>>Kiełbasa, masło, mleko, kapusta, chleb, ogórki... Piszę co mam jutro kupić. Wszystko drożeje i mam dylemat bo: <<
Oferta bardzo sugestywna. Ale można kupić nagrobek babci, która ciągle żyje. W zależności od układów z babcią można jej to powiedzieć, albo i nie. Dla siebie to raczej nie nie warto, bo to żadna oszczędność.
Przeżuć się na dietę irlandzką. Przyda się kreatywność w kuchni - ziemniak na tysiąc sposobów. Ciekawe czy Jarek dowiedział się w końcu ile kosztują podstawowe produkty. Czy "kurczaki i ziemniaki" znów przesądza o wyborze mniejszego zła?