Racjonalista - Strona głównaDo treści
Porządki wampirów

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
29-03-2019 14:56Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Porządki wampirów
Ocena -1 na 3
Czasem człowiek zastanawia się czasem skąd pochodzą różne pojęcia, dla których nie ma odpowiedników w realnym świecie – np. pojęcie wampira.

Rozpadało się, spadł duży deszcz, gdzieś był dach nieszczelny, woda zebrała się, przelała i przeciekła, coś zostało zalane.
Ktoś się wyprowadzał z mieszkania wynajętego od wielkiego koncernu, nie chciał albo nie mógł zapłacić ostatniego czynszu i nie zapłacił. Kiedy wielki koncern zapłaty zażądał ten podniósł zarzut nieszczelności dachu, zalania paru rzeczy, poniesienia szkody.

Sąd wezwał mnie i moją żonę, aby tę kwestię sprawiedliwe rozstrzygnąć ale ani ja, ani moja żona nie chcieliśmy brać w tym cyrku udziału i nie poszliśmy na wezwanie sądu, nie chciałem zresztą tracić dnia pracy na nieswoje sprawy, żeby jakiemuś koncernowi znowu przysporzyć.
Oboje zostaliśmy ukarani za niepodporządkowanie się woli sądu po 200 EUR dla każdego, razem 400. Kiedy to zobaczyłem oczy mi się przewróciły. Na kolejne wezwanie już poszliśmy, nic właściwie o sprawie nie powiedziałem, bo też nic o niej nie wiedziałem, tyle że padał deszcz. Napisaliśmy też odwołanie od kary, tłumacząc, że nie chcieliśmy, nie mogliśmy, że nie mamy kasy, aby taką karę zapłacić. Odwołanie zostało odrzucone a koszt jego rozpatrzenia wyniósł 65 EUR.
Nie mieliśmy tej kasy i nie zapłaciliśmy.

Tym razem dostaliśmy wezwanie od komornika sądowego, który do kary każdego z nas doliczył po 50 EUR własnych kosztów, razem już 565 EUR i napisał nam, że jeżeli nie zapłacimy w 2 tygodnie, to przyjdzie do wynajętego przez nas mieszkania, żeby wycenić nasze rzeczy i sprzedać je na pokrycie naszego długu.

Moja żona pracowała przez ostatni miesiąc przez 4 godziny dziennie codziennie, dojeżdżając dodatkowo 2 godziny do pracy, z wielkim wysiłkiem, bo przy opiece nad 3 małych dzieci to jest wielki wysiłek. Zarobiła mniej niż wynosi nasz dług.
Jacyś straszni ludzie okradają nas z dziesiątek godzin naszego wspólnego wysiłku. Zżerają naszą energię życiową. Chcą wypić naszą krew.

Już wiem skąd wywodzi się pojęcie wampira
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

zeniu73 (6483 punktów)
>Czasem człowiek zastanawia się czasem skąd pochodzą różne pojęcia, dla których nie ma odpowiedników
>w realnym świecie - np. pojęcie wampira.
>Rozpadało się, spadł duży deszcz, gdzieś był dach nieszczelny, woda zebrała się, przelała i
>przeciekła, coś zostało zalane.
>Ktoś się wyprowadzał z mieszkania wynajętego od wielkiego koncernu, nie chciał albo nie mógł
>zapłacić ostatniego czynszu i nie zapłacił. Kiedy wielki koncern zapłaty zażądał ten podniósł zarzut
> nieszczelności dachu, zalania paru rzeczy, poniesienia szkody.
>Sąd wezwał mnie i moją żonę, aby tę kwestię sprawiedliwe rozstrzygnąć ale ani ja, ani moja żona nie
>chcieliśmy brać w tym cyrku udziału i nie poszliśmy na wezwanie sądu, nie chciałem zresztą tracić
>dnia pracy na nieswoje sprawy, żeby jakiemuś koncernowi znowu przysporzyć.
>Oboje zostaliśmy ukarani za niepodporządkowanie się woli sądu po 200 EUR dla każdego, razem 400.
>Kiedy to zobaczyłem oczy mi się przewróciły. Na kolejne wezwanie już poszliśmy, nic właściwie o
>sprawie nie powiedziałem, bo też nic o niej nie wiedziałem, tyle że padał deszcz. Napisaliśmy też
>odwołanie od kary, tłumacząc, że nie chcieliśmy, nie mogliśmy, że nie mamy kasy, aby taką karę
>zapłacić. Odwołanie zostało odrzucone a koszt jego rozpatrzenia wyniósł 65 EUR.
>Nie mieliśmy tej kasy i nie zapłaciliśmy.
>Tym razem dostaliśmy wezwanie od komornika sądowego, który do kary każdego z nas doliczył po 50 EUR
>własnych kosztów, razem już 565 EUR i napisał nam, że jeżeli nie zapłacimy w 2 tygodnie, to
>przyjdzie do wynajętego przez nas mieszkania, żeby wycenić nasze rzeczy i sprzedać je na pokrycie
>naszego długu.
>Moja żona pracowała przez ostatni miesiąc przez 4 godziny dziennie codziennie, dojeżdżając dodatkowo
>2 godziny do pracy, z wielkim wysiłkiem, bo przy opiece nad 3 małych dzieci to jest wielki wysiłek.
>Zarobiła mniej niż wynosi nasz dług.
>Jacyś straszni ludzie okradają nas z dziesiątek godzin naszego wspólnego wysiłku. Zżerają naszą
>energię życiową. Chcą wypić naszą krew.
>Już wiem skąd wywodzi się pojęcie wampira

Poplakalem sie. Na prawde.

Zapomniales dodac, ze komornik w Niemczech to cienka parowka w porownaniu z polskim. Bo nie moze zabrac pralki, telwizorow, lodowki. A jesli na prawde dluznik nie ma pieniedzy to moze sobie gwizdzac nasmiewiac sie z wierzyciela.

A tak poza tym stara spiewka: Konopke nie chce placic, nie placi a nastepnie placze jaki to system okrutny i niesprawiedliwy, ze kaze mu oddawac pozyczone pieniadze czy placic za uslugi. Straaaaaaaszne 😁😁😁

Nadal jestem w szoku i placze.

A moze jakis duposystem w zamian? Taki jakis fajowy z miliardem slow opisu i zerowym odpowiadaniem na szczegolowe pytania? Bo duposystem 1.0 troche nudnawy juz jest 😁
29-03-2019 15:38 
 Ocena 1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Może nie jest takie ważne czy płacę czy nie płacę ale ważne jest jak powstaje dług?

Kiedyś sądzili, że jedynie oko za oko, potem, ze nadstaw drugi policzek

Sam już nie wiem.
A Ty co uważasz?
29-03-2019 15:47 
 Ocena 3 na 3
zeniu73 (6483 punktów)
>Może nie jest takie ważne czy płacę czy nie płacę ale ważne jest jak powstaje dług?

Pozyczasz od kogos kase - masz dlug.
Korzystasz z wynajetego mieszkanis - masz dlug.
Dajesz auto do naprawy - auto naprawione - masz dlug.

W skrocie - korzystasz z obcej kasy - masz dlug.

>Kiedyś sądzili, że jedynie oko za oko, potem, ze nadstaw drugi policzek

Belkot.

>Sam już nie wiem.
>A Ty co uważasz?

Uwazam, ze jak pozycze kase to musze oddac. Bez belkotu, placzu, szukaniu winnych i wymyslaniu duposystemow.
29-03-2019 19:45 
 Ocena 1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Pozyczasz od kogos kase - masz dlug.
Nie pożyczyłem.

>Korzystasz z wynajetego mieszkanis - masz dlug.
Nie skorzystałem.

>Dajesz auto do naprawy - auto naprawione - masz dlug.
Nie dałem auta do naprawy.

>W skrocie - korzystasz z obcej kasy - masz dlug.
Nie skorzystałem z obcej kasy i mam dług.
Ktoś chce mi przemocą nabyte ciężką pracą rzeczy z domu wynieść, odbierając mojej żonie miesiąc życia, żeby nas ukarać za to, że nie wzięliśmy udziału w gierce pomiędzy najemcą mieszkania, który wyczuł, że dzięki zalaniu kilku rzeczy deszczówką może wykręcić się od czynszu, potężnym koncernem, który chwali się, że w rok zyskał 1000.000.000 EUR na własnych 400.000 mieszkaniach, do czego niektórzy podchodzą sceptycznie ale bardziej chodzi im o to, żeby takich zysków nie upubliczniać, i sędzią, który karmi się swoją władzą, ma na wszystko wyjebane i szuka kasy na swoje 13 wynagrodzenie przy świętach, żeby przeżyć je na bogato.

Rozumiesz?
A tam rozumiesz. Zaraz znowu wyjedziesz z jakąś mantrą o alimentach.
Zrozumiałbyś ale Ci się nie opłaca.
29-03-2019 20:01 
 Ocena 2 na 2
zeniu73 (6483 punktów)
>>Pozyczasz od kogos kase - masz dlug.
>Nie pożyczyłem.
>>Korzystasz z wynajetego mieszkanis - masz dlug.
>Nie skorzystałem.
>>Dajesz auto do naprawy - auto naprawione - masz dlug.
>Nie dałem auta do naprawy.
>>W skrocie - korzystasz z obcej kasy - masz dlug.
>Nie skorzystałem z obcej kasy i mam dług.
>Ktoś chce mi przemocą nabyte ciężką pracą rzeczy z domu wynieść, odbierając mojej żonie miesiąc życia, żeby nas ukarać za to, że nie wzięliśmy udziału w gierce pomiędzy najemcą mieszkania, który wyczuł, że dzięki zalaniu kilku rzeczy deszczówką może wykręcić się od czynszu, potężnym koncernem, który chwali się, że w rok zyskał 1000.000.000 EUR na własnych 400.000 mieszkaniach, do czego niektórzy podchodzą sceptycznie ale bardziej chodzi im o to, żeby takich zysków nie upubliczniać, i sędzią, który karmi się swoją władzą, ma na wszystko wyjebane i szuka kasy na swoje 13 wynagrodzenie przy świętach, żeby przeżyć je na bogato.
>Rozumiesz?
>A tam rozumiesz. Zaraz znowu wyjedziesz z jakąś mantrą o alimentach.
>Zrozumiałbyś ale Ci się nie opłaca.

Wytlumacz mi to. Jak mi sasiad zalal mieszkanie to skorzystalem ja i sasiad. Obaj mielismy plus na koncie. A Ty masz sad? Co z ciebie za pi.zda?
Najpierw niby minuta posiadania telefonu i 10000 w plecy a teraz jskis deszcz i sad?
Ty jestes facet czy jakies dziecko?
29-03-2019 21:56 
 Ocena-1 na 3
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Ty jestes facet czy jakies dziecko?

Po prostu nie postępuję wg waszych zasad.
Pewnie też dostałbym odszkodowanie, bo nas także zalało, gdybym się o to postarał ale się nie postarałem.

Dlaczego?

Bo gardzę waszym światem.
Gardzę waszą kulturą.
Nie chcę mieć z wami nic wspólnego.
Nie postępuję tak jak Wy.
Nie jestem jednym z Was.
30-03-2019 12:49 
 Ocena 3 na 3
Pawel077 (1855 punktów)
Czyli, mówiąc krótko, jesteś nieprzystosowany do życia w społeczeństwie. Są na to dwie rady: przystosować się lub zmienić świat. Najlepiej robić jedno i drugie jednocześnie - nauczyć się w nim funkcjonować i w miarę swoich możliwości starać się go trochę poprawić (to drugie oczywiście wymaga współpracy - sam niewiele zdziałasz). Obrażanie się na rzeczywistość, to najgorsza opcja.
30-03-2019 13:59 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Czyli, mówiąc krótko, jesteś nieprzystosowany do życia w społeczeństwie.

Niektórym ludziom trudno jest się dostosować, co gorsza dorabiają do tego "moralne teorie"
Obowiązek sądowego stawiennictwa, obowiązek płacenia alimentów czy podatków, a nawet obowiązek zatrzymania się na czerwonym świetle czy zwykły rozkład jazdy to okrutna dominacja

Kazać człowiekowi przyjść do pracy na 6,00? Zorganizować pracę tak, aby wszyscy pracowali jednocześnie (np przy taśmie) to zniewolenie na granicy wyczerpania ludzkiego organizmu

Krystkon do dziś widzi za oknami swojego berlińskiego mieszkania pędzonych batogami do pracy "roboli", którzy są przykuwani do maszyn na 12 godzin dziennie bez światła, jedzenia, picia, a noc spędzają w tym samym miejscu

Ktoś, kto żyje w świecie urojeń nie poradzi się przystosować do świetlnej sygnalizacji i obowiązku sądowego stawiennictwa. Nawet jeśli na wezwaniu było napisane, jaka jest kara za lekceważenie wezwania

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
30-03-2019 17:17 
 Ocena-1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Obrażanie się na rzeczywistość, to najgorsza opcja.

A akceptowanie panowania zła i podporządkowanie się złu, lepsza?

Nie mówię o źle uniwersalnym, to oczywista bzdura ale o zle indywidualnie odczuwanym?

Czy można sprzedać własną wiarę za lepsze życie?
30-03-2019 17:58 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
>A akceptowanie panowania zła i podporządkowanie się złu, lepsza?

Ja Cię nie namawiam do akceptowania zła. Ale jeśli chcesz z nim walczyć, to pewne reguły (np. prawne) musisz zaakceptować. Społeczeństwa zawsze są na jakimś etapie rozwoju i cały czas się zmieniają. Jeśli chcesz współdecydować o kierunku tych zmian to musisz umieć poruszać się w świecie prawa i polityki. Trzeba być realistą.

>Czy można sprzedać własną wiarę za lepsze życie?

Tu nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi.
30-03-2019 19:10 
 Ocena-1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>>A akceptowanie panowania zła i podporządkowanie się złu, lepsza?
>Ja Cię nie namawiam do akceptowania zła. Ale jeśli chcesz z nim walczyć, to pewne reguły (np. prawne) musisz zaakceptować. Społeczeństwa zawsze są na jakimś etapie rozwoju i cały czas się zmieniają. Jeśli chcesz współdecydować o kierunku tych zmian to musisz umieć poruszać się w świecie prawa i polityki. Trzeba być realistą.
>>Czy można sprzedać własną wiarę za lepsze życie?
>Tu nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi.
>

Funkcjonuje w tym swiecie i nie dam się nikomu latwo pożreć. Nie bez walki.

Rozumiem normy tego świata ale ich nie szanuje i dokładnie kalkuluje, które z nich i w jakim zakresie mogę naruszyć.

Jak widzisz wciąż wolny mogę publicznie negować współczesne zasady, co prawda budze złośc i agresje u innych ale nikt jeszcze mnie nie uwięził w metalowej klatce. Czyli jakoś tam poruszam sie w tym swiecie.

Próbuję łamać złe normy po kawałku, wiedząc, że gdybym złamał je od razu wzbudzilbym gwałtowną reakcję, która zniszczylaby mnie. Po kawałku reakcje nie są takie silne i szybko stygna.

Koniec końców zamierzam publicznie szydzić z wartości dziadostwa, aż staną się niczym w moim wyrazie, wyrazie który będzie przenikal do świadomości innych ludzi ale wcześniej musze wszystkich do tego przyzwyczaić, żeby nikt nie reagował.

Może i zapłacę te 550 EUR i może zostanie mi odebrany kawałek życia ale ostatecznie nie zamierzam być tylko kolejnym frajerem, następnym człowiekiem zrobionym w konia.

Wiem, ze ryzyko niepowodzenia tej misji jest ogromne ale nie grywam w totolotka, nie potrafiłbym, bo to niemoralne, niskie i prymitywne, to sobie w ten sposób rekompensuje

A nóż widelec jakimś niewyjaśnionym cudem pokonam dziadostwo i zmienię ten świat. Nadzieja matką głupich.
31-03-2019 01:55 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
>Funkcjonuje w tym swiecie i nie dam się nikomu latwo pożreć. Nie bez walki.

Brawo. Ale Twoja reakcja obronna jest nieco przesadzona. Uspokój się - nikt nie chce Cię pożreć. Cierpisz na jakąś paranoję.

>Rozumiem normy tego świata ale ich nie szanuje i dokładnie kalkuluje, które z nich i w jakim zakresie mogę naruszyć.

Chyba nie za dobrze kalkulujesz skoro dorobiłeś się długu.
Nie szanujesz wszystkich norm, czy tylko niektórych? Bo jeśli wszystkich, to jesteś beznadziejnym przypadkiem.

>Jak widzisz wciąż wolny mogę publicznie negować współczesne zasady, co prawda budze złośc i agresje u innych ale nikt jeszcze mnie nie uwięził w metalowej klatce. Czyli jakoś tam poruszam sie w tym swiecie.

Na Twoim miejscu uważałbym jednak z tym publicznym negowaniem współczesnych zasad, bo jak przegniesz, to zamkną Cię w tej klatce.

>Próbuję łamać złe normy po kawałku, wiedząc, że gdybym złamał je od razu wzbudzilbym gwałtowną reakcję, która zniszczylaby mnie. Po kawałku reakcje nie są takie silne i szybko stygna.

Kropla drąży skałę. To niezła taktyka.
31-03-2019 16:27 
 0 na 2
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Brawo. Ale Twoja reakcja obronna jest nieco przesadzona. Uspokój się - nikt nie chce Cię pożreć. Cierpisz na jakąś paranoję.

Mam trochę traumatycznych przeżyć niedoswiadczonego imigranta. Pozwoliłem sobie na wyzysk motywowany wpojona dumą i wstydem ale przede wszystkim przywiązaniem do wartości kapitalizmu.
Wyszedłem z roli niedoswiadczonego imigranta ale trauma pozostała. Wiem co dzieje się gdzieś tam z bezbronnymi ludźmi - wyzysk i wykorzystanie - i nie potrafię, nie chcę tego zaakceptować.

>>Rozumiem normy tego świata ale ich nie szanuje i dokładnie kalkuluje, które z nich i w jakim zakresie mogę naruszyć.
>Chyba nie za dobrze kalkulujesz skoro dorobiłeś się długu.

Od blisko 10 lat staram się nie zaciągnąć żadnego zobowiązania wobec żadnego człowieka, bo ludzie jawią mi się potwornie i nie uwierzyłbyś z jakich sytuacji w chorym swiecie mogą wyniknąć długi. Wystarczy, że przestaniesz reagować obronnie na innych, bronić się przed wrogim systemem a zrobią z ciebie dłużnika w 5 minut a potem będą Ci tylko odliczać długi do długu i się z tego już nie wydostaniesz.

>Nie szanujesz wszystkich norm, czy tylko niektórych? Bo jeśli wszystkich, to jesteś beznadziejnym przypadkiem.

Zbudowałem świat własnych norm, który tu zaprezentowalem, oparty idei jawnej księgi kapitału o rozproszonym i kryptograficznie zabezpieczonym zapisie. Świat, w którym człowiek nie poradzi wyżywić się z robienia drugiego człowieka w konia i kwestionuje te normy jedynie, które są sprzeczne z moimi.
Nie jestem anarchista wprost przeciwnie jestem propagatorwm kapitalistycznej hierarchii ale budowanej na ludzkich zasadach. Bez kłamstw, oszustw i dominacji.

>Na Twoim miejscu uważałbym jednak z tym publicznym negowaniem współczesnych zasad, bo jak przegniesz, to zamkną Cię w tej klatce.

Uważam, wiem do czego ludzie są zdolni ale się też ich nie boję. Jestem przyzwyczajony do ciężkiej pracy, chętnie postuduije matematykę, nawet bez książek, po prostu z głowy także ich klatki nie za mi straszne.
Rozumiem, że społeczeństwo odrzuca niezgodnych, izoluje ich czy nawet eliminuje i uważam, żeby nie obudzić zbyt dużego gniewu a za nim agresji.

>Kropla drąży skałę. To niezła taktyka.

Mało efektywna ale na razie lepszej nie znalazłem. Inne grożą przegraną a ja nie chcę umrzeć jako frajer.
31-03-2019 17:54 
 Ocena 2 na 2
Pawel077 (1855 punktów)
>Wystarczy, że przestaniesz reagować obronnie na innych, bronić się przed wrogim systemem a zrobią z ciebie dłużnika w 5 minut a potem będą Ci tylko odliczać długi do długu i się z tego już nie wydostaniesz.

Przesadzasz. Ja się specjalnie nie bronię ani przed ludźmi, ani przed systemem i jak dotąd w długi nie wpadłem - a jestem już facetem w średnim wieku. Jak mnie wzywają do sądu, to idę, jak dostanę mandat, to płacę. Żyjąc w społeczeństwie trzeba przestrzegać pewnych reguł prawnych, kulturowych, obyczajowych itp.

>Nie jestem anarchista wprost przeciwnie jestem propagatorwm kapitalistycznej hierarchii ale budowanej na ludzkich zasadach. Bez kłamstw, oszustw i dominacji.

Nie łudź się, że zbudujesz raj na Ziemi. Jak będziesz wierzył, że to realne, to całe życie będziesz sfrustrowany, bo to się nigdy nie uda.
31-03-2019 23:06 
 0 na 2
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Przesadzasz. Ja się specjalnie nie bronię ani przed ludźmi, ani przed systemem i jak dotąd w długi nie wpadłem - a jestem już facetem w średnim wieku.

Niezmiernie łatwo zostać dłużnikiem w prymitywnej kulturze opartej na przemocy i ludzkiej dominacji. Dam Ci kilka własnych przykładów z Niemiec, gdzie nie zamierzałem zaciągać żadnych zobowiązań i nie być nikomu nic winien ale zostałem dłużnikiem.
Kupiliśmy sobie z żoną karty telefoniczne w tanim abonamencie w O2, jedna uległa uszkodzeniu. Pojechaliśmy razem, żeby uzyskać duplikat uszkodzonej karty. Nasz język był jednak na tyle słaby a gość w punkcie sprzedaży na tyle przebiegły, że zamiast duplikatu karty wyszliśmy stamtąd z nową kartą i nową umową, od której gość oczywiście zgarnia prowizję. Użyłem tej karty tylko jeden raz i tylko przez 30 sekund. Kiedy się zorientowałem o co chodzi, już drogą internetową załatwiłem duplikat karty, a nową trzecią spakowałem i odesłałem z wyjaśnieniem w łamanym niemieckim o tym, że zostaliśmy wkręceni i że tej dodatkowej karty absolutnie nie potrzebujemy. Miałem tą kartę tylko przez 1 dzień i tylko przez 30 sekund jej używałem. Koniec końców, z procesami i wszystkimi karami zapłaciliśmy za to 2000 EUR. Moja żona płakała przy tym jak bóbr i było to akurat w czasie kiedy nie mieliśmy za co kupić dzieciom jedzenia.
Innym razem próbowałem szczęścia w budowlance. Wiesz jak się nie ma co się lubi to się lubi wszystko. Był serwis, w którym mogłem dodać ogłoszenie za darmo na 3 miesiące. W ofercie nie było napisane - musisz koniecznie ogłoszenie wypowiedzieć w określonej formie, w określonym terminie, bo inaczej mamy Cię i tym razem 500 EUR.
Innym razem robiłem dla siebie stronę internetową, wszystkiego próbowałem. Kupiłem w promocji certyfikat SSL dla strony na rok. Projekt nie wypalił po roku już nawet zapomniałem, że tą stronę robiłem ale oni sobie kontynuowali certyfikat już bez promocji - 150 EUR.
Potem dałem się wkręcić w kartę zniżkową na niemieckiej kolei. Karta zniżkowa 25% za 1 EUR. Opłacało mi się dla jednej podróży. W ofercie nie było ani słowa o tym, musisz koniecznie kartę zniżkową wypowiedzieć w określonej formie w określonym terminie - znowu 150 EUR za nic w zamian. Najgorsze, że nie mam się jak zalogować do serwisu, żeby to anulować a oni na tym nie skończą to wiadomo.
I nawet nie mam pretensji, że jakieś s*******ny zastawiają pułapki na frajerów, to jest w końcu przymiot skurwysyństwa ale, że Europejczycy gotowi są taki syf przemocą egzekwować dla mnie niepojęte. Prymitywna kultura.
O sprawie niestawienia się w sądzie za 565 EUR, żeby świadczyć czy komuś czapkę zimową deszczówka w schowku zalała, już nie wspominam, bo znasz.
Za to cenię Amerykanów, w odróżnieniu od prymitywnych Europejczyków, że potrafią zrobić usługę w sieci tak dobrą, że jak zapłacisz to ją masz, a jak nie zapłacisz to Ci ją wyłączą, a jeżeli znowu zapłacisz to masz ponownie. To jest po prostu wyższa kultura.
A Europejczycy, tylko żeby jeszcze kogoś zrobić w konia, żeby kogoś okłamać, oszukać, wykorzystać, wyzyskać, wesprzeć się przy tym prymitywną kulturą przemocy państwowej.
Każdy państwowy funkcjonariusz chętnie się w taką chucpę włączy, bo prowizja, bo władza, bo znowu można kogoś wydoić i nażreć się krwawicą drugiego człowieka.

>Jak mnie wzywają do sądu, to idę,
Ja nie idę, bowiem nie chcę mieć niczego wspólnego ze współczesnym państwem, chyba, że mi robią krzywdę, to łamię się i idę ale to ostateczność.

>jak dostanę mandat, to płacę
Kiedyś dostawałem wiele mandatów, połowę płaciłem bez zbędnych formalności po promocyjnej stawce, teraz staram się nie mieć za co ich mieć. Czuję się zagrożony ze strony społeczeństwa więc staram się jak najmniej wychylać.

>Żyjąc w społeczeństwie trzeba przestrzegać pewnych reguł prawnych, kulturowych, obyczajowych itp.
Aż się staniesz czynnikiem podłego systemu?
O nie, nie należy.
W życiu należy się kierować własnym kompasem moralnym. Po to Cię Natura wyposażyła w indywidualne poczucie dobra i zła, żebyś wiedział o nich bez niczyjej pomocy.
Nie zamierzam współczynić zła i na pewno norm niezgodnych z moimi przestrzegać nie będę. Chyba, że ktoś mnie skrzywdzi na tyle skutecznie, że złamie moją wiarę, wtedy jak każde zniewolone zwierzę zrobię się posłuszny a przynajmniej do czasu aż znowu nie pojawi się jakaś nadzieja na walkę ze złem.

>Nie łudź się, że zbudujesz raj na Ziemi. Jak będziesz wierzył, że to realne, to całe życie będziesz sfrustrowany, bo to się nigdy nie uda.

Nie musi być raj, wystarczy trochę lepsze miejsce do życia.
Nie bardzo mam wybór, czuję przymus ze strony rozwijających się we mnie wartości.
Na razie jestem sfrustrowany blisko 10 lat, wcześniej nie byłem i niestety niewiele zapowiada zmianę tego stanu.
Nie wiem, może wydarzy się jakiś cud. Na obrzydliwie zgniły kompromis nie idę.
Nie będę nazywał zła dobrem, tylko dlatego, że większość ludzi tak to widzi. Pozostaję przy swoim.
01-04-2019 01:13 
 Ocena 3 na 3
Pawel077 (1855 punktów)
>Niezmiernie łatwo zostać dłużnikiem w prymitywnej kulturze opartej na przemocy i ludzkiej dominacji.

Nie żyjesz w takiej kulturze. Znowu przesadzasz.

>Dam Ci kilka własnych przykładów z Niemiec

Jak sam napisałeś, nie znaliście dobrze języka, więc wygląda na to, że Wasze problemy wynikały raczej z niezrozumienia umów, które podpisywaliście.

>A Europejczycy, tylko żeby jeszcze kogoś zrobić w konia, żeby kogoś okłamać, oszukać, wykorzystać, wyzyskać, wesprzeć się przy tym prymitywną kulturą przemocy państwowej.

Ty to chyba żyjesz w jakiejś innej Europie. Może na tej co krąży wokół Jowisza.

>Aż się staniesz czynnikiem podłego systemu?

Jestem czynnikiem systemu, jak każdy. Ale czy podłego? Bez przesady.

Żyjesz w jednym z najbogatszych i najbardziej rozwiniętych miejsc na tej planecie i ciągle narzekasz. Wieśniacy w Sudanie żyjący w lepiankach mniej się mażą.
01-04-2019 09:32 
 Ocena 2 na 2
okragly (21676 punktów)

>Żyjesz w jednym z najbogatszych i najbardziej rozwiniętych miejsc na tej planecie i ciągle narzekasz. Wieśniacy w Sudanie żyjący w lepiankach mniej się mażą.
wieśniacy w Sudanie mają swoje stado, ono daje moc, Krystek żyje w tłumie ale -podejrzewam- bez swojego stada, co czyni go bezbronnym. Jest dzieckiem propagandy elit -wolność i indywidualizm- w które uwierzył

szukanie raju, moim celem
02-04-2019 23:11 
 Ocena 2 na 2
j23a (1186 punktów)
>wieśniacy w Sudanie mają swoje stado, ono daje moc, Krystek żyje w tłumie ale -podejrzewam- bez swojego stada, co czyni go bezbronnym. Jest dzieckiem propagandy elit -wolność i indywidualizm- w które uwierzył

Znaczy się goście co żyją sami na Syberii, bez żadnego stada, ideologii i bahorów to sobie nie radzą czy jak?

Żeście się z Knopke w korcu maku dobrali
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>>wieśniacy w Sudanie mają swoje stado, ono daje moc, Krystek żyje w tłumie ale -podejrzewam- bez swojego stada, co czyni go bezbronnym. Jest dzieckiem propagandy elit -wolność i indywidualizm- w które uwierzył
>Znaczy się goście co żyją sami na Syberii, bez żadnego stada, ideologii i bahorów to sobie nie radzą czy jak?
>Żeście się z Knopke w korcu maku dobrali

Prowadza życie jakiego ja na pewno wiesc nie chciałbym. Walka z przyrodą o utrzymanie się przy życiu samemu z własnymi myślami.
Wiem, ze niektórzy lubią taki hard core i ciekawe czy Ty też, czy to tylko twoje wyobrażenie o sobie.

Wielu tu pozerow, którzy udają kogoś kim nie są, nawet przed samymi sobą.
05-04-2019 10:08 
 Ocena 1 na 1
j23a (1186 punktów)
>Prowadza życie jakiego ja na pewno wiesc nie chciałbym. Walka z przyrodą o utrzymanie się przy życiu samemu z własnymi myślami.

Jaka walka? Normalne zycie. Walke to przegrywasz Ty swoim nieprzystosowaniem i brakiem wyciągania wniosków z błędów.

Hard core ma różne stopnie zresztą
Na Syberie (tak jak ja ją pojmuje, masę rzeczy jest niejasnych np. mój status prawny tam i ogólnie warunki prawne) w sensowny sposób sie piszę dożywotnio. Zwłaszcz na obserwatora meteostacji na Bajkale. Chociaż ogólnie Kanade bym, wolał czy coś normalnego (Brazylia?)

Na Berlin nie. Ogólnie porażka i jeszcze jakieś błedy narobić poważne można niechcący. I w ogóle co tam robić - siedzieć na zasiłku? Prawie jak w pudle (tyle że wyjdziesz czy pojedziesz gdzieś - no rozumiem samotny z wyboru bez wyroków tak może

>Wielu tu pozerow, którzy udają kogoś kim nie są, nawet przed samymi sobą.

No to widać (zwłaszcza jak cos przyjmiesz na pusty żołądek).
Strefa Knopke to jest po prostu odlot.

Ty nawet nie pojmujesz podstawowych faktów np. to że goście w strefie mają swoje obywatelstwo i jak ich wkurzą fundamentalne błedy (np. zrobi się dominacja kacyka co pójdzie szybko) to nawieją i już. Chyba zę to coś ala Korea Północna będzie.
A jak surviwal ekonomiczny to niepotrzebna strefa i Knopke i komputer z księgą.
Pisałe Tobie wcześnej - ekonomicznie jakby już jestem w strefie (poza produkcją jedzenia). Bo te opłaty konieczne sa niewielkie. I jakoś mi do Knopke nieśpieszno, prędzej do kampera na odludziu (na wynajętym gruncie). To skąd weźmiesz innych chętnych jak tacy blisko warunków nie chcą?

Na razie to mi się Knopke Strefa jawi to coś ala Jahwe Swiadki tylko że bez religii i straszenia piekłem a zatem słabe I goście z brzytwa na gardle z powodu długów.
01-04-2019 17:54 
 Ocena-1 na 3
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Jak sam napisałeś, nie znaliście dobrze języka, więc wygląda na to, że Wasze problemy wynikały raczej z niezrozumienia umów, które podpisywaliście.

Co to za umowa, której jedna strona nie rozumie i kto to przemocą egzekwuje?
Sadzisz, ze kłamstwo, manipulację, oszustwo można nazwać umową, bo się ktoś pod tym podpisze?
Sadzisz, ze od "umowy" nie można odstąpić jeśli się okaże, że nie masz z niej żadnej korzyści?
Wśród równych sobie, gdy komuś umowa nie odpowiada to ja rozwiązuje. W stosunku dominacji "umowa" jest rozwiazywalna tylko dla tego, który dominuje

>Ty to chyba żyjesz w jakiejś innej Europie. Może na tej co krąży wokół Jowisza.
>Jestem czynnikiem systemu, jak każdy. Ale czy podłego? Bez przesady.
>Żyjesz w jednym z najbogatszych i najbardziej rozwiniętych miejsc na tej planecie i ciągle narzekasz. Wieśniacy w Sudanie żyjący w lepiankach mniej się mażą.

Zaczekaj, nie zauważyłeś postępującej koncentracji własności. Żyję w najbogatszym państwie, w którym wszystko bez wyjątku należy do innych, więc o jakim bogactwie piszesz, a może czyim?

Jeśli będę świat tak jak Ty akceptował i określał go dobrym co w nim będzie do zmiany?
Zapewne nic.

Rozumiem, że występuję przeciw woli większości i że cokolwiek, zmienić łatwo nie będzie ale.jesli będę wspolczesny model dostatecznie skutecznie napietnowal to może stworze kiedyś przestrzeń dla własnego eksperymentu społecznego.
Podkreślam przeprowadzonego publicznie jawnie.
02-04-2019 01:09 
 Ocena 2 na 2
Pawel077 (1855 punktów)
>Co to za umowa, której jedna strona nie rozumie i kto to przemocą egzekwuje?

Jak się nie zna języka, to się nie podpisuje, albo przychodzi się z kimś kto zna.

>Sadzisz, ze kłamstwo, manipulację, oszustwo można nazwać umową, bo się ktoś pod tym podpisze?

Jeśli uważasz, że umowa była wadliwie napisana i zostałeś oszukany, to złóż pozew do sądu.

>Sadzisz, ze od "umowy" nie można odstąpić jeśli się okaże, że nie masz z niej żadnej korzyści?

To zależy od umowy.

>Wśród równych sobie, gdy komuś umowa nie odpowiada to ja rozwiązuje.

Umowa, to pewne zobowiązanie - nie można jej sobie tak po prostu zerwać, bo przestała Ci odpowiadać. Możesz ją rozwiązać na określonych w umowie warunkach, na które przystałeś podpisując ją.

>Zaczekaj, nie zauważyłeś postępującej koncentracji własności. Żyję w najbogatszym państwie, w którym wszystko bez wyjątku należy do innych, więc o jakim bogactwie piszesz, a może czyim?

Wszyscy coś mają, tylko Ty nic nie masz?

>Jeśli będę świat tak jak Ty akceptował i określał go dobrym co w nim będzie do zmiany?

Świat nie jest dobry. Ale ta część świata, w której żyjesz jest naprawdę znośna i całkiem przyzwoicie urządzona. Znasz jakiś okres w całej historii naszego gatunku, w którym tak dużej liczbie ludzi żyło się tak dobrze jak w miejscu i czasie, w którym żyjesz? To nie znaczy, że nic nie trzeba zmieniać. Trzeba. Ale nie niszcząc tego, co do tej pory udało się zbudować. A udało się dużo. Naprawdę jesteś tak naiwny, że wierzysz, że uda Ci się stworzyć od podstaw całkiem nowy system, który będzie idealnie funkcjonował?

>Rozumiem, że występuję przeciw woli większości i że cokolwiek, zmienić łatwo nie będzie ale.jesli będę wspolczesny model dostatecznie skutecznie napietnowal to może stworze kiedyś przestrzeń dla własnego eksperymentu społecznego.

Mam nadzieję, że ta przestrzeń nie będzie zbyt duża. Może jakaś niewielka wyspa na początek.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Jak się nie zna języka, to się nie podpisuje, albo przychodzi się z kimś kto zna.

Bo widzisz podpis wobec wady "umowy" nic nie znaczy. Choć w waszej prymitywnej kulturze wciąż coś znaczy ale koniec tego znaczenia już nadchodzi i wkrótce nikt takiej wadliwej "umowy", w cudzysłowie, bo to żadną umową nie jest, nie odważy się przemocą egzekwować. Nikt!

>Jeśli uważasz, że umowa była wadliwie napisana i zostałeś oszukany, to złóż pozew do sądu.

Nie wierzę ani w waszą sprawiedliwość, ani w wasze dobro, ani w wasze państwo, ani w wasze instytucje.
Instytucja, do której mnie odsyłasz właśnie wyssysa z nas miesiąc pracy mojej żony tylko za to, że się jej nie podporzadkowalem. Wszystko co mnie może tam spotkać to tylko jeszcze więcej zła.

>>Sadzisz, ze od "umowy" nie można odstąpić jeśli się okaże, że nie masz z niej żadnej korzyści?
>To zależy od umowy.

To absolutnie nie zależy od umowy, bowiem umowa jest dobrowolną korporacją. Kończy się dobrowolność to kończy się umowa. Ludzie budujący świat na przemocy i dominacji tego nie pojmują.

>Umowa, to pewne zobowiązanie - nie można jej sobie tak po prostu zerwać, bo przestała Ci odpowiadać. Możesz ją rozwiązać na określonych w umowie warunkach, na które przystałeś podpisując ją.

Kazda umowę można zerwać zawsze kiedy tylko skończy się wola jej kontynuacji, czego ludzie budujący świat oparty na dominacji człowieka nad człowiekiem nie rozumieją.
Po to istnieje instytucja pieniądza aby wzajemne świadczenia m zawsze były sobie równe w czasie istnienia umowy. Wszelkie zobowiązania muszą zawierać się wyłącznie w rozkładzie pieniądza i nikt nie ma prawa użyć przemocy do egzekucji zobowiązania. Kto używa przemocy do egzekucji zobowiazania jest przestępcą.

>Wszyscy coś mają, tylko Ty nic nie masz?

Nie! Wszystko ma wąska grupa społeczna, która wciąż się zwęża. Reszta nie ma nic, a jeśli coś jeszcze ma to wkrótce mieć nie będzie.

>>Jeśli będę świat tak jak Ty akceptował i określał go dobrym co w nim będzie do zmiany?
>Świat nie jest dobry. Ale ta część świata, w której żyjesz jest naprawdę znośna i całkiem przyzwoicie urządzona.

Nie, absolutnie nie, kategorycznie nie!
Miejsce, w którym żyję jest przyzwoicie urządzona dla elity i na tym koniec przyzwoitego urządzenia. Dalej już jest njeorzyzwoic, chwilami nawet bardzo

>Znasz jakiś okres w całej historii naszego gatunku, w którym tak dużej liczbie ludzi żyło się tak dobrze jak w miejscu i czasie, w którym żyjesz?

Mowisz o sobie i na wszystko patrzysz ze swojej perspektywy, rozumiem ale świat to nie tylko bezdzietne, wielkomiejskie japoszony, to coś więcej.

>To nie znaczy, że nic nie trzeba zmieniać. Trzeba. Ale nie niszcząc tego, co do tej pory udało się zbudować. A udało się dużo.

Stworzenie jawnej, powszechnej, księgi kapitału o rozproszonym i kryptograficznie zabezpieczonym zapisie na wzór łańcucha bloków bitcoina to żadna destrukcja. Podatek od własności określany jawnie w demokracji bezpośredniej przekazywany w zasadniczej części bezpośrednio z majątków właścicieli do majątków najemników to żadna destrukcja. Zmiana sposobu kreacji i emisji pieniądza na taką, w której podaż pieniądza ogranicza podatek od własności a nie lichwa to żadna destrukcja.
Destrukcja społeczna jest niejasna i nieopodatkowana lecz państwowo, przymusowo egzekwowania własności, podobnie jak podatek od chleba. To jest destrukcja, która zaprowadzi nas do światowej wojny.

>Naprawdę jesteś tak naiwny, że wierzysz, że uda Ci się stworzyć od podstaw całkiem nowy system, który będzie idealnie funkcjonował?

Idealy to nie moja sprawa, staram się być pragmatyczny.

>>Rozumiem, że występuję przeciw woli większości i że cokolwiek, zmienić łatwo nie będzie ale.jesli będę wspolczesny model dostatecznie skutecznie napietnowal to może stworze kiedyś przestrzeń dla własnego eksperymentu społecznego.
>Mam nadzieję, że ta przestrzeń nie będzie zbyt duża. Może jakaś niewielka wyspa na początek.

Nie rozumiem dlaczego wyspa?
Boisz się eksperymentów, w których nie uczesrniczysz?
Co Ci może przeszkadzać, ze ktoś próbuje tworzyć organizację społeczną na innych zasadach w ograniczonej skali i na próbę?
Niepowodzenie eksperymentu potwierdzi, że to Wy propagujecie prawdzie dobro i prawdziwa sprawiedliwość. Nie bój się!
Proponuje aby eksperyment był publicznie jawny, żeby wszystko co się będzie w nim działo było wystawione na widok publiczny - czyli żeby księga kapitału z kontami wszystkich jej uczestników była opublikowana w sieci. Widzialbys świadectwa własności, środki pieniężne oraz ich przepływy. Nic Ci nie grozi poza ewentualnościa, że eksperyment wypali a wasza kultura okaże się niska.
02-04-2019 12:01 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Proponuje aby eksperyment był publicznie jawny, żeby wszystko co
> się będzie w nim działo było wystawione na widok publiczny - czyli
> żeby księga kapitału z kontami wszystkich jej uczestników była opublikowana
> w sieci. Widzialbys świadectwa własności, środki pieniężne oraz ich
> przepływy. Nic Ci nie grozi poza ewentualnościa, że eksperyment wypali
> a wasza kultura okaże się niska.

Kto w tym eksperymencie podejmuje ryzyko:
a) utraty czasu
b) energii
c) zgromadzonych na początku zasobów typu jedzenie itd.

Potencjalne benefity zainksują uczestnicy, to rozumiem.
Kto bierze na siebie ryzyko?

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
02-04-2019 13:19 
 Ocena-3 na 3
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Ten, który w waszym modelu stosunków społecznych niczego nie osiąga lecz wszystko traci.
Ten, który wierzy, że dominacja człowieka nad człowiekiem nie jest dobra.
Ten, którego mierzą wasze tajemnice, manipulacje i wszechobecna przemoc.
Ten, który ceni sobie prawdziwą wolność.
Ten, którego nie cieszy widok niedorozwinietych ludzi w fabrykach bez okien i widok japiszonow w strzelistych wieżach ze stali i szkła.
Ten, który dąży do doskonałej organizacji.
Ten, który kieruje się własnymi korzyściami.

Itd.
02-04-2019 13:32 
 Ocena 3 na 3
zeniu73 (6483 punktów)
>Ten, który w waszym modelu stosunków społecznych niczego nie osiąga lecz wszystko traci.
>Ten, który wierzy, że dominacja człowieka nad człowiekiem nie jest dobra.
>Ten, którego mierzą wasze tajemnice, manipulacje i wszechobecna przemoc.
>Ten, który ceni sobie prawdziwą wolność.
>Ten, którego nie cieszy widok niedorozwinietych ludzi w fabrykach bez okien i widok japiszonow w strzelistych wieżach ze stali i szkła.
>Ten, który dąży do doskonałej organizacji.
>Ten, który kieruje się własnymi korzyściami.
>Itd.

Czyli ty 😁

No to wio i rob eksperymet. Bo jak na razie to tylko o nim p*****lisz. Tak jak ewidentnie kretynka dyskutuje o dyskusji wcale nie majac ochoty lub mozliwosci na dyskusje na temat czego jest dyskusja tak samo ty p*****lisz o eksperymencie wcale nie majac ochoty na jego przeprowadzenie 😂😂😂😂
02-04-2019 14:34 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Ten, który w waszym modelu stosunków społecznych niczego nie osiąga lecz wszystko traci.
>Ten, który wierzy, że dominacja człowieka nad człowiekiem nie jest dobra.
>Ten, którego mierzą wasze tajemnice, manipulacje i wszechobecna przemoc.
>Ten, który ceni sobie prawdziwą wolność.
>Ten, którego nie cieszy widok niedorozwinietych ludzi w fabrykach bez okien i widok japiszonow w strzelistych wieżach ze stali i szkła.
>Ten, który dąży do doskonałej organizacji.
>Ten, który kieruje się własnymi korzyściami.
>Itd.

Ok. Czyli krotko: ten podejmuje ryzyko, kto liczy na polepszenie własnego komfortu życia.
Teraz zadam ci pytanie, które w przeszłosci już kilka razy zadawałem: kto podejmował ryzyko, gdy zaciagałeś kredyt na działkę w 2007 r.?


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Teraz zadam ci pytanie, które w przeszłosci już kilka razy zadawałem: kto podejmował ryzyko, gdy zaciagałeś kredyt na działkę w 2007

Teraz zadam ci pytanie, którego w przeszłości jeszcze ci nie zadawałem, kto stwarza ludziom zagrożenie egzystencjalne w czasie kiedy nie następuje żadna naturalna katastrofa?

Kto jest odpowiedzialny za to, ze w kolejnym roku człowiek nie potrafi się wyżywić choć w przyrodzie nie nastąpiła żadna zauważalna zmiana?

Mam uznać twoje zasady, bo wg tych zasad podjąłem decyzję w przeszłości i to je legitymuje?

Kategorycznie NIE!

Jeżeli chcesz możesz poic poczuciem winy swoje dzieci i je unieszczeslisiaj, jeśli chcesz twój wybór. Ze mną możesz rozmawiać o zasadności określonych norm społecznych używając argumentów, które nie są próbą oskarżenia.

Jesli swoimi oskarżeniami nie zechcesz poic swoich dzieci to się nimi udlaw ale mnie nimi nie obdarowuj. Zdobyć się na odrobienie merytorycznych argumentów jeśli Cie na to stać, w co szczerze wątpię.
02-04-2019 17:30 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Ze mną możesz rozmawiać o zasadności określonych norm społecznych używając argumentów, które nie są próbą oskarżenia.

www.racjon(*)orum.php/s,783530/i,83#w785766
Cytat:
złodzieju ludzkiej energii życiowej, którego nikt jeszcze nie ukarał za liczne przestępstwa.


>Jesli swoimi oskarżeniami ...
jw

Czekam na dowody oskarżenia, że popełniłem przestępstwa

Skoro piszesz o oskarżeniach, UDOWODNIJ LUB PRZEPROŚ

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>>Ze mną możesz rozmawiać o zasadności określonych norm społecznych używając argumentów, które nie są próbą oskarżenia.
>www.racjon(*)orum.php/s,783530/i,83#w785766
> Cytat:
złodzieju ludzkiej energii życiowej, którego nikt jeszcze nie ukarał za liczne przestępstwa.

>>Jesli swoimi oskarżeniami ...
>jw
>Czekam na dowody oskarżenia, że popełniłem przestępstwa
>Skoro piszesz o oskarżeniach, UDOWODNIJ LUB PRZEPROŚ

5 lat przekonywalem Cie zanim doszedłem do wniosku, ze wszystkie moje propozycje zmiany stosunków społecznych masz za nic.
Miliard razy mnie przy tym oskarzyles, wyszydziles, ponizyles, wyzwales.

Nazwałem Cie człowiekiem nieprawym wg moich zasad. W czym problem? Wg waszych zasad jesteś dobry, prawy niesprawiedliwy, nie wystarczy?
Karmcie się swoją kulturą ale mnie w to nie wciagajcie.

Wg mnie jesteś niedobrym, niesprawiedliwym i nikczennym człowiekiem ale to jest tylko moja opinia, twojego przeciwnika.
Wg większości na razie jesteś dobry i prawy, co mam nadzieję przeminie i inni ujrzą w Tobie to co ja widzę.

Miałbym przepraszać swojego wroga, który zatruł mi kawal życia, za to że okreslilem go jako złego człowieka?
Oszalałeś?

Bądź mi przyjacielem teraz przez 5 lat to może Ci wybaczę i o krzywdzie zapomnę, będziemy mogli sobie podać rękę a jeśli nie i nadal zamierzasz być mi wrogiem to kij Ci w oko.
Żadnych przeprosin nie będzie.

Wpierw nawróc się moralnie i pożałuj swoich błędów arogancki i chamski dziadu. Myślisz, że już zapomniałem twoje zarzuty o honor psiego chuja?
szarley (54913 punktów)
>Nazwałem Cie człowiekiem nieprawym wg moich zasad.

Nazwałeś mnie przestępcą

Cytat:
złodzieju ludzkiej energii życiowej, którego nikt jeszcze nie ukarał za liczne przestępstwa.


Udowodnij lub przeproś

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
02-04-2019 20:44 
 Ocena-2 na 2
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Udowodnij lub przeproś

Popierasz, propagujesz i organizujesz przymusową egzekucję niejawnej i nieopodatkowanej własności.
To jest złamaniem moich zasad.
Wg moich norm jesteś przestępcą.
A ze wg waszych elitarną jednostką społeczną to już mniejsza o to. To nie moja sprawa ci Wy tam sobie sądzicie.
szarley (54913 punktów)
>jesteś przestępcą.

Udowodnij lub przeproś


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
02-04-2019 21:09 
 Ocena-2 na 2
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>>jesteś przestępcą.
>Udowodnij lub przeproś

Że jesteś bauwochwalca utajnionej, nieopodatkowanej własności?

Proszę bardzo!

Co sądzisz o zniesieniu państwowych kar za zdradę tajemnic gospodarczych?

Twoja odpowiedź jest dowodem.
szarley (54913 punktów)
>>>jesteś przestępcą.
>>Udowodnij lub przeproś
>Że jesteś bauwochwalca utajnionej, nieopodatkowanej własności?
Udowodnij lub przeproś

>jesteś przestępcą.
Udowodnij lub przeproś

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
02-04-2019 21:58 
 Ocena-2 na 2
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>>Że jesteś bauwochwalca utajnionej, nieopodatkowanej własności?
>Udowodnij lub przeproś

Nie udawaj tu teraz takiego spolecznika.
Znam już twoje poglądy na wskroś.

"Rzucę wam ochłap, dam minimalną, nie pozwolę wam zdechniac tylko poddajcie się mojej opiece i uznajcie moją władzę nad wami".

PAN dobroczyncza Szarley.

Lubisz jak czapki zdejmują, żeby ci dzień dobry powiedzieć?
szarley (54913 punktów)
Cytat:
złodzieju ludzkiej energii życiowej, którego nikt jeszcze nie ukarał za liczne przestępstwa.


Udowodnij lub przeproś

Jak dotąd udowodniłeś tylko że stawiasz chochoła i wymyślasz moje poglądy. Nawet jednak jeśli te poglądy są w 10% prawdziwe (jak w przypadku lekarskiej tajemnicy) to posiadanie takich poglądów NIE JEST PRZESTĘPSTWEM

Cytat:
jesteś przestępcą.


Udowodnij lub przeproś


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
03-04-2019 07:09 
 Ocena-1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Jak dotąd udowodniłeś tylko że stawiasz chochoła i wymyślasz moje poglądy. Nawet jednak jeśli te poglądy są w 10% prawdziwe (jak w przypadku lekarskiej tajemnicy) to posiadanie takich poglądów NIE JEST PRZESTĘPSTWEM

Nie Szarleyu.

Karanie człowieka za wyjawienie prawdy jest PRZESTĘPSTWEM!

I nikomu nie wolno ukarać innego człowieka za to, że ten wyraża prawdę.

Jesli wyjawienie twoich chorób jest dla bolesne, bo skazuje Cię na dyskryminację w społeczeństwie, które zbudowałeś, to przekształc własne społeczeństwo tak, żeby przestalo dyskryminować ludzi chorych.

Ale nie wolno Ci, powtarzam NIE WOLNO! nikogo ukarać za wyjawienie prawdy.
Taka kara jest całkowicie niemoralna i jest PRZESTEPSTWEM!
szarley (54913 punktów)
Cytat:
złodzieju ludzkiej energii życiowej, którego nikt jeszcze nie ukarał za liczne przestępstwa.


Udowodnij lub przeproś

Cytat:
jesteś przestępcą.


Udowodnij lub przeproś

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
03-04-2019 07:27 
 Ocena-2 na 2
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Udowodnij lub przeproś

Udowodniłem po 100-kroc
Przez kilka lat naszych rozmów nigdy nie zakwestioniwales współczesnych zasad. Żadnej i nigdy. Za to zajestiinowales wszystkie zasady, które ja próbuję wprowadzić.

Jesteś fundamentalista współczesności.
Architektem istniejącego podłego kapitalizmu z jego tajemnicami, manipulacjami, przemocą i dominacją człowieka nad człowiekiem.

Nie pozuj na to, ze się z obecnym światem nie zgadzasz.
Takie głodne kawałki to biedocie, ona może uwierzy w twoją opiekę na swoją zgubę.
szarley (54913 punktów)
>>Udowodnij lub przeproś
>Udowodniłem po 100-kroc
w którym swoim wpisie UDOWODNIŁEŚ że jestem przestępcą!

Cytat:
złodzieju ludzkiej energii życiowej, którego nikt jeszcze nie ukarał za liczne przestępstwa.


Udowodnij lub przeproś

Cytat:
jesteś przestępcą.


Udowodnij lub przeproś

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
03-04-2019 11:18 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Udowodnij lub przeproś

Szarley, jesteś morderca, przestępcą, architektem współczesnego podłego kapitalizmu i pasożytem - gdyż nigdy nie zakwestionowałeś współczesnych zasad.
Zatem do więżenia z tobą i resztą forumowiczów.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>> Udowodnij lub przeproś
>Szarley, jesteś morderca, przestępcą, architektem współczesnego podłego kapitalizmu i pasożytem - gdyż nigdy nie zakwestionowałeś współczesnych zasad.Zatem do więżenia z tobą i resztą forumowiczów.

Kiedy czyni coś złego?
Takie są zasady, sam mi mówiłeś.
Czy do Was się nie odnoszą?

A może nie czynicie zła tylko dobro, wg pojęcia w waszej prymitywnej kulturze?
03-04-2019 14:17 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Kiedy czyni coś złego?

Ale nie czyni.

>Takie są zasady, sam mi mówiłeś.

No tak. Ty też swoim gadaniem nie czynisz nic złego.

>Czy do Was się nie odnoszą?

Pewnie, że się odnoszą.

> A może nie czynicie zła tylko dobro, wg pojęcia w
> waszej prymitywnej kulturze?

Zamiast się żolądkowac i rozsądzać co jest dobre a co złe u bliźnich, odpowiedz lepiej na pytanie z jakim działaniem (konsekwencjami) wiążesz w swoim przyszłym systemie nieuznanie cudzej własności?
W innym wątku opisałem sytuację, w której może się to zdarzyć, czyli ktoś (zbiedniały lub niezbyt pracowity rolnik) może w twoim systemie nie uznać twojej własności, choć legalnie płacisz od niej podatek w zasądzonej w bezpośrednim głosowaniu wysokości.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,783530#w784457
No więc z jakim działaniem (konsekwencjami) wiążesz w swoim przyszłym systemie nieuznanie cudzej własności?


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
03-04-2019 15:06 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Kiedy czyni coś złego?

To TY piszesz, że popełniam przestępstwa
Dowodem są jedynie twoje urojenia

>Takie są zasady, sam mi mówiłeś.
>Czy do Was się nie odnoszą?
Do mnie odnosi się prawo
Zarzuciłeś mi przestępstwa? Udowodnij złamanie praw.
Udowodnij lub przeproś
Gówno mnie obchodzi twoja ocena poglądów jakie mi wymyśliłeś

>A może nie czynicie zła tylko dobro, wg pojęcia w waszej prymitywnej kulturze?
Prymitywne jest zarzucanie przestępstw bez dowodu


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>>Kiedy czyni coś złego?
>To TY piszesz, że popełniam przestępstwa
>Dowodem są jedynie twoje urojenia
>>Takie są zasady, sam mi mówiłeś.
>>Czy do Was się nie odnoszą?
>Do mnie odnosi się prawo
>Zarzuciłeś mi przestępstwa? Udowodnij złamanie praw.
>Udowodnij lub przeproś
>Gówno mnie obchodzi twoja ocena poglądów jakie mi wymyśliłeś
>>A może nie czynicie zła tylko dobro, wg pojęcia w waszej prymitywnej kulturze?
>Prymitywne jest zarzucanie przestępstw bez dowodu
>
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby


Twoje prawo nie równa się mojemu.
Twoja moralność stoi w sprzeczności z moją.

Organizacja przymusowej egzekucji utajnionej i nieopodatkowanej własności jest przestepstwem.
Organizacja przymusowej egzekucji zobowiązań jest przestępstwem.
Organizacja przymusowej egzekucji podatku od konsumpcji chleba jest przestępstwem.
Kreacja lichwiarkiej złotówki i jej emisja poprzez prywatne instytucje finansowe jest przestępstwem.
Kreacja świata potężnej koncentracji kapitału, swiata potężnej władzy człowieka nad człowiekiem, kreacja dominacji w stosunkach społecznych jest bardzo ciężkim przestępstwem przeciw ludzkości.

Czego tu nie rozumiesz?
Pytam Cię ja, człowiek psiego chuja honoru.
Nie nadążasz?
szarley (54913 punktów)
Utrzymujesz się z wynajmowania swoich dzieci do pedofilskiej prostytucji

Jak ci brakło na mocarza, to sprzedałeś nerkę dziecka do przeszczepu

Żal dzieci

Mam udowodnić ?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
szarley (54913 punktów)
>Mam udowodnić ?
Oczywiście nie udowodnię, nie mam dowodów, bo to wymysł


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
szarley (54913 punktów)
Dlaczego uciekłeś do Berlina ?

Bo w Polsce groził ci wyrok za gwałt na swoje czteroletniej córce

mam udowodnić?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
szarley (54913 punktów)
>mam udowodnić?
Oczywiście nie udowodnię, nie mam dowodów, bo to wymysł

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
szarley (54913 punktów)
Przetrzymywałeś matkę w chlewie wraz ze świniami nie dając jej jeść.
Musiała jeść z koryta dla świń

mam udowodnić?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
szarley (54913 punktów)
>mam udowodnić?
Oczywiście nie udowodnię, nie mam dowodów, bo to wymysł

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
szarley (54913 punktów)
wolno ci wymyślać przestępstwa innych
Mnie też

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
03-04-2019 22:12 
 Ocena-1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>wolno ci wymyślać przestępstwa innych
>Mnie też
>
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby


Nic nie wymyśliłem.
Jesteś fundamentalista wspolczenstwo państwa.
Miałbyś chociaż honor się do tego przyznać.
szarley (54913 punktów)
>Nic nie wymyśliłem.
>Jesteś fundamentalista wspolczenstwo państwa.

1 Chochoł
2 zarzucałeś mi popełnienie PRZESTĘPSTW

Cytat:
złodzieju ludzkiej energii życiowej, którego nikt jeszcze nie ukarał za liczne przestępstwa.


Udowodnij przestępstwo lub przeproś

Cytat:
jesteś przestępcą.


Udowodnij przestępstwo lub przeproś



Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
03-04-2019 10:06 
 Ocena 3 na 3
j23a (1186 punktów)

>Przez kilka lat naszych rozmów nigdy nie zakwestioniwales współczesnych zasad. Żadnej i nigdy.

>Jesteś fundamentalista współczesności.

NIe Szarley tylko Ty.
Ty pracowałeś po protedze jako windykator i to Ci pasowało.

Nie masz pojęcia o różnorodności życia, jego stylach, różnej pracy i różnorodności świata. O niczym nie masz pojęcia poza fantazjami po jabolach pitych w wyniku pasożytnictwa na zasiłku dawanym przez głupkowatych niemców bo się udało po protedze załatwić stały pobyt.

++ dodane
Czym się bezdomni ew Berlinie różnią od ciebie pajacu z chorymi oskarżeniami.
Tym że protegi nie mieli przy stałym pobycie?

No gdzie te Twoje zasady, co?
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>>Przez kilka lat naszych rozmów nigdy nie zakwestioniwales współczesnych zasad. Żadnej i nigdy.
>>Jesteś fundamentalista współczesności.
>NIe Szarley tylko Ty.
>Ty pracowałeś po protedze jako windykator i to Ci pasowało.
>Nie masz pojęcia o różnorodności życia, jego stylach, różnej pracy i różnorodności świata. O niczym nie masz pojęcia poza fantazjami po jabolach pitych w wyniku pasożytnictwa na zasiłku dawanym przez głupkowatych niemców bo się udało po protedze załatwić stały pobyt.
>++ dodane
>Czym się bezdomni ew Berlinie różnią od ciebie pajacu z chorymi oskarżeniami.
>Tym że protegi nie mieli przy stałym pobycie?
>No gdzie te Twoje zasady, co?

Nie!
Ja definiuje prawa na nowo a Szarley, Jacek czy nawet Ty brońcie starych praw.
Ja już fundamentalista współczesności nie jestem.
03-04-2019 13:48 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Ja już fundamentalista współczesności nie jestem.

Tylko krystkonizmu, względnie hamerlikraju

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
03-04-2019 14:05 
 Ocena 3 na 3
zeniu73 (6483 punktów)
>> Ja już fundamentalista współczesności nie jestem.
>Tylko krystkonizmu, względnie hamerlikraju

Duposystemu ©
02-04-2019 19:38 
 Ocena 4 na 4
Pawel077 (1855 punktów)
>5 lat przekonywalem Cie zanim doszedłem do wniosku, ze wszystkie moje propozycje zmiany stosunków społecznych masz za nic.

Kuźwa, to Wy tak przez pięć lat? Ja po dwóch dniach mam dość.
02-04-2019 21:12 
 Ocena-2 na 2
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>>5 lat przekonywalem Cie zanim doszedłem do wniosku, ze wszystkie moje propozycje zmiany stosunków społecznych masz za nic.
>Kuźwa, to Wy tak przez pięć lat? Ja po dwóch dniach mam dość.

Az do skutku.
Az zmięknie rura.
Az wasza arogancja się załamie i zwykły człowiek nabierze wątpliwości czy wasza organizacja stosunków społecznych to rzeczywiście najwyższy porządek
03-04-2019 08:27 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Acha. A jak u Ciebie, arogancja wciąż ma się dobrze?
Rozumiem też, że rozciągnąłeś czas i wśród tak licznych obowiązków rodzinnych z 5 dzieci masz go coraz więcej, aby propagować swój eksperyment..

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
02-04-2019 21:11 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Teraz zadam ci pytanie, którego w przeszłości jeszcze ci nie zadawałem,
> kto stwarza ludziom zagrożenie egzystencjalne w czasie kiedy nie
> następuje żadna naturalna katastrofa?

Chętnie odpowiem, jednak moje pytanie było pierwsze i pierwszy odpowiedz.
Kto podejmował ryzyko, gdy zaciągałeś kredyt na działkę w 2007 r.?

> Kto jest odpowiedzialny za to, ze w kolejnym roku człowiek nie potrafi
> się wyżywić choć w przyrodzie nie nastąpiła żadna zauważalna zmiana?

Chętnie odpowiem, jednak moje pytanie było pierwsze i pierwszy odpowiedz.
Dobrze rozumiesz, że uczestnicy twojego przyszłego eksperymentu podejmują dobrowolnie pewne ryzyko, ale zdaje się nie dociera do ciebie, kto je podjął, gdy sam brałeś kredyt.
Powtórze zatem pytanie: kto podejmował ryzyko, gdy zaciągałeś kredyt na działkę w 2007 r.?

> Mam uznać twoje zasady, bo wg tych zasad podjąłem decyzję w
> przeszłości i to je legitymuje?

Nie pisałem o moich zasadach ani nie zmuszam cię do ich uznania.
Pytałem, kto podejmował ryzyko, gdy zaciągałeś kredyt na działkę w 2007 r.

> Jeżeli chcesz możesz poic poczuciem winy swoje dzieci i je unieszczeslisiaj,
> jeśli chcesz twój wybór.

Rozumiem, że tymi tanimi chwytami wykręcasz od odpowiedzi.
A wracając: kto podejmował ryzyko, gdy zaciągałeś kredyt na działkę w 2007 r.?

> Ze mną możesz rozmawiać o zasadności określonych norm społecznych
> używając argumentów, które nie są próbą oskarżenia.

To nie oskarżenie. Pytałem tylko, kto podejmował ryzyko, gdy zaciągałeś kredyt na działkę w 2007 r. Rozumiesz, że uczestnicy twojego przyszłego eksperymentu podejmują dobrowolnie pewne ryzyko, a zdaje się nie dociera do ciebie, kto je podjął, gdy sam brałeś kredyt.

>Jesli swoimi oskarżeniami nie zechcesz poic swoich dzieci to się nimi udlaw ale mnie nimi nie obdarowuj.

Kolejny chwyt erystyczny.

> Zdobyć się na odrobienie merytorycznych argumentów jeśli Cie na
> to stać, w co szczerze wątpię

Wiem, że chciałbyś ujrzeć tutaj jakieś moje argumenty na bliżej nieokreślone coś.
Ja jednak teraz mam ochotę zapytać: kto podejmował ryzyko, gdy zaciągałeś kredyt na swoją działkę w 2007 r.?


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Kto podejmował ryzyko, gdy zaciągałeś kredyt na działkę w 2007 r.?

Może ten kto je znał?
Nie wiem, ja tego ryzyka nie znałem, tym bardziej nie mogłem go podjąć.
Teraz dopiero powoli zaczynam się orientować co w waszym swiecie i jak. To mnie przytłacza.
02-04-2019 21:19 
 Ocena 4 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Teraz dopiero powoli zaczynam się orientować co w waszym swiecie i jak. To mnie przytłacza

Byłeś współwłaścicielem firmy windykacyjnej, jej członkiem zarządu.. brałeś pokaźne tantiemy za swoje usługi i.. nie orientowałeś się, "co w naszym świecie i jak"?

Albo masz mnie i forumowiczów tutaj za durniów, albo od początku udajesz naiwnego Greka.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
03-04-2019 08:43 
 Ocena 1 na 1
j23a (1186 punktów)

>Byłeś współwłaścicielem firmy windykacyjnej, jej członkiem zarządu.. brałeś pokaźne tantiemy za swoje usługi i.. nie orientowałeś się, "co w naszym świecie i jak"?
>Albo masz mnie i forumowiczów tutaj za durniów, albo od początku udajesz naiwnego Greka.

Jak go wsadzili na stanowisko po protedze to mogło tak być
Coś zawalił później na poważnie, może groźby karalne czy lekkie pobicie, trafił na
rogatego co się nie boi i poleciał.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Bezmyślny słup powiadasz.. to by znaczyło, że dał się wrobić.
Z tą inteligencją może nawet nadgorliwie dał się wrobić..


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
03-04-2019 08:29 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Kto podejmował ryzyko, gdy zaciągałeś kredyt na działkę w 2007 r.?
> Może ten kto je znał?

Ci co chcą wziąć udział w twoim eksperymencie, owo liczne grono zapewne dobrze zna wagę owego ryzyka..


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Dobrze rozumiesz, że uczestnicy twojego przyszłego eksperymentu podejmują dobrowolnie pewne ryzyko, ale zdaje się nie dociera do ciebie, kto je podjął, gdy sam brałeś kredyt.

Dobrze rozumiem, że eksperyment to działanie w mikroskali na próbę, od którego nikt nie uzależnia swojej egzystencji.

Dzieci często tak robią w zabawie, uczą się eksperymentując. Od tego się nie umiera a Wam też przyda się dodatkowa obserwacja i nowe wnioski, bo nie można żyć samymi projekcjami i przekonaniem, że już się zjadło wszystkie rozumy.

Nikt Ci się nie każe angażować, może sobie obserwować albo i nie, tyle żebyś nie przeszkadzał.
03-04-2019 08:33 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Dzieci często tak robią w zabawie, uczą się eksperymentując.
> Od tego się nie umiera

Wiesz co?
Masz rację, trzeba mieć mentalność infantylnego dziecka, aby wziąć udział w twoim eksperymencie którego zasady dość jasno tu przez kilka ostatnich lat nakreśliłeś.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
03-04-2019 15:39 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Dobrze rozumiem, że eksperyment to działanie w mikroskali na
> próbę, od którego nikt nie uzależnia swojej egzystencji.

Źle. Jeśli ludzie będą mieli inną alternatywę, nie będą uczestniczyć serio w twoim eksperymencie. Będą traktować go jak rozrywkę. Jak im się znudzi, to wychodzą. Jak się troszku zmęczą - to samo.
O niczym ta drogą się nie przekonasz.
Chyba nie sądzisz, że komfort pracy i sytuacji materialnej wielu na tym świecie, obecna stabilizacja spadła im z nieba. To były krew i łzy poprzedników, każdy z ludzi który coś się dorobił zresztą też placił na poczatku frycowe, o Wyjatku Od Reguły moj drogi.

Krew pot i łzy - na to przygotuj swoich eksperymentalnytch twardzieli.
I ryzyko, że stracą parę latek.

Co, już nadchodza te tłumy? Wow!


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>> Dobrze rozumiem, że eksperyment to działanie w mikroskali na
>> próbę, od którego nikt nie uzależnia swojej egzystencji.
>Źle. Jeśli ludzie będą mieli inną alternatywę, nie będą uczestniczyć serio w twoim eksperymencie. Będą traktować go jak rozrywkę. Jak im się znudzi, to wychodzą. Jak się troszku zmęczą - to samo.

I bardzo dobrze. Mój model zwycięża w uczciwej konkurencji bez żadnego środka przymusu albo ginie w zapomnieniu. Nie inaczej.
Niech temu, który zechce budować granice pomiędzy nowym i starym światem ręce odpadną. Nikt nie ma do tego prawa a już zwłaszcza ja.
Albo innych nawróca na mój model korzyści albo mój model się nigdy nie rozwinie.

Dobrze mówisz twierdząc, iz liczę, że społeczeństwo zorganizują inni, nie ja.

>O niczym ta drogą się nie przekonasz.

Przekonam się i Ty też, jeśli tylko do tego dopuscisz.

>Chyba nie sądzisz, że komfort pracy i sytuacji materialnej wielu na tym świecie, obecna stabilizacja spadła im z nieba.

Dobrze, że zauważasz iż nie wszystkich. Jest wyraźny podział na tych, którym się powodzi i na tych, którzy żyją w piekle całkowitej bezwoli.

>To były krew i łzy poprzedników, każdy z ludzi który coś się dorobił zresztą też placił na poczatku frycowe, o Wyjatku Od Reguły moj drogi.
>Krew pot i łzy - na to przygotuj swoich eksperymentalnytch twardzieli.

Doskonala organizacja współpracy i lepszy powiedział efektów pracy to nie jest żaden krok wstecz. Nikt nie będzie musiał na nowo karczowac lasu tylko wchodzi na wyższy poziom stosunków społecznych. To wszystko.

>I ryzyko, że stracą parę latek.

Doświadczenie próby czegoś nowego, nieznanego nie jest żadną stratą lecz rozwojem. Nawet jeśli to będzie kosztować wysiłek to się odpłaci w rozwoju świadomości.

>Co, już nadchodza te tłumy? Wow!

Może to dlatego, że nie obiecuję nikomu, że dam mu 1000 zł za to, że mnie wybierze w tajnych wyborach na swojego króla ale uświadamiam, że wszystko każdy będzie musiał wypracować sobie sam.
Wszystko co mam do zaoferowania to wyższy poziom współpracy i nic ponadto.

W sumie to dobry znak. Bo zauważ oferuję debet bez lichwy, którego nie potrzeba spłacić jesli tylko utrzymasz opodatkowaną własność i nikt się nie kusi. Znaczy, że podaż pieniądza w moim modelu jest skutecznie ograniczona , a to znaczy, że można stworzyć model kreując pieniądz wg innych zasad niż wasze lichwiarskie, gdzie 1/4 ludzkości żyje z kwitów wypełnianych na innych ludzi.
04-04-2019 08:24 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Mój model zwycięża w uczciwej konkurencji bez żadnego środka
> przymusu albo ginie w zapomnieniu. Nie inaczej.

Powtarzaj dalej swoje mantry. Inaczej możesz je zapomnieć, lub przestać wierzyć.

> Dobrze mówisz twierdząc, iz liczę, że społeczeństwo zorganizują
> inni, nie ja.

Jak zwykle za ciebie.

> Jest wyraźny podział na tych, którym się powodzi i na tych,
> którzy żyją w piekle całkowitej bezwoli.

Oczywiście, powiem więcej: nie neguję tego.
Każdy przypadek jest inny, choć z twojego jasno wynika, że będąc Grekiem na własne życzenie trudno stać się milionerem z władza w rękach.

> Doskonala organizacja współpracy i lepszy powiedział efektów pracy
> to nie jest żaden krok wstecz.

Tak. A jak przychodzi do konkretow to ak zwykle banały, czcze słowa, frazesy, hasła, komunały, oczywistośći, ogólniki, oklepane sądy, pustosłowie, slogany, stara śpiewka i gołosłowność.

> Nikt nie będzie musiał na nowo karczowac lasu tylko wchodzi
> na wyższy poziom stosunków społecznych. To wszystko.

Banał.

>> I ryzyko, że stracą parę latek.
> Doświadczenie próby czegoś nowego, nieznanego nie jest żadną stratą
> lecz rozwojem. Nawet jeśli to będzie kosztować wysiłek to się odpłaci
> w rozwoju świadomości.

Owszem powtarzaj dalej te mantry, inaczej możesz zapomnieć.

> Wszystko co mam do zaoferowania to wyższy poziom współpracy i nic ponadto.

Wyższy poziom współpracy, a dokładniej np. eksploatowanie emeryta do śmierci z przepracowania. Alleluja i do przodku Krystianku

> W sumie to dobry znak. Bo zauważ oferuję debet bez lichwy, którego nie
> potrzeba spłacić jesli tylko utrzymasz opodatkowaną własność i nikt się
> nie kusi. Znaczy, że podaż pieniądza w moim modelu jest skutecznie ograniczona ,
> a to znaczy, że można stworzyć model kreując pieniądz wg innych zasad niż
> wasze lichwiarskie, gdzie 1/4 ludzkości żyje z kwitów wypełnianych na innych
> ludzi.

Bez komentarza.
A moje 16 razy ponowione pytanie wciąż bez odpowiedzi. Klep dalej swoje mantry.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
03-04-2019 20:24 
 Ocena-1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Co, już nadchodza te tłumy? Wow!

Jacek zamiast się śmiać mógłbyś wyjaśnić jak w waszym modelu społecznym dochodzi do utraty podstaw egzystencjalnych niektorych ludzi bez naturalnej katastrofy, choroby, utraty zdolności czy innych niezależnych od Was zdarzeń?

Jesli mi tego racjonalnie nie wyjaśnisz będę sądził, ze to wynik skutecznego zrobienia człowieka w konia przez drugiego człowieka.

A potem niedaleko już wniosek, że stworzyliście system robienia ludzi w konia.

Żebym się nie karmił, jak to określasz, swoimi fałszywymi wizjami i projekcjami odbiegajacymi daleko od realnej rzeczywistości, może wyjaśnisz ten fenomen. Na pewno wyciągniesz jakąś odpowiedź z kapelusza, zatem wyciągnij i odpowiedz. Zracjonalizuj to.
04-04-2019 08:34 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Jacek zamiast się śmiać mógłbyś wyjaśnić jak w waszym
> modelu społecznym dochodzi do utraty podstaw egzystencjalnych
> niektorych ludzi bez naturalnej katastrofy, choroby, utraty
> zdolności czy innych niezależnych od Was zdarzeń?

Dobrze, wyjaśnię.
Ale najpierw ty odpowiedz na pytanie zadawane ci już 17 razy.
Z jakim działaniem (konsekwencjami) wiążesz w swoim przyszłym systemie nieuznanie cudzej własności?
W innym wątku opisałem sytuację, w której może się to zdarzyć, czyli ktoś (zbiedniały lub niezbyt pracowity rolnik) może w twoim systemie nie uznać twojej własności, choć legalnie płacisz od niej podatek w zasądzonej w bezpośrednim głosowaniu wysokości.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,783530#w784457
No więc z jakim działaniem (konsekwencjami) wiążesz w swoim przyszłym systemie nieuznanie cudzej własności?

> Jesli mi tego racjonalnie nie wyjaśnisz będę sądził, ze to wynik
> skutecznego zrobienia człowieka w konia przez drugiego człowieka.

Sądź, naprawdę w porządku. Nie mnie władać twoimi sądami, ani nawet na nie wpływać.
Jak człowiek chce skoczyć do wody gdzie tuż pod powierzchnią są skały, to wczesniej czy później mimo persfazji to zrobi, zaręczam ci.

> Żebym się nie karmił, jak to określasz, swoimi fałszywymi wizjami
> i projekcjami odbiegajacymi daleko od realnej rzeczywistości,

Karmić to ty się będziesz w zalezności od swoich własnych preferencji i kierunku.
Określam twoje odrealnione zwidy tak właśnie. Inni mnie czytają, ale tez sami wyrabiają sobie zdanie. Efekt w postaci oceny twoich wizji po kilku latach widać wyraźnie, głupi by nie zauważył.

> może wyjaśnisz ten fenomen. Na pewno wyciągniesz jakąś odpowiedź
> z kapelusza, zatem wyciągnij i odpowiedz. Zracjonalizuj to.

Wyjaśnić ten fenomen mógłby wg mnie tylko specjalista o odpowiednich kwalifikacjach medycznych.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
04-04-2019 08:48 
 Ocena 1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Wyjaśnić ten fenomen mógłby wg mnie tylko specjalista o odpowiednich kwalifikacjach medycznych.

Nie jesteś pierwszym, który niezgodność przekonań tłumaczy zaburzeniami psychicznymi u przeciwnika.
Było Was w historii ludzkości już wielu.
04-04-2019 09:30 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Przypomnijmy, że było o karmieniu się fałszywymi wizjami i projekcjami, odbiegajacymi daleko od rzeczywistości.

Odnośnie mojego pytania zadawanego ci już 17 razy, znalazłem taką oto ciekawostkę. Być może zainteresuje naszych czytelników.

12-03-2019.
K H-K:
- Liczysz na uznanie własności za frajer?
JG:
- Nie liczę. Co mi zrobisz w twoim systemie?
K H-K:
- Nie uznam niejawnej i nieopodatkowanej własności.A co?
JG:
- To spoko. Jakie są tego konsekwencje?
Tu następuje prawie miesięczne, znaczące milczenie K H-K.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,783530#w784301
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>znalazłem taką oto ciekawostkę. Być może zainteresuje naszych czytelników.
>12-03-2019.
>K H-K:
>- Liczysz na uznanie własności za frajer?
>JG:
>- Nie liczę. Co mi zrobisz w twoim systemie?
>K H-K:
>- Nie uznam niejawnej i nieopodatkowanej własności.A co?
>JG:
>- To spoko. Jakie są tego konsekwencje?
>Tu następuje prawie miesięczne, znaczące milczenie K H-K.
A co znaczące?

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
04-04-2019 10:16 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Moja i Hamerlika tajemnica , uszanuj ją. Nie chciałbym jej ujawniać, zanim Hamerlik też nie zechce.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Moja i Hamerlika tajemnica , uszanuj ją. Nie chciałbym jej ujawniać, zanim Hamerlik też nie zechce.
Sparafrazuję pewnego klasyka: zawsze jakoś tak czułam, że jesteście z K H-K b. dalecy, można powiedzieć wrogowie, a teraz nagle taki coming out...

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
05-04-2019 08:16 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Zazdrosna?
Uspokoję cię. Możesz spać spokojnie, to nie ten sam rodzaj bliskości, co wasz.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Zazdrosna?
Irracjonalny?


Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
08-04-2019 20:43 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Nie wiem gdzie tu sens, gdzie logika w zestawieniu fenomenu szanowania cudzych tajemnic z irracjonalnoscia, ale co tam: wazne, ze ty wiesz.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>gdzie logika w zestawieniu fenomenu szanowania cudzych tajemnic z irracjonalnoscia,
A gdzie ona w robieniu tajemnicy po wcześniejszym pisaniu "Być może zainteresuje naszych czytelników."?

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
09-04-2019 10:45 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> A gdzie ona

Bystry czytelnik na pewno w mig sie zorientowal.
Hamerlik nienawidzi tajemnic.. zawsze u innych - wot i tej wypowiedzi cala logika.
Specjalnie dla ciebie kawa na lawe (korzystaj, pokim cierpliwy).

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>wot i tej wypowiedzi cala logika.
Jakiej "tej" skoro wytknięta Ci alogiczność dotyczy więcej niż jednej wypowiedzi.

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
10-04-2019 09:24 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Jakiej "tej"

"Bystry czytelnik na pewno w mig sie zorientowal."

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>"Bystry czytelnik na pewno w mig sie zorientowal."
Że trafił migającego się od czytania odpowiadacza.


Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
10-04-2019 15:08 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Pomarzyc o sukcesie, oops! sukcesach zawsze mozna, zaprawde powiadam ci: masz z K H-K wiele wspolnego..

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Pomarzyc o sukcesie, oops! sukcesach zawsze mozna
Powodzenia.


Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
11-04-2019 13:38 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Bedzie ci pomocne.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
09-04-2019 12:34 
 Ocena-1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>> A gdzie ona
>Bystry czytelnik na pewno w mig sie zorientowal.
>Hamerlik nienawidzi tajemnic.. zawsze u innych - wot i tej wypowiedzi cala logika.
>Specjalnie dla ciebie kawa na lawe (korzystaj, pokim cierpliwy).
>
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.


Aha i dlatego zarzucasz mi ekshibicjonizm, bo kocham własne tajemnice i nienawidzę twoich?

Coraz marniej manipulujesz, ogarnij się.
09-04-2019 20:42 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Aha i dlatego zarzucasz mi ekshibicjonizm, bo kocham własne
> tajemnice i nienawidzę twoich?
> Coraz marniej manipulujesz, ogarnij się.

Widzisz manipulacje, gdzie chcesz widziec.
Nigdy nie nazywalem tajemnicami twoich osobistych spraw, ktore z przyjemnoscia wyrzygiwales z siebie przed forumowiczami - domyslam sie, ze w celu 'oczyszczenia'.
Mnie chodzi o te, ktore z siebie nie mozesz wydusic, ale za to wartko okrywasz klopotliwym milczeniem, wzglednie oplataniem nie na temat.

12-03-2019.
K H-K:
- Liczysz na uznanie własności za frajer?
JG:
- Nie liczę. Co mi zrobisz w twoim systemie?
K H-K:
- Nie uznam niejawnej i nieopodatkowanej własności.A co?
JG:
- To spoko. Jakie są tego konsekwencje?
Tu następuje twoje miesięczne, znaczące milczenie.
Takze po tym:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,785799#w786469
Przypadek? Nie sadze..


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>> Aha i dlatego zarzucasz mi ekshibicjonizm, bo kocham własne
>> tajemnice i nienawidzę twoich?
>> Coraz marniej manipulujesz, ogarnij się.
>Widzisz manipulacje, gdzie chcesz widziec.
>Nigdy nie nazywalem tajemnicami twoich osobistych spraw, ktore z przyjemnoscia wyrzygiwales z siebie przed forumowiczami - domyslam sie, ze w celu 'oczyszczenia'.
>Mnie chodzi o te, ktore z siebie nie mozesz wydusic, ale za to wartko okrywasz klopotliwym milczeniem, wzglednie oplataniem nie na temat.
>12-03-2019.
>K H-K:
>- Liczysz na uznanie własności za frajer?
>JG:
>- Nie liczę. Co mi zrobisz w twoim systemie?
>K H-K:
>- Nie uznam niejawnej i nieopodatkowanej własności.A co?
>JG:
>- To spoko. Jakie są tego konsekwencje?
>Tu następuje twoje miesięczne, znaczące milczenie.
>Takze po tym:
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,785799#w786469
>Przypadek? Nie sadze..

Brak odpowiedzi na to pytanie jest ta tajemnicą?
Bo podejrzewasz, że rzeczywistym zamiarem takiego postawienia sprawy jest odebranie Ci wszystkiego na co uczciwie zapracowales?

Z tym, że ja Ci odpowiedziałem na to pytanie wprost, ja i na wszystkie pytania Szarleya, tylko Wy po kilku chwilach udajecie, że żadnej odpowiedzi nie było, a inni, którym moje poglądy nie pasują, utwierdzają Was w tym.

Odpowiem jeszcze raz, może przypomnisz sobie moją wcześniejszą odpowiedz, powtarzana pewnie kilkukrotnie.

>Jakie są tego konsekwencje

Nie podejmę się przymusowej egzekucji twojej niejawnej i nieopodatkowanej własności a nawet innym na to nie pozwolę.

Niczego Ci nie zabiorę, bo i niczego od Ciebie nie chcę ale na przymusową egzekucję niejawnej i nieopodatkowanej własności Ci nie pozwolę.
Posiadaj sobie taką własność bez prawa do jej egzekucji.

Jak już wcześniej pisałem Szarleyowi, nie obchodzi mnie podarek VAT od konsumpcji chleba, jaki zaplaciliscie po drodze do swojej własności ani też milion innych podatków i opłat państwowych.
Bowiem uznanie własności niejawnej i nieopodatkowanej jest zle, niemoralne, zagrażające egzystencji społeczeństwa, prowadzące nas do wojny.
10-04-2019 08:21 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Z tym, że ja Ci odpowiedziałem na to pytanie wprost, ja i na
> wszystkie pytania Szarleya, tylko Wy po kilku chwilach udajecie,
> że żadnej odpowiedzi nie było, a inni, którym moje poglądy nie pasują,
> utwierdzają Was w tym.

Niestety, jednak nie odpowiedziales wyczerpujaco na moje pytanie, o czym nizej.

> Odpowiem jeszcze raz, może przypomnisz sobie moją wcześniejszą
> odpowiedz, powtarzana pewnie kilkukrotnie.
> Jakie są tego konsekwencje

Nie sposob sobie przypomniec czegos, co nigdy sie nie stalo. Ani razu nie odpowiedziales wyczerpujaco.

> Nie podejmę się przymusowej egzekucji twojej niejawnej i
> nieopodatkowanej własności a nawet innym na to nie pozwolę.

Nie o to drugi raz zapytalem.

Wprawdzie za pierwszym razem 12-03-2019 zapytales:
K H-K:
- Liczysz na uznanie własności za frajer?
potem 9-04-2019 odpowiedziales:
K H-K:
-Nie podejmę się przymusowej egzekucji twojej niejawnej i nieopodatkowanej własności a nawet innym na to nie pozwolę.

I to przeciez bez sensu. Po co jest twoje pytanie? Ani nie licze, ani sie nie obawiam, skoro nawet ty nie wyciagniesz z tego konsekwencji.

Ze wzgledu na drugie pytanie o opodatkowana i jawna wlasnosc, nawet bardziej mataczysz.
I widzisz? Jednak nie odpowiadasz wyczerpujaco.
Pytalem, jakie sa konsekwencje nieuznania jawnej i opodatkowanej w demokracji bezposredniej, wlasnosci.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,785799#w786469
Zbyles mnie, dopytalem pozniej o szczegoly i podalem przyklad - i tu znow klops, szczegoly cie przerosly. Latwiej ci dac drapaka .
Przede wszystkim nie czytasz uwaznie pytan, odpowiadasz nieprzemyslanie oraz zdawkowo. W trudnych momentach nawiewasz. Przypadek?


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>>Z tym, że ja Ci odpowiedziałem na to pytanie wprost, ja i na
>> wszystkie pytania Szarleya, tylko Wy po kilku chwilach udajecie,
>> że żadnej odpowiedzi nie było, a inni, którym moje poglądy nie pasują,
>> utwierdzają Was w tym.
>Niestety, jednak nie odpowiedziales wyczerpujaco na moje pytanie, o czym nizej.
>> Odpowiem jeszcze raz, może przypomnisz sobie moją wcześniejszą
>> odpowiedz, powtarzana pewnie kilkukrotnie.
>> Jakie są tego konsekwencje
>Nie sposob sobie przypomniec czegos, co nigdy sie nie stalo. Ani razu nie odpowiedziales wyczerpujaco.
>> Nie podejmę się przymusowej egzekucji twojej niejawnej i
>> nieopodatkowanej własności a nawet innym na to nie pozwolę.
>Nie o to drugi raz zapytalem.
>Wprawdzie za pierwszym razem 12-03-2019 zapytales:
>K H-K:
>- Liczysz na uznanie własności za frajer?
>potem 9-04-2019 odpowiedziales:
>K H-K:
>-Nie podejmę się przymusowej egzekucji twojej niejawnej i nieopodatkowanej własności a nawet innym na to nie pozwolę.
>I to przeciez bez sensu. Po co jest twoje pytanie? Ani nie licze, ani sie nie obawiam, skoro nawet ty nie wyciagniesz z tego konsekwencji.
>Ze wzgledu na drugie pytanie o opodatkowana i jawna wlasnosc, nawet bardziej mataczysz.
>I widzisz? Jednak nie odpowiadasz wyczerpujaco.
>Pytalem, jakie sa konsekwencje nieuznania jawnej i opodatkowanej w demokracji bezposredniej, wlasnosci.
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,785799#w786469
>Zbyles mnie, dopytalem pozniej o szczegoly i podalem przyklad - i tu znow klops, szczegoly cie przerosly. Latwiej ci dac drapaka .
>Przede wszystkim nie czytasz uwaznie pytan, odpowiadasz nieprzemyslanie oraz zdawkowo. W trudnych momentach nawiewasz. Przypadek?

Najpierw nie odpowiadam.
Potem nie odpowiadam wyczerpująco.
A na koniec nie odpowiadam tak jak sobie zyczysz.

Co w tym niekonkretnego?
Niejawnej i nieopodatkowanej własności nie egzekwuje pod przymusem i innym na to nie pozwalam.
To już wszystko, nie ma nic więcej.
Odbieram Ci prawo do egzekucji niejawnej i nieopodatkowanej własności.

Rozumiem, że oczekiwałeś, iż przychodze do Ciebie i ukryte przez Ciebie w twoim ogródku złoto wykopuje i zabieram jak swoje ale nie, niestety tu Cię rozczaruje.
Po co mi twoje złoto, żeby zakopać je w swoim ogródku? Ja z innymi ludźmi w ten sposób stosunków nie buduje.

Ty sądzisz, że to bez sensu, bo dla Ciebie się nic nie zmienia ale jednak dużo sie zmienia.

Jesli ktoś wykopie zakopane przez Ciebie złoto, które przed wszystkimi ukrywałeś, nie tylko nie ścigam "złodzieja" ale jeszcze nikomu innemu na to nie pozwolę.
Ścigam złodzieja jesli własność ujawniłes i podatek od niej zapłaciłeś.

Własność niejawna i nieopodatkowana po prostu nie istnieje.
10-04-2019 21:12 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Najpierw nie odpowiadam.
> Potem nie odpowiadam wyczerpująco.
> A na koniec nie odpowiadam tak jak sobie zyczysz.

Przede wszystkim odpowiadasz absurdalnie i bez pomyslunku (jak juz cie ktos zmusi za 40 razem - taki nieznany odruch odpowiadania od razu, zamiast z szacunku do interlokutora czytanie uwazne jego wpisu)

>Co w tym niekonkretnego?
>Niejawnej i nieopodatkowanej własności nie egzekwuje pod przymusem i innym na to nie pozwalam.
>To już wszystko, nie ma nic więcej.

Sam to sobie dopisales.
To nie bylo moje pytanie. Nie rozumiesz po polsku?

>Odbieram Ci prawo do egzekucji niejawnej i nieopodatkowanej własności.

NIE!!!
Pytalem (powtarzam to chyba z 15 raz) jaka jest konsekwencja nieuznania cudzej opodatkowanej i jawnej wlasnosci. Rozumiesz proste pytanie?

> Rozumiem, że oczekiwałeś, iż przychodze do Ciebie i ukryte przez
> Ciebie w twoim ogródku złoto wykopuje i zabieram jak swoje ale nie,
> niestety tu Cię rozczaruje.

Calkiem opacznie rozumiesz. Skoncentruj sie ok?
Jesli koncentracja w tym przypadku to zrodlo niewoli i mojej wladzy nad toba, to juz rob jak uwazasz, ale nastaw sie po swojemu na rozumienie. Ok?

> Po co mi twoje złoto, żeby zakopać je w swoim ogródku? Ja z
> innymi ludźmi w ten sposób stosunków nie buduje.

Hamerlik, jak bedziesz odpowiadal tylko na pytania ktore sam sobie zadajesz, stawial chocholy i je ocenial, to po co ci w ogole rozmowcy?

> Ścigam złodzieja jesli własność ujawniłes i podatek od niej zapłaciłeś.

Lo matko z corka..
W ogole nie pisalem o zadnym zlodzieju.
Skoncentruj sie. Przechodzien idzie droga*, patrzy i nie uznaje twojej wlasnosci.
Sam o tym nieuznawaniu wczesniej duzo pisales.
Dosc dokladnie opisalem, w jakich okolicznosciach sie to dzieje, mozesz wrocic jak chcesz.
No wiec ten przechodzien nie uznaje twojej wlasnosci.
Dostajesz maila z imienia i nazwiska 'ja taki i taki nie uznaje twojej wlasnosci pomimo, ze placisz od niej podatek i masz ja zapisana w ksiegach, ktore ja widze'.

Mozesz nawet nie wiedziec, ze gosc jej nie uznal jesli ci maila nie wysle. A nie uzna.

Jakich spodziewasz sie w swoim systemie konsekwencji takiego nieuznawania? Myslales w ogole o takich realiach, czy tylko masz czas na blogie marzenio-spacery w idealnym swiecie?

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.

* dluzsza wersja tej opowiesci, rzecz dzieje się dzisiaj.
W 2007 r. był przewrót, zgodnie z teorią raju(c) Hamerlikowi powiodło się, ma rodzinę w jawnym dużym domu na 7a działce z ogrodem, od ktorego jawnie odprowadza przez lata podatki uchwalone mu w demokracji bezposredniej. 12 lat później, czyli w kwietniu 2019 r. po drodze dojazdowej do jego posesji idzie sobie rolnik. Spaceruje z psem.
Co robi Hamerlik?
a) wybiega i przekonuje go do uznania własności Hamerlika korzyściami, gdyż boi się, że ten je zakwestionuje (mimo oplacania podatkow)
b) zastrasza rolnika, bo sądzi że wszyscy tak robią wokół (inaczej są w niebezpieczeństwie) więc i on musi
c) robi swoje w domu, tylko odnotowując jego przejście
d) zakłada księgę
e) robi coś innego (np. sprawdza zdolności egzekucyjne rolnika - cokolwiek to znaczy)
f) nic nie robi (nie reaguje) gdyż na ścianie wyświetla mu się (aktualizowana co 0,1 s liczba uznających jego własność internautów. Tylko co parę minut śledzi ją kątem oka.

Na drugi dzień tą drogą przechodzi pielgrzymka do Częstochowy, znacznie przewyższająca swą liczbą internautów uznających jego własność. Wszyscy mają smartfony, których co jakiś czas używają aby zerknąc to tu, to tam.

(c) dokladniej hamerlik-raju
10-04-2019 23:22 
 Ocena-1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Sam to sobie dopisales.
>To nie bylo moje pytanie. Nie rozumiesz po polsku?

Oszukujesz Jacku Zmijo jak zawsze.
Raz pytałeś co z nieuznaniem własności jawnej i opodatkowanej a drugi raz co z nieuznaniem własności niejawnej i nieopodatkowanej.

Na oba pytania Ci odpowiedziałem.

Teraz próbujesz tymi pytaniami zaglowac jakby od początku było tylko jedno, żeby wykazać iż nie odpowiadam na twoje pytania.

Manipulujesz przekonaniami innych przy okazji stwierdzając się samemu w swoich przekonaniach.

Na pytanie - co z nieuznaniem własności niejawnej i nieopodatkowanej, moja odpowiedź powyżej. Nie podejmę się jej przymusowej egzekucji ani innym na to nie pozwolę.

Powtórzę odpowiedz na drugie pytanie - co z nieuznaniem własności jawnej i opodatkowanej, która na pewno doskonale pamiętasz.

Godzę się na przymusową egzekucją takiej własności. Sam wezmę w niej udział i innych do niej również przekonam.
Na pytanie co?
Przymusowa egzekucja własności jawnej i opodatkowanej.

Przypomniałeś sobie już?
Ach skąd, Ty tego w ogóle nie zapomniałeś.
11-04-2019 13:22 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Oszukujesz Jacku Zmijo jak zawsze.
> Raz pytałeś co z nieuznaniem własności jawnej i opodatkowanej
> a drugi raz co z nieuznaniem własności niejawnej i nieopodatkowanej.

I zaczyna sie.
Zacytuj. Inaczej potraktuje cie, jako zwyklego klamce i tchorza.

>Na oba pytania Ci odpowiedziałem.

Przykro mi, ale w drugim pytaniu mnie zbyles. Odpowiedziales bez skladu i ladu, potem zamilkles.
Skoro sadzisz, ze taki sposob prowadzenia rozmowy zjedna ci sprzymierzencow - rob tak dalej.
Nie uznalem twojej pozniejszej gadki za odpowiedz i jasno to napisalem.

> Teraz próbujesz tymi pytaniami zaglowac jakby od początku było
> tylko jedno, żeby wykazać iż nie odpowiadam na twoje pytania.

Nie odpowiadasz wyczerpujaco. Rzucasz jakies luzne i nieprzemyslane teksty i uwazasz, ze to odpowiedz.
Np. piszesz:

>Przecież godzę się na przymusową egzekucję własności, nie rozumiesz?

A ja odpowiadam: nie, nie rozumiem.
Godzisz się na przymusową egzekucję własności... czyimi rękami: księdza? Nauczyciela? Kolegi z pod budki z piwem? Kolegi z taśmy?
Gdy ktos domaga sie spojnych konkretow - jak zwykle dajesz drapaka, by teraz rozpaczliwie sie bronic.
Paradoksalnie dobrze, ze to sie wszystko wylewa. Ludzie lepiej znaja 'uczciwosc' twoich zamierzen.

> Na pytanie - co z nieuznaniem własności niejawnej i nieopodatkowanej,
> moja odpowiedź powyżej. Nie podejmę się jej przymusowej

Nie pytalem o to i nie zamierzam czytac dalej tej odpowiedzi.

> Powtórzę odpowiedz na drugie pytanie - co z nieuznaniem
> własności jawnej i opodatkowanej, która na pewno doskonale pamiętasz.
> Godzę się na przymusową egzekucją takiej własności. Sam wezmę
> w niej udział i innych do niej również przekonam.

> Na pytanie co?
> Przymusowa egzekucja własności jawnej i opodatkowanej.
> Przypomniałeś sobie już?

Jak zwykle chcesz wyprowadzic interlokutora z rownowagi swoimi prymitywnymi metodami.
Niestety, nie uda ci sie.
Pytanie bylo, co zrobisz przymusowo przeprowadzajac egzekucje własności jawnej i opodatkowanej?
Co oznacza w praktyce owa egzekucja?
Nie stanowisz prawa w krystkonizmie. Jestes osoba fizyczna.
Co w konsekwencji robisz? Zwolujesz ekipe z bejzbolami, zeby wygodnic bogatego faceta z domu, ktory oplaca legalne podatki naliczone mu w demokracji bezposredniej oraz ma jawny kapital w postaci domu w ksiedze?
Czyimi rękami: księdza? Nauczyciela? Kolegi z pod budki z piwem? Kolegi z taśmy?

"Godzę się na przymusową egzekucją" to tak ladnie napisane, chyba zeby nie gryzlo cie sumienie, gdy pomyslisz, co zrobic zeby ja realnie przeprowadzic. Zeby nie pomyslec nad konsekwencjami.
No dawaj smialo. Pomysl. Slucham.

Coraz bardziej utwierdzam sie w przekonaniu, ze skoro obecnie panuje prawo, a w twoim systemie reklamujesz piesci i bejzbole, to wole to pierwsze (niekiedy nawet ulomne prawo).
Etyka krystkonizmu to jak etyka Hamerlika: zadna.

Nie przekonales mnie. Co ciekawe, nie jestem tu jakims wyjatkiem.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
11-04-2019 13:36 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Godzę się na przymusową egzekucją takiej własności.
> Sam wezmę w niej udział i innych do niej również przekonam.
>Na pytanie co?
>Przymusowa egzekucja własności jawnej i opodatkowanej.

Ok, a teraz pozostaw sie w roli wlasciciela ktory uczciwie i legalnie dorobil sie w krystkonizmie domu, bo przeciez reklamujesz dobrobyt w swoim systemie ze ho ho.
Rzecz dzieje się dzisiaj.
W 2007 r. był przewrót, zgodnie z teorią raju(c) Hamerlikowi powiodło się, ma rodzinę w jawnym dużym domu na 7a działce z ogrodem, od ktorego jawnie odprowadza przez lata podatki uchwalone mu w demokracji bezposredniej. 12 lat później, czyli w kwietniu 2019 r. po drodze dojazdowej do jego posesji idzie sobie rolnik. Spaceruje z psem.
Co robi Hamerlik?
a) wybiega i przekonuje go do uznania własności Hamerlika korzyściami, gdyż boi się, że ten je zakwestionuje (mimo oplacania podatkow)
b) zastrasza rolnika, bo sądzi że wszyscy tak robią wokół (inaczej są w niebezpieczeństwie) więc i on musi
c) robi swoje w domu, tylko odnotowując jego przejście
d) zakłada księgę
e) robi coś innego (np. sprawdza zdolności egzekucyjne rolnika - cokolwiek to znaczy)
f) nic nie robi (nie reaguje) gdyż na ścianie wyświetla mu się (aktualizowana co 0,1 s liczba uznających jego własność internautów. Tylko co parę minut śledzi ją kątem oka.

Na drugi dzień tą drogą przechodzi pielgrzymka do Częstochowy, znacznie przewyższająca swą liczbą internautów uznających jego własność. Wszyscy mają smartfony, których co jakiś czas używają aby zerknąc to tu, to tam.

Znow, co robi Hamerlik?

(c) dokladniej hamerlik-raju


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
11-04-2019 16:02 
 Ocena-1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>> Godzę się na przymusową egzekucją takiej własności.
>> Sam wezmę w niej udział i innych do niej również przekonam.
>>Na pytanie co?
>>Przymusowa egzekucja własności jawnej i opodatkowanej.
>Ok, a teraz pozostaw sie w roli wlasciciela ktory uczciwie i legalnie dorobil sie w krystkonizmie domu, bo przeciez reklamujesz dobrobyt w swoim systemie ze ho ho.
>Rzecz dzieje się dzisiaj.
>W 2007 r. był przewrót, zgodnie z teorią raju(c) Hamerlikowi powiodło się, ma rodzinę w jawnym dużym domu na 7a działce z ogrodem, od ktorego jawnie odprowadza przez lata podatki uchwalone mu w demokracji bezposredniej. 12 lat później, czyli w kwietniu 2019 r. po drodze dojazdowej do jego posesji idzie sobie rolnik. Spaceruje z psem.
>Co robi Hamerlik?
>a) wybiega i przekonuje go do uznania własności Hamerlika korzyściami, gdyż boi się, że ten je zakwestionuje (mimo oplacania podatkow)
>b) zastrasza rolnika, bo sądzi że wszyscy tak robią wokół (inaczej są w niebezpieczeństwie) więc i on musi
>c) robi swoje w domu, tylko odnotowując jego przejście
>d) zakłada księgę
>e) robi coś innego (np. sprawdza zdolności egzekucyjne rolnika - cokolwiek to znaczy)
>f) nic nie robi (nie reaguje) gdyż na ścianie wyświetla mu się (aktualizowana co 0,1 s liczba uznających jego własność internautów. Tylko co parę minut śledzi ją kątem oka.
>Na drugi dzień tą drogą przechodzi pielgrzymka do Częstochowy, znacznie przewyższająca swą liczbą internautów uznających jego własność. Wszyscy mają smartfony, których co jakiś czas używają aby zerknąc to tu, to tam.
>Znow, co robi Hamerlik?
>(c) dokladniej hamerlik-raju

Jesli ktoś naruszy moją jawną i opodatkowana własność protestuje i proszę, żeby przestał. Jesli nie reaguje, żądam żeby przestał. Jesli własność narusza dalej biorę go za bety i wypycham, krępuje, ograniczam. Jesli nie daje rady go wypchnąć/ograniczyć wzywam na pomoc innych, którzy są ze mną zgodni w kwestii zasad i razem go wyrzucamy/ograniczamy. Jesli nie możemy tego zrobić wspólnie budujemy większą organizację, która temu podoła.

Czyli budujemy państwo chroniące praw swoich obywateli tym różniące się od waszego, ze prawo obywatela w nim jest do własności jawnej i opodatkowanej a zobowiązanie można zawrzeć jedynie w rozkładzie pieniądza a nie w kwicie spisanym wyblakla i pomniejszona czcionka, z użyciem niezrozumiałych pojęć, podpisanym w warunkach, w których nie można go nawet przeczytać a co dopiero zrozumieć czy przewidzieć skutki jego działania. Pp prostu budujemy państwo, w którym człowiek nie dokonuje nad człowiekiem ani człowiek nie wyzyskuje człowieka - czyli coś co nie będzie się w stanie zmieścić w twojej jadowitej głowie.
11-04-2019 20:31 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Jesli ktoś naruszy moją jawną i opodatkowana własność protestuje i
> proszę, żeby przestał. Jesli nie reaguje, żądam żeby przestał. Jesli
> własność narusza dalej biorę go za bety i wypycham, krępuje, ograniczam.

No wreszcie jakis comming-out. Po 20 razach.
Czyli stosujesz przemoc. Ty, brzydzacy sie ponoc przemoca...

> Jesli nie daje rady go wypchnąć/ograniczyć wzywam na pomoc innych, którzy
> są ze mną zgodni w kwestii zasad i razem go wyrzucamy/ograniczamy.

Acha. Lecisz i budzisz w nocy sasiadow (napadajacy daje ci urlop na godzinke )
Grupa czestochowska daje ci fory.
Acha.

> Jesli nie możemy tego zrobić wspólnie budujemy większą organizację, która
> temu podoła.

Ach tak. Domyslam sie, ze w tej organizacji sa specjalisci od tego typu ochrony, czyli nazwijmy ich roboczo Policja.
Wiesz, bardzo nowatorskie.

>Czyli budujemy państwo chroniące praw swoich obywateli

Mnie tam panstwo chroni. Naprawde nie wiem, po co mam budowac cos calkiem od podstaw, zamiast reformowac.
Ale ty mozesz, smialo. Alleluja i do przodu, zbieraj ekipe i powodzenia.
Co, jeszcze nikogo nie zebrales? Ach pechunio..

> tym różniące się od waszego, ze prawo obywatela w nim jest do
> własności jawnej i opodatkowanej a zobowiązanie można zawrzeć jedynie
> w rozkładzie pieniądza a nie w kwicie spisanym wyblakla i pomniejszona czcionka,
> z użyciem niezrozumiałych pojęć, podpisanym w warunkach, w których nie
> można go nawet przeczytać a co dopiero zrozumieć czy przewidzieć skutki jego działania.

Doprawdy? Nie poprosiles banku, aby przeslal ci wczesiej wzor umowy kredytowej?
Nie dales jej do ogladniecia swojemu prawnikowi??
No jakies jaja. Ty jednak masz 'cos' z baniakiem.

> Pp prostu budujemy państwo, w którym człowiek nie dokonuje nad
> człowiekiem ani człowiek nie wyzyskuje człowieka - czyli coś co nie
> będzie się w stanie zmieścić w twojej jadowitej głowie.

Pieknie powiedziane komunaly i idee.
Wytlumacz prosze, jak jawnosc ksztaltuje ludzi na prawych, sprawiedliwych, prostolinijnych i nie sklonnych do chodzenia na skroty.
Dokladniej wytlumacz. Pytam o to, bo tu wlasnie tkwi zdaje sie esencja twojej mantry.
Nie wiesz jak, nie wiesz gdzie, nie wiesz kiedy, ale w twoim systemie 'jakos' poprzez jawnosc diabel stanie sie aniolem.
Tylko ze tak kazdy potrafi napisac czy powiedziec, ba - na swiecie jest bylo i bedzie tysiace sekt, ktore podobny kit serwowaly ludziom.
Nawet niektorzy dali sie nabrac.

Sory, ale na razie opisujesz tu od kilu lat slabej jakosci bajki dla malych dzieci.
Jawnosc jest dobra do pewnego momentu. Jak czlowiek ma o tobie zbyt duzo informacji to, ma cie w garsci na 100 sposobow. 99% ludzi tego nie wykorzysta, ale jeden procent pojdzie na skroty, zaszachuje wszystkich i nici z raju.
W fizyce nazywa sie to punktem rownowagi niestabilnej (warto, abys moze zajal sie tym chwile i zrozumial).

Nadal nie kupuje tego kitu, ale zawsze masz szanse wyklarowac w szczegolach, jak konkretnie ta cudowna przemiana sie odbywa.
Jesli jednak chcesz powtarzac, ze twoj system buduja tylko ludzie prawi, a zbudowany system ksztaltuje ludzi prawych, to juz moze dam sobie z toba spokoj.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
11-04-2019 21:51 
 Ocena-1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Mnie tam panstwo chroni.

Mnie, twoje państwo i nie moje, nie chroni, dlatego szukam sposobu ochrony i probuje sie jakoś zorganizować

>Naprawde nie wiem, po co mam budowac cos calkiem od podstaw, zamiast reformowac.

Za to ja wiem.
1. Dziadostwo nie odpuści swojego i niczym się nie podzieli, wprost przeciwnie spróbuje zdobyć więcej.
2. Na zgnilych podstawach niczego nie zbudujesz. Wszystko wcześniej czy później się rozleci i traci zgnilizna.

>Ale ty mozesz, smialo. Alleluja i do przodu, zbieraj ekipe i powodzenia.
>Co, jeszcze nikogo nie zebrales? Ach pechunio..

Nie ciesz się tak, bo twoi kolesie kończą się jeden po drugim. Wkrótce to Ty możesz już tylko siebie reprezentować.

>Doprawdy? Nie poprosiles banku, aby przeslal ci wczesiej wzor umowy kredytowej?
>Nie dales jej do ogladniecia swojemu prawnikowi??
>No jakies jaja. Ty jednak masz 'cos' z baniakiem.

Próbujesz mnie oskarżyć? Ośmieszyć? Poniżyć?
No niemożliwe!

>Pieknie powiedziane komunaly i idee.
>Wytlumacz prosze, jak jawnosc ksztaltuje ludzi na prawych, sprawiedliwych, prostolinijnych i nie sklonnych do chodzenia na skroty.

Aha i dlatego coraz więcej z waszych tajemnic staje się informacjami publicznie jawnymi? Bo to nie działa?

To proste. Jak ktoś zobaczy twój jad jak na łyżce, to się odsunie.
Powiesz robolowi, ze możesz mu zapłacić za ciężką robotę tylko 100 jednostek a ten zobaczy, że na koncie masz milion i zrozumie, że kłamiesz mu prosto w twarz i zrozumie kim jesteś i do czego dążysz.

>Dokladniej wytlumacz. Pytam o to, bo tu wlasnie tkwi zdaje sie esencja twojej mantry.
>Nie wiesz jak, nie wiesz gdzie, nie wiesz kiedy, ale w twoim systemie 'jakos' poprzez jawnosc diabel stanie sie aniolem.Tylko ze tak kazdy potrafi napisac czy powiedziec, ba - na swiecie jest bylo i bedzie tysiace sekt, ktore podobny kit serwowaly ludziom.
>Nawet niektorzy dali sie nabrac.

Od jawności kapitału czy braku przemocy egzekucyjnej nie staniesz się aniołem ale twoje możliwości manipulacji innymi zostaną istotnie ograniczone. Nie poradzisz już z taką łatwością zrobić innych w konia jak dziś.

I świetnie o tym wiesz i świetnie to rozumiesz dlatego boisz się jawności jak święconej wody.
12-04-2019 08:13 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Mnie, twoje państwo i nie moje, nie chroni, dlatego szukam
> sposobu ochrony i probuje sie jakoś zorganizować

Trudno chronic kogos, kto sam z uporem maniaka podstawia sobie noge.
Mnie chroni bo znam zasady, ktorymi ty gardzisz.
Widac lubisz byc ofiara i nie dorabiaj teorii ze jest inaczej.

> twoi kolesie kończą się jeden po drugim. Wkrótce to Ty możesz
> już tylko siebie reprezentować.

Ten jak zwykle: 'zostalem sam na placu boju, to na pewno dlatego ze wygralem, a nie inni sie znudzili i dali juz spokoj'.
Alleluja i powodzenia.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Jawnosc jest dobra do pewnego momentu. Jak czlowiek ma o tobie zbyt duzo informacji to, ma cie w garsci na 100 sposobow.

Ooooo tak wasze tajemnice gospodarcze, bankowe i państwowe pokazały już wyraźnie na co je stać i dla kogo są dobre a dla kogo złe.

Potem okazuje się nagle, że hierarchowie kościelni masowo wykorzystują dzieci seksualnie a biedny Jacek Zmija nic nie wie?

Nie jest Ci Zmijo ciężko żyć z taką świadomością?

Czyjej wiedzy boisz się najbardziej?
Boisz się świadomości Ludu?
Boisz się, że Lud przestanie wierzyć w wasze mity o prawie króla do władzy przekazanym mu przez samego Boga?

Czego się boisz?
Ze będziesz musiał zrobić coś jeszcze dla drugiego człowieka zamiast oszukać go, zmanipulować i wydoić jak krowę?
12-04-2019 07:40 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Potem okazuje się nagle, że hierarchowie kościelni masowo wykorzystują dzieci seksualnie a biedny Jacek Zmija nic nie wie?
>Nie jest Ci Zmijo ciężko żyć z taką świadomością?
>Czyjej wiedzy boisz się najbardziej?
>Boisz się świadomości Ludu?
>Boisz się, że Lud przestanie wierzyć w wasze mity o prawie króla do władzy przekazanym mu przez samego Boga?
>Czego się boisz?
>Ze będziesz musiał zrobić coś jeszcze dla drugiego człowieka zamiast oszukać go, zmanipulować i wydoić jak krowę?

Tlumaczenie jest bardzo proste. Co wiecej, tlumaczono ci to setki razy. Dzieci na nauce religii, w plebaniach powinny miec w kolo kamery. Podobnie w szkole i na boisku.

Jesli jednak kazdy bedzie glosowal jawnie, pozniej ten kto ma wladze bedzie go eksterminowal, aby swoja wladze utrzymac.
W twoim systemie wladze absolutna.
Naprawde nie rozumiesz tak prostej rzeczy?

W temacie robienia czegos dla drugiego człowieka lepiej, zebys siedzial cicho.
Nie dalej, jak w tym watku opisujesz sytuacje, gdy nie chcialo ci sie pojsc do sadu aby 'ktosia' bronic przez koncernem.
HIPOKRYTA, a jeszcze placze ze kare od sadu dostal.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
12-04-2019 07:51 
 Ocena-1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Od: Porządki wampirów
>Jesli jednak kazdy bedzie glosowal jawnie, pozniej ten kto ma wladze bedzie go eksterminowal, aby swoja wladze utrzymac.
>W twoim systemie wladze absolutna.

Po to głosujemy jawnie, żeby nikt z nas nadmiernej władzy nad innymi nie uzyskał.
Po to posiadamy jawnie, żeby nikt z nas nadmiernej władzy nad innymi nie uzyskał.

Twoje projekcje, że pomimo jawności uzyska są fałszywe.

>Naprawde nie rozumiesz tak prostej rzeczy?

Naprawdę rozumiem.

>W temacie robienia czegos dla drugiego człowieka lepiej, zebys siedzial cicho.
>Nie dalej, jak w tym watku opisujesz sytuacje, gdy nie chcialo ci sie pojsc do sadu aby 'ktosia' bronic przez koncernem.
>HIPOKRYTA, a jeszcze placze ze kare od sadu dostal.

To była gra najemcy z koncernem, w której nie chciałem uczestniczyć.
Nie chcę grać w wasze gierki na waszych zasadach.
12-04-2019 10:12 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Od: Porządki wampirów
>Po to głosujemy jawnie, żeby nikt z nas nadmiernej władzy nad innymi nie uzyskał.

Mantra bez poparcia w argumentach.

>Po to posiadamy jawnie, żeby nikt z nas nadmiernej władzy nad innymi nie uzyskał.

Mantra bez poparcia w argumentach.

>Twoje projekcje, że pomimo jawności uzyska są fałszywe.

Bo se tak powiedziales?
No tak, zignorujmy lekcje historii, po co z niej wyciagac wnioski.
Lepiej uwierzyc leniowi, co to drugiemu czlowiekowi ktory nie zaplacil koncernowi ostatniego czynszu, pomoc nie chce.

>>Naprawde nie rozumiesz tak prostej rzeczy?
>Naprawdę rozumiem.

Trudno. Widac bedziesz do konca zycia w blogiej nieswiadomosci zyl.

>To była gra najemcy z koncernem, w której nie chciałem
> uczestniczyć.
> Nie chcę grać w wasze gierki na waszych zasadach.

Napisal NAJEMCA (lokator). No comments.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
12-04-2019 10:58 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>Po to głosujemy jawnie, żeby nikt z nas nadmiernej władzy nad innymi nie uzyskał.
>Mantra bez poparcia w argumentach.
Mantra wielekroć obalona, ale łatwiej przekonać kilof

>>Po to posiadamy jawnie, żeby nikt z nas nadmiernej władzy nad innymi nie uzyskał.
>Mantra bez poparcia w argumentach.
Mantra wielekroć obalona, ale łatwiej przekonać kilof

>>To była gra najemcy z koncernem, w której nie chciałem
>Napisal NAJEMCA (lokator). No comments.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
12-04-2019 18:20 
 Ocena-1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>>Po to głosujemy jawnie, żeby nikt z nas nadmiernej władzy nad innymi nie uzyskał.
>Mantra bez poparcia w argumentach.

Sam przyznałeś, że człowiek, który ma o Tobie wiedzę uzyskuje na Ciebie wpływ. Nie tylko właściciel będzie wiedział jaki podatek wybrał jego najemnik ale także najemnik będzie wiedział co posiada jego właściciel.

>>Po to posiadamy jawnie, żeby nikt z nas nadmiernej władzy nad innymi nie uzyskał.
>Mantra bez poparcia w argumentach.

Sam przyznałeś, że człowiek, który ma o Tobie wiedzę uzyskuje na Ciebie wpływ. Nie tylko właściciel będzie wiedział jaki podatek wybrał jego najemnik ale także najemnik będzie wiedział co posiada jego właściciel.

>>Twoje projekcje, że pomimo jawności uzyska są fałszywe.
>Bo se tak powiedziales?

Bo wszystkie państwa, wszystkie organizacje gospodarcze, wszyscy ludzie taja informacje o sobie w obawie o utratę własnego wpływu i wzrostu wpływu innych.
Wiedza oznacza władzę o czym doskonale wiecie, dla ograniczenia której się organizujecie, czyż nie?

>No tak, zignorujmy lekcje historii, po co z niej wyciagac wnioski.

Historia to nie jawność lecz tajemnice. O jakiej lekcji historii mówisz? O wyciągnięciu za bety Juliana Assange z ambasady, żeby ukarać go za wyjawienie prawdy, żeby żaden inny nie odważył się waszych tajemnic zdradzić?
Żebyście mogli nadal udawać kogoś kim nie jesteście?

>Lepiej uwierzyc leniowi, co to drugiemu czlowiekowi ktory nie zaplacil koncernowi ostatniego czynszu, pomoc nie chce.

Pomoc w czym? W nieopłaceniu czynszu z powodu zalania deszczówka paru rzeczy, które szybko wyschną?
Bo taki macie układ, ze koncern wyzyskuje najemców wykorzystując swoją dominację a najemca ma się różnymi kombinacjami przed wtryskiem bronić?
Nie, nie bawię się w wasze chore gierki.

>>>Naprawde nie rozumiesz tak prostej rzeczy?
>>Naprawdę rozumiem.
>Trudno. Widac bedziesz do konca zycia w blogiej nieswiadomosci zyl.

Pozyw się tym, że reprezentujesz wysoką kulturę a ja niska. Wiem, ze tego potrzebujesz.

>>To była gra najemcy z koncernem, w której nie chciałem
>> uczestniczyć.
>> Nie chcę grać w wasze gierki na waszych zasadach.
>Napisal NAJEMCA (lokator). No comments.

Ktoś kto nie akceptuje waszych stosunków społecznych.
Tym razem okradliscie mnie, trudno, nie pierwszy i nie ostatni raz ale nie zawsze tak będzie.
12-04-2019 19:57 
 Ocena 2 na 2
zeniu73 (6483 punktów)
.
>Sam przyznałeś, że człowiek, który ma o Tobie wiedzę uzyskuje na Ciebie wpływ. Nie tylko właściciel będzie wiedział jaki podatek wybrał jego najemnik ale także najemnik będzie wiedział co posiada jego właściciel.

No i? Bedzie wiedzial, ze posiada elektrownie, stacje benzynowa i sklep. I jak zaglosuje za wysokim podatkiem dla wlasciciela to ten mu nie sprzeda chleba w sklepie, nie sprzeda paliwa i nie dostarczy pradu. I wlasciciel bedzie mial do tego prawo bo w duposystemie umow nie ma. Umowe zrywa kazde ze stron w dowolnym momencie bez konsekwencji.

Ja wole system aktualny, w ktorym umowy so dotrzymywane. I nawet nie przeszkadza mi, ze pozyczone pieniadze trzeb oddawac 😂😂😂

A do Twojegp duposystemu, w ktorym nie trzeba oddawac pozyczonych pieniedzy jakos jeszcze nikt sie nie zapisal. 7 miliardow ludzi, 6,99 miliardow ucisnionych niewolnikow (wedlug twoich wyliczen) i ani jeden z tych 6,99 miliardow nie zapisal sie 😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>.
>>Sam przyznałeś, że człowiek, który ma o Tobie wiedzę uzyskuje na Ciebie wpływ. Nie tylko właściciel będzie wiedział jaki podatek wybrał jego najemnik ale także najemnik będzie wiedział co posiada jego właściciel.
>No i? Bedzie wiedzial, ze posiada elektrownie, stacje benzynowa i sklep. I jak zaglosuje za wysokim podatkiem dla wlasciciela to ten mu nie sprzeda chleba w sklepie, nie sprzeda paliwa i nie dostarczy pradu. I wlasciciel bedzie mial do tego prawo bo w duposystemie umow nie ma. Umowe zrywa kazde ze stron w dowolnym momencie bez konsekwencji.
>Ja wole system aktualny, w ktorym umowy so dotrzymywane. I nawet nie przeszkadza mi, ze pozyczone pieniadze trzeb oddawac

To sobie chleb sam upiecze i prąd sam wytworzy zamiast wchodzić w niewolniczy stosunek z drugim człowiekiem. Wyjdzie mu na zdrowie.

Wyobraź sobie, że ludzie mają zdolność wypieku chleba, pozyskiwania prądu i paliwa bez króla. Tyle że im wpojono, iż o wszystkim decyduje król a im nie wolno.

Odmowa sprzedaży chleba może być sytuacją wybudzajaca robola ze snu i przypominajaca mu o godności człowieka.
13-04-2019 10:10 
 Ocena-1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>nie sprzeda chleba w sklepie, nie sprzeda paliwa i nie dostarczy pradu

Tak się przyzwyczailiscie już do centralnych organizacji i zależności od nich każdego człowieka, ze struktury rozproszone w ogóle nie mieszczą się Wam w głowie.

Dla Ciebie nie ma już żadnych 100 niezależnych piekarzy zaspokajajacych twoje potrzeby na dostawy chleba tylko jest jedna jebitna piekarnia, która obejmuje 100% rynku.

Dla Was dominacja jednego człowieka w stosunkach gospodarczych to absolutna norma, której już się nawet nie dziwicie i nie przychodzi Wam nawet do głowy, że gospodarkę można organizować inaczej.

Jesli ktoś Ci odmówi przyłączenia się do jednej jedynej rury z gazem, bo nie zaglosowales nad podatkiem jak chce, to może wreszcie zauważysz, że istnieje tylko jedna rura i tylko jedno podłączenie a nie 100.

Wiesz dlaczego istnieje tylko 1 rura z gazem a nie 100?
Wiesz dlaczego jesteś całkowicie zależny od jednej organizacji i nie masz 100 alternatyw?

Bo monopol to absolutna norma w waszych stosunkach społecznych, taka, że już nawet Wam do głowy nie przychodzą rozproszone struktury gospodarcze.

I wiesz co?
Gardzę waszymi normami.
Gardzę waszą centralną organizacją i centralną władzą.
Budujecie system niewolniczy.
13-04-2019 12:29 
 Ocena 3 na 3
zeniu73 (6483 punktów)

>I wiesz co?
>Gardzę waszymi normami.
>Gardzę waszą centralną organizacją i centralną władzą.

Oprocz kindergeldu i socjalu w RFN. Tymi dwoma centralnymi wynalazkami nie gardzisz. Czerpiesz garsciami. Specjalnie dls tych norm spierdoliles z Polski do RFN 😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂
13-04-2019 13:04 
 Ocena-1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Z 3000 EUR brutto dostaje nieco ponad 2000 na rękę a to jeszcze zanim zaczne płacić VAT wraz z zakupem każdego bochenka chleba.

Nawet wg twojego pojęcia świata nie dajesz mi nawet 1 centa a ja mimo to akceptuje twoją własność prywatna.

Ochoczo zrezygnuje z Kindergeld jesli tylko pojawi się alternatywa egzystencji przywracająca mi ludzka godność. Na razie muszę pogodzić się z tym ponizajacym świadczeniem żeby przetrwać.

Nie jestem takim frajerem, żeby dać się Wam tak po postu zniszczyć.
Ten świat nie należy do Was. To jest mój świat i kiedyś go odzyskam.
15-04-2019 10:11 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Sam przyznałeś, że człowiek, który ma o Tobie wiedzę uzyskuje na Ciebie wpływ.

Uzyskuje przewagę, niestety może ją wykorzystać i wykorzysta w nieuczciwy sposób, a jak dotąd nie pokazałeś metod tej nieuczciwości ograniczania / rugowania.

> Nie tylko właściciel będzie wiedział jaki podatek wybrał jego najemnik
> ale także najemnik będzie wiedział co posiada jego właściciel.

Zgadza się. Co jednak najemnikowi z samej wiedzy, bez możliwości jej użycia?

>>>Twoje projekcje, że pomimo jawności uzyska są fałszywe.
>>Bo se tak powiedziales?
>Bo wszystkie państwa, wszystkie organizacje gospodarcze, wszyscy ludzie taja informacje o sobie w obawie o utratę własnego wpływu i wzrostu wpływu innych.

Mylisz się. Też, ale nie tylko.
Chronią swoje inyteresy przed nieucziwymi ludźmi.
Ty proponujesz w celu uniknięcia deszczu tron pod rynną.

> Wiedza oznacza władzę o czym doskonale wiecie, dla ograniczenia
> której się organizujecie, czyż nie?

W twoim systemie działa to w jedną stronę. Wiedza bogaczy pozwala niewolić biedaków.
Wiedza biedakom nic nie daje.

>> Lepiej uwierzyc leniowi, co to drugiemu czlowiekowi ktory nie zaplacil
>> koncernowi ostatniego czynszu, pomoc nie chce.
> Pomoc w czym? W nieopłaceniu czynszu z powodu zalania deszczówka paru
> rzeczy, które szybko wyschną?
> Bo taki macie układ, ze koncern wyzyskuje najemców wykorzystując swoją
> dominację a najemca ma się różnymi kombinacjami przed wtryskiem bronić?

Leń, nie posiadający śladowych zdolności do kooperacji próbuje tutaj uczyć innych, jak kooperowac i bronić się przed wyzyskiem.
Raz po raz obnażasz swoją hipokryzję, żenujące.

>> Napisal NAJEMCA (lokator). No comments.
> Ktoś kto nie akceptuje waszych stosunków społecznych.
> Tym razem okradliscie mnie, trudno, nie pierwszy i nie ostatni raz ale nie zawsze tak będzie.

Nie. System prawny RFN po prostu dał ci nauczę: skoro nie chciałeś pomóc w ustaleniu prawdy, dostałeś po kieszeni.
W ten sposób dba też o ciebie, drugim razem ty możesz być w potrzebie i skoro ktoś inny oleje twój proces, to też dostanie karę.
Wyciągnałeś z tego naukę (napisałes, że później się stawiłeś) - sprawa zamknięta.
Takich jak ty czasem trzeba wtórnie edukowac, skoro nie wykazują szacunku dla zastanych zwyczajów.
Jeszcze np. przyszłoby im do głowy ustalić w RFN swoje zasady i jeździć lewą stroną drogi.
Dostaną mandat i później drugi raz zastanowią się, czy czasem komuś tym nie szkodzą.
Samo życie.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
12-04-2019 07:43 
 Ocena-1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Odp: Porządki wampirów
>Nie dales jej do ogladniecia swojemu prawnikowi??
>No jakies jaja. Ty jednak masz 'cos' z baniakiem.

Czyli wiesz, ze stosunki zobowiązaniowe są w waszym swiecie wadliwe?

Czyli przyznajesz, że egzekwujecie przemocą zobowiązania, które są wynikiem nieporozumien?

Dlaczego? W imię jakich wartości?

I nawet przygotowałem dla Ciebie rozwiązuje kwestie wad stosunków zobowiazaniowych ale Ty je odrzucasz i wolisz pozostać przy przemocy?

W imię czego?

Czy tak sami kupujecie swój system podatkowy?
Na głębokim niezrozumieniu i nieporozumieniu?

Bo Pan wie co jest dobre a niewolnik nie musi tego wiedzieć?
Ale dobro jest przymiotem indywiduum, więc o czyje dobro chodzi?

Wszystkich?
12-04-2019 10:21 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Nie dales jej do ogladniecia swojemu prawnikowi??
>>No jakies jaja. Ty jednak masz 'cos' z baniakiem.
>Czyli wiesz, ze stosunki zobowiązaniowe są w waszym swiecie wadliwe?

Czemu wadliwe? Nie, trzeba tylko wiedziec, co sie podpisuje.
Wadliwe jest twoje podejscie.
Jak czegos nie wiem, albo sie nie zgadzam - najpierw probuje zrozumiec sam, lub przy pomocy kogos. Jesli dalej nie rozumiem lub rozumiem ale sie nie zgadzam - nie podpisuje.

No coz, tym masz widac inaczej, wiec chyba dalej musisz becki od swiata dostawac.
Powodzenia.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
11-04-2019 20:46 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Jesli ktoś naruszy moją jawną i opodatkowana własność protestuje i
> proszę, żeby przestał. Jesli nie reaguje, żądam żeby przestał. Jesli
> własność narusza dalej biorę go za bety i wypycham, krępuje, ograniczam.
> Jesli nie daje rady go wypchnąć/ograniczyć wzywam na pomoc innych

Takie resime dla forumowiczow: wreszcie otrzymalem z grubsza odpowiedz, ktora pozwala na doprecyzowanie, co robi Hamerlik w sytuacji gdy w 2007 r. był przewrót, zgodnie z teorią raju powiodło mu sie, ma rodzinę w jawnym dużym domu na 7a działce z ogrodem, od ktorego jawnie odprowadza przez lata podatki uchwalone mu w demokracji bezposredniej. 12 lat później, czyli w kwietniu 2019 r. po drodze dojazdowej do jego posesji idzie sobie rolnik. Spaceruje z psem.
Co Hamerlik robi?
a) wybiega i przekonuje go do uznania jego własności korzyściami, gdyż boi się, że ten je zakwestionuje (mimo oplacania podatkow)
lub
b) zastrasza rolnika, bo sądzi że wszyscy tak robią wokół (inaczej są w niebezpieczeństwie) więc i on musi
lub jedno i drugie.

Na pewno nie stoi z zalozonymi rekami, gdyz dobrze wie, co mu w hamerlik-raju za kazdym razem grozi, gdy ktos przejdzie obok jego domu.
Najgorzej jest, gdy spi, jest chory albo dotyka go jakis niedowlad, a wybudowana chalupniczo Policja (wedlug zapewnien 'większa organizacja ktora podola').. zajmuje sie swoimi sprawami (umow nie trzeba dotrzymywac).
No coz, w praktyce biedak boi sie zasnac, a jeszcze bardziej zachorowac, co niestety nie oddala od niego widma choroby, nawet przybliza.
I tym 'optymistycznym' hamerlikanskim akcentem dziekuje za uwage. Pozostane jednak w zwyklym, bezpiecznym dla uczciwych swiecie.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>I tym 'optymistycznym' hamerlikanskim akcentem dziekuje za uwage. Pozostane jednak w zwyklym, bezpiecznym dla uczciwych swiecie.

Tym się różni organizacja państwa Krystiana Hamerlika-Konopki od raju Jacka Żmiji, ze policja zajmująca się przymusową egzekucją własności prywatnej opłacana jest z podatku zapłaconego przez właścicieli a nie z podatku zapłaconego przez najemników bez żadnego mienia od konsumpcji każdej kromki chleba.
12-04-2019 10:15 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>I tym 'optymistycznym' hamerlikanskim akcentem dziekuje za uwage. Pozostane jednak w zwyklym, bezpiecznym dla uczciwych swiecie.
>Tym się różni organizacja państwa Krystiana Hamerlika-Konopki od raju Jacka Żmiji, ze policja zajmująca się przymusową egzekucją własności prywatnej opłacana jest z podatku zapłaconego przez właścicieli a nie z podatku zapłaconego przez najemników bez żadnego mienia od konsumpcji każdej kromki chleba.

Zaplaconego z kradzionego lub wcale nie zaplaconego (ten kto prawie nic nie ma - niewiele moze zaplacic, a takich u ciebie jest wiekszosc).
Swoja droga ladna mi polica, ktora interweniuje tylko wtedy, gdy jej sie chce.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
12-04-2019 18:26 
 Ocena-1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>>Tym się różni organizacja państwa Krystiana Hamerlika-Konopki od raju Jacka Żmiji, ze policja zajmująca się przymusową egzekucją własności prywatnej opłacana jest z podatku zapłaconego przez właścicieli a nie z podatku zapłaconego przez najemników bez żadnego mienia od konsumpcji każdej kromki chleba.
>Zaplaconego z kradzionego lub wcale nie zaplaconego (ten kto prawie nic nie ma - niewiele moze zaplacic, a takich u ciebie jest wiekszosc).
>Swoja droga ladna mi polica, ktora interweniuje tylko wtedy, gdy jej sie chce.

Co masz na myśli pisząc, że policja miałby być opłacana w moim modelu z kradzionego?
Chodzi ci o to, ze finansowanie policji chroniącej własność prywatną z podatków zapłaconych przez właścicieli to okradanie właścicieli, bo policja powinna być finansowana przez najemników bez mienia z podatków od chleba?
15-04-2019 09:54 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>>Tym się różni organizacja państwa Krystiana Hamerlika-Konopki od raju Jacka Żmiji, ze policja zajmująca się przymusową egzekucją własności prywatnej opłacana jest z podatku zapłaconego przez właścicieli a nie z podatku zapłaconego przez najemników bez żadnego mienia od konsumpcji każdej kromki chleba.
>>Zaplaconego z kradzionego lub wcale nie zaplaconego (ten kto prawie nic nie ma - niewiele moze zaplacic, a takich u ciebie jest wiekszosc).
>>Swoja droga ladna mi polica, ktora interweniuje tylko wtedy, gdy jej sie chce.
>Co masz na myśli pisząc, że policja miałby być opłacana w moim modelu z kradzionego?
>Chodzi ci o to, ze finansowanie policji chroniącej własność prywatną z podatków zapłaconych przez właścicieli to okradanie właścicieli, bo policja powinna być finansowana przez najemników bez mienia z podatków od chleba?

Chodzi mi o to, że w twoim systemie ten, który coś ma - dorabia się swojego obowiązkowo nieuczyciwymi metodami szantażu i zagaraniania cudzego mienia. W takiej sytuacji opłaca ową Policję tymi właśnie dochodami.

Uczciwy czlowiek w twoim systemie zyje na skraju nędzy, jako że nie ma czym opłacać Policji - ona nawet palcem nie kiwnie, żeby chronić jego szczątkowe mienie.

Tak działa twój system.

Ostatnia rzecz: skoro umów nie trzeba podtrzymywac, co sprawi że Policja będzie chronić mienie bogatego i toczyć wojny z pospolitymi ruchawkami biedaków?

Finałowa scena filmu 'Gladiator': w trakcie walki na scenie Koloseum, pozbawiony przez Maksimusa miecza Commodus każe najbliższemu gwardziście pretoriańskiemu, aby dał mu swój miecz.
Ten odmawia.

Dość znamienne w realiach twojego systemu.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Chodzi mi o to, że w twoim systemie ten, który coś ma - dorabia się swojego obowiązkowo nieuczyciwymi metodami szantażu i zagaraniania cudzego mienia. W takiej sytuacji opłaca ową Policję tymi właśnie dochodami.
>Uczciwy czlowiek w twoim systemie zyje na skraju nędzy, jako że nie ma czym opłacać Policji - ona nawet palcem nie kiwnie, żeby chronić jego szczątkowe mienie.
>Tak działa twój system.

Co za absurdalne oskarżenia bez żadnego uzasadnienia. Żadnego mechanizmu nie opisałeś tylko wylales z siebie kolejne jadowite projekcje.
Mam nadzieję, że nikt w twoje kłamstwa nie uwierzy.

Przestań źle osądzać bez uzasadnienia.

>Ostatnia rzecz: skoro umów nie trzeba podtrzymywac, co sprawi że Policja będzie chronić mienie bogatego i toczyć wojny z pospolitymi ruchawkami biedaków?

Dotrzymanie umowy w moim modelu bierze się z woli jej dotrzymania przez strony a nie z jednostronnych gróźb. Możesz to pojąć.
Powinieneś, bo przecież poslugujesz się pieniądzem do uznania wartości którego nikt Cię nie zmusza a jego wartość uznajesz.
Chciałbyś, żeby Ci ktoś określił pod groźbą przemocy, że twój rower jest warty 100 zł?
Nie Ty dziś możesz uznać, że jest wart 100 zł ale już jutro możesz uznac, ze jest warty 200. I nikt nie może Ci tego zabronić.

Ty twierdzisz, ze jak raz się na coś zgodzisz to zdania w tej sprawie nie wolno Ci zmienić, bo to grozi anarchia.
Ja twierdzę, że można zmieniać zdanie 100x i zachować porządek

>Finałowa scena filmu 'Gladiator': w trakcie walki na scenie Koloseum, pozbawiony przez Maksimusa miecza Commodus każe najbliższemu gwardziście pretoriańskiemu, aby dał mu swój miecz.
>Ten odmawia.
>Dość znamienne w realiach twojego systemu.

Przyjaciołom się nie odmawia, wrogom tak.
Widac nie był prawdziwym przyjacielem.
szarley (54913 punktów)
>Przestań źle osądzać bez uzasadnienia.

Przestań źle osądzać bez uzasadnienia.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>>Przestań źle osądzać bez uzasadnienia.
>Przestań źle osądzać bez uzasadnienia.

Przestań chwalić przemoc i tajemnice. Pomyśl o tym, że Jezus Chrystus nie używał przemocy i nie miał żadnych tajemnic katoliku. Skoro twój Bóg dał Ci przykład, dlaczego postępujesz wbrew temu, w co rzekomo wierzysz????
Uznajesz się za mądrzejszego od Jezusa?
A może twoja wiara to tylko pic na wodę?
szarley (54913 punktów)
Zarzuciłeś mi przestępstwo
Udowodnij lub przeproś

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
16-04-2019 09:13 
 Ocena 1 na 1
j23a (1186 punktów)
>>>Przestań źle osądzać bez uzasadnienia.
>>Przestań źle osądzać bez uzasadnienia.
>Przestań chwalić przemoc i tajemnice. Pomyśl o tym, że Jezus Chrystus nie używał przemocy i nie miał żadnych tajemnic katoliku. Skoro twój Bóg dał Ci przykład, dlaczego
> postępujesz wbrew temu, w co rzekomo wierzysz????
>Uznajesz się za mądrzejszego od Jezusa?
>A może twoja wiara to tylko pic na wodę?

Przypisywanie rozmówcy negatywnych cech zamiast odpowiedzi merytorycznej.
To wyżej a wcześniej zarzut przestępstwa z KK (znacznie poważniejszy!).

Knopke w pełnej krasie.

Twój system Knopkeraju jest do dupy (trzeba pisać dosłownie) i tyle.

Merytoryczne uzasadnienie braku utrzymywania tajemnicy lekarskiej poproszę.

Dyskutować to możesz o tym czy w pełni świadomy pacjent powinien znać rokowania zgodne z obecną wiedza co jest potrzebne np. do decyzji o terapii czy innych. Moim zdaniem bez dyskusji powinien znać.
To była przynajmniej w RP lat ~80 granda że nie mówiło się o rokowaniach z nowotworem pacjentowi, coś na ten temat z własnych doświadczeń wiem.
15-04-2019 22:40 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Chodzi mi o to, że w twoim systemie ten, który coś ma - dorabia się swojego obowiązkowo nieuczyciwymi metodami szantażu i zagaraniania cudzego mienia. W takiej sytuacji opłaca ową Policję tymi właśnie dochodami.
>>Uczciwy czlowiek w twoim systemie zyje na skraju nędzy, jako że nie ma czym opłacać Policji - ona nawet palcem nie kiwnie, żeby chronić jego szczątkowe mienie.
>>Tak działa twój system.
>Co za absurdalne oskarżenia bez żadnego uzasadnienia. Żadnego mechanizmu nie opisałeś tylko wylales z siebie kolejne jadowite projekcje.

Ta garstka forumowicza, która czyta te i inne wpisy w dyskusjach z tobą, robi to raczej uważnie.
Każdy z nich już dawno sobie ustawił własne poglądy w głowie, zważył argumenty za i przeciw.
Cały twój problem w tym, że nie możesz przejść nad cudzym sceptycyzmem do porządku dziennego, tylko wszystko wokół racjonalizujesz, odmienne zdanie odrzucasz, prychasz na ludzi, naginasz i wykrzywiasz cudze poglądy, aby nie stracić swojej wiary.
Niestety moja racjonalnosc daje mi lepszą orientację, niż twoja wiara w cuda. Czemu miałbym modlić się przed twoim ołtarzykiem? W ogóle jakimkolwiek?

>Mam nadzieję, że nikt w twoje kłamstwa nie uwierzy.
>Przestań źle osądzać bez uzasadnienia.

To była próba odstraszenia, prawda?

>>Ostatnia rzecz: skoro umów nie trzeba podtrzymywac, co sprawi że Policja będzie chronić mienie bogatego i toczyć wojny z pospolitymi ruchawkami biedaków?
>Dotrzymanie umowy w moim modelu bierze się z woli jej dotrzymania przez strony a nie z
jednostronnych gróźb. Możesz to pojąć.

Ok. Zadajmy wobec tego pytanie inaczej: skoro umów nie trzeba podtrzymywac, co sprawi że Policja będzie wolała chronić mienie bogatego, wolała toczyć wojny z pospolitymi ruchawkami biedaków?

> Chciałbyś, żeby Ci ktoś określił pod groźbą przemocy, że twój
> rower jest warty 100 zł?

Podziwiam twoje pomysły na 'moje' motywacje.

> Nie Ty dziś możesz uznać, że jest wart 100 zł ale już jutro możesz
> uznac, ze jest warty 200. I nikt nie może Ci tego zabronić.

Tak. I widzisz, po raz 10 chyba wypowiem mój pogląd, nie należy zabraniać ci fantazjować bo masz do tego prawo. Ale nie zabraniaj innym być sceptykami.

> Ty twierdzisz, ze jak raz się na coś zgodzisz to zdania w tej
> sprawie nie wolno Ci zmienić, bo to grozi anarchia.

Zawsze podziwiam tego typu ludzką kreatywniosć wobec cudzych motywacji.
Czego to ludzie nie wymyślą..

>Ja twierdzę, że można zmieniać zdanie 100x i zachować porządek

Twierdzisz tak, gdyż jesteś wyznawcą swojej religii, a wyznawcy z natury rzeczy nie zastanawiają się racjonalnie nad konsekwencjami, niestety te konsekwencje niekiedy ich zaskakują.
Nie dziwi mnie, że tak twierdzisz. Mantrowanie w twojej desperackiej i wyjałowionej sytuacji jest raczej naturalne. Będzie ci zapewne towarzyszyć przez długie, dłuuuugie lata.

>Widac nie był prawdziwym przyjacielem.

Oglądnij sobie ten film uważnie. Polecam.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Nie dziwi mnie, że tak twierdzisz. Mantrowanie w twojej desperackiej i wyjałowionej sytuacji jest raczej naturalne. Będzie ci zapewne towarzyszyć przez długie, dłuuuugie lata.

Jak to?
Po rewolucji przemysłowej i u szczytu rewolucji informatycznej, kiedy za ludzi wszystko robią już roboty, moja sytuacja jest desperacka?
Przecież mogę całymi dniami leżeć na plaży, nic nie robić i się tylko opalać!
Nie mogę?
A nawet zdarzyć się może pójść głodnym do pracy, czy pracować przez 16h na stojąco bez przerwy?
Jak to?

Tak to.
Ktoś już zadbał o dobry świat.

Jak to mówią:
"Jeśli nie zbudujesz swojego marzenia, ktoś inny cię zatrudni, abyś pomógł mu zbudować jego."

Jacku, do twojej grupy nie przystaję i twoim wartościom się nie podporządkuję.
Ale Ty możesz przystać do mnie i uwierzyć w moje wartości. Może Ci się opłacić.
16-04-2019 11:22 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Przecież mogę całymi dniami leżeć na plaży, nic nie robić
> i się tylko opalać! Nie mogę?

Możesz. A dzieci do snu utuli ci robot. Nauczy żyć robot. Wychowa robot. Zakupy zrobi robot.
Nie dziwi mnie, że tak twierdzisz. Mantrowanie w twojej desperackiej i wyjałowionej sytuacji jest raczej naturalne. Będzie ci zapewne towarzyszyć przez długie, dłuuuugie lata.

> A nawet zdarzyć się może pójść głodnym do pracy, czy pracować
> przez 16h na stojąco bez przerwy?

Co umiesz, że musisz tak pracować?

>Jak to?
>Tak to.

Tak to, że pytam co umiesz robić?

>Ktoś już zadbał o dobry świat.

Jak Hamerlik o swoją edukację? Hm.

> Jak to mówią:
> "Jeśli nie zbudujesz swojego marzenia, ktoś inny cię zatrudni,
> abyś pomógł mu zbudować jego."

Tak i ty tu budujesz całymi latami.
Alleluja Hamerliku i do przodu!


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
16-04-2019 13:30 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>> A nawet zdarzyć się może pójść głodnym do pracy, czy pracować
>> przez 16h na stojąco bez przerwy?
>Co umiesz, że musisz tak pracować?

Wierzysz w to? Znam trochę Niemcy i panujące tam europejskie standardy pracy.
Znasz Rosję, nawet tam się tak nie pracuje, choć w ekstremalnych sytuacjach trzeba posiedzieć w kopalni 2 - 3 doby bez wyjazdu, ale to naprawdę wyjątkowe sytuacje i nawet taka praca nie jest niewolnictwem. Zapewne, jak wielu ludzi nieraz pracowałeś kilkanaście godzin, ale do głowy by Ci nie przyszło chcieć z tego powodu odbierać innym emerytury.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
16-04-2019 13:11 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Ty możesz przystać do mnie i uwierzyć w moje wartości. Może Ci się opłacić

1. Mieć współudział w systemie, w którym bojówki biednych mogą nie uznać mojej własności?
2. Pomóc tworzyć policyjną zgraję, żeby 'bronić' się przed biedniejszymi / leńszymi, którzy chcieliby to i owo mojego nie uznać?
3. Mieć współudział w eksploatacji emeryta do śmierci?
4. Mieć współudział w systemie, w którym glosujący z dnia na dzień legalnie mogą odebrać mi moją własność, której nawet na oczy nie widzieli?
5. Mieć współudział w systemie, gdzie społeczność może odebrać mi moją własność na bazie fałszywych deklaracji cwaniaka?
6. Mieć współudział w systemie, w którym płacę za usługi co kilka minut? W którym muszę się na wszystkim znać, abym wiedział, czy ktos 'przypadkiem' nie robi mnie w konia?
7. Mieć współudział w systemie, w którym aby dochodzić swoich słusznych praw, muszę znów organizować prywatne bojówki?
8. Mieć współudział w systemie, w którym muszę ugiąc się przed przemocą dominatora, w zamian za co dominator laskawie poda swoje imię i nazwisko?
9. Mieć współudział w systemie, w którym największą i najsprawieniejszą bojówke ma zawsze najbogatszy w tym systemie dominator i ostatecznie to on rozdaje karty, a ja mogę mu co najwyżej zrobic kis-kiś paluszkiem?
10. Mieć współudział w systemie, którego twórcą jest zwolennik amnestii dla oszustów alimentacyjnych?
11. Wreszcie, mieć współudział w systemie, w ktorym jego twórca dopuszcza przemoc wg jego reguł, a nie mojego społeczenstwa?

Ha. Ty deczko do tyłu jestes. Puknij się w głowę.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
04-04-2019 11:57 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nie jesteś pierwszym, który niezgodność przekonań tłumaczy
> zaburzeniami psychicznymi u przeciwnika.

Próbowano z tobą rozmawiać merytorycznie przez kilka lat. Kilkanaście osób próbowało.
Ostatecznie albo ignorowałeś argumenty, albo uciekałeś, albo odpowiadałeś nie na temat, albo nasilały się z twojej strony zawiść i oskarżenia.
Wybacz, ale przy całej mojej dobrej woli, nie jestem w stanie tego co tu piszesz nazwać niczym więcej, niż zaklinaniem rzeczywistości i ekshibicjonizmem.

Swoją podróż w niebyt i autodestrukcję już sam u siebie tu kilka razy zauważyłes.
Dlatego m.in. napisałem, iż "wyjaśnić ten fenomen mógłby wg mnie tylko specjalista o odpowiednich kwalifikacjach medycznych".
Ja się nie podejmuję.
Swoją drogą, aby potraktować kogoś jako przeciwnika, musiałbym poczuć zagrożenie z jego strony, albo chcieć stawać z nim w szranki.

Trudno tego wymagać od prostego rozwiązywacza krzyżówek.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Swoją drogą, aby potraktować kogoś jako przeciwnika, musiałbym poczuć zagrożenie z jego strony, albo chcieć stawać z nim w szranki.
>Trudno tego wymagać od prostego rozwiązywacza krzyżówek.
>
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.


Jacku zadajesz mi pytanie - co, jeżeli ktoś zakwestionuje jawną i opodatkowana własność.
Ja Ci odpowiadam, że godzę się na przymusową egzekucję takiej własności.
Ty na to stawiasz mi zarzut, że nie odpowiadam na twoje pytania.

Twoje zarzuty są bez sensu.
Gdybym nie miał żadnych argumentów albo tylko takie, które potrafisz obalić tą rozmiwa skończyłaby się 5 lat temu.
05-04-2019 07:45 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Jacku zadajesz mi pytanie - co, jeżeli ktoś zakwestionuje jawną i opodatkowana własność.
>Ja Ci odpowiadam, że godzę się na przymusową egzekucję takiej własności.

Twoja 'odpowiedź' jest bez sensu. Przecież to zwykły bełkot.
Co ona w praktyce oznacza? Kto egzekwuje siłą sąsiada1, który nie spodobał się i sąsiadowi2? Sąsiad2? Czyją siłą? jakimiś swoimi bojówkami? Bo przeciez Policja ma bardzo ograniczone kompetencje w twoim systemie. A gdyby nawet - to przeciez nie jest na skinienie każdego, któremu nie spodobał się jego sąsiad.
Jak zwykle bełkot, nic nie wyjasniasz a jeszcze prowokujesz kolejne pytania.
Nie uznaję tej odpowiedzi, dopóki jasno nie sprecyzujesz co masz na myśli i nie zajmiesz się konsekwencjami tego co w narkotycznym transie spłodziłeś.

>Ty na to stawiasz mi zarzut, że nie odpowiadam na twoje pytania.

Bo robisz sobie jaja zamiast opowiadać. Sam ich pewnie nie czytasz, nawet nie rozumiesz, co sam piszesz.

> Gdybym nie miał żadnych argumentów albo tylko takie, które
> potrafisz obalić tą rozmiwa skończyłaby się 5 lat temu.

Twoim "argumentem" ma być sąsiad2, który siłą egzekwuje sąsiada1 bo mu się nie spodobał?
No brawo.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Ty na to stawiasz mi zarzut, że nie odpowiadam na twoje pytania.

Oczywiście.
Np. na to pytanie nie odpowiedziałeś.

Rzecz dzieje się dzisiaj.
W 2007 r. był przewrót, zgodnie z teorią raju* Hamerlikowi powiodło się, ma rodzinę w jawnym dużym domu na 7a działce z ogrodem, od ktorego jawnie odprowadza przez lata podatki uchwalone mu w demokracji bezposredniej. 12 lat później, czyli w kwietniu 2019 r. po drodze dojazdowej do jego posesji idzie sobie rolnik. Spaceruje z psem.
Co robi Hamerlik?
a) wybiega i przekonuje go do uznania własności Hamerlika korzyściami, gdyż boi się, że ten je zakwestionuje (mimo oplacania podatkow)
b) zastrasza rolnika, bo sądzi że wszyscy tak robią wokół (inaczej są w niebezpieczeństwie) więc i on musi
c) robi swoje w domu, tylko odnotowując jego przejście
d) zakłada księgę
e) robi coś innego (np. sprawdza zdolności egzekucyjne rolnika - cokolwiek to znaczy)
f) nic nie robi (nie reaguje) gdyż na ścianie wyświetla mu się (aktualizowana co 0,1 s liczba uznających jego własność internautów. Tylko co parę minut śledzi ją kątem oka.

Na drugi dzień tą drogą przechodzi pielgrzymka do Częstochowy, znacznie przewyższająca swą liczbą internautów uznających jego własność. Wszyscy mają smartfony, których co jakiś czas używają aby zerknąc to tu, to tam.

* dokladniej hamerlik-raju

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Swoją drogą, aby potraktować kogoś jako przeciwnika, musiałbym poczuć zagrożenie z jego strony, albo chcieć stawać z nim w szranki.
>Trudno tego wymagać od prostego rozwiązywacza krzyżówek.

Przynajmniej nie wypowiadasz się już w tonie nadrzednosci. To już postęp. Oby tak dalej.
04-04-2019 16:34 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
No i dowiedziałeś się

Nieuznanie własności = prawo do jej PRZYMUSOWEJ (!!!) egzekucji

Budujesz w kryskodupizmie dom. Ujawniasz, że go masz (jak chce Hamerlik) , płacisz od niego podatek (jak chce Hamerlik) i nagle duuup, Twój dom spodobał się komuś, nie uznał twojej własności i ci go zabiera

Raj na ziemi!

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>No i dowiedziałeś się
>Nieuznanie własności = prawo do jej PRZYMUSOWEJ (!!!) egzekucji
>Budujesz w kryskodupizmie dom. Ujawniasz, że go masz (jak chce Hamerlik) , płacisz od niego podatek (jak chce Hamerlik) i nagle duuup, Twój dom spodobał się komuś, nie uznał twojej własności i ci go zabiera
>Raj na ziemi!

Przecież godzę się na przymusową egzekucję własności, nie rozumiesz?

Przesuwam jednak prawo do stosowania przemocy z poziomu egzekucji własności zatajonej i nieopodatkowanej na poziom własności publicznie jawnej i opodatkowanej podatkiem określonym jawnie w demokracji bezpośredniej.

Widzisz różnicę pomiędzy moimi i twoimi zasadami?

Ty godzisz się na świat patologicznej koncentracji własności i niewyobrażalnej władzy człowieka nad człowiekiem, bo ma Ci zapewnić wolność, polegającą na tym, że będziesz robił co chcesz i tylko dla siebie, kiedy inni będą Cię żywić, ubierać, ogrzewać, leczyć, opiekować się Toba a Ty będziesz dbał tylko o siebie.

Ja się na taki świat nie godzę, bo wiem, ze twoja tak zdefiniowana wolnośc = niewola innych ludzi.
04-04-2019 18:17 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
Zarzucasz mi popełnianie przestępstw

Udowodnij lub przeproś

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Zarzucasz mi popełnianie przestępstw
>Udowodnij lub przeproś
>
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby


Ludzka arogancja nie zna granic.
Wpierw przeproś mnie po 1000-kroc i zmień się w prawego człowieka to może oddam Ci honor.

Po co mam Cię przeprosić, abyś odzyskaszy poczucie prawego człowieka znowu nabrał siły pluć mi w twarz?

Kij Ci w oko wrogu.
Nie jesteś mi do niczego potrzebny.
Z twojej strony może mnie spotkać tylko zło.

Nie mogłem Ci odebrać honoru, bo go nie miałeś.
04-04-2019 19:20 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Ludzka arogancja nie zna granic.

Tak, masz rację. Zarzucasz mi popełnianie przestępstw
Udowodnij lub przeproś

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
05-04-2019 07:24 
 Ocena-1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>>Ludzka arogancja nie zna granic.
>Tak, masz rację. Zarzucasz mi popełnianie przestępstw
>Udowodnij lub przeproś

Popierasz i organizujesz przymusową egzekucję utajnionej i nieopodatkowanej własności.
Wg mnie to działalność przestępcza.
Wielokrotnie sprzeciwiałes się ujawnieniu właścicieli i opodatkowaniu własności, pewnie obawiasz się zdemaskowania panującej wśród ludźmi hierarchii.

Popierasz i organizujesz przymusową egzekucję zobowiązań. Wg mnie, wobec możliwości zawarcia wszelkich zobowiazan w rozkładzie pieniądza i mozliwosci ich dobrowolnego wykonania dzięki uznaniu wartości pieniądza, to działalność przestępcza. Wielokrotnie sprzeciwiales się kryptograficzemu zapisowi świadectw własności i środków pieniężnych w obawie, że nie będzie sposobu aby je przemocą odebrać.

Popierasz i organizujesz emisję pieniądza poprzez prywatne instytucje finansowe wpedzajac wszystkich obywateli w stosunki zobowiązaniowe z prywatnymi bankami doprowadzając z jednej strony do potężnego rozwoju lichwy a z drugiej strony do potężnej kreacji pieniądza bezgotowkowego odbierającego wartość pieniądzowi gotówkowenu. Wg mnie to działalność przestępcza. Wielokrotnie sprzeciwiales się rozwojowi alternatywnych systemów pieniężnych, które mogłyby ograniczyć lichwe czy dodruk pieniądza.
05-04-2019 08:31 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Wielokrotnie sprzeciwiales się kryptograficzemu zapisowi świadectw
> własności i środków pieniężnych w obawie, że nie będzie sposobu aby je przemocą odebrać

Sprzeczność. Sam dopuszczasz przemoc wobec nieuznanej choć jawnej własności (egzekucję jej), to pewnie i wobec jawnych i nieuznanych aktywów (gotówki).

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
szarley (54913 punktów)
>>>Ludzka arogancja nie zna granic.
>>Tak, masz rację. Zarzucasz mi popełnianie przestępstw
>>Udowodnij lub przeproś
>Popierasz i organizujesz przymusową egzekucję utajnionej i nieopodatkowanej własności.
>Wg mnie to działalność przestępcza.

Bogiem jesteś, że prawa chcesz stanowić i decydować co jest przestępstwem a co nie? ?

Zarzucasz mi popełnianie przestępstw
Udowodnij lub przeproś

>Wielokrotnie sprzeciwiałes się ujawnieniu właścicieli i opodatkowaniu własności,
Wolno mi, to nie jest przestępstwo

Zarzucasz mi popełnianie przestępstw
Udowodnij lub przeproś

>organizujesz przymusową egzekucję zobowiązań.
1 Łżesz.
2 to nie jest przestępstwo
Udowodnij lub przeproś

>Wg mnie, (...)to działalność przestępcza.
Bogiem się czujesz?
Aż tak ci odyebało po mocarzu?

>Wielokrotnie sprzeciwiales się kryptograficzemu zapisowi świadectw własności
Debilu, to już jest od lat stosowane. Wytrzeźwiej

>organizujesz emisję pieniądza poprzez prywatne instytucje finansowe
Łżesz. Najarałeś się mocarza i nie wiesz z kim rozmawiasz

>Wg mnie to działalność przestępcza.
1 wg ciebie. Czujesz się bogiem?
2 Udowodnij mi to
Udowodnij lub przeproś

>Wielokrotnie sprzeciwiales się rozwojowi alternatywnych systemów pieniężnych, które mogłyby ograniczyć lichwe czy dodruk pieniądza.
Udowodnij lub przeproś

Zapomniałeś jeszcze dopisać, że zjadłem nerkę twojemu dziecku i wydymałem ci siostrę
Masz jeszcze jakieś fantazje najarańcu?

Zarzucasz mi popełnianie przestępstw
Udowodnij lub przeproś

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Bogiem jesteś, że prawa chcesz stanowić i decydować co jest przestępstwem a co nie? ?

A Ty kim jesteś, żeby mi określać morale i prawa stanowić?
Bogiem?

A może stałeś się nim bo jest Was wielu?
szarley (54913 punktów)
>>Bogiem jesteś, że prawa chcesz stanowić i decydować co jest przestępstwem a co nie? ?
>A Ty kim jesteś, żeby mi określać morale i prawa stanowić?
Chochoł
Nie stanowię ci praw

wytrzeźwiej

Zarzuciłeś mi popełnianie przestępstw

UDOWODNIJ LUB PRZEPROŚ

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
05-04-2019 13:31 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Bogiem jesteś, że prawa chcesz stanowić i decydować co jest przestępstwem a co nie? ?
>A Ty kim jesteś, żeby mi określać morale i prawa stanowić?
>Bogiem?

Sam wybrałeś Berlin. Jakoś nie założyłeś swojego kibucu zdała od europejskiego prawa.
Wiesz, dlaczego?
Wygodnie brać i równolegle narzekać. Lata widać, jakie profity czerpiesz z bycia ofiarą.
Po raz kolejny się potwierdza, że ofiara nic konstruktywnego nie potafi zaproponować.

Nawet nie bardzo wie, co by robiła w swoim wydumanym raju.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
05-04-2019 11:53 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Popierasz i organizujesz przymusową egzekucję utajnionej
> i nieopodatkowanej własności. Wg mnie to działalność
> przestępcza.

Z organizowaniem to zwykła potwarz, o Organizujący onegdaj przymusową egzekucję własności Krystkonie-były-windykatorze.

Wg mnie popieranie kontrolowanej przymusowej egzekucji własności jest ok.
I co mi zrobisz?

Pienisz się, wychodzisz od lat ze skóry, zbierasz bęcki - ja mam rozrywkę.
Ty mnie straszysz, ja tylko się śmieję z owych gróźb bo znam ich wagę. Wyśmiewam całą twoją pokręconą logikę.
Ciekawi mnie, jak się ze swoimi nieustannymi groźbami i mantrami masz.. chyba coś słabo.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>> Popierasz i organizujesz przymusową egzekucję utajnionej
>> i nieopodatkowanej własności. Wg mnie to działalność
>> przestępcza.
>Z organizowaniem to zwykła potwarz

Kto organizuje państwo działające w taki sposób, ten jest architektem społecznej przemocy.
05-04-2019 13:26 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Stajesz się zwykłym hejterem propagującym fałszywe informacje na temat ludzi (tu forumowiczów) i swoje wykrzywione interpretacje.
Tacy zgorzknialcy zazwyczaj źle kończą, ale mam wrażnie że w twoim amoku nie bardzo cię to rusza.

Ciekawe, kiedy znów się zagalopujesz i dostaniesz bana również na to konto.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Stajesz się zwykłym hejterem propagującym fałszywe informacje na temat ludzi (tu forumowiczów) i swoje wykrzywione interpretacje.

Jacku, nie mogę twierdzić, że jesteście dobrzy a wasze idee doskonale, bo co wtedy będzie do zmiany?
Ja sam?
Wiem, ze tak to sobie własnie wyobrażasz ale ja poznałem trochę wasz świat, dowiedziałem się jak działa i nie. Nie zgadzam się.

>Tacy zgorzknialcy zazwyczaj źle kończą, ale mam wrażnie że w twoim amoku nie bardzo cię to rusza.
>Ciekawe, kiedy znów się zagalopujesz i dostaniesz bana również na to konto.

Teraz jest inaczej, nie doznaje już takiego jak wcześniej wyzysku trudniej mnie wyprowadzić z równowagi.
Sfrustrowanego łatwo skrzywdzić a poziom mojej frustracji systematycznie opada pewnie dlatego, że budują się przede mną powolutku jakieś małe perspektywy.

Uwazam Jacku, żeby nie dać Ci się sprowokować ale nie zamierzam tez przyjąć wobec Ciebie postawy jakbyś nie był jadowita żmija.
Nigdy nie zapominam kim jesteś naprawdę, staje się jednak coraz bardziej odporny na twój jad.
05-04-2019 17:47 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>nie mogę twierdzić, że jesteście dobrzy a wasze idee doskonale, bo co wtedy będzie do zmiany?
Nikt nie wymaga, żebyś pisał, że jestem dobry.
Ty jednak napisałeś, że popełniłem przestępstwa.
To różnica
Nie wypowiadasz swojej opinii, tylko kłamiesz na mój temat oczerniając mnie publicznie

Twierdzisz, że jestem przestępcą
Udowodnij lub przeproś

Twoje dowody są tylko wymysłami na poziomie "szarley zjadł nerkę mojej córce"

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>>nie mogę twierdzić, że jesteście dobrzy a wasze idee doskonale, bo co wtedy będzie do zmiany?
>Nikt nie wymaga, żebyś pisał, że jestem dobry.
>Ty jednak napisałeś, że popełniłem przestępstwa.
>To różnica
>Nie wypowiadasz swojej opinii, tylko kłamiesz na mój temat oczerniając mnie publicznie
>Twierdzisz, że jestem przestępcą
>Udowodnij lub przeproś
>Twoje dowody są tylko wymysłami na poziomie "szarley zjadł nerkę mojej córce"
>
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby


Szarleyu zdefiniowalem Ci już twoją niemoralna działalność przeciw ludzkości, której się dopuszczasz, i która jako współczynnik współczesnego świata o mało mnie nie zniszczyła.

Jakiego dowodu jeszcze oczekujesz?

Potwierdzenia ze strony twoich kolesi?
Nie ma szans, wpierw musielibyscie przestać być kolesiami.

Chcesz mi wyjaśnić, że większość ludzi sądzi inaczej?
Mam to gdzieś jak wasza tajną demokrację i żeby mnie ręka boska chroniła przed wzięciem w niej jakiegokolwiek udziału.

Nie obchodzi mnie to w co wierzycie, wasza moralność nie może zmienić mojej moralności.
Reprezentujesz prymitywną kulturę, której fundamentem są przemoc, tajemnice, manipulacje, dominacja i wyzysk.

Nie jestem jednym z Was.
Nie jesteśmy przyjaciółmi.
Nie jestem wobec Ciebie nawet neutralny lecz zamierzam pozostać ci wrogi ponieważ jesteś moim moim nieprzyjacielem. Kimś kto nie przestanie dopóki mnie nie zniszczy.

-----
Aaaaa
Zasłużyłeś na to, żeby Cię znienawidzić.
Bez żadnych jaj.
szarley (54913 punktów)
>Szarleyu zdefiniowalem Ci już twoją niemoralna działalność przeciw ludzkości,
Psińco zdefiniowałeś
Czysty hejt
Nie udowodniłeś żadnej działalności
CHOCHOŁ
ale przestępstwo zarzucasz nie chochołowi, ale prawdziwemu, żywemu człowiekowi znanemu ci z nazwiska

Możesz sobie roić w swojej głupiej główce że jesteś Bogiem i możesz stanowić prawa, ale póki co obowiązują cię prawa kraju w którym mieszkasz i na koszt którego jesz za Kindegeld.
A prawa twojego kraju stanowią jasno:
Jeśli zarzucasz komuś przestępstwo, ten istny może cię pozwać przed sąd. i przed sądem będzie musiał udowodnić zasadność swoich zarzutów. I sąd nie rozpłacze się nad tym, że masz inne moralne zasady, spojrzy w prawo i zasądzi odszkodowanie i grzywnę
Sądu nie będzie obchodziło, że żyjesz w urojonym świecie, zażąda twardych dowodów.
Nie masz ich
Sąd nie przyjmie do wiadomości że wg Boga - Hamerlika przestępstwem jest pogląd o zasadności lekarskiej tajemnicy, bo taki pogląd przestępstwem nie jest
Sąd nie przyjmie do wiadomości twoich konfabulacji zażąda twardych dowodów.
Nie masz ich

Nie jestem przestępcą, a ty za zarzut złamania prawa winien jesteś przeprosiny. To bardzo poważny zarzut hejtusiu

>Jakiego dowodu jeszcze oczekujesz?
Dowodu na popełnienie PRZESTĘPSTWA, które mi zarzucasz
Dowodu na złamanie PRAWA

Udowodnij lub przeproś
Twoje "prawa" mnie nie obchodzą, nie masz mocy stanowić praw.

>Zasłużyłeś na to, żeby Cię znienawidzić.
To twój problem, ja czekam na dowód PRZESTĘPSTWA

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
05-04-2019 19:17 
 Ocena-2 na 2
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Przejmujesz się oceną moralną, jak to określiłeś, cpuna i socjopaty?
A skąd?
Tak jak losem biedoty.

Wiec po co to?

Taki chciwy jesteś, ze nawet w takiej kwestii chcesz dominować?

Przeprosin z mojej strony brak.
Jak chcesz to sam możesz zacząć przepraszać ale wylales na mnie tyle pomyj, ze nie wiem czy się wyprosisz do końca życia.
szarley (54913 punktów)
Zarzuciłeś mi przestępstwo
Udowodnij lub przeproś

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
05-04-2019 22:03 
 Ocena-1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Wiadomość od użytkownika szarley (46.77.240.67/apn-46-77-240-67.dynamic.gprs.plus.pl) Nadawca tej wiadomości nie zna twojego adresu email. ------------------
>jesteś gotów przed sądem w Berlinie przedstawić dowody, że złamałem prawo?

>W założonym przez Ciebie wątku dodano wypowiedź: Autor: szarley >www.racjonalista.pl/forum.php/s,785799#w786573
>Tytuł: Odp: Porządki wampirów -
>Spotkamy się w sądzie

A ja naiwny miałem opór przed podaniem Ci nazwy fabryki, bo sądziłem, że zaraz narobisz jakiegoś dymu, ktoś zareaguje, koleś najmie papugę, i zaczna się cyrki przed waszymi sądami, gdzie zawsze zwycięża kłamstwo i manipulacja ale nie Ty postanowiłeś dołączyć się do pijawek i mnie dodatkowo wydoić. Typowe.

Jakiej sumy żądasz?
Kolesie z forum przyjadą świadczyć na twoją korzyść?
Nie zamierzam się jakoś szczególnie bronić, bo gardzę waszą sprawiedliwością, więc masz szansę, ze coś wydoisz.

Sądziłem kiedyś, że jeśli się spotkamy to na kawie i podamy sobie ręce ale teraz już nie chcę.

Nie boję się twoich gróźb i jeszcze raz podkreślę gardzę waszą dziadowska kulturą pełną przemocy, manipulacji, dominacji i wyzysku.
Kij Ci w oko Szarleyu.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Zarzuciłeś mi przestępstwo
>Udowodnij lub przeproś
>
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby


Teraz widzisz?
Nawet twój podobnie przekonany kolega zauważył, że nigdy nie wyraziłeś swojej prawdziwej tożsamości a byc może nigdy też nie wyraziłeś prawdy.

Jak chcesz wystąpić przed berlińskim sądem z oskarżeniami przeciw mi? Po postacia "Szarleya"?
Uważasz, że wysokiemu sądowi będzie chciało się przeczytać wszystkie posty na forum, żeby ustalić kim postać Szarleya jest?

Hanke ile jeszcze postaci wykreowales?
Jacek Glodzik to też twoja postać?
Salek, zenciu?
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Zarzuciłeś mi przestępstwo
>>Udowodnij lub przeproś
>Teraz widzisz?
Wiadomo od początku, więc nie da się wykluczyć, że szarley swoją prywatność po to ujawnił w dyskusji, w której założeniem jest, że posiadanie majątków jest przestępstwem, żeby ugrać coś w dyskusji właśnie tym swoim domniemanym posiadaniem; tymczasem jest to po prostu "dowód anegdotyczny".

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>w której założeniem jest, że posiadanie majątków jest przestępstwem

W której założeniem jest, że prowadzenie przymusowej egzekucji niejawnej i nieopodatkowanej własności jest przestępstwem.

Założeniem jest, że prowadzenie przymusowej egzekucji zobowiązań wobec możliwości zawarcia ich wszystkich w rozkładzie pieniądza jest przestępstwem.

Ale nie posiadanie majątków.
Jestem zwolennikiem czystego kapitalizmu, bez tajemnic i przemocy, posiadanie majątku jest wg mnie jak najbardziej OK.

I nie tylko rzeczy, w sensie materii ale także czynności, w sensie ruchu.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Jestem zwolennikiem czystego kapitalizmu, bez tajemnic i przemocy, posiadanie majątku jest wg mnie jak najbardziej OK.
OK, ale mnie tu idzie o mechanizm wg którego obraża się szarley, a on najpierw podaje te swoje anegdotyczne dowody, a potem się obraża, że ktoś się do tej jego prywatności odnosi.

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
szarley (54913 punktów)
>Wiadomo od początku, więc nie da się wykluczyć, że szarley swoją prywatność po to ujawnił w dyskusji, w której założeniem jest, że posiadanie majątków jest przestępstwem, żeby ugrać coś w dyskusji właśnie tym swoim domniemanym posiadaniem;

22-12-2013
www.racjonalista.pl/kk.php/s,9518/i,13
Tekst podpisany imieniem i nazwiskiem

Także tu:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,781996#w785545
Nie było problemu z napisaniem pełnego imienia i nazwiska

www.racjonalista.pl/index.php/s,47/k,203026
Tu też, ktoś nie miał problemów

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
06-04-2019 15:44 
 Ocena 3 na 3
zeniu73 (6483 punktów)
>>Wiadomo od początku, więc nie da się wykluczyć, że szarley swoją prywatność po to ujawnił w dyskusji, w której założeniem jest, że posiadanie majątków jest przestępstwem, żeby ugrać coś w dyskusji właśnie tym swoim domniemanym posiadaniem;
>22-12-2013
>www.racjonalista.pl/kk.php/s,9518/i,13
>Tekst podpisany imieniem i nazwiskiem
>Także tu:
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,781996#w785545
>Nie było problemu z napisaniem pełnego imienia i nazwiska
>www.racjonalista.pl/index.php/s,47/k,203026
>Tu też, ktoś nie miał problemów


Ze tez z kretynami chce Ci sie tak dlugo gadac 😁
06-04-2019 15:50 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Ze tez z kretynami chce Ci sie tak dlugo gadac 😁

Nie nazywaj damy kretynem


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
06-04-2019 15:53 
 Ocena 2 na 2
zeniu73 (6483 punktów)
>>Ze tez z kretynami chce Ci sie tak dlugo gadac 😁
>Nie nazywaj damy kretynem

Co jak co ale kawaly to ty umiesz opowiadac 😂😂
06-04-2019 16:48 
 Ocena-1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>>>Wiadomo od początku, więc nie da się wykluczyć, że szarley swoją prywatność po to ujawnił w dyskusji, w której założeniem jest, że posiadanie majątków jest przestępstwem, żeby ugrać coś w dyskusji właśnie tym swoim domniemanym posiadaniem;
>>22-12-2013
>>www.racjonalista.pl/kk.php/s,9518/i,13
>>Tekst podpisany imieniem i nazwiskiem
>>Także tu:
>>www.racjonalista.pl/forum.php/s,781996#w785545
>>Nie było problemu z napisaniem pełnego imienia i nazwiska
>>www.racjonalista.pl/index.php/s,47/k,203026
>>Tu też, ktoś nie miał problemów
>Ze tez z kretynami chce Ci sie tak dlugo gadac 😁

Tylko zapamiętaj, że jeśli kiedyś dojdzie do eksperymentu społecznego też milcz a już a pewno nie otwieraj ust w proteście.

Nie gadamy to nie gadamy i każdy robi swoje.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Tekst podpisany imieniem i nazwiskiem
>Także tu:
>Nie było problemu z napisaniem pełnego imienia i nazwiska
>Tu też, ktoś nie miał problemów
Ale o co chodzi?
Po pierwsze imię i nazwisko ma każdy, po drugie dla forumowiczów podane nazwisko i tak nie jest weryfikowalne, a po trzecie forumowicze nie dzielą się na bardziej i mniej godnych szacunku z uwagi na formę nazwania się (nickiem, nazwiskiem lub nickiem mającym formę nazwiska).

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
06-04-2019 20:11 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Ale o co chodzi?
Głownie o zarzut popełnienia przestępstwa
1 czyn, który mi się zarzuca nie jest przestępstwem
2 tego niezakazanego czynu też nie popełniłem
3 jeśli ktoś zarzuca mi przestępstwo powinien to umieć udowodnić

To Twój pupilek złamał prawo zarzucając przestępstwo, może i tym razem go będziesz bronić? Ciekaw jestem Twoich argumentów


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
06-04-2019 21:57 
 Ocena-1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>>Ale o co chodzi?
>Głownie o zarzut popełnienia przestępstwa
>1 czyn, który mi się zarzuca nie jest przestępstwem
>2 tego niezakazanego czynu też nie popełniłem
>3 jeśli ktoś zarzuca mi przestępstwo powinien to umieć udowodnić
>To Twój pupilek złamał prawo zarzucając przestępstwo, może i tym razem go będziesz bronić? Ciekaw jestem Twoich argumentów
>
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby


Wreszcie po latach jakiś ślad twojej państwowej tożsamości. Da się zauważyć w jakim kontekście się nią poslugujesz i mogę sobie nawet przypomnieć, że gdy zarzucales mi uzależnienia, choroby psychiczne, amoralna postawę, perstytucje mojej mamie czy zwracales się do mnie wprost "złodzieju" to o podobnych linkach nie było nawet mowy.

Zacignales porady u papugi i żeby mnie wydoić muszę zarzucić Ci przestępstwo po ujawnieniu przez Ciebie tożsamości?

Koegzystencja z podobnymi do Ciebie naprawde potrafi zatruć życie.

Dałem Ci się sprowokować, wciagnales mnie w hejt. Musze Cie zignorować i znowu wrócić do tematu. Tak też zrobię.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>To Twój pupilek złamał prawo zarzucając przestępstwo, może i tym razem go będziesz bronić? Ciekaw jestem Twoich argumentów

No więc jakie przestępstwo Ci zrzuciłem, które nie jest przestępstwem?

Opisz je, żeby się wszystkim utrwaliło.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>czyn, który mi się zarzuca nie jest przestępstwem
Ale może nim być wg będącego tematem krystkonizmu.

>jeśli ktoś zarzuca mi przestępstwo powinien to umieć udowodnić
Wirtualny byt, o którego honorze tyle pisałeś zarzuca coś Twojemu wirtualnemu bytowi?

>To Twój pupilek
Raczej Twój, skoro od dłuższego czasu większość postów kierujesz do niego.

>może i tym razem go będziesz bronić?
Gdzie ja broniłam krystkona (a nie "bawiłam się słówkami")?


Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
07-04-2019 09:06 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>czyn, który mi się zarzuca nie jest przestępstwem
>Ale może nim być wg będącego tematem krystkonizmu.
Nie żyjemy w kryskonizmie
Nie napisano "w moim świecie byłbyś przestępcą". Napisano "Jesteś przestępcą"
Mistrzyni słówek zapewne doskonale dostrzega różnicę

>>jeśli ktoś zarzuca mi przestępstwo powinien to umieć udowodnić
>Wirtualny byt, o którego honorze tyle pisałeś zarzuca coś Twojemu wirtualnemu bytowi?
Nie jestem bytem wirtualnym


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Usunięte przez moderatora
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>czyn, który mi się zarzuca nie jest przestępstwem
>>Ale może nim być wg będącego tematem krystkonizmu.
>Nie żyjemy w kryskonizmie
Na forum w ogóle nie żyjemy, tu "żyją" nasze wirtualne wcielenia. Co o mnie - realnie gdzieś tam żyjącej - wiesz, poza tym, że jestem kimś, ktoś stuka w klawisze? Zupełnie nic i takie samo nic ja wiem o Tobie, choćbyś nie wiem ile tu o sobie pisał, deklaracji poczynionych na potrzeby profilu nie wyłączając. I dobrze, bo na potrzeby dyskusji, poza sprawnym komputerem i umysłem na oczekiwanym przez innych forumowiczów poziomie nic nie jest nam potrzebne.

>Nie napisano "w moim świecie byłbyś przestępcą". Napisano "Jesteś przestępcą"
>Mistrzyni słówek zapewne doskonale dostrzega różnicę
A to mistrzowi w napadowym wykrywaniu u rozmówców zabaw słówkami trzeba każdorazowo przypominać, że rozważane są hipotezy?

>>>jeśli ktoś zarzuca mi przestępstwo powinien to umieć udowodnić
>>Wirtualny byt, o którego honorze tyle pisałeś zarzuca coś Twojemu wirtualnemu bytowi?
>Nie jestem bytem wirtualnym
Na forum tym właśnie jesteś.

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
06-04-2019 09:52 
 Ocena 3 na 3
j23a (1186 punktów)
>Szarleyu zdefiniowalem Ci już twoją niemoralna działalność przeciw ludzkości, której się dopuszczasz, i która jako współczynnik współczesnego świata o mało mnie nie zniszczyła.

To nie chodzi o to że nie podobają się Tobie poglądy Szarleja tylko że mu zarzucasz
przestępstwa. I to całkowicie bezzasadnie.

Uparłeś sie na tej osobie jak głupek i w końcu się wkurzył.
W realny wyrok skuteczny za bardzo nie wierzę (Szarlej wskazuje na pseudonim a to nie jest dana osobowa) ale z sądem bujać się możecie

Jak piszesz z Ifonu to gorzej, było sobie postawić lokalne wifi do laptopa + vlan na Grecje (zawsze można się później tłumaczyć włamem na lokalną sieć, router itp. hejt to nie przestępstwo na poważne przecież, nikt sie nie będzie sprężał w ogóle
A śmiałeś się z logowania itp.

>Jakiego dowodu jeszcze oczekujesz?
>Potwierdzenia ze strony twoich kolesi?
>Nie ma szans, wpierw musielibyscie przestać być kolesiami.

Przecież ja nawet nie mam pojęcia gdzie on mieszka (i niespecjalnie mnie to interesuje).

>Chcesz mi wyjaśnić, że większość ludzi sądzi inaczej?

Szarlej nie jest przestępcą i nawet poglądy ta takie w miarę (stanowczo za dużo religii + zbyt lewicowe jak na moje gusta ale do przeżycia, na pewno nie są niebezpieczne w sensie dyktatur, prześladowań czy coś takiego). Ale ja nie jestem miarodajny w tym zakresie jako że chyba z całej grupy mam raczej najniższy współczynnik akceptacji obecnej rzeczywistości. Brak akceptacji nie oznacza pieniactwa czy głupiego hejtu (o projekcie strefy Knopke nie mówiąc).

>Mam to gdzieś jak wasza tajną demokrację i żeby mnie ręka boska chroniła przed wzięciem w niej jakiegokolwiek udziału.

Już w tym bierzesz. Na tym właśnie polega Twoj problem. Innych też. Nie żyje się poza społeczeństwem będąc samotnym w tajdze co nie znaczy że jak się przygotujesz nie jest to skrajnie atrakcyjne. I tam (bardziej stawiam na Brazylie) faktycznie trudno do czegokolwiek zmusić. Myślę że Kanada też ok do tego.

>Nie obchodzi mnie to w co wierzycie, wasza moralność nie może zmienić mojej moralności.
>Reprezentujesz prymitywną kulturę, której fundamentem są przemoc, tajemnice, manipulacje, dominacja i wyzysk.

Ale do tajgi jechać po przygotowaniu nie chcesz to znaczy że Tobie pasuje pisanie hejtu (obrażanie i głupie projekty strefy) a nie działania. Poza tym natrzasklałeś bachorów na potęgę , to jest dopiero głupota i nieodpowiedzialność.
I działanie mi. na moją szkodę. Nie dość że będą (zakładając że Twoje teksty są cokolwiejk zgodne z prawdą) źle socjalizowajne i niewykształcone to jeszcze zasiłki rózne dostają razem z ojcem pasożytem (z zadatkami na wampira)/

ps
Znalazłem nieco srebra, muszę przetopieć i odlać jakiś szpikulec na wszelki wypadek Na małą skalę typowym palnikiem chyba się da

EOT w tym wątku.
06-04-2019 10:07 
 Ocena-2 na 2
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>było sobie postawić lokalne wifi do laptopa + vlan na Grecje (zawsze można się później tłumaczyć włamem na lokalną sieć,

Nie jestem jednym z Was, żeby w taki sposób odcinać się od odpowiedzialności za własną wiarę.

Używałem podmienionego IP ale tylko po to aby obejść ban ale nie zamierzam w ten sposób udawać kogoś kim nie jestem.

Opowiadasz mi o waszych gierkach w sądach, w których prawda nie ma żadnego znaczenia a zresztą w zależności od przekonań każdy ma swoją, odmienną prawdę - do akceptacji takiego świata mnie przekonujesz?

Dlaczego miałbym zaakceptować wasze podłe zasady?
Bo tego chcecie?
Bo macie poczucie panowania nad światem?

Nie!
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>To nie chodzi o to że nie podobają się Tobie poglądy Szarleja tylko że mu zarzucasz
>przestępstwa.
>Uparłeś sie na tej osobie jak głupek i w końcu się wkurzył.
Łatwo napisać "uparł się", ale czy czasem nie jest tak, że skoro wszyscy tutaj pozostajemy we względnej zgodzie z krytykowanym przez Krystiana porządkiem, to i wszyscy wypełniamy znamiona "przestępstwa wg krystkonizmu"?

A tu powstaje pytanie dlaczego nie na wszystkich Krystkon "się uparł", a w szczególności "dlaczego zostawia w spokoju mnie, choć również stawałam/łem w opozycji wobec jego twierdzeń"?

Dla mnie oznacza to, że jeśli postulowana przez Ciebie głupota gdzieś faktycznie zachodzi, to są powody, by doszukiwać się jej gdzie indziej niż u Krystkona...

>EOT w tym wątku.
Nie odpowiadaj, pasuje mi to.

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
08-04-2019 20:13 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Uwazam Jacku, żeby nie dać Ci się sprowokować ale
> nie zamierzam tez przyjąć wobec Ciebie postawy jakbyś
> nie był jadowita żmija.

Acha, walczysz z prowokowaniem.. prowokujac. Teraz rozumiem owo: ´Kto organizuje państwo działające w taki sposób, ten jest architektem społecznej przemocy.´

> Nigdy nie zapominam kim jesteś naprawdę, staje się jednak
> coraz bardziej odporny na twój jad.

Nazywaj to, jak chcesz. Ja obserwuje cos z gola innego, taka postawa wg mnie charakteryzuje wykazywanie coraz wiekszej odpornosci na zdrowy rozsadek.
Ale kazdy jest kowalem wlasnego losu.

> pewnie dlatego, że budują się przede mną powolutku jakieś małe perspektywy

Juz kilka lat temu pisalem, ze ludziom zdrowym i zdolnym do pracy nie jest potrzeba pomoc bliznich, ktora z tak wielka para probowales kiedys wymuszac.
Okazalo sie, ze bez niczyjej tu pomocy nabierasz wiatru w zagle.
Widzisz, nikt tak nam nie pomoze, jak my sami.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Juz kilka lat temu pisalem, ze ludziom zdrowym i zdolnym do pracy nie jest potrzeba pomoc bliznich, ktora z tak wielka para probowales kiedys wymuszac.

Nie chcę twojej pomocy, chcę zmiany zasad.
Tobie może zdaje się, że ujawnienie czy opodatkowanie twojej własności to jakiś dar dla kogoś.
Nie. To jedynie nowe zasady, w których sam się musisz odnaleźć.
Nie jest ważne, że do czegoś się juz przyzwyczaiłes i czegoś oczekujesz. Zle nawyki należy zmieniać na dobre.
Głupi nie jesteś poradzisz sobie w nowych warunkach a kto wie może osiągniesz dużo więcej niż się spodziewasz.

>Okazalo sie, ze bez niczyjej tu pomocy nabierasz wiatru w zagle.

I Ty też go nabierzesz.

>Widzisz, nikt tak nam nie pomoze, jak my sami.

Dokładnie!

I naprawdę nie sądz, ze jedynie twoje idee są słuszne i twoje przekonania racjonalne. Dopuśc do głosu także sądy innych ludzi.
Jesli uszanujesz drugiego człowieka i pozwolisz mu się rozwinąć nie ograniczając go własnymi oczekiwaniami i roszczeniami on odda Ci to samo. Karma wraca do nas.
09-04-2019 21:27 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Juz kilka lat temu pisalem, ze ludziom zdrowym i zdolnym do pracy nie jest potrzeba pomoc bliznich, ktora z tak wielka para probowales kiedys wymuszac.
>Nie chcę twojej pomocy, chcę zmiany zasad.

No, to juz jakas zmiana twoich zasad z przed 4 lat! Wtedy chciales bardzo.

> Tobie może zdaje się, że ujawnienie czy opodatkowanie
> twojej własności to jakiś dar dla kogoś.
> Nie. To jedynie nowe zasady, w których sam się musisz
> odnaleźć.

Musze? Ale jak musze? Mozesz to jakos rozwinac nie siegajac w przyszlosc?

> Nie jest ważne, że do czegoś się juz przyzwyczaiłes I
> czegoś oczekujesz. Zle nawyki należy zmieniać na dobre.

Tak, a najlepiej pod pregierzem byle grafomana.

>> Okazalo sie, ze bez niczyjej tu pomocy nabierasz
>> wiatru w zagle.
>> I Ty też go nabierzesz.

Pracujac na emeryturze do zmeczenia materialu? Sledzac nieustannie przechodniow obok mojego domu? Wyplacajac fliziarzowi co godzine czastkowo wyplate? A, ciekawy ten wiatr..

> I naprawdę nie sądz, ze jedynie twoje idee są słuszne
> i twoje przekonania racjonalne. Dopuśc do głosu także sądy innych ludzi.

Pragne cie uspokoic: nigdy tak nie sadzilem. Niestety, jednak umiem odroznic grafomanstwo od prawdziwych zdolnosci.

> Jesli uszanujesz drugiego człowieka i pozwolisz mu się rozwinąć
> nie ograniczając go własnymi oczekiwaniami i roszczeniami on odda
> Ci to samo. Karma wraca do nas.

Otoz to!
I dlatego radze ci zobaczyc czlowieka w czlowieku. Forumowicza w forumowiczu, niekoniecznie chochola tudziez wladcy-kapitalisty plywajacego w korycie bogactwa, jak sobie tych forumowiczow niekiedy wyobrazasz.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
05-04-2019 07:51 
 Ocena 4 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Przecież godzę się na przymusową egzekucję własności, nie rozumiesz?

Nie, nie rozumiem.
Godzisz się na przymusową egzekucję własności... czyimi rękami: księdza? Nauczyciela? Kolegi z pod budki z piwem? Kolegi z taśmy?

> Przesuwam jednak prawo do stosowania przemocy z poziomu egzekucji
> własności zatajonej i nieopodatkowanej na poziom własności publicznie
> jawnej i opodatkowanej podatkiem określonym jawnie w demokracji bezpośredniej.
> Widzisz różnicę pomiędzy moimi i twoimi zasadami?

Jak widzę różnica ma racjonalizować tylko wyżycie się na jakimś stworzonym na prędce chochole, mówiąc o tym że tajność sprzyja bogaceniu się.
Ok, wyżyłeś się. W myślach egzekwujesz zatajacza.
Jak, ulżyło ci? Czujesz sie teraz wolny?

> Ty godzisz się na świat patologicznej koncentracji własności i
> niewyobrażalnej władzy człowieka nad człowiekiem
>Ja się na taki świat nie godzę

Szkoda, że nie słuchasz argumentów interlokutorów.
Może wtedy zrozumiałbyś, jak olbrzymią koncentrację tak naprawdę tworzysz. Nieporównywalnie wiekszą, niż obecna.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
05-04-2019 09:42 
 Ocena 4 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Ty godzisz się na świat patologicznej koncentracji własności
> i niewyobrażalnej władzy człowieka nad człowiekiem,

Opisywano tu wielokrotnie w jak błyskawicznym tempie twoją strefę opanowuje jeden jedyny dominator, który w garści ma wszystko i wszystkich: każdemu innemu dyktuje co, za ile i kiedy ma zrobić.

Oczywiście to nie patologia. To krystkonizm.

Obecna koncentracja kapitału be, bo Krystian nie zna bogaczy z imienia i nazwiska.
Przyszła koncentracja całego kapitału w jednych rękach cacy, bo Krystian zna nazwisko mega-dominatora, który trzyma go w garści.

Alleluja i w krystkonizm!!


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
05-04-2019 10:14 
 Ocena 1 na 1
j23a (1186 punktów)
>Kto w tym eksperymencie podejmuje ryzyko:
>a) utraty czasu
>b) energii
>c) zgromadzonych na początku zasobów typu jedzenie itd.

d) Renciści (w tym wcześni) albo bezrobotni bo to trwa dłużej niż urlop.

Aktywny rencista to zlekceważy bo mu to niepotrzebne. To nie Syberia (powiedzmy, nie wiem jak tam statusy wyglądają, to ex CCCP w końcu).
Ten Francuz ma ponad 70 a płynie w jakimś kontenerze przez ocean, przyznasz że to hardcore jest. Ale on jest myślący i samodzielny.

Zostają bezrobotni więc będzie problem kto ich karmi, zawiadomienie lekarza przy wypadku itp. masa spekulantów i symulantów
Knopke robi eksperyment a nie potrafi wziąść pożyczki więć będzie klapa murowana.

Jak ktoś kto nie zarządza swoim życiem ma poprawiać czyjes?
02-04-2019 19:35 
 Ocena 2 na 2
Pawel077 (1855 punktów)
>Bo widzisz podpis wobec wady "umowy" nic nie znaczy. Choć w waszej prymitywnej kulturze wciąż coś znaczy

Jeśli umowa jest wadliwie napisana (niezgodna z prawem), to podpis pod nią rzeczywiście nic nie znaczy (w "naszej prymitywne kulturze" również).

>Instytucja, do której mnie odsyłasz właśnie wyssysa z nas miesiąc pracy mojej żony tylko za to, że się jej nie podporzadkowalem.

Jak się żyje w społeczeństwie to pewnym regułom trzeba się podporządkować. Jak Ci to nie pasuje, to zaszyj się w jakimś buszu, zbuduj sobie szałas i żyj samotnie z dala od cywilizacji.

>To absolutnie nie zależy od umowy, bowiem umowa jest dobrowolną korporacją. Kończy się dobrowolność to kończy się umowa.

To, jak może zostać rozwiązana umowa określają warunki tej umowy. Po co podpisujesz umowy, których warunki Ci nie odpowiadają?

>Kazda umowę można zerwać zawsze kiedy tylko skończy się wola jej kontynuacji,

Nie można. Nie bezkarnie. Powtarzam Ci raz jeszcze: częścią umowy są warunki na jakich można ją rozwiązać. Podpisując taką umowę, godzisz się na te warunki. A jak się nie godzisz, to nie podpisuj.
Jeśli np. podpisujesz umowę z operatorem telekomunikacyjnym, w której Ty zobowiazujesz się do korzystania z usługi przez okres np. 24 miesięcy, a operator w zamian za Twoją dwuletnią lojalność daje Ci ulgę (zniżkę) w opłacie za abonament, to rozwiązując ją przed upływem tego terminu, musisz liczyć się ze zwrotem tych ulg, ponieważ tak jest napisane w umowie, którą podpisaleś.

>Kto używa przemocy do egzekucji zobowiazania jest przestępcą.

Chyba tylko w Twoim świecie można narobić długów i ich bezkarnie nie spłacać.

>Nie! Wszystko ma wąska grupa społeczna, która wciąż się zwęża. Reszta nie ma nic, a jeśli coś jeszcze ma to wkrótce mieć nie będzie.

To ciekawe. Bo zamożności społeczeństw rośnie. Mamy coraz więcej.

>Nie, absolutnie nie, kategorycznie nie!
>Miejsce, w którym żyję jest przyzwoicie urządzona dla elity i na tym koniec przyzwoitego urządzenia. Dalej już jest njeorzyzwoic, chwilami nawet bardzo

A do czego porownujesz? Bo porównując do reszty świata, to poziom życia przeciętnego mieszkańca Niemiec jest jednym z najwyższych.

>Mowisz o sobie i na wszystko patrzysz ze swojej perspektywy,

Nie mówię o sobie. Porównaj sobie zarobki i standard życia przeciętnego Niemca do średniej światowej.

>rozumiem ale świat to nie tylko bezdzietne, wielkomiejskie japoszony, to coś więcej.

A jak żeś wywnioskował, że jestem bezdzietnym, wielkomiejskim japiszonem?

>Niepowodzenie eksperymentu potwierdzi, że to Wy propagujecie prawdzie dobro i prawdziwa sprawiedliwość. Nie bój się!

Nie boję się. Szansa, że Twój eksperyment wyjdzie poza Twoją głowę jest na szczescie skrajnie mało prawdopodobna.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Jeśli umowa jest wadliwie napisana (niezgodna z prawem), to podpis pod nią rzeczywiście nic nie znaczy (w "naszej prymitywne kulturze" również).

Prawo to ludzka chciwość. Każdy jest nieco odmienny umysłowo i każdy nosi w sobie odmienne normy, odmienne prawo.
Co dla jednego dobre i sprawiedliwe, dla drugiego złe i krzywdzące.
Prawo naturalne to indywidualna moralność.
Prawo stanowione to moralność tłumu.

Jesli jesteś inny od tlumu to nie będziesz w stanie zaakceptować jego praw.

>>Instytucja, do której mnie odsyłasz właśnie wyssysa z nas miesiąc pracy mojej żony tylko za to, że się jej nie podporzadkowalem.
>Jak się żyje w społeczeństwie to pewnym regułom trzeba się podporządkować.

Chyba, że dążysz by na gruzach jednego społeczeństwa stworzyć następne - odmienne.

>Jak Ci to nie pasuje, to zaszyj się w jakimś buszu, zbuduj sobie szałas i żyj samotnie z dala od cywilizacji.

To mój świat. Zmieniam innych na wzór swoj i podobieństwo swoje a jeśli komuś się to nie podoba to może zaszyc się w jakimś buszu, zbudowac sobie szałas i życ samotnie z dala od cywilizacji. Ja mu nie bronię.

>>To absolutnie nie zależy od umowy, bowiem umowa jest dobrowolną korporacją. Kończy się dobrowolność to kończy się umowa.
>To, jak może zostać rozwiązana umowa określają warunki tej umowy. Po co podpisujesz umowy, których warunki Ci nie odpowiadają?

Nie, rozwiązanie umowy nie może mieć żadnych warunków, kiedy kończy się wola współpracy, wtedy kończy się umowa.
Nikt nie ma prawa przemocą egzekwować zobowiązań. NIKT!
Można sobie oczywiście wytworzyć pieniądz, żeby w jego rozkładzie zawierać bieżąco wszelkie zobowiązania, które potem zostaną dobrowolnie wykonane poprzez odpracowanie pieniądza, do którego każdy przywiązuje wartość ale nie wolno przemocą egzekwować zobowiązań ani tym bardziej określać warunków zakończenia umowy. To jest naruszeniem istoty umowy i całkowicie niemoralne.

>>Kazda umowę można zerwać zawsze kiedy tylko skończy się wola jej kontynuacji,
>Nie można. Nie bezkarnie. Powtarzam Ci raz jeszcze: częścią umowy są warunki na jakich można ją rozwiązać. Podpisując taką umowę, godzisz się na te warunki. A jak się nie godzisz, to nie podpisuj.

Podpis tu nic nie znaczy. Rozwiązanie dowolnej umowy nie może zawierać żadnego warunku. Ustanie woli współdziałania bezwarunkowo i natychmiast rozwiązuje każdą umowę.
Jeżeli nie potrafisz wzajemnych świadczeń zrównoważyć w każdej chwili umowy, użyj pieniądza żeby je zrównoważyć.
Umowa w każdej chwili musi być rozliczona tak aby w każdej sekundzie mogła ustać.
Nikomu nie wolno przemocą egzekwować zobowiązań - to jest przestępstwo, naruszenie istoty umowy.

>Jeśli np. podpisujesz umowę z operatorem telekomunikacyjnym, w której Ty zobowiazujesz się do korzystania z usługi przez okres np. 24 miesięcy, a operator w zamian za Twoją dwuletnią lojalność daje Ci ulgę (zniżkę) w opłacie za abonament, to rozwiązując ją przed upływem tego terminu, musisz liczyć się ze zwrotem tych ulg, ponieważ tak jest napisane w umowie, którą podpisaleś.

Taki konstrukt nie jest żadną umową ale stosunkiem dominacji. Nie wolno tego nazywać umową bo to fałsz. Umowa to dobrowolna kooperacja, która ani przez moment nie może przyjąć formy przymusu. Z chwilą pojawienia się przymusu żadnej umowy już nie ma, jest tylko dominacja

>>Kto używa przemocy do egzekucji zobowiazania jest przestępcą.
>Chyba tylko w Twoim świecie można narobić długów i ich bezkarnie nie spłacać.

W moim swiecie nie mozna robić długów. Masz automatyczny debet z systemu związany z wartością opodatkowanej własności, nim możesz się posługiwać i nikt przemocą od Ciebie go egzekwować nie będzie.
Albo kupujesz świadczenia innych ludzi za kasę albo pozyczasz na słowo honoru albo zupełnie nie kupujesz ale przemocą żadnego świadczenia nie odzyskasz.
Po to jest debet, żebyś nikomu nie musiał ufać. Kupujesz płacisz, sprzedajesz zyskujesz wpływ. Cash and Carry i nie inaczej.
02-04-2019 22:16 
 Ocena 5 na 5
Pawel077 (1855 punktów)
>Każdy jest nieco odmienny umysłowo

Ale Ty nieco bardziej od innych. Sorry, nie mogłem się powstrzymać.

Odpadam. Z Tobą się nie da dyskutować. Tworzysz własne definicje, własne prawa - to nie ma sensu.
02-04-2019 23:00 
 Ocena-2 na 2
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>>Każdy jest nieco odmienny umysłowo
>Ale Ty nieco bardziej od innych. Sorry, nie mogłem się powstrzymać.
>Odpadam. Z Tobą się nie da dyskutować. Tworzysz własne definicje, własne prawa - to nie ma sensu.

Nie powstrzymuj się, bo już to zauważyłem. Co poradzić?

Jak chciałbyś stworzyć nowy świat bez nowych definicji i bez nowych praw?

W oparciu o stare definicje i prawa?
Paweł proszę nie żartuj.

Tobie może wydawać się, że żartuję, że uprawiam sobie pogaduszki, że dobrze uporzadkowany świat jest już niepodważalny.

Paweł zrobię co tylko w mojej mocy, żeby wspolczesny świat zakwestionować i zburzyć a na jego ruinie budować nowy od podstaw.
Mam znikomą moc i zdaje sobie z tego sprawę ale cała ja zamierzam wykorzystać.
To się stało moim celem podstawowym i przy naszej niezgodności światopoglądowej ciężko będzie Ci to zaakceptować.

Ja się z istniejącym światem już nie zgadzam.
Nie jestem jednym z Was
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Prawo to ludzka chciwość

Ludzka chciwość wg ciebie cacy, byle jawna?
Hamerlik "Przecież godzę się na przymusową egzekucję własności".
Przecież egzekucję nieprawną.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
j23a (1186 punktów)
>Jak się żyje w społeczeństwie to pewnym regułom trzeba się podporządkować. Jak Ci to nie pasuje, to zaszyj się w jakimś buszu, zbuduj sobie szałas i żyj samotnie z dala od cywilizacji.

Nie będziesz poza społeczeństwem tylko będziesz prowadził określony tryb życia.

Sensownie tylko w niektórych państwach co nie znaczy że to nie jest bardzo atrakcyjne. Możesz bawić sie w dzikusa w Amazonii i okolicach (co do przytaczanej przez Szarleja Syberii to mam lekkie wątpliwości, Rosja to Rosja bo nie ma statusu dzikusa oddzielnie tylko sa obywatele (brak możliwości zakazu jak nie narozrabiasz).
Krajowiec (na określonym terenie) może polować to ty z dwójką kundli też (widziałem fajne filmyu z tym). Pomijam jakiś nadzór, przeciez nikogo normalny nie morduje czy nie gwałci to kto go będzie szukał i po co w buszu czy opuszczonej wiosce. To nie jakis durny park widokowy w USA. Żulowi w Berlinie jest gorzej. Poza tym nie wiem jak w tym Berlinie działa to prawnie, jest jakiś paragraf w tym Shengen o wywalaniu z danego państwa do macierzystego to czasem żula mogą deportowac (zwłaszcza jak ma długi czy coś poważniejszego). Ogólnie UE poza pilnowaniem demokracji bo to jest nadrzędne i tu nie ma dyskusji bardzo mi się nie podoba i w kwestiach wolnościowych i gospodarczych - zalatuje komuną za bardzo.

Knopke wpadł w jakieś tarapaty z np. telefonią komórkową a tam były (i chyba są dalej) zakręty na poważnie. Sam kiedyś w zamroczeniu którego wytłumaczyć nie potrafie (ale to było 6 lat temu - inne zasady i paleta tych umów itp.) jedną paskudną umowę na telefonie podpisałem i na początku (jak doczytałem) miałem obawy co to będzie. Była kara za zerwanie chyba z 4 tysiaki w a wypowiedzieć mogła też firma i to z dziwacznymi warunkami. Od tamtej pory nie mam żadnych długoterminowych na nic (wyjątkiem są opłaty za grunt i śmieci bo to obowiązek, woda bo nie warto samemu produkować i prąd na razie, lenie się z panelami). I ubezpieczenie minimalne samochodów. Mając kożliwości Knopke to jest trywialne do zapłaty chyba że w tym śmiesznym Berlinie drogo i zamordyzm co całkiem możliwe. Kto tak sprawnemu i światowemu gościowi każe tam siedzieć i narzekać (i produkowac bahory wykorzystując błędy UE) to pojęcia nie mam. Chyba tylko genetyczne lenistwo.

>>To absolutnie nie zależy od umowy, bowiem umowa jest dobrowolną korporacją. Kończy się dobrowolność to kończy się umowa.
>To, jak może zostać rozwiązana umowa określają warunki tej umowy. Po co podpisujesz umowy, których warunki Ci nie odpowiadają?

Nieraz trudno negocjować (marginalne umowy ale są).
W sumie to nie wiem jak by było z tą karą za umowe telefoniczną w sądzie.Tylko że jak każa płacić np. tysiąc, półtora to nie wiem czy warto się procesować takiemu co pracuje. To jest problem (jak tego się zrobi więcej przypadków) bo ściągają kasę i już (od tych co sie nie chcą procesować). Tele 2 była tez dobrym przykładem (jako niezależna firma).

>Jeśli np. podpisujesz umowę z operatorem telekomunikacyjnym, w której Ty zobowiazujesz się do korzystania z usługi przez okres np. 24 miesięcy, a operator w zamian za Twoją dwuletnią lojalność daje Ci ulgę (zniżkę) w opłacie za abonament, to rozwiązując ją przed upływem tego terminu, musisz liczyć się ze zwrotem tych ulg, ponieważ tak jest napisane w umowie, którą podpisaleś.

Ale operator może wypowiedzieć (niektóre umowy) za bzdury a nie za to że nie płacisz czy zrywasz. I to gozi karą np. 4 tys. Miałem taką kiedyś w plusie. W tej co mam teraz też są jakieś chece (nawet wszystkich nie czytałem dokładnie, coś o komorniku nawet jest i wypowiadaniu na tej podstawie tylko że to działa z okresem miesięcznym na normalnej stawce. Stracą więcej na kliencie niż ja 20 czy 40 zł (jak zaliczą jakoś więcej niż jeden okresu płatności).

Knopke był windykatorem i to chyba spekulacyjnym (takim przed komornikiem i przypadki wątpliwe albo przedawnione normalnie i nie do egzekwowania - nie pisał tego ale biorąc pod uwagę jego orientacje w prawie a raczej jej brak na to wiele wskazuje) to mu sie marzy powrót do przeszłości.

>>Kto używa przemocy do egzekucji zobowiazania jest przestępcą.
>Chyba tylko w Twoim świecie można narobić długów i ich bezkarnie nie spłacać.

W każdym EU tak się da. Zwłaszcz te takie bardziej komunistyczne niż nasz.
W ex DDR to całe osiedla takich pasożytów są. Głownie z demopludów co się załapali na jakieś kwity i sa Niemcami cała gębą.

>>Nie! Wszystko ma wąska grupa społeczna, która wciąż się zwęża. Reszta nie ma nic, a jeśli coś jeszcze ma to wkrótce mieć nie będzie.
>To ciekawe. Bo zamożności społeczeństw rośnie. Mamy coraz więcej.

Żulów ubywa

>>Nie, absolutnie nie, kategorycznie nie!
>>Miejsce, w którym żyję jest przyzwoicie urządzona dla elity i na tym koniec przyzwoitego urządzenia. Dalej już jest njeorzyzwoic, chwilami nawet bardzo
>A do czego porownujesz? Bo porównując do reszty świata, to poziom życia przeciętnego mieszkańca Niemiec jest jednym z najwyższych.

To zależy jak to mierzysz. Są oczywiście miernik realne (brak / obecność podstawowej opieki medycznej, jedzenie, dach nad głową, system prawny przede wszystkim - brak dyktatur itp) i są niemierzalne przynajmniej dla mnie. W życiu nie chciałbym mieszkać w Berlinie czy nawet w Łodzi chyba że to jakiś fragment kariery do startu dalej.

>Nie mówię o sobie. Porównaj sobie zarobki i standard życia przeciętnego Niemca do średniej światowej.

Chata nad Bajkałem (zakładając że ex CCCP się nie czepia co jest bardzo delikatną sprawą itp.) z pracą jako obserwator meteo wypada u mnie lepiej. Nieporównywalnie. A na ranking Twój przegram.
02-04-2019 20:17 
 Ocena 2 na 2
j23a (1186 punktów)
>>Jak się nie zna języka, to się nie podpisuje, albo przychodzi się z kimś kto zna.
>Bo widzisz podpis wobec wady "umowy" nic nie znaczy. Choć w waszej prymitywnej kulturze wciąż coś znaczy ale koniec tego znaczenia już nadchodzi i wkrótce nikt takiej wadliwej "umowy", w cudzysłowie, bo to żadną umową nie jest, nie odważy się przemocą egzekwować. Nikt!
>>Jeśli uważasz, że umowa była wadliwie napisana i zostałeś oszukany, to złóż pozew do sądu.
>Nie wierzę ani w waszą sprawiedliwość, ani w wasze dobro, ani w wasze państwo, ani w wasze instytucje.
>Instytucja, do której mnie odsyłasz właśnie wyssysa z nas miesiąc pracy mojej żony tylko za to, że się jej nie podporzadkowalem. Wszystko co mnie może tam spotkać to tylko jeszcze więcej zła.
>>>Sadzisz, ze od "umowy" nie można odstąpić jeśli się okaże, że nie masz z niej żadnej korzyści?
>>To zależy od umowy.
>To absolutnie nie zależy od umowy, bowiem umowa jest dobrowolną korporacją. Kończy się dobrowolność to kończy się umowa. Ludzie budujący świat na przemocy i dominacji tego nie pojmują.

3 jabol.
Bedzie strefa i księga i kryptografia ?

>>Umowa, to pewne zobowiązanie - nie można jej sobie tak po prostu zerwać, bo przestała Ci odpowiadać. Możesz ją rozwiązać na określonych w umowie warunkach, na które przystałeś podpisując ją.

[ ... ]
>Stworzenie jawnej, powszechnej, księgi kapitału o rozproszonym i kryptograficznie zabezpieczonym zapisie na wzór łańcucha bloków bitcoina to żadna destrukcja. Podatek od własności określany jawnie w demokracji bezpośredniej przekazywany w zasadniczej części bezpośrednio z majątków właścicieli do majątków najemników to żadna destrukcja. Zmiana sposobu kreacji i emisji pieniądza na taką, w której podaż pieniądza ogranicza podatek od własności a nie lichwa to żadna destrukcja.
>Destrukcja społeczna jest niejasna i nieopodatkowana lecz państwowo, przymusowo egzekwowania własności, podobnie jak podatek od chleba. To jest destrukcja, która zaprowadzi nas do światowej wojny.

NO PEWNIE

Jak będe się bawił w ekonomiczny surviwal na emeryturze to na h ... mi jakiś Knopke i jego strefa? No litości.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Jak będe się bawił w ekonomiczny surviwal na emeryturze to na
> h ... mi jakiś Knopke i jego strefa? No litości.

Słuchaj, co się dziwisz - on już jest na mentalnej emeryturze.. mimo lat sam się wysłał.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
01-04-2019 21:51 
 Ocena-2 na 2
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Paweł to pytanie, kto egzekwuje "umowy" niezrozumiałe dla jednej ze stron, powstałe na bazie poczucia strachu czy zagrożenia jednej strony, wynikające z pełnej zależności jednej strony od drugiej było retoryczne, bo oczywiście wampiry.

Kojarzy mi się przy okazji druga nieprzypadkowa cecha wampirów, nie tylko wysysają krew/życie z ofiar ale jeszcze mają nad nimi zupełną przewagę. Ofiary są wobec wampirów całkowicie bezsilne. Nie mogą w żaden sposób się obronić.

Wampir to uosobienie dominującego nad Tobą człowieka.

Państwowy przymus egzekucyjny stał się źródłem robienia drugiego człowieka w konia na "umowę".
Wiesz skąd się wzięły zakazane klauzule umowe? Stad, ze nie tylko ja to dostrzegam.

Przemoc państwowa stała się źródłem pasozytnictwa społecznego.
j23a (1186 punktów)

>Kojarzy mi się przy okazji druga nieprzypadkowa cecha wampirów, nie tylko wysysają krew/życie z ofiar ale jeszcze mają nad nimi zupełną przewagę. Ofiary są wobec wampirów całkowicie bezsilne. Nie mogą w żaden sposób się obronić.

No patrz a na filmach i książkach mają kołki i srebro
I słońce szkodzi (czasami też UV z generatora).
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>>Kojarzy mi się przy okazji druga nieprzypadkowa cecha wampirów, nie tylko wysysają krew/życie z ofiar ale jeszcze mają nad nimi zupełną przewagę. Ofiary są wobec wampirów całkowicie bezsilne. Nie mogą w żaden sposób się obronić.
>No patrz a na filmach i książkach mają kołki i srebro
>I słońce szkodzi (czasami też UV z generatora).

Zawsze jest jakiś sposób ale weź domysl się, że potrzeba drewniany kołek w serce wbić i jeszcze osiągnij to.

Ja też próbuję różnych sposobów ale widzisz jak mi idzie. Całkowita bezsilność.
01-04-2019 16:19 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Zbudowałem świat własnych norm, który tu zaprezentowalem, oparty idei jawnej
> księgi kapitału o rozproszonym i kryptograficznie zabezpieczonym zapisie.
> Świat, w którym człowiek nie poradzi wyżywić się z robienia drugiego
> człowieka w konia i kwestionuje te normy (..)
> Nie jestem anarchista wprost przeciwnie jestem propagatorwm
> kapitalistycznej hierarchii ale budowanej na ludzkich zasadach.
> Bez kłamstw, oszustw i dominacji

Nie 'zbudowałem' tylko 'wyssałem z palca nierealny Świat'.
W tym świecie istnieje tylko z pozoru dobrotliwe przykazanie braku kłamstw, oszustw i dominacji, w konsekwencj panoszy się zamrożona (a może nie? może realna?) zawiść. Zapewne też niczym nieskrępowana, wolna przemoc.

Poparzmy na ten świat:
Panuje Krystkonizm, Hamerlik idzie obok posesji sąsiada. Z braku lepszego zajęcia prześwietla dla zabicia czasu jego podatki i księgi. Całą jego własność.
Program porównuje jego wypływy do wypływów z konta sądsiada.
Wychodzi, że Hamerlik płaci mu więcej niż on jemu. Z ksiąg i indywidualnych bezpośrednich głosowań w jasno wynika, że sąsiad ma i mieć będzier znacznie więcej od Hamerlika:
a) kapitału czyli władzy
b) luksusu
c) wolnego czasu
d) kochających go dzieci etc.

W Hamerliku pojawia się wielokrotnie tu przez niego opisywany bunt i chęć nieuznania jego własności, wspierana świadomoscią że pojedynczy głos Hamerlika w uchwalaniu mu wyższego podatku niewiele zmieni.
Bunt na to, co własnie zobaczył rośnie i wypełnia go.

Co robi gdy już wie, że chciałby jego własności po prostu nie uznać?
Policji nie ma. Nie ma wojska ani innego rodzaju zorganizowanej siły, nie ma aparatu przymusu do którego mógłby się choć poskarżyć.
Co zatem robi?
Na to pytanie Hamerlik nie potrafi odpowiedzieć od co najmniej miesiąca.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,783530#w785711


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
01-04-2019 18:19 
 Ocena-2 na 2
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>> Zbudowałem świat własnych norm, który tu zaprezentowalem, oparty idei jawnej
>> księgi kapitału o rozproszonym i kryptograficznie zabezpieczonym zapisie.
>> Świat, w którym człowiek nie poradzi wyżywić się z robienia drugiego
>> człowieka w konia i kwestionuje te normy (..)
>> Nie jestem anarchista wprost przeciwnie jestem propagatorwm
>> kapitalistycznej hierarchii ale budowanej na ludzkich zasadach.
>> Bez kłamstw, oszustw i dominacji
>Nie 'zbudowałem' tylko 'wyssałem z palca nierealny Świat'.
>W tym świecie istnieje tylko z pozoru dobrotliwe przykazanie braku kłamstw, oszustw i dominacji, w konsekwencj panoszy się zamrożona (a może nie? może realna?) zawiść. Zapewne też niczym nieskrępowana, wolna przemoc.
>Poparzmy na ten świat:
>Panuje Krystkonizm, Hamerlik idzie obok posesji sąsiada. Z braku lepszego zajęcia prześwietla dla zabicia czasu jego podatki i księgi. Całą jego własność.
>Program porównuje jego wypływy do wypływów z konta sądsiada.
>Wychodzi, że Hamerlik płaci mu więcej niż on jemu. Z ksiąg i indywidualnych bezpośrednich głosowań w jasno wynika, że sąsiad ma i mieć będzier znacznie więcej od Hamerlika:
>a) kapitału czyli władzy
>b) luksusu
>c) wolnego czasu
>d) kochających go dzieci etc.
>W Hamerliku pojawia się wielokrotnie tu przez niego opisywany bunt i chęć nieuznania jego własności, wspierana świadomoscią że pojedynczy głos Hamerlika w uchwalaniu mu wyższego podatku niewiele zmieni.Bunt na to, co własnie zobaczył rośnie i wypełnia go.
>Co robi gdy już wie, że chciałby jego własności po prostu nie uznać?Policji nie ma. Nie ma wojska ani innego rodzaju zorganizowanej siły, nie ma aparatu przymusu do którego mógłby się choć poskarżyć.
>Co zatem robi?
>Na to pytanie Hamerlik nie potrafi odpowiedzieć od co najmniej miesiąca.www.racjonalista.pl/forum.php/s,783530#w785711

Zawiść dobra rzecz, pomaga skutecznie ograniczyć koncentrację własności.
Za to tajemnica rzecz niedobra, tłumi zawiść i ułatwia człowiekowi drugiego człowieka zrobić w konia.

Nie wycofałem się z przymusowej egzekucji jawnej i opodatkowanej, podatkiem określonym jawnie w demokracji bezpośredniej, własności.

Nie zrezygnowałem zupełnie ze skarbu państwa a zatem i jego instytucji.

Okreslilem, ze zasadnicza część podatku od własności winna trafić do rąk najemników, żeby skutecznie odbierać kapitalistom władzę nad tajemnicami, bowiem nadmierna władza człowieka nad człowiekiem prowadzi ludzi do wzajemnej nienawiści i rozpadu społeczeństwa.

Cząstka podatku może nadal finansować mocno ograniczony skarb państwa a za nim i policję egzekwujaca jawna i opodatkowana własność.

Jeśli chcesz mi zarzucić, że chcę komuś odebrać własność zatajana i nieopodatkowana to jest to zarzut fałszywy. Wasza własność mnie nie interesuje. Instytucja własności w moim modelu ma stać sie na tyle atrakcyjna i własność w moim modelu tyle warta, że twoja skrywana własność, która nie rodzi żadnych zobowiązan a jedynie roszczenia wobec innych ma przy niej stracić zupełnie znaczenie.

Nawet jeśli będziesz właścicielem najdroższej działki w centrum miasta, to plan jest taki, że ludzie opuszczą twoje miasto i zbudują nowe od podstaw, w którym nie będziesz posiadał niczego a twoja atrakcyjna działka stanie się tylko niechcianym, zatrutym spalinami ugorem.

Niczego od Ciebie nie chcę.
Nawet jednego źdźbła trawy, które należy do Ciebie.

Chcę tylko żebyś nie protestował kiedy będzie się dziać publicznie jawny eksperyment społeczny i swoich funkcjonariuszy państwa powstrzymał od czynienia w ramach eksperymentu waszego dobra i sprawiedliwości.
To wszystko.
02-04-2019 08:56 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Okreslilem, ze zasadnicza część podatku od własności winna trafić do rąk
> najemników, żeby skutecznie odbierać kapitalistom władzę nad tajemnicami

Fajnie by było, gdybyś podał jakąś skuteczną metodę określania podatku.
Niestety, jak wiadomo jawne głosowanie które proponujesz, zawiodło.

A propos władzy nad tajemnicami - innym chciałbyś ją odebrać, ale sam kurczowo trzymasz się tajemnicy związanej m.in. z czynnościami nieuznania cudzej własności w twoim systemie.
Nikt dalej nie wie, co zrobiłbyś gdybyś czyjejś własności nie uznał (pomimo płacenia legalnego podatku określonego w demokracji bezpośredniej).
Ooops, przepraszam że wracam. Tajemnica, szanuję ją.

> bowiem nadmierna władza człowieka nad człowiekiem prowadzi ludzi
> do wzajemnej nienawiści i rozpadu społeczeństwa.

Tak i dlatego proponujesz wiekszą jej koncentrację, poprzez usunięcie ścigania przez Policję nieuczciwych kontrahentów..

> Cząstka podatku może nadal finansować mocno ograniczony skarb państwa
> a za nim i policję egzekwujaca jawna i opodatkowana własność.

Tak. A konkretów wciąż brak, w konkretach Hamerlik się gubi, zatem logiczne, że to w przypadku tak genialnego odkrycia inni powinni te konkrety za niego wymyślić. Dobre i pożyteczne konkrety.

> Instytucja własności w moim modelu ma stać sie na tyle atrakcyjna
> i własność w moim modelu tyle warta, że twoja skrywana własność, która
> nie rodzi żadnych zobowiązan a jedynie roszczenia wobec innych ma przy niej
> stracić zupełnie znaczenie.

Słowa, słowa, slowa. Serwujesz tu ludziom bukiety ze słów i dziwisz się, że cię konsekwentnie olewają.

> Nawet jeśli będziesz właścicielem najdroższej działki w centrum miasta,
> to plan jest taki, że ludzie opuszczą twoje miasto i zbudują nowe od
> podstaw, w którym nie będziesz posiadał niczego a twoja atrakcyjna
> działka stanie się tylko niechcianym, zatrutym spalinami ugorem.

Piękne myślenie życzeniowe.
Ang. wishful thinking - to sposób rozumowania i podejmowania decyzji opierający się na wizji "optymistycznego scenariusza" w miejsce odwoływania się do dowodów i racjonalności. Przed wojną Melchior Wańkowicz ukuł termin chciejstwo.
Standardowe przykłady myślenia życzeniowego:
ekonomista Irving Fisher na parę tygodni przed Czarnym czwartkiem, poprzedzającym tzw. Wielki kryzys, powiedział: "ceny akcji osiągnęły coś, co wygląda jak permanentny płaskowyż",
brytyjski premier, Neville Chamberlain, w 1938 r. poinformował opinię publiczną, że Układ monachijski zagwarantował: "pokój naszym czasom",
Prezydent John F. Kennedy podczas Inwazji na Zatokę Świń wierzył, że pokonani przez kubańskie siły dywersanci CIA "mogą uniknąć całkowitego rozbicia poprzez wtapianie się w okolicę".
Będąc błędem poznawczym oraz złym sposobem podejmowania decyzji, myślenie życzeniowe może być ponadto specyficznym sofizmatem, ponieważ zakładamy, że coś jest prawdą (fałszem) tylko dlatego, że sobie tego życzymy. Ma on formę: Chciałbym, aby P było prawdą (fałszem), zatem P jest prawdą (fałszem). Podstawą myślenia życzeniowego jest odwoływanie się do emocji, jest to również rodzaj tzw. fałszywego tropu.
Często na myśleniu życzeniowym odnoszącym się do możliwości człowieka bazuje pseudonauka.

Źródło - wikipedia.

>Niczego od Ciebie nie chcę.
>Nawet jednego źdźbła trawy, które należy do Ciebie.

Nie chodzi mi o to, czy chcesz czy nie. Mylisz mnie z szarleyem, który wkurzał się, że mu próbowałes kiedyś odebrać sad i miałeś zawistnie za złe, że troszczy się o niego uprawiając w spokoju ducha. Wykazuję jedynie miałkość twoich argumentów i tyle.

> Chcę tylko żebyś nie protestował kiedy będzie się dziać publicznie
> jawny eksperyment społeczny i swoich funkcjonariuszy państwa powstrzymał
> od czynienia w ramach eksperymentu waszego dobra i sprawiedliwości.

Tylko stawianie chochoła i myślenie życzeniowe. Nic a nic kolega się nie uczy i nie wyciągą żadnych wniosków.
Może znajdź sobie kawałek ziemi niczyjej, usyp wyspę czy coś, wówczas żaden z urzedników do ciebie (was) nie przypłynie. Ja niestety nie będe ci asystował, odnoszę wrażenie, że wiesz dlaczego. Powodzenia.

Ale tutaj na forum jeszcze trochę poasystuję.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
02-04-2019 23:42 
 Ocena 2 na 2
j23a (1186 punktów)
>Może znajdź sobie kawałek ziemi niczyjej, usyp wyspę czy coś, wówczas żaden z urzedników do ciebie (was) nie przypłynie. Ja niestety nie będe ci asystował, odnoszę wrażenie, że wiesz dlaczego. Powodzenia.

Wody otwarte ?
Żarcie rośnie samo, wode sobie odsoli, jak koło równika to energii wbród, postawi sobie odbłyśnik do radaru coby go jakiś tankowiec nie staranował i luz. Byleby nie zdryfować koło Somalii
Narkotyków chyba nie wolno ale np. pirackie programy raczej przejdą (na pewno można piratowac do woli na określonych pasmach radiowych itp).

Żadnych podatków, policji (w sensie np. jakiejś kontroli, oświadczeń czy coś).

Widziałem gdzieś na necie odmianę parkingu dla jachtów, bractwo sobie tak żyje (coś ala kamper tylko na wodzie).

Knopke jakiś na umyśle ciasny

Co do wyspy - Pictarin jest kiepską propozycją.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>>Może znajdź sobie kawałek ziemi niczyjej, usyp wyspę czy coś, wówczas żaden z urzedników do ciebie (was) nie przypłynie. Ja niestety nie będe ci asystował, odnoszę wrażenie, że wiesz dlaczego. Powodzenia.
>Wody otwarte ?
>Żarcie rośnie samo, wode sobie odsoli, jak koło równika to energii wbród, postawi sobie odbłyśnik do radaru coby go jakiś tankowiec nie staranował i luz. Byleby nie zdryfować koło Somalii
>Narkotyków chyba nie wolno ale np. pirackie programy raczej przejdą (na pewno można piratowac do woli na określonych pasmach radiowych itp).
>Żadnych podatków, policji (w sensie np. jakiejś kontroli, oświadczeń czy coś).
>Widziałem gdzieś na necie odmianę parkingu dla jachtów, bractwo sobie tak żyje (coś ala kamper tylko na wodzie).
>Knopke jakiś na umyśle ciasny
>Co do wyspy - Pictarin jest kiepską propozycją.

Znając już nieco waszą kulturę, gdziekolwiek na swiecie zbudować wartość, zaraz tam pojawi się wasz funkcjonariusz, żeby zaprowadzić porządek i sprawiedliwość. Oczywiście nie za frajer, wystarczy mu 95% całkowitego przychodu.

Wszelkie zasoby, w tym zasoby ludzkie, działają na organizatorów życia jak lep na muchy.
Stwórz cokolwiek co nadaje się na królestwo a zaraz pojawi się tam król.

Na obrzeżach społeczeństwa możesz żyć w spokoju tylko wtedy gdy nic nie osiągniesz, bo jeśli cokolwiek osiągniesz znajdzie się zaraz ktoś, kto zechce Ci zdefiniować dobro i sprawiedliwość.

Ponieważ sam probuje innym definiować dobro i sprawiedliwość nie zmierzam na obrzeża społeczeństwa lecz w jego samo centrum.

Żadnej wyspy usypywac nie będę, ani plywajacej arki, żeby się od Was izolować. Ja tu zostaję, to jest moje miejsce i jeśli biorę udział w eksperymencie społecznym to nie w najbiedniejszym regionie świata lecz w centrum metropolii.

Jesli Ty chcesz zbudować arkę i dryfowac miedzy tankowcami to proszę bardzo, nic mi do tego. Ale nie czuj się znowu takim właścicielem świata.

To, że zajeliscie teren pierwsi nie znaczy jeszcze, że się na nim utrzymacie. Wasze 5 minut właśnie przemija.
03-04-2019 08:36 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Żadnej wyspy usypywac nie będę, ani plywajacej arki, żeby się od Was
> izolować. Ja tu zostaję, to jest moje miejsce i jeśli biorę udział
> w eksperymencie społecznym to nie w najbiedniejszym regionie świata
> lecz w centrum metropolii.

Ok, lecz na żadne pasożytowanie na dobrach pochodzących "nie z twojego świata" nie licz.
Odcinają ci wodę, prąd, gaz. Zamykają przed tobą (wami) sklepy i drogi.
Poszukasz sobie jeszcze sponsora, który wydzieli ci odpowiednie poletko w tej metropolii ze swoich zasobów, zapłaci za ciebie podatki itd. to już pewnie połowa sukcesu będzie.
Szukaj, powodzenia.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
03-04-2019 09:51 
 Ocena 2 na 2
j23a (1186 punktów)
>> Żadnej wyspy usypywac nie będę, ani plywajacej arki, żeby się od Was
>> izolować. Ja tu zostaję, to jest moje miejsce i jeśli biorę udział
>> w eksperymencie społecznym to nie w najbiedniejszym regionie świata
>> lecz w centrum metropolii.
>Ok, lecz na żadne pasożytowanie na dobrach pochodzących "nie z twojego świata" nie licz.
>Odcinają ci wodę, prąd, gaz. Zamykają przed tobą (wami) sklepy i drogi.

Zasiłek mu utną, to dopiera będą piski. Zdechnie biedak z przerażenia.

Na wiosce:
Prąd to trywialne (agregat do prania, spawania + fotobaterie) jak chcesz się odciąć.
gazu (w gazociągu) nie mam, nie będę miał i nie chce. Butla to jak się zużyje to wymieniasz.

Wodę warto kupić i odprowadzać ścieki. Studnie musiałbym płukać i kiepska woda, nie warto (normalna za tania, chyba 10 zł 1 m^3 ze ściekami). Chyba że do podlewania.
Musisz mieć jeszcze umowę na śmieci (22 zł / mies za 1 osobę) i zapłacić za teren. 3 stówki rocznie. I to wszystko. Tak jest u mnie.

Jak masz chatę i pomieszczenia gospodarcze to nie ma dalszych zezwoleń bo jakie?

To już prawie strefa, nie ? No niby teoretycznie nie ale jak to ma się do budżetu?

Jak dach cieknie to wchodzisz z lepikiem i klajstrujesz. Prywatny więc nikomu nic do tego. Osąd to sobie zrobisz nad swoją głupotą jak się zacznie lać na łeb To nie blokowisko gdzie piszesz podanie o wyjście i klucz Jeżeli wolno w ogóle. Chcesz spawać to spawasz, ciąć to tniesz. Czy wyginasz. Czy obróbka szkła. Odkurzasz samochód Albo ładujesz aku bez drałowania na 8 piętro Jest dziura to betonujesz. Chcesz psa to masz. Chcesz żeby mieszkał w domu to robisz wejście w drzwiach. Jak bydlak ma 80 kg to najwyżej podłogę zapaprze czy łóżko, sprzątasz albo nie. Jak szczeknie w nocy to nic (teren produkcji rolniczej Jak nawieje w zabawie (byleby nie pogyzł i nie zrobił wypadku) to jakoś to będzie. I nie tłumaczysz się przy bramce do lagierosiedla za to że żyjesz (jak się zapomniało karty na zamknięte osiedle) To jest w szajsmistastach najlepsze (parkowanie i ogólnie ruch drogowy też, te autostrady). A jak ma się fantazje to do miasteczka na zakupy pojedziesz na ośle (jest w RP facet co do sklepu jeździ na Baktrianie). Laskiem by się dało (tylko się zastanawiam gdzie zaparkować przed miastem Zmarzłeś albo masz pranie i leje na dworze to odpalasz piec. Albo chcesz się wykąpać (prądem drogo). Na spacer idziesz z kundlem i patrzysz na gwiazdy czy zachód słońca (a nie jak lagrowcy w TV i polityka albo jakiś durny sport - piksle na ekranie naturalnie a nie nawet niewielki spacer).

Knopke po prostu normalnie nie mieszkał nigdy, nie żył jak w miarę wolny człowiek, nie tylko na Kołymie jest luz.
I on nie tylko że bredzi o strefie jakiejś z bajki nie wiem jakiej ale proponuje to w centrum Berlina. Byłem tam raz i mi wystarczy dożywotnio. Tak jak Łódź
03-04-2019 08:43 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Narkotyków chyba nie wolno ale np. pirackie programy raczej
> przejdą (na pewno można piratowac do woli na określonych pasmach
> radiowych itp).

Raczej wolno. W krystkonizmie nie ma sprecyzowanego zakresu dla Policji, jest więc słaba, niejasno finansowana i kontrolowana wielką powolną masą bezpośredniej demokracji, nawet nie bardzo będzie wiedzieć, czy i po co ścigać dealerów.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
03-04-2019 09:07 
 Ocena 1 na 1
j23a (1186 punktów)

>Raczej wolno. W krystkonizmie nie ma sprecyzowanego zakresu dla Policji, jest więc słaba, niejasno finansowana i kontrolowana wielką powolną masą bezpośredniej demokracji, nawet nie bardzo będzie wiedzieć, czy i po co ścigać dealerów.

Ale ja myślałem o wodach otwartych.
Wywalić nie mogą (chyba że ścigany konkretnie ale to musi być powód). Nie masz podatków ani nic. Jak wszyscy dorośli to nie do ruszenia. Coś jak Foster w tym filmie o wodnym świecie tylko na poważnie i bez piratów

Zastanawiam się gdzie podziały się projekty "zamkniętego świata w kuli". Te kosmiczne z lat 60. Chlorella, roślinki, te klimaty. Bo tu masz modyfikację, nie jesteś zamknięty (odpada ścisły reżim zamkniętego cyklu mi. produkcja tlenu). Brak nieważkości, co najwyżej nieco buja. Wody ile chcesz, tylko odsolić. Morska myć się można więc tylko do picia, zwierzaki możesz jeść od razu. Jakby jakaś kraksa z energią to odpalasz agregat (bo spalanie paliw łatwe i przyjemne). Byleby sie nie utopić bo reszta to same plusy. Ciekawe co je ten Francuz co płynie tą beczką

Jedno jest pewne.
Hodowanie sobie żarcia z glonów czy małe polowanko na pewno nie wymaga Krystkomizmu.
W ogóle uzyskanie niezależności go nie wymaga, Krystkona teksty to są jakieś brednie po jabolach.
Nawet u nas sa tylko pozwolenia na zewnętrzy obrys chaty, resztę robisz jak chcesz przecież (jak już masz szkielet). Zasilanie , ogrzewanie , łączność. Tylko wiocha musi być, nie miasto. Krystek nie ma pojęcia o zwykłym paleniu w piecu o reszcie nie mówiąc. I taki chce tworzyć wolność. Komedia.
03-04-2019 10:49 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nawet u nas sa tylko pozwolenia na zewnętrzy obrys chaty, resztę
> robisz jak chcesz przecież (jak już masz szkielet)

Dokładnie. Tylko że "oni" zabrali mu ową wizję chaty po 3 godzinach pobytu na działce..

> Zasilanie , ogrzewanie , łączność. Tylko wiocha musi być, nie miasto.
> Krystek nie ma pojęcia o zwykłym paleniu w piecu o reszcie nie mówiąc. I
> taki chce tworzyć wolność. Komedia.

On chce tylko fantazjować. Nie chce nic tworzyć.
Myślę że tylko podsyła ideę*, chce aby "coś" stworzono za niego.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.

* tragicznie nieporzemyślaną i zawierająca więcej niespójności oraz absurdów, niż słońc w naszej gromadzie galaktyk
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>> Nawet u nas sa tylko pozwolenia na zewnętrzy obrys chaty, resztę
>> robisz jak chcesz przecież (jak już masz szkielet)
>Dokładnie. Tylko że "oni" zabrali mu ową wizję chaty po 3 godzinach pobytu na działce..
>> Zasilanie , ogrzewanie , łączność. Tylko wiocha musi być, nie miasto.
>> Krystek nie ma pojęcia o zwykłym paleniu w piecu o reszcie nie mówiąc. I
>> taki chce tworzyć wolność. Komedia.
>On chce tylko fantazjować. Nie chce nic tworzyć.
>Myślę że tylko podsyła ideę*, chce aby "coś" stworzono za niego.
>
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.

>* tragicznie nieporzemyślaną i zawierająca więcej niespójności oraz absurdów, niż słońc w naszej gromadzie galaktyk
>

A pozwolisz mi wymienić się świadczeniem z drugim człowiekiem nie przychodząc do mnie po podatek od konsumpcji chleba?

Ależ skąd, twoje tu wyrazy to już konkretna zapowiedź uczynienia twojej sprawiedliwości siłą.

Przypomnę Ci Jacku to co starasz się ignorować.
Za wymianę świadczen z drugim człowiekiem bez oddania Wam daniny wiezicie ludzi w klatkach i określacie złodziejami.

Na razie muszę jedynie fantazjowac, bo gdybym spróbował zastosować własną ideę w praktyce sprowadzilbym na siebie wasze kary, w następstwie czego wszystko przegralbym. Zniszczylibyscie mnie doszczętnie.

Sadzisz, ze nie potrafię docenić waszej dominacji?

Moge jeszcze poczekać na swoją sprawiedliwość. Wytrzymam. Na początek mogę sprzeciwiać się waszym ideom teoretycznie a praktycznie podporządkować się im, az któregoś dnia sprzeciwie się im praktycznie i nie zrobię więcej tego czego chcesz
04-04-2019 08:44 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> A pozwolisz mi wymienić się świadczeniem z drugim człowiekiem nie
> przychodząc do mnie po podatek od konsumpcji chleba?

A będziesz konsumował chleb przez siebie wytworzony, czy chcesz kupować "na zewnątrz"?

> Za wymianę świadczen z drugim człowiekiem bez oddania Wam daniny
> wiezicie ludzi w klatkach i określacie złodziejami.

Jak zwykle mantra, ale hm.. zaczekaj, z jakiegoś powodu te klatki ci się śnią.. byłeś w więzieniu, groziło ci ono? Ciekawe.
Z tego co wiem, za wymianę świadczeń (np. tylko usług) z drugim człowiekiem US do nikogo nie przychodzi. Kolega pomagał mi kiedyś sprzątać, przenosić ogrodzenie i żaden urzednik się do niego nie doczepił.
Nie dalej, niz 1.,5 tygodnia temu w czynie sołecznym ludzie z mojego sołectwa (oraz moja rodzina) sprzataliśmy okolicę ze śmieci. Podobnie, żaden urzędnik nie przyszedł. Rzecz była oficjalnie ogłoszona. Żadna tam tajemnica.
Twoje lęki kwalifikują się chyba na jakieś leczenie..

> gdybym spróbował zastosować własną ideę w praktyce sprowadzilbym
> na siebie wasze kary, w następstwie czego wszystko przegralbym.
> Zniszczylibyscie mnie doszczętnie.

Acha, czyli już szukasz pretekstu, żeby eksperyment się nie odbył.

> Na początek mogę sprzeciwiać się waszym ideom teoretycznie a praktycznie
> podporządkować się im, az któregoś dnia sprzeciwie się im praktycznie i
> nie zrobię więcej tego czego chcesz

Naprawdę w porządku. Rób, co chcesz i jak uważasz.
Tyle od ciebie chcę, zebyś myślał i robił, co chcesz. Mam nadzieję, że nie jest to jakaś dominacja.
Jednak nie licz, że będę hipokryzję czy małe kłamstewka doceniał.
Bede ję obnażał i wszystkim tu pokazywał czy chcesz tego, czy nie. Przykro mi.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> W Hamerliku pojawia się wielokrotnie tu przez niego opisywany bunt i chęć
> nieuznania jego własności, wspierana świadomoscią że pojedynczy głos
> Hamerlika w uchwalaniu mu wyższego podatku niewiele zmieni.
> Co robi gdy już wie, że chciałby jego własności po prostu nie uznać?
(..)
> Zawiść dobra rzecz, pomaga skutecznie ograniczyć koncentrację własności.
> Nie wycofałem się z przymusowej egzekucji jawnej i opodatkowanej, podatkiem
> określonym jawnie w demokracji bezpośredniej, własności.

Może nie zrozumiałeś pytania.
Dopuszczasz przymusową egzekucję nieuznanej jawnej własności, od ktorej odprowadzane są podatki określone w demokarcji bezpośredniej?

Nie pleć przydługawo i bez sensu.
Po prostu napisz krótko, czy dopuszczasz, czy nie.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
30-03-2019 19:23 
 Ocena-1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
A jeszcze, jeżeli wywoła u Ciebie negatywną emocje moja zapowiedź szydzenia z panujących norm społecznych, bo gdzieś tam wierzysz w głębi, że świat można zmienić pięknymi ideami po dobroci i bez prowokowania złych emocji i wzajemnej złości.

Nie da się.
Próbowałem i to niemożliwe.

Zeby zmienić świat musisz innym odebrać panowanie a nikt dobrze nie znosi utraty władzy.
01-04-2019 16:25 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> A jeszcze, jeżeli wywoła u Ciebie negatywną emocje moja zapowiedź
> szydzenia z panujących norm społecznych

Zapowiadasz szydzenie z norm społecznych, a tu szydzą.. z ciebie.
No co za nieustanny psikus losu.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
01-04-2019 17:41 
 Ocena-1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>> A jeszcze, jeżeli wywoła u Ciebie negatywną emocje moja zapowiedź
>> szydzenia z panujących norm społecznych
>Zapowiadasz szydzenie z norm społecznych, a tu szydzą.. z ciebie.
>No co za nieustanny psikus losu.

Chyba nie oczekujesz ode mnie poszanowania zła, nawet jeśli w twojej psyche definiowane przeze mnie zło jawi się jako dobro?

Los wcale nie bywa łaskawy a życie to nie jest bajka.
02-04-2019 09:01 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Chyba nie oczekujesz ode mnie poszanowania zła, nawet jeśli w twojej
> psyche definiowane przeze mnie zło jawi się jako dobro?

Wybacz, ale nie bardzo rozumiem co tu chciałeś napisać.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Wenancjusz (16441 punktów)
>Czasem człowiek zastanawia się czasem skąd pochodzą różne pojęcia, dla których nie ma odpowiedników
>w realnym świecie - np. pojęcie wampira.
>Rozpadało się, spadł duży deszcz, gdzieś był dach nieszczelny, woda zebrała się, przelała i
>przeciekła, coś zostało zalane.
>Ktoś się wyprowadzał z mieszkania wynajętego od wielkiego koncernu, nie chciał albo nie mógł
>zapłacić ostatniego czynszu i nie zapłacił. Kiedy wielki koncern zapłaty zażądał ten podniósł zarzut
> nieszczelności dachu, zalania paru rzeczy, poniesienia szkody.
>Sąd wezwał mnie i moją żonę, aby tę kwestię sprawiedliwe rozstrzygnąć ale ani ja, ani moja żona nie
>chcieliśmy brać w tym cyrku udziału i nie poszliśmy na wezwanie sądu, nie chciałem zresztą tracić
>dnia pracy na nieswoje sprawy, żeby jakiemuś koncernowi znowu przysporzyć.
>Oboje zostaliśmy ukarani za niepodporządkowanie się woli sądu po 200 EUR dla każdego, razem 400.
>Kiedy to zobaczyłem oczy mi się przewróciły. Na kolejne wezwanie już poszliśmy, nic właściwie o
>sprawie nie powiedziałem, bo też nic o niej nie wiedziałem, tyle że padał deszcz. Napisaliśmy też
>odwołanie od kary, tłumacząc, że nie chcieliśmy, nie mogliśmy, że nie mamy kasy, aby taką karę
>zapłacić. Odwołanie zostało odrzucone a koszt jego rozpatrzenia wyniósł 65 EUR.
>Nie mieliśmy tej kasy i nie zapłaciliśmy.
>Tym razem dostaliśmy wezwanie od komornika sądowego, który do kary każdego z nas doliczył po 50 EUR
>własnych kosztów, razem już 565 EUR i napisał nam, że jeżeli nie zapłacimy w 2 tygodnie, to
>przyjdzie do wynajętego przez nas mieszkania, żeby wycenić nasze rzeczy i sprzedać je na pokrycie
>naszego długu.
>Moja żona pracowała przez ostatni miesiąc przez 4 godziny dziennie codziennie, dojeżdżając dodatkowo
>2 godziny do pracy, z wielkim wysiłkiem, bo przy opiece nad 3 małych dzieci to jest wielki wysiłek.
>Zarobiła mniej niż wynosi nasz dług.
>Jacyś straszni ludzie okradają nas z dziesiątek godzin naszego wspólnego wysiłku. Zżerają naszą
>energię życiową. Chcą wypić naszą krew.
>Już wiem skąd wywodzi się pojęcie wampira

Co Ty znów za powiastki snujesz tutaj? Zaczynasz potwornie ględzić i stajesz się nudny jak przecukrowane flaki.
#1. Dlaczego uciekłeś do Niemiec? Szukałeś eldorado, czy też nie chciałeś brać odpowiedzialności za to co broiłeś w Polsce?
#2. Bez przemyślenia i wyobraźni, rachunku strat i zysków, bierzesz Twoją kobietę ze sobą i tworzysz z nią dzieci. Wybieg wiejskiego cwaniaczka (Kindergeld)? Czy po prostu brak odpowiedzialności za swoje wyczyny?
#3. Będąc obcokrajowcem, bez znajomości języka w stopniu komunikatywnym, bez cichego wsparcia od już tam będącym Polaków, szukając dopiero jako takiego zatrudnienia, wynajmując jakąś norę zamiast mieszkania, ogólnie nieprzygotowany jeszcze, decydujesz się na ściągnięcie swojej partnerki, by robić dzieci, to zwyczajny akt desperata, lub zwyczajnego, nieodpowiedzialnego durnia.
#4. Czyja była ta decyzja, żeby nie pójść do sądu na wezwanie? Jeśli Twoja to faktycznie jesteś okazem głupoty. W Polsce jest tak samo. A powiem Tobie tylko, że w Polsce nawet nie ma wezwań na rozprawę (Bydgoszcz) i wyroki odbywają się zaocznie, bez udziału oskarżonego (Elbląg), nie sprawdzając nawet czy oskarżony ma argumenty by się bronić. Ja tak miałem za jazdę tramwajem bez biletu (1,50 zł ze zniżką). Mogę Tobie opisać szczegółowo na osobnym mailu, ale nie na forum, bo od tego nie jest, tak jak na Twoje żale na Twoją głupotę. Oczywiście mandat karny za brak biletu i komornik później (zrobiła się kwota 675,36 zł). Pomyśl które prawo jest bardziej restrykcyjne w stosunku do "szkody" jaką poniósł Urząd Miasta Bydgoszcz? Niemieckie czy Polskie? Porównaj proporcje.
#5. Płakałem na tym forum? Na pewno nie. Jest jednak pewna różnica. Ja jestem polskim emerytem, Ty czynny zawodowo i masz inne możliwości. Mnie nikt nie zatrudni nawet na 1/10 etatu do sprzątania liści jesienią, jak i prezerwatyw i podpasek po zakładowej imprezie. A cios dostałem znacząco mocny. Nigdy nie ubierałem w takie jak Ty używasz, słowa, nienawidząc takiej rzeczywistości. Jest jaka jest a inteligentny człowiek bardzo szybko się dostosowuje, nie namawiając do obalania systemu, jak Ty to czynisz.
W wypadku jakiejś wichury życiowej, nawet stuletnie dęby się łamią a trzcina się tylko ugnie i po wichurze wraca do swojej pierwotnej postawy. To jest tzw. elegancja załatwiania sprawy. Ty cały czas chcesz się kopać z koniem, gdzie wynik będzie wiadomy z góry. A nie lepiej korzystać z "praw" do jakich masz dostęp? Ja, na dzień dzisiejszy wygrałem z koncernem PGNiG, dostawcy gazu i zamiast opłat za dwa miesiące ponad 1200 zł, za ogrzewanie dwupokojowego mieszkania ureguluję tylko 187 z groszami zł. Ale to "oni" sprowokowali, przez swoje niechlujstwo w wystawianiu faktur i późniejszymi groźbami konsekwencji. Widzę jednak, żeś niezaradny i bezradny. Ty jednak nie umiesz bronić interesów rodziny i swoich. Masz wybitną zdolność pakowania się w gówna, bo nie masz wyobraźni. Tworzysz więc dupo-system, zamiast wykorzystywać luki w istniejącym. Po to masz tą ponoć wiedzę. Bo naukowcem to nie będziesz na pewno. Stąd i brak poważania dla Ciebie. Teraz możesz się skarżyć na mnie jako zwolennika "pokomunistycznego" systemu, jak mnie nazwał jakiś zapalczywy, pryszczaty jeszcze być może, małolat na tym forum.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
30-03-2019 06:51 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>inteligentny człowiek bardzo szybko się dostosowuje, nie namawiając do obalania systemu
No pięknie tutaj tym tępakom z Solidarności dowaliłeś.

>Tworzysz więc dupo-system, zamiast wykorzystywać luki w istniejącym.
A ładnie to tak cwaniakować wykorzystując luki w istniejącym systemie?


Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
30-03-2019 13:32 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>inteligentny człowiek bardzo szybko się dostosowuje, nie namawiając do obalania systemu
>No pięknie tutaj tym tępakom z Solidarności dowaliłeś.

No tego nie chciałem i daję słowo rosyjskiego pioniera, że do tego nie zmierzałem.

>>Tworzysz więc dupo-system, zamiast wykorzystywać luki w istniejącym.
>A ładnie to tak cwaniakować wykorzystując luki w istniejącym systemie?

Grywasz w brydża? Próbowałaś choć? Otóż partia gry w brydża (most) składa się zasadniczo z dwóch części. Licytacja i technika rozgrywki. ("Tarkos" to potwierdzi bo gra i nawet chętnie bym zasiadł z nim do gry). Aby lepiej się partnerom porozumieć i jak najefektywniej ustalić kontrakt w oparciu i siłę kart na obu rękach partnerów, wymyśla się systemy licytacyjne czyli dozwolonego sposobu przekazywania sobie informacji. Są różne. Począwszy od tzw. licytacji naturalnej Culbertsona, Przez wiele innych np. system włoski "Blue Team", czy amerykański zwany "Kalifornia". W Polsce jak najefektywniejszym dotąd był "Wspólny język" (tak się nazywa) oraz na jego bazie stworzony bardziej elastyczny "NS" (Nasz System), którym gram bo jest naprawdę młotem na przeciwników, poza tymi którzy grają systemem SSO (System Słabych Otwarć) na który jest po prostu zabójczy wyrafinowany system otwarć naturalnych Culbertsona. Dobra, wracam już do naszej owcy i dosyć nudnej teorii.
Nie ma żadnych systemów najlepszych. Każdy system ma luki i nie rozwiązuje ze wszystkim np. skomplikowanych układów kart, odbiegających od średniego, zrównoważonego rozkładu kart na czterech ręcach. U Hamerlika (pewnie nie gra w brydża), jego system jest doskonały. Brak mu wyobraźni i pokory. Takich systemów nie ma. Skojarzenie może i nieszczęśliwe, ale tak jakoś przyszło mi do głowy. Widzę niestety podobieństwo w sposobie porozumiewania się. Jak dotąd to Hamerlik mnie nie przekonał, a luki w jego systemie punktuje "szarley" jak i "Jacek Głodzik". Ja tylko widzę, że ma ten jego jego dupo-system ich za dużo by był atrakcyjny, godny zainteresowania. A to, że nie ma takiego doskonałego systemu, jak zamka do drzwi dla złodzieja, to tworzą się furteczki by go ominąć. I znów nie mów, że namawiam do celowego omijania systemu gospodarczego czy bankowego. Po prostu skojarzyłem podobieństwa.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>>>inteligentny człowiek bardzo szybko się dostosowuje, nie namawiając do obalania systemu
>>No pięknie tutaj tym tępakom z Solidarności dowaliłeś.
>No tego nie chciałem i daję słowo rosyjskiego pioniera, że do tego nie zmierzałem.
>>>Tworzysz więc dupo-system, zamiast wykorzystywać luki w istniejącym.
>>A ładnie to tak cwaniakować wykorzystując luki w istniejącym systemie?
>Grywasz w brydża? Próbowałaś choć? Otóż partia gry w brydża (most) składa się zasadniczo z dwóch części. Licytacja i technika rozgrywki. ("Tarkos" to potwierdzi bo gra i nawet chętnie bym zasiadł z nim do gry). Aby lepiej się partnerom porozumieć i jak najefektywniej ustalić kontrakt w oparciu i siłę kart na obu rękach partnerów, wymyśla się systemy licytacyjne czyli dozwolonego sposobu przekazywania sobie informacji. Są różne. Począwszy od tzw. licytacji naturalnej Culbertsona, Przez wiele innych np. system włoski "Blue Team", czy amerykański zwany "Kalifornia". W Polsce jak najefektywniejszym dotąd był "Wspólny język" (tak się nazywa) oraz na jego bazie stworzony bardziej elastyczny "NS" (Nasz System), którym gram bo jest naprawdę młotem na przeciwników, poza tymi którzy grają systemem SSO (System Słabych Otwarć) na który jest po prostu zabójczy wyrafinowany system otwarć naturalnych Culbertsona. Dobra, wracam już do naszej owcy i dosyć nudnej teorii.

Chciałbyś grywać w grę, której zasad nie rozumiesz i zawsze przegrywasz?
Kiedy w grze zorientujesz się, że już nie możesz wygrać, co dzieje się z twoją motywacją?

>Nie ma żadnych systemów najlepszych. Każdy system ma luki i nie rozwiązuje ze wszystkim np. skomplikowanych układów kart, odbiegających od średniego, zrównoważonego rozkładu kart na czterech ręcach.

Toteż ignoruje system najlepszy i skupiam się na niższej kategorii, na systemie lepszym.
Wystarczy mi lepiej i nie musi być najlepiej.

>U Hamerlika (pewnie nie gra w brydża), jego system jest doskonały. Brak mu wyobraźni i pokory.

Jest lepszy a nie doskonały.
Zdając sobie sprawę, że mój model szybko stanie się tym, czym jest już obecny zaproponowałem konkurencję ksiąg kapitału utworzonych wg różnych zasad.
Każdy zapisze się do tej księgi, której zasady mu bardziej odpowiadają.
Gdybym wierzył w to, że mój system będzie doskonały nalegałbym na istnienie tylko jednej księgi kapitału a nie wielu niezależnych i konkurencyjnych.

>Takich systemów nie ma. Skojarzenie może i nieszczęśliwe, ale tak jakoś przyszło mi do głowy. Widzę niestety podobieństwo w sposobie porozumiewania się. Jak dotąd to Hamerlik mnie nie przekonał, a luki w jego systemie punktuje "szarley" jak i "Jacek Głodzik".

Jeszcze Cię nie przekonałem OK, ale punktowania żadnego nie ma, są jedynie osobiste projekcje, które łatwo podważyć wynikiem eksperymentu, jeśli się już odbędzie.

>Ja tylko widzę, że ma ten jego jego dupo-system ich za dużo by był atrakcyjny, godny zainteresowania. A to, że nie ma takiego doskonałego systemu, jak zamka do drzwi dla złodzieja, to tworzą się furteczki by go ominąć. I znów nie mów, że namawiam do celowego omijania systemu gospodarczego czy bankowego. Po prostu skojarzyłem podobieństwa.

Może mojej propozycji nie zrozumiałeś jeszcze na tyle dobrze, żeby dostrzec jej zalety?
Może wciąż jesteś zbyt ograniczony ideami, które przyjąłeś i które deformują twój obraz?

Zauważam w Tobie przejawy wolnościowca, którym w realnym życiu nigdy nie byłeś.
To tragiczne.

Zrozum człowiek, podobnie jak inne zwierzęta, powinien być wolną istotą.
Nie wolno go zamykać w halach bez okien.
Pawel077 (1855 punktów)
>Zrozum człowiek, podobnie jak inne zwierzęta, powinien być wolną istotą.
>Nie wolno go zamykać w halach bez okien.

No to może niech te hale mają okna. Przecież gdzieś to wszystko trzeba produkować. Oczekujesz, że zbudują Ci taśmę produkcyjną na plaży, pod gołym niebem? A jak już tak bardzo chcesz pracować na wolnym powietrzu, to może zatrudnij się przy remontach dróg, albo koszeniu trawy. A jeśli pragniesz zwierzęcej wolności, to zmykaj do lasu.
Wenancjusz (16441 punktów)
>Chciałbyś grywać w grę, której zasad nie rozumiesz i zawsze przegrywasz?

Nigdy nie siadam do gier, których zasad nie znam.

>Kiedy w grze zorientujesz się, że już nie możesz wygrać, co dzieje się z twoją motywacją?

Pozostaje, tyle że zmuszam się do poznania zasad, bez zbędnych filozofii.

>Jest lepszy a nie doskonały.

I jakoś nie pociągnąłeś za sobą innych, nie porwałeś nikogo.

>Zdając sobie sprawę, że mój model szybko stanie się tym, czym jest już obecny zaproponowałem konkurencję ksiąg kapitału utworzonych wg różnych zasad.

Po co? Takie księgi już są. Nazwane popularnie księgami wieczystymi. Zobacz w każdym urzędzie. A od obrotu kapitałem są banki a nie księgi.

>Każdy zapisze się do tej księgi, której zasady mu bardziej odpowiadają.
>Gdybym wierzył w to, że mój system będzie doskonały nalegałbym na istnienie tylko jednej księgi kapitału a nie wielu niezależnych i konkurencyjnych.

No więc po co? Tworzysz po prostu zamęt nie wiadomo jaką ilością ksiąg w dodatku konkurujących ze sobą.

>Jeszcze Cię nie przekonałem OK, ale punktowania żadnego nie ma, są jedynie osobiste projekcje, które łatwo podważyć wynikiem eksperymentu, jeśli się już odbędzie.

Nie odgrażaj się. W końcu zacznij ten eksperyment.

>Może mojej propozycji nie zrozumiałeś jeszcze na tyle dobrze, żeby dostrzec jej zalety?

A może tak tłumaczysz, że nie wiadomo o co chodzi?

>Może wciąż jesteś zbyt ograniczony ideami, które przyjąłeś i które deformują twój obraz?

Pisz zrozumiale po Polsku. Jak deformują w czyich oczach?

>Zauważam w Tobie przejawy wolnościowca, którym w realnym życiu nigdy nie byłeś.

Jak rozumiesz tą wolność? Ty dążysz do wolności i co masz? Każdy system gospodarczy opiera się na pewnych zasadach cechujących ten system. Wymaga to zdyscyplinowanego podporządkowania. Więc co rozumiesz przez "wolność"? Jaki generał wygra bitwę gdy każe iść w lewo a wojsko wybiera wolność i się rozłazi jak wszy po kołnierzu? No widzisz, że niezrozumiale piszesz? Podobnie jest w określonych systemach. Jeśli tak uważasz toś zwolennikiem anarchii. Żadna gospodarka nie będzie się rozwijać i upadnie jeśli nie będzie czynnika dyscyplinującego, a to wg Ciebie jest utratą wolności. No więc o co Tobie w końcu chodzi? Każdy sobie rzepkę skrobie?

>Zrozum człowiek, podobnie jak inne zwierzęta, powinien być wolną istotą.

Znów Ciebie napadło? Wyznaczono Tobie ścieżki i wara z nich schodzić? Masz takie przykłady?

>Nie wolno go zamykać w halach bez okien.

Co Ty cierpisz znów? Masz takie hale bez okien? Napatrzyłeś się na takie, zwłaszcza w Niemczech? Toć nawet we wczesnym manchesterskim kapitalizmie były hale z oknami. Odjeżdżasz widzę.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
30-03-2019 06:38 
 0 na 2
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>#1. Dlaczego uciekłeś do Niemiec? Szukałeś eldorado, czy też nie chciałeś brać odpowiedzialności za to co broiłeś w Polsce?

Nigdzie nie uciekłem, niczego nie nabroilem?

Ty sądzisz, że jestem zły, bo Ci się taki osąd opłaca. Sądzimy o innych tak, jak się nam oplaca o innych sądzić.
Na jakiej podstawie sądzisz, że uciekłem?
Podpowiem, na takiej, ze czegoś chcę czego Ty nie chcesz.
30-03-2019 13:56 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>Ty sądzisz, że jestem zły, bo Ci się taki osąd opłaca.

Jak już tak, to zapytam jak widzisz moją opłacalność? W gotówce czy w czymś materialnym? Co za pytanie! Nie obchodzi mnie czy Ciebie wywalą z tego forum czy nie. Zaręczam. Mnie tylko denerwujesz, bo od momentu pojawienia się na tym forum, nic robisz sensownego tylko pieprzysz farmazony raz lepiej raz gorzej.

>Sądzimy o innych tak, jak się nam oplaca o innych sądzić.

Niestety znów nie wyczułeś "bluesa". Czy tylko ja ciebie krytykuję? Sam wiesz najlepiej, że każdy rozmówca z Tobą jest uprzejmy do czasu stwierdzenia faktu, że im mniej wiesz w temacie tym bardziej upierasz się przy swoich racjach, czyniąc sam siebie nudziarzem. To nie Wenancjusz się uparł akurat na Ciebie . Policz sobie ilu tak naprawdę Ciebie krytykuje.

>Na jakiej podstawie sądzisz, że uciekłem?

Sam żeś zasugerował przy temacie rozprawy o Twojej byłej firmie windykacyjnej.

>Podpowiem, na takiej, ze czegoś chcę czego Ty nie chcesz.

Widzisz, mam rodzinę w Dortmundzie i nawet miałem propozycję wyjazdu i asymilacji z tamtejszą ludnością niemiecką (czyli w perspektywie na stałe, bo chciano ożenić mnie z jakąś fatalną Niemką. Fatalną, bo nie w moim guście i bez powodzenia u mężczyzn. Człowiek obracając się w towarzystwie Polek, które zawsze są atrakcyjne, spojrzy na zdjęcie niemieckiej sportsmenki atletki od ..... podnoszenia ciężarów... No wybacz ale nie! Za żadne skarby świata!). A było to zaraz po wojnie polsko-jaruzelskiej, bo widziano stan wojenny jako upadek Polski. Mógłbym bardzo szybko awansować mając już podstawy do komunikatywnego porozumiewania się w niemieckim języku, bo się go uczyłem i oceniono mnie iż mam jakieś tam inklinacje (moja ś.p. matka mnie podszkalała tak, że mówiłem gwarowo jak na Prusach zachodnich, bo tam była wywieziona na roboty mając 16 lat i tam się perfekt nauczyła mówić.). Jak widzisz nie wyjechałem. Zarabiałem wystarczająco dobrze tu w Polsce (dwa etaty+fuchy) i nie było mi do tego tak spieszno. Więc powinieneś to zauważyć, że każdy człowiek w każdym systemie jak chce to się dostosuje. Zaznaczam legalnie, bez łamania prawa, tego karnego też.
Ty obrałeś inną drogę, bo nie myślisz kompleksowo. Kupiłeś działkę budowlaną i co dalej nie myślałeś. Byłeś przygotowany do dalszego działania? Nie. Jakżeż można ufać takiemu bezmyślnemu wariatowi? Twoja partnerka jednak Tobie ufa. Zapracuj więc/pokaż iż jesteś wart zaufania. Zadbaj o ochronę Twojej już rodziny, a nie siej chorych pomysłów, z których tylko wynika, iż świat jest dziwnie nie dobry dla Ciebie, w szczególności ludzie, a Tyś czysty, klar und korekt, schmal und schlang. Nie widzisz jakie to obrzydliwe? Dummheit!? Schlag soll das alles treffen.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
szarley (54913 punktów)
>Ty sądzisz, że jestem zły, bo Ci się taki osąd opłaca.

Ty twierdzisz, że jestem przestępcą, bo ci się taki osąd opłaca

Cytat:
Zgadza się złodzieju ludzkiej energii życiowej, którego nikt jeszcze nie ukarał za liczne przestępstwa.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,783530#w785766

>Sądzimy o innych tak, jak się nam oplaca o innych sądzić.
Sądzisz o innych tak, jak się ci się opłaca o innych sądzić.

>Na jakiej podstawie sądzisz, że uciekłem?
Na jakiej podstawie nazywasz mnie przestępcą?

>Podpowiem, na takiej, ze czegoś chcę czego Ty nie chcesz.
Podpowiem: jesteś człowiekiem pozbawionym elementarnego poczucia przyzwoitości i honoru


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
30-03-2019 18:07 
 Ocena 1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>#1. Dlaczego uciekłeś do Niemiec? Szukałeś eldorado, czy też nie chciałeś brać odpowiedzialności za to co broiłeś w Polsce?

Buduję pewne wyobrażenie lepszego świata, bo mogę i potrafię, opisuję jego fundamentalne zasady a Ty zamiast dyskutować z moimi ideami, jeśli już nachodzi Cię taka ochota, cały czas budujesz nade mną sądy.
Wierzysz, że jeśli mnie skażesz, to skażesz moje idee?
Ja o tym, że ktoś mi zrobił dług z niczego, po prostu wyczarował go w chorym świecie różdżką magiczną a Ty o mojej rzekomej ucieczce. I tak cały czas, bez przerwy.

>#2. Bez przemyślenia i wyobraźni, rachunku strat i zysków, bierzesz Twoją kobietę ze sobą i tworzysz z nią dzieci. Wybieg wiejskiego cwaniaczka (Kindergeld)? Czy po prostu brak odpowiedzialności za swoje wyczyny?

A Ty tworząc własne dzieci, jakie dokładnie zyski założyłeś? Opiekę na starość? Zabawianie w samotności?
Może na kursach macierzyństwa przed porodami powinna być nauka rachunku zysków i strat + reklama skrobanek. Np. - Dziad Ci nie popuści, wyskrob się póki jeszcze czas!

>#3. Będąc obcokrajowcem, bez znajomości języka w stopniu komunikatywnym, bez cichego wsparcia od już tam będącym Polaków, szukając dopiero jako takiego zatrudnienia, wynajmując jakąś norę zamiast mieszkania, ogólnie nieprzygotowany jeszcze, decydujesz się na ściągnięcie swojej partnerki, by robić dzieci, to zwyczajny akt desperata, lub zwyczajnego, nieodpowiedzialnego durnia.

Zabrakło mi twojego wyrachowania. Przyznaję się do dziecinnej naiwności. Nie rozumiałem na jaki świat sprowadzam swoje dzieci.
Również dzięki Tobie już na przyszłość będę wiedział, by nie robić dzieci.
Powinieneś też zrozumieć, że młodzi ludzie, zwłaszcza drobnomiasteczkowi nie rozumieją na starcie w jakim wyścigu szczurów biorą udział. Mój model stosunków społecznych ma pomóc wszystkim zrozumieć w jakim są położeniu i z kim mają do czynienia, żeby nie karmić się fałszywymi wizjami dobrego świata, przyjaznych i szczęśliwych ludzi.

>#4. Czyja była ta decyzja, żeby nie pójść do sądu na wezwanie? Jeśli Twoja to faktycznie jesteś okazem głupoty. W Polsce jest tak samo. A powiem Tobie tylko, że w Polsce nawet nie ma wezwań na rozprawę (Bydgoszcz) i wyroki odbywają się zaocznie, bez udziału oskarżonego (Elbląg), nie sprawdzając nawet czy oskarżony ma argumenty by się bronić. Ja tak miałem za jazdę tramwajem bez biletu (1,50 zł ze zniżką). Mogę Tobie opisać szczegółowo na osobnym mailu, ale nie na forum, bo od tego nie jest, tak jak na Twoje żale na Twoją głupotę. Oczywiście mandat karny za brak biletu i komornik później (zrobiła się kwota 675,36 zł). Pomyśl które prawo jest bardziej restrykcyjne w stosunku do "szkody" jaką poniósł Urząd Miasta Bydgoszcz? Niemieckie czy Polskie? Porównaj proporcje.

Aha, czyli należy akceptować chory system, bo Wenancjusz się przystosował?
30-03-2019 19:06 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>#1. Dlaczego uciekłeś do Niemiec? Szukałeś eldorado, czy też nie chciałeś brać odpowiedzialności za to co broiłeś w Polsce?
>Buduję pewne wyobrażenie lepszego świata, bo mogę i potrafię, opisuję jego fundamentalne zasady a Ty zamiast dyskutować z moimi ideami, jeśli już nachodzi Cię taka ochota, cały czas budujesz nade mną sądy.
Wyobrażenia/marzenia można posiadać a nie budować. A dyskutować z Tobą nie potrafię, bo nie mówisz nic z sensem. Choćby to jak rozumiesz budowanie nad Tobą sądów? Co to znaczy? Zbudowałem sąd i skazuję Ciebie na śmierć przez łamanie kołem, potem poćwiartowanie, potem nakarmienie głodnych psów Twoimi członkami, resztę na spalenie. I co? Ty mi możesz pokazać goły tyłek na takie sądy. I co ja za sędzia? Czy Ty jesteś normalny? Tym bardziej za Twoje idee? No Ty już wyraźnie przeginasz! Bo idei żadnych budowy nowego świata nie zauważyłem. Widzę tylko słabego, płaczliwego osobnika, który najlepiej czułby się pod suknią swojej mamy, która by go broniła przed tym złym światem. Mięczak jesteś. Pewnie i w wojsku nie byłeś? Tam jest szkoła męskich charakterów. Wojsko, to szkoła życia człecze. Tam uczą zaradności i umiejętności obrony siebie jak i tych którzy są Tobie powierzeni. Mówi to Tobie z całym przekonaniem plutonowy podchorąży rezerwy, w tej chwili jak to piszę, niezdolny z racji wieku, do służby wojskowej (72 lata) ani nawet do Volksturmu..
Nie rób się taki budowniczy, bo swojego życia nie potrafisz uporządkować i pielęgnować. Po prostu masz obowiązki, które jak widzę, Ciebie przytłaczają/tłamszą. Dziwne, bo w całym biologicznym świecie samiec podejmuje się odpowiedzialności za rozbuchaną chuć w efekcie tworzącą nowe życie, a Ty narzekasz, że robisz ale nie możesz im zapewnić bytu. Jeśli nie możesz to nie rób więcej dzieci nieszczęśników sadysto.
>Wierzysz, że jeśli mnie skażesz, to skażesz moje idee?
Jakim wyrokiem? I jakie idee?
>Ja o tym, że ktoś mi zrobił dług z niczego, po prostu wyczarował go w chorym świecie różdżką magiczną a Ty o mojej rzekomej ucieczce. I tak cały czas, bez przerwy.
A jest inaczej? Nie widać. Tyle, że nie ja to mówiłem.
>>#2. Bez przemyślenia i wyobraźni, rachunku strat i zysków, bierzesz Twoją kobietę ze sobą i tworzysz z nią dzieci. Wybieg wiejskiego cwaniaczka (Kindergeld)? Czy po prostu brak odpowiedzialności za swoje wyczyny?
>A Ty tworząc własne dzieci, jakie dokładnie zyski założyłeś? Opiekę na starość? Zabawianie w samotności?
Ależ Ty filozofie z Koziej Wólki, nie wiesz, że miałem już poczucie stabilizacji tu w Polsce, mieszkanie, dobre zarobki. Wiedziałem kiedy można i panowałem nad tym.
>Może na kursach macierzyństwa przed porodami powinna być nauka rachunku zysków i strat + reklama skrobanek. Np. - Dziad Ci nie popuści, wyskrob się póki jeszcze czas!
Można i tak nazwać jak chcesz, ale nie mów mi że to nie jest zdroworozsądkowe. Bynajmniej jest jakaś rada. Jak nie uważałeś jak robić, to rób teraz jak uważasz.
>>#3. Będąc obcokrajowcem, bez znajomości języka w stopniu komunikatywnym, bez cichego wsparcia od już tam będącym Polaków, szukając dopiero jako takiego zatrudnienia, wynajmując jakąś norę zamiast mieszkania, ogólnie nieprzygotowany jeszcze, decydujesz się na ściągnięcie swojej partnerki, by robić dzieci, to zwyczajny akt desperata, lub zwyczajnego, nieodpowiedzialnego durnia.
>Zabrakło mi twojego wyrachowania.
To nazywasz wyrachowaniem? Czy raczej zdroworozsądkową kalkulacją ekonomisto?
>Przyznaję się do dziecinnej naiwności. Nie rozumiałem na jaki świat sprowadzam swoje dzieci.
To świat Twoich fantazji i braku wyobraźni. Ty skazujesz niczemu winnemu swoje potomstwo, które jak zacznie rozumować, Ciebie może potępić. Przyjemne, co? Nawet jak się robi dzieci, trzeba myśleć.
>Również dzięki Tobie już na przyszłość będę wiedział, by nie robić dzieci.
>Powinieneś też zrozumieć, że młodzi ludzie, zwłaszcza drobnomiasteczkowi nie rozumieją na starcie w jakim wyścigu szczurów biorą udział. Mój model stosunków społecznych ma pomóc wszystkim zrozumieć w jakim są położeniu i z kim mają do czynienia, żeby nie karmić się fałszywymi wizjami dobrego świata, przyjaznych i szczęśliwych ludzi.
Skoro tak patrzysz, to trzymaj się tych nowych zasad.
>>#4. Czyja była ta decyzja, żeby nie pójść do sądu na wezwanie? Jeśli Twoja to faktycznie jesteś okazem głupoty. W Polsce jest tak samo. A powiem Tobie tylko, że w Polsce nawet nie ma wezwań na rozprawę (Bydgoszcz) i wyroki odbywają się zaocznie, bez udziału oskarżonego (Elbląg), nie sprawdzając nawet czy oskarżony ma argumenty by się bronić. Ja tak miałem za jazdę tramwajem bez biletu (1,50 zł ze zniżką). Mogę Tobie opisać szczegółowo na osobnym mailu, ale nie na forum, bo od tego nie jest, tak jak na Twoje żale na Twoją głupotę. Oczywiście mandat karny za brak biletu i komornik później (zrobiła się kwota 675,36 zł). Pomyśl które prawo jest bardziej restrykcyjne w stosunku do "szkody" jaką poniósł Urząd Miasta Bydgoszcz? Niemieckie czy Polskie? Porównaj proporcje.
>Aha, czyli należy akceptować chory system, bo Wenancjusz się przystosował?

A czy ja komuś to nakazuję? Nie ma nakazu. Jest tylko naturalna z inteligencji wynikająca zdolność przetrwania i umiejętności adaptacji do zmiennych warunków bytu.
Amen.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>I co ja za sędzia?

Każdy osąd jest ważny.
Zauważ co ja sądzę o współczesnym modelu stosunków społecznych i jaki to ma wpływ na innych.
Moglibyście mnie przecież wszyscy zignorować a jednak nie możecie.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Moglibyście mnie przecież wszyscy zignorować a jednak nie możecie.

Oj tam, ja wcale nie chce cię ignorować. Dostarczasz tu pewnego rodzaju rozrywek więc po co się ich pozbywać?

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>#5. Płakałem na tym forum? Na pewno nie. Jest jednak pewna różnica. Ja jestem polskim emerytem, Ty czynny zawodowo i masz inne mżliwości. Mnie nikt nie zatrudni nawet na 1/10 etatu do sprzątania liści jesienią, jak i prezerwatyw i podpasek po zakładowej imprezie. A cios dostałem znacząco mocny. Nigdy nie ubierałem w takie jak Ty używasz, słowa, nienawidząc takiej rzeczywistości. Jest jaka jest a inteligentny człowiek bardzo szybko się dostosowuje, nie namawiając do obalania systemu, jak Ty to czynisz.

Żebyś Ty, tak sprawny intelektualnie do tego aktywny musiał kogokolwiek prosić o pracę bez szansy powodzenia, to pozwól, że w twoim imieniu splunę na panujący model stosunków społecznych -hrrrrrrrr tfuuu.
Mógłbyś być doskonałym nauczycielem określającym przedmiot swojego nauczania i wybierającym sobie uczniów, z czego wszyscy moglibyśmy odnieść wiele korzyści ale nie będziesz bo jesteś ograniczony niskimi ideami.
Byle jaki pajac z pieczęcią urzędasa określi Ci uczniów, przedmiot nauki i Ty jak ten głupi wierzysz, że nie wolno Ci inaczej a potem kawał życia niespełniony, sfrustrowany dominacją urzędasa i panującym absurdem bez żadnego celu kształcisz na swoje miejsce takich jak Ty, samych niewolników.

>W wypadku jakiejś wichury życiowej, nawet stuletnie dęby się łamią a trzcina się tylko ugnie i po wichurze wraca do swojej pierwotnej postawy. To jest tzw. elegancja załatwiania sprawy. Ty cały czas chcesz się kopać z koniem, gdzie wynik będzie wiadomy z góry. A nie lepiej korzystać z "praw" do jakich masz dostęp? Ja, na dzień dzisiejszy wygrałem z koncernem PGNiG, dostawcy gazu i zamiast opłat za dwa miesiące ponad 1200 zł, za ogrzewanie dwupokojowego mieszkania ureguluję tylko 187 z groszami zł. Ale to "oni" sprowokowali, przez swoje niechlujstwo w wystawianiu faktur i późniejszymi groźbami konsekwencji. Widzę jednak, żeś niezaradny i bezradny. Ty jednak nie umiesz bronić interesów rodziny i swoich. Masz wybitną zdolność pakowania się w gówna, bo nie masz wyobraźni.

Taaaa
I skończę w 2-pokojowym mieszkaniu, robiąc przez całe życie to, czego robić nie chciałem.
Zwycięstwo!

?Tworzysz więc dupo-system

Nie dupo-system, to zresztą nie jest nawet obraźliwe a infantylne lecz model ludzkich stosunków społecznych, w którym człowiek odzyskuje swoją indywidualność i godność.

>zamiast wykorzystywać luki w istniejącym.

Nauczasz mnie bycia cwanym?
Bo cwaniaki zwyciężają?
A co dzieje się z tymi, którzy z natury nie są cwani, nie szukają żadnych luk i próbują żyć zgodnie ze wszystkimi istniejącymi zasadami?

>Po to masz tą ponoć wiedzę. Bo naukowcem to nie będziesz na pewno. Stąd i brak poważania dla Ciebie.

Nie mam natury naukowca za to może polityka?

>Teraz możesz się skarżyć na mnie jako zwolennika "pokomunistycznego" systemu, jak mnie nazwał jakiś zapalczywy, pryszczaty jeszcze być może, małolat na tym forum.

Wyobraź sobie, że w prywatnej szkole, w której płacą Ci kupę hajsu, uczysz najlepszych z najlepszych, ludzi tak zdolnych, że Cię to aż przytłacza a nauczasz tego co chcesz, co dobrze rozumiesz i nikt się w twój wybor przediotu nauki nie wtrąca.

Ty masz po prostu złe doświadczenia wynikłe z wyboru wadliwych idei.

Wenancjusz mam dla Ciebie pomysł na eksperyment myślowy.
Spróbuj sobie wyobrazić, że to ja dobrze wybieram, a Ty do tej pory wybierałeś źle.
Potrafisz?
bronek91 (118 punktów)
>Czasem człowiek zastanawia się czasem skąd pochodzą różne pojęcia, dla których nie ma odpowiedników

To wszystko jest wytworem szeroko pojętej kultury, która z samej swej istoty związana jest z przymusem i represją.
30-03-2019 14:37 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
>To wszystko jest wytworem szeroko pojętej kultury, która z samej swej istoty związana jest z przymusem i represją.

Czy to znaczy, że bez kultury staniemy się wolni?
bronek91 (118 punktów)
>Czy to znaczy, że bez kultury staniemy się wolni?

Kwestia, czy człowiek może optymalnie funkcjonować poza kulturą?
30-03-2019 14:52 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>>Czy to znaczy, że bez kultury staniemy się wolni?
>Kwestia, czy człowiek może optymalnie funkcjonować poza kulturą?

Człowiek tak, społeczeństwo nie
Czy człowiek może żyć poza społeczeństwem?

www.racjonalista.pl/forum.php/s,580166

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
02-04-2019 21:14 
 Ocena 2 na 2
j23a (1186 punktów)
>>>Czy to znaczy, że bez kultury staniemy się wolni?
>>Kwestia, czy człowiek może optymalnie funkcjonować poza kulturą?
>Człowiek tak, społeczeństwo nie
>Czy człowiek może żyć poza społeczeństwem?

Zły przykład.

1. Oni nie żyją poza społeczeństwem tylko na odludziu. Często jako samotni. Każdy tak może (kwestia kraju). Okolice Brazylii do takich rzeczy jeszcze lepsze (nie znam wszystkich elementów np. ryzyka mafi). Bractwo nawet dla sportu nadaje przez starą sieć satelitów wojskowych (te z lat 70-80) albo puszcza sobie balony-przekaźniki

Poza kulturą to żyją może dzikie plemiona w Amaznonii. Kiepsko w porównaniu z gościem z naszej kultury co sobie tam urządził nocleg. Chociażby dlatego że nie widzą co przenosi malarie.

2. Co to znaczy poza kulturą? Przecież (np. na tej Syberii) nie musisz chodzić do pracy mieć konta w banku itp. co nie znaczy że nie mówisz, nie znasz pisma, danych cywilizacji, matematyki itp. Jakakolwiek sensowna forma surwiwalu wymaga konkretnej techniki. To nie musi być Ifon (też nie mam ale chociażby żuraw do studni czy piecyk na drewno czy pułapki na zwierzaki, dane i umiejętność jak ułożyć sobie psy czy konstrukcja chaty. Zobacz ile techniki jest w zwykłym gwoździu (próbowałeś wytopu i obróbki żelaza, spawanie, zgrzewanie, skuwanie itp)?

Za to większość typowej kultury: TV przykładowo, polityka, partie czy komercyjne radio do nawet dla mnie jest idiotyzm. W ogóle nie rozumiem jak z tego można korzystać czy w to się angażować. Tak jak z tabletu czy tych nowych telefonów
j23a (1186 punktów)
>Rozpadało się, spadł duży deszcz, gdzieś był dach nieszczelny, woda zebrała się, przelała i
>przeciekła, coś zostało zalane.
>Ktoś się wyprowadzał z mieszkania wynajętego od wielkiego koncernu, nie chciał albo nie mógł
>zapłacić ostatniego czynszu i nie zapłacił.

No to błąd. A nawet więcej.

1. Nie płacisz jak należy,
2. Mieszkasz w pałacu zamiast gdzieś tanio na przedmieściu.
3. Podpisujesz umowy do de.
4. Nie uczysz się na błędach.

> Kiedy wielki koncern zapłaty zażądał ten podniósł zarzut
> nieszczelności dachu, zalania paru rzeczy, poniesienia szkody.
>Sąd wezwał mnie i moją żonę, aby tę kwestię sprawiedliwe rozstrzygnąć ale ani ja, ani moja żona nie
>chcieliśmy brać w tym cyrku udziału i nie poszliśmy na wezwanie sądu, nie chciałem zresztą tracić
>dnia pracy na nieswoje sprawy, żeby jakiemuś koncernowi znowu przysporzyć.

No zaraz, skarżysz koncern i nie idziesz na rozprawę?
Znowu popalasz w krzakach

>Jacyś straszni ludzie okradają nas z dziesiątek godzin naszego wspólnego wysiłku. Zżerają naszą
>energię życiową. Chcą wypić naszą krew.
>Już wiem skąd wywodzi się pojęcie wampira

Do tego jabol i to na pusty żołądek
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>No zaraz, skarżysz koncern i nie idziesz na rozprawę?
>Znowu popalasz w krzakach

Nikogo nie skarze. Treści nie potrafisz zrozumieć czy masz ja po prostu w dupie, bo jest wyrazem przekonań sprzecznych z twoimi?

I jakby ktoś jeszcze miał wątpliwości kto tworzy ten świat, podejrzewał jakieś tajne grupy trzymające władzę, ten w tym wątku znajdzie odpowiedź.

Ten świat tworzą zwykli ludzie ze szczególnym naciskiem na elity.
j23a (1186 punktów)
>>No zaraz, skarżysz koncern i nie idziesz na rozprawę?
>>Znowu popalasz w krzakach
>Nikogo nie skarze. Treści nie potrafisz zrozumieć czy masz ja po prostu w dupie, bo jest wyrazem przekonań sprzecznych z twoimi?

Jakich przekonań? Piszesz tak bełkotliwie (porządny przypał żę aż dymy poszły i co najmniej 2 jabole a nie jeden) że nie wiem kto nie zapłacił ostatniej raty - Ty czy poprzedni wynajmujący.

Ja Ty nie zapłaciłeś co mnie wcale nie dziwi jako że jesteś z tego znany to nie rozumiem na co narzekasz w ogóle i skąd ten post?

Ja poprzedni lokator nie zapłacił to przecież nie wezwą Ciebie na sprawe o zapłatę poprzedniego dłużnika. Bo to nie Twoja umowa. Co najwyżej będzie sprawa o jakieś zniszczenia w tym mieszkaniu czy niedopatrzenia określenia stanu czy coś takiego na początku - jak zaczynałeś wynajmować ta chatę. Albo że gościu nie wymeldowany (nie wiem jak w ex DDR to się załatwia) i w sensie dokumentów dalej tam mieszka a nie Ty. I tu jak zawaliłeś coś co jest ważne to może być nieprzyjemnie. Czystym kretynizmem jest nie iść na rozprawę w takich warunkach - Twoja wina też. Prawnika się z urzędu bierze czy jakaś organizacja, byłeś na rozprawie nie rozumiałęś, odwłanie piszesz i już. Gieroj, nowy system tworzy a nie może sobie z rozprawą o grosze poradzić finansową. Całyś jak ten Twój system. I takeimu chcecie dać możliwość próby?

200 EU kary (to jakieś 8 setek) to nawet ja zapłacę i nie zawalę totalnie budżetu.
To ma być wspaniałe rozwiązanie Knopke na nowy wspaniały świat jak mu 200 EU rozwala budżet? Ale szopa.

W ogóle to wynajmuje się tanią najgorszą ruderę a nie pałac, patrzy co podpisuje i absolutnie nie podpisuje na wiele lat. Coś się też na te durny Berlin w ogóle uparł, nie ma normalnej pracy w normalnym miejscu jakiejś konkretnej jak taki światowy jesteś?
02-04-2019 21:03 
 Ocena-1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
> Czystym kretynizmem jest nie iść na rozprawę w takich warunkach - Twoja wina też.

Chyba, że się waszych zasad, waszych instytucji i waszego państwa nie uważa.
Jesli ktoś raz zawiedzie zaufanie człowieka, bardzo trudno je odzyskać.
Nie wierzę w wasze dobro i sprawiedliwość. Nie przyłożę palca do ich uczynienia.

>Prawnika się z urzędu bierze czy jakaś organizacja, byłeś na rozprawie nie rozumiałęś, odwłanie piszesz i już.

To już wolę zapłacić nie się przed Wami płaszczyc. Teraz Wy mi upuscicie krwii, potem Wam się upisci. Jak to mawiali nasi dziadowie malpowie - zab za ząb - wiem, ze szanujecoe bardzo tradycje dziadostwa, więc na pewno zrozumiecie swoje krzywdy. Kto krzywdzi ten zostanie skrzywdzony - znasz to?

Gieroj, nowy system tworzy a nie może sobie z rozprawą o grosze poradzić finansową. Całyś jak ten Twój system. I takeimu chcecie dać możliwość próby?

Eksperyment nie jest mój, nie tylko dla mnie i nie pod moją kontrolą. Eksperymentów się boisz, żeby ograniczać możliwość eksperymentu?

>200 EU kary (to jakieś 8 setek) to nawet ja zapłacę i nie zawalę totalnie budżetu.
>To ma być wspaniałe rozwiązanie Knopke na nowy wspaniały świat jak mu 200 EU rozwala budżet? Ale szopa.

Pisałem o 565, Tobie zrobiło się 200. To tu dosc typowe. Miałem zapłacić za obiady dziecka w szkole i za gimnastykę a dzieci mam 4 ale zamiast tego będę musiał nasycić swoją krwią pijawki, bo godne to i sprawiedliwe.
Otóż niegodne to i niesprawiedliwe, niedobre i nikogo nie zbawi a może nawet konflikt spowoduje.
Ja oczywiście postaram się tego nigdy nie zapomnieć i w szczególności pamiętać wtedy, gdy już będziecie gotowi do kompromisu.

>W ogóle to wynajmuje się tanią najgorszą ruderę a nie pałac,

Aha tu mówisz o tym bogactwie, do którego wciąż nawiązują inni?

patrzy co podpisuje i absolutnie nie podpisuje na wiele lat

Aha tu instruujesz jak działać w waszym dobrze uporządkowanym siecie? Generalnie liczyć się z tym, że każdy spróbuje Cie wydoić z soków życiowych, żeby samemu się nimi nasycić.

>Coś się też na te durny Berlin w ogóle uparł, nie ma normalnej pracy w normalnym miejscu jakiejś konkretnej jak taki światowy jesteś?

Ten świat należy do mnie i do innych, którzy gotowi są się nim podzielić.
Nikt mi psiej budy nie postawi ani łańcuchem do niej nie przypnie. A przynajmniej nie póki żyję.
02-04-2019 21:34 
 Ocena 1 na 1
j23a (1186 punktów)
>> Czystym kretynizmem jest nie iść na rozprawę w takich warunkach - Twoja wina też.
>Chyba, że się waszych zasad, waszych instytucji i waszego państwa nie uważa.

A kto Tobie kazał jechać do ex DDR do Berlina i wynajmowac chatę jak dupa? Ja?

>Jesli ktoś raz zawiedzie zaufanie człowieka, bardzo trudno je odzyskać.
>Nie wierzę w wasze dobro i sprawiedliwość. Nie przyłożę palca do ich uczynienia.
>>Prawnika się z urzędu bierze czy jakaś organizacja, byłeś na rozprawie nie rozumiałęś, odwłanie piszesz i już.
>To już wolę zapłacić nie się przed Wami płaszczyc. Teraz Wy mi upuscicie krwii, potem Wam się upisci. Jak to mawiali nasi dziadowie malpowie - zab za ząb - wiem, ze szanujecoe bardzo tradycje dziadostwa, więc na pewno zrozumiecie swoje krzywdy. Kto krzywdzi ten zostanie skrzywdzony - znasz to?

4 jabole jednak. Zdecydowanie.
Jacy k..a Wy?

>Gieroj, nowy system tworzy a nie może sobie z rozprawą o grosze poradzić finansową. Całyś jak ten Twój system. I takeimu chcecie dać możliwość próby?
>Eksperyment nie jest mój, nie tylko dla mnie i nie pod moją kontrolą. Eksperymentów się boisz, żeby ograniczać możliwość eksperymentu?

Nic takiego nie pisałem, cytat proszę.

>>200 EU kary (to jakieś 8 setek) to nawet ja zapłacę i nie zawalę totalnie budżetu.
>>To ma być wspaniałe rozwiązanie Knopke na nowy wspaniały świat jak mu 200 EU rozwala budżet? Ale szopa.
>Pisałem o 565, Tobie zrobiło się 200.

565 to masz po komorniku i na rodzinę. Po co mi żona co pasożytuje a nie pracuje?

> To tu dosc typowe. Miałem zapłacić za obiady dziecka w szkole i za gimnastykę a dzieci mam 4 ale zamiast tego będę musiał nasycić swoją krwią pijawki, bo godne to i sprawiedliwe.

No patrz a dzikie psy Cyjony mają tyle małych że je wykarmią. Rozmnaża się najlepsza para itp. Jest to prawda oczywista żeś jest dupa nie planista. I porażką ewolucji na dokładkę.

>>Coś się też na te durny Berlin w ogóle uparł, nie ma normalnej pracy w normalnym miejscu jakiejś konkretnej jak taki światowy jesteś?
>Ten świat należy do mnie i do innych, którzy gotowi są się nim podzielić.

>Nikt mi psiej budy nie postawi ani łańcuchem do niej nie przypnie. A przynajmniej nie póki żyję.

Od kiedy to normalne psy mieszkają w budzie i na łańcuchu na dokładkę ?
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Jest to prawda oczywista żeś jest dupa nie planista. I porażką ewolucji na dokładkę.

Podobnie jak wszyscy robole spędzający życie w fabrykach bez okien.

Z tym, że jak widzisz zacząłem coś planować.

Nie jest zgodne z twoją wizją przyszłości trudno. Każdemu człowiekowi nie dowodzisz.
02-04-2019 22:57 
 Ocena 2 na 2
j23a (1186 punktów)
>>Jest to prawda oczywista żeś jest dupa nie planista. I porażką ewolucji na dokładkę.
>Podobnie jak wszyscy robole spędzający życie w fabrykach bez okien.

Wyjechałeś do Berlina, już to stawia ciebie na odpowiednio dużym poziomie samodecyzyjnym. Jesteś tam bo chcesz, popełniasz błędy idioty bo chcesz je popełniać.
Nie ma tłumaczenia.

Robole w UE (o ile to w ogóle prawda, to nie Chiny!) pracuja bez okien bo chcą.
A przynajmniej Ty. Podejrzewam że to w znacznej części lipa to co piszesz.
Nieprzyjemnie to w jakiejś kopalni może być.

>Z tym, że jak widzisz zacząłem coś planować.

Raczysz żartować
Chyba od 2008 jak rozumiem tu wpisy pitolisz o tej strefie i kryptografi i swoich długach. Nie masz ani jednego zwolennika. Co Ty w ogóle umiesz żebym zechciał chociażby poważnie Ciebie wysłuchać? Ja chce zająć się surviwalem ekonomiczno-wolnościowym na serio, na co mi jakiś frustrat i jego śmieszna strefa. Na co mi ktoś w ogóle, pies czy osioł to rozumiem ale inni? Przecież w tej strefie wolny nie będe! Zaraz wpadnę w jakieś super tarapaty, tam wszystko leży i kwiczy. A pasożyt Knopke z batem stoi i tylko czeka na pomyłkę.

Wzorować to się można na jakimś "Walden" Thoreau wywaliwszy rzecz jasna ideologiczne wtręty, naleciałości i idiotyzmy. Widziałem nawet tą chatę na fotkach, nawet może być Brakuje fotobaterii i paru innych drobiazgów, piec na drewno jakiś cienki i na drogi wygląda, ale to szybko do uzupełnienia jest. No i mało klamotów do konstruowania, książek, warsztatu, jakiś cienki ten gościu jednak był, za dużo polityki i jęcznia i chęci przewodzenia. Gdzie jakiś sensowny sprzęt do pisania różnorodnego, wymiany danych ze światem? Spawanie, metalurgia ogólnie? Pozatym bawiać się można na mojej chacie, już jest przecież, warsztat też. Co mi trzeba więcej? Zapłacić ze 3 stówki na rok za teren?

Ale ta strefa? Troling nad trolingami i tyle.
02-04-2019 23:09 
 Ocena-3 na 3
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Nie ma tłumaczenia.

Ja twierdzę, że nie ma waszych zasad. Choć jeszcze są ale jakby ich już nie było.

>Robole w UE (o ile to w ogóle prawda, to nie Chiny!) pracuja bez okien bo chcą.

Co Ty nie widziałeś hal pod miastami?
Porównaj je z wieżami w centrach m, w których ściany są ze szkła.

Pracowaliby po 14h bez ubezpieczenia zdrowotnego i odsprzedaliby własną nerkę za niezłą kaskę BO CHCĄ gdybyście ich tak nie ograniczali groźbami kar.

Skoro wola człowieka jest dla Ciebie taka fundamentalna to może niech każdy człowiek robi chce. Idziesz w to? Czy jednak mają robić co Ty chcesz?
02-04-2019 23:15 
 Ocena-2 na 2
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Co mi trzeba więcej? Zapłacić ze 3 stówki na rok za teren?
>Ale ta strefa? Troling nad trolingami i tyle.

Jesteś na luziku i niczego Ci nie brakuje bo wspolczesny świat toczy się na garbie biedoty.

Absolutnie nie twierdzę, ze wspolczenie wszystkim jest źle. Wzrost przeciwnie. Tym, którzy przejęli kontrolę jest jak w raju.
11-04-2019 21:03 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Absolutnie nie twierdzę, ze wspolczenie wszystkim jest źle.
> Wzrost przeciwnie. Tym, którzy przejęli kontrolę jest jak w raju.

Cos cie Hamerliku powstrzymuje? Tylko nie mow, ze obrzydzenie do dzisiejszego swiata.
Przede wszystkim siebie nie oklamuj.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>> Absolutnie nie twierdzę, ze wspolczenie wszystkim jest źle.
>> Wzrost przeciwnie. Tym, którzy przejęli kontrolę jest jak w raju.
>Cos cie Hamerliku powstrzymuje? Tylko nie mow, ze obrzydzenie do dzisiejszego swiata.
>Przede wszystkim siebie nie oklamuj.

Próbuję z całych sił odzyskać kontrolę nad własnym życiem, nie widać?

Mam przejąć kontrolę nad swoim życiem na twoich zasadach?

Ale co to za kontrola?
Kontrola pod kontrolą?
Nie.
12-04-2019 07:30 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Mam przejąć kontrolę nad swoim życiem na twoich zasadach?
>Ale co to za kontrola?
>Kontrola pod kontrolą?

Nic wczesniej nie pisales, ze 'tym, którzy przejęli kontrolę jest jak w raju' w brzydkiej kontroli.
Swoja droga, od wolnej amerykanki w twoim systemie 100x wole dzisiejszy swiat.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
12-04-2019 07:46 
 Ocena-2 na 2
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>>Mam przejąć kontrolę nad swoim życiem na twoich zasadach?
>>Ale co to za kontrola?
>>Kontrola pod kontrolą?
>Nic wczesniej nie pisales, ze 'tym, którzy przejęli kontrolę jest jak w raju' w brzydkiej kontroli.
>Swoja droga, od wolnej amerykanki w twoim systemie 100x wole dzisiejszy swiat.

Ty wolisz kiedy jesteś na szycie szklanej wieży gdzie przeżywasz uniesienia i decydujesz o życiu tych, którzy na dole pracują w płaskich halach bez okien
17-04-2019 08:29 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Swoja droga, od wolnej amerykanki w twoim systemie 100x wole dzisiejszy swiat.
>Ty wolisz kiedy jesteś na szycie szklanej wieży gdzie przeżywasz uniesienia i decydujesz o życiu tych, którzy na dole pracują w płaskich halach bez okien

Chochoł.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>>>Swoja droga, od wolnej amerykanki w twoim systemie 100x wole dzisiejszy swiat.
>>Ty wolisz kiedy jesteś na szycie szklanej wieży gdzie przeżywasz uniesienia i decydujesz o życiu tych, którzy na dole pracują w płaskich halach bez okien
>Chochoł.

Akurat.
Trochę już się poznałem na waszych motywach.
Będziesz twierdził, że potrzebujecie szklanych wież, bo już nie ma miejsca ale świat stoi jakby pusty.
Gdzie zatem nie ma miejsca?
W miejscu gdzie przebywają właściciele wszystkiego.
17-04-2019 23:02 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Gdzie zatem nie ma miejsca?
>W miejscu gdzie przebywają właściciele wszystkiego.

Ty tego wszystkiego ponoć nie potrzebujesz, gardzisz cudzym ale zawiścisz obecnym właścicielom, a miejsca obaj wiemy, że jest w bród.
W czym zatem problem?

Problem w tym, że sam niczego nie zrealizujesz. Nie umiesz dać dobrego przykładu.
I jakoś wciąż tu nie widzę charyzmy guru sekty..


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Nie umiesz dać dobrego przykładu.
>I jakoś wciąż tu nie widzę charyzmy guru sekty.
Czyli Ty na fR szukasz dla siebie przykładu? I guru?

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
22-04-2019 07:44 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Nie umiesz dać dobrego przykładu.
>>I jakoś wciąż tu nie widzę charyzmy guru sekty.
>Czyli Ty na fR szukasz dla siebie przykładu? I guru?

Co do guru - nie jestem osobą, która z natury wierzy komuś takiemu, ale z rozmów z Hamerlikiem wynika dla mnie jasno, iż na swój eksperyment mógłby namówić ludzi jedynie na zasadach bezkrytycznej wiary w taki autorytet: właśnie guru.

Co do przykłądu, pisałem w sensie pkt 3 poniższej definicji.
sjp.pwn.pl/sjp/przyklad;2512135.html

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Co do przykłądu, pisałem w sensie pkt 3 poniższej definicji.
>sjp.pwn.pl/sjp/przyklad;2512135.html
Wykręcasz się teraz, przecież kontekst - zarówno ten wąski, jaki szerszy, czyli omawiany krystkonizm - nie bardzo to potwierdza; niby na co przykładu spodziewasz się, skoro proponowane są rozwiązania inne niż ISTNIEJĄCE?


Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Ktoś się wyprowadzał z mieszkania wynajętego od wielkiego koncernu,
> nie chciał albo nie mógł zapłacić ostatniego czynszu i nie zapłacił.
> Kiedy wielki koncern zapłaty zażądał ten podniósł zarzut nieszczelności
> dachu, zalania paru rzeczy, poniesienia szkody.
> Sąd wezwał mnie i moją żonę, aby tę kwestię sprawiedliwe rozstrzygnąć ale
> ani ja, ani moja żona nie chcieliśmy brać w tym cyrku udziału i nie poszliśmy
> na wezwanie sądu, nie chciałem zresztą tracić dnia pracy na nieswoje
> sprawy, żeby jakiemuś koncernowi znowu przysporzyć.

Z tego co piszesz, przeciez nie chodzilo o przysporzenie koncernowi, tylko 'ktosiowi' co to nie zaplacil, a koncern chcial sciagnac.
Druga rzecz, z tego co wiem w Niemczech sad daje kase za stawiene sie w roli swiadka.
No coz.
Tak oto tworca 'idealnego systemu przyszlosci' daje wyraz swojej solidarnosci z bliznimi w potrzebie.
Alleluja i w krystkonizm!!


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365