Racjonalista - Strona głównaDo treści
Uwaga sukces ! Polska lekkoatletyka zagrożona.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
13-08-2018 18:06Jan Rylew (3965 punktów)Uwaga sukces ! Polska lekkoatletyka zagrożona.
Ocena 1 na 1
Reprezentacja Polski w lekkoatletyce odniosła niewątpliwie wielki sukces, chyba największy w swojej historii. Na zakończonych wczoraj Mistrzostwach Europy w Berlinie Polacy zajęli drugie miejsce w klasyfikacji medalowej i trzecie w klasyfikacji punktowej.
Cytat:
"W Berlinie Biało-Czerwoni zdobyli 12 medali (7-4-1), czyli tyle samo co przed dwoma laty w Amsterdamie, jednak tym razem to nie wystarczyło do wygrania klasyfikacji medalowej. W niej zajęliśmy jednak świetne, drugie miejsce, tylko za Wielką Brytanią. Z kolei w klasyfikacji punktowej (za dane miejsce w finale każdy zawodnik otrzymuje przypisaną liczbę punktów) Polacy zajęli trzecią pozycję. Co jednak ważne, nasza reprezentacja zdobyła aż 172 punkty, najwięcej w swojej historii występów w tej imprezie."
sportowefa(*)epszy-wynik-polakow-w-historii
Nawet pozostający w niegasnącej pamięci wielki występ reprezentacji Polski na ME w Sztokholmie w 1958 kiedy to Polska LA zdobyła osiem złotych medali nie robi już takiego wrażenia. Wtedy ME wyraźnie zdominowali Rosjanie, Polacy zdobyli poza złotymi tylko dwa srebrne medale i jeden brązowy, no i ostatnie ME były trudniejsze choćby dlatego, że było więcej krajów.

Uwaga! Nie jest tak pięknie jak to wygląda w klasyfikacji medalowej zwłaszcza w kontekście przygotowania reprezentacji na Olimpiadę w 2020 w Tokio. Nie jestem już wnikliwym obserwatorem polskiej lekkoatletyki, ale już pobieżne rozeznanie pozwala stwierdzić, że polskie gwiazdy LA zbliżają się do fazy stagnacji, nowych nie widać, albo może raczej niewiele. Można się cieszyć ze zdobytych medali, ale trzeba z niepokojem patrzeć na "białe plamy" w obrazie polskiej LA. Są to konkurencje w których Polacy odpadli na długie lata na odległe pozycje i są to tzw. "rekordy z brodą", myślę o rekordach polski z XX wieku. Przypomnę kilka:
100m - M.Woronin - 10,0s. z roku 1984
200m - M. Urbaś - 19,98s. z roku 1999
400m - T.Czubak - 44,62s. z roku 1999
5000m - Br. Malinowski - 13:17,69s. z roku 1976
10000m - J.Kowol - 27:53,61s. z roku 1978
3000m z przeszk. - Br. Malinowski 8:09,11s. z roku 1976
4x400m sztafeta - 2:58,00s. z roku 1998
Skok wzwyż - A. Partyka 2,38cm z roku 1996
I wiele innych, w tym podobnie u kobiet. Jest tego zbyt wiele. Proszę spojrzeć:
pl.wikiped(*)Rekordy_Polski_w_lekkoatletyce

Obecnie białe plamy polskiej LA to sprinty, biegi długie, skoki, wieloboje, chody. Słabiutko, ale jest pole do poprawy. W biegach średnich jest nieźle, Adam Kszczot zachwyca wolą zwycięstwa i mistrzowską taktyką, rekordu Polski Czapiewskiego (1:43,22s.) z 2001 roku już chyba nie pobije, ale jest młody Borkowski oraz Rasmus i może ktoś jeszcze.

Na olimpiadach polscy lekkoatleci zdobywali od 0 do 4 medali złotych. Dobry był rok 76 w Montrealu Polacy gdy zdobyli 3 złote i dwa srebrne, potem wieloletni zastój, a w Sidney 2000 najlepszy, bo cztery złote medale (Robert Korzeniowski zdobył 2 złote medale). Bywały olimpiady na których polscy lekkoatleci nie zdobywali żadnego medalu.

Teraz po sukcesie LA w Berlinie istnieje niebezpieczeństwo samozadowolenia działaczy LA i doprowadzenia do wielkiej klapy na olimpiadzie w Tokio. Byłoby to ze szkodą nie tylko dla tej dyscypliny sportu, ale i dla polskiego sportu w ogóle. Jest bowiem teraz szansa po kolejno dwóch dobrych ME i kompromitacji piłki nożnej na poprawienie wizerunku polskiej LA wśród młodzieży w szkołach, uczelniach akademickich, klubach. Warto by ten szlachetny rodzaj sportu wyprowadzić na plan pierwszy. Trzeba reaktywować kluby międzyszkolne, przywrócić regularne rozgrywki, trzeba przywrócić tradycję czwartków lekkoatletycznych na stadionach dużych i średnich miast w Polsce, Trzeba więcej zainwestować w istniejące talenty jak i w ich wyszukiwanie.
Lekkoatletyka ze swoim rzeczywistym walorem wszechstronnej kultury fizycznej i szlachetnej rywalizacji warta jest naszego poparcia.

Nie chcę zbytnio narzekać, ze wzruszeniem patrzyłem na podziwu godną walkę o zwycięstwa, ale nie widzę dostatecznych przesłanek by sądzić, że ten dobry okres utrzyma się dłużej. Tu trzeba więcej pracy u podstaw. Może się mylę, albo ktoś ma lepsze informacje to proszę mnie sprostować.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

finerbijk (17282 punktów)
>Można się cieszyć ze zdobytych medali, ale trzeba z niepokojem patrzeć na "białe plamy" w obrazie polskiej LA.
Jakoś ani mnie specjalnie nie cieszą te zdobyte, ani te potencjalnie stracone. No cóż, kibic ze mnie żaden. Rozumiem, że kogoś może to kręcić, ale już gorzej mi idzie z podpinaniem do tego kondycji kraju jako takiego i stanu sportu w tymże kraju (czego autorowi wątku tego podpinania absolutnie nie zarzucam, żeby nie było, to tak na boku).

Sport to ogólnie rzecz bardzo w porządku - zdrowa rywalizacja, pokonywanie własnych słabości, wyrabianie charakteru, itp., itd., itp. Jednak, z oceną sytuacji żeby zawodowo zajmować się p*****lnięciem jakimś żelastwem pinć centymetrów więcej niż inni, bo reszta robi z tego sprawę narodową, często zahaczającą o politykę (patrzcie jak miotają za pisu, za platformy tego nie było) mam jakiś problem poznawczy chyba. No, ale jasne, wiem że to mój problem Problem w sensie zrozumienia zjawiska, nie żebym spać przez to nie mógł.
13-08-2018 22:11 
 Ocena 1 na 1
Jan Rylew (3965 punktów)
>>Można się cieszyć ze zdobytych medali, ale trzeba z niepokojem patrzeć na "białe plamy" w obrazie polskiej LA.
>Jakoś ani mnie specjalnie nie cieszą te zdobyte, ani te potencjalnie stracone. No cóż, kibic ze mnie żaden.
Zatem możemy mieć inną optykę w kwestii sportu. Nie wiem dlaczego ja od najmłodszych lat jestem bardzo emocjonalnie i pozytywnie nastawiony do sportu. Od dziecka uprawiałem sport, najpierw jako zabawę, później jako sposób na dodanie sobie wartości i pewności siebie. Od początku też byłem kibicem różnych dyscyplin sportowych. Najpierw był to hokej na lodzie, a od wielu lat jest to lekkoatletyka. Nie miało to jakiegoś podłoża rodzinnego. Ojciec nie interesował się sportem w ogóle, lubił nawet drwić ze sportu. Matka nie rozumiała sportu.
Może psychologia potrafi wyjaśnić te różnice, ja nie wiem.

>Rozumiem, że kogoś może to kręcić, ale już gorzej mi idzie z podpinaniem do tego kondycji kraju jako takiego i stanu sportu w tymże kraju (czego autorowi wątku tego podpinania absolutnie nie zarzucam, żeby nie było, to tak na boku).
Bezpośredniego związku pewnie nie ma, ale wyniki sportowe mają wpływ na image danego kraju. Ponadto wielkie zawody sportowe o zasięgu światowym czy kontynentalnym to wybuch patriotyzmu czasem nawet z nacjonalistycznym zabarwieniem, co jest wykorzystywane w polityce.

>Sport to ogólnie rzecz bardzo w porządku - zdrowa rywalizacja, pokonywanie własnych słabości, wyrabianie charakteru, itp., itd., itp.
Dzisiaj sport to już dodatkowo zupełnie inne funkcje. Sport stał się zawodem w bardzo wielu dziedzinach. Coraz mniej ludzi potrzeba do produkcji potrzebnych dóbr, usługi (w tym sport) stają się dominującą częścią dochodów państwa. Dla sportu pracują branże z nim związane.
Oczywiście należy być ostrożnym z łączeniem opcji politycznych przy władzy z wynikami sportowymi chociaż sponsoring państwa raczej ma wpływ na wyniki sportowe kadry.
The Bear Jew (2544 punktów)
(zablokowany)
Polska jest potęgą - codziennie słychać od spikera "Dzienn... tzn. "Wiadomości" (cudzysłów nie ze względu na tytuł programu). Z lekkoatletyką jest tak samo jak z teatrem - jest pokrzywdzona (przez sporty zespołowe, tenis). Mnie to ani grzeje, ani ziębi. Wiadomo wszak, że sport miał zawsze wymiar propagandowy. Teatr tymczasem jest pokrzywdzony przez film. Dotacje, dotacje... A w czasach świetności teatru greckiego, w okresie klasycznym, a dokładniej w czasach Peryklesa - płacono za chodzenie do teatru (biedocie płacono 2 obole od sztuki). Nie wiem jaki by miało sens płacenie za oglądanie zawodów lekkoatletycznych... ale można powiedzieć, że to sztuka. Kiedy PiS wpadnie na pomysł na... a nie, sorry, już wpadł - wystarczy włączyć "jedynkę" lub "dwójkę". W Atenach robiono to nawet klasą, poprzez teatr. A u nas? Taka sieczka, że w miarę inteligentny człowiek powinien się poczuć obrażony. Za PO to było tak, a za PiSu - no patrzcie jak teraz jest! Demokracja jest głupia, a lekkoatletyka jest nudna. Sam biegam, ale bez audiobooka się nie obędzie.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365