 |
Ile zębów ma statystyczny Polak? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 15-12-2018 10:52 | romaro (25211 punktów) | Ile zębów ma statystyczny Polak?
3 na 3 | Zaledwie 7 proc. Polaków czyści zęby po każdym posiłku. Panowie niestety pod tym względem wypadają znacznie gorzej niż panie.
"16 proc. Polaków w wieku od 35 do 44 lat ma zaawansowaną chorobę przyzębia. To dane z ostatniego badania prowadzonego w pięciu miastach wojewódzkich. Badania wskazują na to, że stan przyzębia dorosłych Polaków pogarsza się, zamiast poprawiać. Zaawansowane zapalenie przyzębia wpływa praktycznie na stan wszystkich organów człowieka. "
Powrót do wszystkich szkół gabinetów stomatologicznych to na razie utopia, a widząc sztuczne szczęki u niektórych naszych posłów wcale mnie to nie dziwi. Higienę wynosi się, tak jak wiarę w boga, z domu. Co ma jedno z drugim wspólnego? To już trzeba byłoby zapytać Polaków kogo woleliby widzieć w szkole i opłacać - katechetę czy stomatologa. Część z nas nie dba o uzębienie, a część nie robi tego umiejętnie. Szkoła mogłaby (gdyby rządzący i rodzice mieli świadomość, że jest to trudniejsze niż klepanie paciorków), przyjść z pomocą naszym milusińskim. by nie musieli w przyszłości strzeżyć sztuczną szczęką z głupio-dumnym uśmiechem na twarzy.
I na koniec: "Tylko 1 proc. osób około 40. roku życia nie ma objawów periodontologicznych, a co szósta osoba w tym wieku wymaga kompleksowego leczenia." Jak to się przekłada na członków tego forum, na posłów i wreszcie na wszystkich naszych dotychczasowych rządzących. Ci ostatni, powiem bez ogródek, są odpowiedzialni za taki stan. Amen.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | pokłosie wieków ciemnych? | >Jak to się przekłada na członków tego forum, na posłów i wreszcie na wszystkich >naszych dotychczasowych rządzących.Ci ostatni, powiem bez ogródek, są odpowiedzialni >za taki stan.
W jakimś stopniu - i owszem. Ale są inni współodpowiedzialni. Mamy też - na przyklad - wysyp dzieci z nadwagą ogromną i cierpiących z tego powodu na rozmaite choroby. I za ten stan rzeczy w zsadniczymn stopniu odpowiedzialni są rodzice, podobnie jak i za niewykształcenie u swych pociech stosownych nawyków z zakresu higieny jamy ustnej. Ciągle daje o sobie znać wielowiekowe upodlenie polskiego chłopa (zdecydowana większość Polakówq to ich potomkowie) - ze skutkami, między innymi, jak wyżej. A kto go upadlał - pan najpewniej dobrze wie?
|
|
 | 2 na 2 | DyktaFon (9281 punktów) | Odp: pokłosie wieków ciemnych? | >>Jak to się przekłada na członków tego forum, na posłów i wreszcie na wszystkich >naszych dotychczasowych rządzących.Ci ostatni, powiem bez ogródek, są odpowiedzialni >za taki stan. >W jakimś stopniu - i owszem. Ale są inni współodpowiedzialni. Mamy też - na przyklad - wysyp dzieci z nadwagą ogromną i cierpiących z tego powodu na rozmaite choroby. I za ten stan rzeczy w zsadniczymn stopniu odpowiedzialni są rodzice, podobnie jak i za niewykształcenie u swych pociech stosownych nawyków z zakresu higieny jamy ustnej. Ciągle daje o sobie znać wielowiekowe upodlenie polskiego chłopa (zdecydowana większość Polakówq to ich potomkowie) - ze skutkami, między innymi, jak wyżej. A kto go upadlał - pan najpewniej dobrze wie?
Czy ktoś przypadkiem nie powinien się leczyć najpierw na głowę, a dopiero później na zęby? Nadwaga i inne przypadłości nie tyle wzięły się ze szlacheckiej tradycji, co ze zwykłego i jak najbardziej współczesnego obżarstwa i głupoty ludzi (wszystkich warstw niestety...). I chyba o tym miał być ten wątek, a nie o historyczno-ideologicznych bzdurach.
|
|
|  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | historyczne determinanty | >>>Jak to się przekłada na członków tego forum, na posłów i wreszcie na wszystkich >naszych dotychczasowych rządzących.Ci ostatni, powiem bez ogródek, są odpowiedzialni >za taki stan. >>W jakimś stopniu - i owszem. Ale są inni współodpowiedzialni. Mamy też - na przyklad - wysyp dzieci z nadwagą ogromną i cierpiących z tego powodu na rozmaite choroby. I za ten stan rzeczy w zsadniczymn stopniu odpowiedzialni są rodzice, podobnie jak i za niewykształcenie u swych pociech stosownych nawyków z zakresu higieny jamy ustnej. Ciągle daje o sobie znać wielowiekowe upodlenie polskiego chłopa (zdecydowana większość Polakówq to ich potomkowie) - ze skutkami, między innymi, jak wyżej. A kto go upadlał - pan najpewniej dobrze wie? >Czy ktoś przypadkiem nie powinien się leczyć najpierw na głowę, a dopiero później na zęby? Nadwaga i inne przypadłości nie tyle wzięły się ze szlacheckiej tradycji, co ze zwykłego i jak najbardziej współczesnego obżarstwa i głupoty ludzi (wszystkich warstw niestety...). I chyba o tym miał być ten wątek, a nie o historyczno-ideologicznych bzdurach. >
Rzecz nie w szlacheckiej tradycji. Chodzi o "odporność" sporej części polskiego społeczeństwa na zdrowy i higieniczny styl życia. To pokłosie przeszłości. Proszę pamiętać, iż nie ma współczesności bez przeszłosci
|
|
| |  | 3 na 3 | romaro (25211 punktów) | Odp: historyczne determinanty | >Rzecz nie w szlacheckiej tradycji. Chodzi o "odporność" sporej części polskiego społeczeństwa na zdrowy i higieniczny styl życia. To pokłosie przeszłości. Proszę pamiętać, iż nie ma współczesności bez przeszłosci W pewnym stopniu ma pan rację. Niemniej należy pamiętać, że w czasach PRL-u chciano coś zmienić w tej materii. W każdej szkole był gabinet lekarski, zatrudniano higienistki. Mało tego, nie wiem czy wszystkie szkoły, ale te które pamiętam posiadały również dość dobrze wyposażone (na ówczesne czasy), gabinety stomatologiczne. A dzisiaj co z tego zostało? Nie tęsknię za komuną ale trzeba prawdzie spojrzeć w oczy - dzieci po tej transformacji wpadły pod rynnę, (żeby nie powiedzieć pod kleszą kieckę) i nawet nie z deszczu.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | korekta należyta? | >>Rzecz nie w szlacheckiej tradycji. Chodzi o "odporność" sporej części polskiego społeczeństwa na zdrowy i higieniczny styl życia. To pokłosie przeszłości. Proszę pamiętać, iż nie ma współczesności bez przeszłosci >W pewnym stopniu ma pan rację. Niemniej należy pamiętać, że w czasach PRL-u chciano coś zmienić w tej materii. W każdej szkole był gabinet lekarski, zatrudniano higienistki. Mało tego, nie wiem czy wszystkie szkoły, ale te które pamiętam posiadały również dość dobrze wyposażone (na ówczesne czasy), gabinety stomatologiczne. A dzisiaj co z tego zostało? >Nie tęsknię za komuną ale trzeba prawdzie spojrzeć w oczy - dzieci po tej transformacji wpadły pod rynnę, (żeby nie powiedzieć pod kleszą kieckę) i nawet nie z deszczu. >
To prawda. Za PRl-u zostały poczynione próby i byly jakieś tam intencje - ale wykonanie tego wszystkiego mocno szwankowało. Teraz należałoby to powtórzyć - z należytym wdrożeniem konceptu w życie i z odpowiednią jakością - za pieniądze które idą na 500 plus.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | Odp: korekta należyta? | > Teraz należałoby to powtórzyć - z należytym wdrożeniem konceptu w życie i z odpowiednią jakością - za pieniądze które idą na 500 plus.
Usunięcie zęba potocznie jest nazywanie wyrwaniem, a specjalistycznie ekstrakcją. Koszt takiego zabiegu w 2015 - ząb mleczny 60 zł. Usunięcie zęba 2-korzeniowego - 110 złotych. W 2018 sama konsultacja 120 zł, zaś usunięcie 200 -300 zł. Piszę o tego typu zabiegu bo jest... najtańszy. NFZ na leczenie daje 50 zł na rok. Nie starcza to nawet na jedną plombę. Kanałowe to wydatek rzędu 350-500zł. Nie pytam dlaczego chcesz pan akurat 500+ zabierać czy z tego finansować, bo jeżeli nie już dzisiaj, to zapewne w przyszłym roku śladu po tych pieniądzach nie będzie w kieszeniach rodziców.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | dlaczego zabierać? | >Nie pytam dlaczego chcesz pan akurat 500+ zabierać czy z tego finansować, bo jeżeli nie już >dzisiaj, to zapewne w przyszłym roku śladu po tych pieniądzach nie będzie w kieszeniach >rodziców.
Za 500 plus można sfinansować dentystę w każdej szkole, darmowe obiady, śniadania, budowę wielu nowych żłobków samorządowych i przedszkoli...., darmowe podręczniki, podręczniki... To przecież fura gigantyczna pieniędzy, z którym ogrom jest marnotrawiony. To znaczy przeznaczany przez rodziców na słodycze, chipsy, coca - cole (skutkuje otyłością, cukrzyca, rozwałką uzębienia), tablety i inne elektroniczne badziewie, które ogłupia ich pociechy.
|
|
| |  | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | Odp: historyczne determinanty |
> >Czy ktoś przypadkiem nie powinien się leczyć najpierw na głowę, a dopiero później na zęby? Nadwaga i inne przypadłości nie tyle wzięły się ze szlacheckiej tradycji, co ze zwykłego i jak najbardziej współczesnego obżarstwa i głupoty ludzi (wszystkich warstw niestety...). I chyba o tym miał być ten wątek, a nie o historyczno-ideologicznych bzdurach.> >> Rzecz nie w szlacheckiej tradycji. Chodzi o "odporność" sporej części polskiego społeczeństwa na zdrowy i higieniczny styl życia. To pokłosie przeszłości. Proszę pamiętać, iż nie ma współczesności bez przeszłosciTu "polskość" niewiele znaczy. Dotyczy to wszystkich społeczeństw. Czyli pewnie nie jest cechą narodową, a ogólnoludzką. Naturalnie można na to próbować wpływać, choćby przez szerzenia nauki i eliminowanie różnych religijnych guseł. Jednak to długotrwały proces, na pokolenia. A politycy są wybierani co 4 lata i muszą czymś przekonać (znaczy przekupić) wyborców. 500+ jest więc o niebo skuteczniejsze, niż gabinet stomatologiczny w każdej szkole. Co prawda i jedno, i drugie jest trochę socjalistyczne - więc raczej nie powinno być stosowane (obie metody uczą ludzi, że "coś im się należy", natomiast nie wyjaśniają już nikomu, że to "należy" bierze się z wcześniejszej "kradzieży" /aż mi się rymło - zamiast kradzieży miało być podatków, bo to to samo...). Pewnie zaraz zostanę skrytykowany, więc nie rozwijam tej myśli
|
|
| | |  | | romaro (25211 punktów) | Co do 500+ miałem mieszane uczucia. Jedno jest pewne - gdyby rząd przeznaczył te pieniądze na tańsze żłobki, przedszkola, czy... ileż tych pomysłów było. Przy najmniej by to zostało i mogło w jakiś sposób odciążyć budżet rodzin. Dzisiaj dyskusja o tych pieniądzach jest bezcelowa. Następuje szybka dewaluacja. Tak szybkiej rząd raczej nie przewidywał.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Co do 500+ miałem mieszane uczucia. Jedno jest pewne - gdyby rząd przeznaczył te pieniądze na tańsze żłobki, przedszkola, czy... ileż tych pomysłów było. Przy najmniej by to zostało i mogło w jakiś sposób odciążyć budżet rodzin. Dzisiaj dyskusja o tych pieniądzach jest bezcelowa. Następuje szybka dewaluacja. Tak szybkiej rząd raczej nie przewidywał.
Obecny rząd zwłaszcza, prąc na populistyczne działania (500+, mieszkanie+ itd.) lekceważąc lub nie zdając sobie sprawy (bo przecież mało kto ma kompetencje) wykazuje się ignorancją w stosunku do konsekwencji rozdawnictwa. Za wzrostem ilości pieniędzy na rynku, nie idzie wzrost przyrostu dóbr na rynku, rośnie konsumpcja, nie uzupełniana produkcją. To jest działanie w kierunku zaburzenia względnej równowagi rynkowej. Ceny wtedy muszą rosnąć. Już są zapowiedzi niewesołe na 2019 rok (choćby energia, ceny mieszkań, czynszów, ceny lekarstw, no i podstawowych produktów konsumpcyjnych). Mało tego. Wartość realna 500+ maleje mimo że wartość nominalna jest stała.. Jeśli mam bliżej tłumaczyć to zjawisko, proste w gruncie rzeczy do zrozumienia, to jestem do dyspozycji. Bo na ekonomistę K-H-K nie ma co liczyć, bo on nie ma kontaktu z rzeczywistością.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | |  | | romaro (25211 punktów) | >Jeśli mam bliżej tłumaczyć to zjawisko, proste w gruncie rzeczy do zrozumienia, to jestem do dyspozycji. Bo na ekonomistę K-H-K nie ma co liczyć, bo on nie ma kontaktu z rzeczywistością.
Ależ ja to rozumiem. Problem tylko w tym, że pomysłów na 500+ jest dzisiaj masę, oraz w tym, że nikt nie wpadł z przed 500+ na te wszystkie pomysły. I nawiasem mówiąc, byłoby to z większym pożytekiem niż takie populistyczne rozdawnictwo.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Jeśli mam bliżej tłumaczyć to zjawisko, proste w gruncie rzeczy do zrozumienia, to jestem do dyspozycji. Bo na ekonomistę K-H-K nie ma co liczyć, bo on nie ma kontaktu z rzeczywistością. >Ależ ja to rozumiem. Problem tylko w tym, że pomysłów na 500+ jest dzisiaj masę, oraz w tym, że nikt nie wpadł z przed 500+ na te wszystkie pomysły. I nawiasem mówiąc, byłoby to z większym pożytekiem niż takie populistyczne rozdawnictwo.
Bardzo przepraszam ale tą uwagę nie kierowałem do Ciebie. Nie mam podstaw. Jeśli widzisz to zjawisko/mechanizm powstawania inflacji (zresztą na giełdach walutowych polski złoty wykazuje już powolny spadek wartości a przynajmniej jego kurs nie należy do stabilnych) to w moim pojęciu znasz się. Nie miałem Ciebie więc na myśli, ale oślich ekonomistów, których się mnoży na tym forum coraz więcej, gdzie bryluje niejaki Krystkon vel Krystynaback, od skrótu jego nazwiska inicjały K-H-K (Krystian Hamerlik Konopka). Napisałem więc "ktoś". Opublikowałem swój wpis i jest dostępny każdemu kto chce go przeczytać, więc spada na mnie wtedy obowiązek tłumaczenia podstaw praw rynkowych oślim głowom nb. po Uniwersytecie Wrocławskim. Pozdrawiam.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | |  | | 7524498639437497354244893295295944888698 (858 punktów) |
>Obecny rząd zwłaszcza, prąc na populistyczne działania (500+, mieszkanie+ itd.) lekceważąc lub nie zdając sobie sprawy (bo przecież mało kto ma kompetencje) wykazuje się ignorancją w stosunku do konsekwencji rozdawnictwa. Za wzrostem ilości pieniędzy na rynku, nie idzie wzrost przyrostu dóbr na rynku, rośnie konsumpcja, nie uzupełniana produkcją. To jest działanie w kierunku zaburzenia względnej równowagi rynkowej. Ceny wtedy muszą rosnąć. Już są zapowiedzi niewesołe na 2019 rok (choćby energia, ceny mieszkań, czynszów, ceny lekarstw, no i podstawowych produktów konsumpcyjnych). Mało tego. Wartość realna 500+ maleje mimo że wartość nominalna jest stała..
Ceny w deflacyjnym BTC spadły przez ostatnie dwa lata o przeszło 70%.
Jeszcze na początku 2017 złoty liść klonowy 1 oz kosztował 1.33 BTC, gdy teraz kosztuje 0.38 BTC.
.
|
|
1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: Ile zębów ma statystyczny Polak? | > Zaledwie 7 proc. Polaków czyści zęby po każdym posiłku. Panowie niestety pod tym względem wypadają> znacznie gorzej niż panie.> "16 proc. Polaków w wieku od 35 do 44 lat ma zaawansowaną chorobę przyzębia. To dane z ostatniego> badania prowadzonego w pięciu miastach wojewódzkich. Badania wskazują na to, że stan przyzębia> dorosłych Polaków pogarsza się, zamiast poprawiać. Zaawansowane zapalenie przyzębia wpływa> praktycznie na stan wszystkich organów człowieka. "> Powrót do wszystkich szkół gabinetów stomatologicznych to na razie utopia, a widząc sztuczne szczęki> u niektórych naszych posłów wcale mnie to nie dziwi. Higienę wynosi się, tak jak wiarę w boga, z> domu. Co ma jedno z drugim wspólnego? To już trzeba byłoby zapytać Polaków kogo woleliby widzieć w> szkole i opłacać - katechetę czy stomatologa. Część z nas nie dba o uzębienie, a część nie robi tego> umiejętnie. Szkoła mogłaby (gdyby rządzący i rodzice mieli świadomość, że jest to trudniejsze niż> klepanie paciorków), przyjść z pomocą naszym milusińskim. by nie musieli w przyszłości strzeżyć> sztuczną szczęką z głupio-dumnym uśmiechem na twarzy.> I na koniec:> "Tylko 1 proc. osób około 40. roku życia nie ma objawów periodontologicznych, a co szósta osoba w> tym wieku wymaga kompleksowego leczenia."> Jak to się przekłada na członków tego forum, na posłów i wreszcie na wszystkich naszych> dotychczasowych rządzących. Ci ostatni, powiem bez ogródek, są odpowiedzialni za taki stan.> Amen.Snajperski strzał w dziesiątkę.    
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Zaledwie 7 proc. Polaków czyści zęby po każdym posiłku. [...] stan przyzębia dorosłych Polaków pogarsza się [...] Powrót do wszystkich szkół gabinetów stomatologicznych to na razie utopiaNie jest dla mnie jasne w czym właściwie upatrujesz przyczyn złego stanu uzębienia Polaków, bo jeżeli pomocni mieliby być dentyści, to po co myć zęby,  a jeżeli mycie zębów miałoby skutecznie zapobiegać chorobom, o których piszesz, to po co komu dentyści?
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
 | | romaro (25211 punktów) | Myślę, że rozumiesz. Wiem, że lubisz się bawić słowem, ale teraz pobaw się obrazkiem. Nie jest to fotel dentystyczny...  Nie bierz tego do siebie. Temat jest poważny, a tu na dole widzę, ktoś tworzy ruch na wzór antyszczepionkowców
|
|
|  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Myślę, że rozumiesz.Nade wszystko rozumiem czemu uchylasz się od merytorycznego wyjaśnienia; byłoby niczym wizyta u dentysty. 
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
| |  | | romaro (25211 punktów) | > Nade wszystko rozumiem czemu uchylasz się od merytorycznego wyjaśnienia; byłoby niczym wizyta u dentysty.  > Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.Czyżby straszono cię w dzieciństwie takimi wizytami? To, że jakieś przeżycia traumatyczne z tego powodu miałaś jest aż nadto widoczne. Wracając do meritum twojego pytania odpowiem tylko jednym słowem - PROFILAKTYKA.
|
|
| | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> odpowiem tylko jednym słowem - PROFILAKTYKA.Chyba "PROFILAKTYKA CHRONIĄCA PRZED LOGIKĄ". 
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
| | | |  | | romaro (25211 punktów) | > >odpowiem tylko jednym słowem - PROFILAKTYKA.> Chyba "PROFILAKTYKA CHRONIĄCA PRZED LOGIKĄ".  > >odpowiem tylko jednym słowem - PROFILAKTYKA.> Chyba "PROFILAKTYKA CHRONIĄCA PRZED LOGIKĄ".  Ta akurat jest stosowana w obrzędach religijnych, co jak zauważyłem nie przeszkadzają tobie. Ileż rzeczy robimy w brew logice, nie bacząc na konsekwencje. Nie zawsze kierujemy się logiką i dobrze. Wybaczamy, ustępujemy by nie tworzyć konfliktów. Zresztą zaowazylem, że często forumowicze tak czynią w dyskusjach z tobą. Gdybyś czasami porzucil/a(?) "logiczne" postrzeganie świata na rzecz abstrakcji, to byś ujrzał/a(?) pustkę wewnątrz twojego JA. O ile (kierując się logiką) mozna ja ujrzeć. Może wykąp się w H2O. twitter.co(*)tatus/1074348527264952322?s=09
|
|
 | | pawel_wr (4297 punktów) |
> Nie jest dla mnie jasne w czym właściwie upatrujesz przyczyn złego stanu uzębienia Polaków, bo jeżeli pomocni mieliby być dentyści, to po co myć zęby, a jeżeli mycie zębów miałoby skutecznie zapobiegać chorobom, o których piszesz, to po co komu dentyściTyp argumentacji stosowany przez Dżordża Zjęmbę .
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
|
|
|  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Nie jest dla mnie jasne w czym właściwie upatrujesz przyczyn złego stanu uzębienia Polaków, bo jeżeli pomocni mieliby być dentyści, to po co myć zęby, a jeżeli mycie zębów miałoby skutecznie zapobiegać chorobom, o których piszesz, to po co komu dentyści> Typ argumentacji stosowany...To nie argumentacja, lecz sugestia, że przydałaby się bardziej jednoznaczna wykładnia. > ...przez Dżordża ZjęmbęZainteresowałam się kto zacz, znalazłam, a pod krytycznie ujętym hasłem Jerzy Zięba znalazłam m.in. zdanie "Zięba twierdzi też, że witamina C nie zwiększa prawdopodobieństwa wystąpienia kamicy nerkowej, podczas gdy badania wykazują, że stosując suplement witaminy C podwajamy ryzyko powstania kamieni nerkowych"; niestety pod hasłem "kamica nerkowa" o związku witaminy C z kamicą nie ma marnego słowa; wniosek: nawet po fachową medycznie poradę trzeba się udać do znachora. 
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
2 na 2 | okragly (21676 punktów) | . stan uzębienia świadczy o zdrowiu. W raju, w przykładowym wykopalisku, na 2000 znalezionych zębów tylko 5 miało ślady korozji. Działo się to bez szczoteczek, past, stomatologii, przed udomowieniem nas. .
|
|
 | 6 na 6 | Kulmin (4007 punktów) | >. >stan uzębienia świadczy o zdrowiu. W raju, w przykładowym wykopalisku, na 2000 znalezionych zębów tylko 5 miało ślady korozji. Działo się to bez szczoteczek, past, stomatologii, przed udomowieniem nas.
Ja skonam, niebywałe! Weź powiedz jeszcze jak tam było.
|
|
 | | romaro (25211 punktów) | >stan uzębienia świadczy o zdrowiu. W raju, w przykładowym wykopalisku, na 2000 znalezionych zębów tylko 5 miało ślady korozji. Działo się to bez szczoteczek, past, stomatologii, przed udomowieniem nas. Miałem psa któremu w życiu nie myłem zębów, a dożył sędziwego wieku z pełnym uzębieniem... Może dlatego, że nigdy nie jadł czekolady. Dlaczego jej nie dostawał? A to już zagadka.
|
|
 | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>w przykładowym wykopalisku, na 2000 znalezionych zębów tylko 5 miało ślady korozji. Działo się to bez szczoteczek, past, stomatologii To jest jakiś fenomen zębów, że póki żyjemy, wydają się jednym ze słabszych elementów naszego ciała, ale wystarczy umrzeć, żeby właśnie one (z całą resztą szkieletu) okazały się najtrwalsze.
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
|  | 3 na 3 | salek (4701 punktów) |
Rzeczywiście to brzmi jak paradoks, ale wystarczy zastanowić się nad kontekstem, żeby zniknęły wątpliwości. Choćby taki, że w ziemi nie ma cukru..
|
|
| |  | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) | >Rzeczywiście to brzmi jak paradoks, ale wystarczy zastanowić się nad kontekstem, żeby zniknęły wątpliwości. Choćby taki, że w ziemi nie ma cukru...
To jest to i właśnie o to chodzi. A nikt nie pyta, tak na poważnie - po co człowiekowi zęby i czy są one mu do czegoś rzeczywiście potrzebne? Podobne pytanie można zadać w odniesieniu do innych części ciała.
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
2 na 2 The Bear Jew (2544 punktów) (zablokowany) | Nie rozumiem. Co da powrót do szkół gabinetów stomatologicznych??? Po skończeniu szkoły i tak nikt człowieka nie zagoni do dentysty... Niemal każdy chodził do szkoły, a ile procent absolwentów samokształci się? Tak samo z dbaniem o zdrowie.
|
|
3 na 3 | -jad- (18783 punktów) |
> Jak to się przekłada na członków tego forum,Skoro pytasz, u mnie świetnie. Trzecia kontrola pod rząd, bez uwag. Oprócz- zalecam rzucić palenie. Mimo palenia, mam zęby w świetnym stanie, regularnie myję i regularnie chodzę do dentysty ale nie zawsze tak było. Mówisz, że wynosi się to z domu i ja chyba też wyniosłem choć w dość pokrętny sposób. Otóż, moi rodzice nie pilnowali mnie nadmiernie z higieną jamy ustnej. Czyli jeśli myłem raz na tydzień to już było dobrze. W efekcie, jako dziecko miałem zaawansowaną i widoczną próchnicę. Ciągnął się ten problem za mną dość długo, praktycznie do dorosłości. Kosztowało mnie sporo czasu, bólu i kasy doprowadzenie klawiatury do zdrowego stanu. Żona śmieje się ze mnie, że mam p*****lca na punkcie zdrowych zębów i świeżego oddechu. Owszem, mam  lp.2o@1daj
|
|
 | 2 na 2 | romaro (25211 punktów) | >Żona śmieje się ze mnie, że mam p*****lca na punkcie zdrowych zębów i świeżego oddechu. Myślę, że to dobry, no ten..., bo ten oddech, ach ten oddech. A popatrz, są tu też tacy, którzy mają problem czy wybrać stomatologa, czy szczoteczkę z pastą. Kolizja umysłu abo faktycznie przeżycia z dzieciństwa.
|
|
|  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | > Kolizja umysłu abo faktycznie przeżycia z dzieciństwa.Moje wspomnienia z dzieciństwa dotyczące zębów są takie, że z powodu zgnitych kłów miałem kompleksy. Śmiałem się z zaciśniętymi ustami i nigdy nie szeptałen do dziewczyny wprost w twarz a raczej w tył ucha  Pierwsze zarobione pieniądze mogłem zainwestować w lepsze ciuchy czy w prawo jazdy, bo jeszcze nie miałem. Ale wybrałem dentystę za prawie wszystko w miesiącu. Pewnie gdybym miał tylko drobne zaniedbania w tej sprawie, to nawet bym o tym nie pomyślał. lp.2o@1daj
|
|
| |  | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | >Moje wspomnienia z dzieciństwa Zdradzę tajemnice, też nie byłem święty. Moje podejście zmieniła... pierwsza miłość. Miałem 15 lat, była naprawdę ładna, urok minął po pierwszym pocałunku. Minęły dekady, a ten zapach mam w pamięci.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Arminius (25555 punktów) | halitozycznie? | > Minęły dekady, a ten zapach mam w pamięci.Widać, ma Pan dobrą pamięć węchową - wzmocnioną szokiem po doświadczeniu "halitozycznego" pocałunku. "Każdy ma takie zapamiętane zapachy, które przywołują dobre wspomnienia, ale węch to najbardziej zagadkowy z naszych zmysłów. O tym, że zapachy wpływają na naszą psychikę, wiedzieli już starożytni, ale istotę zapamiętywania i rozpoznawania blisko 10 tys. zapachów wyjaśniono dopiero w 2004 roku. Stało się to dzięki badaniom Richarda Axela i Lindy Buck, za które uczeni otrzymali Nagrodę Nobla w dziedzinie fizjologii i medycyny. Dzięki nim wiemy, że zapachy mają konkretny wpływ na pracę mózgu oraz złożoną grę hormonalną decydującą o naszym zachowaniu i emocjach." www.poradn(*)-jak-to-aa-xzwL-CEcD-UJkt.html
|
|
| | | |  | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) | Odp: halitozycznie? |
Gdyby na każde spotkanie z drugim człowiekiem reagować szokiem, to wtedy bylibyśmy społeczeństwem epileptyków.
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
| pawel_wr (4297 punktów) | Odp: Ile zębów ma statystyczny Polak? | Skojarzenie z pewną panią w rządie 
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
|
|
2 na 2 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Tematyka stomatologiczna ma duży potencjał pobudzający do rozmów te osoby, które są podatne na działanie tego potencjału, wzbudzanego z różnych motywów i powodów. 
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|