 |
Warszawa, to będzie piękna katastrofa? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-03-2020 12:33 | okragly (21676 punktów) | Warszawa, to będzie piękna katastrofa?
3 na 3 | miasta gromadzą korzyści ze zwiększonych rozmiarów W przypadku organizmów zwiększenie rozmiarów powoduje spowolnienie wewnętrznego zegara – im większy rozmiar, tym wolniejszy metabolizm, wolniejsze tętno i dłuższe życie – w przypadku miast większy rozmiar to większy koszt metaboliczny, nakład energetyczny na jednostkę wielkości i bardziej gorączkowe tempo życia. Aby nadążyć za wymaganiami metabolicznymi rosnące miasto musi nieustannie przyspieszać.
Organizmy żyjące wykazują ograniczony wzrost do optymalnej wielkości, miasta wykazują bezgraniczny, wykładniczy wzrost. Miasta muszą osiągnąć punkt, w którym będą zmuszone poruszać się nieskończenie szybko, aby utrzymać równowagę. Warszawa, to będzie piękna katastrofa? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | Arminius (25555 punktów) | długie trwanie miejskie | >miasta gromadzą korzyści ze zwiększonych rozmiarów W przypadku organizmów zwiększenie rozmiarów >powoduje spowolnienie wewnętrznego zegara - im większy rozmiar, tym wolniejszy metabolizm, >wolniejsze tętno i dłuższe życie - w przypadku miast większy rozmiar to większy koszt >metaboliczny, nakład energetyczny na jednostkę wielkości i bardziej gorączkowe tempo życia. Aby >nadążyć za wymaganiami metabolicznymi rosnące miasto musi nieustannie przyspieszać. > Organizmy żyjące wykazują ograniczony wzrost do optymalnej wielkości, miasta wykazują >bezgraniczny, wykładniczy wzrost. Miasta muszą osiągnąć punkt, w którym będą zmuszone poruszać >się>nieskończenie szybko, aby utrzymać równowagę. Warszawa, to będzie piękna katastrofa?
Jest jednakże na świecie sporo organizmów miejskich, które trwają już - z okresami naprzemiennego podupadania i prosperity- tysiące lat, o takich co trwają setki nie warto wspominać. Więc ten okres czekania na piękną katastrofę jak wyżej bywa niejednokrotnie bardzo wydłużony i nie jest wcale pewny.
|
|
 | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | Odp: długie trwanie miejskie |
>Jest jednakże na świecie sporo organizmów miejskich, które trwają już tysiące lat, czemu one sa odkopywane przez archeologów? w sensie czemu zapadaja sie pod ziemie?
>Więc ten okres czekania na piękną katastrofę jak wyżej bywa niejednokrotnie bardzo wydłużony i nie jest wcale pewny. rozumiem fenomen miast w starożytności, w kupie ucza sie, jeden od drugiego (np na jednej ulicy 15 szewców), przemysl (wynalazki) powstaja nowe idee, uniwersytety itp ale dzisiaj? nawet uniwersytet można skonczyc internetowo. Nie rozumiem czemu miasta rosna i rosna bez konca.
szukanie raju, moim celem
|
|
2 na 2 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) | Odp: Warszawa, to będzie piękna katastrofa? |
Warszawa jest mistyfikacją urbanistyczną, podobnie jak Gdańsk i co najmniej kilka innych miast polskich. Są to miasta sztucznie powiększane poprzez włączanie w ich granice pobliskich terenów zurbanizowanych i wiejskich. Duża liczba mieszkańców osiągana jest kosztem nieproporcjonalnego zwiększania powierzchni miasta, którego oddalone od siebie dzielnice są zupełnie niezintegrowane. Każdy, kto schodził Gdańsk pieszo, wie, co to za mistyfikacja. Podobnie Słupsk czy Wałbrzych. Warszawa powojenna to była od początku mistyfikacja urbanistyczna i demograficzna. Osiągnięto ten efekt poprzez uczynienie z Warszawy miasta tranzytowego i przesiadkowego i sztuczne rozszerzenie jej granic administracyjnych. Efekt? Wyspy miasta w morzu pustki, setki tysięcy studentów i pracowników opuszczających miasto w dni wolne... Po co to zrobiono? Dla celów propagandowych. To jest tzw. propaganda stołeczna, która za pomocą różnych mistyfikacji dąży do nadania stolicy statusu miasta o wyjątkowym, szczególnym znaczeniu. Takie zabiegi propagandowe są stosowane na całym świecie. ****** ******* PS. Chcesz mieć jasny umysł, słuchaj Papa Dance!  Daję cenny link: youtu.be/GrJh0WdK5NE
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
 | 3 na 3 | okragly (21676 punktów) | > Warszawa sztucznie powiększane poprzez włączanie w ich granice pobliskich terenów zurbanizowanych i wiejskich. Duża liczba mieszkańców osiągana jest kosztem nieproporcjonalnego zwiększania powierzchni miasta, codziennie widać ile przyjeżdża rano, pociągami, autobusami, autami. Mieszkania sa drogie w stolicy, kupuja w Płońsku i codziennie dojeżdżają
>nieproporcjonalnego zwiększania powierzchni miasta, którego oddalone od siebie dzielnice są zupełnie niezintegrowane. dlatego sie dziwie i nie rozumiem czemu to rosnie i rośnie
>Każdy, kto schodził Słupsk pieszo, wie, co to za mistyfikacja. Słupsk?
>Po co to zrobiono? Dla celów propagandowych. miasto stoleczne wielkosci Słupska byłoby lux
stolice zbudujmy w "chmurze"
szukanie raju, moim celem
|
|
|  | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Gdy miasto miało małą liczbę ludności lub się wyludniało, ratowano sytuację w statystykach poprzez tzw. rozwój terytorialny miasta. Rozwój terytorialny miasta to mistyfikacja urbanistyczna i propagandowa, mająca maskować mizerię demograficzną i finansową miasta. Aby ukryć fakt wyludniania się miast, włączano w jego granice pobliskie miejscowości. Kryje się za tym jeszcze jedna mistyfikacja - demograficzna. Na czym ona polega? Chodzi o rozpowszechnianie opinii, że ludności miastu faktycznie nie ubywa, lecz migruje ona na tereny podmiejskie, które w związku z tym należy włączać do miasta, ponieważ zamieszkujący je ludzie nadal związani są z miastem, z którego usług korzystają. Jest to mistyfikacja. Okazuje się, że otaczające większe miasta gminy wcale nie są tak ludne i zasobne, jak czasami to się przedstawia. W dodatku, ludność z terenów podmiejskich wcale nie korzysta z usług publicznych w mieście. Propaganda maskująca mizerię demograficzną krajów europejskich jest bardzo intensywna. Jest to propaganda piramidalna. ****** *******
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
| |  | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Inny aspekt tej propagandy, to mistyfikowanie tzw. aglomeracji. Próbuje się w ten sposób stworzyć wrażenie, że miasto stołeczne jest większe niż faktycznie jest. Ten sam chwyt wykorzystuje się w mistyfikowaniu tzw. dwumiast i trójmiast czy miejskich obszarów funkcjonalnych. W prasie i na mapie ładnie to wygląda, gorzej - gdy zobaczy się to na własne oczy. ****** *******
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
2 na 2 | hanging_bishop (1112 punktów) | Miasta są nawożone ludnością z zewnątrz. Poza tym, pokolenia przemijają. We wszechświecie tak skupia się materia. Drogi, autostrady, miasta, miasteczka, wsie... Wszystko to tworzy strukturę. Podobnie jak sieć neuronowa. Zdumiewające podobieństwo, lecz nie wyciągajmy pochopnych wniosków. Czarne dziury to będą ostatnie skupiska materii we wszechświecie wg. modelu zakładającego ciągła ekspansję. Idąc za tym, miasta mogą być ostatnimi skupiskami ludzi. Z jednej strony to dobrze, bo być może odetchną obszary wokół aglomeracji - wskrzesimy puszczę itd. Choć jeżeli ludności będzie tak przybywać... Są jednak pozytywne tendencje, w postaci niskiej dzietności w krajach rozwiniętych, co jednak uderzy w starszych - jedno, dwa, być może trzy pokolenia. Po czym sytuacja się unormuje.
Nie sądzę, że celem cywilizacji jest szczęście. Być może szczęście nielicznych... Nawóz to nawóz, nie prosił się by być nawozem, ale nim jest. Trochę użyźni glebę, część spłynie rowem melioracyjnym do pobliskiej rzeki.
Trzeba inwestować w naukę! To jedyna nadzieja.
|
|
 | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | >Miasta są nawożone ludnością z zewnątrz. same maja bardzo ujemny przyrost naturalny co świadczy o ich słabej żywotności
>We wszechświecie tak skupia się materia. Drogi, autostrady, miasta, miasteczka, wsie... Wszystko to tworzy strukturę. Podobnie jak sieć neuronowa. Zdumiewające podobieństwo, fraktale
>miasta mogą być ostatnimi skupiskami ludzi. miasta są nieplodne, żyja z pasożytnictwa
>niskiej dzietności w krajach rozwiniętych wiecej ludzi mieszka w nieplodnych miastach (chcesz być nieplodnym, zamieszkaj w mieście)
>Nie sądzę, że celem cywilizacji jest szczęście. Nawóz to nawóz, nie prosił się by być nawozem, ale nim jest. Trochę użyźni glebę, część spłynie rowem melioracyjnym do pobliskiej rzeki. w obozach koncentracyjnych kilku Niemców w karności trzymało 5000 więźniów
>Trzeba inwestować w naukę! To jedyna nadzieja. to bożek nie mowi prawdy, tylko to co chca elity, nauka uzasadnia ich decyzje, tak jak religia. Nauki spoleczne (w tym ekonomia oparta o darwinizm) to katastrofa, juz biblia lepsza
szukanie raju, moim celem
|
|
| finerbijk (17282 punktów) | > Organizmy żyjące wykazują ograniczony wzrost do optymalnej wielkości, miasta wykazują >bezgraniczny, wykładniczy wzrost. Że tak wiersznę: Póki nie wynalizą teleportacyi, końca nie będzie aglomeracyi. Jest też aspekt psychologiczny. W mieście i na przedmieściach możesz być wśród ludzi i sam, co bywa wadą i zaletą. W małych dziurach zawsze na widelcu. Nie każdemu pasuje.
|
|
 | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
>Jest też aspekt psychologiczny. W mieście i na przedmieściach możesz być wśród ludzi i sam, co bywa wadą i zaletą. W małych dziurach zawsze na widelcu. Nie każdemu pasuje.
Na małych wioskach ludzie też się nie znają. Chyba że podpadniesz - to co innego. ****** *******
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
|  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | >>Jest też aspekt psychologiczny. W mieście i na przedmieściach możesz być wśród ludzi i sam, co bywa wadą i zaletą. W małych dziurach zawsze na widelcu. Nie każdemu pasuje. > Na małych wioskach ludzie też się nie znają. liberalizm (indywidualizm wolność) poczynil spusztoszenie w mentalnosci wsi
>Chyba że podpadniesz - to co innego. w raju człowieka do pionu stawiał nie Bóg (nie było Boga), prawo (nie było prawa, policji, sądów, więzień)) a plotka
szukanie raju, moim celem
|
|
| Konowal (6291 punktów) | Warszawie jeszcze daleko do optymalnego rozmiaru - zaś pytanie podstawowe jaki to optymalny jest poziom? Myślę że jeszcze takiej wiedzy długo nie będziemy mieć.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
 | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | > Warszawie jeszcze daleko do optymalnego rozmiarunie sądze > jaki optymalny poziom?tak jak dzisiaj > Myślę że jeszcze takiej wiedzy długo nie będziemy mieć.to jest sprawa ekonomiczna, a więc matematyka -trzeba stworzyć wzór matematyczny > Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebietam gdzie socjalizm ludzie dłużej, w lepszym zdrowiu żyją np Kuba a USA dla mnie ustrojem optymalnym jest z raju poczęty komunizm o czym pisałem www.racjonalista.pl/forum.php/s,810529
szukanie raju, moim celem
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|