W miniony piątek Rada Bezpieczeństwa ONZ przegłosowala rezolucję potepiająca rozbudowę przez Izrael osiedli kolonistów żydowskich na tzw. Zachodnim Brzegu Jordanu oraz we Wschodniej Jerozolimie. W rezolucji jak wyżej działania jak wyżej określono jako nielegalne w świetle prawa międzynarodowego ( Czwarta Konwencja Genewska) oraz wezwano rząd Izraela do natychmiastowego zaprzestania polityki jak wyżej.
Na 15 członków RB ONZ, czternastu głosowało za rezolucją, USA natomiast wstrzymały się od głosu. I na tym właśnie wstrzymaniu się od głosu polega wyjątkowość i historyczny wymiar owego głosowania. Do tej pory bowiem USA zawsze stawiały weto wszelkim inicjatywom potępiającym lub krytykującym Izrael - uniemożliwiając ich przyjęcie.
Niestety przegłosowanie owej rezolucji nie oznacza nałożenia na Izrael sankcji ekonomicznch - który to fakt niewątpliwie miałby miejsce, gdyby przedmiotem głosowania była polityka innnego państwa niz Izrael i gdyby owo głosowanie zakończyło się rezultatem 14 do zera. Albowiem - co wielokrotnie już podkreślałem - protokoły wiadomej prowienencji to hetka z pętelką w zestawieniu z rzeczywistością
Tym niemniej jednak głosowanie jak wyżej ma ogromne znaczenie natury moralnej i dyplomatycznej. Albowiem jednoznacznie kategoryzuje tych co są po stronie mocy dobrych i tych co są po stronie mocy złych, jednoznacznie osądza kto jest ofiarą a kto katem w relacjach palestyńsko - żydowskich. Poza tym, przyjęcie rezolucji jak wyżej rozkładem głosów jak wyżej, z cała pewnością da potężny asumpt do dalszej ekspansji ruchu bojkotu i sankcji w stosunku do Izraela ( The Boycott, Divestment, Sanctions (BDS) movement) oraz być może otworzy w dalszej perspektywie możliwość pociągania przywódców izraelskich do odpowiedzialności przed Trybunałem Międzynarodowym.
Głosowanie jak wyżej było medialnym hitem - który jednakże jakoś nie znalazł należytego uznania w prasie polskiej. Dlatego też podrzucam linki do obfitego materiału na temat i życzę interesującej lektury.
"Benjamin Netanyahu is waging diplomatic war against the world, and notably against Israel's only vital ally, the United States. We've never seen anything like it. It won't win Israel any new friends ... Israel was annihilated in the Security Council vote on Friday that demanded an end to all settlement activity and that designated all the land that Israel captured from Jordan in the 1967 war, which includes the Temple Mount and the Western Wall, as "occupied Palestinian territory." The prime minister's hope is that he can stave off further, and still more devastating, potential diplomatic defeat at the hands of the outgoing Obama administration via a mixture of pleas, threats and boycotts. On the horizon, he sees the incoming administration of Donald J. Trump. For Netanyahu, it cannot arrive soon enough."
www.timeso(*)hu-goes-to-war-with-the-world/www.common(*)nyahu-obama-and-united-nationstheinterce(*)t-israeli-settlements-to-pass/www.kake.c(*)s-into-israel-over-settlements