"Rozpoczęła się konferencja bliskowschodnia w Warszawie. "To otwarte spotkanie z przedstawicielami najważniejszych krajów arabskich, które rozmawiają razem z Izraelem, by popchnąć naprzód wspólny interes wojny z Iranem" - wpisy o takiej treści pojawiły się w oficjalnych mediach społecznościowych premiera Izraela, które następnie zostały usunięte." "Wpisom na Facebooku i Twitterze towarzyszyło też nagranie wypowiedzi Benjamina Netanjahu przed Pałacem Kultury i Nauki. W angielskich napisach, do słów polityka wypowiadanych po hebrajsku, pojawiło się zdanie: "Będę rozmawiał o nakłonieniu tych państw (uczestników konferencji - red.) do wojny z Iranem". Wszystkie wpisy i materiał z tłumaczeniem zostały już usunięte. W ich miejsce pojawiła się nowa wersja wypowiedzi izraelskiego premiera, gdzie mówi już o "zwalczaniu" wpływów Iranu." O tym, że Netanjahu jest podżegaczem wojennym - wiadomo nie od dziś. Ale dlaczego Warszawa i Pałac Kultury mają stanowić tło do jego skandalicznych wypowiedzi - tego nie rozumiem. Szczególnie, że czołowy święty tego kraju, wielki orędownik pokoju - Jan Paweł II, słysząc takie szczucie do wojny - przewraca się chyba w swym rzymskim grobie? Czy władze tego kraju dopuszczając do skandalicznego zachowania izraelskiego premiera jak wyżej - nie dopuściły się profanacji pamięci i dobrego imienia Jana Pawła II??? wiadomosci(*)nem-wpis-znika-z-sieci/tpnxc4c |