ma gówniane sformułowania i niedomówienia? Rzadko się spotyka człowieka, który nie rozumie zapisów Konstytucji, ba nawet powiem, podstawowego języka polskiego. Przecież zapisana jest językiem zrozumiałym, a nie w sensie stricto prawniczym. Czyli wyłapałeś moc błędów? Bystrzacha z Ciebie.

Chyba jasne jest to co napisałem. Rzadko spotyka się człowieka, który jest oczytany ale nie rozumie co jest niejasnego i nieścisłego w dwóch cytatach, które przedstawiłem jako gównianość konstytucji. Za to bardzo często spotyka się ludzi, którzy mają siebie za oczytanych, a nie rozumieją jakie implikacje ma wpisywanie w ustawę zasadniczą sformułowań nieprecyzyjnych takich jak "państwo sprawiedliwości społecznej" czy "społeczna gospodarka rynkowa".

Dodatkowo sam przyznajesz, że jest napisana "językiem zrozumiałym" a nie "stricte prawniczym". I to jest k***a mać ustawa zasadnicza. To sobie chyba jaja musisz robić, że nie rozumiesz jaki w tym jest problem i jakie to ma przełożenie na całe prawodawstwo kraju, gdzie prawo jest pisane innym językiem niż ustawa zasadnicza.

>A sondaże są różne(...)?

Jedyny sondaż jaki zauważyłem to wybory, które wraz z ich proporcjonalnością zapisaną w konstytucji dały większościową władzę PiSowi. Masz jakiś problem z konstytucją i jej zapisami? Czy tylko z głową i oczami, że nie widzisz i nie rozumiesz, że sobie sam zaprzeczasz?

>Tu znów się pienisz niepotrzebnie bo czy to jest normalne zamykanie Sejmu, nocne głosowania w sali kolumnowej a nie plenarnej nad aktami prawnymi pisanymi jeszcze wieczorem na kolanach, obwarowywanie Sejmu policją i płotami?

A czy normalne jest to, że ludzie robiący pucz, który w samym swoim założeniu łamał konstytucję RP (sami to tak nazwali!) nadal zasiadają w ławach sejmowych i bronią Konstytucji i Demokracji podważając demokratyczne i zgodne z konstytucją wybory?

>(..)nie umiesz czytać nawet podstawowego języka polskiego.

Jeśli ja nie potrafię czytać po polsku, to ty w ogóle czytać nie potrafisz. Co zresztą pokazujesz już po raz kolejny. A może i czytać potrafisz, ale myśleć za to w ogóle.

>Jak ty nic nie rozumiesz.

Za to ty pozjadałeś wszelkie rozumy. Kolejna siła argumentu - tak jak przy pierwszym twoim poście "zaprzeczam". Pełnia racjonalnych argumentów rozjaśniających wątpliwości. Jesteś wydmuszką intelektualną co widać po tym, że więcej rozpisałeś się o swojej szefowej niż o rzeczywistych błędach w moim myśleniu. Te tylko potrafisz opisać "nic nie wiesz" "zaprzeczam".

>(...)Piałem byś wrócił do statystyki wyborczej.

Udajesz, że nierozumiesz na jakiej zasadzie działa proporcjonalność i system wyborczy w Polsce? Nie, ty nie udajesz. Ty po prostu nie wiesz jakie są implikacje proporcjonalnego systemu głosowania i czemu PiS ma większość w sejmie zagwarantowaną konstytucyjnie.

Ale raz konstytucja jest ważna i jej zapisy, a drugi raz ważna jest statystyka. Zdecyduj się w końcu? Albo i nawet nie musisz bo i konstytucyjnie i statystycznie(na podstawie wyników wyborów i sondaży) PiS ma samodzielną większość.

>Jeśli obecna Konstytucja jest niedobra/gówniana, to wiesz na czym to gówno polega, to daj projekt innej i zgłoś do prezydenta Dudy jako troskliwy obywatel.. Ale postaraj się do końca przeczytać Konstytucję......no tak ale Ty nie rozumiesz przez takie tam niedomówienia. Konstytucją określa ramowo istotę państwa i stanowi kanwę do wydawania przepisów szczegółowych wykonawczych. Sądziłem, że to wiesz.

I znowu cały tekst o dupie zamiast o meritum. To nie ja pisze "wypierdalaj" sprayem przed pałacem prezydenckim na chodniku, więc nie ja nie rozmawiam spokojnie i normalnie, tylko ludzie twojego pokroju, którzy piszą CAPSLOCKIEM i BOLDEM jak to PiS gwałci konstytucję.

I argumentum "to zrób lepsze". Jak argument każdego niespełnionego gówno artysty, który płacze, że ktoś go krytykuje. Gdybym miał czas i kilku dobrych prawników to bym spokojnie napisał lepiej konstytucję. Jak i dużą część gównianego polskiego prawa (m.in. o przeciwdziałaniu narkomanii czy prawa pracy). Niestety mam inne zajęcia, które muszę wykonywać, żeby mieć co do gara włożyć i nie mam prawników pod ręką chętnych poświęcić swój czas na coś co i tak w życie nie wejdzie, bo społeczeństwo jest pełne kretynów, którzy te zmiany odrzucą.

>Konstytucja ogranicza dyktatorskie zapędy rządzenia krajem(...)

Ogranicza np. możliwości robienia puczu. Czyli czegoś co zrobiła opozycja.

I wracając do argumentów wcześniej - to nagle grupa sędziów jest teraz zła bo jest z nadania PiSu?
A ja głupi myślałem, że do sądów biorą wykształconych ludzi w zakresie prawa, którzy jak już są wykształceni to trzymają się litery prawa i nie bawią się w partyjne zabawy. Och w jakiejż to ja ułudzie żyłem myśląc, że sędziowie to algorytmy komputerowe bez swoich opinii i bez swoich ludzi, którzy ich wspierają co sądzą sprawiedliwie.

PS. Nie odpowiadaj. Nie interesują mnie twoje wywody na temat szefowych czy gówniarskie teksty "to zrób lepiej". A jak widać do meritum nie masz w ogóle nic do powiedzenia oprócz hasełek z TVN czy Newsweeka.
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Przyhamuj kolego. Polecasz jakieś kuracje, których sam potrzebujesz?
>Nie ja piszę posty na forum internetowym z capslockiem pokazują swoją niestabilność emocjonalną.
>>Nie. (...) Ustala tylko ramowo procedurę wyborczą/porządek wyborczy.
>Czyli jest winna.
>>Zaprzeczam. No ale Ciebie jak widać nic nie przekona.
>No, "zaprzeczam" to niepodważalny argument, że masz rację.
>pl.wikiped(*)eferendum_w_Polsce_w_1997_roku
>Frekwencja: 42,86% < 50%
>A rzeczywiście ustawa definiuje 50%. Ustawa, która została przyklepana przez Trybunał Konstytucyjny, który definiuje wykładnię Konstytucji i wedle Konstytucji jest nieomylny i jego zdanie jest ostateczne.
>Więc Konstytucja nadała prawa TK, które zezwoliły na obdarcie obywateli z ich praw wyborczych. Winna jest tu konstytucja, która jest gówniano napisana.
>Ustawa z dnia 14 marca 2003 r.o referendum ogólnokrajowym
>Art. 66. 1. Wynik referendum jest wiążący, jeżeli wzięła w nim udział więcej
>niż połowa uprawnionych do głosowania.
>Do tej ustawy są 2 wyroki TK ją przyklepujące.
>>Jednak trochę rozumu Tobie jeszcze zostało. Konstytucja nie ma nic do wyborów. Wyborów dokonuje społeczeństwo. Społeczeństwo ma takie rządy jakie sobie wybrało i taką a nie inną ordynację wyborczą zaakceptowało. Ordynacja nie złamała zapisów Konstytucji.
>Społeczeństwo zaakceptowało też władzę PiS i ich łamanie gówniano napisanej konstytucji do którego się czepiasz. Chyba, że nagle wola społeczeństwa, które sobie wybrało takie a nie inne rządy z taką, a nie inną ordynacją wyborczą jest niewiążąca bo ci się nie podoba.
>Zdecyduj się. Albo wola społeczeństwa, albo przepisy prawa.
>Druga sprawa to ordynacja wyborcza nie była akceptowana przez społeczeństwo, ponieważ ustala ją ustawa, a nie konstytucja. Konstytucja tylko wspomina o proporcjonalności, całą resztę czyli progi wyborcze i liczenie głosów określa kodeks wyborczy. A to kodeks wyborczy w ostatnich wyborach odebrał głosy 16,62% ludności. Przyklepane przez konstytucję, która pozwala na definiowane progów wyborczych w kodeksie wyborczym. (Art. 196. § 1. W podziale mandatów w okręgach wyborczych uwzględnia się wyłącznie listy kandydatów na posłów tych komitetów wyborczych, których listy otrzymały co najmniej 5% ważnie oddanych głosów w skali kraju.).
>Teraz jakby PiS chciał zmienić próg wyborczy na 20%, żeby sami weszli do sejmu to ma do tego pełne prawo, bo gwarantuje mu to konstytucja ponieważ w definicji wyborów odnosi się tylko do proporcjonalności i do ustawy regulującej wybory, którą to ustawę rząd może sobie zmieniać.
>>A w wyborach głosujemy na partie. Jednomandatowych okręgów wyborczych to się raczej nie spodziewaj. To może jest dobre w Szwajcarii ale u nas wyraźnie może się nie sprawdzić. Poza tym będzie za duży opór.
>Jedyne czego sobie bym życzył w demokracji to ograniczenia głosu idiotów poprzez wprowadzenia głosów ważonych, których waga podlegałaby ocenie na ogólnokrajowym teście lub przy samym głosowaniu na karcie do głosowania. Na zasadzie - każdy głos jest wart 1 (żeby nie można było dać argumentu, że ktoś jest głosu pozbawiony), a jak głosujący wykaże się wiedzą to jego głos może być warty 2 lub nawet 3 w zależności na ile pytań poprawnie odpowiedział. Oraz przeanalizowania istnienia progu wyborczego gdy ponad 15% uprawnionych do głosowania oddających ważny głos zostało pozbawionych reprezentacji w sejmie.
>>Konstytucja w mojej ocenie jest dobra, tylko trzeba jej zapisów przestrzegać.
>Konstytucja jest dziurawa jak ser szwajcarski, sama sobie zaprzecza - vide zabawa z SN i Gersdorf.
To nie argument.
>Zresztą jak całe Polskie prawo, które zamiast być prosto napisane i opierać się przy uszczególnieniach o wyroki SN woli wszystko uszczegóławiać w samych zapisach prawnych.

Zgadzam się w tym momencie absolutnie.

>Stąd później dziurawe prawo jak np. prawo o przeciw działaniu narkomanii, które nie może sobie poradzić z dopalaczami bo trzeba je co nowy związek chemiczny nowelizować.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
szarley (54906 punktów)
>Ustawa z dnia 14 marca 2003 r.o referendum ogólnokrajowym
>Art. 66. 1. Wynik referendum jest wiążący, jeżeli wzięła w nim udział więcej
>niż połowa uprawnionych do głosowania.

Referendum konstytucyjne odbyło się w 1997 nie mogło podlegać ustawie z 2003

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
fazimodo (251 punktów)
>Referendum konstytucyjne odbyło się w 1997 nie mogło podlegać ustawie z 2003

Oczywiście.
Zostało jednak odebrane prawo do samostanowienia obywatelom? Zostało. Były jakieś strajki z tego powodu? Ktoś krzyczący dzisiaj o demokracji i konstytucji chociaż podważa tę ustawę lub jej zapis?

Tak samo z kodeksem wyborczym, który odebrał w ostatnich wyborach prawo do reprezentacji 16,62% uprawnionych do głosowania i poprawnie głosujących.

Obie te rzeczy są pogwałceniem art.31 pkt.3 Konstytucji RP.:

31.3.Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

Lub biorąc pod uwagę jak ten artykuł jest sformułowany to konstytucja daje ustawodawcy furtkę do ograniczenia swobód obywatelskich pod byle pretekstem. "moralność publiczna" czy "porządek publiczny" to taki twór pod którym może kryć się wszystko. Niczym się ten zapis nie różni od komunistycznego bicia w zaplutych karłów reakcji, które podważały nowy ład publiczny.

Tak jak "państwo sprawiedliwości społecznej" co pozwoliło na przyklepanie kradzieży pieniędzy z OFE wg TK.
szarley (54906 punktów)
>>Referendum konstytucyjne odbyło się w 1997 nie mogło podlegać ustawie z 2003
>Oczywiście.
>Zostało jednak odebrane prawo do samostanowienia obywatelom? Zostało.

W jaki sposób?
Komu odebrano prawo do głosowania?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
31-07-2018 18:59 
 Ocena-1 na 1
fazimodo (251 punktów)
>>>Referendum konstytucyjne odbyło się w 1997 nie mogło podlegać ustawie z 2003
>>Oczywiście.
>>Zostało jednak odebrane prawo do samostanowienia obywatelom? Zostało.
>W jaki sposób?
>Komu odebrano prawo do głosowania?

Umiesz czytać? Czy nie wiesz co znaczy samostanowienie? To nie to samo co głosowanie.

tyle się bredzi o tyranii większości nad mniejszością, a wprowadzenie progu referendalnego jest niczym więcej jak tyranią "milczącej większości" nad tymi, którzy chcą coś zmienić. Jeśli w samolocie na 100 pasażerów jest 1 pilot to to, że reszta pasażerów nie potrafi sterować samolotem nie znaczy, że wykwalifikowany pilot też nie powinien tego robić. QED
31-07-2018 19:28 
 0 na 2
szarley (54906 punktów)
>>>>Referendum konstytucyjne odbyło się w 1997 nie mogło podlegać ustawie z 2003
>>>Oczywiście.
>>>Zostało jednak odebrane prawo do samostanowienia obywatelom? Zostało.
>>W jaki sposób?
>>Komu odebrano prawo do głosowania?
>Umiesz czytać? Czy nie wiesz co znaczy samostanowienie? To nie to samo co głosowanie.

Więc zdefiniuj owo samostanowienie i wskaż inną metodę jego wyrażania niż głosowanie

W pewnej wsi głosowano czy remontować szkołę czy przychodnię
Frekwencja wyniosła 45%, z czego 80% głosowało za remontem szkoły. Co powinien remontować wójt?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
01-08-2018 11:13 
 Ocena-1 na 1
fazimodo (251 punktów)
>>>>>Referendum konstytucyjne odbyło się w 1997 nie mogło podlegać ustawie z 2003
>>>>Oczywiście.
>>>>Zostało jednak odebrane prawo do samostanowienia obywatelom? Zostało.
>>>W jaki sposób?
>>>Komu odebrano prawo do głosowania?
>>Umiesz czytać? Czy nie wiesz co znaczy samostanowienie? To nie to samo co głosowanie.
> Więc zdefiniuj owo samostanowienie i wskaż inną metodę jego wyrażania niż głosowanieW pewnej wsi głosowano czy remontować szkołę czy przychodnię
>Frekwencja wyniosła 45%, z czego 80% głosowało za remontem szkoły. Co powinien remontować wójt?

Ty jesteś głupi czy nie rozumiesz kompletnie tego co sam piszesz i czytasz?

Przecież twój przykład jasno określa problem z 50% frekwencją. Bo według zapisów ustawy (jeśli ustawa by dotyczyła tak mało istotnych rzeczy jak remonty szkół czy przychodni w gminie, a nie dotyczy) nic nie powinno zostać wyremontowane w takim przypadku i powinno się powtórzyć referendum lub przeznaczyć środki na inny cel, skoro nie doszło do wymaganych 50% frekwencji, aby podjąć decyzję.

Dajmy bardziej na czasie i rzeczywisty problem. Statystycznie ca. 80% Polaków w ankietach jest przeciwko relokacji uchodźców. Robimy referendum, w którym pytamy czy bierzemy imigrantów z Niemiec do siebie czy nie. Jak to w zwyczaju frekwencja wynosi tylko 30%, ale przy 30% frekwencji 90% opowiedziało się przeciw relokacji. Referendum nie jest wiążące. Rząd może śmiało przyjmować imigrantów wbrew woli ludzi, bo 70% ma w dupie co się dzieje na ich podwórku.
01-08-2018 13:01 
 Ocena-1 na 1
szarley (54906 punktów)

>>Frekwencja wyniosła 45%, z czego 80% głosowało za remontem szkoły. Co powinien remontować wójt?
>Przecież twój przykład jasno określa problem z 50% frekwencją. Bo według zapisów ustawy nic nie powinno zostać wyremontowane

Rozbawiłeś mnie
Pomysł z powtórzeniem referendum, a raczej jego wielokrotnym powtarzaniem, uważam za głupi. Frekwencja w kolejnym będzie tylko maleć

Powtórzę:
definiuj owo samostanowienie i wskaż inną metodę jego wyrażania niż głosowanie


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
01-08-2018 14:36 
 0 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>>>>Referendum konstytucyjne odbyło się w 1997 nie mogło podlegać ustawie z 2003
>>>>>Oczywiście.
>>>>>Zostało jednak odebrane prawo do samostanowienia obywatelom? Zostało.
>>>>W jaki sposób?
>>>>Komu odebrano prawo do głosowania?
>>>Umiesz czytać? Czy nie wiesz co znaczy samostanowienie? To nie to samo co głosowanie.
>> Więc zdefiniuj owo samostanowienie i wskaż inną metodę jego wyrażania niż głosowanieW pewnej wsi głosowano czy remontować szkołę czy przychodnię
>>Frekwencja wyniosła 45%, z czego 80% głosowało za remontem szkoły. Co powinien remontować wójt?
>Ty jesteś głupi czy nie rozumiesz kompletnie tego co sam piszesz i czytasz?
>Przecież twój przykład jasno określa problem z 50% frekwencją. Bo według zapisów ustawy (jeśli ustawa by dotyczyła tak mało istotnych rzeczy jak remonty szkół czy przychodni w gminie, a nie dotyczy) nic nie powinno zostać wyremontowane w takim przypadku i powinno się powtórzyć referendum lub przeznaczyć środki na inny cel, skoro nie doszło do wymaganych 50% frekwencji, aby podjąć decyzję.
>Dajmy bardziej na czasie i rzeczywisty problem. Statystycznie ca. 80% Polaków w ankietach jest przeciwko relokacji uchodźców. Robimy referendum, w którym pytamy czy bierzemy imigrantów z Niemiec do siebie czy nie. Jak to w zwyczaju frekwencja wynosi tylko 30%, ale przy 30% frekwencji 90% opowiedziało się przeciw relokacji. Referendum nie jest wiążące. Rząd może śmiało przyjmować imigrantów wbrew woli ludzi, bo 70% ma w dupie co się dzieje na ich podwórku.

Fazimodo! Ja bredzę, szarley jest głupi, a jak Ty się przedstawiłbyś? Zobacz jeszcze raz co że naplótł. Jak to nazwać? Potrafisz się zdobyć na autorefleksję? Ty przeczysz sam sobie, co tylko upoważnia do stwierdzenia, że jesteś cienki z tematu. Nie wiesz co to jest Konstytucja i nie wiesz jaką naturę ma ten akt prawny/po co on jest w ogóle, co ze stanowczym spokojem publicznie oświadczam.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
fazimodo (251 punktów)
Zamiast meritum oczywiście lecisz pytaniami ad personam. Dlatego jesteś głupi i bredzisz. Erystrykę masz opanowaną do perfekcji, za to zdolności logicznego myślenia żadnej. Piszesz o autorefleksji, a sam nie napisałeś żadnego logicznego argumentu przeciwko temu co opisuje o konstytucji tylko czepiasz się tego, że mam ciebie za kretyna. No cóż mam ciebie za kretyna bo nie odpowiadasz na meritum. I nie mam zamiaru być miły dla ludzi głupich tylko dlatego, że potrafią wylewać z siebie potok słów, a na rzeczowe argumenty odpowiadają "zaprzeczam" bez żadnego argumentu.

Szarley tak samo postępuje udając, że nie rozumie w czym ograniczanie w % frekwencji może ograniczać swobody obywatelskie. Nie da się dyskutować z kimś kto jak dziecko na każdą odpowiedź zada pytanie "dlaczego". Taki zawsze przegada rację i logikę.

Wracając do meritum - ja dyskutuje o konstytucji i jej gównianości w sensie takim co sam przytoczyłeś - niedokładności zapisów jako ustawy zasadniczej, która jak sam wytknąłeś napisana jest językiem prostym, a nie prawniczym, co powoduje perturbacje prawne jakie mamy dzisiaj.

Ty mi za to bredzisz kocopoły z politycznego punktu widzenia uznając konstytucję za jakąś świętą księgę, która jest nieomylna tylko dlatego, że PiS chce ją zmienić. Mentalnie niczym się nie różnisz od moherów wierzacych w świętość Biblii i to że Rydzyk jest świętym, który tę Biblię poprawnie interpretuje. Tylko zamiast Biblii obrałeś sobie Konstytucję RP z 97' za świętość.

A gdzie znowu się ujawnia gównianość konstytucji?
Ot chociażby pierwsza sprawa jaka się z konstytucją zaczęła to czy Prezydent ma obowiązek mianowania sędziów TK i w jakim czasie?

Gromy posypały się na Dudę, który nie chciał powołać sędziów wedle ustawy wprowadzonej przez PO, która przez domniemanie konstytucyjności była wiążąca. Gdyby Duda przyjął ślubowanie sędziów to zgodnie z konstytucją byliby nieusuwalni. Jednak przeczekał ich powołanie do wyroku TK, który dopiero uznał niekonstytucyjność zapisów. I poleciały na niego gromy, że powinien sędziów powołać bo od razu bo tak mu nakazuje konstytucja.
Co jest oczywistym kłamstwem. Bo konstytucja nie nakazuje prezydentowi powoływać nikogo tylko stwierdza, że to prezydent powołuje sędziów na wniosek. Czy musi powołać? Nie ma precyzyjności zapisu. Wystarczyłoby jedno konkretne prawnicze słowo "musi". Zamiast tego mamy "prosty język" powodujący problemy.

Tak jak w firmie prezes podpisuje większość dokumentów przedłożonych przez kierownictwo etc. Czy musi je podpisać? Żeby weszły w życie tak. Czy ma obowiązek je podpisywać? To samo pytanie trzeba zadać konstytucji która jest gówniano napisana w tym względzie odnośnie kompetencji prezydenta.

Dalej mamy sprawy z orzeczeniami TK i sposobem ich przeprowadzania:
Art. 197. Organizację Trybunału Konstytucyjnego oraz tryb postępowania przed Trybunałem określa ustawa.

Skoro postępowanie przed TK określa ustawa, a ustawy są a priori zakładane jako konstytucyjne wtedy TK musi rozpatrywać nową ustawę wedle jej własnych założeń zanim dojdzie do wniosku, że te założenia są niekonstytucyjne. Jest to paradoks jaki jest możliwy tylko dzięki temu, że kosntytucja jest gówniano napisana w tym względzie.
Dlatego też "wyrok" TK, który był ogłoszony bez zachowania procedury wg ustawy nie jest wyrokiem, tylko "opinią kolesi". Taka jest logiczna konsekwencja prawa, które donosi się do ustawy zasadniczej jaką jest Konstytucja RP.
To, że jakieś komisje i zespoły prawnicze rzuciły się na PiS, że tak nie może być i orzeczenie jest wiążące mimo wydania go niezgodnie z ustawą i łamiąc tym samym zapisy konstytucji jest tylko i wyłącznie polityczną walką poza ramami logiki prawnej.

Kolejna najbardziej aktualna sprawa z Gerstdorf:
Art. 180. 1. Sędziowie są nieusuwalni.
4. Ustawa określa granicę wieku, po osiągnięciu której sędziowie przechodzą w stan spoczynku.
5. W razie zmiany ustroju sądów lub zmiany granic okręgów sądowych wolno sędziego przenosić do innego sądu lub w stan spoczynku z pozostawieniem mu pełnego uposażenia.

Skoro PiS zmienił ustawę o SN tym samym zmieniając ustrój sądów wprowadzając ograniczenie wiekowe to mają pełne konstytucyjne prawo przenieść sędziów w stan spoczynku.
Jednak cała burza jest teraz o to czy ważniejszy jest ustęp 1 czy ustęp 5. Czemu jest burza? Bo konstytucja jest gówniano i nieprecyzyjnie napisana w tej kwestii.

Podsumowując - gdyby konstytucja była napisana zwięźle językiem logiki prawnej to by PiS nie miał żadnego pola manewru. Jednak Konstytucja RP z 97' jest gówniana mająca dziury logiczne i jest pisana językiem prostackim, a nie zwięzłym co powoduje problemy z interpretacją jakiegokolwiek prawa, które musi odwoływać się do ustawy zasadniczej, która to interpretacja została oddana w ręce specjalnej grupy ludzi, która jak widać aktualnie i za Rzeplińskiego może być wybierana politycznie i spełniać zachcianki polityczne, a nie stać na straży logiki i spójności prawnej ustaw z konstytucją. Co już samo w sobie jest problematyczne ze względu na to jakim bublem prawnym jest Konstytucja RP.

I pewnie jest jeszcze więcej spraw, które teraz pominąłem bo nie spamiętam wszystkiego.

QED

Więc jeśli o autorefleksji mowa - może zacznij od siebie i od zbadania na bazie logiki i faktów tego co działo się ostatnimi czasy z konstytucją i jej zapisami zamiast posiłkować się bzdurnymi argumentami z TV, a zobaczysz, że jest to faktycznie gówniano napisana ustawa zasadnicza, która powoduje więcej problemów niż ich rozwiązuje.

I porównaj sobie ją z dużo precyzyjniej napisaną ustawą zasadniczą USA jak chcesz wiedzieć jak powinna wyglądać dużo lepiej napisana konstytucja niż to polskie gówno.
fazimodo (251 punktów)
> Więc zdefiniuj owo samostanowienie i wskaż inną metodę jego wyrażania niż głosowanie

To może ty zdefiniuj w jaki sposób brak głosowania jest głosowaniem. Bo przy ustanowionej minimalnej frekwencji niegłosujący wcale decydują za głosujących. Tak wygląda wykładnia prawa przy określonej minimalnej frekwencji.

I tak samo ma się sprawa z tym twoim debilnym przykładem wsi. Gdy jest ustaniowiona minimalna frekwencja to cokolwiek zostanie przegłosowane przy mniejszej frekwencji nie ma mocy prawnej.
Jeżeli nie rozumiesz tego prostego związku przyczynowo skutkowego spowodowanego przez zapis prawny odnośnie wymaganej minimalnej frekwencji, aby referendum było wiążące to nie mamy o czym dyskutować.
I każde twoje powtarzanie jak mantrę debilnego przykładu nie zmieni tego jakie prawne konsekwencje ma zapis w prawie określający minimalną frekwencję, która musi być przekroczona, aby referendum było wiążące.
szarley (54906 punktów)
>To może ty zdefiniuj w jaki sposób brak głosowania jest głosowaniem. Bo przy ustanowionej minimalnej frekwencji niegłosujący wcale decydują za głosujących. Tak wygląda wykładnia prawa przy określonej minimalnej frekwencji.

Nie głosują, czyli wstrzymują się od głosu, a więc nie chcą decydować. To wcale nie czyni głosujących nawet przy niskiej frekwencji dyktatorami

Ponawiam zdefiniuj owo samostanowienie i wskaż inną metodę jego wyrażania niż głosowanie

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
fazimodo (251 punktów)
>Nie głosują, czyli wstrzymują się od głosu, a więc nie chcą decydować. To wcale nie czyni głosujących nawet przy niskiej frekwencji dyktatorami

Myśałem, że podstawa logiki na forum ateistycznym, że brak wiary w Boga nie jest tym samym co wiara w nieistnienie Boga jest powszechnie rozumiana.

A jednak się myliłem. Więc słusznie mam ciebie za głupca.

Brak udziału w głosowaniu to zupełnie co innego niż oddanie głosu nieważnego.
Tak samo jak z wiarą w Boga, wiarą w brak Boga i brakiem wiary w Boga.

Pierwsze dwa są zbiorami {A} i negacjązbioru ~{A}, a ostatnie jest zbiorem pustym {0}.

Jeżeli idziesz na głosowanie i głosujesz, to wpadasz w zbiór {A}.
Jeżeli idziesz na głosowanie i źle głosujesz (świadomie lub nie) to wpadasz w zbiór ~{A}.
Jeśli nie idziesz na głosowanie to twój głos nie istnieje, jest w zbiorze pustym {0}.

Podstawy logiki - to pierwsze czego ci brak.

Drugie to znowu powtarzanie debilnego pytania co jest samostanowieniem i czemu minimalna frekwencja referendum je obdziera?
Bo idąc twoim debilnym przykładem o referendum na temat remontu A czy B, jeżeli frekwencja jest poniżej wymaganego progu, ale 100% ludzi w referendum odpowiedziało się za A - to urzędnik/państwo nie musi brać tego referendum pod uwagę ponieważ przez brak frekwencji nie jest ono wiążące prawnie i spokojnie może działać zgodnie z prawem w kierunku zupełnie innym niż określone w referendum.

Jeżeli to jest za trudne dla ciebie do zrozumienia to polecam zmienić forum z "racjonalista" na jakiegoś pudelka. Będziesz pasował poziomem.
04-08-2018 21:02 
 Ocena-1 na 1
szarley (54906 punktów)
> Więc słusznie mam ciebie za głupca.

Współczuję braku argumentów i nieumiejętności odpowiadania na pytania

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
fazimodo (251 punktów)
>Współczuję braku argumentów i nieumiejętności odpowiadania na pytania

Winszuje, że jako głupiec trzymasz się dalej bycia głupcem i ignorujesz odpowiedź na pytanie, którą podałem, bo jako głupiec poczułeś się urażony tym, że ci głupotę wytykam.

Bądź więc dalej głupcem i bredź swoje głupoty i wiedz, że jak bredzić je publicznie będziesz to ktoś ci je wytknie i głupcem ciebie nazwie.

I bynajmniej nie jest to brak argumentów, a znużenie głupotą.
Arminius (25555 punktów)Bez utopijnych mrzonek proszę
>sposób drugi: rozwijać technologie i doprowadzać do automatyzacji i robotyzacji procesów produkcyjnych tam gdzie się da, budując rzeczywistą gospodarczą potęgę
>jest jeszcze trzeci sposób....

Piękne ale utopijne. Bo jezeli taki kraj jak Korea Południowa - znacznie bardziej rozwinięta i zrobotyzowana niż Polska - zaprasza do siebie rzesze imigrantów ekonomicznych, mimo silnego bardzo nacjonalizmu w narodzie - (i przekształca się powoli de facto w kraj multi kulti) - z powodu...coraz bardziej dającego się we znaki braku siły roboczej, to, wybacz Pan, ale nie uwierzę, iż Polska może pójść inną drogą - na przykład sugerowaną przez Pana - i odniesie sukces.

"The South Korean government said Friday that it will accept 56,000 foreign workers on the low-skilled work scheme next year, the same number as this year, as part of its efforts to tackle the labor shortage in the manufacturing sector.
The committee in charge of managing the foreign labor force also unveiled plans to improve the working and living conditions of migrant workers in the farming sector and to curb foreign workers who stay illegally in the country.
Headed by Hong Nam-gi, minister of the Office for Government Policy Coordination, the committee -- consisting of 12 relevant ministries including the Justice Ministry and Labor Ministry -- finalized its plan for foreign workers for next year. It annually reviews labor shortages in each industry and sets the quota for foreign workers based on employers' needs."


www.koreaherald.com/view.php?ud=20171222000777

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365