 |
najgorsza jest bezczynność Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-01-2011 13:28 | Rafaela (2059 punktów) | najgorsza jest bezczynność
6 na 6 | Gdyby nie choroba Nergala najprawdopodobniej Dorota Rabczewska nie wpadłaby na pomysł promowania przeszczepów szpiku kostnego. Wg mnie sam powód ma jakby drugoplanowe znaczenie, bo najbardziej liczy się społeczny oddźwięk na apel, który był ogromny. Na pewno dla części ludzi miało znaczenie to, kto apelował o włączenie się do akcji, także dla kogo. Jedna i druga osoba to ludzie znani. Bez względu na to, jakie zdanie mamy o inicjatorce akcji - bez wątpienia jej postawa jest godna naśladowania, zwłaszcza przez innych artystów oraz ludzi powszechnie znanych. Jakkolwiek nadrzędnym celem było ratowanie życia bliskiej jej osoby, to niejako, przy okazji, dała szansę na życie innym chorym. Doda została nagrodzona przez kapitułę w kategorii działalność charytatywna za to, że "dla polskiej transplantologii zrobiła więcej niż niejedno stowarzyszenie, niejedna akcja ministerialna". Zastanawiam się, dlaczego ludzie znani inicjują tak pożyteczne zachowania społeczne zazwyczaj, gdy ich samych dotyczy tragedia albo kogoś z najbliższego otoczenia? Dlaczego tak mało z nich bezinteresownie nie wpływa na zachowania innych, którym wystarczy impuls, a własnie ten impuls zależy od znanych ludzi? Czy oni nie rozumieją jak dużo mogą zrobić dla innych bez jakiejkolwiek odpowiedzialności, że w ujęciu moralnym ciąży na nich odpowiedzialność z bezczynności? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 | Alicja Duda (25557 punktów) | > Zastanawiam się, dlaczego ludzie znani inicjują tak pożyteczne zachowania społeczne >zazwyczaj, gdy ich samych dotyczy tragedia albo kogoś z najbliższego otoczenia? Dlaczego tak mało z >nich bezinteresownie nie wpływa na zachowania innych, którym wystarczy impuls, a własnie ten impuls >zależy od znanych ludzi? Czy oni nie rozumieją jak dużo mogą zrobić dla innych bez jakiejkolwiek >odpowiedzialności, że w ujęciu moralnym ciąży na nich odpowiedzialność z bezczynności? Do pewnych rzeczy trzeba dorosnąć. I społeczeństwo i znane osoby. Gdyby Doda namawiała ludzi bezinteresownie albo za pieniądze nikt by jej nie posłuchał. Nie byłaby autentyczna w tym co robi. A tak niezależnie od tego czy ktoś lubi ich muzykę czy nie dotarła do dużej części młodych ludzi i zadziałało. "Bo może akurat ja będę tym co uratuje i będę sławny", "inni zgłosili się to ja też chcę do nich należeć i się zgłoszę" a dopiero w dalszej kolejności dotarło do tych co pomyśleli "zgłoszę się też może komuś pomogę". Tak naprawdę to do tych ostatnich trzeba dotrzeć im przypominać i ułatwiać decyzję.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
 | | spellbinder (8577 punktów) | >Tak naprawdę to do tych ostatnich trzeba dotrzeć im przypominać i ułatwiać decyzję.
Tak naprawdę, to za rzecz tak błahą jak sperma się płaci. Gdyby się płaciło za krew, szpik itd. zebrałaby się cała rzesza ludzi dbających o to, żeby ta ich krew nadawała się do sprzedania.
|
|
5 na 5 | Ania... (14138 punktów) | Myślę, że każdy powinien uderzyć się w pierś. Ilu spośród nas jest w bazie banku dawców? Przyznawać się! Ja wpisałam się w Warszawie, w fundacji Medigen. Wpisywali wtedy z miejsca, nie wiem jak teraz. Wystarczy zadzwonić i się umówić. Badanie w tym wstępnym etapie to pobranie 9-10 ml krwi. Normalnie, jak do badania na morfologię. Ne boli, nic nie wiercą, nie musimy być nawet idealnie zdrowi, ja byłam akurat po podróży do Azji i nie było problemu.
Ilu z nas poszło dowiedzieć się chociaż, czy może oddać krew? Wiele osób nie może, z różnych powodów, jednak można się upewnić, bo może akurat się kwalifikujesz? Twoja krew ratuje życie. I to ściema, że później trzeba oddawać. Ja oddałam sporo, teraz z racji walki o dziecko nie mogę oddawać i nie czuję żadnej różnicy. Poza tym, że szkoda...
|
|
 | 1 na 1 | Rafaela (2059 punktów) | > Ilu spośród nas jest w bazie banku dawców? Przyznawać się!Ja nie jestem, ale chciałam być, lecz już na wejściu podziękowali mi, ze względu na stan zdrowia  > Ilu z nas poszło dowiedzieć się chociaż, czy może oddać krew? Wiele osób nie może, z różnych powodów, jednak można się upewnić, bo może akurat się kwalifikujesz? Twoja krew ratuje życie.Mojej córce przetoczono krew od... księdza. Mąż oddał do banku, ja nie mogłam... Często nie zastanawiamy się, że możemy komuś życie uratować. > Ja oddałam sporo, teraz z racji walki o dziecko nie mogę oddawać i nie czuję żadnej różnicy. Poza tym, że szkoda...Tak, mnie jest przykro, że nie mogę się zrewanżować 
*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
|
|
 | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | > Ilu spośród nas jest w bazie banku dawców? Przyznawać się!Nas jakoś tak hurtem zapraszali i zapisywali na studiach  > Ilu z nas poszło dowiedzieć się chociaż, czy może oddać krew?Ode mnie nie chcieli- żyły jakiś takie byle jakie mam- nawet wkłuć się trudno.
|
|
|  | 2 na 2 | Ania... (14138 punktów) | >>Ilu z nas poszło dowiedzieć się chociaż, czy może oddać krew? >Ode mnie nie chcieli- żyły jakiś takie byle jakie mam- nawet wkłuć się trudno. Ja mam cienkie, ale wkłuwają się i nawet zlatuje - średnio 6 minut na porcję (porcja 450 ml).
|
|
 | 2 na 2 | Degre (752 punktów) | >Myślę, że każdy powinien uderzyć się w pierś. >Ilu spośród nas jest w bazie banku dawców? Przyznawać się!
Próbowałem oddawać,ale nie wyszło Jestem niskociśnieniowcem i klapa.Po samym wkłuci prawie "odleciałem"
|
|
 | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) |
> Ilu spośród nas jest w bazie banku dawców? Przyznawać się!Niewydolność krążenia, nawracające zapalenie żył plus żółtaczka pokarmowa  W ogóle nie chcieli ze mną gadać 
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
 | 3 na 3 | lukaszewicz (5674 punktów) |
>Ilu spośród nas jest w bazie banku dawców? Przyznawać się!
Wygląda, że na ateistów spadły wszystkie plagi tego padołu łez.
Czy jest jakiś zdrowy w tym towarzystwie?Niech się ujawni.
|
|
|  | | Rafaela (2059 punktów) | > Wygląda, że na ateistów spadły wszystkie plagi tego padołu łez.> Czy jest jakiś zdrowy w tym towarzystwie?Niech się ujawni.Może to kara? 
*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
|
|
| |  | 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | > >Wygląda, że na ateistów spadły wszystkie plagi tego padołu łez.> >Czy jest jakiś zdrowy w tym towarzystwie?Niech się ujawni.> Może to kara?  Wstydzą się przyznać ci, którzy nie mają żadnego uzasadnienia
|
|
| | |  | 1 na 1 | MUZGOJAD (276 punktów) | Nie chce mi się, strata czasu, nie lubię igieł. Uzasadnienie dla mnie lepsze od jakiegokolwiek innego.
|
|
|  | 5 na 5 | Gosia (9452 punktów) |
>Wygląda, że na ateistów spadły wszystkie plagi tego padołu łez.
Ateiści wiedzą jak powinien funkcjonować zdrowy organizm, dlatego szybko orientują się gdy coś szwankuje i pędzą do lekarzy. Skutkuje to większą niż przeciętna wykrywalnością rozmaitych schorzeń.
>Czy jest jakiś zdrowy w tym towarzystwie?Niech się ujawni.
Bez szans: nie ma zdrowych, są tylko źle przebadani.
|
|
 | 2 na 2 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > Ilu spośród nas jest w bazie banku dawców? Przyznawać się!Ja jestem. Krew oddaję, choć nieregularnie. Kiedyś próbowałem organizować wspólne wyjścia na oddawanie krwi w PSR Warszawa, bo to zawsze większa dyscyplina może być, ale pomysł nie wypalił - przyszły raz dwie osoby, z czego jedna odpadła (okres). Może warto spróbować ponownie...
|
|
1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | >Zastanawiam się, dlaczego ludzie znani inicjują tak pożyteczne zachowania społeczne >zazwyczaj, gdy ich samych dotyczy tragedia albo kogoś z najbliższego otoczenia?
Sądzę, że w Twoim pytaniu jest ukryta odpowiedź na nie. Na co dzień człowiek znany czy nieznany nie może rozmyślać o wszystkich bolączkach tego świata, bo by zwariował niechybnie. Nawet gdyby chciał komuś pomóc, to staje przed trudnym wyborem, komu. Bo wszystkim się nie da. Bezpośrednie zetknięcie się z jakąś konkretną tragedią niejako nakierowuje człowieka na któryś tor. Ani bardziej ani mniej właściwy od innych tylko ten najbliższy. To całkiem słuszne spostrzeżenie, że dzięki takiej osobistej tragedii wolontariusz staje się dużo bardziej wiarygodny.
>w ujęciu moralnym ciąży na nich odpowiedzialność z bezczynności?
Taki zarzut można postawić każdemu i każdy sam może sobie taki stawiać. Zawsze można zrobić albo dać więcej. Trzeba sobie jednak odpowiedzieć na pytanie, na ile warto poświęcać swoje własne życie innym a dopiero potem zastanowić się nad oskarżaniem innych.
Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch
|
|
 | | Rafaela (2059 punktów) | >Taki zarzut można postawić każdemu i każdy sam może sobie taki stawiać. Inną moc sprawczą ma moja pomoc, a inna osoby znanej. Nie każdy z nas jest celebrytą, którego śledzimy, my zwykli ludzie, na pierwszych stronach gazet. I to jest zasadnicza różnica. Ja mogę zaapelować, lecz kto mnie usłyszy, kto na mój apel odpowie?
>Trzeba sobie jednak odpowiedzieć na pytanie, na ile warto poświęcać swoje własne życie innym a dopiero potem zastanowić się nad oskarżaniem innych. Ja nikogo nie oskarżam. Myślę, że właśnie człowiek znany nie poświęca życia apelując o pomoc dla kogoś innego, a wręcz przeciwnie swoim postępowaniem zaskarbia sobie uznane, zapewnia rozgłos w pozytywnym znaczeniu i dlatego trudno mi zrozumieć, że chociaż dlatego, wciąż tak mało robią dla innych. Może nie doceniają samych siebie?
*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
|
|
|  | | -jad- (18783 punktów) | > Ja mogę zaapelować, lecz kto mnie usłyszy, kto na mój apel odpowie?Załóżmy na chwilę, że usłyszy i odpowie cała masa ludzi. O co apelujesz? > Ja nikogo nie oskarżam.Nie oskarżasz nikogo konkretnego tylko jakiegoś anonimowego celebrytę 
Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch
|
|
| |  | 1 na 1 | Rafaela (2059 punktów) | >>Ja mogę zaapelować, lecz kto mnie usłyszy, kto na mój apel odpowie? >Załóżmy na chwilę, że usłyszy i odpowie cała masa ludzi. O co apelujesz? Apelowałam, gdy moja córka walczyła przez 12 lat z nowotworem... Pozwolisz, że będę już teraz odpowiadała na apele innych, na ile będę mogła.
*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
|
|
| | |  | | -jad- (18783 punktów) | >Apelowałam, gdy moja córka walczyła przez 12 lat z nowotworem...
To przykre.
> Pozwolisz, że będę już teraz odpowiadała na apele innych, na ile będę mogła.
Mojego pozwolenia nie potrzebujesz. Pytałem z ciekawości; teraz już wiem, co byś wybrała.
> *życie to moja pasja - nie boję się żyć*
Chwali się. Pozdrawiam
Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch
|
|
1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | >Czy oni nie rozumieją jak dużo mogą zrobić dla innych bez jakiejkolwiek >odpowiedzialności, że w ujęciu moralnym ciąży na nich odpowiedzialność z bezczynności?
Ludzie nie dają czegoś obcym, całkowicie nieznanym ludziom, których nigdy nie widzieli. Po apelu Dody dają szpik nie anonimowej zgrai chorych, a Nergalowi i Dodzie. Robią coś konkretnego.
|
|
 | | Marszalik (733 punktów) | Ot, cała puenta. Gdyby Doda wyskoczyła nagle z hasłem "Hej, chodźmy wspomóc ludzi potrzebujących przeszczepu szpiku kostnego!", odzew byłby nikły, a wydarzenie przeszłoby najpewniej bez echa. Prawdopodobnie skończyłoby się jedynie na wyśmianiu przez media, bo jak to tak, najpierw z gołą dupą łazi po estradzie, a tu nagle chorym i ubogim chce pomagać. Karjerowiczka, egoistka i w dodatku fałszywa!
Czy przesadzam? Mam jedynie cichą nadzieję, że tak.
|
|
|  | | spellbinder (8577 punktów) | >Ot, cała puenta. Gdyby Doda wyskoczyła nagle z hasłem "Hej, chodźmy wspomóc ludzi potrzebujących przeszczepu szpiku kostnego!"
To by ją potraktowali, jak piszesz, z co najwyżej pobłażliwym uśmiechem - bo co niby człowiek taki jak Doda ma wspólnego ze szpikiem? I tak jej zarzucali, że się promuje chorobą Nergala...
|
|
 | | Rafaela (2059 punktów) | >Ludzie nie dają czegoś obcym, całkowicie nieznanym ludziom, których nigdy nie widzieli. Po apelu Dody dają szpik nie anonimowej zgrai chorych, a Nergalowi i Dodzie. Robią coś konkretnego. jeśli nawet tak jest, to przecież szpik jednej osoby przeznaczony będzie dla Nergala, ale ci co w banku zaistnieli, mogę teraz pomóc komuś innemu. Dla ma to sens.
*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
|
|
2 na 2 | PKowalski (1042 punktów) | To nie była pierwsza taka akcja, a Nergal nie był pierwszą znaną, chorą osobą. W całej sprawie irytuje mnie to podejście 'akcyjne' -- ale nie zrzucałbym odpowiedzialności na celebrytów. Ze dwa lata temu, podpuszczony, postanowiłem zgłosić się jako potencjalny dawca szpiku. Nie było akcji, więc musiałem się skontaktować z RCKiK, tam dowiedziałem się, że aby oddać szpik trzeba się poddać badaniu, za które potencjalny dawca albo zapłaci z własnej kieszeni (200 zł?), albo znajdzie fundację, która to zrobi za niego, najlepiej podczas jakiejś ogólnopolskiej akcji poszukiwania dawców. Mój altruizm nie sięgał wówczas tak głęboko w portfel, bym (bez akcji) na to poszedł. Potem sam się pochorowałem i do skończenia kuracji raczej dawcą być nie mogę. Ale... Jak dla mnie problemem, jak widzisz, nie są celebryci, a brak systemu. Dlaczego potencjalny dawca musi szukać placówki, która znajduje się w nielicznych miejscowościach (na pewno w miastach wojewódzkich, ale niewielu miejscowościach poza nimi), tam odczekać swoje w kolejce i jeszcze wykazywać się inicjatywą zdobycia na ten cel pieniędzy? Przepraszam, ale takie rzeczy powinny (moim zdaniem) być lansowane przez lekarzy rodzinnych, bez kosztów dla potencjalnych dawców, może z pobraniem przy okazji rutynowych badań kontrolnych. Owszem, gdy jest akcja, ktoś zorganizuje autobus, którym albo zawiezie chętnych do lekarzy, albo odwrotnie, uprości formularze i badanie (podczas jednej z poprzednich akcji nie robiono badań, o których słyszałem od ludzi z RCKiK...). Na co dzień jednak tego nie ma. A trudno liczyć, by akcje były ciągle...
|
|
 | | Rafaela (2059 punktów) | oczywiście, że powinny być rozwiązania systemowe, dostępne dla każdego, kto takiej pomocy wymaga. Nie ma co dyskutować - tak być powinno. Jednak ja skupiłam się na celebrytach, bo oni jakby mają dziś w naszym kraju wpływ, na spontaniczne zachowania ludzi niosące życie. To dla mnie jakby jeden z przykładów, bo jest wiele przykładów akcji prowadzonych dla ratowania życia ludzi, w których państwo nie uczestniczy. Jeśli państwo w jakiejś dziedzinie jest nieudolne, to znaczy, że nie powinniśmy pomóc, bo to nie nasza sprawa? Wydaje mi się, że to jest ludzkie nieść pomóc, gdy możemy to uczynić. Koszty ponoszone przez ewentualnych dawców to jakby inna strona problemu i o tym ten wątek nie traktuje.
*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
|
|
|  | | PKowalski (1042 punktów) | Prawie cały czas, ktoś próbuje wykorzystać celebrytów do popularyzacji różnych akcji, służących zdrowiu. Celebryci uświadamiają, zachęcają, itp. Czasami te akcje są bardziej, czasami mniej udane. To, że Dodzie się udało, to chyba kwestia otoczki i przykład konkretnego chorego. I dobrze, że tak się dzieje. I oczywiście przyklasnę wszystkim takim próbom, których oby było jak najwięcej.
Pisałem jednak o czymś innym -- gdy jest mało przeszczepów, albo niewiele osób bierze udział w badaniach przesiewowych, to media szybko oskarżają świadomość zdrowotną i obojętność Polaków, pomstują małym druczkiem, na którejś tam stronie. I też tak robiłem, póki sam nie sprawdziłem, że między chęcią zostania potencjalnym dawcą szpiku, a zarejestrowaniem trzeba przejść nie tak prostą drogę; i ponieść realne koszty. I nie wiem, czy mogę ją nazwać 'nieudolnością państwa' -- raczej już bezmyślnością systemu. Bezmyślnością, z którą owe media nie walczą, zadowolone, że gdzieś ukazał się reportaż, iż gdzieś tam ludzie się na listę dawców wpisali.
Nie będę twierdzić, że nic się nie dzieje -- autobusy RCKiK spotykam, widzę, że cieszą się zainteresowaniem. Zresztą i podczas wizyty w RCKiK widziałem, że mieli pełne ręce roboty. Owszem -- szpik to nie to samo, co krew, ale ludzie się w zasadzie garną -- (pamiętam z czasów po śmierci Agaty Mróz reportaż z autobusu, w którym przyjmowano wpisy na listę dawców z próbkami DNA) -- należy im w tym tylko pomóc.
|
|
| |  | | Rafaela (2059 punktów) | > należy im w tym tylko pomóc. Oczywiście! Nawet rozmawiając tu i teraz możemy do kogoś dotrzeć, kto coś może w tej kwestii zrobić. Nie wolno milczeć.
*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
|
|
2 na 2 | gunnar79 (8 punktów) | Ogólnie polska medycyna, a w szczególności transplantologia dostała mocno po D...e od sprawy słynnej Doktora G i lansu politycznego pana Ziobry. Lekarze wprost mówili w wywiadach że Ziobro wykończył ten dział medycyny skazując na śmierć wielu pacjentów. Akcje Dody i nagroda od minister Kopacz to ważny krok dla przywrócenia miernego stanu polskiego krwio, szpiko, trans dawstwa. Osobiście nie lubie Dody za jej "chamski" wizerunek ale duzy plus za Jej akcje. Podobne uczyniła Agnieszka Włodarczyk. Sam też idę na badania kwalifikujące na dawcę. Mmam nadzieję na pozytywny wynik.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|