PIS i jego przystawki rozdały już wszystkie pieniądze więc będzie teraz straszył dość teoretycznymi "niebezpieczeństwami" przed którym nas obroni. Przed imigrantami ekonomicznymi podtypu klimatycznego z Afryki (których zresztą należy odsyłać z powrotem ale Zandberg niemądrze zasugerował coś innego w TVP w 2015 szkodząc Razem straszliwie). Przed partiami opozycyjnymi, które mają być pod ogromnym wpływem ekstremalnych działaczy LGTB, pragnących w szkołach wprowadzić program edukacyjny skłaniający dzieci do zainteresowania się homoseksualizmem. --- Miałem w liceum przedmiot "Przystosowanie do życia w rodzinie" i nie padło tam nigdy ani jedno słowo o homoseksualizmie. Skoro unijna poprawność polityczna zabrania mówić coś złego - choćby prawdziwego - np. o częstszych nowotworach dolnej części układu pokarmowego u męskich homoseksualistów - to trzeba mówić nieomal entuzjastycznie czyli nierzetelnie. Niestety jest to poważny straszak (ludzie boją się o dzieci i wolą dmuchać na zimne) więc warto by partie opozycyjne dementowały zainteresowanie seks-edukującymi programami omawiającymi homoseksualizm (z wyjątkiem ostatnich klas szkół średnich gdy pełnoletni uczniowie są już ukształtowani erotycznie czyli nie podatni na kształtowanie orientacji - co wcześniej jest możliwe według aktualnych ustaleń nauki). p.s. Nie wierzę w boga. wiadomosci(*)dzieci-gowin.html#s=BoxOpCzol7  |