 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 21-10-2019 22:08 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | 500+ w Szwajcarii
3 na 3 | W mediach społecznościowych bardzo popularny jest poniższy wpis mecenasa Schramma:  Zawiera on przytyk wobec polskiego 500+. Różnica między dochodem bezwarunkowym a świadczeniem na dziecko jest taka, że ten pierwszy państwo wypłaca bez żadnego świadczenia wzajemnego ze strony beneficjenta, zaś świadczenie na dziecko wypłacane jest w zamian za "świadczenie" w postaci urodzenia i wychowania dziecka, które jest czystym interesem dla państwa i społeczeństwa jako przyszły pracownik i podatnik. Przytyk sugeruje implicite, że Szwajcarzy odrzucają programy typu 500+, tymczasem taki sam program w Szwajcarii jak najbardziej funkcjonuje od 10 lat. Szwajcarzy mają trzy rodzaje świadczeń na dzieci: za urodzenie, za wychowanie i za edukację. Nie ma jednej kwoty dla całego państwa, każdy kanton reguluje to sobie oddzielnie, minimum to 200 franków miesięcznie na wychowanie dziecka, 250 dla uczącego się. Przykładowo rodzina 2+2 otrzymuje miesięcznie minimum 400 franków. Wypłaca je pracodawca, a gdy rodzic niepracujący - rząd. Przykładowo w Genewie są takie świadczenia: - 2000 franków za urodzenie dziecka, - 300 franków miesięcznie na wychowanie (do 16 roku życia), - 400 franków miesięcznie dla uczącego się. www.unige.(*)ork/financial-support-familiesvelocitygl(*)hild-benefits-assist-families/Tak więc 500+ jest dziś europejskim standardem. W przeciwieństwie do bezwarunkowego dochodu. Jan Sowa wywodzi, że Karol Marks uważał bezwarunkowy dochód podstawowy za warunek ziszczenia się komunizmu. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Szanowny Redaktorze! Wolter obśmiewał w Zadigu dysputy o gryfach. Gdyby żył dzisiaj, obśmiewałby dysputy o programach socjalnych, które są równie iluzoryczne, co mityczne zwierzęta. Z samego gadania pieniądze się nie biorą. Doceniamy spryt propagandzistów, którzy z werbalnego bicia piany tworzą pozory rzeczywistości. Jednakże widzenie rzeczy, których nie ma, trudno uznać za zdrowy objaw. Powiedzmy wprost - dochodu podstawowego nie ma, a nowe programy socjalne są tak skonstruowane, że w rezultacie pomoc dla najbiedniejszych się kurczy. Biednych przybywa, a nie ubywa. Nawet z propagandy coraz trudniej się wyżywić. To takie ostrzeżenie dla propagandzistów, zwłaszcza tych samozwańczych. 
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
 | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) |
> Z samego gadania pieniądze się nie biorą.pieniądz wynalazkiem stosunkowo mlodym, nie wynika z naszej istoty. Czy jest konieczny, bedzie trwał do końca świata? W raju nie występował, dlatego byl rajem  > [...] widzenie rzeczy, których nie ma, trudno uznać za zdrowy objaw. Powiedzmy - dochodu podstawowego nie mapodróż rozpoczyna sie od kroku, 500+ może być krokiem w strone dochodu podstawowego > Biednych przybywa, a nie ubywa. źródłem ogromnego rozwarstwienia jest pieniądz, pozbywajac sie go, zniknie bieda  ostatnio i z pieniędzmi dzieje sie ciekawie, wklady oprocentowane ujemnie
szukanie raju, moim celem
|
|
|  | 1 na 1 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Jakie 500+? Ktoś tu widział jakieś 500+? Jesteś pewien, że to kiedyś widziałeś na własne oczy? 
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) |
>Tak więc 500+ jest dziś europejskim standardem. (...) >
Co tylko świadczy na niekorzyść tejże Europy.
Ciekaw b. jestem, jak na to spojrzymy za 100-200...1000 lat... i czy historycy uznają wtedy, że był to pierwszy krok w upadku Europy... a tak się dobrze zapowiadała...
|
|
 | 2 na 2 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
>Co tylko świadczy na niekorzyść tejże Europy.
Na niekorzyść Europy świadczy to, że są ludzie, co wierzą w 500+.
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
|  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | > >Co tylko świadczy na niekorzyść tejże Europy.> Na niekorzyść Europy świadczy to, że są ludzie, co wierzą w 500+.wierze w 2000+ (czy sie stoi czy leży 2000 sie należy) 1 rolnik wyżywi 150 ludzi. Administracja jest tak rozbuchana, żeby ludzie mieli gdzie pracowac, jak dostana 2kzl administracja zniknie,tak jak przedszkola, żlobki szkoly więzienia, szpitale, policja 
szukanie raju, moim celem
|
|
| |  | 1 na 1 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Alchemia finansowa. Trochę wsiąka, trochę znika, trochę zostaje na kontach, trochę kradną, trochę zakopują pod śliwką i chowają po książkach, trochę gubią, trochę rozpuszcza się w praniu. Sporo ściągają z powrotem w odsetkach i podatkach. Można drukować. 
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
| | |  | 3 na 3 | okragly (21676 punktów) | > Alchemia finansowa. tak to działa, opiera się na wierze. kwoty na kontach czy pieniądz papierowy niema pokrycia. Alchemia finansowa. Wiara w pieniądz. Jest tyle towarów w sklepach, nie kupują, co zrobić? Spuścić z nieba 20 000 000 000 zł myślenie że 2+3=5 jest wstecznictwem. Alchemia finansowa ma przyszłość. Hitler ja dobrze opanował dlatego rzesza tak ładnie sie rozwijała
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | |  | 1 na 1 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Na szczęście, nikt nie ma obowiązku na to patrzeć.
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | okragly (21676 punktów) | > Na szczęście, nikt nie ma obowiązku na to patrzeć.życie to teatr, trzeba brać w nim udział, wtedy jest przyjemnie  Prezes Lehman Brothers od którego zaczął się kryzys swiatowy, 12 rocznica, miliony ludzi straciło pracę, domy, rodziny, wielu popełniło samobójstwa, popadło w biedę, od niego biło wielkie EGO, na Wall Street, mówili na niego goryl Tylko przez 5 lat prezesowania zarobił 500 000 000 $. Nic nie stracił na kryzysie On był nowotworem i z naszych kieszeni wybierał pieniądze. Dlaczego daliśmy się wydoić? Bo jesteśmy udomowieni, on to wykorzystał. Będąc dzieckiem się zastanawiałem czemu koń większy, szybszy, silniejszy, się mnie słucha. Teraz mam świadomość, że sam jestem koniem. Wiele pieniędzy rodaków powędrowało do niego po "reformie" Balcerowicza w której sprzedał wszystkie banki i firmy, Biorąc kredyt mieszkaniowy (podstawowa potrzeba spoleczna) na 400 000 zl, oddawałeś 800 000 zl
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Bez bólu! To nie były moje pieniądze. Tam są miliardowe kretyny. Co przy tym nasze tysiące w słabej walucie upadłego finansowo kraja przywiślińskiego? Puerto Rico Europy Środkowej za słabe na takie afery. Podobno gdzieniegdzie ten tego... kasa tak pusta, że aż nie wiadomo, o co chodzi. Są w tym kraju takie wyjątkowo ambitne miasta, wojewódzkie centra finansowe, powiatowe eldorada i gminne, że szkoda gadać. Gotowe na wszystko.
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
4 na 4 | Paolo Monstro (6146 punktów) | Dyskusja na temat sukcesu 500+ nie ma możliwości rozstrzygnięcia. Mówiąc krótko - to nonsens. Dlatego, że nie znany jest oficjalnie cel tego programu (poza tym, że celem było wygranie wyborów). Sam podajesz 2 cele, które nie są tożsame: 1) "świadczenie" w postaci urodzenia i wychowania dziecka, 2) ... jest czystym interesem dla państwa i społeczeństwa jako przyszły pracownik i podatnik.
Jest istotna różnica pomiędzy rozwiązaniem problemu niskiej dzietności a dostarczeniem odpowiedniej liczby podatników. Poza tym słyszałem też o innych celach typu: pomoc rodzinom, wyrównanie szans itd ...
Racjonalny człowiek, który optymalizuje wysiłek zaczyna od zdefiniowania problemu, potem docieka jego przyczyn a następnie znajduje najbardziej efektywne rozwiązanie. Polacy/PiS nie wykonali żadnego z tych kroków, więc nikt nie wie (bo nie ma referencji w postaci celu) po co mamy 500+ i czy to odnosi sukces (skoro nie znasz celu to nie wiesz czy do niego dochodzisz) a tym bardziej czy dałoby się taniej/lepiej ten cel osiągnąć.
Wg mnie problemem nr 1 Polski jest drastyczne obniżenie liczby podatników oczekiwane w najbliższych 20 latach. Aby zapewnić podatników można: 1) spowodować więcej porodów (nie wiem czy nie jest za późno już) i zapewnić, że dzieci pozostaną w Polsce i, że będą płaciły podatki 2) zaimportować podatników
Samo zwiększenie dzietności bez zadbania by te dzieci zdobyły odpowiednie wykształcenie (500+ kończy się w 18 roku życia!!!) i miały pracę albo bez stworzenia przyjaznego państwa, z którego ludzie nie będą uciekali (tak jak to ma miejsce dzisiaj) jest tylko stratą środków finansowych i pomocą dla bogatych już sąsiadów na zachodzie. Te środki finansowe mogłyby być przeznaczone na przedłużenie agonii gdy system upadnie.
Jedyny cel jaki 500+ na pewno osiągnął to wygrane wybory.
Co do dzietności to do tej pory eksperyment 500+ dowiódł, że brak 500PLN miesięcznie w gotówce, nie był powodem niskiej dzietności bo ta dzietność nie wzrosła (po krótkotrwałym wzroście spadła do niemal poprzedniego stanu). Jest to oczekiwanym efektem tego, że nikt nie sprawdził dlaczego Polacy nie mają dzieci. Być może potrzeba większych pieniędzy albo lepszej służby zdrowia albo zmiany innych parametrów. Aby dostarczyć podatników warto by również sprawdzić dlaczego Polacy wyjeżdżają.
Szkoda tylko, że tracimy czas i pieniądze na nieudane eksperymenty, ciągle nie rozwiązując problemu - wkrótce pozostanie nam tylko import bo baby-boom rok przed upadkiem systemu nie rozwiąże problemu.
Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
 | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | > 500+ - to nonsens. że celem było wygranie wyborów. jak obiecam raj, wygram wybory? inne ugrupowania obiecaly wiecej i nie wygraly.
>Racjonalny człowiek, który optymalizuje wysiłek zaczyna od zdefiniowania problemu, potem docieka jego przyczyn a następnie znajduje najbardziej efektywne rozwiązanie. Balcerowicz? Ukraińcy wzieli go jako doradce, musza sie teraz biedacy prosić o prace w Polsce, Rosji, Białorusi Optymalizacja? ile moich rodakow wyslala na tulaczkę
>... po co mamy 500+ z empatii do tych bezbronnych istnien
>Wg mnie problemem nr 1 Polski jest drastyczne obniżenie liczby podatników oczekiwane w najbliższych 20 latach. Aby zapewnić podatników można: >1) spowodować więcej porodów i zapewnić, że dzieci pozostaną w Polsce i, że będą płaciły podatki jeden rolnik wyżywi 150 osob
>2) zaimportować podatników podoba mi sie zmieszanie naszej słowiańskiej rasy z hindusami, chińczykami, Indianami, Wietnamczykami, W raju chodzili nieraz i po 800 km na piechote żeby wymieszać (wzmocnić) geny
> warto by również sprawdzić dlaczego Polacy wyjeżdżają. nasze "pany" żle traktuja pracownika, różnica w dochodach wieksza niż w Brazylii. Powinniśmy wymienić elity z Balcerowiczem na czele Wyślijmy je do naszego najwiekszego wroga. Niech zrobi z Rosji Ukrainę.
>Szkoda tylko, że tracimy czas i pieniądze na nieudane eksperymenty, najwiecej stracilismy na przekretach elit (VAT, reprywatyzacja)
dzieki 500+ mamy wysoki wzrost, gdy w Niemczech stagnacja. Te pieniadze wracaja do budżetu, z VAT-u uciekaly do rajów podatkowych
szukanie raju, moim celem
|
|
|  | 2 na 2 | Paolo Monstro (6146 punktów) | > > 500+ - to nonsens. że celem było wygranie wyborów.Okrągły, nie przekręcaj mojej wypowiedzi: Cytat:Dyskusja na temat sukcesu 500+ nie ma możliwości rozstrzygnięcia. Mówiąc krótko - to nonsens. Nonsensem jest dyskusja o tym czy 500+ jest sukcesem a nie sam program. Nie oceniałem programu tylko sposób podejmowania decyzji o nim - brak analizy i celu. Choć sposób w jaki decydowano o 500+ jest bezsprzecznie błędny to nie wykluczam, że program jest pozytywny dla Polski (choć wątpię, że te pieniądze są wykorzystane optymalnie). Polska musi zmienić strategię rozwoju i nie opierać się na taniej sile roboczej, i 500+ niweluje skłonność Polaków do podejmowania najgorzej płatnych płac. Z drugiej strony brak analizy spowodował, że 500+ nie rozwiązał problemu dzietności, co więcej finanse rodziny będą podupadały w 18 roku życia gdy dziecko będzie potrzebowało wielkich nakładów na edukację - co zdecydowanie zmniejsza szanse na duże podatki w całej populacji dzieci, które rodzą się w 'wyniku działania 500+'. Sam też nie przeprowadziłem analizy ale być może zamiast zakręcania kranu z pieniędzmi po 18 roku, powinna być jakaś zachęta w postaci 1000+ gdy dziecko osiągnie pożądane na rynku pracy i rozwijające polską gospodarkę wykształcenie, np. IT albo medycyna? Jeśli Polska nie rozwiąże problemu demografii to zwyczajnie zbankrutujemy za 20-30 lat lub wcześniej - zależnie od emigracji z Polski. To nie jest żadna spekulacja tylko nieubłagana matematyka. Żadni bogowie ani PiS tego nie załatwią kreatywną księgowością czy propagandą w TVP. Wszelkie inne problemy wtedy zbledną - będziesz swoim rajem nazywał to co masz teraz. 500+ problemu demografii nie rozwiązało, chwilowo rozwiązują ten problem Ukraińcy ale czy ich jeszcze przybędzie kilka milionów, czy to jest trwałe? Jesteśmy w najlepszym finansowo momencie w nowożytnej historii tego kraju, to nie będzie trwało wiecznie. Co zrobimy gdy cykl koniunkturalny się odwróci, tąpnie nam liczba pracujących (gdy pokolenia PRLowskich wyży zejdą z rynku pracy w okolicach 2040-50), co będzie gdy wzrośnie bezrobocie i Ukraińcy pojadą do Niemiec? Gdy mamy strumień gotówki to my eksperymentujemy z 500+, które demografii nie rozwiązało i zadłużamy się na konto tych dzieci, które poza spłatą 500+ będą musiały jeszcze utrzymywać emerytów. Kogo to obchodzi poza garstką ludzi, których PiS nazywa spiskowcami? Zamiast 'wszystkie ręce na pokład' aby ratować demografię, Polska toczy ideologiczne spory rozpętywane przez PiS - przeciwko UE, gejom, muzułmanom, niewierzącym itd ... naród kłóci się o paciorki a statek tonie. 'Jakoś to będzie' nie pomoże. Toniemy wolno, długo jeszcze do upadku (choć problemy już się zaczęły bo niże z lat 90tych już nie zastępują schodzących z rynku pracy) ale gdy będzie źle to będzie już po nas - nie da się wytrzasnąć kilku milionów ludzi w ciągu kilku lat. Wyspiański się w grobie przewraca! Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
| |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) |
> Polska musi zmienić strategię rozwoju i nie opierać się na taniej sile roboczej,proponuje zrezygnować z wzrostu PKB, w raju nie było (tym bardziej jak nas będzie ubywać) > 500+ nie rozwiązał problemu dzietności,mala dzietność może być zaleta, dzięki niej Chiny prowadzą, dzieci sa lepiej zaopiekowane, będą mądrzejsze, zdrowsze itp, nie musimy budowac żłobków, przedszkoli, szkół, szpitali, mieszkań, dróg, ubrań, aut, jedzenia itp > powinna być jakaś zachęta w postaci 1000+ gdy dziecko osiągnie pożądane na rynku pracy i rozwijające polską gospodarkę wykształcenie, np. IT albo medycyna?młodzi maja być zwolnieni z podatku > Jeśli Polska nie rozwiąże problemu demografii to zwyczajnie zbankrutujemy za 20-30 latwprost przeciwnie, przewiduje rozwój z tego powodu (najbardziej demoralizujące jest bezrobocie) > Co zrobimy gdy cykl koniunkturalny się odwróci,wygonimy Ukraińców   zobacz co nam potrzeba do szczęścia, dzieci raczej przeszkadzaja w raju był minimalizm, ludzie nic nie mieli (caly dobytek zabierali na plecy) ale byli szczesliwi, żyli dlugo i w zdrowiu, z raju możemy sie wiele nauczyc, zreszta minimalizm jest popularny w najbogatszych krajach jak Szwecja, Japonia, Dania na poczatek wprowadźmy akcyze na reklame, jest szkodliwsza od alkocholu (nie cierpie reklamy w radio, w internecie mam zablokowana)
szukanie raju, moim celem
|
|
| | |  | | j23a (1186 punktów) | > > 500+ nie rozwiązał problemu dzietności,> mala dzietność może być zaleta,A ujemny przyrost naturalny wygraną na loterii (pomijam państwa co chcą ideologicznie mieć tanich służących wide Niemcy) . Przy wszystkich Twoich bzdurach o stadzie itp. tu zdecydowanie popieram. Skąd przy ograniczonych zasobach ogólnie biorą się bzdury o konieczności ciągłego przyrostu maskowane pseudonaukowym ekonomicznym bełkotem to nie mam pojęcia. Przecież to nic nie trzeba wiedzieć tylko myśleć. >  3 z 5 bym przestawił, coś nie tak z tym rysunkiem (to czasem ruskie nie jest z ich ideologią?). Przecież jak mam zapewniony byt i wolność to na co mi uznanie ? > zobacz co nam potrzeba do szczęścia, dzieci raczej przeszkadzajaJak ich nie masz to nie przeszkadzają  Trzeba myśleć co się chce i co daje szczęście konkretnej osobie a nie później płakać że coś miauczy w kojcu  > w raju był minimalizm, ludzie nic nie mieli (caly dobytek zabierali na plecy) aleTeraz też tak możesz w odpowiednim klimacie (tłumaczę to od iluś postów). Łącznie z komputerami i pisaniem na racjonalistę  > byli szczesliwi, żyli dlugo i w zdrowiu, z raju możemy sie wiele nauczyc, zreszta minimalizm jest popularny w najbogatszych krajach jak Szwecja, Japonia, DaniaSzwecja i Dania to tam takie sobie. Malta to nie łaska dla przykładu? Ekwador, te klimaty. Japonia ogólnie jest specyficzna i nie chciałbyś tam prawdopodobnie być i to nie przez duchy przodków  Pomijam że drogo a o pracy raczej zapomnij (chyba że specyficzny kontrakt okresowy).
|
|
| | | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) |
> >mala dzietność może być zaleta,> A ujemny przyrost naturalny wygraną na loterii (pomijam państwa co chcą ideologicznie mieć tanich służących wide Niemcy) .w raju kobiety rodzily bardzo malo dzieci, (jedynaków) co 7lat. Rodzenie co rok to wymysl patriarchatu, potrzebowali niewolników, do uprawy ziemi,to zostalo w umyslach, co bardziej patriarchalnych > Przy wszystkich Twoich bzdurach o stadzie itp. tu zdecydowanie popieram.  > Skąd przy ograniczonych zasobach ogólnie biorą się bzdury o konieczności ciągłego przyrostu  > 3 z 5 bym przestawił, coś nie tak z tym rysunkiemsą wyjątki od regóły, np Ty, co jest zaleta  > > zobacz co nam potrzeba do szczęścia, dzieci raczej przeszkadzaja> Jak ich nie masz to nie przeszkadzają Trzeba myśleć co się chce i co daje szczęście konkretnej osobie a nie później płakać że coś miauczy w kojcu  dzieci lepsze od psów czy kotów  > >w raju był minimalizm, ludzie nic nie mieli (caly dobytek zabierali na plecy)> Teraz też tak możesz w odpowiednim klimacietak, ale jesteśmy od dzieciństwa tresowani do kosumpcji, minimalizm nie jest prosty choc zbawienny jak sądzę (wszystko co z raju jest korzystne) > > byli szczesliwi, żyli dlugo i w zdrowiu, z raju możemy sie wiele nauczyc, zreszta minimalizm jest popularny w najbogatszych krajach jak Szwecja, Japonia, Dania> Szwecja i Dania to tam takie sobie. Malta to nie łaska dla przykładu?tak, na tych wyspach pięlęgnuja minimalizm, żyją najdłużej i szczęśliwie > Japonia ogólnie jest specyficzna i nie chciałbyś tam być i to nie przez duchy przodków  są mocno stadni, odżywiają sie "rajsko" z tego ich moc. Każdy zdrowy organ jest otorbiony tak i Japonia. Stado ludzkie jest otorbione, ma granice, wtedy jest sobą. Inaczej ginie.
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | |  | | j23a (1186 punktów) | > dzieci lepsze od psów czy kotów  Dziecko to całkowicie zbędny balast, pies to przyjaciel. Nie zgodzę się nigdy w tym punkcie. Nie miałeś CAO ani w ogóle żadnego konkretnego psa z grupy pasterskiej ochraniającej stado z mocna osobowością to się nie wypowiadaj i tyle (film Bella i Sebastian to jest czubek góry lodowej i jest na wątkach autentycznych). Koty to zgoda, jakaś obsuwa z tym jest obecnie (trzymanie w bloku, rasy dziwaczne itp). > tak, ale jesteśmy od dzieciństwa tresowani do kosumpcji, minimalizm nie jest prosty choc zbawienny jak sądzę (wszystko co z raju jest korzystne)Ale to jednak trzeba brać pod uwagę klimat co też nie moge wytłumaczyć. > >> byli szczesliwi, żyli dlugo i w zdrowiu, z raju możemy sie wiele nauczyc, zreszta minimalizm jest popularny w najbogatszych krajach jak Szwecja, Japonia, Dania> >Szwecja i Dania to tam takie sobie. Malta to nie łaska dla przykładu?> tak, na tych wyspach pięlęgnuja minimalizm, żyją najdłużej i szczęśliwieZauważ zmiany społeczne np. modny obecnie temat LGBT na Malcie itp. > >Japonia ogólnie jest specyficzna i nie chciałbyś tam być i to nie przez duchy przodków  > są mocno stadni, odżywiają sie "rajsko" z tego ich moc. Każdy zdrowy organ jestDyskusyjne, nie bierzesz pod uwage dalszej tam (a jest XXIw) mocnej obecności systemu feudalnego. > Inaczej ginie.A co mnie obchodzi społeczeństwo czy państwo czy naród. Liczę się jako jednostka. A jako jednostka nie zginę dlatego że będę sam nawet w buszu (zresztą z psami to się jako sam nie liczy chyba).
|
|
3 na 3 | Wera (1540 punktów) | Najwięcej na 500+ zyskują niziny społeczne, które nie potrafią znaleźć lepszego źródła zarobków... wyhodują one w większości zasiłkobiorców i niewykwalifikowanych pracowników.
"Import" już teraz jest koniecznością w niektórych miejscach, Polacy mają zbyt duże wymagania finansowe. Sytuacja może się poprawić, jeżeli inflacja wzrośnie do tego stopnia, że 4 tysiące staną się zrozumiałą pensją minimalną, a pracodawcy dokonają tylko symbolicznych korekt płac - pod tym względem polityka rządu jest sensowna. Pozostaniemy wtedy krajem taniej siły roboczej.
|
|
 | 2 na 4 | Paolo Monstro (6146 punktów) | >Najwięcej na 500+ zyskują niziny społeczne, które nie potrafią znaleźć lepszego źródła zarobków... wyhodują one w większości zasiłkobiorców i .. Co to są niziny społeczne? >...niewykwalifikowanych pracowników. Kontrybucja dla społeczeństwa nie bierze się z kwalifikacji tylko z podatków i wartości dodanej. Kafelkarz, górnik, operator dźwigu/koparki, czy kierowca TIRa płacą zwykle większe podatki niż politolog, socjolog czy specjalista ds zarządzania pracujący w urzędzie gminy (z całym szacunkiem dla politologów, socjologów czy mgr zarządzania i marketingu i pracowników urzędów gmin). Wpłacają więcej do systemu ubezpieczeń społecznych niż niejeden prezes firmy wykazujący straty. Kierowca autobusu, pani sprzątająca Twoją firmę czy śmieciarz wnoszą dużo więcej wartości dodanej niż 'wykwalifikowany' sejm, 'wykwalifikowani' prezesi spółek państwowych czy szefowie urzędów.
Nie oceniaj wkładu ludzi po wykształceniu czy sytuacji finansowej, przyjrzyj się strukturze dochodów wszystkich rozwiniętych gospodarek: dochody każdej z nich pochodzą w większości z VATu a w drugiej kolejności z PITu od najbiedniejszych, często od 'niewykwalifikowanych'. Nie wiem czy najbiedniejsi są uczciwi i płacą podatki, czy są najliczniejsi po prostu, czy może za głupi by uniknąć płacenia ale prawdopodobnie Ci najbiedniejsi finansują 500+ w największym stopniu.
Co do 'nizin społecznych' to nie każdy biedy człowiek jest zły, nie każda biedna rodzina jest patologią, często jest odwrotnie. Fakt, że 500+ trafia do takich rodzin zamiast na wyprawki dla prezesów jest, wg mnie, choćby z moralnego punktu widzenia korzystny.
Można dyskutować o 500+ czy to dobrze wydane pieniądze czy nie ale argument, który Ty podajesz o 'nizinach społecznych' jest niezwiązany z tematem.
Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
|  | 2 na 2 | Wera (1540 punktów) | Nie twierdzę, że praownicy niewykwalifikowani są gorsi lub mniej potrzebni. Chciałam zwrócić uwagę na dysproporcje między ilością takich pracowników a ilością polskich przedsiębiorców, którzy mogliby im zapewnić pracę w dobrych warunkach i za odpowiednie stawki. W tej chwili większość pracodawców (oprócz zakładów państwowych) to firmy zagraniczne. Rząd powinien zachęcać Polaków do prowadzenia prywatnych firm i zatrudniania pracowników zamiast kontynuowania polityki kolonialnej.
|
|
| |  | 3 na 3 | Paolo Monstro (6146 punktów) | >Nie twierdzę, że praownicy niewykwalifikowani są gorsi lub mniej potrzebni. Chciałam zwrócić uwagę na dysproporcje między ilością takich pracowników a ilością polskich przedsiębiorców, którzy mogliby im zapewnić pracę w dobrych warunkach i za odpowiednie stawki. W tej chwili większość pracodawców (oprócz zakładów państwowych) to firmy zagraniczne. Rząd powinien zachęcać Polaków do prowadzenia prywatnych firm i zatrudniania pracowników zamiast kontynuowania polityki kolonialnej. Makroekonomia to nie matematyka więc nie da się niezbicie wykazać, że jakieś działanie przyniesie sukces bądź porażkę. Istnieją niemniej przesłanki i oczekiwania zbudowane na podstawie historycznych zachowań społeczeństwa. Nie wiem czy 500+ tutaj pomoże czy nie ale przemyśl taką analizę: Polska przez 30 lat od upadku socjalizmu pozostaje krajem taniej siły roboczej - tanią siłą roboczą konkurują nasze firmy z firmami poza Polską. Dzięki tej strategii Polska zgromadziła dużo kapitału a rynek wewnętrzny jest wielokrotnie większy niż w 1989 roku. Możemy zapewnić przetrwanie całkiem dużym firmom kupując ich produkty. Mamy więc dużo więcej pieniędzy niż 1989, dostęp do ogromnego rynku UE i nadal trzymamy się tej samej strategii. To błąd - stratregia powinna opierać się na naszych przewagach i wadach, na naszej sytacji wewnętrznej i zewnętrznej a nie być stała jak religia. Być może nas ta strategia może jeszcze trochę wzbogacić ale na dłuższą metę strategia taniej siły roboczej przyniesie następujące efekty: 1) Polacy będą biedni w porównaniu do sąsiadów z zachodu (bo to jest nasza strategia zupełnie przeciwnie do sąsiadów, których strategia polega na - znajdź tanią siłe robocza poza krajem i zbuduj tą siłą coś czego te biedniejsze kraje nie umieją budować a potem to sprzedaj tym biedniejszym krajom za dużo większe pieniądze) 2) Polska gospodarka przestanie być konkurencyjna bo nie prześcigniemy Chin czy Indii w strategii taniej siły roboczej - oni są już dużo tańsi niż my.
Podnoszenie płacy minimalnej, daje firmom sygnał, że muszą zmienić strategię, np. rolnik musi zautomatyzować produkcję (czyli zainwestowac w innowację) - obniżyć udział pracy ludzkiej, stolarz musi kupić obrabiarki numeryczne itd ... Biznesy muszą też przenieść się w obszary większej wartości dodanej. Produkowanie niskoprzetworzonych produktów doskonale wychodzi krajom 3go świata - chcemy z nimi konkurować? Pracownicy natomiast dostają sygnał, że muszą się doszkolić w technologii, która zwiększy ich wydajność i zamiast ćwiczyć na siłowni przenoszenie towarów muszą nauczyć się obsługi sytemu do automatycznego transportu lub już na starcie nauczyć się programowania zamiast przykręcania śrub. Biznesy, które pozostaną nieefektywne lub skupią się na prostych produktach zbankrutują prędzej czy później - w zderzeniu z tanią siłą roboczą z Chin (btw Chińczycy też nie są głupi i poza tanią siłą roboczą konkurują wysoką wartością dodaną).
Nie wiem czy rząd PiS robi dobrze czy źle podnosząc płace minimalne - bo nie mam informacji i analiz jak ten problem rozwiązać najlepiej, ale sygnał, który PiS wysyła gospodarce jest dobrym sygnałem - jest zwyczajnym powiedzeniem prawdy w globalnym świecie - 'inwestujcie w innowacje, inaczej umrzecie'. Czas pokaże jak to zadziała, zależy to też od postawy Polaków i czynników zewnętrznych.
Myślę, że rząd poza podnoszeniem płac powinien wspierać też te firmy, które przyniosą gospodarce długofalowy suckes (IT/sztuczna inteligencja/farmacja/energie odnawialne..). Nie tylko ułatwiać im funkcjonowanie, wpierać edukację ale nawet zapewniać rynek małym, startującym biznesom (rządy wielu krajów kupują tylko krajowe technologie, gdy to możliwe - często kryjąc taką pomoc względami bezpieczeństwa).
Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
| | |  | 1 na 1 | Wera (1540 punktów) | >Nie wiem czy rząd PiS robi dobrze czy źle podnosząc płace minimalne - bo nie mam informacji i analiz jak ten problem rozwiązać najlepiej, ale sygnał, który PiS wysyła gospodarce jest dobrym sygnałem - jest zwyczajnym powiedzeniem prawdy w globalnym świecie - 'inwestujcie w innowacje, inaczej umrzecie'. >Czas pokaże jak to zadziała, zależy to też od postawy Polaków i czynników zewnętrznych.
Pytanie, kto bardziej potrzebuje pracy - robot czy człowiek z kredytem hipotecznym?
|
|
1 na 1 | klawik (759 punktów) | Rozdawać forsę w postaci różnych świadczeń przy jednoczesnej znikomej wolnej kwocie wolnej od podatku jest czystym populizmem.
|
|
 | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | >Rozdawać forsę przy jednoczesnej znikomej kwocie wolnej od podatku jest czystym populizmem. ja lubię populizm, który jest wola ludu, nie znosze elit, które robia dobrze tylko sobie. W Szwajcari jest najwiecej populizmu, często urządzaja referenda, a i w raju byl populizm, Różnica dochodów mamy wieksza niż w Brazylii, kraju niewolnikow. Elity to rak. Dobrze robia tylko sobie.
szukanie raju, moim celem
|
|
|  | 1 na 1 | klawik (759 punktów) |
>ja lubię populizm,
Jeden lubi ogórki, drugi ogrodnika córki.
|
|
|  | 2 na 2 | j23a (1186 punktów) |
>Różnica dochodów mamy wieksza niż w Brazylii, kraju niewolnikow. Elity to rak. Dobrze robia tylko sobie.
Hierarchia powinna być np. w firmie czy uczelni ale to musi być rozsądne. I jak pracujesz to rozpiętość płac powiedzmy 1:4 (poza jakimś wyjątkiem, mi chodzi o standard np. na uniwersytetach) i startujesz obecnie od 5000 zł netto dla PRL.
A nie że prezes stowarzyszenia gmin spółki śmieciowej ma 17 kzł/mies tylko i wyłącznie dlatego że jest prezesem (w zarządzie niewiele mniej - każdy myślący może takim być) a pracownik 2.5 k zł/mies. Podobnie Burmistrzowie, Wójtowie itp. Za dużo jest fikcyjnych tworów czy stanowisk z pensją odrealnioną bo tak. Jakie jest ryzyko zarządzania spółką śmieciową czy te inne stanowiska ? Mniej niż zero (bo szpital to jeszcze rozumiem że coś może zależeć od ekonomii na serio).
To że stare komunistyczne babcie tworzące teraz elektorat PiS lubują się w fikcji i szopie to nie znaczy że to jest normalne czy że inni to akcepują.
|
|
1 na 1 | -jad- (18783 punktów) |
> Tak więc 500+ jest dziś europejskim standardem.Właśnie. Pamiętam jak dziś (bo nie było to dawno) gdy Polacy ciągle marudzili, jaka ta Polska biedna i ciulata. W innych krajach masz chociaż ten Kindergeld, jest praca i dobre zarobki. Tylko ja to pamiętam? Przecież tamtym też nie brało się znikąd ale u nich było świetne a u nas to samo jest do dupy. Jak to możliwe? lp.2o@1daj
|
|
 | 1 na 1 | klawik (759 punktów) | Przecież tamtym też nie brało się znikąd ale u nich było świetne a u nas to samo jest do dupy. Jak to możliwe?
Wśród "tamtych" są państwa takie jak Niemcy czy Czechy, które mają nadwyżkę budżetową. Czujesz róznice? Są też wśród nich np. Włochy czy Hiszpania, które tak jak my, NAPEWNO pożałują swego rozdawnictwa, bo tkwią po uszy w długach zagranicznych.
|
|
|  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) |
> Wśród "tamtych" są państwa takie jak Niemcy czy Czechy, które mają nadwyżkę budżetową. Czujesz róznice?Nie bardzo. Nadwyżka nie bierze się znikąd ani nie jest niewyczerpana. Należałoby wydać ją na coś pożytecznego skoro Kindergeld to szkodliwy i niesprawiedliwy pomysł. > Są też wśród nich np. Włochy czy Hiszpania, które tak jak my, NAPEWNO pożałują swego rozdawnictwa, bo tkwią po uszy w długach zagranicznych.To się dopiero okaże. lp.2o@1daj
|
|
| |  | 1 na 1 | Paolo Monstro (6146 punktów) | > > Wśród "tamtych" są państwa takie jak Niemcy czy Czechy, które mają nadwyżkę budżetową. Czujesz róznice?> Nie bardzo. Nadwyżka nie bierze się znikąd ani nie jest niewyczerpana. Należałoby wydać ją na coś pożytecznego skoro Kindergeld to szkodliwy i niesprawiedliwy pomysł.> >Są też wśród nich np. Włochy czy Hiszpania, które tak jak my, NAPEWNO pożałują swego rozdawnictwa, bo tkwią po uszy w długach zagranicznych.> To się dopiero okaże.> lp.2o@1dajMatematyka jest nieubłagana. Kasa idzie głównie na konsumpcję, może to trwać kilkadziesiąt lat ale ciągłe zadłużanie (zauważ, że mimo dobrej formy finansowej nadal prosimy o pożyczki) bez inwestycji zawsze kończy się problemami. Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
| | |  | 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) |
> Matematyka jest nieubłagana. Kasa idzie głównie na konsumpcję, może to trwać kilkadziesiąt lat ale ciągłe zadłużanie (zauważ, że mimo dobrej formy finansowej nadal prosimy o pożyczki) bez inwestycji zawsze kończy się problemami.Kogo masz na myśli? Państwo czy prywatnych przedsiębiorców? Dziwna rzecz- od niepamiętnych czasów ludzie mi mówią, że nadchodzi katastrofa a niezależnie od rządów, wiedzie mi się coraz lepiej. lp.2o@1daj
|
|
| | | |  | | Paolo Monstro (6146 punktów) | > >Matematyka jest nieubłagana. Kasa idzie głównie na konsumpcję, może to trwać kilkadziesiąt lat ale ciągłe zadłużanie (zauważ, że mimo dobrej formy finansowej nadal prosimy o pożyczki) bez inwestycji zawsze kończy się problemami.> Kogo masz na myśli? Państwo czy prywatnych przedsiębiorców?Państwo (rząd) i obywateli (w tym przedsiębiorców) > Dziwna rzecz- od niepamiętnych czasów ludzie mi mówią, że nadchodzi katastrofa a niezależnie od rządów, wiedzie mi się coraz lepiej.Jak długo żyjesz? Polska przeżyła załamanie gospodarcze w 1989 roku. Lata 90te przyniosły upadek wiosek popgrowskich i wielu małych i dużych miasteczek, których gospodarka opierała się na dużych, państwowych molochach. Bezrobocie w wielu miejscach przekraczało 20%. Zasiłek trwał 6 miesięcy (rok w miejscach z wyższym bezrobociem) - potem ludzie głodowali. Oprocentowanie kredytów sięgnęło kilkudziesięciu % MIESIĘCZNIE, to wszystkospełnia definicję, jeśli nie katastrofy, to przynajmniej dużych problemów? Zauważ też, że od 2004 roku z Polski wyjechało ponad 2mln ludzi często z powodów ekonomicznych- to też jest miarą oroblemów. Mi też wiedzie się lepiej i wielu moim znajomym również, ale to nie jest dowód, że tak jest wszędzie. Przejedź się do Grecji, która miała 18 lat wzrostu gospodarczego. Pozdrawiam Paolo Monstro > lp.2o@1daj
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) |
> Jak długo żyjesz? Polska przeżyła załamanie gospodarcze w 1989 roku.Akurat tyle żeby to jeszcze dobrze pamiętać. Wchodziłem w dorosłe życie pod koniec ubiegłego wieku. Na początku było ciężko ale z czasem coraz lepiej. > Zauważ też, że od 2004 roku z Polski wyjechało ponad 2mln ludzi często z powodów ekonomicznychOd wtedy zaczęło się polepszać zdecydowanie. lp.2o@1daj
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Paolo Monstro (6146 punktów) | > >Jak długo żyjesz? Polska przeżyła załamanie gospodarcze w 1989 roku.> Akurat tyle żeby to jeszcze dobrze pamiętać. Wchodziłem w dorosłe życie pod koniec ubiegłego wieku. Na początku było ciężko ale z czasem coraz lepiej.No właśnie, jak widzisz Polska nie ma licencji na sukces gospodarczy. > >Zauważ też, że od 2004 roku z Polski wyjechało ponad 2mln ludzi często z powodów ekonomicznych> Od wtedy zaczęło się polepszać zdecydowanie.> > lp.2o@1dajMoże jednym z powodów był spadek bezrobocia a wraz z nim pieniądze od polskich robotników i z kasy UE? Te czynniki się wyczerpują, wszystko niemal sprzedaliśmy, PiS zabrał resztki kasy z OFE, którą już wcześniej przeksięgowała PO by ukryć rosnący dług, polskie biznesy to wyjątkowo rzadko nowatorskie pomysły a często wielkie pieniądze zarobione są na kontraktach z rządem (np Kulczyk czy dawniej Krauze), w 1szej światowej dziesiątce firm liczonych wielkością kapitalizacji rynkowej aż 7 to branża Internetowa, w Polsce - może jedna - giganci to energetyka (węglowa) i paliwa, naród kasę głównie konsumuje, 2mln obywateli, którzy wyjechali wraz z niską dzietnością gwarantuje olbrzymie problemy. To wszystko są zmienne we wzorze na sukces, które ciągną nas w dół. Są też i pozytywne trendy jak pragmatyczność narodu i gotowość do poświęceń, która zaobserwujesz gdy przejedziesz się po budowach, po farmach w Europie Zachodniej gdzie nasi rodacy pracują ciężko żyjąc w marnych warunkach, ale czy to wystarczy? Czy następne pokolenie Polaków tak będzie chciało żyć? Da się pożyczyć i to robimy ale firma pt Polska, jeśli nie zmienimy tego co dziś robimy, na dłuższą metę będzie miała problemy. Może za 20 lat, może za 30, czym później, czym dłużej będziemy pożyczali tym trudniej będzie ten problem rozwiązać. Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
| | | | | | |  | | -jad- (18783 punktów) | > naród kasę głównie konsumuje,A co lepszego mógłby z nią robić? Oszczędzanie się nie opłaca a inwestycje są ryzykowne. Zresztą nikt nie będzie żył wiecznie. Jeśli nie zdążysz skonsumować, to będziesz stratny. lp.2o@1daj
|
|
| | | | | | | |  | | Paolo Monstro (6146 punktów) | > >naród kasę głównie konsumuje,> A co lepszego mógłby z nią robić? Oszczędzanie się nie opłaca a inwestycje są ryzykowne. Zresztą nikt nie będzie żył wiecznie. Jeśli nie zdążysz skonsumować, to będziesz stratny.> lp.2o@1dajNie pouczam Polaków ani nie krytykuję, zauważam tylko, że nie widzę skąd ma się wziąć sukces. Nie mam zresztą dobrej, pewnej informacji. GUS ma bardzo luźne kryteria odnośnie konsumpcji. Konsumpcja w postaci kupna nowego samochodu (o ile nie prowadzimy biznesu transportowego) nie tylko pochłania środki podczas zakupu, pochłania również środki podczas używania natomiast ocieplenie domu jest formą inwestycji choć nie wiem czy GUS to potraktuje jako inwestycje, poza tym w Polsce wiele takich projektów ma miejsce w szarej strefie. Kupno mieszkania, w którym mieszkamy jest konsumpcją, ale kupno na wynajem już inwestycją itd W każdym bądź razie jedyne informacje jakie posiadam na ten temat (GUS, media) wskazują, że Polacy raczej kupują samochody, elektronikę i wakacje niż zmniejszają koszty lub inwestują w coś co ma jakiś sensowny zwrot z inwestycji. Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
| | | | | | | | |  | | -jad- (18783 punktów) | No tak, rozumiem ale chodzi mi o coś innego. Po co pomnażać pieniądze jeśli ich nie wykorzystamy? lp.2o@1daj
|
|
|  | 2 na 2 | Paolo Monstro (6146 punktów) | > Przecież tamtym też nie brało się znikąd ale u nich było świetne a u nas to samo jest do dupy. Jak to możliwe? > Wśród "tamtych" są państwa takie jak Niemcy czy Czechy, które mają nadwyżkę budżetową. Czujesz róznice? Są też wśród nich np. Włochy czy Hiszpania, które tak jak my, NAPEWNO pożałują swego rozdawnictwa, bo tkwią po uszy w długach zagranicznych. > Polska nie ma dużego (w porównaniu do krajów UE) długu w stosunku do PKB, nie można Polski pod tym względem porównywać do Włoch czy Hiszpanii. Problemem Polski jest jednak to, że w szczytowej formie finansowej nadal się zadłuża. To jest przerażające. To nie jest czarnowidztwo - kiedyś koniunktura się pogorszy, nie wiadomo tylko kiedy. Co wtedy zrobimy skoro nawet przy strumieniu gotówki nie wiążemy końca z końcem? Co zrobimy gdy wzrośnie bezrobocie a więc wzrośnie socjal i spadną jednocześnie wpływy z podatków? Wtedy Polacy obarczą rząd, który będzie podówczas rządził a PiS będzie OK, podobnie jak zrobiliśmy z Gierkiem, który Polskę zadłużył i Jaruzelskim, który ogłosił niewypłacalność.
Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
 | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | >> 500+ jest europejskim standardem. > marudzili, jaka ta Polska biedna i ciulata. W innych krajach masz Kindergeld, jest praca i dobre zarobki. Przecież tamtym też nie brało się znikąd ale u nich było świetne a u nas do dupy. Jak to możliwe? jesteśmy dziećmi największego blazna w polityce Janusz Korwin-Mikke, do dziś ma ogrom wyznawców wsród mlodych mężczyzn, że podatki najmniejsze, jak najmniej panstwa, zostawić tylko policje, żeby pilnowala majątku bogatych (którzy podatki placa w rajach)
szukanie raju, moim celem
|
|
|  | 1 na 1 matty przez y (-8 punktów) (zablokowany) |
> szukanie raju, moim celem
raj to to że każdy ma drukarkę pieniędzy i kupuje tylko to co potrzebuje.v
xD
|
|
| |  | 3 na 3 | okragly (21676 punktów) | > > szukanie raju, moim celem> raj to to że każdy ma drukarkę pieniędzy i kupuje tylko to co potrzebuje.v> xDraj jest prosty, każde dziecko go zrozumie  a czy dziecko zrozumie istotę naszych czasów (liberalizm) gdzie chory psychicznie (ma wpisane w dowodzie) ukradnie batonik w sklepie idzie do wiezienia, jak członek elity kradnie kamienice lub 10 mln ma ochronę. Ależ my głupi. Kulczyk w 25lat zgromadził 16 000 000 000 zł. Naszym kosztem. On nic nie stworzył nic nie wymyślił. Mało tego podatki płacił za granicą a rodzina nie zapłaciła ani grosza podatku spadkowego. W Niemczech zapłaciłby 60% Z podatku, od spadku po Kulczyku udałoby się sfinansować połowę rocznych wydatków na 500+. Elity dbają o to żeby każdy pomysł podatkowy wymierzony w elity, wyglądał na zamach na twoje dochody Użyje wszelkich metod, by normy społeczne, na których opiera się jej władza, przedstawić jako uświęcone i uniwersalne, albo objawione przez Boga, albo wpisane w ludzką naturę Dlatego jesteśmy gotowi oddać życie za gnębicieli! To cecha tresowanych psów.
szukanie raju, moim celem
|
|
mull (132 punktów) (zablokowany) | 500+ jest bardzo niebezpieczne, stanowi ona zargożenie dla tradycyjnego modelu rodziny.
|
|
 | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | > 500+ jest bardzo niebezpieczne, stanowi ona zargożenie dla tradycyjnego modelu rodziny.tradycyjna rodzina to kobieta która jest 3K (kościół, kuchnia i dzieci). W raju kobieta byla niezależna od mężczyzny, sama byla w stanie wyżywić siebie i dziecko (zbierajac 2 godz dziennie np orzechy). Dzieci starsze niż 7 lat same sobie zbierały. Dlatego proponuje 1500 zł/ dziecko. Jeden rolnik wyżywi 150 osob a pieniądze się po prostu drukuje, w czym problem? kobieta niezależna mialaby każde dziecko z innym, ogromnie wzrosla by nasza roznorodność genetyczna  a więc bogactwo narodu
szukanie raju, moim celem
|
|
|  | mull (132 punktów) (zablokowany) | > >500+ jest bardzo niebezpieczne, stanowi ona zargożenie dla tradycyjnego modelu rodziny.> tradycyjna rodzina to kobieta która jest 3K (kościół, kuchnia i dzieci).Moje marzenie, idealna rodzina, wracasz zmęczony po pracy a na ciebie czeka smaczny obiad. Ach, coś pięknego. > W raju kobieta byla niezależna od mężczyzny, sama byla w stanie wyżywić siebie i dziecko (zbierajac 2 godz dziennie np orzechy). Dzieci starsze niż 7 lat same sobie zbierały.Co mnie obchodzi raj, życie to piekło, raj jest po życiu dla zasłużonych, tzn. Pan Bóg da tym którzy są bez grzechu. To na ziemi to dopiero nasz początek. > Dlatego proponuje 1500 zł/ dziecko. Jeden rolnik wyżywi 150 osob a pieniądze się po prostu drukuje, w czym problem?W twojej ironii. Przecież dobrze wiesz, że socjalizm nie działa, rolnik nie wyżywia na tej zasadzie a pieniędzy nie wolno dodrukowywać bo grozi to inflacją którą już mieliśmy. > kobieta niezależna mialaby każde dziecko z innym,To nie po bożemu, tak być nie może! > ogromnie wzrosla by nasza roznorodność genetyczna a więc bogactwo naroduTfu! Rozmnażać się można tylko w małżeństwie, po zawarciu sakramentu w kościele.
|
|
| |  | | okragly (21676 punktów) | > >>500+ jest bardzo niebezpieczne, stanowi ona zargożenie dla tradycyjnego modelu rodziny.> >tradycyjna rodzina to kobieta która jest 3K (kościół, kuchnia i dzieci).> Moje marzenie, idealna rodzina, wracasz zmęczony po pracy a na ciebie czeka smaczny obiad. Ach, coś pięknego.w raju nie bylo pracy i zmeczenia, co najwyzej wracali z meczu, ale zadowoleni z zdrowego wysilku, w raju odpowiednikiem meczu raz na tydzien z przyjaciółmi bylo polowanie, przychodzili z dzikiem, jedzenia bylo na miesiac > Co mnie obchodzi raj, życie to piekło,  dlatego proponuje podpatrzeć jak bylo w raju, wiele zachowan można zaadaptować > > proponuje 1500 zł/ dziecko. Jeden rolnik wyżywi 150 osob a pieniądze się drukuje,> W twojej ironii.serio > Przecież dobrze wiesz, że socjalizm nie działa,w raju byla komuna, to socjalizm tym bardziej dziala > rolnik nie wyżywia na tej zasadzie a pieniędzy nie wolno dodrukowywać bo grozi to inflacją którą już mieliśmy.kobiecie dajemy 1500 zl na dziecko i ogródek/działkę, Warzywa sama sobie wychoduje > >kobieta niezależna mialaby każde dziecko z innym,> To nie po bożemu, tak być nie może!tak bylo w raju > >ogromnie wzrosla by nasza roznorodność genetyczna a więc bogactwo narodu> Tfu! Rozmnażać się można tylko w małżeństwie, po zawarciu sakramentu w kościele.jesli bylaby swoboda, byloby wiecej szczescia, tak bylo w raju 
szukanie raju, moim celem
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|