 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-03-2019 19:19 | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) | Paradoksy systemu
3 na 3 | W kraju trwa akcja medialna skierowana przeciwko tzw. hejtowaniu w internecie. Polega ona na tym, że komentarze internautów pod artykułami na stronach internetowych są blokowane i selekcjonowane. Na akcję zwracają uwagę specjalne banery. Tymczasem artykuły publikowane w serwisach internetowych same są pełne hejtu - zmanipulowanych, agresywnych, prowokacyjnych czy poniżających treści. Jak to wszystko rozumieć? O co w tym wszystkim chodzi?  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | zeniu73 (6483 punktów) | >O co w tym wszystkim chodzi?
Z jednej strony przesadna chec dzialania (glowna wada niekompetetnych politykow sterowanych przez lobbyistow) a z drugiej dazenie do spacyfikowania ostatniego bastionu wolnosci slowa (artykul 13).
Internet to jedyny obszar nad ktorym polityka nie ma kontroli. I to chce po prostu zmienic.
A populistyczne haselka w stylu "nie kupujcie u Zydow bo maja wszy i kradna wasze pieniadze" czy "walczymy z mowa nienawisci i dlatego wymyslilismy artykul 13" zawsze mialy konjukture.
|
|
 | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
>Z jednej strony przesadna chec dzialania (glowna wada niekompetetnych politykow sterowanych przez lobbyistow) a z drugiej dazenie do spacyfikowania ostatniego bastionu wolnosci slowa (artykul 13)...
Mnie też wyszło, że tu chodzi o cwelowanie tych naiwnych, co wierzą jeszcze w takie akcje. Tymczasem, podobno ponad 10 milionów obywateli w ogóle nie zagląda do internetu nawet raz w miesiącu.
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
|  | 3 na 3 | zeniu73 (6483 punktów) |
> Mnie też wyszło, że tu chodzi o cwelowanie tych naiwnych, co wierzą jeszcze w takie akcje. Tymczasem, podobno ponad 10 milionów obywateli w ogóle nie zagląda do internetu nawet raz w miesiącu.Problemem Europy i tzw. pierwszego swiata jest, ze od 80 lat jest wzgledny spokoj. Zadnych swiatowych wojen, zadnych egzystencjalnych problemow. No wiec w takim razie trzeba sobie z racji nudy jakies problemy stworzyc. A to krzywe banany i ogorki, a to slimaki jako ryby. Gluchy to nie gluchy bo to obrazs. Jest nieslyszacy. To samo ze slepym. A od jakiegos czssu5 jednym z glownych, wymyslonych problemow ludzkosci i wszechswiata jest tzw. mowa nienawisci. Juz nie ma krytyki,nie ma wyrazenia wlasnego slowa. Jest za to mowa nienawisci. Zreszta co tu dlugo szukac. Na tym portalu rowniez to widac. Sprobuj posmiac sie z pogladow niektorych redaktorow. Ban gwarantowany. Za obraze uczuc dziennikarskich i mowe nienawisci  A o feministkach, ktorym z dobrobytu poprzewracalo sie w dupacj juz nie wspomne (zmiana mankind czy history z powodu man i his). Po prostu za dobrze sie nam wiedzie i wymyslamy sobie dziury w calym.
|
|
| |  | 2 na 2 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
>Po prostu za dobrze sie nam wiedzie i wymyslamy sobie dziury w calym.
Gdybym był skiepszczony przez ten system, to myślałbym podobnie. To znaczy - myślałbym, że problemy są pozorne.
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
| | |  | 2 na 2 | zeniu73 (6483 punktów) | > >Po prostu za dobrze sie nam wiedzie i wymyslamy sobie dziury w calym.> Gdybym był skiepszczony przez ten system, to myślałbym podobnie. To znaczy - myślałbym, że problemy są pozorne.Problemy sa. Wezmy chocby place minimalna. Chociaz nie tyle place ile fakt, ze czlowiek to skurwiel i ze za pieniadze i dla pieniedzy zrobi wszystko. Pracodawcy dla zysku nie mieli by problemu z obozami koncentracyjnymi i praca przymusowa za darmo. Ba, byliby najszczesliwszymi stworzeniami swiata jesli przez krotki czas mogliby miec darmowa sile robocza (to, ze taki system wczesniej czy pozniej p*****lnal by nie rozumie znakomita wiekszosc pracodawcow - od dwuosobowej firmy az do gigantycznych koncernow). I co zrobili Niemcy jak zaczela sie dyskusja o placy minimalnej? Za naciskiem lobbyistow otworzyli granice i zaczeli sciagac domniemana fachowa sile robocza aby postraszyc krzyczacych o place minimalna. Wedle motta: jak bie bedziesz trzymal ryja i nadal bedziesz domagal sie wiecej od biednych koncernow to na twoje miejsce sa fachowcy za 5 Euro. Ale to i tak nie jest problem egzystencjalny. Mamy prad, dach nad glowa, ogrzewanie pelne sklepy z woda, mlekien i miesem za 50 centow. No to azukamy zagrozen. Skoro Turcy to juz nie Osmani, Niemcy nie nazisci, Rosjsnie nie bolszewiki a Szwedzi nie topia no to sa banany, ogorki, mowa nienawisci, gender i seksualizacja
|
|
| | | |  | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
> Problemy sa. Wezmy chocby place minimalna.Przecież to wszystko są populistyczne mamidła i zwidy. Minimalna płaca, minimalna emerytura, bezpłatna opieka medyczna, zasiłek dla bezrobotnych, świadczenia społeczne itp. to są efekty zbiorowej psychozy indukowanej przez propagandę. Ludzie wierzą w te rzeczy, ale wielu ich nigdy na oczy nie widziało i nigdy ich nie zobaczy. Bo żeby nabyć prawa do wyżej wymienionych, trzeba spełnić określone warunki, które są zawiłe, skomplikowane i często nie do przejścia dla przeciętnego człowieka. 
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
| | | |  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) |
> Ale to i tak nie jest problem egzystencjalny. Mamy prad, dach nad glowa, ogrzewanie pelne sklepy z woda, mlekien i miesem za 50 centow.W rzeczy samej. Mówiłem już o tym i powtórzę znowu- mamy dziś w pierwszym świecie naprawdę dobre życie. Problemem nie jest to, że mamy za mało (bo nie mamy) tylko to, że niektórzy mają dużo więcej. lp.2o@1daj
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Problemem nie jest to, że mamy za mało (bo nie mamy) tylko to, że niektórzy mają dużo więcej. Problemem jest to, że ustrój nie jest solidarny, a wystarczy wprowadzić dochód maksymalny, który byłby wielokrotnością ( solidarną, a nie złodziejską ) dochodu minimalnego. Piszę o dochodzie, a nie o płacy, bo w świecie mechanizacji, robotyzacji, komputeryzacji, sztucznej inteligencji... coraz więcej pracy będą wykonywać maszyny, coraz więcej ludzi będzie bezrobotnych, należny im minimalny dochód wypracują maszyny.
Zrobiłbym porządek... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
>Zrobiłbym porządek... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...
Proponuję, żeby wprowadzić obowiązkowy dochód maksymalny dla każdego. Byłaby na to specjalna Ustawa w sprawie obowiązkowego dochodu maksymalnego oraz pakiet ustaw wprowadzających tę ustawę wraz z rozporządzeniami, zarządzeniami i programami rządowymi. Agendy rządowe dostałyby specjalne dyrektywy, jak wprowadzać te programy w życie. Centra legislacyjne pracowałyby pełną parą! Ludzie byliby maksymalnie uszczęśliwieni, bo to byłyby najpiękniejsze zwidy w całym ich życiu...
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Proponuję ... W Korei Północnej zaproponuj... Ja postuluję wprowadzenie ustroju solidarnego, nie idiotycznego.
Zrobiłbym porządek... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) |
> Problemem jest to, że ustrój nie jest solidarny, a wystarczy wprowadzić dochód maksymalny, który byłby wielokrotnością ( solidarną, a nie złodziejską ) dochodu minimalnego.Jestem przeciw z różnych powodów. 1. Bogaci znajdą sposób żeby ewentualne ograniczenie omijać. Zawsze znajdują. 2. Gdyby przepis, jakimś cudem, był nie do ominięcia, to działałby na ludzi demotywująco. 3. Problem jest sztuczny. Jeśli nie ten, to znajdzie się jakiś inny. Niezależnie od liczby przepisów, które mają rozwiązać problemy, jakieś problemy zostaną. Albo powstaną nowe. Są częścią naszego życia i nie da się ich zlikwidować inaczej niż własną śmiercią  lp.2o@1daj
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>Problemem jest to, że ustrój nie jest solidarny, a wystarczy wprowadzić dochód maksymalny, który byłby wielokrotnością ( solidarną, a nie złodziejską ) dochodu minimalnego. >Jestem przeciw z różnych powodów. >1. Bogaci znajdą sposób żeby ewentualne ograniczenie omijać. Zawsze znajdują. >2. Gdyby przepis, jakimś cudem, był nie do ominięcia, to działałby na ludzi demotywująco. W punkcie 2. przeczysz temu, co napisałeś w 1. Co byłoby demotywujące w tym, że pracujący dostawaliby wielokrotnie więcej od bezrobotnych? >3. Problem jest sztuczny. Powiedz to dzieciom chorym na raka, które umierają bo bogaci zabrali pieniądze.
Zrobiłbym porządek... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) |
> Co byłoby demotywujące w tym, że pracujący dostawaliby wielokrotnie więcej od bezrobotnych?To że nie mogą przekroczyć pewnego progu. Jeśli ktoś jest w stanie wypracować swój maksymalny zysk w ciągu tygodnia, to pozostałe trzy i pół będzie leżał, bo po co ma robić więcj. A od tego też będzie dupa bolała tych, którzy muszą zasuwać cały miesiąc nie osiągając nawet połowy z tego. > Powiedz to dzieciom chorym na raka, które umierają bo bogaci zabrali pieniądze.Byłoby lepiej gdyby pieniądze podzielić równomiernie? Co by to zmieniło? lp.2o@1daj
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>Co byłoby demotywujące w tym, że pracujący dostawaliby wielokrotnie więcej od bezrobotnych? >To że nie mogą przekroczyć pewnego progu. Jeśli ktoś jest w stanie wypracować swój maksymalny zysk w ciągu tygodnia, to pozostałe trzy i pół będzie leżał, bo po co ma robić więcj. Nie ma takiej sytuacji, że wypracuje maksymalny zysk w ciągu tygodnia, wypracuje zysk większy od bezrobotnego o jeden tydzień pracy, nie o miesiąc pracy. >>Powiedz to dzieciom chorym na raka, które umierają bo bogaci zabrali pieniądze. >Byłoby lepiej gdyby pieniądze podzielić równomiernie? Co by to zmieniło? Nie równomiernie, a solidarnie, czyli dla każdego podstawowy zysk, a dla pracujących więcej.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | salek (4701 punktów) | > Nie równomiernie, a solidarnie, czyli dla każdego podstawowy zysk, a dla pracujących więcej.'Pracuj, pracuj, będzieMY mieć więcej do podziału'. Niesamowicie motywujące
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) |
> 'Pracuj, pracuj, będzieMY mieć więcej do podziału'. Niesamowicie motywujące  jak myślisz, kto najwięcej pracuje? z mojej obserwacji, najmniej zarabiający.
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >'Pracuj, pracuj, będzieMY mieć więcej do podziału'. Niesamowicie motywujące  > jak myślisz, kto najwięcej pracuje?> z mojej obserwacji, najmniej zarabiający.W systemie solidarnym te proporcje będą odwrócone...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | > >>'Pracuj, pracuj, będzieMY mieć więcej do podziału'. Niesamowicie motywujące  > >jak myślisz, kto najwięcej pracuje?> >z mojej obserwacji, najmniej zarabiający.> W systemie solidarnym te proporcje będą odwrócone...system solidarnościowy jest raczej niemożliwy, elity (mają propagandę (szkoły, prasa, media, armię, policję, sądy, stanowienie prawa) nie pozwolą Może sztuczna inteligencja, system informacji (w tym internet)coś zmieni? dla lepszego zobrazowania systemu, nasi rodacy za granicą pracuja najwiecej, najciężej a zarabiaja najmniej. To samo występuje w naszym kraju, tylko tego niezauważamy
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >system solidarnościowy jest raczej niemożliwy, elity (mają propagandę (szkoły, prasa, media, armię, policję, sądy, stanowienie prawa) nie pozwolą Może sztuczna inteligencja, system informacji (w tym internet)coś zmieni? System się zmieni, gdy zmieni się mentalność ludzi... ... z egoistycznej na solidarną.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) |
>System się zmieni, gdy zmieni się mentalność ludzi... >... z egoistycznej na solidarną. ale naszą mentalność kształtują bogate elity poprzez system kształcenia (oni ustalają program w przedszkolu, szkole, uczelni), wyznaczanie bohaterów takich a nie innych, sterują nami poprzez np TV, lektury, media, filmy nawet bajki dla dzieci. ulepiają nas sobie do pracy dla nich, jak chcą, jeśli one będą miały interes w zmianie nas to to zrobią, Tak zmienili paćszczyzne na kapitalizm, bo im się bardziej opłacało, inaczej do dzisiaj bylibyśmy chlopami pańszczyźnianymi
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>System się zmieni, gdy zmieni się mentalność ludzi... >>... z egoistycznej na solidarną. > ale naszą mentalność kształtują bogate elity poprzez system kształcenia (oni ustalają program w przedszkolu, szkole, uczelni), wyznaczanie bohaterów takich a nie innych, sterują nami poprzez np TV, lektury, media, filmy nawet bajki dla dzieci. Tak, ale ja jestem dowodem, że można samodzielnie myśleć wbrew systemowi kształtowania=indoktrynowania. > ulepiają nas sobie do pracy dla nich, jak chcą, jeśli one będą miały interes w zmianie nas to to zrobią, Ze wszystkimi im się nie uda, a obecnie internet jest wspaniałym narzędziem do walki z nimi. >Tak zmienili paćszczyzne na kapitalizm, bo im się bardziej opłacało, inaczej do dzisiaj bylibyśmy chlopami pańszczyźnianymi Przeminęła pańszczyzna, przeminie kapitalizm...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) |
>> naszą mentalność kształtują bogate elity poprzez system kształcenia (ustalają program w przedszkolu, szkole, uczelni), wyznaczanie bohaterów, sterują nami poprzez TV, lektury, media, filmy nawet bajki dla dzieci. >Tak, ale ja jestem dowodem, że można samodzielnie myśleć wbrew systemowi kształtowania=indoktrynowania. wychowałeś się zapewne w niszy, jesteś wyjątkiem potwierdzającym
>> ulepiają nas sobie do pracy dla nich, jak chcą, jeśli one będą miały interes w zmianie nas to to zrobią, >Ze wszystkimi im się nie uda, a obecnie internet jest wspaniałym narzędziem do walki z nimi. będą się bronić, dla nich pracują najtęższe umysły, mają media, stanowią prawo i wmówia nam że internet trzeba ograniczyć, niby dla naszego dobra, bo cos tam (pretekst sie znajdzie albo sami coś sprokurują) My połączeni w sięć tworzymy supermózg i byłoby korzystnie gdyby powoli zastępował nasze sprzedajne, egoistyczne elity
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | > A to nie o to chodzi w raju? Pracować tyle, żeby starczyło.tak, w raju pracowali 2 godz dziennie lapiąc ryby, zbierając grzyby, wspólcześnie 10 godz dziennie znienawidzonej roboty mało płatnej a z niej śmieciowe jedzenie (dobrze że piwo tanie, można się znieczulić, zalać smutki) > Tyle że jak ktoś wykonuje słabo płatne zajęcie, to będzie pracować więcej. Elementarna matematyka.. ale w raju nie uczą mnożenia. Taki raj  a kto ustala wysokość płac?, wg jakiego kryterium?
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | salek (4701 punktów) | > >Tyle że jak ktoś wykonuje słabo płatne zajęcie, to będzie pracować więcej. Elementarna matematyka.. ale w raju nie uczą mnożenia. Taki raj  > a kto ustala wysokość płac?, wg jakiego kryterium?Ja ci to jasiu prościej wytłumaczę. Żeby złapać rybę potrzebuję popracować. Ale jeżeli złapię małą, to będę musiał złapać 5. A więc 5x więcej roboty do obiadu. Mała ryba - słabo płatne zajęcie. Duża ryba - dobrze płatne. Łapiesz? No to teraz zastanów się kto ustala wielkość ryby.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) |
>>a kto ustala wysokość płac?, wg jakiego kryterium? >Ja ci to jasiu prościej wytłumaczę. Żeby złapać rybę potrzebuję popracować. Ale jeżeli złapię małą, to będę musiał złapać 5. A więc 5x więcej roboty do obiadu. Mała ryba - słabo płatne zajęcie. Duża ryba - dobrze płatne. Łapiesz? >No to teraz zastanów się kto ustala wielkość ryby. np lekarz zarabia 150 zł/ 15 minut. Czemu? Czemu nie sprowadzić Ukraińców i płacic im 20 zł za godzinę. Tak robią na budowach, sprowadzaja z Ukrainy, pracuja po 12 g i w soboty i w niedziele, albo czemu nie uruchomimy sztuczną inteligencję do leczenia pacjetów, wtedy będzie za darmo a lekarze bedą bezdomni. Albo znieśmy dopłaty dla rolników i w rok 20 000 będzie bezdomnych. Ludzie czyli MY, zyskujemy jak elity sie pokłócą pomiędzy sobą, patrz PO a PIS, wtedy dostajemy podniesienie stawki minimalnej, 500+, obniżenie podatków itp, inaczej doja nas jak chca metodą dziel i rządź.
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | salek (4701 punktów) | >>>a kto ustala wysokość płac?, wg jakiego kryterium? >>Ja ci to jasiu prościej wytłumaczę. Żeby złapać rybę potrzebuję popracować. Ale jeżeli złapię małą, to będę musiał złapać 5. A więc 5x więcej roboty do obiadu. Mała ryba - słabo płatne zajęcie. Duża ryba - dobrze płatne. Łapiesz? >>No to teraz zastanów się kto ustala wielkość ryby. > np lekarz zarabia 150 zł/ 15 minut. Czemu? Czemu nie sprowadzić Ukraińców i płacic im 20 zł za godzinę. Można też zatrudnić szeptuchy i znachorów - im da się płacić 10. Leczenie raka na NFZ tylko u zamawiaczki - będzie jak w raju.
>Ludzie czyli MY, zyskujemy jak elity sie pokłócą pomiędzy sobą, patrz PO a PIS, wtedy dostajemy podniesienie stawki minimalnej, 500+, obniżenie podatków itp, inaczej doja nas jak chca metodą dziel i rządź. Tylko że żaden rząd nie ma własnych pieniędzy. Mamy 500+, ale mamy też najniższy stopień inwestycji w historii. Coś za coś.. zupełnie jak w dowcipie: 'Popatrz, o, jak jest super, rząd rozdaje kasę! Oczywiście, przecież zabrał Ci portfel..'
A pożartowaliśmy sobie, to teraz co będzie z tą wielkością ryby? Kto to ustala? Czy dalej będziesz trenował uniki?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | > >>>a kto ustala wysokość płac?, wg jakiego kryterium?> >>Ja ci to jasiu prościej wytłumaczę. Żeby złapać rybę potrzebuję popracować.> > np lekarz zarabia 150 zł/ 15 minut. Czemu? Czemu nie sprowadzić Ukraińców i płacic im 20 zł> Można też zatrudnić szeptuchy i znachorów - im da się płacić 10. Leczenie raka na NFZ tylko u zamawiaczki - będzie jak w raju.medycyna to swoiste perpetum mobile, w USA na medycyne wydaja 20x więcej na mieszkańca niż na Kubie a żyja krócej. Podobno podczas strajku lekarzy w Izraelu, spadła śmiertelność.W raju ludzie nie chorowali a jeśli już coś sie przypałętało to szeptucha, wiedźma (wszystko wie) była nieoceniona.W leczeniu ogromną role odgrywa magia (patrz placebo, skuteczność czasami i 70% -są badania naukowe) > >Ludzie czyli MY, zyskujemy jak elity sie pokłócą pomiędzy sobą, patrz PO a PIS, wtedy dostajemy podniesienie stawki minimalnej, 500+, obniżenie podatków itp, inaczej doja nas jak chca metodą dziel i rządź.> Tylko że żaden rząd nie ma własnych pieniędzy. Mamy 500+, ale mamy też najniższy stopień inwestycji w historii.inwestycja w dzieci a tym jest 500+ jest najlepsza patrz tu www.youtube.com/watch?v=4cM2yonpRaY w niego nikt nie inwestowal, mieszkal w kurniku > A pożartowaliśmy sobie, to teraz co będzie z tą wielkością ryby? Kto to ustala? Czy dalej będziesz trenował uniki?to ile Ty zarabiasz to polityka. Jak elity ustalą że twoja grupa zawodowa ma się bogacić (dziel i rządź) to będzie, mogą zdecydować odwrotnie, wtedy zbiedniejesz to ile człowiek zarabia w bardzo małym stopniu zależy od niego samego, różnimy sie między sobą bardzo mało (jeśli jesteśmy zdrowi) a różnice w zarobkach, dochodach są ogromne, w większości zdobyte nieuczciwie, niejasnych kryteriów, niezależne to od wysiłku człowieka a od szczęścia gdzie się urodził w raju nie było różnicy między ludźmi, nawet jak jeden złowił a drugi nie, jedli razem
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | salek (4701 punktów) |
Czyli uniki. Cóż, można i tak.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | >Czyli uniki. Cóż, można i tak. ach te ryby, a wiesz że najbogatsi nigdy nie pracowali, a ich dzieci nawet do szkoły nie chodzą? Mają dokładnie tak jak było w raju. Ich przykladowa praca to obiad w lux restauracji przy "ośmiorniczkach" gdzie omawiają jak to mieszkańców kamienicy wywalić na bruk i ja przejąć. Dlatego nic o nich nie wiemy, bo musieli by napisać jak zatrudniają na czarno, jak sprowadzają niewolników z Ukrainy, jak wyłudzają pieniądze w budżetu na "inowacje", jak korumpują polityków, urzędników. Brak w kasie 30 mld zł z wyłudzenia VAT, to czysta korupcja. Jestem pewien, że ty nie jesteś od nich głupszy, mniej pracowity a mimo to każdy z nich od Ciebie 10000 x bogatszy. Czemu? Czemu ich bronisz?
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | salek (4701 punktów) | >ach te ryby, a wiesz że najbogatsi nigdy nie pracowali, a ich dzieci nawet do szkoły nie chodzą? Mają dokładnie tak jak było w raju. Więc zamiast zawiści bogatym ośmiorniczek - bądź jednym z nich. Gotowy przepis na bycie w raju. Ale zamiast zrozumieć coś o rybach, dać innym wartość i być dzięki temu bogatym - łatwiej szukać raju lamentując. No niby można..
>Jestem pewien, że ty nie jesteś od nich głupszy, mniej pracowity a mimo to każdy z nich od Ciebie 10000 x bogatszy. Czemu? Czemu ich bronisz? Pewnie dlatego, że to tylko cyferki. Gdyby mi zależało - byłbym, zamiast wylewać żale że nie jestem. Bronię bogatych, ponieważ wytknąłem Ci, że w swym szukaniu raju zapomniałeś się czegoś nauczyć? Ach to wrażliwe ego..
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | >>ach te ryby, a wiesz że najbogatsi nigdy nie pracowali, a ich dzieci nawet do szkoły nie chodzą? Mają dokładnie tak jak było w raju. >Więc zamiast zawiści bogatym ośmiorniczek - bądź jednym z nich. Gotowy przepis na bycie w raju. znasz choć jednego który dorobił sie na pomyśle? uczciwej pracy? Ja żadnego. Wyobrażam sobie taki program w TV, zgłasza się uczciwy, przyjeżdża TV, są pytania od ludzi, on wszystko pokazuje, robią film, on zostaje sławny, rodacy sie uczą
>>Jestem pewien, że ty nie jesteś od nich głupszy, mniej pracowity a mimo to każdy z nich od Ciebie 10000 x bogatszy. Czemu? Czemu ich bronisz? >Pewnie dlatego, że to tylko cyferki. Gdyby mi zależało - byłbym, zamiast wylewać żale że nie jestem. Bronię bogatych, ponieważ wytknąłem Ci, że w swym szukaniu raju zapomniałeś się czegoś nauczyć? Ach to wrażliwe ego.. tu się rozchodzi o proporcje. Między kolegami jeśli ktoś 2x więcej zarabia to jest problem, oni czują że to niesprawiedliwe. A tu mamy 10 000 x
ROZCHODZI SIĘ O PROPORCJE
ludzie zdrowi różnią się max 4x (np max 4 x ktoś szybciej przebiegnie maraton i niech zarobi 4 x wiecej, choć w raju by sie podzielił)
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | salek (4701 punktów) | A wiesz już, kto ustala wielkość ryby?
>znasz choć jednego który dorobił sie na pomyśle? uczciwej pracy? Ja żadnego. To poczytaj sobie życiorysy milionerów. Miliarderow. Jobs. Gates. Żeby tylko tych najbogatszych wymienić. Ale jeżeli jedyna uczciwa praca to machanie łopatą pod dyktando, to masz rację. Tak się nie da czegokolwiek dorobić.
>Wyobrażam sobie taki program w TV, zgłasza się uczciwy, przyjeżdża TV, są pytania od ludzi, on wszystko pokazuje, robią film, on zostaje sławny, rodacy się uczą Uczą czego? Robią przed telewizorem to samo co ów uczciwy i wszyscy stają miliarderami? No, niech mi pokażą jak się robi bogatym.. ech, dziecięca naiwności. Owszem, zdarzają się milionerzy, pokazujący krok po kroku jak doszli milionów. Rozpisujący to na umiejętności, które trzeba opanować i zastosować. Tylko tu trzeba własnej, ciężkiej, ryzykownej pracy.. a na to mało chętnych.
>>>Jestem pewien, że ty nie jesteś od nich głupszy, mniej pracowity a mimo to każdy z nich od Ciebie 10000 x bogatszy. Czemu? Czemu ich bronisz? >>Pewnie dlatego, że to tylko cyferki. Gdyby mi zależało - byłbym, zamiast wylewać żale że nie jestem. Bronię bogatych, ponieważ wytknąłem Ci, że w swym szukaniu raju zapomniałeś się czegoś nauczyć? Ach to wrażliwe ego.. >tu się rozchodzi o proporcje. Między kolegami jeśli ktoś 2x więcej zarabia to jest problem, oni czują że to niesprawiedliwe. A tu mamy 10 000 x A nie czują się niesprawiedliwie, że ten co zarabia 2x więcej realizuje swoje zadania 2x szybciej? Pracuje z 5x większym zespołem? Zarządza 100x większym majątkiem? Ryzykuje więcej podejmując się trudnych zadań? Tego nikt nie chce widzieć. Zawsze lepiej pohalucynować o rajach narzekając, że kolega zarabia więcej i się nie dzieli.
>ludzie zdrowi różnią się max 4x A gdybyś efektywnie zarządzałbyś majątkiem milion razy większym od mojego, to ile razy więcej mógłbyś co najwyżej zarabiać? No chyba że uważasz, że jedyna uczciwa praca to ta - własnymi mięśniami.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | >A wiesz już, kto ustala wielkość ryby? wielkość ryby dla nas ustalają elity, np napisali ustawy żeby najwięcej zarabiali bankierzy, i tak się stało (banki nic nie wytwarzaja, sami dla siebie produkuja pieniądz, innym razem napisali damy zarobić np aptekarzom i mamy więcej aptek niż spożywczych) tak z każdą grupą zawodową.
>>znasz choć jednego który dorobił sie na pomyśle? uczciwej pracy? Ja żadnego. >To poczytaj sobie życiorysy milionerów. Miliarderow. Jobs. Gates. Żeby tylko tych najbogatszych wymienić. Ale jeżeli jedyna uczciwa praca to machanie łopatą pod dyktando, to masz rację. Tak się nie da czegokolwiek dorobić. USA to hegemon. W życiorysach kłamią a taki Gates to pierwsze zlecenie załatwiła mu jego matka (milionerka) u największej firmy komputerowej świata IBM (po znajomości został najbogatszy)U nas takie osoby by klepały biedę, poza tym branża nietypowa)
>>Wyobrażam sobie taki program w TV, zgłasza się uczciwy, przyjeżdża TV, są pytania od ludzi, on wszystko pokazuje, robią film, on zostaje sławny, rodacy się uczą >Uczą czego? Robią przed telewizorem to samo co ów uczciwy i wszyscy stają miliarderami? No, niech mi pokażą jak się robi bogatym.. ech, dziecięca naiwności. Owszem, zdarzają się milionerzy, pokazujący krok po kroku jak doszli milionów. Rozpisujący to na umiejętności, które trzeba opanować i zastosować. Tylko tu trzeba własnej, ciężkiej, ryzykownej pracy.. a na to mało chętnych. a od czego Państwo, niech z naszych podatków wykupi u niego lekcje, żeby każdy mógł skopiować np Kulczyka, Państwo z nawiązka odbierze inwestycje w podatkach od 10000 nowonarodzonych "kulczyków" (ale to ma nie być trawa-nowomowa, tylko wszystkie karty na stół)
>>tu się rozchodzi o proporcje. Między kolegami jeśli ktoś 2x więcej zarabia to jest problem, oni czują że to niesprawiedliwe. A tu mamy 10 000 x >A nie czują się niesprawiedliwie, że ten co zarabia 2x więcej realizuje swoje zadania 2x szybciej? Pracuje z 5x większym zespołem? Zarządza 100x większym majątkiem? Ryzykuje więcej podejmując się trudnych zadań? Tego nikt nie chce widzieć. nie wiem czym ryzykuje? Na budowach rocznie 160 wypadkow śmiertelnych, kierowców TIR ginie 57 drugie tyle we więzieniu za jazde po pijanemu i spowodowanie wypadku. Czym ryzykują "janusze" biznesu
>>ludzie zdrowi różnią się max 4x >A gdybyś efektywnie zarządzałbyś majątkiem milion razy większym od mojego, to ile razy więcej mógłbyś co najwyżej zarabiać? No chyba że uważasz, że jedyna uczciwa praca to ta - własnymi mięśniami. prezydent Państwa zarządza 38 mln ludzi i zarabia rozsądnie, premier zarabia 20x mniej niż w banku i nie widac żeby cierpiał
co by było gdyby prezes firmy który zarabia 1 mln/ miesiąc miał do wyboru prace jak do tej pory ale za 2 tys lub prace sprzątaczki (0 odpowiedzialności, ryzyka) ale za 10 tys. Którą by wybrał?
sprzątaczki, byłby szczęśliwy, zero odpowiedzialności, zero ryzyka, sama przyjemność, widzę jak lata po zakładzie z miotłą, mokrą scierką i radośnie i głośno śpiewa "...." itp
elity karmią nas bajeczkami o uczciwej ciężkiej pracy a my to łykamy
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | salek (4701 punktów) |
O, chłopie.. to pojechałeś. Żebyś jeszcze tak rozumiał co napisałeś..
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >Nie równomiernie, a solidarnie, czyli dla każdego podstawowy zysk, a dla pracujących więcej.> 'Pracuj, pracuj, będzieMY mieć więcej do podziału'. Niesamowicie motywujące  No tak, podzieliMY tyle, ile wypracujeMY.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | salek (4701 punktów) | >No tak, podzieliMY tyle, ile wypracujeMY.
No więc bierz się do pracy, mój podstawowy (Boh ty moj..)zysk musi się skądś wziąć.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>No tak, podzieliMY tyle, ile wypracujeMY. >No więc bierz się do pracy, mój podstawowy (Boh ty moj..)zysk musi się skądś wziąć. Najpierw zmiana systemu, w obecnym nie ma twojego podstawowego zysku...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | salek (4701 punktów) | >Najpierw zmiana systemu, w obecnym nie ma twojego podstawowego zysku...
Zysku?
Żeby zrozumieć, co proponujesz, przyjacielu, wypadałoby choćby dowiedzieć się, czym różni się zysk od przychodu/dochodu. Inaczej to, co prezentujesz, to ekonomiczny analfabetyzm.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >Najpierw zmiana systemu, w obecnym nie ma twojego podstawowego zysku...> Zysku?> Żeby zrozumieć, co proponujesz, przyjacielu, wypadałoby choćby dowiedzieć się, czym różni się zysk od przychodu/dochodu. Inaczej to, co prezentujesz, to ekonomiczny analfabetyzm.Wróć do początku rozmowy, przyjacielu, to się dowiesz co proponuję: www.racjonalista.pl/forum.php/s,783823#w783921
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | salek (4701 punktów) | > Wróć do początku rozmowy, przyjacielu, to się dowiesz co proponuję:> www.racjonalista.pl/forum.php/s,783823#w783921Owszem, czytałem. Niestety to objaw analfabetyzmu historycznego - tego typu pomysły testowano już wielokrotnie i na różne sposoby, zawsze jednak z opłakanym skutkiem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >Wróć do początku rozmowy, przyjacielu, to się dowiesz co proponuję:> >www.racjonalista.pl/forum.php/s,783823#w783921> Owszem, czytałem. Niestety to objaw analfabetyzmu historycznego - tego typu pomysły testowano już wielokrotnie i na różne sposoby, zawsze jednak z opłakanym skutkiem.Gdzie, bo znam dobrze historię i nigdzie, w żadnym kraju się z taką regulacją systemu ekonomiczno-społecznego nie spotkałem?
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | salek (4701 punktów) | >Gdzie, bo znam dobrze historię i nigdzie, w żadnym kraju się z taką regulacją systemu ekonomiczno-społecznego nie spotkałem?
Każdy socjalizm miał tendencję do mniejszej lub większej regulacji tego typu. Hasło to 'siatka płac'.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>Gdzie, bo znam dobrze historię i nigdzie, w żadnym kraju się z taką regulacją systemu ekonomiczno-społecznego nie spotkałem? >Każdy socjalizm miał tendencję do mniejszej lub większej regulacji tego typu. Hasło to 'siatka płac'. W Szwecji sprawdził się doskonale.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | salek (4701 punktów) | >W Szwecji sprawdził się doskonale.
Jeden wyjątek nie czyni reguły, choć nie wiem czy to nie kula w płot - w Szwecji obowiązuje jedna krajowa siatka płac?
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) |
> Nie ma takiej sytuacji, że wypracuje maksymalny zysk w ciągu tygodnia, wypracuje zysk większy od bezrobotnego o jeden tydzień pracy, nie o miesiąc pracy.Czytam to zdanie któryś raz i dalej nie rozumiem. Gdybyś na przykład prowadził sklep, który przynosi zyski znacznie przekraczający miesięczne zarobki sprzątaczki, sprzedajesz jeden...wazon i masz więcej niż ona na miesiąc. No możesz sprzedać tych wazonów... ile? 3? 5-10? Nie wiem. W każdym razie łatwo możesz dojść do zarobku powyżej, którego sprzedawać już ci nie wolno. Co wtedy? > Nie równomiernie, a solidarnie, czyli dla każdego podstawowy zysk, a dla pracujących więcej.Niech będzie. Co to pomoże chorym na raka dzieciom? lp.2o@1daj
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Czytam to zdanie któryś raz i dalej nie rozumiem. Gdybyś na przykład prowadził sklep, który przynosi zyski znacznie przekraczający miesięczne zarobki sprzątaczki, sprzedajesz jeden...wazon i masz więcej niż ona na miesiąc. No możesz sprzedać tych wazonów... ile? 3? 5-10? Nie wiem. W każdym razie łatwo możesz dojść do zarobku powyżej, którego sprzedawać już ci nie wolno. Co wtedy? Nie ma czegoś takiego, że sprzedawać ci nie wolno. Nikomu nie można zabronić pracować, jeśli chce pracować 20 godzin na dobę przez 365 dni w roku to niech pracuje, jego wybór i wolna wola. Jeżeli roczny dochód minimalny na dany rok wyliczono/ustalono na np. 10 tysięcy euro, maksymalny na 100 tysięcy, a sklepikarz wypracował 150 tysięcy, to 100 tysięcy wpływa na jego prywatne konto, a 50 tysięcy na konto firmowe sklepu. Z tych pieniędzy może wyremontować, rozbudować sklep, kupić nowy samochód dostawczy itd. >>Nie równomiernie, a solidarnie, >Niech będzie. Co to pomoże chorym na raka dzieciom? Jeśli pieniądze nie uciekają z gospodarki na prywatne konta do Torunia, Luksemburga, Szwajcarii, na Kajmany..., tylko służą jej rozwojowi, a tak jest w systemie solidarnym, to zwiększa się PKB, a więc jest więcej z podatków również na służbę zdrowia.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | leda16 (119 punktów) |
> Nie ma czegoś takiego, że sprzedawać ci nie wolno. Nikomu nie można zabronić pracować, jeśli chce pracować 20 godzin na dobę przez 365 dni w roku to niech pracuje, jego wybór i wolna wola. Jeżeli roczny dochód minimalny na dany rok wyliczono/ustalono na np. 10 tysięcy euro, maksymalny na 100 tysięcy, a sklepikarz wypracował 150 tysięcy, to 100 tysięcy wpływa na jego prywatne konto, a 50 tysięcy na konto firmowe sklepu. Z tych pieniędzy może wyremontować, rozbudować sklep, kupić nowy samochód dostawczy itd.Nie masz racji Kolego. Na konto właściciela sklepu wpływa całe 150 tys. ale 80 tys. przymusowo wypływa do urzędu skarbowego, bo jeśli nie, to...
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Nie masz racji Kolego. Na konto właściciela sklepu wpływa całe 150 tys. ale 80 tys. przymusowo wypływa do urzędu skarbowego, bo jeśli nie, to...  Nie masz racji Koleżanko, te 150 są już po opodatkowaniu.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) | > Jeżeli roczny dochód minimalny na dany rok wyliczono/ustalono na np. 10 tysięcy euro, maksymalny na 100 tysięcy, a sklepikarz wypracował 150 tysięcy, to 100 tysięcy wpływa na jego prywatne konto, a 50 tysięcy na konto firmowe sklepu. Z tych pieniędzy może wyremontować, rozbudować sklep, kupić nowy samochód dostawczy itd.A jeśli ktoś wypracował milion to 90% czystego dochodu musi jakoś zainwestować w swój interes?? Po co więc wypracowywać milion? Żeby zainwestować aż tyle i się rozwijać może? Tylko po co skoro i tak nigdy nie wyjmiesz więcej niż te 100 tyś... To jest właśnie demotywujące. Czemu chcesz mówić ludziom co mają robić z własnym zyskiem? > >Niech będzie. Co to pomoże chorym na raka dzieciom?> Jeśli pieniądze nie uciekają z gospodarki na prywatne konta do Torunia, Luksemburga, Szwajcarii, na Kajmany..., tylko służą jej rozwojowi, a tak jest w systemie solidarnym, to zwiększa się PKB, a więc jest więcej z podatków również na służbę zdrowia.Uważam, że należy rozróżnić pieniądze uczciwie zarobione od ukradzionych. Jeśli ktoś zarabia wielką kasę, to oczywiście może ale wcale nie musi oddawać jej na szczytne cele. Jeśli kradnie, to problemu nie rozwiąże żadna maksymalna kwota zarobku. Może należałoby ustalić maksymalną kwotę rocznej kradzieży  lp.2o@1daj
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > A jeśli ktoś wypracował milion to 90% czystego dochodu musi jakoś zainwestować w swój interes?? Po co więc wypracowywać milion? Żeby zainwestować aż tyle i się rozwijać może?Tak, to nakręca gospodarkę, powstają nowe miejsca pracy, zwiększa się dobrobyt wszystkich. > Tylko po co skoro i tak nigdy nie wyjmiesz więcej niż te 100 tyś... To jest właśnie demotywujące.Nieprawda, jeżeli zwiększa się PKB to wszyscy w następnym roku wyjmujemy więcej, gdy minimalny dochód wzrasta z 10 do np. 15 tysięcy, to maksymalny ze 100 do 150... i tak z roku na rok solidarnie! budujemy nasz wspólny! dobrobyt. Po to, żeby sklepikarz nie jeździł rozpadającym się dostawczakiem, po dziurawych drogach, żeby jego dziecko miało zapewnioną służbę zdrowia na wysokim poziomie, uczyło się w klasie 16 osobowej, a nie 32, nauczyciel i dzieci nie wdychali kredy, tylko mieli do dyspozycji sprzęt multimedialny, jedna pielęgniarka opiekowała się 3 chorymi, a nie 30, zarabiała godnie, a nie żałośnie, bo milionerzy zabrali pieniądze..., żeby w miastach jeździły nowoczesne autobusy elektryczne, a nie spalinowe, dzieci mogły korzystać z nowoczesnych obiektów sportowych, kultury, placów zabaw, parków, żeby chodniki nie były dziurawe, drogi gruntowe prowadzące do wiosek pokryły się asfaltem, ulice oświetliły latarniami, żeby nie było biednych martwiących się z czego opłacić rachunki, za co kupić dziecku buty, kurtkę, tornister..........itd........ Po to! > Czemu chcesz mówić ludziom co mają robić z własnym zyskiem?Nie mówię ludziom co mają robić z własnym zyskiem, mówię jak uczciwie podzielić wypracowany przez wszystkich dochód na własny zysk, firmowy i podatki służące wszystkim. > Uważam, że należy rozróżnić pieniądze uczciwie zarobione od ukradzionych. Jeśli ktoś zarabia wielką kasę, to oczywiście może ale wcale nie musi oddawać jej na szczytne cele. Jeśli kradnie, to problemu nie rozwiąże żadna maksymalna kwota zarobku. Może należałoby ustalić maksymalną kwotę rocznej kradzieży  Złodziejami zajmuje się policja i prokuratura, a w obecnym systemie tzw. uczciwie zarobione miliardy dowodzą tego, że system jest złodziejski, prawo nie jest solidarne, napisane przez bogatych złodziei w białych rękawiczkach, pod siebie, żeby bogaty był jeszcze bogatszy, a ci, którzy na jego bogactwo pracują byli jego niewolnikami i nie mieli poczucia, że są współwłaścicielami firmy, korporacji, państwa... Prawda i Solidarność... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) |
> Nieprawda, jeżeli zwiększa się PKB to wszyscy w następnym roku wyjmujemy więcej, gdy minimalny dochód wzrasta z 10 do np. 15 tysięcy, to maksymalny ze 100 do 150... i tak z roku na rok solidarnie! budujemy nasz wspólny! dobrobyt.Zastanów się jak długo musiałby ktoś inwestować 900tyś, żeby w końcu wyciągnąć 150. Może rok, może 10 a może do końca życia. Idea oparta jest na zalożeniu, że każdy albo prawie każdy będzie się starał a nie oszukiwał. Rzeczywistość jest jednak taka, że ogromna większość stawia dobro (i zysk) własny ponad dobro i zysk ogółu. Kolejna sprawa- bogactwo czy bieda to kwestia proporcji. Jeśli każdemu przybędzie to tak naprawdę...nie przybędzie. Nie zmieni się nic poza tym, że będziemy operować większymi liczbami. Nie ma bogatych bez biednych i odwrotnie. To co proponujesz nie różni się chyba niczym od idei socjalizmu, która byłaby bardzo dobra w idealnym świecie. Ale świat idealny nie jest przecież. lp.2o@1daj
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>Nieprawda, jeżeli zwiększa się PKB to wszyscy ... solidarnie! budujemy nasz wspólny! dobrobyt. >Zastanów się jak długo musiałby ktoś inwestować 900tyś, żeby w końcu wyciągnąć 150. Może rok, może 10 a może do końca życia. Idea oparta jest na zalożeniu, że każdy albo prawie każdy będzie się starał a nie oszukiwał. Rzeczywistość jest jednak taka, że ogromna większość stawia dobro (i zysk) własny ponad dobro i zysk ogółu. W systemie solidarnym dochód maksymalny jest wielokrotnością minimalnego, więc kiedy wyciągnie 150 zależy od tego, kiedy minimalny wyniesie 15, a to zależy od pracowitości i przedsiębiorczości wszystkich obywateli. >Kolejna sprawa- bogactwo czy bieda to kwestia proporcji. Jeśli każdemu przybędzie to tak naprawdę...nie przybędzie. Nie zmieni się nic poza tym, że będziemy operować większymi liczbami. Nie ma bogatych bez biednych i odwrotnie. Bogactwo czy bieda to kwestia pracowitości i przedsiębiorczości wszystkich. W obecnym systemie są biedni żyjący w skrajnej nędzy i obrzydliwie bogaci. W systemie solidarnym nie ma skrajnie biednych, ani obrzydliwie bogatych, gwarancją tego jest powiązanie dochodu maksymalnego z minimalnym. >To co proponujesz nie różni się chyba niczym od idei socjalizmu, która byłaby bardzo dobra w idealnym świecie. Ale świat idealny nie jest przecież. Nie jest i nigdy nie będzie, wystarczy, że ustanowi się solidarne Prawo i będzie pilnować jego przestrzegania.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | salek (4701 punktów) | >>To co proponujesz nie różni się chyba niczym od idei socjalizmu, która byłaby bardzo dobra w idealnym świecie. Ale świat idealny nie jest przecież. >Nie jest i nigdy nie będzie, wystarczy, że ustanowi się solidarne Prawo i będzie pilnować jego przestrzegania. Jakież to proste.. że też nikt jeszcze na to nie wpadł.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>ustanowi się solidarne Prawo i będzie pilnować jego przestrzegania. >Jakież to proste.. Życie jest proste, kłamcy je celowo komplikują...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | salek (4701 punktów) | >>>ustanowi się solidarne Prawo i będzie pilnować jego przestrzegania. >>Jakież to proste.. >Życie jest proste, kłamcy je celowo komplikują...
Owszem, jest proste. Kłamcy natomiast je celowo komplikują, nie wiem tylko czemu kłamcom służy pitolenie o rajach, systemach solidarnych czy innych tego kalibru głupotach, podczas gdy wiadomo, że w rzeczywistym świecie takie układy zostały przetestowane i mimo niewątpliwego uroku na dłuższą metę nie działają.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >zostały przetestowane i mimo niewątpliwego uroku na dłuższą metę nie działają. Zmień metę.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) |
> W systemie solidarnym dochód maksymalny jest wielokrotnością minimalnego, więc kiedy wyciągnie 150 zależy od tego, kiedy minimalny wyniesie 15, a to zależy od pracowitości i przedsiębiorczości wszystkich obywateli.Otóż to. Gdyby większość była przedsiębiorcza i pracowita, to radziłaby sobie w każdym systemie. > Bogactwo czy bieda to kwestia pracowitości i przedsiębiorczości wszystkich.Ale zrozum, że do bycia pracowitym nikogo nie namówisz. Możesz ewentualnie zmusić a zmuszanie kogoś do pracy to dopiero jest problem etyczny. Niewolnictwo, nawet za tak zwaną godziwą płacę, nie wchodzi w grę. Gdyby więc zaproponowano mi niezłe życie w zamian za leżenie przed telewizorem, to raczej bym skorzystał. Nie jestem zbyt wymagający ale za to leniwy a nie jestem przecież jeszcze najgorszy. Jest cała rzesza mniej ambitnych i bardziej leniwych. Skończy się tym, że przykładowy obrotny przedsiębiorca będzie topił corocznie swoje wypracowane 900 tyś w studni bez dna czyli w takich jak ja. > W obecnym systemie są biedni żyjący w skrajnej nędzyNiestety. Jestem gotów pomagać finansowo ludziom, którzy po prostu mają w życiu pecha, nie mają jak na siebie zarobić ale nie wymagają cudów. Właściwie to jeśli niczego nie wymagają tylko o pomoc proszą. "Pomagać" komuś, komu pracować po prostu się nie chce, nie chcę. >obrzydliwie bogaci. Tylko cudze bogactwo może być obrzydliwe  lp.2o@1daj
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Otóż to. Gdyby większość była przedsiębiorcza i pracowita, to radziłaby sobie w każdym systemie.W obecnym systemie pracująca większość jest na łasce Panów, dostaje tyle ile Pany dadzą, o godną płacę trzeba strajkować. W systemie solidarnym nie byłoby strajków, a także mniejszość nie radząca sobie życiowo z różnych powodów, byłaby zabezpieczona. > Ale zrozum, że do bycia pracowitym nikogo nie namówisz. Możesz ewentualnie zmusić a zmuszanie kogoś do pracy to dopiero jest problem etyczny. Niewolnictwo, nawet za tak zwaną godziwą płacę, nie wchodzi w grę.W systemie solidarnym nikogo się nie zmusza do pracy, ludzie sami się do niej garną, bo pracujący mają kilkakrotnie więcej od bezrobotnych. > Gdyby więc zaproponowano mi niezłe życie w zamian za leżenie przed telewizorem, to raczej bym skorzystał. Nie jestem zbyt wymagający ale za to leniwy a nie jestem przecież jeszcze najgorszy. Jest cała rzesza mniej ambitnych i bardziej leniwych. Skończy się tym, że przykładowy obrotny przedsiębiorca będzie topił corocznie swoje wypracowane 900 tyś w studni bez dna czyli w takich jak ja.Nie ma tak dobrze, leniom zapewnimy tylko minimum socjalne. > Niestety. Jestem gotów pomagać finansowo ludziom, którzy po prostu mają w życiu pecha, nie mają jak na siebie zarobić ale nie wymagają cudów. Właściwie to jeśli niczego nie wymagają tylko o pomoc proszą.W systemie solidarnym nikt nie musi prosić o łaskę, bezrobotni dostają minimalny dochód, który jest np. pięciokrotnie wyższy od minimum socjalnego. > "Pomagać" komuś, komu pracować po prostu się nie chce, nie chcę.I słusznie. > Tylko cudze bogactwo może być obrzydliwe  Dla nieoświeconych duchowo... Zrobiłbym porządek... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu... ( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902oszusta, manipulanta: www.racjonalista.pl/forum.php/s,773897 )
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | salek (4701 punktów) | >W systemie solidarnym nie byłoby strajków >W systemie solidarnym nikogo się nie zmusza do pracy >W systemie solidarnym nikt nie musi prosić o łaskę
Tia.. krystek halucynuje od paru lat o czymśtam krypto, okrągły halucynuje o raju, Ty o systemie solidarnym. Ludzie, co wy wciągacie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >.., Ty o systemie solidarnym. Ludzie, co wy wciągacie? To nie dla dzieci, wypij mleczko i do łóżeczka.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | salek (4701 punktów) | Ha! Wiedziałem, że to jednak towar..  Ale tak w środku dnia do łóżeczka? Masz o mnie, chłopie, za wysokie mniemanie. A możeś z samego rana już co wrzucił?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >A możeś z samego rana już co wrzucił? Tak, od szóstej, już dwa wsady do pieca.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) |
> W obecnym systemie pracująca większość jest na łasce Panów, dostaje tyle ile Pany dadząNie. Jeśli pan daje za mało, to szukam sobie takiego który daje więcej. Jeśli wszyscy dają mało, to zakładam, że zebrana przeze mnie bawełna nie jest więcej warta. Można się z tym pogodzić albo szukać sobie bardziej opłacalnego zajęcia. Albo samemu zostać panem skoro to takie łatwe. > o godną płacę trzeba strajkować.Strajk to szantaż pracodawcy. Takie postawienie sprawy na ostrzu noża może być całkiem skuteczne ale uważam, że pracodawca powinien mieć prawo się nie cackać i wszystkich strajkujących momentalnie wywalić z roboty. Od niego zależy czy z prawa skorzysta czy woli negocjować, więcej płacić. "Sprawdzam" w czystej postaci i z wszystkimi konsekwencjami  > W systemie solidarnym nie byłoby strajków, a także mniejszość nie radząca sobie życiowo z różnych powodów, byłaby zabezpieczona.Z różnych powodów. No właśnie. Nie radzić sobie a nie chcieć sobie poradzić to jest różnica. Ktoś nie może codziennie zasuwać do roboty o 5 rano, bo jest sparaliżowany od stóp po szyję albo ma kogoś takiego pod opieką albo po prostu mu się nie chce. Jest różnica? > W systemie solidarnym nikogo się nie zmusza do pracy, ludzie sami się do niej garną, bo pracujący mają kilkakrotnie więcej od bezrobotnych.To zupełnie tak jak teraz z tym że czasem pracujący dostaje mniej od bezrobotnego, bo w ramach solidarności państwo wspomaga tego drugiego... > Nie ma tak dobrze, leniom zapewnimy tylko minimum socjalne.10 tyś euro na początek? Nie jest tak źle. Jakoś wyżyję. Może dorobię trochę na czarno  Mam kolegów, którzy dziś nie mają nawet tyle mimo, że pracują na trzy zmiany. Świątek, piątek, bez wyjątków. > W systemie solidarnym nikt nie musi prosić o łaskę, bezrobotni dostają minimalny dochód, który jest np. pięciokrotnie wyższy od minimum socjalnego.I dlatego właśnie bezrobocie to mój cel w tym systemie. lp.2o@1daj
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >W obecnym systemie pracująca większość jest na łasce Panów, dostaje tyle ile Pany dadzą> Nie. Jeśli pan daje za mało, to szukam sobie takiego który daje więcej.Czyli jesteś na łasce Panów. > >o godną płacę trzeba strajkować.> Strajk to szantaż pracodawcy. Takie postawienie sprawy na ostrzu noża może być całkiem skuteczne ale uważam, że pracodawca powinien mieć prawo się nie cackać i wszystkich strajkujących momentalnie wywalić z roboty.Ma takie prawo, w systemie niewolniczym jest Panem. > > W systemie solidarnym nie byłoby strajków, a także mniejszość nie radząca sobie życiowo z różnych powodów, byłaby zabezpieczona.> Z różnych powodów. No właśnie. Nie radzić sobie a nie chcieć sobie poradzić to jest różnica. Ktoś nie może codziennie zasuwać do roboty o 5 rano, bo jest sparaliżowany od stóp po szyję albo ma kogoś takiego pod opieką albo po prostu mu się nie chce. Jest różnica?To oczywiste i co z tego? > >W systemie solidarnym nikogo się nie zmusza do pracy, ludzie sami się do niej garną, bo pracujący mają kilkakrotnie więcej od bezrobotnych.> To zupełnie tak jak teraz z tym że czasem pracujący dostaje mniej od bezrobotnego, bo w ramach solidarności państwo wspomaga tego drugiego...W obecnym systemie tak jest, w solidarnym nie. > >Nie ma tak dobrze, leniom zapewnimy tylko minimum socjalne.> 10 tyś euro na początek? Nie jest tak źle. Jakoś wyżyję. Może dorobię trochę na czarno  2 tysiące, albo może lepiej jak będziecie dostawać ciepły posiłek raz dziennie zamiast pieniędzy, to nie przepijecie. Leni chyba powinniśmy całkiem odciąć od pieniędzy. > Mam kolegów, którzy dziś nie mają nawet tyle mimo, że pracują na trzy zmiany. Świątek, piątek, bez wyjątków.No tak, system niewolniczy, Pany zabierają krocie, a płacą tyle, żebyś egzystował. > >W systemie solidarnym nikt nie musi prosić o łaskę, bezrobotni dostają minimalny dochód, który jest np. pięciokrotnie wyższy od minimum socjalnego.> I dlatego właśnie bezrobocie to mój cel w tym systemie.Ale system szybko się zorientuje, czy jesteś bezrobotny, czy leniwy cwaniaczek i wylecisz z rejestru bezrobotnych na minimum socjalne = ciepły posiłek i mały ogrzewany pokoik, ale bez prądu, o nie, nie, prąd kosztuje, chcesz oglądać telewizorek, płać.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) |
> Czyli jesteś na łasce Panów.Mój sąsiad jest mikroprzedsiębiorcą. Zatrudnia chyba dwie osoby. Do kogo ma iść po podwyżkę/ godny zarobek? Dla swoich dwóch pracowników jest panem? Bo dla mnie zwykłym facetem utrzymującym się na powierzchni. > o godną płacę trzeba strajkować.Muszę mu powiedzieć. > Ma takie prawo, w systemie niewolniczym jest Panem.Nie wiem jak dokładnie z tym jest. Jeśli ma takie prawo to dobrze. > W obecnym systemie tak jest, w solidarnym nie.Może dlatego, że żaden taki nie istnieje... > 2 tysiące, albo może lepiej jak będziecie dostawać ciepły posiłek raz dziennie zamiast pieniędzy, to nie przepijecie. Leni chyba powinniśmy całkiem odciąć od pieniędzy.Szybko słabnie ta pomoc dla najbiedniejszych  A może osoba mająca pod opieką niepełnosprawnego da radę popracować 3, 4 godzinki chałupniczo...? > No tak, system niewolniczy, Pany zabierają krocie, a płacą tyle, żebyś egzystował.Płacą tyle ile muszą. Dla nich twoja praca, to koszt jaki muszą ponieść, żeby zyskać dochód. Twoje szczęście obchodzi ich tyle samo, co ciebie ochodzi ich szczęście. Prawda? Mimo wszystko, jakoś to funkcjonuje. > Ale system szybko się zorientuje, czy jesteś bezrobotny, czy leniwy cwaniaczekJedyna wada systemu niewolniczego jest taka, że niewolnicy stoją po złej stronie  lp.2o@1daj
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >Czyli jesteś na łasce Panów.> Mój sąsiad jest mikroprzedsiębiorcą. Zatrudnia chyba dwie osoby. Do kogo ma iść po podwyżkę/ godny zarobek?W obecnym systemie do Panów: www.youtube.com/watch?v=Hheuo-T0uAE> Dla swoich dwóch pracowników jest panem? Bo dla mnie zwykłym facetem utrzymującym się na powierzchni.Dla pracowników jest panem, a jak Ty go postrzegasz to bez znaczenia. > >o godną płacę trzeba strajkować.> Muszę mu powiedzieć.Musisz, to powiedz. > >W obecnym systemie tak jest, w solidarnym nie.> Może dlatego, że żaden taki nie istnieje...Nie wiem jaki dokładnie jest w Bhutanie, ale solidarność jest tam podstawą systemu. > >2 tysiące, albo może lepiej jak będziecie dostawać ciepły posiłek raz dziennie zamiast pieniędzy, to nie przepijecie. Leni chyba powinniśmy całkiem odciąć od pieniędzy.> Szybko słabnie ta pomoc dla najbiedniejszych  Nic nie słabnie, błędnie identyfikujesz cwaniaków z najbiedniejszymi. > A może osoba mająca pod opieką niepełnosprawnego da radę popracować 3, 4 godzinki chałupniczo...?No to już nie jest bezrobotna, ale pracująca. > >No tak, system niewolniczy, Pany zabierają krocie, a płacą tyle, żebyś egzystował.> Płacą tyle ile muszą. Dla nich twoja praca, to koszt jaki muszą ponieść, żeby zyskać dochód. Twoje szczęście obchodzi ich tyle samo, co ciebie ochodzi ich szczęście. Prawda?Nieprawda, ich szczęście mnie obchodzi, dlatego postuluję system solidarny = uczciwy, sprawiedliwy. > Mimo wszystko, jakoś to funkcjonuje.Jakoś..., od rewolucji do strajku żółtych kamizelek...... Wolałbym jakoś zamienić na jakość. > >Ale system szybko się zorientuje, czy jesteś bezrobotny, czy leniwy cwaniaczek> Jedyna wada systemu niewolniczego jest taka, że niewolnicy stoją po złej stronie  Punk widzenia zależy od punktu stania..., a powinien zależeć od solidarnej mentalności...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | -jad- (18783 punktów) |
> Punk widzenia zależy od punktu stania..., a powinien zależeć od solidarnej mentalności...Kto wie od czego zależy... Ja np. jestem niewolnikiem z twojego punktu widzenia a sam widzę się panem. Mam mnóstwo możliwości i jeśli jestem niewolnikiem to tylko własnych ograniczeń i lenistwa. Miałem szczęście urodzić się w kraju gdzie życie jest w miarę lekkie i bezpieczne. Wielu tego szczęścia nie miało. lp.2o@1daj
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >Punk widzenia zależy od punktu stania..., a powinien zależeć od solidarnej mentalności...> Kto wie od czego zależy...Od tego, jak kto myśli... > Ja np. jestem niewolnikiem z twojego punktu widzenia a sam widzę się panem.Nie wiem kim jesteś, więc nie ma mojego punktu widzenia. > Mam mnóstwo możliwości i jeśli jestem niewolnikiem to tylko własnych ograniczeń i lenistwa.Tylko pozazdrościć. > Miałem szczęście urodzić się w kraju gdzie życie jest w miarę lekkie i bezpieczne.Urodziłeś się w PRL-u?  > Wielu tego szczęścia nie miało.Fakt, pokolenia po 89 r. to już RP...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | -jad- (18783 punktów) |
> Nie wiem kim jesteś, więc nie ma mojego punktu widzenia.Nikogo nie zatrudniam  Sam jestem na etacie a żyję na podobnym poziomie jak mój sąsiad przedsiębiorca. > >Miałem szczęście urodzić się w kraju gdzie życie jest w miarę lekkie i bezpieczne.> Urodziłeś się w PRL-u?  W osiemdziesiątym. Ale co za różnica w sumie. Ludzie zawsze spoglądają na tych, którzy mają więcej i pytają "czemu ja tak nie mam..?". Nie oczekując szczerej odpowiedzi, oczywiście. > Fakt, pokolenia po 89 r. to już RP...Gdzie PRL i RP a gdzie RPA np  lp.2o@1daj
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Gdzie PRL i RP a gdzie RPA np  40 lat za murzynami, a biali w RPA 40 lat przed nami...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 |
1 na 1 | leda16 (119 punktów) | >W kraju trwa akcja medialna skierowana przeciwko tzw. hejtowaniu w internecie. Polega ona na tym, >że komentarze internautów pod artykułami na stronach internetowych są blokowane i selekcjonowane.
Ale i prokuratura nie próżnuje. Więc chodzi tylko jak zwykle o łamanie art.54 Konstytucji RP oraz uzmysłowienie maluczkim, że są ludzie równi i równiejsi.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|