ludzie dopasowują obraz świata, w którym żyją do tego, jak czują się w danym momencie lub do tego, co robią. Na naszą percepcję wpływa wiele elementów i ciężko jest zdecydować, który z nich jest właściwy. "Internet" tutaj dolewa oliwy do ognia. W konsekwencji utrzymujemy sporo niezgodnych ze sobą elementów poznawczych. Czasami wygląda to tragikomicznie. Powiedziałbym, że nawet bardziej tragicznie niż komicznie.
Przykład jeden z wielu: UODO nie upatruje podstawy prawnej dla możliwości domagania się przez PocztaPolska danych osobowych ze spisów wyborców w poleceniu Prezesa Rady Ministrów, całkiem zresztą słusznie. Zamiast tego, UODO twierdzi, że "w obrocie prawnym istnieje rozstrzygnięcie organu administracji rządowej nakładające obowiązek", dla wykonania którego konieczne jest udostępnienie danych Poczcie.
|